maruda.r
25.06.10, 22:50
"Doświadczenia innych krajów pokazują, że po wprowadzeniu stawek za przejazd
co najmniej połowa ruchu tranzytowego ucieka z płatnych dróg."
*********************************
Zdaje się, że sprawę rozwiązałby obligatoryjna dopłata od ciężkiego transportu
umożliwiająca korzystanie z dróg płatnych. Swoją drogą to pomysł opłat za
obwodnice jest strzałem we własną stopę - wolę gnić w śródmiejskim korku, niż
w gnić w korku przed bramką, za którą będę musiał jeszcze dopłacać. Przejazdy
obwodnicami nie dają aż tak wielkiego zysku w czasie ze względu na większą
zazwyczaj drogę do pokonania - jednak jedziemy i nie musimy się zatrzymywać,
co jest niewątpliwie sytuacją komfortową dla kierowcy.
Wydawałoby się, że dla Garbarczyka trzy lata, to wystarczająco długo, by się
ogarnął i rozeznał w materii, którą zarządza. Może ta funkcja po prostu go
przerasta?