Przywódcy G20 zastanowią się, jak utrzymać wzro...

26.06.10, 10:49
Witam....

Ja to się tylko trochę znam na....ale Swoje powiem.

Jestem zwykłym,szarym człowiekiem przez chorobę wyrzuconym w
zasadzie na margines człowieczeństwa
.Jestem poza sferą
produkcyjną bez szans na powrót do niej z uwagi na wiek i rozliczne
choróby mnie nękajace.
Jestem ostatnim człowiekiem,który miałby prawo coś doradzać wielkim
tego Świata i z którego zdaniem ONI by się liczyli.Jestem tego
absulutnie świadom.

Moim zdaniem znowu "góra urodzi mysz".Dobrze będzie jeżeli uda
się uzgodnić KONIECZNOŚĆ KONTROLI RYNKÓW FINANSOWYCH,
które do
tej pory chyba były poza wszelką kontrolą ze wszystkim
konsekwencjami z tego wynikajacymi.
Obecny system na Świecie moim skromnym zdaniem to:

SOJALIZM DLA BOGATYCH I DZIKI KAPITALIZM DLA CAŁEJ OLBRZYMIEJ
WIĘKSZOŚCI
.
Należy to tłumaczyć mniej więcej tak.W przypadku niepowodzeń
bogatych,wynikajacych z ich bezgranicznej chciwości należy im
pomagać z publicznej kasy.Dla reszty pieniędzy już brak i muszą
radzić sobie sami,byle zgodnie z obowiązującym prawem.Bogatych to
prawo nie dotyczy.Są ponad nim.

USA optuje za stymulacją wzrostu gospodarczego.UE wręcz
przeciwnie,za ograniczaniem wydatków z publicznej kasy.
Bliższa
mi jest opcja USA ale i w strategii UE można dostrzec ziarno
rozsądku.Rzecz w tym co powinno podlegać cięciom?!.To wymaga bardzo
głębokiego namysłu i tzw.zgody społecznej.
Jest to pokłosie wojny jaką ze sobą toczą Dolar USA vs.Euro.
Reszta Świata kibicuje to jednym,to znowu drugim,a głównym arbitrem
moim zdaniem są Chiny,od których zależy moim zdaniem wynik tego
pojedynku.


Szczyt zapewne ku mojemu rozczarowaniu skończy się jakimś
enigmatycznym dokumentem
,który będzie można interpretować jak
komu wygodnie.Dokument ten nie będzie wiązać rąk nikomu z
wielkich.Ot zwykłe ble..ble..ble...Po uściskach i sztucznie
radosnych minach,uczestnicy solennie zapewnią,że spotkają się za rok
w równie uroczym i pilnie strzeżonym miejscu.

To niby NIC ale dobre i to.
    • mazbip Skonczy sie tak jak zawsze sie konczylo, wojna. 26.06.10, 20:38
      Zaden system nie moze w nieskonczonosc rosnac. Systemy, ktore chca sie
      zachowac musza znalezc sie w stanie rownowagi. Najwazniejsze w tych systemach
      sa systemy kontrolne, ktore nie pozwalaja na nieograniczony wzrost. Jakie sa
      skutki gdy te systemy zawioda widzimy np. na przkladzie raka niszczacego
      organizm, lub naszego obecnego systemu finansowego. Jedyna metoda ktora
      pozwalala na to ze przez dlugi okres czasu system kapitalistyczny osiagal
      wzrost, byla metoda niszczenia tego co sie juz mialo i rozpoczynanie od nowa.
      Po II WS USA i Europa Zach. wykazywaly niesamowity wzrost swoich gospodarek,
      cuda ekonomiczne. Rzady krajow kapitalistycznych, przede wszystkim USA beda
      musialy zastosowac te metode powtornie. Jest to zreszta nie tylko moje zdanie
      ale takze zdanie znanego ekonomisty Marc Faber. Znany pod pseudonimem Dr. Doom
      przepowiedzial pekniecie kilku baniek spekulacyjnych w ostatnich kilkunastu
      latach. Wydaje sie ze zrodlem jego sukcesu jest nie uleganie trendom i odmowa
      dzialania w interesie grup interesu, ale zimna i doglebna analiza sytuacji
      ekonomicznej poszczegolnych krajow. W swoim wywiadzie dla NZZ:
      www.nzz.ch/finanzen/webtv/impulse_juni_2010_1.5817936.html?video=1.6209798
      uwaza ze jedynym wyjsciem z obecnego kryzysu bedzie nastepna (globalna?) wojna.
    • felusiak1 Re: Przywódcy G20 zastanowią się, jak utrzymać wz 26.06.10, 21:08
      europejczycy zorientowali sie, że wiosłują w kierunku wodospadu
      i postanowili przestać wiosłować, zawrócić i póki jest to jeszcze możliwe uniknąć upadku w odchłań. obama z drugiej strony wiosłuje ze zdwojoną energią w kierunku przepaści i ma za złe europejczykom, że
      nie chcą płynąć w obranym przez niego kierunku. nawet krugman i soros zachęcają europejczyków do samobójstwa.
      rzecz jasna masz rację, że skończy sie na niewiążącym oświadczeniu.

      ps. sektor finansowy był i jest regulowany i nie ponosi winy za kryzys. to rząd usa ponosi winę, gdyż zmusił banki do pożyczania niezdolnym do spłaty i gwarantował jakość kredytobiorców. robi to w dalszym ciagu. zastanawiajace, że u mnie w texasie nie ma problemu z bankami. pewnie wine ponosi lokalne prawo, które nakłada obowiązek posiadania downpayment. właśnie przepycha się nową ustawę reformującą system ale nie dotyka ona sprawców załamania, freddie mac i fannie may, które do tej pory otrzymały od podatnika 150 mld dolarów i proszą o dodatkowe 15 mld. końca nie widać.
      pan faber przewiduje znakomicie chociaż często ma problem z określeniem przewidywań w czasie. w 1999 stracił fortunę na błednej przepowiedni NASDAQ. nie polegałbym na wieszczach przyszłości.
      uwazam to za szarlatanerię.
      • mazbip Re: Przywódcy G20 zastanowią się, jak utrzymać wz 26.06.10, 22:31
        Pozwole sobie na mala dyskusje. Masz racje ze to rzad USA ponosi
        odpowiedzialnosc, ale kto mowi temu rzadowi co ma robic. Juz przeciez B. Clinton
        ratowal za pieniadze podatnika hedge fond zalozony przez laureautow tzw.
        "Nagrody Nobla z Ekonomii" bo wg. niego mogloby to skutowac kryzysem calego
        systemu finansowego. O ile sie dobrze orientuje to chyba najczestszym powodem
        rezygncji kandydata do urzedu prezydenta USA jest to ze nie dolal zebrac
        odpowiednich funduszy na kampanie wyborcza. Nas podatnikow ratowanie UBS
        kosztowalo 80 mld frankow. Oficjalna przyczyna ktora miala doprowadzic do tej
        tragiczej sytuacji UBS byl brak mechanizmow kontrolnych. Obecnie duzo sie
        dyskutuje o wprowadzeniu mechanizmow kontroli, widzac jedank opor grup interesow
        duzo nie mozna sie spodziwac, szczegolnie jezeli byly czlonek rzadu (Bundesrat)
        zostal prezesem rady nadzorczej i najwyzazniej broni tych, ktorzy poprzednio
        kierowali tym bankiem. Mysle ze nie chodzi tutaj o przepowiednie, szczegolnie
        ograniczajace sie tylko do sektora finansowego lub nawet ogolnie ekonomii. Mysle
        ze mamy obecnie kryzys systemu, jak takie kryzysy sie z reguly konczyly to
        wystarzy otworzyc podrecznik historii i wyciagnac odpowiednie wnioski. Jezeli
        popatrzymy na tzw. systemy demokratyczne w XX wieku, to politycy z reguly
        twierdzili ze nie chca wojny, a mimo wszystko do tej wojny doprowadzili. W epoce
        broni atomowej skonczylo sie jak narazie na Afganistanie i Iraku. Amerykanie
        maja teraz powazny problem. W przciwienstwie do ekonomii zach. europejskiej lub
        japonskiej, nie kontroluja militarnie ekonomii chinskiej. W Chinach nie ma ani
        jednej amerykanskiej bazy militarnej.
        • felusiak1 Re: Przywódcy G20 zastanowią się, jak utrzymać wz 27.06.10, 05:34
          administracja działe zgodnie z prawem uchwalonym przez kongres.
          gdzie nie spojrzeć rządy ingeruja w sprawy gospodarcze z opłakanym skutkiem. potem mówi się nam, że kapitalizm zawiódł i koniecznie potrzebna jest wieksza kontrola rzadu nad gospodarką co owocuje jeszcze wieksza ingerencją. rzecz jasna sytuacja musi sie powtórzyć
          po czym usłyszymy, że system zawiódł i tak w koło macieju.
          dla lewicowych polityków gospodarka była i jest drugorzędna. stała się dla nich jeszcze jednym sposobem do kontroli nad wyborcami w sposób aby zapewnić sobie wyborcze zwyciestwo.
          tak, wyborcze zwyciestwo i słodki smak władzy wywołał zaćmę.
          • mazbip Re: Przywódcy G20 zastanowią się, jak utrzymać wz 27.06.10, 10:31
            Od okolo 30 lat obserwujemy ciagle zmniejszajaca sie kontrole rzadow nad
            gospodaka. Trudno tez nazwac rzady amerykanskie rzadami lewicowymi. Do Wielkiego
            Kryzysu doszlo wlasnie dlatego ze nie bylo kontroli i New Deal wprowadzil
            wlasnie mechanizmy kontrolne, ktore w USA np. byly w tych ostatnich 30 latach
            stopniowo likwidowane. Po Drugiej Wojnie Swiatowej mielismy bardzo szybki rozwoj
            w Europie Zach. z wiekszoscia bankow w reku panstwa jak rowniez duzej czesi
            przemyslu ciezkiego znacjonalizowanego po tej wojnie. W latach 80tych, gdy
            zaczeto glosic polityke neo-liberalizmu/ neo-konserwatyzmu
            (Thatcher/Reagan)ludziom w Europie Zach. zylo sie wysmienicie. Problemem bylo
            nie to ze ludziom grozila bieda, ale to ze kapitalisci notowali coraz mniejszy
            zysk i wzrost. Wzrost za wszelka cene, inaczej system sie zawali. W Szwecji pod
            rzadami socjalistow ludzie cieszyli sie przez caly XX wiek najwyzszym standardem
            zycia na swiecie. Do tego potrzebne jest jednak monokulturowe, homogenne,
            solidarne spolecznstwo, co jest dokladnie przeciwnoscia tego co mamy w USA.
            Przypominam sobie gdy w okresie poczatkow Reagan'izmu jakis amerykanski socjolog
            powiedzial ze aby ta polity powiodla sie potrzebne jest aby wszyscy ludzie na
            swiecie zachowywali sie i mysleli tak jak US Amerykanie. Wtedy zaczela sie tez
            duza kampania na rzecz multikulturalnego spoleczenstwa (nie ma multikulturalnego
            spoleczenstwa, moze byc tylko multikulturalna ludnosc).
            Wladza polityczna i wladza ekonomiczna sa nierozdzielne, ta prosta zasade znal
            kazdy suweren od tysiecy lat. Polityka neo-liberalna prowadzona byla pod haslem:
            cala wladza w rece rad, rad nadzorczych. Wladza polityczna bez wladzy
            ekonomicznaj jest nic nie warta. Jest ona wtedy tylko parawanem za ktorym
            panstwem steruja ci, ktorzy ja rzeczywiscie posiadaja.
    • kylax1 To sie nazywa wymierajace spoleczenstwa Zachodu. 27.06.10, 02:16
      Nie macie dzieci, czy macie tylko jedno, to pretensje do siebie. Przyroda nie
      znosi prozni. Na miejsce Zachodu czekaja inni.
    • kakanek81 Przywódcy G20 zastanowią się, jak utrzymać wzro... 27.06.10, 02:24
      Wojna wydaje się być najprostszym,historycznie udokumentowanym
      rozwiązaniem.Może do niej dojść ale nie musi.Moim zdaniem Świat w
      dobie globalizacji nie bardzo może sobie pozwolić na globalny
      konflikt.W UE zarzewia wojny nie widać.Wojny rzeczywistej pomiędzy
      USA i UE sobie nie wyobrażam.Toczy się zażarta wojna ekonomiczna,w
      której przegrywają moim zdaniem USA dlatego,że przeniosły gross
      swojej realnej gospodarki poza obszar USA zostawiając sobie ważne z
      punktu widzenia interesów USA dziedziny.
      Są jednak zwykli obywatele,którzy MUSZĄ gdzieś pracować.Stopa
      bezrobocia w USA jest najwyższa od czasu II wojny światowej co
      niesie pewne implikacje,bo np.wpływa na poziom konsumpcji,której
      wzrost może nastąpić tylko na wskutek dalszego zadłużania się ludzi.

      Moim zdaniem na razie globalny konflikt nam nie grozi.Para będzie
      upuszczana w lokalnych wojenkach,które z rozmysłem przy całej
      medialnej wrzawie i światowym oburzeniu i potępieniu,będą wzniecane.

      Bałbym się tylko Chin.One są jak dla mnie nieprzewidywalne.Moim
      zdaniem na najbliższe 20 lat mamy spokój,a jak Chiny już będą
      światowym liderem,to może dogadają się z USA tak jak to już było
      wcześniej z ZSRR i będzie militarny pat i nowy światowy dwubiegunowy
      ład.(ale mi się zrymowało :-)].
    • rockville Przywódcy G20 zastanowią się, jak utrzymać wzro... 27.06.10, 03:36
      Ci sami ludzie, ktorzy doproeadzili Swiat do upadku gospodarczego
      teraz beda naprawiac... Smieszne !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja