Hausner: Mogę wpaść w irytację, ale nie w depre...

IP: *.acn.waw.pl 12.07.10, 21:34
ciekawy wywiad. Kwestia prywatyzacji jest kluczowa! polecam ten filmik, który to potwierdza
    • lecimytupolewem hausner, kołodko, belka, balcerowicz, etc., etc. 19.07.10, 08:58
      te gwiazdy narobiły w Polsce takiego syfu, zę prapraprawnuki będą o tym pamiętać.
      Jedynie za rządów PiS polska gospodarka i zadłużenie rokowały lepszą przyszłość.
      • Gość: ???? naprawdę wierzysz w to, co piszesz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.10, 09:44
        > Jedynie za rządów PiS polska gospodarka i zadłużenie rokowały lepszą przyszłość

        PiS odziedziczył gospodarkę w dobrym stanie po poprzednikach. Poza tym polityka ma na nią wpływ w długim okresie czasu. Działania rządu odbijają się na gospodarce w perspektywie kilku lat, a nie miesięcy! Jesteś albo ttalnym ignorantem albo propagandystą z PiS.
        • jurek7 Re: naprawdę wierzysz w to, co piszesz? 19.07.10, 10:00
          Gość portalu: ???? napisał(a):

          > > Jedynie za rządów PiS polska gospodarka i zadłużenie rokowały lepszą przy
          > szłość
          >
          > PiS odziedziczył gospodarkę w dobrym stanie po poprzednikach. Poza tym polityka
          > ma na nią wpływ w długim okresie czasu. Działania rządu odbijają się na gospod
          > arce w perspektywie kilku lat, a nie miesięcy! Jesteś albo ttalnym ignorantem a
          > lbo propagandystą z PiS.

          Albo, co najbardziej typowe, jedno i drugie łącznie :)
          • rydzyk_fizyk Kasa z prywatyzacji kiedyś się skończy 19.07.10, 10:33
            Dobrze, że ktoś to wyraźnie mówi.
    • z_uk Skazany na umacnianie 19.07.10, 09:04
      Wlasnie to widac od paru dni po kursie...
    • black_halo Hausner: Mogę wpaść w irytację, ale nie w depresję 19.07.10, 09:24
      Alez oczywiscie, ze reforma KRUS i wiek emerytalny sa kluczowe i
      treba to zrobic juz terazn powiedziec "drodzy obywatele - powli
      bedzimy zwiekszali wiek". Nie mowie, ze naraz wszystkim bez wyjatku
      ale niech bedzie, ze osoby, ktore maja wiecej niz 55 lat popracuja
      chocby 3 miesiace dluzej. Osoby, ktore maja np. miedzy 50 a 54 - pol
      roku czy rok dluzej. Da sie zrobic bez wiekszych kosztow spolecznych.
      W KRUSie powinny stopniowo podwyzszac skladki - teraz jest 250 na
      kwartal - mozna zrobic 100 miesiecznie, potem 120, potem 150 az
      dojdzie sie powiedzmy do poziomu takie, ze uda sie obnizyc skladki na
      ZUS.
      • Gość: EP Re: Hausner: Mogę wpaść w irytację, ale nie w dep IP: *.icpnet.pl 19.07.10, 10:04
        Problem w tym, że zwiększenie wieku emerytalnego i likwidacja krus (lub zwiększenie składek krus) to nic innego tylko wzrost obciążeń obywateli i wzrost redystrybucji dochodów. Czyli zamiast ciąć wydatki zwiększa się obciążenia. To prosta droga do ucieczki kapitału, zwiększenia szarej strefy i pogłębienia spadku dochodów budżetowych - a więc pogłębienia deficytu.

        Doskonałe rady. Tak trzymać. Chętnie popatrzę jak debile rozwalają gospodarkę.
        • Gość: www Re: Hausner: Mogę wpaść w irytację, ale nie w dep IP: *.dclient.hispeed.ch 19.07.10, 10:24
          Zwiekszenie wieku emerytalnego w naszym systemie to nie wzrost rozdawnictwa bo
          stosunkowo duzo odkladasz dla siebie na swoim indywidualnym koncie i chwala za to.

          Jesli chodzi o KRUS to rozdawnictwo jest teraz, kiedy miasto doklada do
          rolnictwa. Prawda jest taka, ze ludzi na wsi jest za duzo i musza sie przeniesc
          do miast. Oczywiscie musi sie dziac to powoli i musi w tych miastach byc praca.
          I dlatego trzeba wlasnie powoli podnosic krus i wprowadzac opodatkowanie
          rolnikow i slabsi beda padac.

          • Gość: EP Re: Hausner: Mogę wpaść w irytację, ale nie w dep IP: *.icpnet.pl 19.07.10, 11:29
            Zwiększenie jakichkolwiek składek, dłuższe ich płacenie to wzrost
            obciążeń. Budżet będzie pochłaniać więcej niż do tej pory. Wydawać
            też będzie więcej bo nie po to ściąga te pieniądze od obywateli by je
            trzymać na ich "indywidualnych kontach", ale by móc pokryć wszelkie
            bieżące wydatki, których pokryć z dochodów do budżetu nie jest w
            stanie co roku od kilkunastu lat (jedyna i ostatnia nadwyżka finansów
            miała miejsce gdy Balcer miał wpływ na politykę fiskalną).

      • manicstreetpreachers i znów wieś kontra miasto... :( 19.07.10, 10:48
        Drobne sprostowanie nie 250 zł a 321 zł. Wiem, wiem tak czy owak, to
        niewiele w poprównaniu z ZUS-em, ale jako osoby mieniące się za
        inteligentne sprawdzajmy jak coś piszemy.

        Kolejny znaFca chcący podwyższac obciążenia chłopu żeby można było
        obniżyc miastu...
        Wstyd!
        Wyszło szydło z worka. Nie chodzi o to żeby samemu do czegoś dojśc
        tylko żeby sąsiadowi ze wsi ostatnia krowa zdechła...
        • black_halo Re: i znów wieś kontra miasto... :( 19.07.10, 11:23
          Pewnie, najlepiej dac rolnikowi co 150 hektarow i tysiac krow i niech
          dalej placi 351 zlotych na kwartal. A ty czlowieku miastowy plac na
          zusy, krusy, podatki, akcyzy, vaty i zdychaj.
      • Gość: gugcia0 black halo,skladka miesieczna do KRUS to juz 100 z IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.07.10, 10:59
        miesiecznie,mozna ja zwiekszyc,tyle,ze da to nie za wiele, bo 800
        mld zl dlugu i 100 mld zl deficytu panstwa oraz planowane 300 mld zl
        doplat do ZUS tym sie nie zalatwi.KRUS to jakies magiczne zaklecie
        wszystkich ekspertow i 100% mieszczan,ktorzy mysla,ze jedyna
        przeszkoda do osiagniecia raju na ziemi w Polsce jest ograniczenie
        KRUS.Jest to czysta fikcja, a potrzeby reform sa inne i ciecia musza
        przyniesc setki miliardow oszczednosci.Dotacja roczna do KRUS wynosi
        15 mld zl, zalozmy,ze obciazymy wiekszymi skladkami polowe rolnikow,
        tych bogatszych,OK,oszczedzimy moze 3, moze 5 mld zl.I tyle, i
        koniec.Tu temat KRUS sie konczy , atemat znalezienia setek mld
        oszczednosci zostaje.Rzad i eksperci nie chca mowic ludziom w
        miastach rzeczy nieprzyjemnych,bo to wlasnie miasta na PO glosuja,
        wies glosuje na PSL, ostatnio na SLD i PiS.A to wlasnie w miastach
        nastapi najwieksze uderzenie,podniosa skladki rentowe,podniosa
        podatki od uzytkowania gruntow,obetna dotacje na rozne miejskie
        instytucje,zwolniona zostanie czesc administracji,nie podniosa
        pensji w budzetowce,podniosa ceny pradu,gazu,paliw,akcyze na tyton i
        alkohole.Wielkie ciecia beda w wojsku,moga wprowadzic nowe zasady
        emerytalne dla sluzb mundurowych,wymiaru sprawiedliwosci.Uderza w
        prywatne firmy,odbiora auta z kratka,odpisy na auta i paliwo we
        firmach.W skrajnej sytuacji moga podniesc VAT lub akcyze na paliwo,
        jak to trzeba bylo zrobic ostatnio w Rumunii.To beda dopiero ostre
        sprawy,o ktorych sie nie mowi, na razie.Co do zlotego to mam
        odwrotne zdanie niz pan Hausner,euro bedzie sie oslabiac,caly region
        srodkowo-europejski bedzie sie oslabiac,Wegry od soboty maja zerwane
        rozmowy z MFW,jestesmy w strefie ryzyka, bez wzgledu na nasze
        krajowe zaklecia globalni gracze widza nas w rownym szeregu z
        naszymi sasiadami, nie beda ryzykowac wielkich inwestycji w
        zlotych,poza tym nie ma u nas jakis wielkich biznesow do
        zrobienia,banka na nieruchomosciach pekla, ceny leca w dol, ludnosc
        coraz mniej kupuje,prywatyzacja nie jest wielce atrakcyjna,ostatnie
        spadki Tauronu na samym wejsciu na gielde i dalszy spadek calej
        gieldy nie rokuja w Polsce jakis kokosowych biznesow. Nie wiem skad
        pan Hausner i reszta eksertow biora te pewnosc ,ze zloty sie bedzie
        stale umacnial, gadaja to od roku,ze 3,80 zl za euro to juz,juz,
        jest to np. ulubiony poziom kursu wg.p.Petru, i nic. zloty juz byl
        na 4,20 zl za euro ( w lutym 2009 nawet 4,90 zl za euro), frank juz
        byl po 3,15 zl, a jak wegierski gulasz nadal nie bedzie smakowal
        inwestorom to i zloty z forintem w dol poleci.Mysle,ze realny poziom
        to jakies 4,20 do 4,40 dla zlotego w relacji do euro.Czekam az rzad
        i jego eksperci, np.p.Hausner zaczna mowic kokretnie ile i gdzie
        bedzie sie ciac, a ciac to trzeba na setki mld,sam KRUS niczego juz
        w Polsce nie zalatwi,to bajki.
        • black_halo Re: black halo,skladka miesieczna do KRUS to juz 19.07.10, 11:28
          Nawet 3-5 miliardow oszczednosci zlotych rocznie to juz cos. Brakuje
          nam autostrad i infrastruktury w ogole. I nikt nie mowi tylko o KRUS
          ale tez zrownanie wieku emerytalnego. Tobie sie wydaje, ze jak ktos
          popracuje kilka miesiecy dluzej to zadna oszczednosc dla panstwa ale
          jak sie zbierze wiecej takich, ktorym emerytury zacznie wyplacac sie
          pozniej to bedzie oszczednosc. Jak sie troche ograniczy rozdmuchana
          administracje, dotacje dla wojska, gornikow i hutnikow, wczesniejsze
          emerytury gornicze i wojskowe zostana zlikwidowane to sie nazbiera.
          Niech mi tylko nikt nie krzyczy, ze policjant w wieku 50 lat nie
          bedzie dal rady biegac za przesepcami - jego powinnoscia jest
          utrzymywac sie w dobrej formie to raz a dwa, ze po 15 latach sluzby
          mozna go przeniesc do papierkowej roboty w policji. Policjant na
          wczesniejszej emeryturze jakos nie ma problemu z dorabianiem w
          ochronie.
    • Gość: karol Silny PLN"miarą powodzenia i sukcesu" hahahahaha IP: *.bredband.comhem.se 19.07.10, 10:00
      Chyba stopniem panicznej WYSPRZEDAŻY majątku narodowego???
      • Gość: logik taki wywiad to dowód, że zbliżamy się do przepaści IP: *.e-wro.net.pl 19.07.10, 10:16
        taki wywiad to dowód, że zbliżamy się do przepaści
        Złotówka leci na pysk, zaraz agencje ratingowe obniżą notowania dla
        Polski. Wyjdzie to, o czym wiadomo od dawna. POLSKA JEST
        BANKRUTEM.

        Czym my się róznimy od Grecji czy Wegrów? No , Grecja ma wyspy a my
        nie mamy NIC.
        Węgry są małe, można im trochę dodrukować Euro, a Polsce? NIC!
        hahahaha!
        To już koniec!
        • Gość: spanki_00 Re: taki wywiad to dowód, że zbliżamy się do prze IP: *.era.pl 19.07.10, 10:27
          Węgry nie mają euro.
        • Gość: karol PLN będzie silny bo BANKRut zwany Polską IP: *.bredband.comhem.se 19.07.10, 11:04
          ma OLBRZYMIE zapotrzebowanie na pożyczki. Związane jest to z olbrzymimi
          kosztami spłaty długu oraz GIGANTYCZNYM deficytem!!/ tylko deficyt ZUSu wynosi
          ca 80 MILIARDÓW Rocznie/.
          Polecam:
          www.nytimes.com/2010/03/12/business/global/12pension.html?_r=1
          Za to aby "inwestor" z Nowego Jorku kupił polskie np. obligacje trzeba słono
          zapłacić podwyższając stopy procentowe, tak więc znowu wzrost
          kosztów obsługi, stagnacja, wzrost bezrobocia itd.

          PS
          Specjaliści z giełd nie są głupi i tak długo kupują polskie
          papiery jak długo Polska "prywatyzuje" tj. ma spore rezerwy walutowe.
          Pytanie kto nam coś pożyczy kiedy już nie będzie żadnego zabezpieczenia??
    • Gość: chinol Wdajność pracy ma rosnąć... IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.10, 10:38
      ...szybciej niż płace! He he... Chcieliśmy mieć drugą Japonię, Irlandię...A
      będziemy mieć drugie Chiny. Pięknie, kruwa, pięknie!
      • Gość: gugcia0 zloty skazany na umocnienie to dobry zart, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.07.10, 11:50
        szczegolnie dzis z rana, gdy leci na leb na szyje wraz ze swoim
        bratem forintem.Panie Hausner, pisanie bajek to dobre zajecie, ale
        takich dla dzieci,moze maja jakies oferty dla pana w wydawnictwach
        dla dzieci, bo do walut i trendow gospodarczych to cos pan reki nie
        masz, zreszta jak reszta naszych super ekspertow, np. p.Petru od
        roku uparcie mowi,ze za dwa dni zloty bedzie po 3,80 zl za euro, a
        jest jakos tak w okolicach 4,14 do 4,20 zl za euro.A bedzie nizej,
        4,50 zl za euro to calkiem mozliwy poziom, nawet w tym roku.
    • Gość: karol Hausner: Mogę wpaść w irytację, ale nie w depresję IP: *.abc.com.pl 19.07.10, 11:40
      w wielu przypadkach podwyzka kursu walut jest tragedia np dla ludzi
      majacych kredyty lecz ja nie posiadam kredytów ale za to mam lokaty
      walutowe założone minnym i w noblu i jestem dumny z takiej
      tenbdencji moja kasa rośnie a ja sie ciesze bo w sumie opłaciło mi
      sie to bardziej niz na funduszach
    • mikan11 Czy ktoś wie, co oznacza informacja 19.07.10, 11:46
      o 4 % wzrostu PKB. Czy w tych 4 procentach wzrostu uwzględniona jest inflacja
      wynosząca ca 3 % PKB i odsetki od długu publicznego w tej samej wysokości.
      Jeżeli tak, to wzrost brutto musiałby wynosić 10% (4+3+3), jeżeli nie, to
      wzrost netto wynosiłby -2% (4-3-3).
      • Gość: €€ Re: Czy ktoś wie, co oznacza informacja IP: *.chello.pl 19.07.10, 12:21
        USA -bankrut a dolar do końca roku 2010 -7zł a tylko dlatego że
        złotówka jest ze złota.
    • 1stanczyk Nie slyszalem by w tej kolorowej reklamie 19.07.10, 13:18
      w stylu zachodnim dla odmóżdżonych półgłówków wspomniano jakim kosztem to
      wszystko się "odbywa".

      Około dwóch milionów (według szacunkowych ocen) emigrantów (głównie młodych i w
      związku z tym starzejące się społeczeństwo), około tysiąca miliardów złotych
      długów, wyprzedane za pól darmo istotne z punktu widzenia kształtowania dynamiki
      naszego rozwoju rynki ....

      Dobrze marketingowo bo kolorowo (wizualnie)zrobiona reklama nie zmieni danych
      statystycznych, podobnie jak liczne kolorowe sklepowe "markowe" wystawy będące
      dla naszego odmóżdżonego półświatka półinteligencji wyznacznikiem "postępu" w
      naszym kraju nie uczynią z nas Europejczyków.

      Re: Hausner: Mogę wpaść w irytację, ale nie w dep
    • Gość: traktorzysta Hausner: Mogę wpaść w irytację, ale nie w depresję IP: *.220.119.30.dsl.dynamic.eranet.pl 19.07.10, 13:23
      A jak się łata deficyt budżetowy. Polecam, szczególnie
      plik xls do ściągnięcia
    • buj_w_chucie Na forum wszyscy madrzy 19.07.10, 13:58
      W jak raz na cztery lata mozna zadecydowac czy dalej chcemy sie zadluzac czy tez
      nie, to 98% glosujacych wrzuca do urny kartki z zaznaczonym "tak".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja