Balcerowicz: rząd powinien ograniczać wydatki, ...

    • Gość: Marek Albo wprowadzić - moje marzenia IP: *.aster.pl 05.08.10, 23:09
      A mi się marzy i wyobrażam sobie staruszka w szpitalu, który pod koniec 90
      letniego ateistycznego życia chce się pogodzić z Chrystusem. Wysyła więc
      maila z zapytaniem ofertowym do wszystkich kościołów chrześcijańskich o
      przedstawienie oferty na ostatnie namarszczanie.
      I Otrzymuje
      <oferta na ostatnie namarszczenie>
      - kościół katolicki - 200 zł + VAT
      - kościół prawosławny - 170 zł + VAT
      - kościół ewangelicki- 150 zł + VAT
      - kościół wolnych chrześcijan -120 zł + VAT
      ....
      - kościół jehowych - 50 zł + VAT
      O, dobra oferta kościoła jehowych myśli staruszek i zamawia usługę.
      Po zakończonej usłudze młoda, miła blondynka, kapłanka kościoła jehowych pyta.
      - Wystawić paragon czy fakturę? Płatne gotówką, kartą czy na raty?
      Po opłaceniu kartą staruszek na zakończenie pyta.
      - przepraszam ale zapomniałem spytać. A jaką dajecie gwarancję ?

      :):)
      Oto rewolucja w usługach duchowych
    • bena1209 Balcerowicz: rząd powinien ograniczać wydatki, ... 05.08.10, 23:11
      wydaje mi sie ze wystarczyłoby rozprawić sie z konkordatem, zlikwidować diety
      poselskie dla darmozjadów, ograniczyć biurokrację i bylibyśmy pionierem finansjery
    • lysy-1 Balcerowicz: rząd powinien ograniczać wydatki, ... 05.08.10, 23:13
      Ta kanalia jaką jest Balcerowicz niech zacznie od siebie i odda pół pensji na
      rzecz budżetu Polski patałach i cham obleśny ty Żydzie jeden spieprzaj do Izraela
    • Gość: wdr fiutka niech sobie skraca a nie macierzyński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.10, 23:17
      pieniądze można zabrać z MON, armia i tak jest za duża. każdy kto chce być
      zawodowym żołnierzem powinien odbyć jeden sezon w afganistanie. tak szybko
      zredukujemy armię do 30000 a reszta cykorów niepotrzebna (oszczędności to
      ponad 10 miliardów)
      pieniądze też można znaleźć znosząc winiety na autostrady dla tirów (do
      których dopłacamy coraz więcej) i wprowadzając satelitarny system poboru opłat
      od samochodów dla wszystkich dróg, żeby nie uciekali z autostrad w opłotki
      no i zrównanie wieku emerytalnego to konieczność
    • Gość: Michał wywalić klechów ze szkół i z 1 mld do przodu IP: *.toya.net.pl 05.08.10, 23:21
      Dlaczego w tym kraju tak łagodnie obchodzi się z tymi czarnymi
      sempami następnie opodatkować tacę i przestać odprowadzać zus za
      klechów następny 1 mld - ograniczyć misje wojskowe - obciąć kasę
      białym kitlom i tak nie leczą tylko pozorują na państwowych
      posadach - uszczelnić przepływ pieniędzy które wychodzą za granicę
      vide google płacę za reklamy a fakturę mam z irlandi chyba coś jest
      nie tak
    • Gość: Macho Re: Balcerowicz: rząd powinien ograniczać wydatki IP: 83.1.102.* 05.08.10, 23:30
      Dlaczego nic nie mówi się o tym, by zwiększać dochody budżetu w najbardziej
      naturalny sposób: przez produkcję i eksport.
    • burakcwiklowy Balcerowicz: rząd powinien ograniczać wydatki, ... 05.08.10, 23:32
      Balcerowicz musi odejść! Nauczyciel
    • niegracz Re: Balcerowicz powinien ograniczać wydatki 05.08.10, 23:34
      obciąć pensję ekonomistom
      lub obłożyć ich wyższym podatkiem
      także to samo z bankowcami
      analitykami giełdowymi

      a że to potężna rzesza
      to i budżet podratują
      a beda mniej szkodzic

    • Gość: gość Obniżyć akcyzę na wódę i faje !!!! IP: *.acn.waw.pl 05.08.10, 23:35
      6 mld z likwidacji ulgi na dzieci i 0,4 mld z likwidacji ulgi internetowej???
      Pomyśl człowieku o przyroście naturalnym.
      Weźcie się lepiej za akcyzę na wódkę i papierosy - ostatnio PODWYŻSZONA akcyza
      na fajki dała 4 mld STRAT !!!!!!!
    • Gość: zwolniony DZ-IE-KU-JE-MY IP: 109.243.171.* 05.08.10, 23:37
      Prosimy o jeszcze.
    • Gość: marcko balcerowicz jest pachołkiem niemców, IP: *.ssp.fi 05.08.10, 23:44
      „jego” fundacja FOR wspiera od lat sąsiadów oraz antypolskiego
      tuska. PO wygrywało wybory przede wszystkim dzieki tej fundacji.

      Dziwię się, jak mozna było zmanipulować tyle wyborców i kto jeszcze
      wierzy POszustów. Chyba nie nauczyciele i nie ci którzy będą tyrać
      cięzko do 67 roku, a potem jeśli nie umrą z przemęczenia to się im
      POmoże zejść z tego świata.

      www.niepoprawni.pl/blog/80/jak-zmanipulowano-wybory-2007-roku
      markd.pl/afery-po/
    • bidifi Balcerowicz: rząd powinien ograniczać wydatki, ... 05.08.10, 23:51
      Balcerowicz znany jest z tego ze chetnie zaciska cudzy pas, obcina
      cudze pensje i inne swiadczenia baczac przy tym uwaznie zeby z jego
      pensji mu czegos nie obcieto....tak kazdy potrafi doradzac
    • sunim Balcerowicz odpowiada... 05.08.10, 23:52
      ... za przestępcze rozgrabienie majątku narodowego we wczesnych latach 90tych.
      Za wpędzenie milionów ludzi, którzy harowali całe życie, w nędzę. Ten partyjny
      aparatczyk PZPR obwołany został zbawicielem i wielkim liberałem. Śmieszne.

      A jednak z niektórymi tezami obecnymi muszę się zgodzić. Gdyby Tusk i jego
      zgraja odważyła się na poważne reformy jeszcze w tym roku (głównie system
      emerytalny - konieczne jest natychmiastowe wydłużenie wieku emerytalnego do
      minimum 67 lat, do tego przynajmniej KRUS) sam bym to pochwalił, mimo 3 lat
      nicnierobienia.

      Niestety, nie spodziewam się. Peło to typowa partia korytowa. Jej przesłaniem
      nie są zmiany, reformy, lecz trwanie, trwanie przy korycie. Dlatego w
      wypowiedziach tak mało pozytywów, tak mało treści. Każda natomiast wypowiedź
      odnosi się do tego jak straszny jest Kaczyński i PiS. Wyhodowano rzesze
      bezwolnych pisofobów, dla których nieważne jaka Polska będzie, byle Kaczyński
      nie rządził. Nieważne, że ekonomicznie to pis podjął trafniejsze decyzje, to w
      czasie pisu deficyt był najniższy, podatki spadały a bezrobocie osiągnęło
      najniższy od lat poziom.
    • 1stanczyk Jest zimny Lech, jest pyskaty i awanturniczy Lech 06.08.10, 00:08
      i jest doktrynalny Lech ....

      Te nasze Lechy to jest skaranie boskie ...

      A swoja droga skad i dlaczego jest z jednej strony Leszek Balcerowicz a z
      drugiej Lech kaczynski czy Lech Walesa.

      To jest chyba kwestia sztuki ksztaltowania przez Balcerowicza swojego wizerunku.

      W tej dziedzinie jest znacznie lepszy niz w ekonomii jesli wziac pod uwage
      rezultaty Jego dzialanosci tak w jednym jak i w drugim.

      Balcerowicz: rząd powinien ograniczać wydatki, ...
      • Gość: x Walesa tez ma w dowodzie Leszek IP: *.89.101.10.static.crowley.pl 06.08.10, 00:20
        ...ale za takie rewelacje to on podaje do sadu:)
    • aaannemarie Balcerowicz: rząd powinien ograniczać wydatki, ... 06.08.10, 00:16
      Dziwne są te wypowiedzi. Balcerowicz z bezwartościowych papierów uczynił
      pieniądz. Ja to odczułam. Straciłam oszczędności, to prawda. Wiedziałam
      jednak, że muszę wszystko zaczynać od początku. Za komuny było wszystkim tym
      utyskiwaczom lepiej? Mnie nie. Od lat pracuję w szkołach. Od rana do wieczora.
      Wielokrotnie zmieniałam pracę. Cały czas się kształcę. Raz jestem na wozie raz
      pod. Jeśli coś mi nie wychodzi, zastanawiam się dlaczego i próbuję zmienić.
      Moje życie w moich rękach. Całe życie to jedno wielkie ryzyko. Wszyscy
      kwękają. Państwo nic wam nie da. Sami się o siebie troszczcie.
    • 1stanczyk Korupcja w nasze armii kosztuje nas pewnie 1 mld z 06.08.10, 00:17
      rocznie, niekompetencja naszej mafii wymiaru sprawiedliwosci pewnie nie mniej,
      tak samo indoktrynacja koscielno-religijna naszych dzieci, Konkordat 5 mld zl
      rocznie, Kancelaria Prezydenta pol miliona zlotych dziennie itd, itd, itd ...

      Balcerowicz: rząd powinien ograniczać wydatki, ...
    • Gość: x i wprowadzic eutanazje tak Balcer? IP: *.89.101.10.static.crowley.pl 06.08.10, 00:17
      .
    • Gość: x ...a moze by tak kopnac w dupe Balcera? IP: *.89.101.10.static.crowley.pl 06.08.10, 00:19
      chlop naprawde chyba uwierzyl ze jest "jedynym profesorem" w Polsce.
    • tornson Kiedy ten śmieć trafi tam gdzie jego miejsce? 06.08.10, 00:44
      Za kratki!
    • Gość: BRAKSŁÓW Pacta sunt servanda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.10, 01:12
      Podwyżki zamiast emerytur dla nauczycieli
      Leszek Kostrzewski
      2008-02-18, ostatnia aktualizacja 2008-02-17 22:32


      PO chce przekonać nauczycieli do rezygnacji z emerytalnych przywilejów. Od
      przyszłego roku zamiast prawa do wcześniejszych emerytur dostaliby wyższe
      pensje - dowiedziała się "Gazeta".

      Taką propozycję rząd chce przedstawić w najbliższych dniach pracodawcom i
      związkowcom z Komisji Trójstronnej. - Podwyżka w zamian za rezygnację z
      wcześniejszych emerytur to najlepsze w obecnej sytuacji rozwiązanie, chcemy o
      nim dyskutować z partnerami społecznymi - zapewnia Zbigniew Chlebowski, szef
      klubu PO.

      Nauczyciele to największa grupa zawodowa (600 tys. osób), która odchodzi na
      wcześniejsze emerytury. Co roku z tego prawa korzysta 14 tys. osób. "Karta
      nauczyciela" pozwala im odejść ze szkoły już po 30 latach pracy.
      Co roku wcześniejsze emerytury wszystkich Polaków kosztują budżet 20 mld zł.
      Na dłuższą metę grozi to załamaniem się finansów publicznych, tym bardziej że
      emerytów z każdym rokiem przybywa. Według GUS liczba osób w wieku
      poprodukcyjnym wzrośnie do 2013 roku z 6,2 mln do 7 mln. Za pięć lat będą
      stanowić 18,6 proc. społeczeństwa (obecnie 16,3 proc.).

      Rząd chce się z tym rozprawić i zakończyć ciągnącą się od dziewięciu lat
      reformę emerytalną, która zakłada cięcia emerytalnych przywilejów. Jednak
      żaden rząd od 1999 r. ich nie przeprowadził. Poległ na tym PiS.

      - To bardzo dobra propozycja, musimy zachęcać nauczycieli do dłuższej pracy -
      zapewnia Jeremi Mordasewicz, który w Komisji Trójstronnej reprezentuje
      pracodawców. - Tylko w ten sposób przestaniemy być społeczeństwem o najwyższym
      w Europie odsetku ludzi, którzy mogliby pracować, ale uciekają na renty,
      wcześniejsze emerytury, zasiłki - dodaje.

      - To rozwiązanie systemowe, a nie doraźne - chwali była minister pracy,
      posłanka PiS Joanna Kluzik-Rostkowska. Według niej obecne marne pensje i prawo
      do wcześniejszych emerytur sprawiają, że nauczyciele po 30 latach pracy
      odchodzą ze szkoły na emeryturę i zaraz wracają do pracy, aby dorobić. - Tak
      nie powinno być, podobne procedery trzeba zlikwidować - mówi posłanka PiS. -
      Pytanie tylko, czy nauczyciele na propozycje rządu się zgodzą.

      Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz zapewnia, że chętnie
      usiądzie z rządem do rozmów. Mówi, że nauczyciele są podzieleni. Starsi, z
      20-letnim stażem, chcą prawa do wcześniejszej emerytury nawet kosztem
      mniejszych zarobków. Młodzi natomiast zgadzają się na dłuższą pracę w zamian
      za wyższe pensje. - Kluczowe będzie pytanie, o ile mają wzrosnąć zarobki -
      mówi Broniarz.

      Chlebowski mówi, że wysokość podwyżek dla nauczycieli nie jest jeszcze
      przesądzona. Wszystko zdecyduje się w konsultacjach społecznych.

      Mordasewicz obliczył, że za to, że nauczyciele zgodzą się pracować pięć lat
      dłużej, wart dać nawet 20 proc. podwyżki.

      W tym roku nauczyciele dostali 10 proc. podwyżki - po blisko 200 zł brutto.
      Poszło na to z budżetu 2,7 mld zł.

      Mordasewicz przekonuje, że na takiej zamianie nauczyciele odniosą jeszcze
      jedną korzyść. Im więcej zarobią, tym więcej odłożą składek, a tym samym ich
      emerytury będą wyższe. Obecnie średnia nauczycielska emerytura to 1200-1300 zł
      brutto.

      • Do rezygnacji z przywilejów emerytalnych ma zachęcić związkowców również
      rządowy program ułatwiający zatrudnianie osób po 50. roku życia. Firmy
      zatrudniające 50-latków w myśl rządowych propozycji byłyby zwolnione przez
      trzy lata z płacenia składek na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych
      Świadczeń Pracowniczych.

      Więcej... wyborcza.pl/1,85996,4936685.html#ixzz0vm9sWWXU
      wyborcza.pl/1,85996,4936685.html
    • Gość: Piotr A co z przyrostem naturalnym? IP: *.acn.waw.pl 06.08.10, 01:38
      Oczywiscie zabierzmy kobietom urlop macierzynski. Tylko ciekawe ile
      Polek zdecyduje sie wowczas na pierwsze lub kolejne dziecko. I jak
      sie to odbije na i tak nienajlepszym przyroscie nautralnym.
      • Gość: usak Re: A co z przyrostem naturalnym? IP: *.asm.bellsouth.net 06.08.10, 06:18
        W cywilizowanej czescu Europy przyrost naturalny osiaga sie przez
        liberalna polityke imigracyjna, a nie przez zachecanie autochtonow
        do zwiekszonej rozrodczosci.
        • Gość: ModernChef Re: A co z przyrostem naturalnym? IP: 85.222.87.* 06.08.10, 07:36
          To żeś teraz zabłysnął. Akurat taka polityka to straszny błąd. Widać to na
          przykładzie Francji i Anglii.
    • Gość: BRAKSŁÓW Pacta sunt servanda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.10, 01:39


      PO chce przekonać nauczycieli do rezygnacji z emerytalnych przywilejów. Od
      przyszłego roku zamiast prawa do wcześniejszych emerytur dostaliby wyższe
      pensje - dowiedziała się "Gazeta".

      Taką propozycję rząd chce przedstawić w najbliższych dniach pracodawcom i
      związkowcom z Komisji Trójstronnej. - Podwyżka w zamian za rezygnację z
      wcześniejszych emerytur to najlepsze w obecnej sytuacji rozwiązanie, chcemy o
      nim dyskutować z partnerami społecznymi - zapewnia Zbigniew Chlebowski, szef
      klubu PO.

      Nauczyciele to największa grupa zawodowa (600 tys. osób), która odchodzi na
      wcześniejsze emerytury. Co roku z tego prawa korzysta 14 tys. osób. "Karta
      nauczyciela" pozwala im odejść ze szkoły już po 30 latach pracy.
      Co roku wcześniejsze emerytury wszystkich Polaków kosztują budżet 20 mld zł.
      Na dłuższą metę grozi to załamaniem się finansów publicznych, tym bardziej że
      emerytów z każdym rokiem przybywa. Według GUS liczba osób w wieku
      poprodukcyjnym wzrośnie do 2013 roku z 6,2 mln do 7 mln. Za pięć lat będą
      stanowić 18,6 proc. społeczeństwa (obecnie 16,3 proc.).

      Rząd chce się z tym rozprawić i zakończyć ciągnącą się od dziewięciu lat
      reformę emerytalną, która zakłada cięcia emerytalnych przywilejów. Jednak
      żaden rząd od 1999 r. ich nie przeprowadził. Poległ na tym PiS.

      - To bardzo dobra propozycja, musimy zachęcać nauczycieli do dłuższej pracy -
      zapewnia Jeremi Mordasewicz, który w Komisji Trójstronnej reprezentuje
      pracodawców. - Tylko w ten sposób przestaniemy być społeczeństwem o najwyższym
      w Europie odsetku ludzi, którzy mogliby pracować, ale uciekają na renty,
      wcześniejsze emerytury, zasiłki - dodaje.

      - To rozwiązanie systemowe, a nie doraźne - chwali była minister pracy,
      posłanka PiS Joanna Kluzik-Rostkowska. Według niej obecne marne pensje i prawo
      do wcześniejszych emerytur sprawiają, że nauczyciele po 30 latach pracy
      odchodzą ze szkoły na emeryturę i zaraz wracają do pracy, aby dorobić. - Tak
      nie powinno być, podobne procedery trzeba zlikwidować - mówi posłanka PiS. -
      Pytanie tylko, czy nauczyciele na propozycje rządu się zgodzą.

      Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz zapewnia, że chętnie
      usiądzie z rządem do rozmów. Mówi, że nauczyciele są podzieleni. Starsi, z
      20-letnim stażem, chcą prawa do wcześniejszej emerytury nawet kosztem
      mniejszych zarobków. Młodzi natomiast zgadzają się na dłuższą pracę w zamian
      za wyższe pensje. - Kluczowe będzie pytanie, o ile mają wzrosnąć zarobki -
      mówi Broniarz.

      Chlebowski mówi, że wysokość podwyżek dla nauczycieli nie jest jeszcze
      przesądzona. Wszystko zdecyduje się w konsultacjach społecznych.

      Mordasewicz obliczył, że za to, że nauczyciele zgodzą się pracować pięć lat
      dłużej, wart dać nawet 20 proc. podwyżki.

      W tym roku nauczyciele dostali 10 proc. podwyżki - po blisko 200 zł brutto.
      Poszło na to z budżetu 2,7 mld zł.

      Mordasewicz przekonuje, że na takiej zamianie nauczyciele odniosą jeszcze
      jedną korzyść. Im więcej zarobią, tym więcej odłożą składek, a tym samym ich
      emerytury będą wyższe. Obecnie średnia nauczycielska emerytura to 1200-1300 zł
      brutto.

      • Do rezygnacji z przywilejów emerytalnych ma zachęcić związkowców również
      rządowy program ułatwiający zatrudnianie osób po 50. roku życia. Firmy
      zatrudniające 50-latków w myśl rządowych propozycji byłyby zwolnione przez
      trzy lata z płacenia składek na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych
      Świadczeń Pracowniczych.
      • Gość: xxx Re: Pacta sunt servanda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 08:06
        podaj datę newsa

        > W tym roku nauczyciele dostali 10 proc. podwyżki - po blisko 200 zł brutto.
        > Poszło na to z budżetu 2,7 mld zł.

        sądząc po tym zdaniu to jest z przed dwóch lat, dawno wszyscy o tym zapomnieli,
        przywileje emerytalne zostały już odebrane, super podwyzek nie było
    • Gość: Piotr Podatki, Podatki IP: *.acn.waw.pl 06.08.10, 01:48
      Podatek to nie jest żadne zło konieczne. Podatek jest to podstawowe
      źródło finansowania Państwowego (czyli naszego wspólnego) budżetu.
      Budżetu, z którego następnie finansowane są wszelkiego rodzaju
      zasiłki socjalne czy też tak ważne dla funkcjonowania nas wszystkich
      instytucje jak policja, służba zdrowia, straż pożarna oraz szereg
      innych.
      Tym samym zmniejszając podatki zmniejszamy wysokość różnego rodzaju
      zasiłków oraz budżety kluczowych dla funkcjonowania Państwa (czyli
      nas wszystkich) instytucji.
      Oczywiście w naturze człowieka leży chciwość i chęć zarabiania jak
      największej ilości pieniędzy. Jednakże w naszej naturze leży
      również wygoda.
      Wszyscy chcemy chyba leczyć się w czystym i nowoczesnym szpitalu,
      jeździć autostradami z prawdziwego zdarzenia czy też liczyć na to,
      że w razie nieszczęścia straż pożarna lub policja zjawią się na
      miejscu zdarzenia dosłownie w ciągu kilku minut.
      Oczywiście są wśród nas ludzie tak bogaci, że stać ich w zasadzie na
      wszystko. Mogą oni w dużym stopniu obyć się bez jakiejkolwiek pomocy
      ze strony Państwa. Ludzie Ci stanowią jednak wciąż znikomy procent
      całego społeczeństwa. Co więcej oni również korzystają z publicznych
      (a więc wybudowanych i konserwowanych za nasze pieniądze) dróg czy
      też pomocy Państwowej Straży Pożarnej w nagłych wypadkach.
      Zdecydowana większość z nas musi jednak solidarnie zapracować na to
      aby móc korzystać ze służby zdrowia czy też usług policji z
      prawdziwego zdarzenia. Zapracować płacąc podatki w odpowiedniej
      wysokości. Oczywiście podatki te nie mogą być zbyt wysokie gdyż w
      takim przypadku zrujnowałyby nasze domowe budżety. Nie mogą być też
      jednak zbyt niskie gdyż wówczas uzyskany z nich całkowity przychód w
      żadnym razie nie byłby w stanie pokryć bieżącego zapotrzebowania. To
      zaś mogłoby skutkować np. tym, że z powodu braku funduszy czas
      oczekiwana na karetkę pogotowia wydłużyłby się z kilkunastu to
      kilkudziesięciu minut. Czy naprawdę tak bardzo byśmy tego chcieli?
      Od dłuższego już czasu obserwuję smutne zjawisko polegające na tym
      iż pewne grupy społeczne najgłośniej protestujące przeciwko podwyżce
      podatków zaraz potem równie głośno domagają się natychmiastowej
      poprawy jakości służby zdrowia, szybszej budowy dróg czy
      sprawniejszego działania policji. Niestety z pustego się naleje.
      Jak zwykle bywa trzeba znaleźć ten `złoty środek`. Kompromis. A o to
      zawsze było, jest i będzie bardzo trudno.
      Oczywiście zawsze można bez namysłu obniżać podatki i ciąć koszta.
      Tyle tylko, że w ten sposób niczego się nie osiągnie. Zamiast coraz
      lepiej będzie tylko coraz gorzej. Szybko zabraknie pieniędzy na
      drogi, na zasiłki, na policję. Bo niby skąd, jeśli nie z podatków,
      te pieniądze miałyby się znaleźć?
      Zgadzam się, że pewne koszta można obniżać. Należy to jednak robić w
      sposób przemyślany. Systematycznie. Czym innym jest przecież próba
      redukcji administracji szpitala, czym innym zaś zabranie temu
      szpitalowi jedynej karetki. Pierwsze rozwiązanie być może obniży
      koszty funkcjonowania placówki jednocześnie nie wpływając widocznie
      na jakość świadczonych przez nią usług. Drugie z pewnością w
      znamienny sposób obniży koszty jej funkcjonowania przekładając się
      jednocześnie na zdecydowane pogorszenie jakości świadczonych przez
      nią usług.
      Zanim my, obywatele, zdecydujemy się na podwyższenie lub obniżenie
      podatków zastanówmy się nad tym ile w ogólnym rozrachunku moglibyśmy
      na tym zyskać lub stracić.
      Domagajmy się od Rządu RP aby przedstawił nam rzetelną informację
      dotyczącą tego na co dokładnie podatki te są przeznaczane. Jaki
      procent z nich (konkretnie!) jest przekazywany na wszelkiego rodzaju
      zasiłki, jaki na finansowanie policji itp. W końcu mamy prawo żądać
      tego typu informacji. Tutaj chodzi przecież o nasze wspólne
      pieniądze!
      Dopiero dysponując tego typu informacjami będziemy mogli świadomie
      zdecydować. Czy, dla przykładu, wolimy płacić troszkę wyższe podatki
      ale w zamian za to mieć pewność, że w razie wezwania karetka
      pogotowia przyjedzie w ciągu 5-10 minut a do 2012 roku zostanie
      wybudowanych w kraju 1000km nowych autostrad. Czy też może nie
      akceptujemy proponowanych przez Rząd stawek podatkowych godząc się
      jednocześnie, również dla przykładu, na to, że czas oczekiwana na
      karetkę pogotowia będzie wynosił 20-30 minut a do 2012 roku uda się
      wybudować jedynie niecałe 200km autostrad.
      Pamiętajmy, zawsze jest coś za coś. Nigdy nic nie ma za
      darmo.
      Niestety zamiast przedstawienia rzetelnej informacji jesteśmy, tak z
      jednej jak i drugiej strony, karmieni demagogią w stylu: `paliwo
      zdrożeje o 20 groszy na litrze`,`marchewka zdrożej o 5 groszy na
      kilo`,`budżet Państwa zaoszczędzi 5 miliardów` itp.
      Tyle, że są to jedynie informacje wyrwane z większego kontekstu i
      tak naprawdę nic z nich nie wynika. No może poza porażającym efektem
      psychologicznym. Taka demagogia w najczystszej postaci.
      Nikt nie jest natomiast skłonny przedstawić nam, obywatelom,
      prognozy obrazującej jak ewentualna zmiana progu podatkowego
      przełożyłaby się na wyskokość zaisłków socjalnych, na funkcjonowanie
      naszej policji, służby zdrowia czy też jakości naszych dróg i
      autostrad.
      Paradoksalnie to właśnie osoby najuboższe powinny być zainteresowane
      utrzymaniem podatków na aktualnym poziomie (lub nawet ich
      nieznacznemu wzrostowi). W końcu to właśnie one najczęściej (i
      najwięcej) korzystają z dobrodziejstw jakie oferuje im Państwo. To
      one pobierają szereg zasiłków socjalnych, korzystają z opieki
      społecznej w miejscu zamieszkania itp. A to wszystko jest przecież
      praktycznie w całości finansowane z naszych podatków. Mniejsze
      wypływy z podatków to mniejsze pieniądze przeznaczone (między
      innymi) na wszelkiego rodzaju zasiłki i fundusze socjalne.
      Oczywiście w przypadku podniesienia progu podatkowego i tak nie
      najlepsza `stop życiowa` osób niezamożnych uległa by dalszemu
      pogorszeniu. Jednakże czyż nie większym obciążeniem dla tychże osób,
      w przypadku utrzymania podatków na dotychczasowym poziomie (lub ich
      obniżeniu) byłaby np. związana ze spadkiem wpływów budżetowych
      znacząca redukcja zasiłku pielęgnacyjnego czy socjalnego w latach
      kolejnych?
      Myślę, że warto się na tym wszystkim poważnie zastanowić zanim
      zacznie się krzyczeć, że podatki są `be` i należałoby je
      zlikwidować.
      • lemon-grass Re: Podatki, Podatki 06.08.10, 07:59
        Złoty środek - KRUS i wcześniejsze emerytury.
        Rocznie odprowadzam prawie 70 000 różnego rodzaju danin, dlaczego za te
        daniny mają być dawane takie benefity. Dlaczego mają być grupy
        uprzywilejowane ?
    • coc7 Balcerowicz: rząd powinien ograniczać wydatki, ... 06.08.10, 02:32
      balcerowicz Kosmita - musi odejść jesteś bardzo krótko wzroczny
      polikwidujesz ulgi na dzieci (będzie się mniej rodziło )Teraz ja na
      ciebie Balcer pracuję i będę pracował jak Balcer będziesz na
      emeryturze ,a nie pomyślałeś Balcer kto będzie pracował na mnie jak
      ja będę na emeryturze ( bo za 30 lat populacja ludzi w Polsce
      znacznie zmniejszy się przez twoją krótko wzroczną politykę.
      • Gość: matkapolka Re: Balcerowicz: rząd powinien ograniczać wydatki IP: 94.72.127.* 06.08.10, 04:01
        pie***lę, nie rodzę, nie ma macierzynskiego, ulg na dzieci - nie ma dzieci, nie
        ma dzieci-nie ma kto robic na emerytury, ostatni gasi swiatlo, dziekuje:)
    • maciekgr Balcerowicz: rząd powinien ograniczać wydatki, ... 06.08.10, 05:14
      STRACH SIĘ BAĆ - ZNÓW PROFESOR MENGELE WCHODZI DO AKCJI!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja