myslacyszaryczlowiek1 14.08.10, 03:56 Małe kina padają bo są na prowincji. A na prowincji się zarabia 1000zł i pójście rodziny do kina to wydatek... . I tyle w temacie dostępu do kultury w kapitalizmie. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mam79la Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych 14.08.10, 07:49 myslacyszaryczlowiek1 napisał: > Małe kina padają bo są na prowincji. A na prowincji się zarabia 1000zł i > pójście rodziny do kina to wydatek... . I tyle w temacie dostępu do kultury > w kapitalizmie. Jakbyś pisał nieprawdę to bym skłamał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 09:40 Zlikwidowano bary mleczne, klubo - kawiarnie, świetlice dworcowe, czytelnie prasy, księgarnie powiatowe, filie biblioteczne ... ale za to powstały puby i została zwielokrotniona ilość sklepów sprzedających alkohol. Per saldo mamy rozwój ! Odpowiedz Link Zgłoś
mam79la Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych 14.08.10, 09:53 A dopalacze i paralizatory już nie mówiąc o broni to gwint? To całe badziewie (przemoc,narkotyki,porwania) preferują nowe eleganckie kina cyfrowe.Coś zatracamy oby nie tożsamości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le ming Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: 85.222.87.* 14.08.10, 22:33 Jest popyt - jest podaż. Ludzie chcą oglądać wielkie hity z dobrym nagłośnieniem, na wygodnym fotelu i dużym ekranie? Chcą. No to właśnie to im się dostarcza. Nad czym tu dumać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omg Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: 89.230.161.* 14.08.10, 23:01 ludzie walili tez do warszawskiego Warsa drzwiami i oknami, mimo ze standard mial kiepski. Dla bywalcow liczyl sie repertuar. Kina nie ma, popyt zostal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.10, 23:11 Skoro "walili" to czemu padlo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le ming Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: 85.222.87.* 14.08.10, 23:27 > ludzie walili tez do warszawskiego Warsa drzwiami i oknami, mimo ze standard > mial kiepski. Kiepski standard zabił "Warsa" - przynajmniej dla mnie: przestałem tam chodzić po tym, jak przestali w zimie grzać. To był jakiś koszmar. Dziś można filmy oglądać w dużo lepszych warunkach - więc po co kom taki Wars? Zresztą skoro był taki gigantyczny popyt, to czemu kino padło? Może jednak nie masz racji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omg Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: 89.230.161.* 15.08.10, 00:01 chodzilem w lato, jak powtarzali wszystko co bylo w dystrybucji gutka :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: always-stay-up Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: 89.126.6.* 15.08.10, 00:43 ta bieda jest druzgocaca. Powinni wiek emerytalny do 120 lat wydluzyc a wszystkich mlodych bezrobotnych zagranie. Wtedy bedzie cacy. Jedni pojada i beda odbudowywac a drudzy beda tani kit wciskac za te pieniadze. Polska to zero ktore nawet nie moze powiedziec ruskim ze jak telewizory do nich jada to wiecej telefonow i staran jest zeby dojechaly niz jak jechal prezydent nasz polski. ZERO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sratypierdaty ale powalający temat .. nie ma nic ważniejszego ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 08:11 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R. Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: *.echostar.pl 14.08.10, 22:21 A an zdjęciu nieistniejące już kino Kopernik w Gorzowie. Dobite przez multiplex. Na jego miejscu jest Filharmonia. Jest to, mimo wszystko, sukces kultury. Ale kina szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
felicjaczerwinska Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych 14.08.10, 23:49 a po olsztynskim komerniku, usunietym budynku, swieci dziura w samym centrum miasta, przy miejskim ratuszu, i co z tego skoro miasto wydalo zezwolenia na wybudowanie na korzystnych warunkach multiplexu w odleglosci 1 km od dziury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komentator Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 22:25 Kino francuskie trwa NIE dlatego ze dzieciom w szkolach tlumacza ze musze je ogladac talk dlatego ze robia dobre filmy a Stacie TV sa prawn ie zobowiazane do pokazywania filmow francuskiech I do dofinansowania ich produkcji. Multipleksy wygryzaja kin a studyjne na calym sweetie, takes we Francji, bo pozwalaja w jeden weekend pokazac setkom tysiecy ludzi jeden film (I skasowac widzow) zanim sie rozniesie, ze film jest do bani. Slowem jak to w Gazecie, sensacyjny tytul, artykul oparty na ekspertach, ale z prawda to niewiele ma wspolnego :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robertfr Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: *.w90-35.abo.wanadoo.fr 14.08.10, 23:17 Witam. Kino we Francji ma sie dobrze, tylko dzieki temu ,ze sarko ,dbajac o kase swoich kolesi ,wlascicieli kin,zakazal wyswietlania w publicznej ,drogiej, TV w wek-endy wyswietlania wszelkich atrakcyjnych filmow .Krore dla picu ,TV wyswietla w ciagu tygodnia np.nad ranem ! Niech zyje swiat kolesi ! Co oczywiscie z kultura narodowa nie ma nic wspolnego. Odpowiedz Link Zgłoś
marina.sy Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych 15.08.10, 01:29 Ooo! To chyba w polskiej tv też zakazał i to nie tylko w weekendy. A wszelkie wartościowe, ciekawe filmy zaczynają się koło 2 w nocy w tygodniu i jest ich aż całe 1-2 w tygodniu, a czasami nawet mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
imsocool Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych 14.08.10, 23:19 Od kiedy dofinansowane filmy są lepsze?? Odpowiedz Link Zgłoś
nika_j Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych 14.08.10, 22:27 Padają też małe kina niekoniecznie na prowincji. Jasne, że w kinach studyjnych grany jest inny repertuar. Mnie jednak na przykład bardzo brakuje kina, w którym grane byłyby filmy niekoniecznie premierowe, ale nawet starsze, ale dobre. A tak wybieram multiplex, bo wiem, że jeśli nie pójdę na film zaraz po premierze, to w zyciu go juz potem w żadnym kinie nie zobaczę. Także w tym małym, do którego chciałabym pójść, niekoniecznie na bardzo ambitne kino. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omg Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: 89.230.161.* 14.08.10, 22:59 kino Wars w warszawce to bylo cos, gutekfilm puszczal tam w wakacje chyba WSZYSTKO co bylo w jego dystrybucji kiedykolwiek. Idealna sprawa. Szkoda ze zostalo zwiniete :/ Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek dofinansowywanie = reanimacja trupa.. 14.08.10, 22:29 dofinansowywanie = reanimacja trupa.. to jest zamkniete kolo, ktorego sie nie da zlamac. ludzie nie chodza do takich kin, bo nie pokazuja nic ciekawego, a one nie pokazuja nic ciekawego, gdy nikt nie chodzi do nich, wiec nie zarabiaja.. dawanie im 50-70% na kupno sprzetu, lub remonty, to wyrzucanie pieniedzy w bloto.. nie mowiac o nieuczciwej konkurencji, w stosunku do tych uczestnikow rynku ktorzy sami finansuja swoje inwestycje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Nic ciekawego? To "AvP" jest wg Ciebie ciekawy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 22:35 Jak to nie grają nic ciekawego? To raczej multipleksy przyciągają tych, którzy idą do kina bardziej na popcorn i dla zabicia czasu niż na film... Jestem w kinie nawet średnio prawie razy w tygodniu, ale do multipleksu idę najwyżej kilka razy w roku. Odpowiedz Link Zgłoś
imsocool Re: Nic ciekawego? To "AvP" jest wg Ciebie ciekaw 14.08.10, 23:31 1) AvP jest do bani, a szkoda. 2) "Predators" jest w miarę OK. 3) "Dom zły" oglądałem w multipleksie - bardzo dobry, chociaż dofinansowany. ;) 4) Jednak filmu, który mógłby zainteresować widza poza Polską nie nie udaje się zrobić, mimo dofinansowania Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. 5) A gry komputerowe, nie dofinansowywane przez żaden instytut, udają się na całkowicie topowym poziomie (np. Wiedźmin, Call of Juarez) i odnoszą międzynarodowy sukces. Budżety tych gier to jakieś kilkanaście -dziesiąt milionów. Ktoś je wyłożył. 6) A nie Wajda dostał z instytutu na "Katyń" i wyszło jak wyszło... Kto by się takim słabym filmem zainteresował poza krajem. 7) Wiem, że pomieszałem to co się uważa za "wyższą" kulturę z tą "niższą", ale ja osobiście tego nie rozróżniam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Nic ciekawego? To "AvP" jest wg Ciebie ciekaw IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 02:08 > Jestem w kinie nawet średnio prawie razy w tygodniu, ale do > multipleksu idę najwyżej kilka razy w roku. Sprawa jest prosta: albo tych kilkunastu koneserów jak Ty jest w stanie pokryć koszty swojego hobby, albo nie. Nie ma powodu aby reszta Was dofinansowywała. Odpowiedz Link Zgłoś
imsocool Re: Nic ciekawego? To "AvP" jest wg Ciebie ciekaw 15.08.10, 02:22 Ależ państwo już wie, które filmy są dobre. A podatnicy bez gustu nie wiedzą, dlatego trzeba im zabrać część dochodów i przeznaczyć na słuszne sprawy. Jak dobrze, że VAT poszedł do góry. Mam nadzieję że prezydent nie spełni swojej przedwyborczej obietnicy, bo mówił, że zawetuje każdą podwyżkę podatków. :D Odpowiedz Link Zgłoś
marina.sy Re: Nic ciekawego? To "AvP" jest wg Ciebie ciekaw 15.08.10, 02:24 Nie zapomnij, że trzeba przy okazji pozamykać teatry i muzea, bo przecież kilkunastu koneserów nie jest w stanie ich utrzymać. Potem można by sprzedać trochę eksponatów na allegro i byłaby kasa na jedno, dwa muzea. Odpowiedz Link Zgłoś
cowgirl_ride Re: Nic ciekawego? To "AvP" jest wg Ciebie ciekaw 15.08.10, 04:52 Powiem Ci, ze to calkiem nieglupi pomysl. Moze nie na Allegro, niektore eksponaty mozna i na aukcjach spokojnie sprzedac za duuuuuze pieniadze. Dochody przeznaczyc na Muzeum Sztuki Nowoczesnej. I na darmowy pop-corn, w tymze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Nic ciekawego? To "AvP" jest wg Ciebie ciekaw IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.08.10, 08:10 Co niektóre teatry i muzea na świecie doskonale sobie radzą. Jeśli jakiś teatr rzeczywiście jest niedochodowy, to jak najbardziej należy go zamknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamil Piwko Re: Nic ciekawego? To "AvP" jest wg Ciebie ciekaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 09:58 "Dochodowych" teatrów - szczególnie, jeśli masz na myśli instytucje samoutrzymujące się - jest nikły procent. Więc całą resztę należałoby zlikwidować... A dlaczego? Ponieważ - UWAGA - Ryyynek, ryyyynek, ryyyneeek! Litości! To nie jest żadne panaceum, tylko zwykły mechanizm, który czasem się sprawdza, a czasem - jak to ma miejsce w wypadku teatrów, baletów, oper, filharmonii, czy kina artystycznego - prowadzi do katastrofy. P.S. Proszę tylko o nie przypominanie tu systemu amerykańskiego, bo tam sponsorów prywatnych i instytucjonalnych bez liku, a u nas ich nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
marina.sy Re: Nic ciekawego? To "AvP" jest wg Ciebie ciekaw 15.08.10, 11:41 To jeszcze trzeba zamknąć np. stadiony. Dlaczego miasto ma łożyć na to, żeby łamagi sobie po trawie pobiegały? W tej chwili w Krakowie Miasto buduje dwa stadiony, ze wspólnych pieniędzy. Zaprzestać natychmiast! Odpowiedz Link Zgłoś
cowgirl_ride Re: Nic ciekawego? To "AvP" jest wg Ciebie ciekaw 15.08.10, 12:56 Nie, nie zgadzam sie. Na stadionie moze wystapic Doda, a jesli sa dwa w miescie, to na drugim mozna, w tym samym czasie, msze odprawic. Odpowiedz Link Zgłoś
marina.sy Re: Nic ciekawego? To "AvP" jest wg Ciebie ciekaw 15.08.10, 13:40 Ale pomiędzy tymi stadionami są tylko Błonia. Potem mogłoby dojść do zamieszek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Nic ciekawego? To "AvP" jest wg Ciebie ciekaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 10:52 > Sprawa jest prosta: albo tych kilkunastu koneserów jak Ty jest w > stanie pokryć koszty swojego hobby, albo nie. Nie ma powodu aby reszta > Was dofinansowywała. Bez przesady z tymi kilkunastoma. (Choć na pewno zależy to od miasta). Tak czy inaczej, owszem, jest powód, bo to błędne koło: nie będzie tego na miejscu, to nie wychowa się ludzi, którzy byliby gotowi szukać tego dalej (choćby w sieci na torrentach). Równie dobrze mógłbyś napisać: nie ma powodu, aby państwo fundowało szkołę podstawową (ew. średnią) tym, których nie stać na prywatną. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir To zależy od definicji słowa ciekawe 14.08.10, 23:13 To zależy od definicji słowa ciekawe. Jedni uważają twórczość Almodovara za ciekawą, inna nie. Inna sprawa, że w Polsce postępuje hamerykanizacja społeczeństwa, którą w krajach Europy zachodniej udało się znacznym stopniu zatrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: To zależy od definicji słowa ciekawe 15.08.10, 00:03 Bzdura. Po prostu na zachodzie wrocili do robienia dobrych filmow o lokalnych sprawach. U nas wciaz sie sila na hamaerykanski styl to maja co chca. Dlaczego robi sie u nas co jakis czas swietna komedia, ktorej nie da sie wypromowac poza krajem? Bo ona jest o nas. Wystarczy popatrzec na serie "U Pana Boga". Wesole ale swojskie. I na to powinny stawiac polskie kina i producenci - na komedie. Kino powazne nigdy nam nie wychodzilo, za duzo martyrologii. Odpowiedz Link Zgłoś
marina.sy Re: To zależy od definicji słowa ciekawe 15.08.10, 01:35 Ale kto powiedział, że w małych kinach mają być tylko polskie filmy? Alternatywą dla amerykańskiego chłamu nie musi być polska cienizna. Są jeszcze filmy europejskie, azjatyckie i latynoamerykańskie (choć tu różnie bywa). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaspode Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: *.lodz.msk.pl 14.08.10, 22:31 jasne bo najlepiej żebyśmy chodzili na filmy o bezrobotnych górnikach którzy nie mają na butki zimowe dla córeczki. Owszem od czasu do czasu warto pooglądać coś ambitniejszego niż atak węży mrówkojadów 5, ale przecież kino ma być rozrywką a nie samoumartwianiem się. Jeśli mam wydać niemałą w końcu kasę na bilet, to chce mieć rozrywke a nie pseudointelektualne dumania młodej narkomanki która boi się luster i zielonej fasolki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lee Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: *.chello.pl 14.08.10, 22:45 Najlepiej "coś ambitniejszego" zostaw innym i nawet nie wypowiadaj się na ten temat. To niestety nie Twój poziom. Może kiedyś. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaspode Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: *.lodz.msk.pl 14.08.10, 23:21 Nie rozumiem skąd ten osobisty atak pączku róży. Prawda jest tak że te kina upadają bo niewielu jest ludzi chcących oglądać takie filmy. Większość z nich jest równie bladziewna jak hollywodzkie produkcje ale w nich można sobie przynajmniej efekty poooglądać. Tak ja w kinie wielkobudżetowym jest chłam i nieliczne perełki, tak samo w tak zwanym kinie niszowym dobry filmy zdarzają się rzadko. Dlaczego w takim razie ryzykować pieniądze skoro kilkakrotnie się człowiek nacina na pseudointeligencką opowiastkę o dupie Marynie. Jak widać większość myśli tak samo skoro nikt do kin nie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych 14.08.10, 23:49 No nie zgodze sie, ze w ambitniejszym kinie jest malo dobrych filmow. Zapewniam, ze starczy na to, zeby raz na tydzien sie wybrac i bedzie na bardzo dobrym poziomie. A gdzie reszta, ta nieco mniej udana rzemieslniczo, a czasem bardzo ciekawa? Nawet to kino ambitniejsze ma swoje hity. Ja akurat doceniam np, ze taki Avatat byl sto razy lepiej zrobiony niz Alicja w Krainie Czarow. W tym drugim filmie zabraklo zwyczajnie rzemiosla graficznego. A Avatatar to perfecto w swojej dzialce, ktore milo ogladac. Ale nie zmienia to faktu, ze wole inne filmy. Np dzis wracam z Zapasnika (The wrestler). Niesamowity film autora filmiku Pi i Requiem dla snu. Cholernie mocne kino. Ale juz pomimo tego, ze napitalania sie tam bylo sporo (jak to wrestling), to kino zdecydowanie ambitne. Odpowiedz Link Zgłoś
felicjaczerwinska Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych 14.08.10, 23:58 male kina padaja, bo ludzi, ktorzy chca ogladac bardziej ambitne kino jest mniej, ale ilosc to nie znaczy jakosc. nie da sie porownac dwoch innych odczuc tak jak nie mozna porownac filharmonii do dyskoteki becwale Odpowiedz Link Zgłoś
von.g Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych 15.08.10, 08:30 > Prawda jest tak że te kina upadają bo niewielu jest ludzi chcących oglądać takie filmy. A ja ide o zakład ,że i w ambitnym kinie znalazłbyś coś dla siebie. Chodzi o to ,ze tego kina nie znasz i nie wiesz co wybrac dla siebie. Jakby byly kolorowe reklamy i bilbordy w miescie to tez bys poszedl. Odpowiedz Link Zgłoś
staefun Spada liczba kin lokalnych i studyjnych 14.08.10, 22:33 Powiem wam gdzie tkwi problem. Mieszkam w mieście ok. 120 tysięcznym. Kilka lat temu wybudowano tutaj duży multipleks w jednym z centrów handlowych. Niemal od razu (po miesiącu) zamknięto dotychczas największe klasyczne kino. Pozostałe dwa, mniejsze prowadzone przez postPRLowską instytucję funkcjonują nadal. Teoretycznie grają ambitniejszy, studyjny repertuar (np. "Biała wstążka"), ale nie tylko. Teoretycznie, bo faktycznie, niestety, nikt normalny do tych kin nie chodzi, ponieważ MUSI się zebrać pięć osób, żeby film został wyświetlony. Szlag mnie trafia jak muszę spadać spod kinowej kasy, bo są trzy, cztery osoby chętne do obejrzenia filmu, a tak jest ok. trzy na cztery wyprawy do kina - co stwierdzam z autopsji. Zdarza się, że wyświetlą film, jak trafią się desperaci gotowi zrzucić się na pozostałe niewykupione bilety. Ja do tego szczerze mówiąc nie już mam zdrowia: teściowa lub ojciec "zamówieni" z tygodniowym wyprzedzeniem do dziecka, a my z żoną musimy obejść się smakiem i w efekcie wracamy sfrustrowani do domu, albo lądujemy na nieplanowanym seansie w multipleksie, gdzie ma się 100% gwarancję zobaczenia filmu. Tak więc podarowałem sobie odwiedzanie takich kin, a ambitne filmy oglądam na DVD. Takie kina są w mojej opini do d..., bo mają w d... prawdziwych miłośników X Muzy. Niech zdychają. I tyle w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
marina.sy Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych 15.08.10, 01:42 Uff, całe szczęście w moim (dużym) mieście puszczają filmy nawet dla 1 widza. Zdarzało mi się niestety być na takich seansach. Niestety, bo to przykre, że ludzie nie potrafią docenić dobrego kina, ale poza tym bardzo przyjemne są takie seanse. Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek dyskotekom jakos pensje wiesniakow nie straszne... 14.08.10, 22:35 > Małe kina padają bo są na prowincji. A na prowincji się zarabia 1000zł i > pójście rodziny do kina to wydatek... . I tyle w temacie dostępu do kultury > w kapitalizmie. Jakos dyskoteki z prawdziwego zdarzenia, sa glownie poza centrami miast. I maja kilka tysiecy klientow w weekend, kazda. Wiesz ile setek tysiecy, lub nawet milionow trzeba bylo zainwestowac zeby stworzyc Energy 2000 itp obiekty? I jakos "1000 zl pensji", nie odstrasza klientow ze wsi, zeby wydawac >50 zl na takiej imprezce co weekend.. To jest po prostu jedyna forma rozrywki na prowincji. A jak kino wyswietla filmy nieatrakcyjne dla lokalnego odbiorcy, to niby jak maja przyciagac klientow i zarabiac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: dyskotekom jakos pensje wiesniakow nie strasz IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.10, 23:13 A wiesz ile kosztuje wejscie na dyskoteke, a ile do kina? No, przemysl sobie te dupne twoje argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: dyskotekom jakos pensje wiesniakow nie strasz 15.08.10, 00:31 Ja nie wiem. Zalozmy, ze 5zl za wejscie na dyskoteke. To co, naprawde takie dziady, ze nic pic nie beda? :) Wlasnie dzis bylem w plenerowym kinie w stolicy za 12 zł. W sobotę! Na tzw ambitnym repertuarze. Drogo, co nie? Normalnie chleb bede jadl tydzien po takim wydatku. Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: dyskotekom jakos pensje wiesniakow nie strasz 15.08.10, 08:05 > Ja nie wiem. Zalozmy, ze 5zl za wejscie na dyskoteke. To co, naprawde takie dzi > ady, ze nic pic nie beda? :) Przemycili pod dresem butelke.. ;) Tylko ze po takim myku, to zaraz by sie posypaly zakazy wstepu.. Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: dyskotekom jakos pensje wiesniakow nie strasz 15.08.10, 08:02 > A wiesz ile kosztuje wejscie na dyskoteke, a ile do kina? No, przemysl sobie te > dupne twoje argumenty. Do obu bilet wstepu kosztuje mniej wiecej tyle samo czyli 20 zl (energy 2000). Przy czym w przypadku kina to koniec wydatkow, w przypadku dyskoteki dochodza jeszcze drinki i inne napoje. Problemem nierentownych kin na prowincji nie sa zarobki ludzi, tylko repertuar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutna prawda Problem tkwi w lansie IP: *.tvsat364.lodz.pl 14.08.10, 22:38 Wizytą w małym kinie nie można się lansować bo zraz dorobiono by mordę, że kogoś nie stać na wizytę w Multi itp. Obecnie, ludzie chcą być podziwiani, chcą żeby im zazdroszczono, tzn, nie żyją dla siebie tylko pod innych... Odpowiedz Link Zgłoś
von.g Re: Problem tkwi w lansie 15.08.10, 08:19 Lans to jedno brak reklamy to drugie. Wspolczesny konsumer nie potrafi podjac decyzji. Kupuje tylko to co widzi w kolorowej reklamie. Nawet jak pojdzie taki do kina studyjnego to co on ma obejzec, jak ma podjac decyzje? Przeciez to wymagalo by myslenia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Many Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: *.aster.pl 14.08.10, 22:47 Amerykanizacja społeczeństwa. Nie nawidzę multipleksów, siada człowiek w kinie,a tu kukurydza i cola. Dzisiaj do kina nie idzie się po to, aby obejrzeć dobry film tylko po to by wypełnić sobie czas i zostawić jak najwięcej kasy korporacjom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalorina Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: 87.205.147.* 14.08.10, 22:48 Kino na zdjęciu zostało zrównane z ziemią, to znak naszych czasów. Rzadko szukamy rozrywki w kinie gdy mamy setki kanałów TV, do tego filmy na dyskach, płytach i w sieci. Natłok informacji i interaktywność doprowadza do poszukiwania innych form spędzania czasu, relaksu, odpoczynku. Świat się zmienia i nie widzę powodów aby to zmieniać. Monopleksy to przeszłość ew już tylko dla koneserów. Odpowiedz Link Zgłoś
marina.sy Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych 15.08.10, 01:51 Monopleksy? Proszę Cię... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Mój tegoroczny ranking IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 22:48 Moja ścisła tegoroczna czołówka (mniej więcej w takiej kolejności): Samotny mężczyzna Niezasłane łóżka Tlen Jaśniejsza od gwiazd Dobre serce Prorok Wenecja Szersza czołówka (kolejność przypadkowa): Boso, ale na rowerze Parnassus Wszystko, co kocham Co wiesz o Elly Autor widmo Liban Wyspa tajemnic Whatever works Ondine Grubasy Większości w multipleksach chyba nie grali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goscUSA Re: Mój tegoroczny ranking IP: *.lsanca.fios.verizon.net 14.08.10, 23:04 ktos napisal amerykanizacja spoleczenstwa. Chyba nie. Mieszkam 30 km od Hoolywood i uwielbiam male kina ktorych tu jest bardzo duzo,sa to male salki na 40-50 osob znane sa mini sieci kin Regency ,L'Emmly, i pare innnych. Wlasnie dotych kin chodza emigranci pierwszego pokolenia i wyrobiona amerykanska publicznosc.Filmy sa naprawde dobre: duzo europejskich z Indii ,Chin czy kino argentynskie, brazylijskie.Ludzie mysla o Ameryce stereotypem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanada Zaprzeczyles sam sobie. Amerykanizacja to tragedia IP: *.abhsia.telus.net 14.08.10, 23:59 Przecietny Amerykanin nie chodzi na filmy z subtitles - sam napisales do tych "studyjnych" chodza wylacznie emigranci i amerykanskie wyjatki. Amerykanizacja spoleczenstwa polega na niszczeniu samodzielnego myslenia jednostek i indoktrynowania ich wszelakiego rodzaju tepa konsumpcja. Korporacjom samodzielne myslenie nie jest na reke bo z niego rodza sie wszelkiego rodzaju oszolomy typu lewactwo, wegetarianstwo czy cylisci. Hollywood od pewnego czasu przestal produkowac jakiekolwiek dobre filmy, zajal sie totalna sieczka bo wie ze mlode spoleczenstwa sa juz przez niego wystarczajace zatrute ze nie musi sie specjalnie starac. Kroluje glupota, komercja i pop kornowa rozrywka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niesterowalna Polacy nie lepsi IP: *.55.classcom.pl 15.08.10, 08:04 Walczyło się z fabrykami, sterowalnością i totalitaryzmem. Ale młodzi durnie na siłę się do tego garną. Wystarczy, że się trochę błyszczy - i koniec z osobowością. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.cogito Re: Mój tegoroczny ranking 15.08.10, 18:15 W USA do pójścia do kina zniechęcają mnie wszechobecne wrzeszczące dzieciaki. Nie ma filmów od 15 lat, niestety, nie ma zakazu wprowadzania/wnoszenia małolatów i odbija się to na jakości oglądania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Mój tegoroczny ranking IP: *.tvk.torun.pl 14.08.10, 23:04 większość z powyższych obejrzałam w multi. to jednak, że film grany/nie grany jest w multi, nie świadczy automatycznie o jego jakości. ktoś powyżej napisał o tym, że w kinie studyjnym się nie można lansować. a właśnie, że można. na zachodzie kina studyjne przeżywają renesans, bo wypada się w pewnych kręgach lansować na "yntelektualystę", co gardzi multipleksami. obojętnie, co grają - jeśli grają to w studyjnym - trzeba iść, przecież to musi być geniusz wcielony i gwarantowane oświecenie w fotelu. a jeszcze jeśli film zagraniczny... to już 100% orgazm. każdy kij ma dwa końce. do nas też taka moda na bycie bezrefleksyjnie "intelektualnie niezależnym"(sarkazm) dojdzie i to zapewne już niedługo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek To miała być odpowiedź na jeden z wpisów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 23:32 > większość z powyższych obejrzałam w multi. to jednak, że film grany/nie grany > jest w multi, nie świadczy automatycznie o jego jakości. Nie to miałem na myśli. To miała być odpowiedź na jeden z wpisów, a dodałem nowy w głównej gałęzi. A jeśli chodzi o to, gdzie to grają - są różne multipleksy. Obecny repertuar Cinema-City. Duże dzieci Dzwoneczek i uczynne wróżki Heartbreaker. Licencja na uwodzenie Incepcja Kobieta na Marsie, mężczyzna na Wenus Koszmar z ulicy Wiązów Predators Projekt dziecko, czyli ojciec potrzebny od zaraz Psy i koty 2 - Odwet Kitty 3D Ryś i spółka Saga Zmierzch - Zaćmienie Shrek Forever 3D (Cyfrowy) Shrek Forever 3D Shrek Forever 3D (DMR, Orange IMAX) Step Up 3D Toy Story 3 3D (Cyfrowy) Uczeń Czarnoksiężnika Wybuchowa Para Zejście 2 Poza "Kobieta na Marsie, mężczyzna na Wenus", zresztą nieco sitcomową komedią, w tej chwili wspólnych pozycji nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: Mój tegoroczny ranking 14.08.10, 23:21 a mój : "Pożegnania" "Samotny mężczyzna" "Kobieta na Marsie, mężczyzna na Wenus" "Co nas kręci, co nas podnieca" obejrzane w najstarszym kinie świata, czyli Piionierze w Szczecinie a "Autora-Widmo" w Heliosie obejrzałam, b. dobry pozdrawiam kinomanów, dla których tydzień bez kina jest niemożliwy Odpowiedz Link Zgłoś
aya_hartina Spada liczba kin lokalnych i studyjnych 14.08.10, 22:56 Z przykrością przyjmuję do wiadomości liczny podane w artykule. Uwielbiam chodzić do kina, nawet 2 razy w tygodniu. Zazwyczaj wybieram kina studyjne, bo w multipleksach trudno o coś ciekawego. Niestety w Polsce liczy się nie treść, ale wrażenie, i jak ktoś już wcześniej napisał, wygodny fotel. No i przekąski. Do Kinepolis, największego kina w Polsce zdarzyło mi się pójść kilka razy, ale na Nachos, bo robili naprawdę dobre. Bardzo mi przykro bo zmniejsza się rynek dla kina europejskiego, niszowego i autorskiego. Multipleksy pokazują w większość Amerykańskie 'hity'. Ale całe szczęście, bo gdyby nie to, to małe kina dawno zniknęły by z kulturalnej mapy miast. Pozdrawiam wszystkich koneserów kina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rikitiki I to jest nisza na nasze filmy IP: 109.243.149.* 14.08.10, 22:57 kręcone przez naturszczyków na potrzeby lokalne, przy małym budżecie z prostą fabułą. Kiedyś chyba w Białymstoku powstały jakieś tego rodzaju próby, ale wtedy było trochę za wcześnie, a teraz jest dobry czas. Zrobienie i zgranie takiego filmu to nie muszą byc duże pieniądze, a może być przy tym kupa zabawy, tylko fabuła musi być łebska, i filmy powinny być bardziej non-profit niż nastawione na zysk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Władek obserwator Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 23:15 Spada bo nie są to kina sprofilowane, wiadomo przecież że na film pokroju "Avatar" lepiej jest iść do multipleksu gdzie jakość obrazu i dźwięku będzie nieporównywalnie lepsza (wiadomo że te filmy są przede wszystkim widowiskiem, które ma nas zachwycić rozmachem i efektami). Na tym polu trudno małym kinom konkurować z multipleksami, istotnym również jest fakt że wypożyczenie kopi filmu który jest na topie kosztuje horrendalne ceny. Małe i studyjne kina powinny zagospodarować rynek (znam dużo osób które zapłaciły by za bilet żeby obejrzeć filmy spoza mainstream'u)raczej słabo dystrybuowanego kina ambitniejszego. Sam uczę się w krakowie i wiem że np. przeglądy kina autorskiego cieszą się popularnością i jest na to zapotrzebowanie. Moim zdaniem tylko w taki sposób małe kina mogą przetrwać na rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Spada liczba kin lokalnych i studyjnych 14.08.10, 23:24 Ale o co kaman...przecież TVN robi komedie romantyczne i je pokazuje?! xD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL Właśnie dlatego padają małe kina bo odbierają im . IP: *.know.cable.virginmedia.com 14.08.10, 23:25 Właśnie dlatego padają małe kina bo odbierają im klijentów multipleksy, normalna reakcja wolnego rynku. Na pytanie w czym tkwi problem? To najpierw trzeba by zapytać a jaki problem? Więcej ludzi teraz chodzi do kina jak kiedyś, to chyba dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Re: Właśnie dlatego padają małe kina bo odbierają IP: *.chello.pl 15.08.10, 00:07 Wygłaszanie opinii o sukcesie frekwencyjnym Multiplexów jest mocno na wyrost. Mieszkam w Warszawie czyli stosunkowo jak na Polskę duzym mieście, chodzę tylko do Multiplexów w różne dni tygodnia z wyjątkiem weekendów. Przeważnie tydzień po premierze i co puste sale 10 góra 20% zajetych miejsc. To jest sukces? Publiczność przeważnie nie wie o co w filmach chodzi śmieją się w zdumiewających momentach według mnie kino Światowe jest w poważnym kryzysie, kino Polskie już umarło ale Teatr walczy, może kina zamienią na Teatry, oby nie na bazary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LiMa Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: 109.243.236.* 14.08.10, 23:40 Szkoda, że spada liczba kin studyjnych, sama jestem ich wielką miłośniczką i staram się chodzić jak najczęściej, głównie do warszawskiej Feminy, którą mam najbliżej i ma we wtorki i czwartki bilety w promocji na wszystkie seanse i jeszcze mi się nie zdarzyło by na sali było mało osób. Poza tym świetna jest Luna i Muranów. Poniedziałki w Lunie, gdzie grają starsze filmy i można zobaczyć coś co się wcześniej przegapiło jest na prawdę ciekawą możliwością :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MartaM Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: *.adsl.inetia.pl 14.08.10, 23:50 A ja lubię chodzić do kina studyjnego (Światowid w Katowicach) bo bilety są niedrogie, nikt mi nad uchem nie chrupie popcornem, siedzenia bardzo wygodne, no i filmy ciekawe, a i często zdarzają się najróżniejsze przeglądy i inne imprezy tematyczne. Na szczęście to kino ma wspaniałego dyrektora, który walczy o poziom i widownię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkbk Zagłada blisko IP: *.sqy-bng-011.adsl.virginmedia.net 14.08.10, 23:57 teraz, kiedy państwo zacznie "pomagać" małym kinom, to już naprawdę z nimi koniec. w zamian za odrobinę dofinansowania będą musieli w najlepszym czasie wyświetlać "dzieła" naszych rodzimych europejskich "artystów" i raz dwa ostatnią publiczność wymiecie. na szczęście telewizory robią coraz większe, każdy może sobie zrobić własne kino w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aśka Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: *.chello.pl 15.08.10, 00:05 O warszawskim Warsie- rzeczywiście w ostatnim czasie istnienia było dość obskurne, ale było jedynym miejscem, gdziem Gutek puszczał swoje najstarsze starocie, których obejrzenie gdziekolwiek indziej było NIEMOŻLIWE. Obłożenie seansów nie było ważne. Fantastyczna miejscówka- miał na tym miejscu powstać chyba hotel. Nie wiem, co dzieje się tam teraz. O innych, małych warszawskich kinach- Paradiso zakończyło działalność z powodu remontu (było w budynku muzeum i po remoncie nie był odla niego miejsca), Relax- tu miał powstać jakiś market (Alma?? niech ktoś mnie poprawi), Foksal- tu chyba bankietowo- weselna Villa Foksal, itd itp. Małe kina upadają, ponieważ lepiej wynająć miejsce tym, którzy zapewnią stały, wysoki dochód. Kapitalizm :-D Nienawidzę multipleksów, gdzie film jest dodatkiem do coli, popcornu nachosów i pierwszego randkowania. Postanowiłam lansować się chodzeniem do małych kin. Mam zasadę- góra dwie sale. Namawiam znajomych. Czekam aż Incepcja zejdzie do podziemia. W multipleksie film żyje 2- 3 tygodnie. Potem są tylko nocne maratony. Coś ambitnego znaleźć tam trudniej niż pięciolistną koniczynę. "Co wiesz o Elly?" było grane w 4 kinach. Ale to nie Książę Persji. Jeden ma treść, drugi formę. Nad treścią trzeba się zastanowić, przystanąć, komu by się chciało... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le ming Re: Spada liczba kin lokalnych i studyjnych IP: 85.222.87.* 15.08.10, 12:22 > Mam zasadę- góra dwie sale. Czyli nawet Femina, Wisła i Atlantic odpadają? Naprawdę chcesz oglądać "Incepcję" w gorszym kinie niż te trzy? To zły pomysł. A dobre kino to nie sama treść, ale również forma. Przesadny nacisk na treść kończy się tak samo źle, jak przesadny nacisk na formę: w jednym wypadku dostajesz niestrawny (lecz ambitny) gniot, w drugim - pustą (lecz efektowną) wydmuszkę. Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Jakość oglądania filmu? 15.08.10, 00:20 Zastanówmy się.. Z jednej strony multiplex, z ogromnym ekranem i świetnym dźwiękiem. Z drugiej strony - małe kino, na tyłach urzędu miejskiego, gdzie ogłoszenie we wsi, że będzie film - wcale nie oznacza, że takowy rzeczywiście dojedzie, ekran wielkości ściany pokojowej, głośniki pamiętające ostatniego pierwszego sekretarza, przerwy w filmie na wymianę folki, wymiana takowej w pakiecie z wycięciem paru minut filmu (!!!!), anulowanie filmu (South Park) z powodu sprzeciwu lokalnego kościoła Wszystko w tzw. "Polsce A"; kwestie jak komfort, ew. przekąski pomijam. Zastanówmy się: dlaczego ludzie wolą multiplexy? Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix13 Re: Jakość oglądania filmu? 15.08.10, 00:38 W porządnym kinie studyjnym jest b.dobra jakość ogladania dźwięk extra, fotele lotnicze, klima: www.kino-pionier.com.pl/zapowiedzi.html Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Re: Jakość oglądania filmu? 15.08.10, 12:54 No cudownie - właśnie wymieniłaś standard kin wyświetlających porno na zachodzie. Sens w tym, że w Polsce nawet multiplexom daleko do takich warunków - kino z księgi rekordów Guinessa to jak twiedzenie, że Polacy jeżdżą super samochodami, bo jedna osoba we Wrocławiu posiada Bugatti Veyron.. Odpowiedz Link Zgłoś
von.g Re: Jakość oglądania filmu? 15.08.10, 08:37 Z drugiej strony masz multiplex gdzie film poprzedza 25minut reklam , kazdy wciaga jakies jedzenie a potem wyciera lapska w fotele na ktorych siedzisz (w niektorych kinach studyjnych nie mozna wchodzic z jedzeniem) , telefon dzowni przecietnie raz w czasie seansu. Pytanie co wolisz? Ja ide do kina na film i jesli jest ciekawy zniose gorsza jakosc dzwieku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le ming Re: Jakość oglądania filmu? IP: 85.222.87.* 15.08.10, 12:24 > Pytanie co wolisz? Ja ide do kina na film i jesli jest ciekawy zniose gorsza > jakosc dzwieku. W kinach "studyjnych" jest gorsza jakość dźwięku, poharatana kopia, mały obraz (warszawskie "Paradiso" naprawdę niewiele sie róznilo od 40-calowej plazmy), skrzypiace i niewygodne fotele... To ja taki "ciekawy" film wole sobie obejrzec na DVD. A jak kino - to multipleks. Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Re: Jakość oglądania filmu? 15.08.10, 13:01 Co do żarcia - też uważam, że powinno się tego zakazać w kinie, ale przeszmuglować coś na salę "studyjną" to żadna sztuka. Ad. telefonów - sporo filmów już oglądałem w multiplexach zarówno w PL jak i DE - przez kilkanaście lat telefon na sali zadzwonił raz (!), a właścicielka szybko go wyłączyła. Albo ja miałem szczęście, albo ty pecha (może oba naraz). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esser Problem Cinema City IP: 194.181.22.* 15.08.10, 00:32 Problem z tym że w Polsce (i Europie Wschodniej) dominuje izraelska sieć Cinema City, jest jak każdy problem z Żydami. Niestety, niewiele poradzimy, wycyckają nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trolizmus Re: Problem Cinema City IP: *.range86-161.btcentralplus.com 15.08.10, 02:10 nie daj wycyckac, nie chodz tam, a jeszcze lepiej stworz prawdziwie aryjska siec kin. mozesz rozwiesic peta kielbasy nad drzwiami. bedziesz bezpieczny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polski_problem Re: Problem Cinema City IP: *.55.classcom.pl 15.08.10, 10:00 Problem w tym, ze nasi w swojej masie duzo glupsi od Zydow. Nie dosc, ze w biznesie przegraja, to jeszcze daja sie cyckac innym bardzo zadowoleni, ze nareszcie maja wolnosc i kapitalizm Odpowiedz Link Zgłoś