Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych

16.08.10, 00:18
W PL za komuny dobrami deficytowymi była szynka bądź mały/duży Fiat.
Ograniczało to ludzi, ale jednak nie upadlało ich egzystencjalnie. Teraz w
kapitaliómie dobrem deficytowym jest praca, a ta decyduje wcale nie tylko o
szynce i autach lecz zwykłym biologicznym przeżyciu.
Przeciw niesprawiedliwości komuny ludzie wychodzili na ulice....
    • Gość: real-wegierka Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 03:11
      Mylisz dwie rzeczy: pracę i pracę za którą otrzymuje się zapłatę.
      Żyjemy w świecie coraz bardziej złożonym, energochłonnym. Żeby to
      wszystko utrzymać przy twaniu potrzebny jest b. duży, coraz większy
      nakład pracy, z którą niekoniecznie związane jest wynagrodzenie.
      • Gość: Kagan Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.08.10, 06:43
        Wrecz przeciwnie, real-wegierka!
        Dzieki postepowi technicznemu przynoszacemu ogromny wzrost
        wydajnosci pracy wciaz maleje popyt na prace, a dobra (moze poza
        energia) i uslugi staja sie coraz tansze. A kazda spolecznie
        uzyteczna praca powinna byc uczciwie wynagradzana.
        • abalys wyjaśniam: im wiecej robotów robi za człowieka 16.08.10, 19:05
          tym mniej pracy a płodzić i rodzić to główny cel jedynej bezrozumnej istoty na
          tej planecie.....człowieka.
          To jest właśnie ten idiotyzm "człowieka"
          • Gość: prezio PO trupach niezupelnie bo taki ryzy g. rozumie z technologii IP: 74.117.61.* 16.08.10, 20:07
            i jeszcze nie tak dawno placil np. becikowe zebys sie rozmnazal.
            Po prostu czlowiek byl tanszy, wydajniejszy niz maszyna.
            Dopiero w tym roku ruda swinia kapnela sie ze cos nie tak i zniosla becikowe.
            Tyle ze nic mu to nie da bo nowe technologie w lapach elektoratu PO albo np. w
            chinskich rekach (transfer IP) na dluzsza mete doprowadza do wiecej szkody niz
            pozytku. Zreszta celnie zauwazyles "idiotyzm" - dac malpie brzytwe to PO
            ciemnota sie cieszy ale do czasu
            • Gość: alex __ To sa zwykle lemingi... ___ IP: *.radom.vectranet.pl 16.08.10, 22:56
              To sa zwykle lemingi glosujace na PO, im gorzej z praca, tym chetniej poleca
              glosowac na odpowiedzialnych za taki stan rzeczy. Taka przekora.
              • Gość: prezio PO trupach Re: __ To sa zwykle lemingi... ___ IP: 74.117.61.* 17.08.10, 10:28
                no ale "umiejetna" propaganda GW TVN Erewan tez ma chyba znaczenie.
                Metod nie zmienili - kiedys wmowili lemmingom ze stan wojenny to bylo samo dobro
                dla Polski bo ruskie staly na granicy.
                Jaki lemming taka kupa.
            • Gość: ken Re: niezupelnie bo taki ryzy g. rozumie z technol IP: *.chello.pl 17.08.10, 00:30
              wyczolgałeś sie pis-dzielcu z rynsztoka i juz wylewasz z siebi swe
              umysłowe wymiociny ?
              • Gość: moe W Europie w porównaniu z Polską IP: 82.139.156.* 17.08.10, 08:08
                jest super.
            • abalys wypirdal...j kaczy móżdżku z takimi komentami 17.08.10, 08:23
              pisz je do kaczego idioty
        • rabart Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 20:59
          a dobra (moze poza
          > energia) i uslugi staja sie coraz tansze.

          Wyjątkiem jest Polska, gdzie wszystko drożeje(np. mieszkania, droższe obecnie we
          Wrocławiu niż w Berlinie)
      • Gość: Observer Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.ptr.magnet.ie 16.08.10, 09:34
        Jak mi sie podobaja wniaski 'niedzielnych' ekspertow w poniedzialkowy ranek :)

        - zmniejszenie godzin pracy nie spowoduje zmniejszenia bezrobocia (Frnacja
        najlepszym przykladem) chyba ze uwazacie przedsiebircow / pracodawcow za
        totalnych idiotow
        - ktos napisal dobrze - postep technologiczny zwieksza wydajnosc

        - ale pamietajcie ze artykul ten zostal skopiowany z UK, tam sa inne problemy o
        ktorych wy sie narazie nie spotykacie i raczej Polska jeszcze dlugo sie nie
        bedzie spotykac bo jest za biedna. Mam na mysli outsourcing to Indii etc.. to
        jest prawdziwy problem

        A tak na prawde u podnoza tego problemu leza politycy ktorzy pozwolili laczyc
        sie wielkim firmom. Gdyby nie bylo tylku M&As to firmy moze bylyby nieco
        wydajniejsze ale praca by musiala byc wykonana, nie daloby sie skalowac tylko
        stanowiski / procesow. Moze swiat od lat 70-tych by sie nie co wolniej rozwijal
        ale bezrobocie ciagle byloby na poziomie 5%

        Globalizacja sama w sobie
        - wynagradza tylko najlepszych,
        - sredniacy maja przez globalizacje coraz gorzej (obojatne czy sredniakami
        nazwiemy Panstwa czy firmy )
        - Mam na mysli ze my nawet sredniakami nie jestesmy - do nas przenosi sie wkoncu
        dalej jakies montownie


        Po prostu - Europa oraz Ameryka beda coraz biedniejsze na rzecz Indii oraz Chin.
        Az dojdzie do takiego poziomu ze nie bedzie sie oplacalo juz wiecej outsourcowac....
        • Gość: ar Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: 109.243.16.* 16.08.10, 14:36
          na szczescie sa kraje ktore nie poddaja sie globalizacji i tam panuje dobrobyt - sa to np. Rosja, Bialorus, Kuba, Korea Polnocna i tak dalej.

          Poniewaz zadnemu lewusowi Rydzyk paszportu nie zabral wiec uprasza sie lewusow zeby sie zrzekli obywatelstwa Katolickiej Zglobalizowanej Polski i wyemigrowali do jednego z ww. rajow na ziemi.

          da swidania tawariszczi
          • Gość: www Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.dclient.hispeed.ch 16.08.10, 14:48
            Ar ale on ma racje, globalizacja to zysk dla najlepszych. Bo kazdy chce miec
            najlepszy mp3, samochod, laptop, a nie drozszy, gorszy ale np. lokalny produkt.

            Nie ma w tym nic zlego jesli jest sie najlepszym w czyms. I zarowno kraje jak i
            firmy i ludzie musza to "cos" znalezc.
            • Gość: aron Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: 109.243.30.* 16.08.10, 15:34
              no wiec emigruj na Kube, Bialorus czy do Korei Polnocnej, bedziesz mial tam zysk nie tylko dla najlepszych

              mozesz do Rosji pojechac lasy gasic, Putin ci zaplaci

              da swidania tawariszcz

              Rydzyk ci paszport zabral?
              • Gość: marynarz z Aurory Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.011.c70.petrotel.pl 16.08.10, 18:22
                aronku, busik ci się popsuł czy żona poszła w tango z sołtysem ? czy
                ta głupota jest uleczalna?
              • Gość: hrman www nie musi emigrować IP: 149.226.255.* 17.08.10, 11:36
                ..bo najprawdopodobnie jest w czymś najlepsz, albo przynajmniej
                dobry.
          • Gość: thom Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: 62.213.145.* 16.08.10, 15:40
            Z takim tokiem myślenia wybitnie łatwo zastąpić Cię Hindusem...
            • Gość: gość Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.08.10, 16:19
              Czy moga liczyc? A co to ku... jest loteria czy co?
          • Gość: halina Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.money.pl 16.08.10, 16:14
            dobrobyt w Kubie, Korei Płn? chyba coś Ci się pomieszało!
            • Gość: aron Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: 109.243.208.* 16.08.10, 17:03
              a co moze nie? na Kubie nie ma bezrobotnych magistrow, kazdy ma prace, opieke socjalna, komunikacje publiczna, mieszkanie itp. Podobnie na Bialorusi. A w Rosji tez jak ugasisz kawalek lasu to Putin da ci wille w Soczi.
      • Gość: Gosc987 Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.pools.arcor-ip.net 16.08.10, 18:03
        Gość portalu: real-wegierka napisał(a):

        > Mylisz dwie rzeczy: pracę i pracę za którą otrzymuje się zapłatę.
        > Żyjemy w świecie coraz bardziej złożonym, energochłonnym. Żeby to
        > wszystko utrzymać przy twaniu potrzebny jest b. duży, coraz większy
        > nakład pracy, z którą niekoniecznie związane jest wynagrodzenie.
        ''''''''''''''''''''''
        Pracujemy mniejszym nakładem pracy, manufaktura już dawno nie istnieje,
        kapitalista zastępuje ludzkie ręce maszynami, a ty byś chciał za darmo pracować
        niewolniku?
        Co za światopogląd i orientacja w rzeczy?
    • m1r4640 Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 06:05
      winni sa wszyscy, bo niby dlaczego uwaza sie ze cala populacja mlodych
      jest piekna, inteligentna, nalezy jej sie "wyzsze wyksztalcenie" i lepsza
      praca. Tak naprawde prawie wszyscy ci ktorzy nie maja tej pracy, jaka by
      chcieli wykonywac to na nia nie zasluguja bo papier to nie wszystko.
      Prostej pracy jest corac mniej, sfrustrowania ludzie z "wyzszym"
      wyksztalceniem i ogromnymi ambicjami siedza w marketach przy kasach lub
      ukladaja w nich towary a mogli by ta prace wykonywac ludzie z ogpowiednim
      wyksztalceniem majacy odpowiednie ambicje.
      • Gość: Kagan Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.08.10, 06:48
        W ogole uzytecznej (czyli przynoszacej ludziom korzysc) pracy
        jest coraz mniej
        , gdyz postep techniczny jest z natury rzeczy
        pracooszczedny
        . Stad mamy na Zachodzie (a czesciowo nawet i u
        nas) istna ekspolozje nikomu niepotrzebnych, a nawet szkodliwych
        zajec, typu roznego rodzaju posrednikow, doradcow finansowych,
        roznego rodzaju politykow i ich doradcow, oraz przede wszystkim
        olbrzymi rozrost wrecz szkodliwej biurokracji: od gminy do Unii...
      • Gość: joj Ja też mam w rzyci pampersiarzy IP: *.aster.pl 16.08.10, 16:30
        Ja też mam w rzyci pampersiarzy
      • Gość: mixer Wiele razy pytałem się o pracę i wtedy słyszałem IP: *.icpnet.pl 16.08.10, 16:52
        Czy jesteś studentem? Nie. Czy jesteś osobą uczącą się? Nie. To nie
        ma dla ciebie pracy. Bo dla studentów i dla osób uczących się są
        ulgi w opłatach na ZUS, a dla ciebie nie ma - więc pracy też nie ma.
        Chodziło o pracę na umowę/zlecenie. Ale w ogóle pracodawcy wolą
        ludzi młodych. Więc czegoś tu nie rozumiem...
        • Gość: gość Re: Wiele razy pytałem się o pracę i wtedy słysza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.10, 01:04
          Te ulgi są do 26 lat (no i trzeba studiować), więc na nich długo nie pojedziesz.
          Fakt jednak faktem, że dla studentów (do 26 roku życia), praca w większych
          miastach zawsze (!) się znajdzie (tak było i jest). Jednak będą to prace głównie
          tymczasowe (zlecenia),nierzadko zupełnie nieźle płatne. Sajgon się zaczyna, gdy
          skończysz te 26 lat...Dlatego łapcie doświadczenie ile się da, harujcie jak woły
          nawet za psie pieniądze, bo bez praktyki, choć z papierkiem, będziecie niczym.
          Dzisiaj uczy się praktyczna umiejętność, a nie żarliwa chęć do pracy.
    • Gość: Kagan Re: Stracone pokolenie Polakow IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.08.10, 06:40
      Gospodarka PRLu nie byla w pelni racjonalna, ale gospodarka
      dzisiejszej Polski jest znacznie mniej racjonalna...

      eva15 napisała: W PRL (za "komuny") dobrami deficytowymi była szynka
      bądź mały/duży Fiat. Ograniczało to ludzi, ale jednak nie upadlało
      ich egzystencjalnie. Teraz w kapitalizmie dobrem deficytowym jest
      praca, a ta decyduje wcale nie tylko o szynce i autach lecz zwykłym
      biologicznym przeżyciu. Przeciw niesprawiedliwości "komuny" ludzie
      wychodzili na ulice....
    • rockville Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 07:20
      Setki agencji towarzyskich ciagle potrzebuja mlodych pracownikow i
      placa kilkakrotnie wiecej niz srednia krajowa
      • Gość: marynarz z Aurory Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.011.c70.petrotel.pl 16.08.10, 18:25
        czy te dywagację wynikają z doświadczeń rodzinnych? no to niezła
        rodzinka
    • mocten Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 07:49
      Jest na to proste rozwiazanie, skrocenie czasu pracy, na przyklad do 4 dni w
      tygodniu. Albo do 6 godzin dziennie.
      • arkady.ronin Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 22:47
        Istnieje bardzo dużo potrzeb na rynku pracy dla ludzi kompetentnych w wielu
        dziedzinach. Jak już takiego człowieka zatrudnisz to chcesz go utrzymać i
        wykorzystać na 120%. Na 80% to można wykorzystywać studenta, albo ludzi którzy
        są prości do zastąpienia. Skrócenie czasu pracy dla pracownika, którego się z
        krwią pozyskało z rynku pracy i wykształciło w jakiejś dziedzinie jest bzdurą
        dla lewaków. Zwyczajnie nie opłaca się najlepszym ograniczać czasu pracy. Lepiej
        zwolnić kilku najgorszych gości. Dzięki takiemu myśleniu uwalniamy w
        społeczeństwie dodatkową energię do przedsiębiorczych inicjatyw i rozwoju. Albo
        jesteś dobry w jakiejś niszy albo stwórz sobie własną nisze. Oj, już widzę kilka
        ciekawych motywów z kryminałów na to jak szara strefa tworzy nowe oblicze
        społeczeństwa. Tylko co w 21 wieku może szara strefa? Nie ma abolicji, nie ma
        dużych wojen, rozrywka jest dostępna dla każdego za free przez net,najbogatsi
        mają swoje wyspy, wiec nie ma ich jak okraść... pozostaje praca dla handlowców i
        domokrążców, dla ładnych ludzi a brzydkim i niekompetentnym to już całkiem słabo
        być. Trzeba gorszym ludziom pomagać, żeby nie wyjechali, bo przyjadą na ich
        miejsce jeszcze gorsi! Tylko jak? Może wielożeństwo na początek? Jak kogoś stać
        to niech ma kilka żon i ładne, mądre dzieci, a jak kogoś nie stać to niech nie
        marnuje kobiecie życia. Moglibyśmy też wprowadzić dla bezrobotnych propozycję
        pracy przy wydobyciu surowców w Rosji, Brazylii, Kanadzie czy Australii...
        Wysyłać ludzi z dobrym sprzętem i po dobrych szkoleniach do pozyskania surowców
        naturalnych na wyznaczonych obszarach... Kolonia na marsie/księżycu? Trochę za
        trudne jak na 21 wiek. A może celowo rozmrozimy arktykę i Grenlandię i wyślemy
        tam kilkaset milionow ludzi w celach górniczych/kolonizacyjnych? Przy okazji
        zwiększył by się popyt na żywność, można by zrobić reformę krusu i wywalić
        dopłaty za leżenie odłogiem. A może pływające miasta na morzach?tyle stoczni
        upada a ocean wciąż niewykorzystany... Albo terraformowanie pustyni w kwitnące
        ogrody-miasta? Albo może wydzielimy część świata na takie skanseny, gdzie
        będziemy trzymać tą mniej produktywną część społeczeństwa jak w klimatach
        historycznych. O, przepraszam, to już przeciez mamy i dziala tak sobie, bo kazdy
        potem chce zostać w latach 70-tych na Kubie albo 40-tych w Korei-S. To może by
        zacząć od odtworzenia wieży babel, atlantydy i zalesienia sahary? Dla czego
        miliarderze są ludźmi bez takich wizji? A może po prostu zdegenerowaliśmy i nie
        stać nas już jako cywilizacji na nic ciekawego, tylko kolejne działania
        poprawnie polityczne i homo-geniczne? Ograniczenie czasu pracy powiadasz? A nie
        wolałbyś budować czegoś na 120% mocy?
    • tenochtitlan3 Praca w XXI wieku. 16.08.10, 09:06
      Tak jak napisał ktoś wcześniej: globalizacja i rozwój technologiczny stwarzają
      warunki do zwiększania efektywności i wydajności przemysłu przy równoczesnym
      zmniejszaniu nakładu ludzkiej pracy. To całkowicie naturalny proces i bardzo
      pożyteczny.
      Niestety, ludzka chciwość przeobraża te naturalne zmiany w karykaturę. Tak
      zwana chęć maksymalizacji zysków to nic innego niż chciwość. Zmniejszanie
      zatrudnienia przy niezmieniającym się poziomie płacy dla pozostałych
      pracowników, a wzrastającym dla kierownictwa. To jest problem, u podłoża
      którego leży chciwość.
      Jak słusznie ktoś zauważył na forum receptą jest zmniejszenie liczby dni i
      godzin pracy przy zachowaniu niezmienionej płacy. Ludzie zachowaliby pracę a
      jednocześnie mieli więcej czasu dla siebie i na ... konsumpcję.
      Niestety, zwyciężyła chciwość. Nawiasem mówiąc: czy ktoś wie co zrobił
      Rockefeller tuż przed śmiercią ze swoim majątkiem?
      Ile jachtów, śmigłowców, samolotów, walizek pieniędzy można zabrać ze sobą po
      śmierci?
      • tenochtitlan3 Re: Praca w XXI wieku. 16.08.10, 09:07
        Dla ambitnych polecam książkę: Koniec pracy Jeremiego Rifkina. Warto wiedzieć
        więcej.
      • Gość: KTOŚ receptą jest rewolucja i gilotyna dla chciwych IP: *.multi-play.net.pl 16.08.10, 14:10
        historia lubi się powtarzać.
        • Gość: kat Re: receptą jest rewolucja i gilotyna dla chciwyc IP: *.bater.net.pl 16.08.10, 14:30
          zgadza się! inaczej my młodzi zdechniemy i będziemy mieszkać u rodziców do 40ki,
          bo nie będzie nas stać na własną kawalerkę!!! a co dopiero mówić o rodzeniu
          dzieci...
          • Gość: as Re: receptą jest rewolucja i gilotyna dla chciwyc IP: 193.23.63.* 16.08.10, 15:15
            Nie szukaj pretekstu żeby mieszkać z rodzicami. tacy nie
            wyprowadzają się nawet jak mogą i mają gdzie.
        • Gość: as Re: receptą jest rewolucja i gilotyna dla chciwyc IP: 193.23.63.* 16.08.10, 15:14
          Wiesz że rewolucja pożera swoje dzieci? Pod gilotynę szli winni,
          niewinni, bogaci, ale i biedni, uczciwi i nieuczciwi, równała że tak
          powiem wszystkich, bo ideały rewolucyjne zawsze zmieniają się w
          niekontrolowaną rzeź.
        • jkdab I to jest recepta na sukces????? 16.08.10, 17:18
          A skoro przywołujesz historię, to powiedz do jakich pozytwów
          doprowadziły rewolucje?
          We Francji doprpwadzały do przelewu krwi i zastąpienia jednego
          reżimu nowym.
          W Rosji??? Jeszcze gorzej.
          W Niemczech? Spaliło na panewce a później narodził się nazizm.
          W Etiopii???? Głód na niespotykaną skalę.
          To może w Kambodży??? A może .... no właśnie gdzie???
          • wujeksknerus Re: I to jest recepta na sukces????? 16.08.10, 20:23
            Tu nie chodzi o pozytywy i negatywy tylko np: jakby mi jakiś bogaty frajer kazał
            odrabiać pańszczyznę i pukał żonę("prawo pierwszej nocy") to sam bym chętnie
            spalił go razem z jego obesranym dworkiem.

            Nie żyłem w tamtych czasach ale pewnie o takie prywatne spory szło w rewolucjach
            (elity myślały, że są bezkarne).
      • Gość: p Re: Praca w XXI wieku. IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.08.10, 21:55
        Tak jak napisał ktoś wcześniej: globalizacja i rozwój technologiczny stwarzają
        warunki do zwiększania efektywności i wydajności przemysłu przy równoczesnym
        zmniejszaniu nakładu ludzkiej pracy. To całkowicie naturalny proces i bardzo
        pożyteczny.
        Niestety, ludzka chciwość przeobraża te naturalne zmiany w karykaturę. Takzwana
        chęć maksymalizacji zysków to nic innego niż chciwość. Zmniejszanie zatrudnienia
        przy niezmieniającym się poziomie płacy dla pozostałych pracowników, a
        wzrastającym dla kierownictwa. To jest problem, u podłoża
        którego leży chciwość.
        >>>>>
        Dobrze prawisz. Polać ci....
        ja jeszcze dodam, że świat w którym prezesi banków,prywatnych towarzystw
        ubezpieczeniowych i emerytalnych zarabiają miliony w miesiąc a ich pracownik
        1200 na umowę zlecenie nie jest światem stabilnym, czego rewolucje dowiodły.

        Do wszystkich debili, którzy mówią "ty też zostań prezesem" Nie ma takiego
        świata gdzie każdy kto chce godnie żyć musi zostać prezesem, bo inaczej byliby
        sami prezesi i nikt nie chciałby sprzątać...

        Rozdzwięk pomiędzy tymi co latają prywatnymi odrzutowcami, mają po kilkanaście
        willi i cygara odpalają od wysokich nominałów a tymi co na dla nich tyrają
        poszedł bardzo daleko ...
    • Gość: aaa Realnie 70% absolwentów uczelni jest bezrobotna ! IP: 178.212.48.* 16.08.10, 13:42
      Ludzie opamaietajcie sie 70 % ludzi po studiach jest bez pracy, tylko Ci co
      na studiach juz robili praktyki lub pracowali maja prace. Cala reszta szuka
      nie wiadomo czego ... i nie moze uwierzyc ze nikomu nie sa potrzebni ze swoimi
      pseudotytulami.


      Wiem co mowie bo niedawno konczylem studia i moi znajomi z roznych uczelni
      wszyscy maja mega problemy ze znalezieniem pracy.

      Wbrew pozorom bo polibudzie wcale nie jest latwiej, ludzie sa mamieni ze jak
      pojda tam i tam to beda mieli pewna prace ... A rzeczywistosc wyglada tak

      Ekonomiczne uczelnie- sa najblizej zycia choc tez bardzo daleko od
      realnej gospodarki, ale latwiej znalezc sobi epo tym prace jakakolwiek

      Polibudy- praca jest ale tylko dla najlepszych, ale i tak latwiej o
      prace nie po innych studiach

      Uczelnie humanistyczne- produkcja bezrobotnych, 0% szansy na prace w
      zawodzie chyba ze za 1000 zl do konca zycia i to po ukladach :)

      Ten kraj to jakas sciema, totalna hipokryzja. Malo kto jest w stanie
      odpowiedziec co umie po studiach robic ??? I ci ludzie chca pracowac w swoim
      zawodzie nie wiedziac nic .. profesorkowie wciskaja scieme jakich to fachowcow
      ksztalca i ze to polska elita itd. Rzadko ktory profesorek pracowal
      kiedykoliwek w jakiejkolwiek firmie, ci ludzie zyja w swiecie abstrakcji a
      nie realnej pracy ...

      Pomyslcie na logike, jak ktos umie cos robic to robi a jak nic nie umie to
      uczy ... Taka jest brutalna prawda, wiekszosc nauczajacyh nigdy nie pracowala
      w zawodzie to czego oni moga nauczyc ...

      To tak jakbys sam nigdy nie jezdzil rowerem i chcial z ksiazek kogos nauczyc ...

      Taki profesorek nauczajacy np. przedsiebiorcosci, ekonomi czy finasow
      doprowadzilby do bankructwa kiosk ruchu jakby zaczal stosowac gloszone przez
      siebie teorie.

      Ci ludzie cale zycie dostaja stala pensje i nawet jednego dnia nie pracowali
      na siebie, a toretycznie maja Tobie powiedziec jak masz zarabiac :)

      Hipokryzja jak z ksiedzem nauczajacym o rodzinie ...


      Napiszcie co o tym wszystkim myslcie i jak wasi znajomi znalezli prace, co
      umieli po studiach itd...
      • Gość: Czarek Re: Realnie 70% absolwentów uczelni jest bezrobot IP: 85.222.66.* 16.08.10, 14:18
        Na szczęście w Polsce młodzi nie muszą się martwić o pracę. Od trzech lata mamy
        wspaniały pro Polski rząd który nie tylko że nie likwiduje dotychczasowych
        miejsc pracy jak stocznie, fabryki itd ale wręcz tworzy wiele nowych i to wysoko
        opłacanych - tak wysoko że z Irlandii oraz Anglii masowo wracają Polscy
        imigranci ;-) nie ma więc jak w Polsce za PO - świetlana przyszłość dla młodych
        Polaków ;-) Cieszycie się młodzi wyborcy PO ? powodzenia - w grzebaniu PO
        śmietnikach przez wiele najbliższych lat.
        • Gość: Przemek Re: Realnie 70% absolwentów uczelni jest bezrobot IP: 217.153.153.* 16.08.10, 17:00
          Gość portalu: Czarek napisał(a):

          > Na szczęście w Polsce młodzi nie muszą się martwić o pracę. Od trzech lata mamy
          > wspaniały pro Polski rząd który nie tylko że nie likwiduje dotychczasowych
          > miejsc pracy jak stocznie, fabryki itd ale wręcz tworzy wiele nowych i to wysok
          > opłacanych

          stocznie? buahahaha :D widzę, że kolega już znalazł pracę. powiedz ile płacą od
          posta, może jeszcze ktoś się przyłączy :)

          a co do stoczni, to spytaj rydzyka, gdzie kasa na stocznie. jeszcze parę lat, by
          związkowcy mogli pokrzyczeć...
      • Gość: muzzyczny Re: Realnie 20 lat rządów POStkomunistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 14:19

        Jeden podpłacił i dostał pracę w zamian za to, że kiedyś załatwi innemu z szefa
        rodziny.
        Kilku dostało po znajomości co mieli juz zagwarantowne w szkole średniej. Sporo
        osób wyjechało za granicę reszta klepie za minimalną pensję.
        Wspieranie obcego kapitału i wzrost wydajności kosztem pracowników.
        Utrzymanie się przez rok nowego przedsiębiorcy graniczy z cudem.
        Urząd Skarbowy uniemożliwia prowadzenie działalności, o urzędnikach miejskich
        nie wspominając. To ma byc skansen Europy dla Bogatych reszta to niewolnictwo.
      • szefunio1 Re: Realnie 70% absolwentów uczelni jest bezrobot 16.08.10, 14:28
        Proponuję taki eksperyment: spróbuj w jakimś większym mieście w Polsce znaleźć
        hydraulika, elektryka albo ekipę od wykończenia mieszkań i napisz tutaj:
        - kiedy mieli pierwszy wolny termin?
        - jaką chcieli stawkę za godzinę.
        A potem powtórz, że nie ma pracy dla ludzi z niewielkim wykształceniem.
        • kosmiczny_swir Bo Polacy to dziwni ludzie 16.08.10, 16:16
          Bo Polacy to dziwni ludzie. Jak sasiad kupi Golfa, to Polak bedzie glodowal, ale
          kupi Passata. Jak dzieci sasiada pojda na studia, to swoje tez na studia
          wypchnie. Ludzie w Polsce nie zyja dla sibie, tylko po to, zeby cos udowodnic innym.

          Ja doradzam mlodym ludziom ktorzy zostali w Polsce: nie idzcie na studia, jesli
          nie macie pasji. Nie idzcie na studia dla papierka, bo ludzi z papierkami jest
          juz za duzo. Zostancie hydraulikami, kosmetyczkami, masazystami, jesli nie
          interesuje was nauka.

          Praca po studiach jest, ale dla ludzi ktorzy wiedza co na tych studiach robili.
          Jesli ktos skonczyl np. elektronike, jest pasjonatem i jest naprawde dobry, to
          bez problemu znajdzie prace w zawodzie, jesli nie w Polsce to Niemczech, Danii,
          Szwecji, Austrii czy Francji.
          • Gość: aron Re: Bo Polacy to dziwni ludzie IP: 109.243.208.* 16.08.10, 17:12
            w Polsce duza ilosc studentow wynika z tego, ze czesc kobiet ( moze nawet polowa) idzie na studia w nadziei znalezienia niepijacego i niebijacego meza ( bo maz w krawacie jest mniej bijacy). Jest to jakas slepa sciezka ewolucyjna niestety. Trzeba wprowadzic akcyze na studia dla kobiet 1000 zl za semestr tak zeby musialy wybierac albo studia albo kosmetyki
            • Gość: aron Re: Bo Polacy to dziwni ludzie IP: 109.243.208.* 16.08.10, 17:14
              czesc kobiet w Polsce ma spaczona osobowosc ( glownie przez seriale) do tego stopnia ze woli wyjsc za niepijacego magistra zarabiajacego 1000 zl niz za budowlanca ktory zarobi 3000 zl w tym 1000 zl przepije i przepali. Dlatego tak sie pchaja na studia, glownie na psychologie i socjologie.
              Jest to slepa sciezka ewolucyjna no ale niestety potrzeba kilkunastu-kilkudziesieciu lat zeby to wyprostowac.
              • wymiatator1 Re: Bo Polacy to dziwni ludzie 16.08.10, 17:30
                Na praktykach w Instytucie obróbki plastycznej siedziałem w pokoju z 70-letnim
                inżynierem, prowadzącym własną firmę. Na piątym roku polibudy (3 lata temu)
                uczył mnie profesor, który maturę robił przed II wojną światową (!!!).
                Widziałeś kiedyś budowalańca starszego niż 50 lat?
                • hooligan1414 to stwierdzenie czy zarzut? 16.08.10, 17:32
                  niestety trudno o budowlańca w tym wieku - biologia jest
                  nieubłagana, szczególnie w naszym klimacie - czasem słońce, czasem
                  deszcz - reumatyzm zwycięża wszystko
                  • wymiatator1 Re: to stwierdzenie czy zarzut? 16.08.10, 18:06
                    To stwierdzenie faktu, który oprócz powszechnego alkoholizmu (mam 3 budowlańców
                    w rodzinie, wiem co mówię) powoduje to, iż kobiety wolą magistra z tysiakiem
                    netto niż murarza z trzema.
                    • jkdab Re: to stwierdzenie czy zarzut? 16.08.10, 18:09
                      a powinno być inaczej????
                      • wymiatator1 Re: to stwierdzenie czy zarzut? 16.08.10, 19:09
                        > a powinno być inaczej????
                        Nie wiem, mówię tylke, że tak jest.
              • gandalph Re: Bo Polacy to dziwni ludzie 16.08.10, 19:23
                Gość portalu: aron napisał(a):

                > czesc kobiet w Polsce ma spaczona osobowosc ( glownie przez seriale) do tego st
                > opnia ze woli wyjsc za niepijacego magistra zarabiajacego 1000 zl niz za budowl
                > anca ktory zarobi 3000 zl w tym 1000 zl przepije i przepali. Dlatego tak sie pc
                > haja na studia, glownie na psychologie i socjologie.
                > Jest to slepa sciezka ewolucyjna no ale niestety potrzeba kilkunastu-kilkudzies
                > ieciu lat zeby to wyprostowac.

                Coś w tym jest!
      • Gość: ar Re: Realnie 70% absolwentów uczelni jest bezrobot IP: 109.243.16.* 16.08.10, 14:41
        czy ktos was lewusy trzyma na sile w Katolickiej Polsce? Rydzyk wam paszporty pozabieral czy co?


        nie umiecie sobie stworzyc miejsca pracy, to won na bialorus. Lukaszenko da wam prace, mieszkanie, socjal i komunikacje publiczna

        bus do Terespola o 16.40. Juz was tu nie ma
      • Gość: Ja Re: Realnie 70% absolwentów uczelni jest bezrobot IP: *.171.23.13.static.crowley.pl 16.08.10, 14:45
        Wszyscy moi znajomi pracują. Może nie zarabiają świetnie ale około 2 na rękę
        mają lub więcej. Po polibudzie są, nie byli wybitni.
      • jkdab @ aaa nie histeryzuj 16.08.10, 17:26
        Ja wchodziłem na rynek pracy dokładnie 10 lat temu. Było znacznie
        gorzej niż teraz. Ludzie histeryzowali, dramatyzowali etc. A jednak
        wszystkim się udało. Owszem łatwo nie było, trzeba było zaciskać
        zęby... ale cóż frycowe zawsze trzeba oddać. Teraz mogę stwierdzić
        po latach, że warto było. Ludziom różnie się poukładało ale muszę
        przyznać, że problem pracy oraz zarobków nie jest najważniejszym
        problemem z jakim się w życiu spotykamy.
        Konkludując - nie udało się tylko tym, którym zabrakło odwagi aby
        żyć samemu, bez rodziców, kosztem obniżenia własnego poziomu zycia.
        Ja z moją obecną żoną zaczynaliśmy od 1800 PLN netto w wynajętym
        mieszkaniu, gdzie opłat mieliśmy na poziomie 1300 PLN. Teraz mamy
        własne mieszkanie w 70% spłacone samochód i kilka dochód znacznie
        przyjemniejszy.
        Tyle w temacie
      • Gość: orioen Re: Realnie 70% absolwentów uczelni jest bezrobot IP: *.adsl.inetia.pl 16.08.10, 22:25
        Masz rację. Studia w Polsce są żałosne. Ja jestem za zlikwidowaniem 80% uczelni
        i studentów. I tak nic z tego nie ma!

        "na studia idzie się po to, by przedłużyć sobie młodość"
      • Gość: bitwise Re: Realnie 70% absolwentów uczelni jest bezrobot IP: *.hsi3.kabel-badenwuerttemberg.de 17.08.10, 09:31
        Czlowieku, popracuj troche nad swoim poziomem jezyka polskiego a dopiero pozniej
        szukaj pracy. Przeciez to co napisales to jakis gramatyczno-ortograficzny
        belkot. Jesli reprezentujesz przecietny aktualny poziom mlodej osoby po
        studiach, to nie ma co sie dziwic waszym problemom na rynku pracy....
    • 1234qwerty Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 14:12
      A co z pokoleniem 50+ które nie zabrało się na pomostówki, renty, i
      inne tego typu wynalazki. Młody jeszcze ma szansę powalczyc za
      granicą a to pokolenie to co do gazu ????
      • Gość: gość Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.08.10, 16:47
        > A co z pokoleniem 50+ które nie zabrało się na pomostówki, renty, i
        > inne tego typu wynalazki. Młody jeszcze ma szansę powalczyc za
        > granicą a to pokolenie to co do gazu ????

        Nie, ghetta obecnych miast to obozy koncentracyjne bez drutu kolczastego i bez
        zyklonu B. Ludzie zdychaja tam po prostu od uzaleznien, od biedy i zgryzoty.
        Ciala anonimowych zmarlych wywozi sie i pali i tyle zostaje po tej krotkiej i
        pelnej cierpienia wizycie na tej ziemi.
    • nowaczynska_76 Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 14:13
      Podobno największą zdobyczą cywilizacyjną jest "godna" emerytura dla
      wszystkich pracujących - uniezależnienie osób starszych / poza wiekiem
      produkcyjnym od wsparcia rodziny. Niestety coraz więcej wskazuje na to, że
      jest to w dalszym ciągu utopia:(
      • Gość: młody Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 14:22
        problemy młodych nie są ważne, będą najwyżej jeść kurz. lepiej zajmijmy się
        krzyżem przed pałacem, to najważniejsze jest ...
        • Gość: ^^ Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.xdsl.centertel.pl 16.08.10, 14:30
          Właśnie, krzyż to jest problem, a nie tu se ględzicie o jakichś
          fidrygałkach.
    • hooligan1414 praca jako taka jest - tylko młodzi nie chcą 16.08.10, 14:18
      bo jak absolwent polskiej akademii gotowania na parze pójdzie np.
      układać polbruk? (bądź co bądź praca bardzo pożyteczna, do tego
      łatwo się przyuczyć, sam tak dorabiałem na studiach w wakacyjnym
      czasie). Nigdy w życiu; nie po to się "uczył" - w zawodzie nie ma
      dla niego pracy, dla biedaczka. Prawda jest taka - wiekszości w tym
      kraju podoba się tzw. kapitalizm, tylko nikt za bardzo nie chce
      tyrac u tego kapitalisty. Najlepiej jakiś urząd, jeśli już u
      prywaciarza, to biureczko, klima i biały kołnierzyk. Tylko że tak
      się nie da. Ponadto w tym kraju daje się wyczuć pewną pogardę dla
      uczciwych ludzi wykonujących prostsze i cięższe prace fizyczne - to
      typowe dla zdziadziałych kraikow bardziej pasujących do Azji niż do
      Europy. sprawia to, ze młodzież jeszcze bardziej stroni od wielu
      potrzebnych choć ciężkich zawodów - patrzą na swoich rówieśników
      zatrudnionych po znajomości po urzędach na niepotrzebnych nikomu
      etatach i czują, że wychodzą na frajera. I tak to wygląda -
      nieciekawie
    • tajemnicapanstwowa Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 14:19
      proste lekarstwo - zabrac emerytury tym, ktorzy decyduja sie w wieku
      emerytalnym na prace.
      ew. wymusic zmiane w prawie, by tacy placili ZUS z wlasnej kieszeni. jak im
      przyjdzie zaplacic 800zl ZUSu za to tylko, ze pracuja, 10 razy sie zastanowia
      czy pozostac w pracy czy isc na zasluzony odpoczynek.
      a jak sie nie podoba to zakladaj sobie wlasny biznes, a nie zabierasz prace
      mlodym bo ciezko Ciebie oderwac od stolka...
      • Gość: www Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.dclient.hispeed.ch 16.08.10, 14:45
        zrozum ekonomisto leninowy, ze mlodzi nie sa subsytutem dla starego pracownika z
        40 letnim stazem. Bo nie maja umiejetnosci!!!!

        Jak on odejdzie to nie znaczy, ze stworzy sie od razu miejsce dla mlodego.
        Dodatkowo, trzeba bedzie podwyzszyc podatki, zeby kolejnego emeryta utrzymac.
        Myslisz, ze to pomorze mlodemu znalezc prace?


        Czemu nie ma podstaw ekonomii w szkolach!!!!
        • tajemnicapanstwowa Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 15:22
          pomoze (tak przez z z kropka) polaku z bozej laski...

          65 letni dziadek musi wybrac czy chce miec emeryture czy pracowac - jedno z
          dwoch, ale nie laczyc obie te rzeczy, a przynajmniej nie oa obecnych zasadach.
          niech zaplaci za siebie ZUS, albo niech wykaze wszystkie swoje dochody w PITcie,
          a nie ze taki jedn z drugim siedzi w jakims urzedze i kurczowo trzyma sie
          stolka, bo boi sie odejsc sam z pracy, pobiera jednoczesnie emeryturke i
          urzednicza pensje...

          musisz zrozumiec kapitalisto z Koziej Wolki, ze zmiany takie musza byc plynne, a
          nie, ze teraz mamy mase emerytow na stanowiskach, a mlodzi nwet nie moga zaczac
          jakichkolwiek praktyk, bo nie ma na nie kasy...
          to gdzie oni maja sie uczyc praktycznego zawodu skoro nie ma nigdzie dla nich
          miejsca?
          • Gość: agnitz Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.10, 15:58
            Po pierwsze - 65-latek to nie "dziadek". Właśnie takie myślenie prowadzi do
            bezrobocia i wykluczenia. Im więcej ludzi pracuje - tym lepszą mamy gospodarkę.
            I, jak najbardziej, w urzędzie ma większe doświadczenie i wiedzę niż 20-latek.
            Poza tym chcesz pracy i dobrobytu dla młodych - to nie pchaj sie do urzędu,
            tylko do "normalnej" pracy
            Po drugie - jak najbardziej taki emeryt wykazuje dochody w PIT i płaci od tego
            zarówno ZUS, jak i podatki.
            Jeżeli granicą na emeryturę jest wiek 65 lat, to nie widzę przeszkód, żeby
            65-latek pobierał wypracowaną emeryturę i dodatkowo pracował.
            Jeżeli władze zrobiły rachunek ekonomiczny,który się nie zgadza, niech podniosą
            wiek emerytalny. Wtedy nie 65, a 67-latek będzie mógł pobierać emeryturę i
            pracować dodatkowo. Zgodnie z prawem
            • tajemnicapanstwowa Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 16:17
              jak najbardziej 65 latek nie jest juz w sile wieku, wiekszosc ledwie widzi, co
              drugi regularnie zazywa leki.
              tacy ludzie to w wiekszosci przypadkow rutynarze, nauczenie ich nowych procedur
              przerasta niejednego. 40 lat roznicy robi swoje i nikt mi nie wmowi, ze mlody
              potrzebuje niewiadomo ile czasu na nauke, bo wychodzac z twojego zalozenia za 5
              lat tego dziadka nie bedzie mial kto obsluzyc od apteki, przez urzad miasta, po
              kierowce autobusu, bo wg. Ciebie i Tobie podobnym mlodzi NIE NADAJA SIE! to za
              przeproszeniem kto sie do ciezkiej cholery nadaje?
              takie trzymanie emerytow na stolkach to krotkowzrocznosc... ktos na nich bedzie
              musial pozniej pracowac. ja jak nie znajde pracy, to wzorem z innych osob w moim
              wieku wyjade za chlebem, a doswiadczenie w pracy za granica mam.
              tylko obecni 50 latkowie powinni juz dzisiaj zgrzytac zebami, bo to wlasnie im
              najbardziej powinno zalezec na zatrudnieniu mlodych - bez nich na emeryturze
              bedzie im baaaardzo ciezko...
              • Gość: agnitz Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.10, 16:47
                tajemnicapanstwowa - zdecyduj się
                Najpierw mówisz o trzymaniu się stołków w urzędzie, potem wspominasz o
                kierowcach autobusów i aptekarzach.
                Po pierwsze kierowca autobusu i inny pracownik fizyczny musi mieć jakiekolwiek
                badania. Jeżeli 65-latek nie będzie się sprawdzał fizycznie w zawodach
                wymagających sprawności - to na pewno odejdzie z tej pracy, bo nie będzie miał
                wyjścia.
                65- latek w aptece - to wyłącznie problem aptekarzy, którzy jako prywatni
                przedsiębiorcy mogą sobie zatrudniać KOGO CHCĄ. Jeżeli sprawdza się w okienku,
                to czemu nie. Tym bardziej, że pewnie jest właścicielem tej apteki.
                65-letni urzędnik... a i tu Cie boli. Mój drogi idź ty najpierw do porządnej
                pracy, zobaczy co w trawie piszczy, a nie czatuj na ciepły stołek urzędnika.
                Narzekasz na "starych" a sam chciałbyś mieć nieusuwalny wakat.
                Nie uważam też, że młodzi nie nadają się. Uważam tylko, że TAKŻE do pracy nadają
                się starsi. A pisanie, że zabierają pracę młodym jest demagogią.
                • tajemnicapanstwowa Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 17:22
                  to byly tylko przyklady i jak widze dla kazdego internetowego pieniacza jak Ty
                  sa one niezmienialne, tymczasem sa to przyklady, ktore mozna mnozyc. w dupie mam
                  urzednikow itp. cieci, ktorzy biora kase za nic. to sie tyczy calej gospodarki.
                  a nawet gdybym chcial byc urzednikiem - i tak nie moge, bo pani Krysia ma dupe
                  przyszyta do krzesla.
                  aktualnie od 3 miesiecy czekam na miejsce na staz i co? nie ma dla mnie zadnego
                  miejsca, bo musi sie najpierw jakiekolwiek zwolnic...
                  gdzie nie pojde widze stare baby i dziadow, ktorzy swoja praca zabieraja prace
                  tym, ktorzy ja wykonywac powinni.
                  emerytura to nie jest dodatek dla pracujacych lat 65+, to jest rekompensata za
                  prace przez tyle lat.
                  albo pracujesz, albo pobierasz emeryture. proste jak budowa cepa.
                  • jkdab Czekasz aż ktoś poda ci twój sukces na tacy? 16.08.10, 17:55
                    Człowieku juz pisałem to wcześniej, wchodziłem na rynek pracy w
                    znacznie gorszej sytuacji niż jest teraz. I co??? Udało się...
                    chociaż łatwo nie było.
                    Jeśli chodzi o staż, to powiem Tobie szczerze, z tym nigdy nie było
                    problemów, zawsze gdzieś się zaczepiłem. Jak nie w jednej firmie, to
                    w drugiej lub trzeciej. W tej chwili patrzę na stażystów z drugiej
                    strony... i muszę z przykrością stwierdzić, że umiejętności żadnych,
                    pokory również, ale wymagania to na poziomie 4500 na rękę na
                    początek.
                    Tylko za co???
                    • Gość: Czesiu Re: Czekasz aż ktoś poda ci twój sukces na tacy? IP: *.chello.pl 16.08.10, 23:05
                      Dokładnie. Wyjdzie taki ledwo z uczelni, a już szuka posady na dyrektora z
                      pensją minimum 5 tysiakow.
                      • tajemnicapanstwowa Re: Czekasz aż ktoś poda ci twój sukces na tacy? 17.08.10, 03:14
                        a Ty jaka uczelnie skonczyles?
                        wyzsza szkole grabarstwa, zes taki madry?

                        czy moze masz w rubryce "zawod" w banku przy platynowej karcie kredytowej
                        wpisane "syn"?

                        dociera moze do Ciebie, ze niektorzy staraja sie jak moga by moc egzystowac
                        godnie w tym swiecie, a caly czas dostaja od zycia kopa w dupe, bo nie ma dla
                        takich miejsca?
                        ambitnych, wyksztalconych, moze i niedoswiadczonych, ale chcacych tego
                        doswiadczenia nabrac?

                        moze z perspektywy cieplej posadki wydaje sie Tobie to smieszne, ale naprawde
                        nie wymagam kokosow. chce tylko, zeby pracodawca w moim miescie zdawal sobie
                        sprawe z tego, ze za to co oferuja samemu ciezko jest znalezc cokolwiek do
                        mieszkania nie mowiac o egzystencji...

                        i tym sie roznimy, ze ja walcze o przetrwanie, mieszkajac katem z banda
                        chlejacych i cpajacych idiotow na stancji, a sa tacy jak Ty, ktorzy mysla, ze
                        wymagam niewiadomo czego, a tymczasem imam sie wszystkiego z czego moga byc
                        jakiekolwiek pieniadze...
                    • tajemnicapanstwowa Re: Czekasz aż ktoś poda ci twój sukces na tacy? 17.08.10, 03:06
                      nie chce kokosow na start.
                      chce tyle by moc godnie egzystowac, a tymczasem wynajecie nawet jako takiej
                      trzymajacej sie w kupie kawalerki w moim miescie to 1000zl z oplatami, czyli
                      troche wiecej niz wynosi krajowa minimalna netto...

                      uwazasz, ze to godziwe wynagrodzenie?
                      niestety nie urodzilem sie jak Ty synusiem tatusia, ktoremu na osiemnasteczke
                      sprezentowano merca i mieszkanko w przytulnej Warwsiawce.
                      zarowno na swoje wyksztalcenie jak i na to co mam materialne pracuje sam i tak
                      oto jestem doceniany na rynku pracy, ze za 5 lat studiow oferuje mi sie prace za
                      1300zl brutto - to ja pytam po co mi byla ta ekonomia, skoro nie ma po niej pracy?
                      dlaczego zagraniczni pracodawcy portafia docenic byle dyplom, a w Polsce
                      magister to zlo konieczne?

                      obudz sie czlowieku i zobacz swiat z perspektywy osoby wchodzacej po studiach na
                      rynek pracy chcacej sie usamodzielnic, a nie przez pryzmat swoich uprzedzen...
                      • Gość: aron Re: Czekasz aż ktoś poda ci twój sukces na tacy? IP: 91.200.94.* 17.08.10, 05:25
                        jeżeli w Polsce nie wynagradzają cię godziwie to po co tu siedzisz?
                        Ktoś cię trzyma? Rydzyk paszport zabrał?

                        poszedł won na Białoruś, do lewackiego raju, gdzie magister
                        socjologii rok po studiach kupuje samochód produkcji białoruskiej, a
                        dwa lata po studiach willę bez kredytu
                  • Gość: agnitz Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.10, 19:08
                    "aktualnie od 3 miesiecy czekam na miejsce na staz i co? nie ma dla mnie zadnego
                    > miejsca, bo musi sie najpierw jakiekolwiek zwolnic...
                    > gdzie nie pojde widze stare baby i dziadow, ktorzy swoja praca zabieraja prace
                    > tym, ktorzy ja wykonywac powinni."

                    Jeżeli równie kulturalnie poszukujesz pracy i równie intensywnie szanujesz
                    ludzi, jak pokazuje Twoja wypowiedź, to nie wróżę Ci sukcesu z tym stażem.
                    Nie jestem pieniaczem internetowym. Po prostu nie uważam, że "stare baby i
                    dziady" mają natychmiast ustąpić przed... No właśnie, przed kim? Dlaczego
                    czujesz się kompetentny w określaniu kiedy jest się dostatecznie starym, żeby
                    przestać pracować? I skąd wiesz, że wszędzie, gdzie pójdziesz siedzą
                    niekompetentni starcy? Potrafisz sprawdzić ich kwalifikacje? Powoływałeś się na
                    pracę za granicą. Nie zauważyłeś tam, że pracują tam ludzie nie tylko starsi,
                    ale i nawet STARZY, jak na nasze polskie standardy.
                    ogólnie apeluję do szacunku dla ludzi ogółem. a za kilkadziesiąt lat sam
                    będziesz takim stracem.
                    I tak - zgadzam się z Tobą emerytura to jest "rekompensata za
                    > prace przez tyle lat." Nie wiem dlaczego ktoś ma zmiar mówic mi kiedy przestać
                    pracować.
                    • tajemnicapanstwowa Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 17.08.10, 03:23
                      mnie sie zawsze wydawalo, ze panstwo ktore ma z gory ustalony wiek emerytalny
                      samo ustalilo kiedy takowy czlowiek ma przestac pracowac i kiedy jest
                      wystarczajaco stary, by nie nadawac sie do pracy...
                      mozliwosc pracowania na emeryturze powinna byc mocno ograniczona, by nawet 18
                      letni idiota po zawodowce mogl cieciowac na parkingu, miast musial to robic jego
                      ojciec, albo niedajboze dziadek, ktorzy z reszta mieli swoje pole do popisu...
                      • Gość: agnitz Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.10, 09:03
                        No hej - pomyśl chwilę. Naprawdę nie chcę się kłócić, tylko zwrócić Ci uwagę na
                        to jak myślisz! Wiek emerytalny jest wiekiem kiedy MOŻNA(!!) przestać pracować.
                        To co piszesz to podstawowy błąd w rozumowaniu. Cywilizowane państwo NIE MOŻE
                        określać w jakim wieku nadajesz się, bądź nie do pracy na podstawie wieku.
                        A jeżeli dziadek ma 52 lata, to co - jest za stary? Już się napracował? Nie mój
                        drogi. Są zawody, kiedy to w wieku 70 lat możesz być najlepszy w swojej
                        dziedzinie. Poczytaj posty innych osób o "starych" pracownikach. Szczególnie w
                        ekonomii, Twojej dziedzinie, musisz się pogodzić ze starymi specjalistami na
                        stanowiskach.
                        Sama mam zamiar pracować długo. I jeszcze jedno. Ja wiele się nauczyłam od
                        ludzi, których spotkałam w pracy. Także takich po 60-tce.
      • Gość: ecg Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 14:48
        tajemnicapanstwowa ty taki głupi to od dziecka byłeś?
        • tajemnicapanstwowa Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 17:32
          nie ma to jak rzeczowa i dobrze uargumentowana dyskusja prawda?
          problem w tym, ze ja jasno formuluje swoje poglady, a Ty drogi/a ecg tylko bys
          sie obrzucal/a gownem ;) zamiast choc troche sprobowac czym jest dyskusja na
          argumenty.
          • Gość: aro Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: 109.243.208.* 16.08.10, 17:51
            argumenty sa takie

            sa na swiecie kraje ktore nie poddaly sie globalizacji i dyktatowi USA. Tam przemysl jest w swoich rekach, nie ma glodu, bezrobocia, niskich pensji i tym podobnych problemow z ktorymi dzis zmaga sie polski lewus po socjologii.

            To Bialorus, Kuba, Korea Pn. Iran i pare innych

            wyemigrujcie wiec towarzszysze lewusy do jednego z tych ww. lewicowych rajow i przestancie sie uzalac jak to wam zle pod butem Rydzyka, bo przeciez Rydzyk wam paszportu nie zabral.

            albo jedzcie do putina gasic pozary, da wam w nagrode wille w Soczi, bedziecie ja w lecie wynajmowac turystom i zarobicie wiecej niz na kasie w Lidlu
            • Gość: marynarz z Aurory Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.011.c70.petrotel.pl 16.08.10, 18:32
              hektarki dostałeś od żony i teraz masz czelność się publicznie
              mądrzyć, bez hektarów żony byłbyś niczym, czas na lekarstwa....
              • Gość: lak Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.08.10, 22:04
                he he he
                to aron dostał hektarki od żony?
                tak się mądrzy na forum a to tylko męska .....
                czego się nie robi dla kasy
                he he he
                • Gość: aron Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: 91.200.94.* 17.08.10, 05:28
                  pewnie że dostałem hektary od żony, ale mam też i swoje po ojcu. A
                  wy jak nie macie hektarów lewusy to sobie je kupcie. A jak was nie
                  stać to www.provident.pl
                  A jak wam nie dadzą to won na Białoruś. Bo tylko potraficie
                  narzekać. Łukaszenko da wam pracę, mieszkanie, opiekę socjalną i
                  komunikację publiczną. A jak wam się Białoruś nie podoba to won do
                  Rosji, Putin da wam pracę przy remoncie lotniska w Smoleńsku albo
                  gaszeniu lasów.

                  Da swidania tawariszczi! Po co tu siedzicie w tym dzikim
                  kapitaliźmie który was wyzyskuje? Rydzyk wam paszporty zabrał?
            • Gość: aron Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: 91.200.94.* 16.08.10, 21:18
              na Białorusi kazdy magister socjologii po roku pracy kupuje
              najnowszy model samochodu białoruskiej produkcji, a po 2 latach
              kupuje dom bez żadnych kredytów.

              tam jest socjalny raj

              dlaczego więc lewusy uparcie siedzicie w dzikim rydzykowym
              kapitaliźmie? co was tu trzyma? krzyż pod Pałacem? Coś innego?
            • tajemnicapanstwowa Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 17.08.10, 03:18
              czyli argumenty masz zadne tylko madrzysz sie jaki to polityczny kozak nie jestes...
              a ja pytalek o konkrety. Ty natomiast obrociles to w zart i ironie. a mi do
              smiechu nie jest.
              po prostu ktos inny bedzie pracowac na twoja marna emeryture - ja nie zamierzam
              brac w tym wyzyku udzialu. znajomi zaczynaja praca w wieku 28 lat, po 6
              dowiaduja sie, ze nie ma dla nich miejsca i znow jej szukaja przez rok. i tak
              coraz czesciej.
              mam dosc wyzysku przez bande cwaniakow, ktora mysli, ze jak sie dorobila, to
              moze poniewierac kazdego...
      • dawid_kp emeryt nie zabiera pracy młodym 16.08.10, 14:48
        niby młody, a myślisz jak stary komuch. Pracujący emeryt NIE ZABIERA młodemu
        pracy, bo jakoś te pieniądze wydaje, tworzy dodatkowy popyt. Możesz mu za to
        zrobić masaż lub skosić trawnik, hehe. Najczęściej praca którą wykonuje emeryt
        nie nadaje się dla absolwenta, bo jest np. zbyt specjalistyczna (np. główny
        księgowy) albo zbyt nudna (np. stróż). Nie kojarzę w żadnej firmie w jakiej
        pracowałem (mam 12 lat pracy za sobą) żeby odejście na emeryturę wiązało się z
        zatrudnieniem młodego. To nie tak działa.
        • tajemnicapanstwowa Re: emeryt nie zabiera pracy młodym 16.08.10, 15:35
          jak nie zabiera, jak zabiera?
          juz nieraz slyszalem teksty w urzedach, ze pani Krysia z pania Zosia nie odeszly
          na emeryture i nie ma przez to miejsca na staze czy praktyki...
          Policja? tam przyjmuja tylko nowych, gdy jeden z drugim odejda na emeryture.
          Prywatne firmy? lepiej miec emeryta na etacie, za ktorego nie placi sie ZUSu,
          niz przyjac nowego...

          patologiczne panstwo i tyle.
          dlatego tez emeryt powinien byc postawiony przed wyborem - albo pracujesz i
          placisz wszystkie skladki tak jak reszta, albo won na zasluzony odpoczynek.
          • Gość: jaja Re: emeryt nie zabiera pracy młodym IP: 81.210.85.* 16.08.10, 17:53
            stazysta lub praktykant nie zastapi etatowego pracownika.
            nawet najbardziej lotny czlowieczek aby poznac prace potrzebuje od 1
            do 3 miesiecy.
            to nie starzy ale wlasnie inni mlodzi (studenci na praktykach,
            pracujacy na umowy-zlecenia) zabieraja innym studentom prace.
            moze jednak jest za duzo studentów/praktykantow a nie pracujacych
            enmerytOw?
            • tajemnicapanstwowa Re: emeryt nie zabiera pracy młodym 17.08.10, 02:58
              a wiesz dlaczego zatrudnia sie starzystow?
              bo za nich nie placi pracodawca tylko urzad pracy ew. uczelnia, praktykanci
              zazwyczaj nie dostaja w ogole wynagrodzenia za swoja jakby nie bylo prace... a
              ze pracodawcy wyznaczaja ich do malo odpowiedzialnych prac to inna para kaloszy
              - ja w ew. starzyscie widzialbym potencjaonego pracownika, tymczasem wg.
              wiekszosci z Was jestem intruzem, ktory wrecz jest niepozadanym pracownikiem, bo
              walczy o swoje, by moc godnie egzystowac po 5 latach nauki...
              jak wiec Was okreslic? hipokryci? a moze egoisci, bo zapewne sami prace macie, a
              madrzycie sie przed komputerem?
              ja pisze jak jest. jak odczuwam to co widze i otaczajaca rzeczywistosc mnie
              przygnebia, bo mase stanowisk obsadza sie niekompetentnymi starcami, albo
              pociotkami z rodzinnego nadania...

              przypominam wiec, ze osoba 65+ najlepsze swoje lata ma za soba, rowniez te
              wydajnosciowe i jak dalej tak bedzie jak jest, ze mlodzi beda miec utrudnione
              wejscie na rynek pracy, to za kilka lat sami obudzicie sie cwaniacy z reka w
              nocniku... a to Was o cwaniacy bede ja utrzymywac...
              a nie, bo za nastepne 3 miesiace laskawego oczekiwania na staz po prostu wyjade
              za granice, gdzie moje wyksztalcenie za WASZE pieniadze bedzie miec znaczenie
              bez wzgledu na moj wiek, bo tam wiedza, ze doswiadczenia da sie nabrac, a lat
              nikomu nie ubedzie...
              ciekaw jestem kiedy polscy przedsiebiorcy dojda do tego wniosku...
              szkopul w tym, ze bede zarabiac nawet na zmywaku o wiele wiecej niz Wy tutaj
              teraz madrujacy sie ekonomisci z bozej laski...
      • Gość: o Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.centertel.pl 16.08.10, 15:19
        " a jak sie nie podoba to zakladaj sobie wlasny biznes, a nie
        zabierasz prace mlodym bo ciezko Ciebie oderwac od stolka..."

        A może ci młodzi niech sobie zakładają własny biznes, a nie zabierać
        pracy starszym, którzy już nie mają siły aby zakładać własny biznes
        a potrzebują pracy aby ich przyszła emerytura nie była głodowa? Tacy
        ci młodzi podobno przebojowi, energiczni, mądrzy, wykształceni, po 5-
        ciu kierunkach i z 6-cioma językami obcymi: dlaczego nie zakładają
        własnych firm, skoro tacy wpsaniali i tyle wiedzą?
        • tajemnicapanstwowa Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 15:29
          sprobuj w Polsce zalozyc firme - zobaczysz dlaczego...

          tylko niech pozniej emerycji nie biadola, ze nie ma dla nich u mnie w firmie
          miejsca...
          • Gość: inżynier Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.08.10, 16:22
            załozyć w Polsce firmę trudno???? ... trwa to góra 2 dni.. wiem bo
            niedawno całkiem to robiłem... utrzymać sie na powierzchni.. to jest
            sztuka... ale tak jest w kapitaliźmie niestety a może na
            szczęście...
            • tajemnicapanstwowa Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 16:34
              taaaa 2 dni...
              Wpis w urzedzie miasta dzien, REGON osobno mimo, ze jest na wniosku z urzedu
              miasta, bank, nastepny dzien. regon przychodzi Tobie po tygodniu.
              oprocz tego wnioski do ZUSu, bo druk z urzedu gminy zawiera zgloszenie firmy do
              ZUSu, ale juz nie zgloszenie pracownikow...
              tydzien-dwa roboty, gdy jeszcze stary dziad czy baba w urzedzie bedzie dla
              Ciebie pomocny.
              a utrzymanie sie to juz inna para kaloszy...
              • Gość: inżynier Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.08.10, 16:57
                chyba żyjemy w innych "Polskach" .. albo masz takich urzędników w
                gminie jakich sobie wybrałeś..
                oto moja historia:
                wizyta w urzędzie miasta - 5 min (wczesniej 30 min wypełnienie
                wniosku)
                wizyta w US - 10 min (zadawałem pytania)
                wizyta w ZUS - 15 min (zadawałem więcej pytań i źle wniosek
                wypełniłem, Pani poprawiła od ręki i podpisałem)
                wizyta w banku - 60 min i to trwało najdłuzej i najwiecej
                biurokracji chociaż bank prywatny ;-)

                aaa .. pieczątka - 15 min.
                Regon przyszedł pocztą po tygodniu..

                to wszystko zajeło mi dwa dni dlatego ze nie chciało mi sie jednego
                dnia, bo dałbym radę i jednego dnia ...

                średnio-małe miasto na Pomorzu ...
                • tajemnicapanstwowa Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 17:26
                  napisalem Tobie jak jest w miescie wojewodzkim, ca 400tys. mieszkancow...
                  • jkdab I dziwisz się że pracy nie masz???? 16.08.10, 18:04
                    Człowieku jak Ciebie takie rzeczy przerażają, to pozwól, że zadam
                    Tobie pytanie: i ty myślisz, że jesteś wartościowym pracownikiem z
                    punktu widzenia pracodawcy??? Zrozóm, praca to nie klikanie myszką,
                    praca to myślenie, to wydajność, wytrwałość, szybkość i
                    doświadczenie. A ty co masz do zaoferowania? Lepszą znajomość
                    komputera ode mnie???? I co z tego???? Od tego mam dział IT w
                    firmie.
                    • tajemnicapanstwowa Re: I dziwisz się że pracy nie masz???? 17.08.10, 02:48
                      oprocz tego mam ROZUM i nie musze nic "rozÓmiec" cieciu...
                      • wymiatator1 Re: I dziwisz się że pracy nie masz???? 17.08.10, 18:46
                        Z takim podejściem do ludzi nie dziw się, że każdy kontroler z US będzie się
                        starał znaleźć haka na Ciebie.
                • wymiatator1 Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 19:21
                  Ja dzień wcześniej zadzwoniłem do urzędu, aby się umówić. Gdy dotarłem namiejsce
                  papiery leżały na biurku gotowe do wypełnienia. Ponieważ nie było mnie wtedy w
                  miejscu zameldowania urzędniczka zadzwoniła do mojej mamy i ona odebrala
                  papiery, gdy odesłali z GUS-u. Wizyty w ZUS i US trwały w sumie godzinę (pani w
                  ZUS-ie sama wypełniła mi formularz bo zrobiłem gdzieś błąd a w US pracownik
                  kontroli skarbowej dyktował mi oświadczenie, które musiałem złożyć gdyż
                  spóźniłem się dwa dni). Faktycznie założenie firmy w Polsce to koszmar.
                  • wymiatator1 Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 19:22
                    No i oczywiście peczątka z allegro i umowa z bankiem (przywiózł kurier - mbank).
                  • jkdab i ty się dziwisz, że pracy nie masz???? 16.08.10, 19:41
                    pani w ZUS-ie sama wypełniła mi formularz bo zrobiłem gdzieś błąd

                    zrobic błąd rzecz ludzka, zrobić błąd i nie wiedzieć gdzie, to już
                    lenistwo lub głupota

                    pracownik kontroli skarbowej dyktował mi oświadczenie, które
                    musiałem złożyć gdyż spóźniłem się dwa dni


                    spóźniłeś się i jeszcze ktoś naprawiał Twoje błędy....


                    Chłopie praca to odpowiedzialność, walka z przeciwnościami i
                    umiejętność rozwiązywania sytuacji a nie wieczne marudzenie, że Twój
                    sukces "staruchy" ci zabierają.
                    • wymiatator1 Re: i ty się dziwisz, że pracy nie masz???? 17.08.10, 18:25
                      Moja historia to przykład tego, że można bez większego trudu firmę założyć.
                      Nigdzie nie napisałem, że "staruchy" zabierają mi sukces - z przeciwnościami
                      radzę sobie doskonale i bardzo dobrze zarabiam.
                  • tajemnicapanstwowa Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 17.08.10, 03:43
                    obecnie wszystko zalatwia sie w jednym okienku wiec nie wiem gdzie jezdziles...
                    na regon z GUSu czeka sie tydzien, jedyne co trzeba jeszcze zrobic to pieczkatka
                    oraz konto bankowe oraz ew. zgloszenie pracownikow do ZUSu, bo na wniosku o
                    rejestracje firmy do ZUSu jest podawana tylko sama dzialalnosc, a nie pracownicy.
                    cala reszte robi za Ciebie urzad gminy i to wszystko tak naprawde od niego
                    zalezy... jak sie mieszka w malej miejscowosci, to robione jest od od reki, jak
                    sie mieszka w miescie wojewodzkim jak ja, to oczekiwanie trwa "wiekami", a
                    urzednicy maja Cie gdzies, bo dla nich jestes intruzem...
                    na mnie nic nie czekalo, nikt za mnie nic nie wypelnial tylko wylewal na mnie
                    swoje frustracje...

                    z reszta, samo zalozenie dzialalnosci to pikus. trzymaj sie do pierwszej
                    kontroli z US, (a uwierz mi ze w Polsce dlugo sie starac o nia nie trzeba - tu
                    jestes wrogiem, a nie tym ktory napedza gospodarke i daje ludziom prace),
                    dowiesz sie ile aktow prawnych musisz znac (tak na biezaco ok. 20, pobieznie ok.
                    100, wg. USu ponad 1000), glowa Ci spuchnie i jezeli Ciebie nie zrujnuja to moze
                    wyjdziesz na prosta...
                    tak mnie zalatwil US w pierszym roku dzialalnosci, by potem laskawie przeprosic
                    za "pomylke"...
                    • wymiatator1 Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 17.08.10, 18:29
                      Firmę zakładałem 2 lata temu - wtedy jeszcze nie wszystko załatwiało się w
                      jednym okienku. Nie wiem dlaczego miałbym się bać kontroli, rachunkowośc
                      prowadzę wzorowo. Przez te dwa lata nie miałem kontroli, nie miał też jej żaden
                      ze znajomych i kontrahentów. Pecha widocznie miałeś. Może gdybyś uśmiechał się
                      szczerze i miło wchodząc do urzędu, to ludzie by Ci pomagali? Ja tę metode
                      stosuję z powodzeniem od lat.
    • cookies9 Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 14:21
      Pracujących emerytów należy zwolnić a miejsca pracy zostawić dla
      młodych. To naturalne.
      • przembal Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 14:37
        Tylko ze wielu mlodych ludzi nie podejmie sie pracy, ktora podejmuja emeryci bo
        byl by to dla nich wstyd... np pracy "ciecia" w bloku, sprzataczki lub
        pracownika terenowego w MOSIR (czytaj zlotej raczki) uprzedzajac ew. komentarze
        ja sam chcac uczyc sie swojego zawodu pracuje w prywatnej firmia na umowie
        cywilnoprawnej za mniej niz najnizsza krajowa i za mniej niz moj tata emeryt
        dorabiajacy sobie koszeniem trawnikow i paleniem w piecu w mojej gminie(nasz
        system szkolnictwa po studiach daje mi ogledna wiedze teoretyczna, praktycznej
        calkowicie brak, wiec musze to nadganiac teraz praca za poldarmo i wczesniej
        praca za darmo w ramach praktyk studenckich). Taki jest kapitalizm - moja babcia
        zawsze mi powtarza ze ludzie zatesknia jeszcze za komuna i chyba cos w tym jest...
        • Gość: www Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.dclient.hispeed.ch 16.08.10, 14:51
          Przembal.
          Co studiowales? Teraz masz umowe, za pol darmo ale na jak dlugo 6 msc? Potem
          pewnie dostaniesz normalna, zakladam, ze nie studiowales jakis pierdul.
          Ile bedziesz zarabial?

          Kapitalizm jest kiepski jak masz 25 lat i pierwsza prace, ale jak troche
          awansujesz to bedzie znaaaacznie lepiej.
          • przembal Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 15:38
            No niestety tak fajnie jak opowiadasz to nie bedzie. Skonczyłem prawo wiec umowa
            o prace jest warunkowana moim dostaniem sie na aplikacje, obecnie pracuje u
            mojego pracodawcy juz 10 msc ( zaczynałem w trakcie 5 roku). Jezeli sie dostane
            to wiadomo standart w branzy najnizsza krajowa.

            A do tego kogos kto napisał post nad Tobą. Nie tesknie za komuna, bo jej nie
            znam. Przeraza mnie poprostu mysl, ze majac dobre wyksztalcenie perspektywe dosc
            dobrych zarobków ok 35 roku zycia nie bedzie mnie stac na wiele rzeczy
            narmalnych w zach europie i wspolczuje rowiesnika o znacznie mniejszych
            perspektywach. A co do Bialorusi, moj wspollokator jest Białorusinem i wg jego
            slow tak zle jak wszyscy mysla na Białorusi nie jest i jest to zwykly przesad
            taki jak maja np Amerykanie na temat Polski (byłem w USA i co niektórzy
            mieszkancy USA dziwili sie za mam np internet w domu)
            • Gość: aron Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: 109.243.208.* 16.08.10, 17:05
              dokladnie. Wiec skoro na Bialorusi jest tak cudownie, to jezdzcie tam wreszcie lewusy i zyjcie sobie w tym lukaszenkowskim raju zamiast ciagle tylko narzekac na Rydzyka i dziki kapitalizm

              Rydzyk wam paszportow nie zabral, bus do Terespola o 16.40.

              da swidania tawariszczi, bialoruski raj socjalny na was czeka
              • hooligan1414 ktoś ci zrobił kupę do głowy? 16.08.10, 17:16
                miałeś żonę Białorusinkę, co ci przyprawiła rogi, że jesteś taki
                cięty? a poza tym zmień ton, żałosny idioto. Tak się składa, że
                często bywam na Białorusi służbowo. Owszem, nie jest to raj na
                ziemi, szczególnie na prowincji, ale np. takiej autostrady jak z
                Lidy do Orszy przez Mińsk w Polsce szukać z gromnicą. Do mińskiego
                MTZ należy 8% ŚWIATOWEGO rynku ciągników rolniczych (m.in. czwarta
                pod względem sprzedaży marka ciągników w Polsce) - nadmieniam, że
                firma jest w Białoruskich rękach. Ale ty oczywiście ogładasz Tusk
                Vision Network i wiesz wszystko najlepiej.
                Aha - porównaj dworce kolejowe w Mińsku i Warszawie. Mińsk - po
                prostu Europa, czysto, nowocześnie, pachnąco. warszawa - poziom
                republik kaukaskich, brud, syf, smród taki, że najtwardszy lekarz
                patolog puściłby pawia
                • Gość: aron Re: ktoś ci zrobił kupę do głowy? IP: 109.243.208.* 16.08.10, 17:45
                  dokladnie - dlatego wam mowie towarzyszu - emigrujcie na ta swoja uwielbiona bialorus - do tej autostrady pod Orsza, do tego dworca w Minsku, do tych ciagnikow. Juz dzis.

                  Rydzyk wam paszportu nie zabral, nikt was tu w kapitalizmie na sile nie trzyma. Emigrujcie do lukaszenkowskiego raju, do tych firm w bialoruskich rekach juz dzis zamiast narzekac na dziki kapitalizm.

                  da swidania tawariszcz

                  won z Katolickiej Polski
                  • sothink Re: ktoś ci zrobił kupę do głowy? 17.08.10, 12:34
                    przecież PiS, na które głosowałeś, to lewactwo ty durniu, które chce
                    Polski Solidarnej a nie kapitalistycznej
                    • Gość: aron Re: ktoś ci zrobił kupę do głowy? IP: 91.200.94.* 17.08.10, 21:13
                      to ty durniu z breslau głosowałeś na swojego donka którego opa
                      walczył razem z twoim w wehrmachcie, a teraz lewus donek podatki
                      podnosi okradając Polaków
              • przembal Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 17:59
                Co wy macie z ta Białorusią. Moj post miał na celu pokazanie ze nie wszyscy sa
                zadowoleni z obecnego ustroju i tyle. Ja sam ciesze sie, ze mamy demokracje.
                Cieszy mnie postep jaki Polska zrobiła w ciagu ostatnich 20 lat niemniej jednak
                krytykuje koszt spoleczny jaki został poniesiny. Tak mam lewicowe poglady, a
                jednak jestem zwolenikiem liberalnych reform gospodarczych ale i zarazem zgodnie
                z kostytucja społeczna gospodarka rynkową. wszyscy obywatele ponosza
                odpowiedzialność za rozwój państwa. Wielu zamożnych ludzi powinno wg mnie
                zastanowic sie czy potrzebny im kolejny nowy Mercedes czy lepiej dac podwyzszke
                pracownika lub utworzyc nowe miejsce pracy albo zmniejszyc cene produktów które
                sie dystrybuuje. Zreszta lewicowa mysl spoleczna powoli wraca do lask co widac
                np po wygranaiu lewicowego ( jak na amerykanskie warunki) Obamy czy pomysł
                Geatsa i kilku innych milionerów zeby rozdać potrzebującym swoje majątki.
                Dlatego nazywanie mnie lewakiem i wyganianie na Białoruś uwarzam za przejaw
                slepego zatrzeciewienie i brak jakiejkolwiek argumentów majacych racjonalnie
                wytłumaczyc mi moje błedy w mysleniu
                • Gość: aron Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: 91.200.94.* 16.08.10, 21:15
                  mamy to z Białorusią, że tam nie ma wyzysku, nie ma zagranicznych
                  korporacji, kazdy ma pracę, mieszkanie, opiekę socjalną, komunikację
                  publiczną.

                  A mimo to wszystkie polskie lewusy nadal siedzą w tym dzikim
                  kapitaliźmie jakby im Rydzyk paszporty zabrał. Dlaczego? Przecież
                  tuż za Bugiem macie socjalny Białoruski raj na ziemi.
                • Gość: aron Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: 91.200.94.* 16.08.10, 21:23
                  jeżeli nie jesteś zadowolony z dzikiego kapitalistycznego ustroju to
                  won na Białoruś. Ktoś cię tu trzyma?
                  Rydzyk? Kaczyński? Macierewicz?
                  • sothink Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 17.08.10, 12:37
                    to po co głosowałeś na socjalistów? buhahahahahahahahaah
                • Gość: pop Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.08.10, 00:22
                  Co wy macie z ta Białorusią.
                  ~~~~

                  to nie internauci mają z Białorusią, tylko jeden taki obdarty popapraniec co się
                  ożenił dla kasy i to źle wpłynęło na jego psychikę
    • Gość: Mark Opodatkowanie pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 14:24
      Jak ludzie mają mieć pracę, skoro w Polsce praca jest dobrem
      najbardziej opodatkowanym, zaraz po benzynie, papierosach i
      alkoholu. Żeby zapłacić 1000 zł pracownikowi, pracodawca musi
      odprowadzić conajmniej drugi 1000 zł tytułem podatków i składek.
      Trudno się więc dziwić, ze pracodawcy 2 razy się zastanawiają zanim
      kogoś zatrudnią albo robią to na czarno, zwłaszcza ze w dzisiejszych
      czasach b. trudno pracownika zwolnić. Poza tym, ludzi do pracy
      brakuje. Tylko że do prawdziwej pracy, np. na
      budowach. "Chómanistów" z dyplomem szkoły "wyższej", którzy marzą o
      posadzce (najlepiej państwowej), w której mogliby przerzucać
      papierków z kupki na kupkę nie potrzebuje natomiast nikt, chyba że
      po znajomości.
      • gandalph Re: Opodatkowanie pracy 16.08.10, 19:20
        Gość portalu: Mark napisał(a):

        > Jak ludzie mają mieć pracę, skoro w Polsce praca jest dobrem
        > najbardziej opodatkowanym, zaraz po benzynie, papierosach i
        > alkoholu. Żeby zapłacić 1000 zł pracownikowi, pracodawca musi
        > odprowadzić conajmniej drugi 1000 zł tytułem podatków i składek.
        > Trudno się więc dziwić, ze pracodawcy 2 razy się zastanawiają zanim
        > kogoś zatrudnią albo robią to na czarno, zwłaszcza ze w dzisiejszych
        > czasach b. trudno pracownika zwolnić. Poza tym, ludzi do pracy
        > brakuje. Tylko że do prawdziwej pracy, np. na
        > budowach. "Chómanistów" z dyplomem szkoły "wyższej", którzy marzą o
        > posadzce (najlepiej państwowej), w której mogliby przerzucać
        > papierków z kupki na kupkę nie potrzebuje natomiast nikt, chyba że
        > po znajomości.

        Otóż to! Akcyza za pracę (czytaj: składki na ZUS) oraz nadmierne tzw.
        uprawnienia pracownicze przy równoczesnym pozbawieniu pracodawców prawa do
        lock-out'u, to jedna z podstawowych przyczyn bezrobocia. Ale nie jedyna! Drugą
        są błędy popełniane od kilkudziesięciu lat w Europie i w Polsce w tzw. "polityce
        społecznej", typu "matura dla każdego", "studia dla każdego", a potem jeden z
        drugim dziwi się, że żaden pracodawca nie chce pajaca z g...o wartym dyplomem
        politologa, etnografa czy bibliotekoznawcy. Na niższych szczeblach kształcenia
        też nie jest lepiej; szkoły wypuszczają rok w rok tabuny głąbów-przyszłych
        bezrobotnych. A i wielu młodym w d...ach się poprzewracało; wydaje im się, że
        wszystko będzie gotowe, podane na tacy.
        Tę listę można ciągnąć jeszcze długo; dodam tylko jedno: grabież w majestacie
        prawa na tzw. ZUS, a potem głodowe emerytury. Wreszcie totalna nieruchawość
        społeczeństwa polskiego: pracy nie ma w miejscowości X, ale nikomu nie chce się
        dojeżdżać do pracy dalej niż 20 km. Z kolei aby przenieść się do innego miasta,
        potrzebne są mieszkania na wynajem, a tych nie ma! Dlaczego nie ma? Wiele by o
        tym mówić. W tej dziedzinie są kolejne bzdury: nadmierna ochrona lokatorów, nikt
        nie buduje mieszkań na wynajem (czyli czynszowych), bo patrz wyżej. Za to wedle
        powszechnego mitu każdy musi mieć WŁASNE mieszkanie nawet, jeśli go na nie nie
        stać. Tymczasem to bzdura. Ludzie powinni mieć gdzie mieszkać, a niekoniecznie
        mieć własne mieszkania. Ale to już inny problem.
    • Gość: giewont Młodzi głosują na PO = sami tego chcą IP: 80.51.132.* 16.08.10, 14:24
      • fiberone Re: Młodzi głosują na PO = sami tego chcą 16.08.10, 14:46
        Wkurzają mnie już takie wpisy. To znaczy,że co? Nowa religia Pis-lam
        ma cudowna receptę na brak w Polsce pracy? Na tą sytuację pracowały
        z wysiłkiem wszystkie rządy począwszy od znakomitego Tadeusza
        Mazowieckiego. Nasz kapitalizm nie pilnowany poszedł tam gdie sam
        chciał. Przede wszystkim padł przemysł - podstawa wszystkich
        gospodarek świata. Przemysł kształci młodych ludzi, bo po studiach
        niewiele umieją. Inżynierem tak naprawdę można się nazwać po 10
        latach fachowej roboty. Jesli nie ma przemysłu to i nie będzie
        pieniędzy na zatrudnienie wybitnych młodych humanistow.
      • Gość: Ja Głupie ludzie, nawet nie zauważyli ze to nie o PL IP: *.171.23.13.static.crowley.pl 16.08.10, 14:47
        • Gość: Stary wyga Ludzie spokój!!! Jesteśmy zieloną wyspą! Nas to IP: *.238.64.20.ip.abpl.pl 16.08.10, 21:43
          nie dotyczy:)
    • Gość: www Bo ludzie szli na socjologie i psychologie IP: *.dclient.hispeed.ch 16.08.10, 14:29
      Zamiast na studia ekonomiczne, finansowe lub inzynierskie. Sorry, ale gosc po
      socjologii nie umie nic czego nie potrafi zrobic finansista. A tylko
      finansista zrobi bilans, rozliczy podatki, tylko inzynier zaprojektuje
      rozwiazanie techniczne itp.

      Szkoda ludzi, ale jest nadzieja, ze kolejne pokolenia beda lepiej wybierac...
      Czasy luznych prac i super pensji sie skonczyly...
      • Gość: Laszka sukcesy PO IP: *.spray.net.pl 16.08.10, 14:36
        Ostatnio Rostkowski doprowadził do rezygmacji Marty Gajęckiej, wiceprezes
        Europejskiego Banku Inwestycyjnego ze stanowiska, poparł Słoweńców którzy
        chcieli obsadzić to stanowisko bez żadnych podstaw prawnych. Całą historię
        opisała Rzepa.

        Dług z 520 mld w 2007r czyli momencie obejmowania rządów przez PO wzrósł do 720
        mld w 2010 czyli po 1000 dni rządów Tuska , a gazety mówią o opozycji !
        • Gość: www Re: sukcesy PO IP: *.dclient.hispeed.ch 16.08.10, 14:43
          No fajnie fajnie tylko co to ma wspolnego z tym artykulem?
      • Gość: młodzi Re: Bo ludzie szli na socjologie i psychologie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 15:01
        ludzie wogóle wybierają kierunki na które jest w danej chwili moda i
        nie studiują po to by się czegoś nauczyć tylko dla papierka.Każdy
        dorastający człowiek powinien sam i przy pomocy rodziny określić się
        co chce w życiu robić i uczyć się tego fachu. Ktoś kto chce być
        krawcową niech idzie praktykować u krawcowej a nie u
        filozofa.Najpierw jednak musi określić swoje predyspozycje i
        potrzeby danego rynku.
        • Gość: www Re: Bo ludzie szli na socjologie i psychologie IP: *.dclient.hispeed.ch 16.08.10, 15:09
          Tylko zapominasz, ze nie licza sie tylko checi ale tez rzeczywistosc. Nie kazdy
          moze byc ambasadore, malarzem czy premierem.

          Mlodzi ludzie ogladaja seriale czy filmy i nikt nie chce byc hydraulikiem. I
          hydraulik zarabia 80 za godzine, a jakis urzedas 10..., ale ludzie i tak ida na
          socjologie czy kulturoznawstwo i zostaja urzedasami...
      • Gość: girasole Re: Bo ludzie szli na socjologie i psychologie IP: 77.236.0.* 16.08.10, 15:34
        Ojej, aż tak złe są te kierunki? Ja studiuję psychologię, jestem po drugim roku,
        poszłam na praktyki teraz do firmy HR i są ze mnie bardzo zadowoleni -
        zaproponowali mi pracę.
        Wszyscy moi znajomi absolwenci pracują, wszyscy są po kierunkach humanistycznych
        (UJ - stosunki międzynarodowe, socjologia), a nikt nie zarabia poniżej 2200 netto.

        Nie ważne co się skończy, tylko co się sobą reprezentuje, czy się ma fajne
        praktyki, czy zna się języki obce i przede wszystkim - czy się ma pomysł na
        siebie i dąży do jego zrealizowania, a nie siedzi na 4 literach i czeka, aż
        praca z nieba spadnie.
    • Gość: bez_wyboru pomiędzy dżumą a cholerą IP: *.55.classcom.pl 16.08.10, 14:30
      Ależ to kościół z prawicą biadolą, że się ludzie nie mnożą, jak króliki. Powinno
      się przecież płodzić rzesze kolejnych bezrobotnych obrońców krzyża.

      Jedni warci drugich.
    • Gość: zz Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: 90.156.118.* 16.08.10, 14:34
      "W PL za komuny dobrami deficytowymi była szynka bądź mały/duży Fiat.
      Ograniczało to ludzi, ale jednak nie upadlało ich egzystencjalnie. "

      Upadlalo, upadlalo, biedne dziecko. Nigdy nie zapomne zimy 82/83 kiedy z ojcem
      jezdzilem codziennie podpisac sie na liscie kolejkowej,zeby kupic mebloscianke.
      Jezeli ktos obecnie nie ma pracy i to zagraza jego biologicznej egzystencji,...
      tzm, ze sie go, dla jego dobra, poddac leczeniu zamknietemu.
      • Gość: zz Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: 90.156.118.* 16.08.10, 14:36
        errata
        "tzm, ze sie go, dla jego dobra, poddac leczeniu zamknietemu. "
        ma byc
        "tzn, ze sie go, dla jego dobra, powinno poddac leczeniu zamknietemu"
        ;)
    • Gość: CROFDORFF Przyczyna jest brak pracy. IP: *.dip.t-dialin.net 16.08.10, 14:34
      Niech nikt nie daje sie nabrac na tani wybieg, ze absiolwenci maja
      klopoty z praca gdyz nie maja praktyki. Za komuny wiele firm aby
      podniesc swoj prestiz kupowala absolwentow juz na przedostatnim roku
      i nawet wyplacala stypendia fundowane za 3 lata studiow wstecz aby
      tylko zwiekszyc odsetek osob po wyzszych studiach. Nawet i dzis do
      wywiadu Polska zatrudnia kompletnych analfabetow w sprawach
      szpiegowstwa i zawodu naucza ich przez 3 lata trwania okresu
      probnego gdyz nikt nie urodzil sie szpiegiem nawet pan Antonii.
      Przyczyna bezrobocia jest prosta zaleznosc otoz polskie uczelnie
      nastwaione na masowa priodukcje magistrow produkuja ich wielokrotnie
      za duzo w stosunku do realnych potrzeb gospodarki i stad te
      wydziwiania, ze absolwent musi miec praktyke. Pytam jaka? Czego nie
      wie lub nie umi natychmiast wyuczyc sie mlody inteligentny magister?
      • Gość: www Re: Przyczyna jest brak pracy. IP: *.dclient.hispeed.ch 16.08.10, 14:43
        Studiowalem na Zachodzie i w KAZDE wakacje robilem praktyke. Czaisz, w kazde.
        Zawsze zgodna z moimi studiami. Moi koledzy w PL w tym czasie pracowali po kilka
        godzin dziennie w jakis barach by cala kase przepic w nocy.

        Tylko, ze ja dostalem oferte pracy, w firmie w ktorej robilem praktyke, zanim
        jeszcze obronilem prace mag.

        Napisales:"Czego nie
        > wie lub nie umi natychmiast wyuczyc sie mlody inteligentny magister?"

        Nie wiem o co ci chodzi, ale "umi" zamiast "umie" mowia tylko wiesniaki...

        A mlody magister nie umie lub "po twojemu" umi prawie nic...i trzeba go jeszcze
        kilka msc szkolic.
        • Gość: wow Re: Przyczyna jest brak pracy. IP: *.xdsl.centertel.pl 16.08.10, 14:46
          mogę Cię dotknąć?
        • black_halo Re: Przyczyna jest brak pracy. 16.08.10, 15:45
          Otoz na zachodzie jest latwiej o porzadna praktyke bo jest duzo mniej
          studiujacych i istnieje przemysl wiec studenci techniczni maja gdzie
          praktykowac a i pracodawcy w innych sektorach tez chetnie biora do
          wakacyjnej pracy. W Polandii jest natomiast tak, ze politechnik jest
          duzo, studentow sa dziesiatki tysiecy, przemyslu juz dawno nie i
          zadnej zachety czy pomocy ze strony rzadu w kwestii tych praktych.
          Jesli sa obowiazkowe to i tak bierze sie studentow do kserowania i
          parzenia kawy. Reszta moze praktykach pomarzyc, a nawet jesli gdzies
          sie dostanie to zazwyczaj nie ma forsy zeby jechac do innego miasta i
          wynajac trzy miesiace mieszkania. Raz tak zrobilam i gdzies w
          okolicach Bozego Narodzenia po trzymiesiecznych praktykach bezplanych
          gdzie musialam przezyc miesiac za 250 zlotych z biletem miesiecznym
          wlacznie - jakos sie odzywilam i doszlam do siebie - akurat przed
          sesja !
      • Gość: aron Re: Przyczyna jest brak pracy. IP: 109.243.16.* 16.08.10, 14:48
        czy ktos cie lewusie trzyma tu na sile w dzikim kapitalizmie? Jak ci zle to poszedl won na Bialorus, lukaszenko da ci prace, opieke socjalna, mieszkanie, komunikacje publiczna itd.

        czego nie wyjezdzasz? Rydzyk ci paszport zabral? Trzyma cie ktos na sile w dzikim kapitalizmie?

        albo jedz do putina lasy gasic jak tesknisz za komuna ty lewusie
    • cillian1 Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 14:40
      Ech..... kto by nie myślał, to i tak nie wymyśli.
      Ludzi jest za dużo, potrzebna wojna, ew. jakaś zaraza! Zawsze będzie ktoś
      kogoś wykorzystywał, kantował, aby więcej zarobić!
      Nic nie da kombinowanie ludzi mądrych i mniej mądrych. Nic nie dadzą obietnice
      socjalu ponad miarę itd. Ludzi jest za dużo!
      Tak w skrócie i bardzo ekonomicznie! :)
      • Gość: Humaltus Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.xdsl.centertel.pl 16.08.10, 14:54
        cillian1 napisał:

        > Ech..... kto by nie myślał, to i tak nie wymyśli.
        > Ludzi jest za dużo, potrzebna wojna, ew. jakaś zaraza! Zawsze
        będzie ktoś
        > kogoś wykorzystywał, kantował, aby więcej zarobić!
        > Nic nie da kombinowanie ludzi mądrych i mniej mądrych. Nic nie
        dadzą obietnice
        > socjalu ponad miarę itd. Ludzi jest za dużo!
        > Tak w skrócie i bardzo ekonomicznie! :)


        No nie do końca. Przyrost naturalny jest na szczęście ujemny, więc
        może się jakoś obejdziemy bez wojny.

        Należałoby się lepiej dzielić pracą: pracować na część etatu,
        odkładać na emeryturę, żeby móc jak najszybciej na nią przejść itp.
        • cillian1 Re: Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 15:16
          > Należałoby się lepiej dzielić pracą: pracować na część etatu,
          masz rację, ale wtedy powinno być tak jak w filmach SF. Nikt nie ma kasy,
          wszystko mają wszyscy, nikt nie ma mniej ani więcej. Wszystko jest każdego itd.
          Ale tak się nie da zrobić, już Lenin próbował, a zawsze jakaś świnia zagarnia
          więcej ;)
          A przyrost, hmmmm ktoś tych starszych musi utrzymać. Wojna czy cholera załatwia
          sprawę. ;) Eliminuje równo, bez grubości portfela.
    • Gość: Magister Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych IP: *.aster.pl 16.08.10, 14:42
      Produkujcie coraz więcej pseudo-magistrów, co nic nie potrafią, poza
      przeglądaniem portali społecznościowych i rozrywkowych. Dzisiaj
      każdy chce zarabiać dużo, tylko nie ma do tego kwalifikacji. Wszyscy
      chcą być kierownikami, dyrektorami i prezesami, tylko w głowach
      dziury. Potrzebujemy przede wszystkim średniej kadry technicznej,a
      tego nikt nie chce dzisiaj robić, bo to obraza i hańba. Już niedługo
      magistrów zobaczymy na kasach w supermarketach.To będzie dopiero
      fajnie.
    • czerwony.poll74 To nie postęp technologiczny jest winny 16.08.10, 14:44
      Technologia może być dobrodziejstwem człowieka, ale tylko wtedy jeśli dzięki technologii będziemy pracować mniej, a wytwarzać więcej i zarabiać więcej. Tymczasem rośnie bezrobocie, a ci którzy pracę mają harują jak XIX wieczni robotnicy. Winny jest ustrój ekonomiczny, wynaturzony i zdegenerowany kapitalizm. Jest to ustrój, który lata świetności ma już dawno dawno za sobą, obecnie jest to system w jednakowym stopniu nieracjonalny ekonomicznie, marnotrawny, co zbrodniczny i niesprawiedliwy. Co do opodatkowania to faktycznie praca szczególnie ta nisko opłacana jest procentowo najwyżej opodatkowana, generalnie najwyżej opodatkowani są ludzie biedni, którzy konsumują całość dochodów. To nieprawda, że socjalizm tworzy problemy nieznane w kapitalizmie, a raczej jest to część prawdy, bo kapitalizm nie tylko nie rozwiązał problemów, które zastał 400 lat temu, ale je spotęgował, wg mnie kryterium przy wyborze drogi ustrojowej jest proste, zaczynamy od najniższych potrzeb, ekonomia ma dać jeść wszystkim, dać ubranie, dach nad głową, leczenie, edukację, dopiero gdy ustrój zapewnia te podstawowe funkcje biologiczne człowieka, można dyskutować o realizacji indywidualnych aspiracji jednostek.
      Obecny neoliberalny faszyzm ekonomiczny stracił także podstawową cechę kapitalizmu, zdolność adaptacji i podatność na reformowanie. Po roku 1945 elity finansowe świata niewątpliwie wystraszone komunizmem były w stanie zreformować ustrój kapitalistyczny, tak by pod względem zaspokajania potrzeb społecznych nawiązał konkurencję i wygrał z modelem sowieckim. Dzisiaj nawet gdyby chcieli sądzę, że nie byliby już w stanie czegokolwiek zmienić.
      • Gość: inżynier Re: To nie postęp technologiczny jest winny IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.08.10, 16:46
        zatrzymam sie tylko przy jednym stwierdzeniu, zeby wykazać Twój brak
        logiki i szlachetne acz utopijne myslenie...

        "jeść wszystkim, dać ubranie, dach nad głową, leczenie, edukację,
        dopiero gdy ustrój zapewnia te podstawowe funkcje biologiczne
        człowieka" ..

        jeść wszystkim - ale co? i gdzie? ... można chleb z margaryną, mozna
        Macu.. a można w szykownej restauracji... jaki poziom wyzywienia ma
        zapewnić Twoim zdaniem ten ustrój idealny??
        ubranie - worek jutowy też spełnia to zadanie, czy może najnowsze
        kreacje..
        dach nad głową - 10m2 na głowę ze wspólnym kibelkiem spełni to
        załozenie? czy może domek z basenem? a może pałacyk?..
        leczenie - najnowszą terapię genową na zawołanie czy może tylko
        bezplatną aspirynkę?..
        edukacja - Oxford dla kazdego? czy 6 klas podstawówki?..

        mógłbym tak dalej ale to bez sensu oczywiście.. bo wielu przed Tobą
        chciało taki rajski ustrój sprawiedliwosci społecznej (i wszelakiej)
        stworzyć..

        wyszło jak zawsze ;-).. ale życzę wytrwałosci mając nadzieję że nie
        trafi na mnie ani moje dzieci ..
        • gandalph Re: To nie postęp technologiczny jest winny 17.08.10, 01:14
          >
          >

          Hehehe, z ust mi wyjąłeś!
    • ulanzalasem Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 14:47
      Pierdol...nie ;) Jaki kryzys...to że w USA i w Polsce skończyły się kredyty dla każdego, nawet bezrobotnych i takich którzy mają np. 10 000 - 30 000 kredytów i pożyczek podczas gdy mają wystawione 1296zł? :>
      Bo jeśli oszustwa, kupowanie ponad potrzebny, dokładanie przez państwo z naszych podatków do nowych samochodów (Niemcy), ratowanie banków z publicznej kasy (USA, cała Europa Zachodnia) się kończy...to nie oznacza, że zaczyna się kryzys ;)
    • Gość: PL2512 Mniej pracy dla młodych? A co starszymi?.... IP: *.chello.pl 16.08.10, 14:59
      Obecne pokolenie jest stracone? Fajnie, a co z pokoleniem obecnych 30-, 40- i
      50-ciolatków???? Czy ktoś jest w stanie znaleźć robotę dla 40-latków po
      większości fakultetów UW, UJ, KUL, ATK, UP i UT????
      Żarty?
      Kiedy widziałem jak magister Bronisław Komorowski dziękował magistrowi
      Tadeuszowi Mazowieckiemu i arbiturientowi Władysławowi Bartoszewskiemu ,,za
      wszystko" to już wiedziałem z kim mam do czynienia i co należy myśleć o takim
      prezydenciku.
      Pamiętacie napis: ,,Deutschland Erwache"? No to uważajcie, bo podobne już są
      na ulicach polskich miast!!!!
      Czekamy na wodza!
      • Gość: czyżby? Re: Mniej pracy dla młodych? A co starszymi?.... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.08.10, 22:13
        to Mazwiecki skończyl studia?
    • romad2447 Stracone pokolenie? Mniej pracy dla młodych 16.08.10, 15:05
      Bylem tam,przezylem to,dzisiejsza sytuacja gospodarcza jest bardzo podobna
      do sytuacji gdy Carter byl prezydentem USA,a jak idzie USA tak idzie caly
      swiat.Obama to Carter na sterojdach,wiec nic dziwnego,ze nie tylko w USA
      ale na calym swiecie dzieje sie coraz gorzej.Potrzebny jest nowy Reagan.
      Reagan skierowal gospodarke USA na dobrobyt,ktory trwal ponad 20
      lat,niestety nastepne pokolenia politykow,zmienialy i poprawialy jego
      program i w koncu mamy to co mamy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja