gelimer 17.08.10, 09:49 ...uzdrowiło sytuację gospodarczą jakiegoś kraju? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
witoldzbazin Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 09:50 i pomyśleć że miało być 15% tak zwany liniowy hehehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
gelimer Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 12:03 Przyznam, że ten podatek u mnie przepełnił czarę goryczy. Ale jeszcze szukam jakiejś logiki w tym postępowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mr.sajgon a co z podatkiem liniowym ? 17.08.10, 12:05 gelimer napisał: > ...uzdrowiło sytuację gospodarczą jakiegoś kraju? tyle o tym pisaly media przed wyborami parlamentarnymi ? Odpowiedz Link Zgłoś
norek.pl znamy, ale nie podamy 17.08.10, 12:18 bo pytanie jest tak głupio sformułowane, że odpowiadając można się znaleźć w jednym klubie z autorem... Odpowiedz Link Zgłoś
gelimer Nie ma głupich pytań, Kolego 17.08.10, 12:21 Są tylko głupie odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: znamy, ale nie podamy 17.08.10, 13:01 W gruncie rzeczy, na pytanie "czy znacie?" odpowiedziałeś twiedząco: "znamy". Nie wiadomo wprawdzie, co autor wątku miał na myśli pod określeniem "uzzdrowiło sytuację gospodarczą" - czy na przykłąd poprawa bilansu płatniczego mieści się jego zdaniem pod tym pojęciem, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
gelimer Re: znamy, ale nie podamy 17.08.10, 13:11 Najwyraźniej stosowanie skrótów myślowych w świecie ludzi inteligentnych nie ma racji bytu. Pozwól zatem, że wyjaśnię. Powszechnie pod pojęciem uzdrowienia sytuacji gospodarczej rozumie się poprawę bilansu płatniczego państwa, która nie ma charakteru doraźnego, a długofalowy oraz utrzymanie wzrostu gospodarczego na dobrym poziomie lub jego przyspieszenie w sytuacji gdy nie jest zadowalający. Czy zatem Mój Przeszanowny Interlokutor zna przypadki gdy podniesienie podatków to własnie zapewniło i potrafi je wskazać? Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: znamy, ale nie podamy 17.08.10, 13:40 gelimer napisał: > Powszechnie pod pojęciem uzdrowienia sytuacji gospodarczej rozumie się > poprawę bilansu płatniczego państwa, która nie ma charakteru doraźnego, > a długofalowy oraz utrzymanie wzrostu gospodarczego na dobrym poziomie > lub jego przyspieszenie w sytuacji gdy nie jest zadowalający. Obawiam się, że odwołujesz się do wiedzy powszechnej nieco na wyrost. Ale rozumiem, że jeśli bądź to poprawia się bilans płatniczy, bądź też tempo wzrostu PKB rośnie, to możemy mówić o uzdrowieniu sytuacji gospodarczej. W takim razie jest przypadek bardzo geograficznie nieodległy, mianowicie Polska w latach 1994-1997 roku, kiedy wzrosły podatki na skutek zamrożenia progów. Po raz kolejny tę samą metodę zastosowano po roku 2001. Odpowiedz Link Zgłoś
gelimer Re: znamy, ale nie podamy 17.08.10, 13:56 Słowo "bądź" sugeruje alternatywę, a poprawa sytuacji gospodarczej w tym powszechnym społecznym sensie oznacza koniunkcję obu tych czynników. Załóżmy jednak dla potrzeb rozważań, że akceptujemy alternatywę. Wiemy już jak według Ciebie w owym czasie postąpiono, teraz czas powiedzieć jaki pozytywny skutek dla gospodarki to odniosło i czy były jakieś inne czynniki, które w owym czasie również wpłynęły na koniunkturę. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: znamy, ale nie podamy 17.08.10, 14:55 Ależ oczywiście, że tak. Elementów oceny jakości sytuacji gospodarczej w owym - jak piszesz / powszechnym społecznym sensie jest więcej niż oba wymienione, a właściwie, to te najważniejsze są zupełnie inne niż wzrost PKB czy wielkość deficytu. No i oczywiście, że były "jakieś inne" czynniki, które wpłynęły na koniunkturę, bo "jakichś innych czynników" mamy zwykle pod dostatkiem. Ba - nawet nie wiadomo, czy pomiędzy wzrostem podatków a wspomnianymi przeze mnie skutkami istnial związek przycyzynowo- skutkowy, wiadomo tylko że w tym samym czasie podatki wzrosły i tempo wzrosu PKB również wzrosło, przy czym nie wiadomo, czy to pierwsze było przyczyną a drugie skutkiem, czy też wzrost był skutkiem jeszcze innego czynnika, a bez zmiany podatków mógł być jeszcze wyższy (czego zweryfikować się nie da). Inaczej jest z bilansem płatniczym - bez wzrostu obciążeń podatkowych za Osiatyńskiego bilans płatniczy z dużym prawdopodobieństwem pogorszyłby się w sposób dramatyczny, choć poza odwołaniem się do zdrowego rozsądku nie jestem w stanie zaproponować ci innego dowodu, zwłaszcza opartego na doświadczeniu, gdyż w roku 1994 i następnych istniała tylko jedna Polska - mianowicie ta w której podatki wzrosły. Odpowiedz Link Zgłoś
gelimer Re: znamy, ale nie podamy 17.08.10, 15:46 Co zatem mówi zdrowy rozsądek? Otóż mówi nam to, że efektem polityki podatkowej 1994 roku był stabilny wzrost gospodarczy przez kolejne dwa lata. Przy czym trudno ocenić czego tak de facto był efektem gdyż owo uzdrawianie zaczęło się w okresie gdy dynamika wzrostu PKB zaczęła wzrastać pomimo tych zmian. Trzeba tez dodać, że od 1997 roku zaczyna się już gwałtowny spadek dynamiki wzrostu gospodarczego. Czemu z pewnością wysokie podatki nie pomogły. Sytuacja w 2001 roku jest odwrotna. Zmiany w systemie podatkowym pociągnęły za sobą spadek i tak już słabej dynamiki wzrostu gospodarczego do poziomu błędu statystycznego. Zaś kolejne lata to już dynamiczny wzrost. Należy dodać, że jest to wzrost w pewien sposób związany z polepszeniem się koniunktury na rynkach światowych. Na koniec należy zadać pytanie: czy nasze bycie osławioną zieloną wyspą nie było aby skutkiem obniżenia obciążeń jakie miało miejsce w 2007 roku? Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: znamy, ale nie podamy 17.08.10, 16:42 gelimer napisał: > Co zatem mówi zdrowy rozsądek? Otóż mówi nam to, że efektem polityki > podatkowej 1994 roku był stabilny wzrost gospodarczy przez kolejne dwa > lata. (...) > Trzeba tez dodać, że od 1997 roku zaczyna > się już gwałtowny spadek dynamiki wzrostu gospodarczego. Czemu z > pewnością wysokie podatki nie pomogły. Zważywszy, że rok 1997 to już po odwieszeniu progów podatkowych, a więc po lekkim obniżeniu obciążeń, nie wiem jakiej tezy chciałbyś bronić. > Na koniec należy zadać pytanie: czy nasze bycie osławioną zieloną wyspą > nie było aby skutkiem obniżenia obciążeń jakie miało miejsce w 2007 > roku? Pytanie możesz zadawać, ale nie bardzo wiem, w jaki sposób chciałbyś przeprowadzić dowód, że twoja (jak się domyślam) twierdząca odpowiedź, jest słuszna. Tak się składa, że polski rząd robił wiele rzeczy inaczej niż inne rządy, ale mam dość dystansu do wydawania łatwych ocen, by nie przypisywać akurat rządowi tego względnego sukcesu jakim było utrzymanie wzrostu PKB. Obniżenie kosztów pracy dzięki (w ostatecznym wymiarze minimalnie) niższym podatkom i składce rentowej mogło trochę pomóc w utrzymaniu zatrudnienia na jakim takim poziomie, ale bez przesady z tym wychwalaniem zasług PiS dla gopspodarki w 2009. Odpowiedz Link Zgłoś
gelimer Re: znamy, ale nie podamy 17.08.10, 18:48 Nie użyłem nazwy PiS i szczerze mówiąc zupełnie nie interesuje mnie, która ekipa tego dokonała. Interesuje mnie fakt obniżenia lub podniesienia podatków. Jakkolwiek byśmy polskiej gospodarki nie postrzegali, musimy zgodzić się co do jednego. Podwyżka podatków oznacza krótkookresowy wzrost wpływów do budżetu i spowolnienie gospodarcze. Obniżka odwrotnie - krótkookresowy spadek, ożywienie gospodarcze i długookresowy wzrost. Oczywiście nie zawsze da się obniżyć podatki, ale zawsze lepsze jest cięcie wydatków niż ich podnoszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: znamy, ale nie podamy 17.08.10, 19:04 gelimer napisał: > Nie użyłem nazwy PiS i szczerze mówiąc zupełnie nie interesuje mnie, > która ekipa tego dokonała. A mnie interesuje, jak było naprawdę, stąd o tym wspominam. A fakty są takie, że obniżkę podatków, według wcześniejszej propozycji PiS, zgłosiła PO, a parlament ją przyjął. Poniżej piszesz, że obniżanie wydatkow jest lepsze niż podwyższanie podatkow. Otóż wydatków PiS nie obniżył, wręcz przeciwnie, udział wydatków sztywnych w budżecie jeszcze się zwiększył. > Interesuje mnie fakt obniżenia lub > podniesienia podatków. Jakkolwiek byśmy polskiej gospodarki nie > postrzegali, musimy zgodzić się co do jednego. Podwyżka podatków > oznacza krótkookresowy wzrost wpływów do budżetu i spowolnienie > gospodarcze. Obniżka odwrotnie - krótkookresowy spadek, ożywienie > gospodarcze i długookresowy wzrost. Oczywiście nie zawsze da się > obniżyć podatki, ale zawsze lepsze jest cięcie wydatków niż ich > podnoszenie. Myslę, że nazbyt chętnie stosujesz kwantyfikatory ogólne. Otóżnie zawsze. We wspomnianym 1994 roku nie było alternatywy "obniżyć wydatki czy zwiększyć podatki". Teraz część wydatkow można by obniżyć i rząd powinien się tym zająć, ale 2007 rok był znacznie lepszymm czasem na takie cięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
gelimer Re: znamy, ale nie podamy 18.08.10, 10:10 > A mnie interesuje, jak było naprawdę, stąd o tym wspominam. Z tego mogę wnioskować, że dyskusja jest prawdziwa jedynie gdy używamy nazw partii. Wolałbym by jednak tak nie było i nie będę szafował nazwami partii. Istotnym jest, że z pewnością obniżka podatków i składki rentowej pomogła Polsce w byciu zieloną wyspą. Cięcie wydatków w dobie wysokiego wzrostu gospodarczego w 2007 roku byłoby absurdem. Inaczej sprawy miały się w 2008 roku gdy kryzys dawał znać o sobie i można było się spodziewać kryzysu finansów publicznych, a czas na cięcia z pewnością był lepszy niż na dzisiejsze podwyżki podatków. > Myslę, że nazbyt chętnie stosujesz kwantyfikatory ogólne. Te, jak to nazywasz kwantyfikatory ogólne są generalnymi ekonomicznymi zasadami, których nie można stosować nazbyt często gdyż należy stosować zawsze. Oczywiście zgodzę się, że są okoliczności w których wydatki budżetowe nakręcają koniunkturę. Jednak są to przypadki szczególne podobnie jak szczególnymi są przypadki gdy nie opłaca się dokonywać prywatyzacji. Generalną zasadą jest taka, że niższe podatki oznaczają lepszą koniunkturę i w dłuższej perspektywie wyższe wpływy do budżetu. Podwyżka podatków to tylko doraźne działanie ratunkowe, które musi być wykonywane bardzo ostrożnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: znamy, ale nie podamy 18.08.10, 21:30 gelimer napisał: > Istotnym jest, że z pewnością obniżka podatków i > składki rentowej pomogła Polsce w byciu zieloną wyspą. Jest to prawdopodobne, ale stwierdzenie "z pewnością" jest nieuprawnione. Może jednak inne czynniki mialy większe znaczenie? Dlaczego PKB obniżającej podatki rok po roku Estonii spadło dramatycznie w 2009 roku? > Cięcie wydatków > w dobie wysokiego wzrostu gospodarczego w 2007 roku byłoby absurdem. Właśnie wysoki wzrost to najlepszy moment, żeby obniżyć udział podatków w PKB. Bo i tak wpływy podatkowe będą na tyle wysokie, by pokryć niezbędne potrzeby. Obniżanie podatków w kryzysie jest o wiele trudniejsze - po prostu na niektore wydatki państwa, bywa że wymagane konstytucją, może zabraknąć środków. Odpowiedz Link Zgłoś
gelimer Re: znamy, ale nie podamy 19.08.10, 09:21 > Jest to prawdopodobne, ale stwierdzenie "z pewnością" jest > nieuprawnione. Może jednak inne czynniki mialy większe znaczenie? > Dlaczego PKB obniżającej podatki rok po roku Estonii spadło > dramatycznie w 2009 roku? Trudno porównywać do Polski niemal 30 razy mniej ludną Estonię. Tam wystarczyło, że kilka skandynawskich banków podniosło oprocentowanie by produkcja gwałtownie spadła. W takich okolicznościach nawet spadek podatków do zera niewiele zdziała, choć z pewnością Estońskiej gospodarce nie zaszkodził. > Właśnie wysoki wzrost to najlepszy moment, żeby obniżyć udział > podatków w PKB. Bo i tak wpływy podatkowe będą na tyle wysokie, by > pokryć niezbędne potrzeby. Obniżanie podatków w kryzysie jest o > wiele trudniejsze - po prostu na niektore wydatki państwa, bywa że > wymagane konstytucją, może zabraknąć środków. Toteż udział podatków w czasie wzrostu zmniejszono. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: znamy, ale nie podamy 19.08.10, 09:43 gelimer napisał: > Trudno porównywać do Polski niemal 30 razy mniej ludną Estonię. Biorąc przykład dowolnego innego pan stwa, zawsze można znaleźć jakiś powód, dla którego będzie "trudno porównywać". A to wielkośc gospodarki, a to jej struktura a to jeszcze coś innego. > W takich okolicznościach nawet spadek > podatków do zera niewiele zdziała, choć z pewnością Estońskiej > gospodarce nie zaszkodził. Swoją drogą, zdumiewa mnie latwość, z jaką szafujesz swoim "z pewnością". Odpowiedz Link Zgłoś
anna-76 Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 12:19 nie , ale wywalenie tysięcy zbędnych urzędników na pysk tak Odpowiedz Link Zgłoś
gelimer Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 12:44 Jakich konkretnie chciałabyś wywalić? Odpowiedz Link Zgłoś
mr.sajgon Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 13:31 anna-76 napisała: > nie , ale wywalenie tysięcy zbędnych urzędników na pysk tak Tusk ich zatrudnia coraz wiecej :( PO w ten sposob synekurami oplaca sie za poparcie. Patrz Nalecz. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_da_deby Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 13:19 gelimer napisał: > ...uzdrowiło sytuację gospodarczą jakiegoś kraju? Czy znasz jakis cywilizowany kraj w ktorym sie podatkow nie placi ? Ja pamietam jak fajnie bylo w PRLu. Brutto bylo netto. To byly czasy! Odpowiedz Link Zgłoś
gelimer Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 13:27 Czyli kolejne podwyżki podatków będą jak najbardziej cywilizowane i uprawnione? Odpowiedz Link Zgłoś
pis_da_deby Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 13:58 gelimer napisał: > Czyli kolejne podwyżki podatków będą jak najbardziej cywilizowane i uprawnione? Jak masz ochote to sobie porownaj abcbank.pl/info/stawki-podatkowe-europa-swiat.htm Odpowiedz Link Zgłoś
gelimer Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 14:06 Jaki mam wyciągnąć z tego wniosek? Że w ościennych państwach podatki są wyższe? A nawet jeśli, to jaki jest powód by do ościennych państw w sytuacji słabnącej koniunktury równać? Odpowiedz Link Zgłoś
mr.sajgon Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 13:32 pis_da_deby napisał: > gelimer napisał: > > > ...uzdrowiło sytuację gospodarczą jakiegoś kraju? > > > Czy znasz jakis cywilizowany kraj w ktorym sie podatkow nie placi ? > > Ja pamietam jak fajnie bylo w PRLu. > Brutto bylo netto. > To byly czasy! Dla tych z SB i ZOMO na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 13:38 spowodowało wzrost poparcia dla rządu i partii rządzącej? Jak żyję, to takiego numeru nie przeżyłem. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 13:52 Trzeba by prześledzić, co z podatkami robił Blair. Clinton tez podniósł podatki, a drugą kadencję wygrał w cuglach. Odpowiedz Link Zgłoś
gelimer Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 13:59 Łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Dlatego nie podniecałbym się wyborczymi skutkami opodatkowania. Skutki gospodarcze to już zupełnie inna historia. Odpowiedz Link Zgłoś
d.e.r.d.u.ch Podnoszą ile chcą, i tak na PiS nie zagłosuje. 17.08.10, 14:02 Kaczyzmowi i reżimowi karła mówię NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.sajgon Re: Podnoszą ile chcą, i tak na PiS nie zagłosuje 17.08.10, 14:56 d.e.r.d.u.ch napisał: > Kaczyzmowi i reżimowi karła mówię NIE. > A kogo to obchodzi ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Nie masz pojęcia o prawdziwej ekonimii 17.08.10, 16:51 w przeciwieństwie do rządowych ekspertów którzy właśnie tworzą podwaliny nowej rewolucyjnej mysli ekonomicznej która zrewolucjonizuje cały świat. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zoil44elwer Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 18:53 III RP będzie pierwszym przykładem takiego cudu gospodarczego? Odpowiedz Link Zgłoś
gelimer Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 18:54 Szczerze mówiąc, mam taką nadzieję. Odpowiedz Link Zgłoś
zoil44elwer Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 19:13 W państwach skandynawskich są wysokie podatki i co?A no to że 4 państwa skandynawskie są na CZTERECH PIERWSZYCH MIEJSCACH W ŚWIECIE POD WZGLĘDEM ZADOWOLENIA Z ŻYCIA OBYWATELI.POD WZGLĘDEM TECHNIKI I TECHNOLOGI TEŻ SĄ NA CZOŁOWYCH pozycjach. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 19:35 Pamiętaj, że Norwegia ma spore nadwyzki budzetowe z wydobycia ropy a w Szwecji ponad 50% majatku narodowego jest własnościa jednej rodziny (cos mi to przypomina), poza tym mówimy o krajach (poza Finlandia) które ewoluowały spokojnie przez ostatnie 300 lat bez wojen i gwałtownych przewrotów (okupacja Norwegii bardziej przypominała Polskę sanacyjną niż faktyczna okupacje przez agresora) budujac w tym czasie swoje bogactwo które teraz konsumuja. Tak więc nie ma czego porównywać bo to trochę inny swiat. To co u nich sie sprawdza po wielowiekowej ewolucji niekoniecznie musi się sprawdzić u nas, chcesz doganiac dziesiejszą Szwecje przez 300 lat czy przez 30? Poza tym porównujac trzeba tez patrzeć w przyszłosć i przeszłość, 700 lat temu europa zachodnia była pariasem przy bogatym i zbiurokratyzowanym Bizancjum a gdzie kto jest teraz i dlaczego? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
4cat Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 19:49 na zielonej wyspie nie takie cuda czyniono.Przecie jak będą wyzsze podatki to bedzie taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
cookies9 Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 17.08.10, 19:54 gelimer napisał: > ...uzdrowiło sytuację gospodarczą jakiegoś kraju? Zdania ekonomistów są podzielone. Prof,Balcerowicz mówi,że należy ograniczyć wydatki m.in na cele społeczne.zawiesić podwyżki płac dla nauczycieli ,a inni uważają,że podwyżka Vat o 1 punkt to dobre rozwiązanie. Prawdopodobnie rząd przygotowuje wprowadzenie podatku liniowego,co jest oczekiwane od dawna. Odpowiedz Link Zgłoś
gelimer Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 18.08.10, 20:28 "Proszę Państwa, zapewniam Państwa, że podatek liniowy jest dla państwa korzystny." R.M. Groński Odpowiedz Link Zgłoś
gelerth0 Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 19.08.10, 00:33 cookies9 napisała: > gelimer napisał: > Prawdopodobnie rząd przygotowuje wprowadzenie podatku > liniowego,co jest oczekiwane od dawna. To na poważnie? Jeśli to ironia, to przepraszam za pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
gelerth0 Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 19.08.10, 00:34 cookies9 napisała: > Prawdopodobnie rząd przygotowuje wprowadzenie podatku > liniowego,co jest oczekiwane od dawna. To na poważnie? Jeśli to ironia to przepraszam, że pytam. :D Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 19.08.10, 09:46 cookies9 napisała: > Zdania ekonomistów są podzielone. Prof,Balcerowicz mówi,że należy > ograniczyć wydatki m.in na cele społeczne.zawiesić podwyżki płac dla > nauczycieli ,a inni uważają,że podwyżka Vat o 1 punkt to dobre > rozwiązanie. Prawdopodobnie rząd przygotowuje wprowadzenie podatku > liniowego,co jest oczekiwane od dawna. Zdania są podzielone, krowa Balcerowicz (tylko krowa nie zmienia poglądów jak to mawiają) jedno, a reszta ekonomistów drugie. :> Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Moze przeformulowac pytanie 19.08.10, 00:16 Znasz przyklad jakiegos kraju w ktorym zmniejszenie deficytu budzetowego panstwa polepszylo sytuacje gospodarcza? W Polsce trzeba ograniczyc deficyt, punkt, koniec i kropka. Pytanie tylko jak - albo obciac wydatki, albo podniesc podatki, albo jedno i drugie? Jesli masz cos do zaproponowania to napisz moze dlaczego tak a nie inaczej i dlaczego rzad postepuje zle - skrytykowac niekonstruktywnie mozna wszystko, T. Odpowiedz Link Zgłoś
gelerth0 Re: Moze przeformulowac pytanie 19.08.10, 00:31 To chyba oczywiste, że należy ciąć wydatki, a nie podnosić podatki? Jest tych wydatków całkiem sporo. Wystarczyłoby zredukować socjal i sprywatyzować niedochodowe przedsiębiorstwa (PKP, kopalnie itp.). Wydaje się to tak oczywiste, że aż głupio o tym wspominać. Oczywiście możemy być w 100% pewni, że nasz rząd nie zrobi nic takiego. Wszak byłyby to decyzje niepopularne i mogłyby zaowocować spadkiem poparcia. A przecież wiadomo, że najważniejsze są sondaże, a nie jakiś tam deficyt budżetowy... ;> Odpowiedz Link Zgłoś
ziner Re: Moze przeformulowac pytanie 19.08.10, 08:38 Niestety masz rację. Do uzdrowienia sytuacji potrzebny byłby rząd któremu na dobru Polski zależałoby bardziej niż na wygraniu kolejnych wyborów. Problem w tym, że taki rząd musiałby być monopartyjny, bo żadna przystawka w stylu PSL'u nie zgodziłaby się na taki ruch. Bo za przeprowadzenie takich reform partie je wspierające płaciłyby przez wiele lat. ---------------------------- Z anonimami nie dyskutuję Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony.poll74 Bardzo dużo było takich przypadków. 19.08.10, 02:03 Kraje skandynawskie w latach 50-tych wprowadziły wysokie stawki podatku dochodowego, także od firm i jednocześnie duże i proste ulgi inwestycyjne, podobne rozwiązania zastosowano w tamtym czasie w RFN, w Holandii, Francji. W Niemczech z resztą tradycja silnej progresji podatkowej sięga czasów Bismarcka, trzy stawki 20, 30 i 50% przetrwały prawie niezmienione do dzisiaj. Oprócz progresywnego podatku dochodowego rząd kanclerza Bismarcka wprowadził obowiązkowe składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Była to znaczna podwyżka podatków i jak widać nie przeszkodziła ani trochę w bezprecedensowym rozwoju gospodarki Prus, podobnego wyczynu dokonała chyba tylko Japonia w XX wieku. Rozwój gospodarczy nie ma praktycznie żadnego związku z wysokością podatków, tak było i tak jest nadal. Inwestuje się przede wszystkim tam, gdzie są perspektywy zysków, dopiero wtedy myśli sie o podatku, co mi po niskiej stawce podatku kiedy i tak nie będę go płacił bo nic nie zarobię. Zamiast na stawki podatku dochodowego inwestior patrzy raczej na chłonność miejscowego rynku, infrastrukturę, wykwalifikowaną siłę roboczą itd.. Trudno dostarczyć wykwalifikowaną siłę roboczą i budować infrastrukturę bez pieniędzy z podatków. Mądrze prowadzona polityka fiskalna nie tylko nie zdusi gospdoarki, nie będzie tłumiła popytu wewnętrznego, ale może dać efekty przeciwne wzrost inwestycji i nowe miejsca pracy. Ważne które podatki zwiększamy, a które obniżamy. Głupie, albo sku...syńskie rządy podnoszą podatki bijące średniaków i biednych. Opodatkowanie konsumpcji głównie artykółów strategicznych jak prśd, paliwo, fakji, żywność uderzy oczywiście w tych, którzy z racji niskich dochodów konsumują w całości wypracowany dochów. Znam też masę przypadków w drugą stronę. Stawiane przez neoliberalną propagandę bałtyckie "tygrysy" z ultraliberalną Estonią na czele, w chwili kryzysu zmnieszyły PKB o przeszło 40%, cały wzrost od połowy lat 90-tych poszedł się jebać. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 19.08.10, 09:41 gelimer napisał: > ...uzdrowiło sytuację gospodarczą jakiegoś kraju? Szwecja, Dania, Francja, Niemcy, cały Zachodnioeuropejski cud gospodarczy po IIWŚ. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 19.08.10, 09:42 tornson napisał: > gelimer napisał: > > > ...uzdrowiło sytuację gospodarczą jakiegoś kraju? > Szwecja, Dania, Francja, Niemcy, cały Zachodnioeuropejski cud gospodarczy po II > WŚ. Oczywiście tam chodziło o podatki progresywne, a nie jak w POPiS-landzie gdzie bogaczom podatki się obniża, a podnosi te które uderzają w najuboższych. Odpowiedz Link Zgłoś
4cat Re: Znacie jakiś przykład gdy podniesienie podatk 19.08.10, 21:23 znam , to zielona wyspa jest. Odpowiedz Link Zgłoś