Dodaj do ulubionych

MF krytykuje pomysł likwidacji licencji dla mak...

21.08.10, 00:58
Przecież już teraz ofermy zarządzają naszymi pieniędzmi więc co ma znaczyc
"zmiana grozi tym, że czynności te będą wykonywać osoby bez odpowiedniego
przygotowania." Jakie to niby przygotowanie mają teraz ci doradcy dzięki
którym ludzie tracili oszczednosci zycia..? Takie wytłumaczenie to chyba żart :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Krociech Ogólnie jestem za deregulacją IP: 195.74.91.* 21.08.10, 07:42
      Ale uważam, że istnieją branże, w których licencja powinna być obowiązkowa, ponieważ jej brak jest zwyczajnie niebezpieczny i uważam, że w tym przypadku nie chodzi o absurd typu "licencja dla taksówkarza", a raczej uprawnienia z kategorii tych, które przyznaje się lekarzom, gazownikom i energetykom.

      Makler to trochę jak energetyk - uzyskuje dostęp do skomplikowanej sieci i wchodzi z nią w interakcje - dopuszczenie do niej "ludzi z ulicy" byłoby po prostu śmieszne - jeżeli nie znają podstaw jej funkcjonowania, jak mają ją obsługiwać? METODĄ PRÓB I BŁĘDÓW???

      JAK KNF wyobraża sobie uczestnictwo w skomplikowanych operacjach fiansowych ludzi, którzym SIĘ WYDAJE, że się znają?

      Wypuszczenie na ulicę taksówkarza bez licencji grozi tym, że klient dojedzie do celu trzy minuty później. Dopuszczenie do sieci gazowniczej gazownika bez uprawnień grozi tym, że wysadzi w powietrze kilkuset ludzi. Moim zdaniem licencja maklerska to ten drugi rodzaj uprawnień z tego prostego powodu, że głupie błędy na rynku kapitałowym potrafią mieć naprawdę koszmarne konsekwencje finansowe.
    • Gość: amator MF krytykuje pomysł likwidacji licencji dla mak... IP: *.chello.pl 21.08.10, 10:32
      A na czym mają polegać te 'wyrywkowe' egzaminy sprawdzające(interwencyjne)?
      Na jakiej podstawie KNF zamierza decydować kogo egzaminować? No i co w przypadku gdy wybrana osoba nie zda egzaminu?
      Przecież nawet jeżeli dostanie zakaz wykonywania obecnych funkcji to nie będzie to równoznaczne z jego zwolnieniem z pracy. A potem co? Kolejny egzamin aż do skutku?
      Skoro makler czy doradca inwestycyjny to zawód zaufania publicznego, którego państwowy egzamin to bariera dla przedsiębiorczości, to równie dobrze można zlikwidować egzaminy dla adwokatów czy radców prawnych. Nie widzę różnicy.
      Obecny system nie jest doskonały, być może należałoby zmienić formę egzaminu (usystemayzowania wymaga zwłaszcza egzamin na doradcę inw.), ale ten system dopuszcza do zawodu ludzi, którzy mają choć minimalną wiedzę w zakresie prawa i finansów.
    • fabian.januszewski MF krytykuje pomysł likwidacji licencji dla mak... 21.08.10, 11:12
      cale szczescie, bo to i tak bylo ograniczanie rynku. a z tego co
      wszystkim wiadomo jezeli chodzi o zarzadzanie naszymi pieniedzmi to
      juz chyba w pierwszych trzech ustawach (nie pamietam rok 1995?) bylo
      napisane ze moga to robic tylko licencjonowani doradcy inwestycyjni
      to jak to mozliwe ze jakis debil badz korwa zrobili sobie wyjatek i
      powolali do zycia instytycje doradcy finansowego. przeciez to chyba
      niezgodne z prawem a jak zgodne to czy to znaczy ze dbamy o
      konkurencje czy nie?

      cale szczescie ze taki projekt jest przygotowany bo tylko grupa
      ludzi miala mozliwosc zarobienia niezlych pieniedzy i przygotowania
      sobie cieplych posadek, a z tego co wszyscy pamietamy zeby zdac
      egazmin doradcy inwestycyjnego to od samego poczatku byly z tym
      problemy co rusz tylko ograniczano rynek zwiekszajac zakres
      tematyczny egzaminu. czy to przypadkiem nie znaczylo ze jakis debil
      sam czytal ksiazki (ewentualnie ustawy) powolujace do zycia tego
      typu instytucje w krajach zachodniej europy badz usa i potem na
      zywca przenosil do naszego kraju, przeciez to zlodziejstwo to
      dlaczego on nie siedzi. a ha bo on (ona) jest uczciwy - no chyba
      wszyscy rozumiemy co to jest uczciwosc w naszym polskim wydaniu.
      cale szczescie ze cos takiego jak ograniczenia sa likwidowane bo
      przeciez wszyscy znamy przypadki tego w jaki sposob co poniektorzy
      nasi dyrektorzy finansowi podochodzili do stanowisk i majatkow moze
      nie liczonych w milionach zlotych ale w setkach tysiecy na pewno.
      przeciez to bandyci - jeden mial 100000 PLN i zainwestowal przez
      sluzby ksiegowe obslugujace podlegle sobie przedsiebiorstwo w akcje
      trzech spolek ABC, BCD, CDE a nastepnego dnia pol miasta robilo to
      samo i kto tu rzadzi ten co ma kase czy ten kto ma dostep do
      informacji. on wychodzi ze spolki i nastepnego dnia pol miasta robi
      to samo. przeciez to spoldzielnia a cos takiego na 100% bylo i jest
      nadal scigane jako przestepstwo to moze w warszawie w bylej KPWiG
      teraz to sie nazywa KNF siedza chyba idioci. a jak nie idioci to
      jebane niedouki. a ha my wszyscy wiemy ci to po SGH. to moze
      wezmiemy jakiegos troglodyte co to nam zrobi porzadek i od razu
      wydamy cala bron ktora jest w zapasach armii i sami sie
      powystrzelamy chyba ze profesorkowie czegos sie boja albo co gorsza
      za cos sie mszcza.
      moze by tak tych mistrzow zarzadzania fianansami posadzic na kilka
      lat do wiezienia za naduzycia podatkowe to wtedy kluska by sie znowu
      pojawil - a tak notabene jak w filmie SHOWSHANK REDEMPTION (sorry
      jezeli w tytule jest jakas literowka) - okazuje sie ze znowu laska
      rucha chlopca do bicia i inny dobry pomaga.
      cale szczesice ze madrzy tam w tym ministerstwie fiansow siedza to
      oni na poczatek na pewno zrobia porzadek - i to rzeby sprawa byla
      jasna niemieckimi rekoma a potem przyjda ruski i wpie... tym co
      trzeba.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka