Rz: Jak młody Polak się ubiera

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.10, 12:50
co za bzdurny artykuł!
    • Gość: arbiter Rz: Jak młody Polak się ubiera IP: 77.236.0.* 26.08.10, 12:50
      Ci, którzy kupując ubrania kierują się rozumem, podejmują decyzje
      pragmatyczne, a nie impulsowe, a więc któzy wykazują niezależność i
      odporność na owczy pęd mody i marketingową ściemę zostali
      nazwani "konformistami". Oczywiście reszta, która goni za tłumem,
      naśladuje większość, śledzi trendy, nie ma własnego zdania to
      zapewne są "indywidualiści", "oryginalni" i "twórczy", prawda? Czyli
      wystarczy pozamieniać znaczenia słów, żeby skutecznie zmanipulować
      konsumentów. Ten, jakże "naukowy", podział przygotowali lobbyści
      szmacianego handlu "galeryjnego", a nie żadni badacze zachowań
      konsumenckich. To zwykłe urabianie podatnych poprzez fałszowanie
      rzeczywistości i wypaczanie znaczeń: niezależność ma teraz być
      konformizmem. Chcielibyście, by tak było - pobożne życzenia.
      Konsumenci są w Bolandzie co raz bardziej świadomi waszych
      prymitywnych chwytów, reklamiarze.
      • Gość: mohh@gazeta.pl nie schlebiaj sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.10, 13:08
        w Polsce jak nigdzie konformizmem jest właśnie bycie tzw 'szarakiem'
        (trochę pejoratywne, bo szaractwo modowe bywa często szaractwem
        mentalnym). Myślisz, że jesteś taki awangardowy i rozsądny, bo nie
        poddajesz się 'owczemu pędowi'? jesteś konformistą, bo boisz się że
        będziesz wyglądał tak 'jakbyś się starał', a w wielu środowiskach to
        ciągle uchodzi za oznakę zniewieściałości, zepsucia lub snobizmu, lub
        jakąś inna bzdurę. Gdybyś był indywidualistą to byś się mentalnie nie
        onanizował banałami o marketingu i modzie. Widać, że masz pokłady
        motywacji do bycia 'oryginalnym' i 'innym niż wszyscy', więc może
        byłbyś nawet trendsetterem, gdybyś nie był takim konfromistą? :>
        • Gość: zenek Re: nie schlebiaj sobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.10, 15:04
          co ty bredzisz synku, nałykałeś się tabletek czy to wrodzone? Proponuję
          wypoczynek albo zmianę lekarza, bo takie bełkotliwe brednie to niedobrze
          świadczą o stanie twojego przeładowanego umysłu. A facet ma rację
          • parazyd "Młodzi ludzie słabo się orientują na rynku mody" 26.08.10, 15:36
            Skandal! Trzeba zatem przerywać lekcje reklamami firm odzieżowych
            (wiecie, jak filmy na Polsacie). Mogą też być reklamy innych firm. O
            tym, że sklepiki szkolne powinni prowadzić ajenci McDonald's,
            CocaColi itp. nawet nie wspominam, bo to oczywista oczywistość.
      • Gość: 1_facet Re: Rz: Jak młody Polak się ubiera IP: *.e-wro.net.pl 26.08.10, 14:19
        Dobre czytanie miedzy wierszami

        +1
      • Gość: guest Re: Rz: Jak młody Polak się ubiera IP: *.acn.waw.pl 26.08.10, 15:57
        > Ci, którzy kupując ubrania kierują się rozumem, podejmują decyzje
        > pragmatyczne, a nie impulsowe, a więc któzy wykazują niezależność i
        > odporność na owczy pęd mody i marketingową ściemę zostali
        > nazwani "konformistami".

        Dokładnie :)
    • Gość: qwe Rz: Jak młody Polak się ubiera IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.10, 12:56
      [sonda=1]
      [*]2
      [*]3
      [/sonda]
    • Gość: maurycy 200 zł na osobę ale chyba na rok? IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.10, 12:56
      Miesięcznie? 200 zł na ciuchy? Kogoś porąbało?
      • Gość: Kuba Re: 200 zł na osobę ale chyba na rok? IP: 150.254.106.* 26.08.10, 13:32
        200 zł, to chyba jakaś przesada... Gdzie Ci ludzie potem te
        wszystkie ciuchy odkładają? Chyba do drewutni, bo w szafie dawno nie
        ma miejsca. Ja wydaję miesięcznie góra 30 zł. Oczywiście wszystko
        markowe, najczęściej z H&M z przecen. Po co mam płacić 150 czy 200,
        jak mogę mieć kilka razy taniej. Myślenie nie boli...
        • autotaks Re: 200 zł na osobę ale chyba na rok? 26.08.10, 13:42
          w moich sklepach klientki zostawiają od 50 do 200 zł za jednym
          razem.....a większośc z nich przychodzi kilka razy w
          miesiącu.....kobiety juz tak mają
        • kosm.aty Re: 200 zł na osobę ale chyba na rok? 26.08.10, 14:03
          Kobiety na ciuchy potrafią wydać spoooro. I to niezależnie od
          zarobków w zasadzie. Potem faktycznie zalego to w szafie bo "fajne,
          ale do niczego nie pasuje". No i są idealnymi klientkami galerii, bo
          moda jest dla nich szybkozmienna, ciuch z poprzedniego sezonu nie
          nadaje się do noszenia, niezależnie w jakim jest stanie. W szafie
          musi być rotacja, a w portfelu przeciąg.
        • sylwia.forum Re: 200 zł na osobę ale chyba na rok? 26.08.10, 16:20
          H&M to straszny szmelc, co to za marka... przecież te rzeczy wyglądają gorzej
          niż szmaty do podłogi, już chińszczyzna lepsza...
      • sylwia.forum Re: 200 zł na osobę ale chyba na rok? 26.08.10, 16:19
        Widocznie taka średnia wychodzi. Ja tyle nie wydaję.
    • cezarysilberman O co chodzi z bazarami? 26.08.10, 12:58
      Zastanawiam się, czy to wstyd kupować ubrania na bazarach, że zostało to tak podkreślone w artykule? W moim mieście, na targowiskach można (było) kupić dobre jakościowo ciuchy bez metek znanych marek za dużo mniejsze pieniądze. Sam będąc małolatem chciałem się trzymać jaak najdalej od takich miejsc, bo marka, bo co kumple powiedzą. To było nierozsądne. Dzisiaj szukam ubrań tam gdzie znajdę dobre jakościowo, nienapaćkane nadrukami, pasujące mi ubrania w rozsądnej cenie. Czasem jest to sklep w tzw. galerii handlowej, a czasem jeden ze sklepików na rynku.
      • Gość: młoda z miasta na bazarach ubierają sie pi...ce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.10, 13:16
        wyborcy po i czytelnicy gw tylko w najdroższych butikach
      • stokrotkax26 Re: O co chodzi z bazarami? 26.08.10, 13:29
        cezary, moze to Ty masz jakis problem? W artykule padlo jedno
        zdanie: "Ponad polowa kupuje ubrania na bazarze." Po prostu
        stwierdzenie faktu. Autor ani nie wartosciowal ani nie komentowal.
        • Gość: tomekjot Re: O co chodzi z bazarami? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.10, 13:39
          on nie ma problemu, w gw jest tylko fragment włąsciwego tekstu
          • jaga1808 Re: O co chodzi z bazarami? 26.08.10, 16:11
            niektórzy mają braki w czytaniu ze zrozumieniem....
        • Gość: tor Re: O co chodzi z bazarami? IP: *.ghnet.pl 26.08.10, 13:41
          Ślepaś? Stoi przecież "Poza tym połowa z nas nadal kupuje ubrania na
          bazarach." Twoim zdaniem nie ma tutaj wartościowania ani komentarza?
    • Gość: szparag Rz: Jak młody Polak się ubiera IP: *.cable.net-inotel.pl 26.08.10, 13:07
      ciekawa definicja konformizmu .....
    • Gość: angkjsd Rz: Jak młody Polak się ubiera IP: 188.33.142.* 26.08.10, 13:21
      polski rynek mody to 27 mld zł 36,5 mln polaków to 61zł miesięcznie

      czyli według tego artykułu czarny rynek w segmencie odzieży ma wielkość
      od 150 do 220% legalnego
      • Gość: Beniamin Re: Rz: Jak młody Polak się ubiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.10, 13:58
        Liczysz niemowlaki buszujące po galeriach handlowych :-)
    • Gość: ziz7 Re: Rz: Jak młody Polak się ubiera IP: 193.129.247.* 26.08.10, 13:40
      Totalne dno!! To przypomina przegląd prasy! Kawałek artykułu wycięty z Rz,
      dodane zdjęcie i zapchajdziura - wata byłaby lepsza. Nie dziwię się ludziom, że
      krytykują takie dziennikarstwo. Poziom zastraszająco niski jak na jeden z
      czołowych portali w PL. Chyba ludzie którzy go prowadzą sami nie czytają
      komentarzy.
    • Gość: A Panowie z rzepy nie wiedzą co to konformizm IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.08.10, 13:42
      "Konformizm (z łaciny conformo – nadaję kształt), zachowanie lub postawa
      polegająca na przyjęciu i podporządkowaniu się wartościom, zasadom, poglądom i
      normom postępowania obowiązującym w danej grupie społecznej. Konformizm
      utożsamiany jest na ogół z nadmiernym, bezkrytycznym przyjmowaniem i
      stosowaniem się do owych norm, zbyt intensywnym identyfikowaniem swoich celów
      z celami grupy, mechaniczną akceptacją wszelkich zasad i wartości, biernej
      uległości, bezmyślnej aprobacie reguł głoszonych przez innych." - Pierwsza
      grupa ludzi nie jest konformistyczna, a raczej świadoma...
      • billy.the.kid Re: Panowie z rzepy nie wiedzą co to konformizm 26.08.10, 14:01
        ja noszę MARKOWE.
        kupuję od wietnamoli na st, dziesięciolecia.
    • Gość: rebel Rz: Jak młody Polak się ubiera IP: 192.100.112.* 26.08.10, 14:01
      "Konsumenci kupujący odzież zostali podzieleni na: konformistów, modnych,
      aspirujących i markowych. Ci pierwsi kupują rzeczy nierzucające się w oczy,
      praktyczne i niedrogie. Modni ciągle gonią za modą, zaś aspirujący chcieliby
      to robić, ale ich na to nie stać. Jednak interesują się nowymi trendami z
      nadzieją, że i oni kiedyś będą mogli sobie to kupić. W grupie markowych na
      pierwszym miejscu jest znana metka."

      Pewnie, po co komplikować.
      Jeśli mam pieniądze (aspirujący odpada), nie gonie za modą (modny odpada) i
      nie jestem przywiązany do metki (markowy odpada) to muszę nosić rzeczy
      nierzucające się w oczy, praktyczne i niedrogie (konformista).
    • Gość: Azi Ciekawe, gdzie mnie wrzuci "klasyfikacja"... IP: *.cdma.centertel.pl 26.08.10, 14:05
      Mam trochę ciuchów "z nazwiskami" typu Zegna czy inne Versace, mam optyczne,
      wypasione szkła w oprawkach Ray-Ban w ramach okularów słonecznych, Lloydy i
      szyte koszule, bo niestety taki mam (niby) wolny zawód, że muszę "robić
      wrażenie" na różnych korpo-ciołkach i nie ma przebacz, a nie jest to reklama,
      gdzie mogę przyjść z czerwonymi dredami i będzie "cool" i artystycznie. Za to
      moje ulubione klapki (ani nie takie "pedałkowate", ani nie kąpielowe,
      zaznaczam) np. są kupione gdzieś już sam nie pamiętam gdzie, ale zdecydowanie
      bliżej temu było do bazaru niż butiku, a najlepiej czuję się w mocno
      przyfilcowanych swetrach, które kupiłem też gdzieś kiedyś "hurtem" bo już
      miałem swetrowy niedobór (oczywiście jak jest chłodno). W T-shirty zaopatruję
      się w jednym z cash&carry, bo takich bez nadruków gdzie indziej nie widuję.
      Moje ulubione spodnie pochodzą z allegro (nowe były :). A, i te z Zary wąskie
      za stówkę czy coś koło tego też lubię, bo jestem szczupły i chyba dobrze w
      nich wyglądam. I takie workowate Lee sprzed paru lat, w których dla odmiany
      wyglądam fatalnie, ale są najwygodniejsze na Ziemi. Mam bardzo zacne auto,
      tzw. marki "prestiżowej", które kupiłem kiedyś w przypływie euforii po
      zrobieniu "zlecenia życia" i teraz nie sposób się go pozbyć za rozsądne
      pieniądze, ale lepiej czuję się w starym wielkim zajechanym Nissanie, który
      był sprowadzony kiedyś ze Stanów i miał nawet w PL już kilku właścicieli.
      Ogólnie straszny rzęch i strasznie fajne auto. Jak padnie całkiem, kupię
      starego defendera. Nie uczestniczę w clubbingach (ani w hołmingach, buwingach
      i innych nawiedzonych gimnastykach w stringach czy w czym tam się teraz
      uczestniczy), zresztą do klubu pewnie by mnie selekcja nie wpuściła gdybym
      przywdział wieczorem to, co rzeczywiście lubię. Bo pewnie przyszedłbym w
      fufajce kupionej na "góralskim" straganie pod hipermarketem i kapciach :)
      "Afro" robię sobie co dwa tygodnie maszynką ustawioną na 7,5 mm a gole się
      tylko przed spotkaniami. A w ogóle to najwięcej kasy pakuje w sprzęt do zabawy
      w amatorską astronomię i meteo, ale na żadnych astroforach czy łowcach burz
      się nie udzielam, bo nie potrzebny mi ani podziw ani krytyka by dobrze się
      czuć ze swoimi hobby. Robię też chyba błędy interpunkcyjne, a może nawet
      składniowe. Jak zarobię tyle, że więcej nie będę musiał, wyniosę się na jakąś
      zapadłą grecką najpewniej wyspę, bo tam dobre warunki do obserwacji. A może
      gdzieś do Stanów? Bo tam warunki też super miejscami, a do tego tornada na żywo.
      Ogólnie chciałbym mieć takie podejście do wszystkiego jak ten motylek z
      youtube, który ma wszystko w..., mam nadzieje, że kiedyś będę mógł. Wtedy już
      nigdy nie ubiorę się w nic innego, jak T-shirt, ew. góralska fufajka, sprane
      workowate spodnie i kapcie... To kim ja jestem? Non- czy raczej konformistą,
      aspi-coś tam czy tym czwartym? Zapomniałem i nie chce mi się zaglądać do
      artykułu, żeby sprawdzić.
      • appletree do Azi 26.08.10, 14:38
        Azi-umów się ze mną- zakochałam się w Twoim podejściu do dóbr
        materialnych

        pozdrawiam:):)
        • Gość: Azi Re: do Azi IP: *.cdma.centertel.pl 26.08.10, 15:30
          Jest mały problem... Orientacja...
          • appletree Re: do Azi 26.08.10, 20:47
            przecież żartowałam
            swoją drogą mam nadzieję że zdarzają się i tacy mężczyźni z przeciwną
            orientacją, którzy myślą jak Ty
            naprawdę mam taką nadzieje;)

            pozdrawiam!
        • gosc.ara Okryłem ciucholand i z tym mi dobrze 26.08.10, 17:12
          Nie mogę się nadziwić , po co kupować rzeczy zbyteczne, które bardzo
          rzadko się używa. Wręcz uważam ,że jest to szkodliwa konsumpcja
          marnować rzeczy nowe lub prawie nowe. Nie zanieczyszczajmy wysypisk
          śmieci. A drogie ciuchy to bzdura.
        • Gość: marks w zastępstwie IP: *.zetosa.com.pl 26.08.10, 17:34
          ok, to ja się z tobą umówię skoro Azi nie może, a dokładnie czynniki wynikające z natury (lub jak chcą inny aspektu chorobowego) mu to uniemożliwiają, podejście odzieżowe lekko zmodyfikuję :-)
      • Gość: mrarm Re: Ciekawe, gdzie mnie wrzuci "klasyfikacja"... IP: 193.203.192.* 26.08.10, 14:39

        Jesteś kosmitą! Z k-pax.
      • Gość: sojkaj2 Re: Ciekawe, gdzie mnie wrzuci "klasyfikacja"... IP: *.helion.pl 26.08.10, 14:39
        Rewelacyjny tekst Azi i jakże prawdziwy!

        To, że ktoś nie goni za modą, że ma to w de generalnie, to jeszcze
        nie oznacza, ze jest konformistą. Powiedziałabym, że konformistami
        są Ci, którzy za modą gonią, bo to świadczy o tym, że boją się, że
        jak nie będą modni, to będą... nijacy?

        Nie generalizując, ale jeśli dla kogoś celem życia jest wyglądać jak
        wystawa Zary czy innego Mango, to ja współczuję
      • billy.the.kid Re: Ciekawe, gdzie mnie wrzuci "klasyfikacja"... 26.08.10, 14:40
        stary-95% ludków w polsce tak ma.
      • Gość: zx Re: Ciekawe, gdzie mnie wrzuci "klasyfikacja"... IP: 192.250.56.* 26.08.10, 15:00
        Powiem Ci, Azi, ze takich ludzi jak Ty jest niestety coraz mniej.
        Ale coz, zyjemy w swiecie ciaglego lansu gdzie wszystko jest na
        pokaz. Wedlug dzisiejszych trendow najbardziej "wartosciowa" jest
        powloka, a nie to co w glowie. Smieszy mnie ta cala moda oraz to jak
        latwo mozna ta banda baranow manipulowac i wmawiac im, ze jak cos
        kupia to beda przez to lepsi. I nie pisze tego dlatego, ze nie mam
        kasy - wrecz przeciwnie - mam jej calkiem sporo, "niestety" nie na
        leczenie rozmaitych kompleksow (ktorych szczesliwie nie mam) czy
        dowartosciowanie sie (?). Jezeli cos kupuje to ostatnia rzecza,
        ktora bedzie na mnie miala wplyw jest "moda" czy tez "opinia
        rozmaitych srodowisk". No ale niestety - wiekszosci ludzi glowa jest
        potrzebna tylko i wylacznie dlatego, ze szyja bez zakonczenia by
        dosyc glupio wygladala.
        Szczere pozdro.
        • Gość: Wiesław Re: Ciekawe, gdzie mnie wrzuci "klasyfikacja"... IP: *.152.129.25.dsl.dynamic.eranet.pl 26.08.10, 15:23
          >rozmaitych kompleksow (ktorych szczesliwie nie mam)

          Uważasz, że taka deklaracja ma coś wspólnego z meritum? Gdybyż wszystkie
          internetowe deklaracje "braku kompleksów" były prawdziwe...

      • Gość: pop Re: Ciekawe, gdzie mnie wrzuci "klasyfikacja"... IP: *.ip.media3.com.pl 26.08.10, 15:39
        Szacunek za wypowiedź:)
      • Gość: aa Re: Ciekawe, gdzie mnie wrzuci "klasyfikacja"... IP: *.ppp.asahi-net.or.jp 27.08.10, 05:41
        T-shirty zaopatruję
        > się w jednym z cash&carry, bo takich bez nadruków gdzie indziej nie widuję.
        Zerknij na allegro na firme SNC - maja (mieli w kazdym razie( Fruit of the Loom za okolo1 10zl
    • allerune Re: Rz: Jak młody Polak się ubiera 26.08.10, 14:53
      100-200 zł to DUŻO?

      nie wiem dokładnie ile kosztują ciuchy w niższym zakresie cenowym (ale nie
      bazar, powiedzmy Reserved, H&M itd), ale pewnie będzie to coś takiego, patrząc w
      ujęciu rocznym pewnie się dużo nie pomylę:
      2 pary butów (400 zł)
      4 t-shirty (200 zł)
      10 par skarpetek (100 zł)
      2 pary spodni (300 zł)
      6 par majtek (200 zł)

      mamy już 1200 zł, nie mówię tu o kurtce na zimę, jakimkolwiek stroju sportowym
      czy czymkolwiek "lepszym" jakościowo co można ponosić dłużej.

      Sądzę, że osoba, która ubiera się DOBRZE i MARKOWO wyda co najmniej 3 razy tyle.
    • Gość: inc. Re: Rz: Jak młody Polak się ubiera IP: 94.40.96.* 26.08.10, 15:27
      za 2 stówki t ow galerii handlowej nic się nie kupi. Byle badziew z
      chin z wszytą odpowiednio metka kosztuje 60-100 zł a rozpada się już
      w domu gdy wyciągamy go z torby. Byle cienka koszuleczka a cena już
      69.99 Gdyby jeszcze jakośc szła w parze to ok - mogę zapłacić ale
      obecnie nawet wysoka cena nie gwarantuje zadnej jakości. Oczywiście
      im szybciej sięciuchy niszcza tym lepiej - dla producentów i
      sprzedawców, którzy tną koszty maksymalnie i za okulary warte 2$
      kasują 200$. Do tego aktualnie wiekszośc ciuchów to powyciągane,
      bezkształtne wory i coraz wieksze mimo ze rozmiar na metce ciagle
      ten sam. Kiedys nosiłam rozmiar 38 a dzis 34..
    • Gość: Amy Rz: Jak młody Polak się ubiera IP: *.chello.pl 26.08.10, 15:47
      200 zł? Mi sie zdarza nawet 20 nie wydać...nienawidzę zakupów! Tak,
      wiem że u kobiety to dość niecodzienne ale dość ciężko znaleźć fajne
      ubrania w rozmiarze XS, a z butami to już kompletna tragedia
      (rozmiar 35-36). O ile CCC jeszcze czasami coś fajnego sprowadzi w
      moim rozmiarze (i o ile mi sie podoba i nie kosztuje 200 zł to
      kupuję) to w reszcie sklepów dostaję tylko furii...a złośliwe
      ekspedientki potrafia mnie skierować do działu dziecięcego! :/

      Jeśli jednak muszę coś kupić, to zwykle chodzę w okolicach Bazar-
      Ciuchland-Carry, ewentualnie Allegro. No kurcze, po co mam wydawać
      80 zł na koszulkę z H&M jeśli równie ładną, jeśli nie ładniejszą
      mogę wygrzebać w Carry za 20zł? Po co mam kupować modne spodnie za
      120zł skoro w ciuchlandzie można znaleźć ubranie markowe, w dobrym
      stanie, o 1/10 taniej tylko dlatego że jest z poprzedniego sezonu?

      Galerie Handlowe omijam z daleka, bo nawet nic tam nie ma dla mnie.
      Halo, kogo stać na zwyczajny biały t-shirt za 70zł, bo ma modną
      metkę? Albo na kurtkę za 800zł?

      (to były pytania retoryczne, od razu uprzedzam)

    • Gość: sklepikarz Rz: Jak młody Polak się ubiera IP: *.chello.pl 26.08.10, 15:55
      Młody polak, coraz większa uwagę zwraca na swój ubiór. Nie chodzi chyba
      nawet o sam wygląd, ale o markę tego ciucha. W takim miejscach jak na
      przykład tarasy modne sklepy są bardzo
      oblegane. wolą kupić jedną firmową rzecz niż 3 no name'y.
      • Gość: 234 Re: Rz: Jak młody Polak się ubiera IP: *.tvk.torun.pl 26.08.10, 16:14
        i chwala im za to :) po co wspierac chinczykow
        • Gość: ? Re: Rz: Jak młody Polak się ubiera IP: *.ppp.asahi-net.or.jp 27.08.10, 05:45
          Przeciez produkcja wszystkiego stamtad idzie.. no dobra, sa tez Wietnam, Bangladesz i inni sasiedzi - ale przypuszczam ze ich tez nie chcesz :wspierac: -
    • Gość: sdfsdf Rz: Jak młody Polak się ubiera IP: *.tvk.torun.pl 26.08.10, 16:12
      Jesli dla kogos buty z krokodylem ze 269 zl (cena sklepowa 599) + jakies
      jeansy za 100 i polo z np. abercrombie - dobrej jakosciowo firmy i stosunkowo
      taniej - to jest wydatek to ja nie wiem ile wy zarabiacie.
    • Gość: zdziwiona Rz: Jak młody Polak się ubiera IP: *.ec.europa.eu 26.08.10, 16:15
      mieszkam w jednym z najbogatszych krajow Europy i powiem, ze tu w
      ogole nie zwraca sie uwagi na ciuchy. Moze dlatego, ze nie ma tu
      zadnych bazarow ani ciuchlandow, wieksza czesc spoleczenstwa ubiera
      sie w sieciowkach, bo jest zawsze tanio, a wyprzedaze sa masakryczne
      wrecz dwa razy do roku, jak kogos stac, to sobie idzie do sklepu
      drozszego, gdzie spodnica potrafi kosztowac 200 euro, ale malo kto
      tak sie ubiera.

      Ciuchy "markowe" to tez chyba tylko polski wynalazek, bo tutaj
      innych nie ma, a na przyklad Nike czy Adidasy czy inne Vansy sa w
      kazdym sklepie obuwniczym po przystepnej cenie. Dopiero jak jedziemy
      do Polski, to widac, jak niektorzy 'obcinaja' i komentuja nasze buty
      czy spodnie. Masakra.
      • Gość: andrzej Re: Rz: Jak młody Polak się ubiera IP: 80.51.97.* 26.08.10, 19:20
        zgadza się, mało się zarabia w polsce, stad ta mentalność, buty za 80-100 euro
        to w polsce jakaś fanaberia, a na zachodzie to normalna cena;
Inne wątki na temat:
Pełna wersja