Dodaj do ulubionych

Będą liczniki zdalnego odczytu energii. 10 proc...

IP: 86.47.59.* 26.08.10, 16:50
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: mer-llink Nie wierzcie! 10 proc... IP: *.aster.pl 26.08.10, 17:39
      Nie wierzcie, ze przez zdalny odczyt spadną ceny (albo - jak
      bajdurza niektórzy - zuzycie pradu). Nawet jak zainstaluja gratis!
      Z podobnym uzasdnieniem marketingowym zainstalowano u mnie zdalne
      mierniki zuzycia ciepła. Obecnie płacę 20% więcej.
      W dodatku musieliśmy zapłcic za te czytniki. Wyszlismy więc na co?
      No przeciez na frajerów.... Z elekrtycznoscia tez tak bedzie...
    • 1234qwerty Będą liczniki zdalnego odczytu energii. 10 proc... 26.08.10, 17:41
      Kolejne wypie...nie kasy w błoto. Pierw trzeba skablować te linie
      napowietrzne które ulegają ciągłym awariom (szadz, wiatr, drzewa,
      śnieg, itp), przeprowadzić generalną modernizację sieci przesyłowej
      na której są potężne straty energii (grzanie powietrza) a nie
      zaczynać za grube miliardy wymiany liczników. Typowa robota od dupy
      strony. Niech energetyka powie jakie straty ma na przesyle energi i
      naprawach starych sieci napowietrznych. Zaczyna się lobbing bo ktoś
      ma w tym interes. 80% sieci przesyłowej jest do wymiany. Mamy
      (jeszcze) miedz, zakłady kablowe i możliwość zatrudnienia ogromnrj
      masy ludzi na przynajmniej 15 lat. Troche gospodarskiego pomyślunku
      panowie decydenci.
      • Gość: zydznujorku będzie taki burdel w taryfach jak w teraz w telkom IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.10, 17:58
        Nie dość, że te 7,5 mld zł to będą pieniądze, które energetycy ściągną sobie
        tak, albo inaczej z odbiorców, bo niby skąd. Nikt inny im przecież kasy nie
        wpłaca. Zrzuci się na to 3 mln odbiorców czyli wyjdzie po 2.500 na odbiorcę.
        Dodatkowo dzięki takim licznikom energetycy będą mogli podpiąć komputer, który
        przeanalizuje dane z liczników i stwierdzi jaką najbardziej opłacalną dla nich
        taryfę wymyślić, którą odbiorcy łykną jako atrakcyjną dla nich.
        Taryfy staną się tak skomplikowane, jak obecnie taryfy operatorów telefonii
        komórkowej i przestaną być zupełnie porównywalne. I będą na pewno trudniejsze do
        zrozumienia. Będzie kupa opcji i promocji w stylu "w nocy 2x taniej", "grzej
        kiedy ciepło", "świeć kiedy jasno". Teraz zakład energetyczny nie wie ile
        zużyłem prądu w upalny piątek między 11.30 a 12.15. Gdy taką wiedzę nabędzie,
        zacznie kombinować, jakby tu mnie złupić bardziej.
        Znowu, w kolejnej dziedzinie zwykły człowiek będzie musiał walczyć z bezdusznym,
        maksymalizującym zyski, korporacyjnym komputerem. Niestety to coraz
        powszechniejszy trend. Z komputerem walczyć już trzeba na giełdach (przynajmniej
        w USA), kupujesz bilet na samolot, w Japonii colę z automatu, itp.
      • Gość: janekzwarki skomplikuje to taryfy IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.10, 18:07
        Nie dość, że te 7,5 mld zł to będą pieniądze, które energetycy ściągną sobie
        tak, albo inaczej z odbiorców, bo niby skąd. Nikt inny im przecież kasy nie
        wpłaca. Zrzuci się na to 3 mln odbiorców czyli wyjdzie po 2.500 na odbiorcę.
        Dodatkowo dzięki takim licznikom energetycy będą mogli podpiąć komputer, który
        przeanalizuje dane z liczników i stwierdzi jaką najbardziej opłacalną dla nich
        taryfę wymyślić, którą odbiorcy łykną jako atrakcyjną dla nich.
        Taryfy staną się tak skomplikowane, jak obecnie taryfy operatorów telefonii
        komórkowej i przestaną być zupełnie porównywalne. I będą na pewno trudniejsze do
        zrozumienia. Będzie kupa opcji i promocji w stylu "w nocy 2x taniej", "grzej
        kiedy ciepło", "świeć kiedy jasno". Teraz zakład energetyczny nie wie ile
        zużyłem prądu w upalny piątek między 11.30 a 12.15. Gdy taką wiedzę nabędzie,
        zacznie kombinować, jakby tu mnie złupić bardziej.
        Znowu, w kolejnej dziedzinie zwykły człowiek będzie musiał walczyć z bezdusznym,
        maksymalizującym zyski, korporacyjnym komputerem. Niestety to coraz
        powszechniejszy trend. Z komputerem walczyć już trzeba na giełdach (przynajmniej
        w USA), kupujesz bilet na samolot, w Japonii colę z automatu, itp.

        (tak, to już po raz trzeci wklejam, bo nie wiem dlaczego jest to ciągle kasowane)
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Święte słowa. 26.08.10, 21:54
        1234qwerty napisał:

        > Kolejne wypie...nie kasy w błoto. Pierw trzeba skablować te linie
        > napowietrzne które ulegają ciągłym awariom (szadz, wiatr, drzewa,
        > śnieg, itp), przeprowadzić generalną modernizację sieci przesyłowej
        > na której są potężne straty energii (grzanie powietrza) a nie
        > zaczynać za grube miliardy wymiany liczników. Typowa robota od dupy
        > strony. Niech energetyka powie jakie straty ma na przesyle energi i
        > naprawach starych sieci napowietrznych. Zaczyna się lobbing bo ktoś
        > ma w tym interes. 80% sieci przesyłowej jest do wymiany.

        Święte słowa.
        Specjalnie przeklejam obszerny cytat, bo to prawda, którą warto przyswoić choćby
        przez powtarzanie.


        --
        Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
    • Gość: zydznujorku zrobi się totalny bałagan w taryfach IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.10, 18:02
      Nie dość, że te 7,5 mld zł to będą pieniądze, które energetycy ściągną sobie
      tak, albo inaczej z odbiorców, bo niby skąd. Nikt inny im przecież kasy nie
      wpłaca. Zrzuci się na to 3 mln odbiorców czyli wyjdzie po 2.500 na odbiorcę.
      Dodatkowo dzięki takim licznikom energetycy będą mogli podpiąć komputer, który
      przeanalizuje dane z liczników i stwierdzi jaką najbardziej opłacalną dla nich
      taryfę wymyślić, którą odbiorcy łykną jako atrakcyjną dla nich.
      Taryfy staną się tak skomplikowane, jak obecnie taryfy operatorów telefonii
      komórkowej i przestaną być zupełnie porównywalne. I będą na pewno trudniejsze do
      zrozumienia. Będzie kupa opcji i promocji w stylu "w nocy 2x taniej", "grzej
      kiedy ciepło", "świeć kiedy jasno". Teraz zakład energetyczny nie wie ile
      zużyłem prądu w upalny piątek między 11.30 a 12.15. Gdy taką wiedzę nabędzie,
      zacznie kombinować, jakby tu mnie złupić bardziej.
      Znowu, w kolejnej dziedzinie zwykły człowiek będzie musiał walczyć z bezdusznym,
      maksymalizującym zyski, korporacyjnym komputerem. Niestety to coraz
      powszechniejszy trend. Z komputerem walczyć już trzeba na giełdach (przynajmniej
      w USA), kupujesz bilet na samolot, w Japonii colę z automatu, itp.
    • Gość: Raf To nie takie proste. IP: 83.143.143.* 26.08.10, 18:03
      To nie takie proste. Liczniki mierzą tak samo jak inne. Ale maja dodatkowe
      funkcje o których autor nie wspomniał. Można do nich wysyłać dowolne plany
      taryfowe i sterować popytem, można dyscyplinować klientów - odłączyć zdalnie
      bez wizyty inkasenta gdy nie płaci w terminie, można zrobić system
      przedpłatowy bez wymiany licznika. W liczniku można także zrobić zdalnie
      ograniczenie mocy i wykrywa on próby manipulacji.
      Oszczędność wymaga współpracy klienta z zakładem i naciskania na zakład np.
      poprzez zmianę dostawcy na przykład. sam zdalny odczyt to mały pikuś, cała
      sprawa jest w komunikacji dwukierunkowej zakład - klient ( poprzez licznik).
      • Gość: z Re: To nie takie proste. IP: 217.98.20.* 26.08.10, 23:18
        Zmiana taryfy wymaga umowy z klientem, nie można sobie ot tak
        przeprogramowywać licznika bez zgody klienta (i zmiany w umowie),
        jest to uregulowane prawnie - to po pierwsze. Po drugie, zmiana
        licznika z kredytowego na przedpłatowy również wymaga zmiany zapisów
        w umowie (jest tam napisane, w jaki sposób następują rozliczenia).
        Po trzecie, nie jest tak że jak się spóźnisz z zapłatą rachunku to
        ci odetną prąd - jest to prawnie uregulowane, a jeśli ZE to zrobi,
        to mogą dostać nieźle po dvpsku np. za spowodowanie strat u
        odbiorcy. Po to są kary umowne za opóźnienia w płatnościach, żeby
        regulowac takie sprawy bez odcinania dostaw.
    • Gość: zelektryzowany Re: Będą liczniki zdalnego odczytu energii. 10 pr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.10, 19:01
      dobry dowcip,rachunki za prąd spadną o 10 %.Ja już od wielu lat staram sie
      zmniejszyć zużycie prądu np.poprzez wymianę urządzeń na nowsze,mniej
      energochłonne,wyłączanie niepotrzebnych odbiorników..i co? haha,co zmniejszę
      zuzycie to elektrozłodzieje podnoszą albo cenę kilowata,albo przesyłu albo
      jakieś opłaty stałe itd.w najlepszym wypadku wychodzę na zero.
    • ulanzalasem Będą liczniki zdalnego odczytu energii. 10 proc... 26.08.10, 19:09
      Klienci też nie powinni być stratni.

      Nie POwinni <LOL> Czyli zapłacimy więcej ;)

      koszt tej modernizacji szacowany jest na 7,5 miliarda złotych

      Z każdej strony okradają Polaków...może w ramach rocznicy "POrozumień si.." ogólnokrajowy protest przeciwko temu, że od 21 władza robi co się jej podoba, pisze ustawy na zamówienie kolesi, dba o siebie i swoich kumpli, stołki, posady itd.

      Odbiorcy będą mogli lepiej zarządzać zużyciem prądu, dostosowując porę pracy energochłonnych urządzeń do taryf dostawców prądu - mówi Głośniewska.


      Czyli np. po 22 i przed 6 czy np. 14 (powrót ze szkoły pracy) nie wolno włączyć pralki, telewizora, komputera, ładować komórki xD

      To tak jak *@ujowe oferty w Orange...damy ci 348732402348 minut....................................ale do Orange xD Co z tego, skoro ktoś dzwoni do wszystkich? Ano to, że dla 90% to zupełnie nieopłacalny interes ;) Dzisiaj Orange za 60 minut chce...40zł! Czyli jedna minuta po 0,65 groszy!

      W Polsce same CUDA! Telefony u operatorów droższe niż w sklepach, rachunki za gaz/prąd w taryfach droższe niż bez nich...
      A niedługo cenami dorównamy Niemcom czy Anglikom...i wtedy tylko ci którzy nie mogą lub mają wyprane mózgi zostaną w tym chorym kraju POPiSowców!
      • Gość: prostychłop Re: Będą liczniki zdalnego odczytu energii. 10 pr IP: 109.243.203.* 26.08.10, 20:04
        ulanzalasem, te i inne zmiany w naszej energetyce -zachodzące
        teraz - i w niedalekiej przyszłości - to jedynie SKUTEK -
        pakietu DOBROWOLNIE (Polska nie była zobligowana umową akcesyjną do
        takich zmian) podpisanego w Brukseli przez p. Prezydenta - 4 lata
        temu.

        Spora niespodzianka to była, bo ani Prezydent, ani jego brat
        (ówczesny premier) nawet o tym nie poinformowali wcześniej, parlament
        o tym nie debatował. Owczesne prawo miało taką furtkę - Prezydent -
        jako reprezentant państwa mógł podpisywać umowy nawet bez wiedzy
        parlamentu - a brak ratyfikacji takiej ekologicznej inicjatywy -
        byłby międzynarodowym skandalem.
        Teraz - jako, że kobyłka u płota - Polska musi wypełnić podpisane
        umowy międzynarodowe
        - zapłacić za emisję CO2, za składowanie
        śmieci na wysypiskach, za wprowadzanie ekologicznych innowacji...
        Bądź kary za ich niewprowadzanie.
        Nie mi oceniać - czy wyskoczenie jak Filip z konopii z tak
        ekologiczną inicjatywą było słuszne.
        Na pewno będzie - i już zaczyna być - KOSZTOWNE.
        PODWYŻKI CEN ENERGII - DOPIERO PRZED NAMI. Utylizacji odpadów -
        również.
        • Gość: z Re: Będą liczniki zdalnego odczytu energii. 10 pr IP: 217.98.20.* 26.08.10, 23:29
          Pecety zużywały po 100W kilkanaście lat temu, popatrz sobie na
          specyfikacje zasilaczy w pecetach w którejkolwiek ofercie (dodaj do
          tego średnio 75W na monitor). Podobnie telewizor, żyjesz złudzeniami
          podobnie jak 95% użytkowników, którzy nie czytają danych
          technicznych swoich "cacek" ;P Nie na darmo władze Australii
          wprowadziły ograniczenia na import odbiorników LCD i plazmowych,
          pobierających więcej niż... 300W energii ;)
          Żarówek 100W nie ma już w handlu, tak "by the way".
      • my_lily Re: Będą liczniki zdalnego odczytu energii. 10 pr 26.08.10, 20:05
        W Niemczech nie ma zadnego Smart Grid. To sa na razie fantazje inzynierow i jak
        na razie nikt jeszcze nie wymyslil metody na przechowywanie wyprodukowanej
        energii elektrycznej. A w ostatnich dniach przedstawiono wyniku projektu, ktore
        mowia ze "inteligenty" licznik wcale nie przyczynia sie do redukcji zuzycia
        pradu a wrecz przeciwnie. Nie trzeba wcale daleko szukac, np. sam elektroniczny
        czytnik, ktory pokazuje na biezaca zuzycie pradu pobiera energie. Drugi problem,
        to system informatyczny do przesylania danych. Firmy energetyczne boja sie
        hakerow, ktorzy moga w ten sposob manipulowac licznikami.
        Ale ktos w Unii na tych licznikach niezle zarabia i to jest najwazniejszy powod,
        a nie jakies oszczedzanie energii.
    • Gość: czytelnik Będą liczniki zdalnego odczytu energii. 10 proc... IP: *.pwrnet.pwr.wroc.pl 26.08.10, 20:35
      Najpoważniejszym problemem podczas wdrożeń systemów
      AMR w Polsce jest problem przesyłu danych po
      sieci energetycznej z liczników do koncentratorów.
      Taki przesył jest często utrudniony lub wręcz niemożliwy.
      Przyczyna tego problemu leży po stronie bardzo niedoinwestowanej
      infrastruktury sieciowej.System pilotażowy został wdrożony
      w kilku miejscowościach.Generalnie lepsza transmisja danych
      odbywała się w instalacjach miejskich. System zainstalowany
      w nowym bloku cechował się prawie 100 % odczytem danych.
      Na obszarach wiejskich nie było już tak dobrze.
      W jednej z miejscowości sieć napowietrzna była
      wielokrotnie zrywana przez wiatr halny.
      Końcówki przewodów połączone metalowymi złączkami
      utrudniały przesył danych. Z niektórymi licznikami
      udawało się nawiązać krótki kontakt tylko kilka razy
      w miesiącu. Podczas wdrożenia, za pomocą kamery
      termowizyjnej, zlokalizowano elementy grzejące się – złączki,
      które miały dużą rezystancję styku. Kilka przyłączy
      przeniesiono na zewnątrz budynków. Ponieważ była to instalacja
      pilotażowa, prace nie pociągały za sobą zbyt dużych
      wydatków. Natomiast na skalę masową mogłyby to być
      bardzo znaczące koszty. Dla kogo? :)
      • Gość: c Re: Będą liczniki zdalnego odczytu energii. 10 pr IP: *.xdsl.centertel.pl 27.08.10, 00:16
        Co za bajki, tylko nie PLC. Żadnych koncentratorów. Żadnych
        zakłócających eter transmisji po sieci energetycznej. Radio, tylko
        radio. Nie GPRS, a TETRA, system docelowo wdrażany w energetyce,
        obsługiwany przez wysokiej klasy dobrze opłacanych specjalistów.
        Warto było się uczyć radiówki, oj warto. Nikt sie nie zna, wszyscy
        patrzą na to jak sroka na ser. A kto bystry kasuje!
    • sebb_17 Pobożne życzenia 26.08.10, 20:59
      Od wielu miesięcy temat inteligentnych liczników, inteligentnych
      sieci poruszany jest praktycznie na wszystkich spotkaniach
      Parlamentarnego Zespołu ds. Energetyki czy organizowanych przez
      Urząd Regulacji Energetyki. Spora część decydentów zdaje się
      traktować go jako panaceum na całe zło, które dzieje się w
      energetyce. Tylko czy jest to prawda?
      1. Czy sam fakt posiadania inteligentnego licznika i możliwości
      sprawdzenia w każdej chhwili na wyświetlaczu zainstalowanym w domu
      wartości mocy włączonych w danej chwili urządzeń oraz np.
      obowiązującej w danej chwili ceny za energię elektryczną spowoduje
      racjonalniejsze jej wykorzystanie? Czy zrezygnujemy z meczu o 20:00
      aby obejrzeć jego powtórkę o 24:00? Czy zrezygnujemy z uruchomienia
      zmywarki czy pralki aby włączyć ją o drugiej nad ranem w tańszej
      taryfie? Czy będziemy siedzieć po ciemku aby oszczędzać energię?
      Przy średnim rachunku w mieszkaniu rzędu 50 zł na miesiąc stosując
      wszystkie te czynności zmniejszymy rachunek może o 10% z racji
      korzystania z energii w godzinach gdy jest ona tańsza (bo przecież
      bez względu na godzinę pralka czy zmywarka zużyją tyle samo prądu,
      tyle że w godzinach "lepszych" dla działania systemu
      elektroenergetycznego, stąd ilość energii jest taka sama ale jej
      cena jest niższa). Tylko ile z tym problemów. Czy nie będziemy
      jednak używać wszystkich sprzętów jak do tej pory zgadzając się na
      rachunek o te 5 zł wyższy? Wszyscy mamy samochody - zmieniając styl
      jazdy na łagodniejszy bardzo łatwo zmniejszyć spalanie o 10%. Daje
      to oszczędność ok. 20 zł na każdym tankowaniu pełnego baku -
      znacznie więcej niż potencjalne oszczędności na energii - a ilu z
      nas zmieniło swoje przyzwyczajenia za kółkiem?
      2. Koszt wymiany liczników szacowany jest przez URE na poziomie 7,5
      mld zł. W Polsce mamy około 15 mln klientów detalicznych. Stąd
      prosty rachunek, iż każdy z nas zapłaci za swój licznik 500 zł.
      Czyniąc następne założenie, iż cały proces potrwa 5 lat, daje to
      średni koszt na poziomie 100 zł na rok na odbiorcę, czyli 8,30 zł na
      miesiąc. Jeśli średni rachunek to 50 zł to daje to wzrost opłat za
      energię na poziomie blisko 17%. Mało to czy dużo?
      3. Nad ceną energii elektrycznej w Polsce czuwa Urząd Regulacji
      Energetyki. Co roku zatwierdza on taryfy dla zakładów energetycznych
      i de facto decyduje o cenie energii elektrycznej dla odbiorców
      końcowych. URE bardzo niechętnie podnosi ceny, na ogół są to
      podwyżki o kilka procent w skali roku. Jeśli taryfy będą musiały
      przenieść koszt budowy w Polsce inteligentnej sieci, to gdzie znajdą
      się środki na budowę nowych sieci przesyłowych oraz odtworzenie
      sieci dystrybucyjnej - największe bolączki dzisiejszej energetyki w
      Polsce. Co nam da inteligentny licznik w domu, jeśli nie będzie on
      podłączony do sieci bo nie ma za co naprawić przewróconych przez
      wichurę słupów, czy sytuacji braku energii w upalny letni dzień bo
      system nie mógł przesłać całej potrzebnej energii z elektrowni do
      odbiorcy z braku sieci dystrybucyjnej.
      4. I odwołując się do liczb z artykułu: jeśli 7,5 mld zł ma
      kosztować instalacja systemu w całym kraju, to ENERGA ze zwoimi 3
      mln liczników musi zainwestować ok. 1,5 mld zł. Inwestycja ta da
      oszczędności na poziomie 36 mln zł rocznie (60% x 60 mln strat na
      rok). Nieźle - każdy zarząd w firmie, która inwestuje 1,5 mld aby
      uzyskać wynik na poziomie 36 mln zł rocznie wyleciałaby w firmie
      prywatnej na bruk (lokata na poziomie 2,5% da przecież co roku
      większy zysk).

      Wyjątkowo ze zrozumieniem i aprobatą przyjąłem decyzję większości
      zakładów energetycznych o oczekiwaniu na szczegółowsze wytyczne
      regulatora, jeśli chodzi o instalację inteligentnych liczików dla
      odbiorców indywidualnych. Tym bardziej, iż Komisja Europejska wcale
      nie zobowiązuje nas do wdrożenia takiego systemu. Mówi jedynie o
      jego wdrożeniu w przypadku potwierdzenia jego ekonomicznej
      zasadności. Tylko że ani MG ani URE nie przygotowały żadnego
      opracowania traktującego w sposób komleksowy wdrożenie
      inteligentnych sieci w Polsce, ani nie wykazały w sposób
      przekonujący potencjalnych korzyści z jego wprowadzenia.
      Jesteśmy krajem na dorobku. Szkoda marnować środki finansowe,
      energię i chęci wielu mądrych ludzi, czas potrzebny na zmianę
      przepisów dotyczących inwestycji sieciowych w Polsce na rozwiązania,
      które niekoniecznie muszą dać jakiekolwiek wymierne efekty.
      • Gość: elektron Re: Pobożne życzenia IP: *.globalconnect.pl 26.08.10, 22:10
        Brawo, jedyny rzeczowy komentarz, ale decydenci nie przyjmują do wiadomości takich argumentów z oczywistej przyczyny- to polityczni powiązani z przedsiębiorstwami energetycznymi. URE nie kontroluje przedsiębiorstw, zajmuje się propagandą nic nie dającą odbiorcom energii. Dzięki ich niekompetencji ceny ciepła prądu i gazu mamy już jedne z najwyższych w Europie.
        • Gość: z Re: Pobożne życzenia IP: 217.98.20.* 26.08.10, 23:23
          Tutaj nie chodzi o iluzoryczne "oszczędności" w zużyciu energii,
          bowiem jeśli nawet ZE policzy sobie, gdzie ma straty w przesyle, to
          przerzuci je na odbiorcę (czyli koszty wzrosną). W tym wszystkim
          chodzi o zbieranie informacji o zachowaniu użytkowników, tzw.
          profilu indywidualnym i wyliczniu różnych korelacji oraz dokładnych
          prognoz, co pozwoli ZE bardziej elastycznie gospodarować energią.
          Użytkownik dostanie z tego figę z makiem, ew. wyższy rachunek. No i
          straci więcej ze swojej prywatności:/
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka