Dodaj do ulubionych

Japonia: Firmy chcą uciekać, rząd walczy z defl...

29.08.10, 00:53
Znowu będą zawracać kijem Wisłę. Znowu się okaże, że nakłady okazały się
"niewystarczające" i że deflacja ma się nieźle podobnie jak recesja. Zasada
jest taka, że im bardziej rozbudowane programy walki z recesją (i deflacją)
tym jest ona głębsza, trwa dłużej i jest bardziej dotkliwa. Japonia niestety
ma pecha do polityków.
Obserwuj wątek
      • blue911 Re: a Polacy dumni z silego PLN??? 30.08.10, 04:52
        Gość portalu: karol napisał(a):

        > Czy w tym kraju ekonomicznych debili zapanuje kiedyś porządek?
        > Inna sprawa , że bankrut zwany polskimi finansami zarabia na tym
        > kosztem gospodarki.

        Hahah,a glupie Polaczki dumne jak pawie chodza i zachwalaja silna
        zlotowke! Kto Wam tyle bezmyslnosci do glow wstrzyknal i dlaczego
        sie daliscie tak otumanic? Rok 1989 to jednak poczatek katastrofy
        tego kraju,hehe. Niemal wszystko juz potracili (przemysl,kulture
        narodowa,suwerennosc,bo dalej juz nie chce mi sie wymieniac) ,a
        radosc rosnie - niebywale...
    • Gość: xxx a lekarstwo na te przypadlosc IP: 95.146.208.* 29.08.10, 18:13
      jest dwojakiego rodzaju:
      1. wyslac "specjalistow" z polski. jeszcze nie bylo takiego wynalazku, ktorego
      by nie zepsuli. japonska gospodarka tez nie jest "polakoodporna" - nie ma
      mowy, zeby przetrzymala ich machinacje. kilka miesiecy i kurs jena poleci na
      leb na szyje...
      2. dodrukowac sobie waluty. pomysl sprawdzony i opatentowany. nic nie kosztuje
      i nie boli. potem beda nastepcy wdrazac kolejne, cudowne programy walki z
      inflacja...
    • ulanzalasem Japonia: Firmy chcą uciekać, rząd walczy z defl... 29.08.10, 18:32
      Ciekawe jak długo będą wciskać ludziom bajeczki o kapitalizmie, wolnym rynku i innych mitach na uczelniach, w prasie, telewizji i internecie.
      No, ale widać rozdawanie kredytów ludziom bez zarobków aby sztucznie napędzać gospodarkę to podstawa systemu USA czy państw rozwiniętych xD
      Nie ma to jak kłamstwo powtórzone milion razy, a do tego totalny brak świadomości/myślenia większości społeczeństw na świecie.
      Nie ma to jak opieranie się na systemie gdzie kiedyś robol żył 40-50 lat, a emeryturka obowiązywała go co najmniej 20 lat później!
      No, ale żyjemy w demokracji gdzie władza chce wmówić nam, że my akceptujmy ten chory system poprzez krzyżyk na kartce papieru.
      Są dwie możliwości system padnie i będzie jeszcze bardziej złym wspomnieniem (w obecnej postaci) lub nadal będzie się robiło wodę z mózgu, dodrukowywało pieniądze itp.
    • Gość: kapitalista A co kogo obchodzą eksporterzy? IP: *.ghnet.pl 29.08.10, 21:12
      Ostatecznym celem gospodarki jest import, a nie eksport.
      Jest konsumpcja, a nie produkcja.

      Pozazdrościć Japończykom, że mają takiego silnego juana.
      Mogą sobie importować i przejadać co im dusza zapragnie.
      Są BOGACI.

      Jak ich politycy zamierzają sztucznie osłabiać walutę to są, albo idiotami
      ekonomicznymi, albo zwykłymi złodziejami.
        • nbs_r Re: A co kogo obchodzą eksporterzy? 30.08.10, 06:02
          To taka sama teoria jak "pracuj po to aby zyc, a nie zyj po to by pracowac",
          "nie bierz kredytu, ktorego nie mozesz splacic" lub "kupuj tanio, sprzedawaj drogo".

          Podobno w skali makro wszystkie reguly dzialaja na odwrot. Ktos wie w jakiej
          skali nastepuje zmiana ich znaku?

          Pobudzanie eksportu mialo moze sens w latach '70 gdy za swoje produkty mozna
          bylo dostac zaplate w relatywnie twardej walucie (dolar wciaz mial pokrycie w
          zlocie), teraz sprowadza sie to do niewolniczej pracy w zamian za paciorki. Jak
          Japonczycy chca z tym problemem walczyc? Oczywiscie zamieniajac wlasna walute w
          jeszcze tansze paciorki brnac przy okazji w zadluzenie. Zrobiliby to bez
          mrugniecia okiem (tak jak to robili przez ostatnie 20 lat) ale zaczyna juz im
          brakowac kasy na splate odsetek od zaciagnietych kredytow.
      • Gość: lotus2008 Powiedz mi czy Ty sie teraz nabijasz, czy serio IP: 89.100.63.* 30.08.10, 02:27
        piszesz? Ja rozumiem, ze import, tak jak i produkcja wewnetrzna
        wymaga transportu, logistyki i dystrybucji czyli przeklada sie na
        prace wykonana. Co jednak z pierwszym etapem czyli produkcja? Skoro
        JEDEN importer zastapi 500 osob pracujacych w fabryce? Skad ci
        ludzie maja wziac na ta Twoja konsumpcje? Cos Ci wyjasnie, bo
        odnosze wrazenie ze o czyms zapomniales. Spadek eksportu/wzrost
        importu = zmniejszenie sie produkcji wewnetrznej = zwiekszenie
        bezrobocia/zmniejszone wplywy z podatkow. Zwiekszone bezrobocie =
        zwiekszone naklady panstwa na socjal/zwiekszenie wydatkow
        budzetowych. Zwiekszenia sie wydatkow budzetowych = zwiekszenie
        obciazen podatkowych dla wciaz funkcjonujacych przedsiebiorstw =
        dalsze zmniejszanie produkcji wewnetrznej = dalsze bezrobocie...
        etc. To oczywiscie wersja hard, ale tak to po krotce wyglada.
        Niestety mrzonki o tym, ze kazdy moze pracowac w uslugach i zawodach
        XXI wieku mozna sobie w kieszen wlozyc. Zadne spoleczenstwo nie
        bedzie nigdy w takim stopniu wyksztalcone, aby moglo funkcjonowac
        tylko dzieki pracy w telemarketingu, reklamie, sektorze IT,
        uslugach. Musi byc pracy dla osob o nizszym wyksztalceniu. Praca w
        zakladach produkcyjnych. A - mimo ze pewnie o tym tez nie wiesz
        KAPITALISTO - ok. 50% srednich i duzych polskich przedsiebiorstw,
        bezposrednio lub posrednio produkuje na eksport wiecej niz 15 %
        produkcji. Poszukaj sobie w necie artykulu na ten temat. I ponoc te
        liczby maja sie zwiekszyc. Rozumiem, ze drzysz z podniecenia gdy
        kolejny kontener z chinskim gownem jest fakturowany w papierach
        Twojej firmy, ale zastanow sie jakie to moze miec skutki na dluzsza
        mete. Ty liczysz pieniazki, chinskie raczki sie zacieraja z radosci.
        Tylko, ze kiedys moze zabraknac klientow na te chinskie towary.
        Nawet jesli sa za grosze to ludzi nie bedzie na nie stac. Na
        zakonczenie cos co znalazlem na tym forum jakis czas temu - kocham
        ten tekst:

        Dzień Polaka Wstaje rano, włącza japońskie
        radyjko, zakłada amerykańskie spodnie, wietnamski
        podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z
        holenderskiej lodówki wyciąga niemieckie piwo.
        Siada przed koreańskim komputerem i w amerykańskim
        banku zleca internetowe zakupy w Anglii, po czym
        wsiada do czeskiego samochodu i jedzie do
        francuskiego hipermarketu na zakupy. Po
        uzupełnieniu żarcia o hiszpańskie owoce, belgijski
        ser i greckie wino wraca do domu. Gotuje na
        rosyjskim gazie. Na koniec siada na włoskiej
        kanapie i... szuka pracy w polskiej gazecie -
        znowu nie ma!
        Zastanawia się, dlaczego w Polsce nie ma pracy?
      • blue911 Re: A co kogo obchodzą eksporterzy? 30.08.10, 04:58
        Gość portalu: kapitalista napisał(a):

        > Ostatecznym celem gospodarki jest import, a nie eksport.
        > Jest konsumpcja, a nie produkcja.
        >
        > Pozazdrościć Japończykom, że mają takiego silnego juana.
        > Mogą sobie importować i przejadać co im dusza zapragnie.
        > Są BOGACI.
        >
        > Jak ich politycy zamierzają sztucznie osłabiać walutę to są, albo
        idiotami
        > ekonomicznymi, albo zwykłymi złodziejami.

        Fajnie gadasz tylko dlaczego sie ukrywasz za ksywa 'kapitalista' ,Ty
        zlodzieju jewrejski? Cieszysz sie zes Polske i pol swiata wykonczyl?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka