Podsypać emerytom przed wyborami nie zaszkodzi

IP: *.chello.pl 30.08.10, 07:41
Droga Pani Redaktor, coś się Pani pomieszały pojęcia. Emeryt gdy odchodzi z
pracy zawodowej podlega wyliczeniu, ZUS obliczy przepracowane lata, wysokość
zarobków w stosunku do średniej krajowej i obliczy jemu jego wysokość
emerytury, otrzyma np. 2000 zł i już co miesiąc będzie tak otrzymywał. Inny
który przepracował mniej otrzyma np. 1000 zł i tak będzie już otrzymywał.
Różnicę w poborach chyba Pani widzi, bowiem każdy z nich pracował inaczej.
Lecz waloryzacja to nie jest żadna podwyżka, to rekompensata za wzrost cen i
każdy emeryt ten wzrost odczuł jednakowo, i jeden i drugi zapłacił np. za
chleb nie 1,50 zł ale 2,00 zł. Z tego powodu waloryzacja wzrostu cen powinna
być jednakowa, a różnica i tak dalej będzie pomiędzy nimi, ten otrzyma 2100 zł
a tamten 1100 zł, a więc fakt iż do tej pory waloryzowano procentowo, od dawna
był krzywdzący, bowiem to nie jest zależne od przepracowanych lat, wyliczenie
tych lat bowiem otrzymał w chwili przejścia na emeryturę i co miesiąc pobiera
o 1000 zł więcej od tamtego co mniej przepracował. Takie artykuły jak powyżej
naginają rzeczywistość lobbując w stronę wyżej uposażonych lecz jest to
wypaczanie sensu waloryzacji.
    • Gość: emeryt Re: Podsypać emerytom przed wyborami nie zaszkodz IP: *.cebit.com.pl 30.08.10, 09:25
      Całkowicie zgadzam się, Tylko kwotowy system ma sens i nie pogłębia dysproporcji
      a zachowuje różnice.
    • antekguma1 Re: Podsypać emerytom przed wyborami nie zaszkodz 30.08.10, 10:45
      Redaktorce w zasadzie wszystko się myli zapewne celowo, bo artykuł w założeniu
      ma wychwalać ryżego Pinokia. To jak Tusk łajał cwaniaków z OFE i co z tych niby
      połajanek zostało już widać. Cwaniaki z OFE łykną więcej niż do tej pory.
    • Gość: emerytka Re: Podsypać emerytom przed wyborami nie zaszkodz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.10, 15:24
      Nie wierzę w żadne "kwotowe" waloryzacje - najczęściej kończy się
      to "dołożeniem" tym rzekomo najbiedniejszym, wytworzy się nowy stary
      portfel (już tak beło) i sprzątaczki na 1/2 etatu dogonią tych co
      za.......ali całe lata i to cięzko, myśląc o swojej emeryturze i
      imając się różnych dodatkowych prac - i tak np. pprzez 45 lat jak to
      ja robiłam!!!! I teraz co? Mam ew. "dostać" mniej tylko dlatego, że
      komuś nie chciało się długo pracować lub też zarabiał mało a teraz
      chciałby więcej, cudzym kosztem - starczy już tego!!! Jak Tusk jest
      taki czuły to niech da ze swoich i obniży apanaże swoim orłom!!!!
      • Gość: Rysio Re: Podsypać emerytom przed wyborami nie zaszkodz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.10, 14:31
        Tak to już jest, że projekty i informacje o emeryturach są opracowywane tak żeby jak najwięcej osób na to poszło:/
    • kubus.22 Re: Podsypać emerytom przed wyborami nie zaszkodz 31.08.10, 08:46
      Gość portalu: alina napisał(a):

      > Droga Pani Redaktor, coś się Pani pomieszały pojęcia. Emeryt gdy
      odchodzi z
      > pracy zawodowej podlega wyliczeniu, ZUS obliczy przepracowane
      lata, wysokość
      > zarobków w stosunku do średniej krajowej i obliczy jemu jego
      wysokość
      > emerytury, otrzyma np. 2000 zł i już co miesiąc będzie tak
      otrzymywał. Inny
      > który przepracował mniej otrzyma np. 1000 zł i tak będzie już
      otrzymywał.
      > Różnicę w poborach chyba Pani widzi, bowiem każdy z nich pracował
      inaczej.
      > Lecz waloryzacja to nie jest żadna podwyżka, to rekompensata za
      wzrost cen i
      > każdy emeryt ten wzrost odczuł jednakowo, i jeden i drugi zapłacił
      np. za
      > chleb nie 1,50 zł ale 2,00 zł. Z tego powodu waloryzacja wzrostu
      cen powinna
      > być jednakowa, a różnica i tak dalej będzie pomiędzy nimi, ten
      otrzyma 2100 zł
      > a tamten 1100 zł, a więc fakt iż do tej pory waloryzowano
      procentowo, od dawna
      > był krzywdzący, bowiem to nie jest zależne od przepracowanych lat,
      wyliczenie
      > tych lat bowiem otrzymał w chwili przejścia na emeryturę i co
      miesiąc pobiera
      > o 1000 zł więcej od tamtego co mniej przepracował. Takie artykuły
      jak powyżej
      > naginają rzeczywistość lobbując w stronę wyżej uposażonych lecz
      jest to
      > wypaczanie sensu waloryzacji.

      Oni czyli te tęgie łby, wykształciuchy robią z nas nierozumnych
      durniów. Pani Alino im należałoby tłumaczyć tylko ręcznie czyli po
      dupsku jak dziecku, bo ta zgraja darmozjadów inaczej to widzi
    • pjpb Podsypać emerytom przed wyborami nie zaszkodzi 31.08.10, 11:36
      Trafny komentarz, niestety:
      1. Emerytura w obecnym systemie to nie wynik bardziej lub mniej przymusowego
      odkładania, a zasiłem płacony przez rząd, według rządu uznania, z podatku
      emerytalnego (i pozostałycg źródeł finansowania skarbu - podatek emerytalny
      niewystarcza). Przy takiej logice dyskusja 'kto zasługuje', 'komu więcej'
      traci nieco sens - tak jest bo rzad tak uznał.
      2. Podwyżki kwotowe to urawniłowka - symptomatyczne jest, że PO podniosła
      zarzucony ze względu na jego socjalizm pomysł :-P
      3. Rzadko komentowane jest to, że dzięki podwyżkom do najniższych emerytur
      skarb państwa może zaoszczędzić nieco na zasiłkach (mniej emerytów poniżej progów)
    • retronick Podwyżki kwotowe emerytur już były .... 07.09.10, 22:41
      ... za tow. Wiesława i tow. Gierka.
      Jak to się skończyło dla emerytów i rencistów pewnie niektórzy forumowicze pamiętają.
      Urawniłowce w imieniu tych, którzy ciężką, długoletnią pracą wypracowali sobie nieco wyższe emerytury, mówię zdecydowane nie. Logiczne jest, że przy waloryzacjach oni zasługują na więcej.
Pełna wersja