Jak i dlaczego podrożeje żywność

IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 26.03.04, 20:03
Nie rozumiem? Jak to jest, po 10 latach będziemy mieli w Polsce Unijne ceny,
a z tego co pamiętam dochody po 20 latach... Czyżbyśmy mieli żyć w ciągu
następnych 20 lat w totalnym ubóstwie??
    • Gość: Konsument To sie do k...y nedzy zdecydujcie!!! bo w wiadomo- IP: *.n4u.krakow.pl / 195.150.144.* 26.03.04, 20:09
      -sciach "eksperci" mowili cos wrecz przeciwnego, ze stanieje drob i pieczywo?
    • Gość: Krzysiek Wiarygodna Wyborcza IP: *.nss.udel.edu 26.03.04, 20:28
      Pare dni temu Wyborcza pisala, ze akurat te artykuly stanieja...
      • Gość: U Re: Wiarygodna Wyborcza IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.03.04, 20:57
        Unijne ceny byly do przewidzenia. Moze ktos cos napisze o
        perspektywach wzrostu zarobkow w Polsce, bo bez tego ten unijny
        dobrobyt dla zdecydowanej wiekszosci Polakow bokiem wyjdzie.
    • franzmaurer Pierdzielenie prezesików... 26.03.04, 23:48
      Pierdzielenie prezesa UOKiK o tym że będą tropić zmowy cenowe w sytuacji
      kiedy Polska wchodzi do klubu którego GŁÓWNĄ zasadą funkcjonowania są zmowy
      cenowe nazywane eufemistycznie 'ochroną własnych producentów' nie jest żałosne
      ale po prostu mocno wqrwiające...

      Wg ich symulacji zdrożeje 15% produktów... no niby fajnie tyle że ZDROŻEJE
      ŻARCIE - które niczym się nie różni od prądu czy ropy.
      Żarcie jest w ostatecznym rozrachunku takim samym surowcem energetycznym jak
      benzyna czy prąd.
      Drożeją zwłaszcza produkty podstawowe - mleko, zboża, cukier - trudno znaleźć
      w kuchni cokolwiek co nie jest zawiera cukru albo skrobi.

      Jest prosta zależność między tym że zdrożeje chleb, mleko i cukierki dla
      dziecka mojej fryzjerki albo dentystki a tym że za pół roku zapłacę pięć albo
      dziesięć złotych więcej za strzyżenie i borowanie...
    • Gość: Kot Behemot Optymistyczny akcent i komentarz. IP: *.client.comcast.net 27.03.04, 05:08
      Ten mechanizm z mlekiem to nie cała prawda.

      "Mleko zacznie drożeć stosunkowo szybko, bo produkty, jakie z niego powstają,
      czyli masło, sery, jogurty, są też znacznie tańsze niż w Unii, a więc bardzo
      atrakcyjne. Już dziś kontyngenty na masło i sery twarde są realizowane szybko i
      w całości. Po otwarciu granicy popyt z Unii będzie nakręcał wzrost cen w
      Polsce."

      Pominięty jest tu czynnik limitu na produkcję mleka, do którego będziemy
      zmuszeni się stosować. Teoretycznie istnienie limitu skutkuje silną tendencją
      do podwyższania ceny mleka i jego przetworów, bo zwiększonego popytu nie będzie
      można zrównoważyć większa podażą. Warunkiem jednakże jest stosowanie się do
      limitu. A my ani nie jesteśmy przesadnie zdyscyplinowani (złe prawo mamy
      gdzieś, i prawidłowo), ani rolnictwo nie jest wielkotowarowe i łatwe do
      kontrolowania. Będzie szara strefa, z nadwyżkami sprzedawanymi poza kontrolą,
      na bazarach. To powinno nieco zmniejszyć tendencję do wzrostu cen.

      Polak potrafił dawniej doprowadzać planistów do rozpaczy i mam nadzieję, że tą
      nową komunę spotka los poprzedniej. No, ale sam fakt, że trzeba liczyć na spryt
      chłopa i dopatrywać się szansy w nie przestrzeganiu prawa, źle świadczy o
      wyborze dokonanym przez nasze "elyty" i przyklepanym przez zdurniały naród w
      referendum. Jakoś to będzie, Polacy nie powymierają, ale za komplikacje mogą
      winić wyłącznie siebie. To juz nie Sowiety narzucają nam debilny ustrój. To
      Polactwo, ogłupione propagandą i motywowane chciwością (jest powiedzenie, że
      uczciwego się nie oszuka) zapisało się na ochotnika do kołchozu. Gratulacje.

      Mnie stać, żeby w razie gospodarczej klapy posłać do domu parę tysięcy dolarów.
      Mojej rodzinie bieda więc nie grozi. A co do reszty, to ostrzegałem przed
      referendum. Teraz mogę najwyżej życzliwie doradzić trochę pozytywnego myślenia:
      jak Wam przyjdzie apetyt na nieco zbyt drogą szyneczkę, to odegnajcie te
      niegodne Europejczyka myśli świadomością przynależności do Wielkiej
      Europejskiej Rodziny. Wszak dokonaliście Bezprzykładnego Skoku Cywilizacyjnego,
      jesteście w Europie, Polska Europejska Rośnie w Siłę, a Ludzie Żyją Dostatniej
      (oj, to chyba inna bajka). W każdym razie z braku pieniędzy na szyneczkę niech
      Wam dwanaście gwiazdek pomyślności świeci na wieki wieków. A przynajmniej
      dopóki nie urządzicie rewolucji (chociaż w takiej Europie, jaką organizujecie,
      nawet karabinu mieć nie wolno, żeby się bydło robocze nie buntowało).
      Mrrrauuu!
      B.

    • Gość: Piotr M Re: Jak i dlaczego podrożeje żywność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 07:56
      Dlaczego "Wyborcza" nic nie pisała o cenach przed referendum? Śmialiście się z
      Giertycha że straszy wysokimi cenami, a miał chłop rację.
    • Gość: rob Re: Jak i dlaczego podrożeje żywność IP: 194.146.129.* 27.03.04, 08:33
      Obecnie cena mleka w skupie w Polsce wynosi ok. 1 zł, SKAD TAKIE MACIE
      INFORMACJE , TAKA CENA BYLA 3 LATA TEMU TERAZ MLECZRNIE SKUPUJA MLEKO EXTRA PO
      CENIE 0,60 A 0,70 ZLOTYCH !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Kamille Re: Jak i dlaczego podrożeje żywność IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.03.04, 13:30
        Cema mleka w EU ? Nie wiem jak jest w innych krajach, ale w takich Niemczech w
        kazdym supermarkecie (za wyjatkiem drozszych sklepow takich jak Edeka czy
        Tengelmann - w hierarchii cenowej gdzies w okolicach "Delikatesow") mleko mozna
        kupic za 49 centow za litr/kg... Ale oczywiscie cena mleka w Polsce wzrosnie do
        4 PLN za litr no bo tak jest przeciez w Unii... Ja prywatnie mam nadzieje ze
        ktos w koncu ta cala Wspolna Polityke Rolna roz..... To skandal, ze ceny
        zywnosci pozostaja na sztucznie zawyzonym, najwyzszym w swiecie poziomie nie
        mowiac juz o dotowanym "wypychaniu" zywnosci poza teren EU (subwencjonowany
        eksport)i obrzydliwej hipokryzji wobec krajow rozwijajacych sie...
        ("globalizacja i wolny handel - naturalnie, ale tylko w tych dziedzinach, w
        ktorych i tak nie jestescie w stanie z nami konkurowac"!!!)
        Pomimo idiotyzmu Wspolnej Polityki Rolnej zaglosowalam w referendum akcesyjnym
        na "tak" bo mam nadzieje, ze za jakis czas sama Unia "przejrzy na oczy" i
        rozmontuje caly ten, jak slusznie piszecie "kolchoz", ta rolna gospodarke
        centralnie planowana. Odbyloby sie to z korzyscia dla wszystkich no moze za
        wyjatkiem samych unijnych rolnikow (ktorzy stanowia jakies 3% ludnosci "starej"
        EU)i "pieknego, rolniczego krajobrazu"... Dla mnie przyklad Polski i innych
        krajow przystepujacych do Unii, w ktorych rolnictwo funkcjonuje wzglednie
        normalnie, bez subwencji i przy minimalnym poziomie integrencji panstwa (bo go
        na to nie stac)jest dowodem, ze i bez dotacji i calego tego cyrku rolnicy sobie
        poradza... Polska powinna domagac sie dalszej reformy Wspolnej Polityki Rolnej
        az do calkowitego jej zniesienia w dluzszym okresie. Niestety obawiam sie, ze w
        krotkim okresie handel wykorzysta nasze "oczekiwania inflacyjne" i dodatkowo
        podniesie ceny o wiele wiecej niz to wynika z samego faktu przystapienia Polski
        do UE/WPR..................
    • Gość: precz z wyborczą Szm.. Wyborcza jakoś nie była uprzejma wspomnieć o IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 27.03.04, 10:47
      tym przed referendum. Może dla oligarchii w rodzaju Michnika czy Rapaczyńskiej
      to nieistotne ale dla wielu Polaków tak.
    • Gość: andrzej Re: Jak i dlaczego podrożeje żywność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.04, 12:35
      precz z unią i jej odchodami
    • Gość: TONI Re: Jak i dlaczego podrożeje żywność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 14:02
      Ostatni paragraf tego tekstu to totalne bzdury: owoce cytrusowe nie stanieją,
      bo:
      1. Przecież już w tej chwili mają VAT 7% (autorce nawet tego nie chciało się
      sprawdzić), więc co to za bzdury, że " prawdopodobnie obniżymy VAT na nie z 22%
      na 7%"
      2. Cytrusy europejskie nie podrożeją, ale zamorskie może tak! Latem jada się
      raczej cytrusy z półkuli południowej, a w Polsce do tej pory jadało się cytryny
      argentyńskie odmiany Eureka, o wiele lepsze niż "letnie" odmiany hiszpańskie,
      typu Verna i Verdelli. niestety, ich import podlega w Unii obostrzeniom i cłom,
      dlatego niestety w okresie letnim cytryny będą droższe (albo gorsze).
      Pani Naszkowska! Dziennikarstwo to też jakaś tam praca, i przed napisaniem
      artykułu możnaby poświęcić choc kilka minut na konsultacje z jakims fachowcem!
      Jeżeli teksty na inne tematy sa tak samo wiarygodne, to GW znizyły lot, i to
      bardzo !!!!
      • wojtas47 Re: Jak i dlaczego podrożeje żywność 27.03.04, 23:25
        zgadzam się z TONI-m ,że Pani Redaktor nie ma żadnej wiedzy o rynku owoców i
        warzyw.
        Takie rzeczy należy konsultować przed podaniem do druku z fachowcami,bo w innym
        przypadku robi się czytelnikom wodę z mózgów a GW jest za poważnym dziennikiem
        aby pozwolić sobie na takie wpadki jak niniejszy akapit o owocach i warzywach.

        VAT 7% NA CYTRUSY I WIELE INNYCH OWOCÓW IMPORTOWANYCH (np.
        BANANY ,KIWI,MANGO,etc.) funkcjonuje już od paru lat - tu nie można liczyć na
        spadek cen !!!!
        w przypadku BANANÓW - będziemy mieli DRASTYCZNY WZROST CEN spowodowany systemem
        licencji ( o tym w ogóle w artykule nie ma mowy,chociaż banany są -
        - a właściwie były do tej pory artykułem tzw. strategicznym dla wielu
        sprzedawców detalicznych).Należy liczyć się z cenami detalicznymi powyżej 4,00
        pln/kg bananów (ceny 1,49 - 1,99 pln/kg to już historia ...)

        Co do cytrusów zamorskich - latem - nie prorokowałbym czarnego scenariusza -
        tutaj raczej poziom ubiegłorocznych cen powinien się utrzymać (Polska zawsze
        obarczała cłem cytrusy zamorskie - a cła unijne mogą się okazać wcale nie
        wyższe niż dotychczasowe nasze )
        Oczywiście ceny są także zależne od podaży - tzn. od poziomu zbiorów.

        Pozwoliłem sobie mój mały komentarz napisać ,gdyż w tych tematach "siedzę" jako
        praktyk od kilkunastu lat i boli mnie zawsze ,gdy dziennikarze siląc się na
        mentorskie tony wypisują najzwyklejsze brednie o rzeczach na których się nie
        znają - a już najgorzej jest wtedy,jeżeli taki pasztet pojawia się w
        działach "Gospodarka" lub "Rynek" etc.,
    • Gość: TONI Re: Jak i dlaczego podrożeje żywność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 14:04
      Jeszcze jedna bzdura: Warzywa POTANIEJĄ (zwłaszcza w zimie. W tej chwili rynek
      polskic warzyw (gł. pomidory, ogórki, marchew) jest chroniony wysokimi cłami,
      które znikną!!!
      • wojtas47 Re: Jak i dlaczego podrożeje żywność 27.03.04, 23:44
        Gość portalu: TONI napisał(a):

        > Jeszcze jedna bzdura: Warzywa POTANIEJĄ (zwłaszcza w zimie. W tej chwili
        rynek
        > polskic warzyw (gł. pomidory, ogórki, marchew) jest chroniony wysokimi cłami,
        > które znikną!!!

        Potwierdzam także i to ,co TONI zasugerował ,że Pani Redaktor tu się też
        rozminęła z prawdą a właściwie to znowu dała plamę !!!.
        Już teraz wszystko co jest polskiej produkcji podrożało lub drożeje (jeszcze
        gdzieniegdzie mamy tanie jabłka ,ale przemysłowe)

        Produkty szklarniowe (ogórki,pomidory) będą dużo droższe niż w zeszłym roku.
        Może dojść do tego,że towar w wyborze extra będzie jechał na export a na rynek
        krajowy będzie trafiała tylko klasa II - lub poza wyborem.
        Oczywiście być może wtedy będą ceny detaliczne zbliżone do
        ubiegłorocznych ,ale za znacznie gorszą jakość !!

        Może się okazać ,że marchew belgijska lub holenderska ,która jest obecnie
        obłożona 25% cłem (tak jak wiele innych warzyw !!!) będzie chętniej kupowana
        przez nas,gdyż jest po prostu lepsza jakościowo - bo tak jest (!) .

        A generalnie podrożeje wszystko to ,co rolnik polski produkuje.
        A tak naprawdę to dlatego,że do tej pory ceny były zbyt niskie i nie
        umożliwiały odłożenia kapitału na doinwestowanie produkcji (maszyny,środki
        ochrony roślin i in.)
        Osobiście widzę to tak,że na początku maja wielu producentów podniesie
        ceny ,żeby "wybadać" głębokość naszych kieszeni .
        Uważam , a nawet jestem pewien ,że po dwóch-trzech tygodniach drenażu ,
        nastąpi po prostu "przegrzanie " koniunktury i ceny spadną.
        Ale już nie do tak niskiego poziomu jak przed podwyżkami.
        Ceny będą musiały osiągnąć pewien pułap ,który rynek (czyli ma - konsumenci)
        bedzie w stanie zaakceptować.

    • travel_wawa Stanieje wódeczka.... 27.03.04, 15:47
      A jak nie stanieje, to sobie przywieziesz z żoną 20 litrów ( po 10 litrów na
      osobę ).

      Ja natomiast zrobie sobie wreszcie zapas Becherovki.
    • Gość: angry ja nie chce do unii!!!!!!!!!!!!! IP: *.pk.edu.pl 27.03.04, 19:22
      Po co nam ta UNIA?! Mnie przystapienie do UE przysporzy samych klopotow
      finansowych. Nie dosc ze ceny PODSTAWOWYCH PRODUKTOW ZYWNOSCIOWYCH zdrozeja, to
      na dodatek nie bede otrzymywac marnych alimentow z ZUSu ( o zasilku z gminy nie
      mam co marzyc), co moze przyczynic sie do mojej rezygnacji ze studiow ( nawet
      na przejazd mi nie wystarczy!). Moze ci wspaniali analitycy powiedza mi jak mam
      przezyc w Krakowie za 1200 zl netto na 3 osoby w jednym gospodarstwie domowym?!
      Czy przedstawicielom naszego rzadu wydaje sie, ze mozna zyc powietrzem? Musze
      cos jesc, cos ubrac, gdzies mieszkac i jakos docierac na uczelnie!!!!!!! To
      wszzystko juz teraz sporo kosztuje, a co bedzie po 1 maja? Czekam na sugestie.
    • Gość: Landre Re: Jak i dlaczego podrożeje żywność IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.04, 12:29
      Brak konsekwencji w opiniach na temat ew. podwyzek powoduje jeszcze wiekszy
      chaos!Przeciez podwyzki maki,mleka,miesa a wiec i przetworow z tych produktow -
      to prawie 100 % masy zywnosciowej zakupywanej przez spoleczenstwo. Jak sie to
      ma do opini mediow- TV ze tylko niewielka czesc podwyzek dosiegnie populacji a
      glownie dotyczy to cukru. Ustalcie -prosze jakas sensowna,spojna publikacje na
      ten temat bo ludzi to interesuje !
    • Gość: ZZ A może coś o popycie i podaży? IP: *.top.net.pl 28.03.04, 14:32
      Warto uwzględnić też inne aspekty:
      1. Eksport żywności z krajów "starej UE" do krajów "nowych" nie będzie eksportem
      subsydiowanym i kontygentowanym lecz normalną sprzedażą na rynku wspólnym,
      dlatego ceny muszą spaść.
      2. Do Polski napłynie tańsza żywność węgierska, słowacka i czeska, później
      rumuńska i bułgarska. Jednym z powodów porażki Grupy Wyszehradzkiej było
      zablokowanie przez buraków swobodnego importu żywności.
      3. Kontygentowanie ograniczy przynoszący straty eksport żywności na Wschód,
      którego koszty były pokrywane wysokimi cenami na rynku krajowym.
      Reasumując, istnieją także czynniki powodujące spadek cen żywności.
      Zapraszam ludzi z wykształceniem ekonomicznym do wypowiedzenia się na poruszone
      przeze mnie tematy.
      • Gość: ekonom Re: A może coś o popycie i podaży? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 28.03.04, 16:08
        Dobrze by było, gdyb to była prawda ale:
        Stara UE będzie mogła sprzedawać bez kontyngentów, ale czy na pewno po to
        wprowadza ceny minimalne, żeby teraz sprzedawać taniej? A Czechy, Słowacja itp.
        też będą podnosiły ceny no bo niby czemu my mamy sprzedawać drożej a oni
        taniej? Na Rumunię to jeszcze trochę poczekamy. Natomiast to, że eksport na
        wschód spadnie raczej nie wpłynie na spadek cen tylko przełoży się poprostu na
        wyższe zyski sprzedawców. Niestety... takie mam wrażenie.
    • Gość: Dana Re: Jak i dlaczego podrożeje żywność IP: *.intergeo / 80.51.253.* 28.03.04, 19:32
      CUKIER JUZ JEST PO 3 zł! A gdzie tam do lipca?
      • michalfront jedna rzecz na pewno nie wzrośnie-nasze pensje! 29.03.04, 09:59
        byłem w sobote w Auchan w Warszawie - cukru nie ma, papier toaletowy się
        kończy, nie ma mleka w proszku dla dzieci, odżywek, zupek, soczków dla
        niemowląt resztki i to dokładnie przetrzebione, słodycze się kończą...
        ludzie mają wózki wyładowane po brzegi - jak tak dalej pójdzie to po 1 maja nie
        będzie miało co rosnąć, bo nic w sklepach nie będzie
        witaj unio!
    • Gość: jarek -NY autor nie ma podstaw wiedzy o Polsce, uczy o Unii IP: *.phil.east.verizon.net 30.03.04, 04:38
      Jestem zaniepokojony wiedza autora artykulu o gospodarce Polski. Podlasie
      najbiedniejszym regionem??? Bezrobocie duzo nizsze od przecietnej, dochody w
      granicach przecietnej. DO KSIAZEK NIEUKU!!!
Pełna wersja