odchudzacz 21.09.10, 08:32 Rury pekaja z powodu spadku cisnienia? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lava71 Re: PGNiG straszy gazową apokalipsą 21.09.10, 08:40 Rzeczywiście problem nie dotknie gospodarstw domowych ... nawet jak kilka tysięcy ludzi nie pójdzie przez pewien czas do pracy ... A z tym pękaniem rur pod wpływem spadku ciśnienia to gość już przegiął. Co ten pajac myśli, że w tym kraju żyją ciemniaki, którym każdą ściemę można wcisnąć? Szkoda, że nie ma odpowiedzialności za wypowiadanie takich bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
bigzuzel Pomysły PSL -u 21.09.10, 08:49 Za całość spraw związanych z gazem odpowiedzialny jest tylko Walduś Pawlak. Poseł z urodzenia, a premier-koalicjant z zasiedzenia. albo jak kto woli z przyzwyczajenia. (PSL przecież może z każdym zawiązać koalicję, byle tylko być na świeczniku) Facet jeszcze nam takiego bigosu z gazem i ruskimi narobi, że ho,ho. Jego działania są żadne, ale za to kłopot z nich będzie olbrzymi. Ale co jemu tam. Teraz myśli jakby tu przypunktować przed wyborami i kombinuje kasę z budżetu państwa na wcześniejsze emerytury dla rolników. Nie dość, że składka na KRUS jest wręcz w śmiesznej wysokości, to teraz jeszcze takie spec-przywileje. Jak PSL-u nie pogonimy, to niedługo prawo do emerytury będzie już miał ten kto się na wsi urodził, albo spędził tam w wakacje dwa pełne tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyklon PGNiG straszy gazową apokalipsą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.10, 09:01 Podwyżkę trzeba jakos wytłumaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: PGNiG straszy gazową apokalipsą IP: *.emea.ibm.com 21.09.10, 09:04 zaraz zaraz - czy plemiel nie grzmi od ponad poltora roku ze sprawami kontraktu gazowego zajmuje sie wysokiej klasy specjalsta i wszystko jest w najlepszych rekach? Oczwiscie, osoba ta jest Waldemar vel.Smutniak - juz on zrobi na tym interes, nie martwcie sie! Nie jestem pewny czy ten intres zrobia wszyscy wokolo, ale on na pewno! Plemiel powiedzial to chyba musicie wierzyc! A i tak wiadomo ze Rosjanie teraz lekko przycisna a my - posiadacze przerosnietych ambicji i golych tylkow - bedziemy za to placic najdrozej w europie. I to jest ok dla wyborcow plemiela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozef Rosjanie "odwdziecza" sie za nasza rusofobie IP: 109.243.63.* 21.09.10, 09:05 Za podwojne zbeszczeszczenie poleglych zolnierzy w Ossowie, za zerwanie umowy zwiazanej z Jamalem, za organizowanie zjazdow terrorystow....a na gaz i rope czekaja juz spragnione rynki azjatyckie, bedzie tez niedlugo NS i polactwu pozostanie podskakiwanie jak pchla na grzebieniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Rosjanie "odwdziecza" sie za nasza rusofobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.10, 09:52 w Ossowie to była prowokacje, gołym okiem to widać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość: portalu Re: Rosjanie "odwdziecza" sie za nasza rusofobie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.09.10, 12:50 Mam węgiel w piwnicy i sram na ich gaz. Tak jak na rusofilów, pożytecznych idiotów i kgb. Odpowiedz Link Zgłoś
qin PGNiG straszy gazową apokalipsą 21.09.10, 09:12 Jaki „interes Polski” chce bronić Donald Tusk dowodzą twarde fakty: - za gaz dostarczany z Rosji zapłacimy znacznie więcej, niż inni odbiorcy (330 USD 1000m/3) ze świadomością, że cena ta będzie wzrastać, - stawki za tranzyt gazu, jakie Gazprom ma płacić Polsce są niższe nawet od stawek, jakie Rosjanie płacą Białorusi. Od marca br. za tranzyt 1 tys. m sześc. gazu na odległość 100 km Gazprom płaci Polsce równowartość 1,74 dol. (Białorusi – 1,88, Ukrainie – 2,74) - zrezygnowaliśmy z roli decydenta i wpływów w zarządzie i radzie nadzorczej spółki tranzytowej EuRoPol Gaz poprzez niekorzystne zapisy w jej statucie, wykluczenie spółki Gas Trading i zaniżenie dochodów spółki z tranzytu i rocznego zysku do 21 mln zł rocznie, - zrezygnowaliśmy z zasądzonych (przez rosyjski sąd) 25 mln dolarów od Gazpromu za tranzyt w 2006 roku oraz należności za kolejne trzy lata w wysokości ok. 180 mln dolarów, - zobowiązaliśmy się do odbioru 10,25 mld m sześć. gazu w 2011r., co stanowi blisko 2,8 mld m3 więcej niż odbieramy teraz w ramach kontraktu jamalskiego i 11 mld m sześc. w latach 2012-2037, - za nadwyżki gazu zapłacimy, niezależnie od tego czy zostaną wykorzystane, - nadzór nad polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego powierzyliśmy firmie zależnej od Gazpromu, (to zagrożenie było jednym z powodów reakcji KE) - przyznaliśmy Gazpromowi monopol na tranzyt gazu przez leżący na terenie Polski rurociąg do roku 2045, - godząc się na utrzymanie indeksacji ceny gazu do cen ropy do 2037 r. skazaliśmy się na wysokie ceny tego paliwa przez cały okres umowy, - podpisując kontrakt na 27 lat godzimy się na dyktat cenowy Gazpromu i przyznajemy Rosji monopol na dostawy gazu, - rezygnujemy z poszukiwań i eksploatacji własnych źródeł energii (gaz łupkowy) oraz z polityki dywersyfikacji dostaw. Ta ostatnia kapitulacja staje się oczywista w kontekście już podjętych, (a przemilczanych przez media) decyzji. W marcu 2008 roku doszło w Ministerstwie Gospodarki do samo rozwiązania Departamentu Dywersyfikacji Dostaw Nośników Energii, a zarządzeniem nr 39 z dn.14 czerwca 2010 roku Donald Tusk. dokonał likwidacji Zespołu do spraw Polityki Bezpieczeństwa Energetycznego, który zajmował się dotąd opracowaniem polityki bezpieczeństwa energetycznego państwa i przedstawiał propozycje inicjatyw dotyczących polityki energetycznej na forum międzynarodowym. Uczynił to, mając zapewne świadomość zbyteczność tych organów, bowiem od dnia podpisania kontraktu z Rosją polityka energetyczna III RP zostanie podporządkowana interesom kremlowskich decydentów. Pod wielkim znakiem zapytania stawia to również inwestycję gazoportu w Świnoujściu. Biorąc pod uwagę, że umowa gazowa zawiera liczne, szczegółowe załączniki, a grupa rządząca nie informuje Polaków o uzgodnieniach z Gazpromem, wolno się spodziewać, że mieści ona szereg innych, równie niekorzystnych dla Polaków rozwiązań jak wyżej wymienione, a cały proces jej negocjacji był pasmem klęsk i ustępstw strony polskiej. Na jakiej podstawie zatem Donald Tusk twierdzi, że zabezpiecza interesy Polaków? Warto zwrócić uwagę na jeden argument, bo jest on w istocie esencją wasalnych relacji, łączących tę grupę z płk Putinem. Otóż w dzisiejszym wywiadzie dla „Sygnałów dnia” w I PR Tusk wyznał, że podstawowa korzyść z umowy ma polegać na „zabezpieczeniu Polski na długie, długie lata w gaz, a przede wszystkim zabezpieczenie Gazociągu Jamalskiego to był priorytet nie tylko mojego rządu, tylko że mojemu rządowi udało się to wreszcie uzyskać”. Usłyszeliśmy też, że „najważniejszym zadaniem dla polskiego rządu jest nie ideologiczne wojny z jakimś państwem, tylko zabezpieczenie polskich domów w trwałe dostawy gazu, na długie lata. I za cenę, która jest ceną porównywalną z innymi takimi kontraktami. I to uzyskaliśmy”. Na jakich warunkach zawarto kontrakt – wskazałem powyżej. Tylko indolencji (a zapewne i tchórzostwie) dziennikarza zawdzięczamy, że nie zadano Tuskowi kilku, konkretnych pytań o „porównywalność” z innymi kontraktami by obnażyć hipokryzję tej wypowiedzi. Istotne jednak jest to, że premier Polski za niebywały sukces uznaje „zabezpieczenie Polski na długie, długie lata w gaz”, insynuując jakoby okres 27 lat ( na jaki zawarto umowę) dawał Polakom szczególną gwarancję nienaruszalności i bezpieczeństwa energetycznego. Trudno o bardziej fałszywy argument i wie to każdy, kto śledził losy umów z Rosją na przestrzeni ostatnich lat. Szantaż gazowy, tzw. „przykręcenie kurka” stanowił popularną i często wykorzystywaną broń w kontaktach z tymi państwami, które miały nieszczęście podpisania długoletnich kontraktów z Gazpromem lub uzależniły się od jego rurociągów. Przykłady Ukrainy, Białorusi czy Turkmenistanu, (by wymienić tylko ostatnie przypadki) świadczą nadto wymownie do czego prowadzi wiązanie się „na długie lata” z Moskwą. Trzeba też przypomnieć, że nadal obowiązuje umowa gazowa z Rosją z roku 1993 (podpisana wówczas przez W.Pawlaka) zawarta do roku 2022 i to Gazprom w roku 2009 wymusił na Tusku renegocjację tej umowy na szczeblu rządowym, stosując szantaż po zerwaniu dostaw gazu przez spółkę RosUkrEnergo. Nikt nie zagwarantuje, że sytuacja nie powtórzy się w przyszłości, tym bardziej gdy w spółce –operatorze rurociągu Rosjanie będą mieli głos decydujący. Ogłaszanie przez prasę rosyjską kolejnych „kryzysów gazowych” w Polsce lub wieszczenie przyszłych „zapaści energetycznych” stało się od dawna skuteczną metodą dyscyplinowania rządu III RP, ale też mocnym i chętnie stosowanym straszakiem wobec polskiego społeczeństwa. Jest zatem oczywiste, że „długie, długie lata” kontraktu z Gazpromem, na jakie skazuje nas grupa rządząca nie stanowią żadnej gwarancji bezpieczeństwa dostaw gazu, uzależniają nas natomiast od politycznych „kaprysów” Rosji. Nie jest też prawdą, jakoby Polska musiała podpisać kontrakt z Gazpromem nie mając innych, alternatywnych rozwiązań. Takiej tezie zaprzeczyło samo PGNiG, potwierdzając, iż ma zawarty także kontrakt z niemiecką spółką E.ON AG. Spółka ta była w stanie dostarczyć nam gaz pod warunkiem, że będzie zgoda polityczna na przesył tego surowca np. z kierunku ukraińskiego. Nie jest również tajemnicą, że Rosja traktuje eksport swoich zasobów energetycznych jako narzędzie ekspansji gospodarczej i politycznej, służące wzmocnieniu jej pozycji strategicznej. Z tego powodu długoletnia umowa międzypaństwowa odgrywa w rosyjskiej polityce tę samą rolę, jaką w czasach Związku Sowieckiego odgrywała ideologia komunistyczna lub czołgi i rakiety Czerwonej Armii, strzegące nienaruszalności interesów Imperium Sowieckiego. Czy taką strategię nazwiemy ideologią podboju czy określimy mianem gry politycznej, nie ma większego znaczenia wobec faktu, że rosyjski gaz to podstawowy instrument władzy kremlowskich decydentów. Kto tego nie chce dostrzec, nie powinien w ogóle zajmować się polityką. Zatem premier rządu, który twierdzi, iż „zadaniem dla polskiego rządu nie są ideologiczne wojny z jakimś państwem”,sugerując, że w sprawie umowy chodzi wyłącznie o kwestie ekonomiczne jest albo kompletnym ignorantem, nie nadającym się na żadne stanowisko państwowe albo politycznym sabotażystą, przedkładającym obcy interes nad interesy własnych obywateli. To jedno zdanie Donalda Tuska doskonale obrazuje nie tylko hipokryzję grupy rządzącej, odżegnującej się od „kwestii ideologicznych” w imię iluzorycznych, nieokreślonych korzyści ekonomicznych, ale przede wszystkim porażającą słabość i zależność wobec dyktatu Rosji. Jeśli bowiem wierzyć Tuskowi – dla którego podstawowa wartość kontraktu gazowego z Rosją polega na długotrwałości – pozostaje przyjąć za pewnik, że w całej sprawie chodzi o jak najdłuższe i najściślejsze związanie polskiej gospodarki z interesami Rosji. Bez względu na straty i zagrożenia własne. Czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
radar1 Re: PGNiG straszy gazową apokalipsą 21.09.10, 12:53 No to ładnie... Autorowi powyższego postu należy się duże uznanie... Szkoda tylko, że takie informacje można wyczytać tylko na forum, a nie trafiają one na pierwsze strona gazet. No ale przecież słupki poparcia dla koalicji rządzącej stale się pną w gorę, po co wnikać tak głęboko ? Odpowiedz Link Zgłoś
12.12a1 To wszystko bylo do przewidzenia. 21.09.10, 09:17 Najpierw Rosjanie gazem ustawiali Bialorus,potem Ukraine a teraz przyszla kolej na nas.Tak bedzie dopóki wiekszosc paliw bedziemy brali z tego nieprzewidywalnego panstwa,a o dywersyfikacji mówilo sie,mówi i tylko bedzie sie mówic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Re: PGNiG straszy gazową apokalipsą IP: *.xdsl.centertel.pl 21.09.10, 09:18 Witam, z tego co pamiętam to na początku tego roku ta sprawa była sygnalizowana. Nie wiem czy pamiętacie, ale Rosjanie w pewnym okresie zaczeli zwiększać dostawy gazu do Polski, niby jest okej ale sygnały mówiące o tym, że zabraknie gazu w Polsce w tym okresie, w którym się obecnie znajdujemy na początku miały miejsce. I bardzo mnie wczorajsza informacji, że nikt nie chciał o tym głośno mówić aby nie wzbudzać paniki :) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pjetja Budować ten gazoport, oj budować szybciutko... IP: *.146.42.35.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.09.10, 09:20 Bez świnoujskiego gazoportu leżymy. Nawet, gdyby z Rosjanami dało się dogadać, to kto zagwarantuje, że im ktoś bombki pod gazociągiem nie podłoży? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość PGNiG straszy gazową apokalipsą. Mogą pękać rury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.10, 09:42 Może jak zabraknie gazu, państwa postawią na ekologiczne rozwiązania? "Koniec ropy otwiera nowe perspektywy" polecam ten artykuł www.obserwatorfinansowy.pl/2010/09/06/koniec-ropy-otwiera-nowe-perspektywy/?k=makroekonomia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: PGNiG straszy gazową apokalipsą. Mogą pękać r IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.10, 09:57 nie ma czegoś takiego jak "ekologiczne rozwiązania". Wiatraki - niszczą krajobraz i zabijają ptaki, zapory też psują krajobraz, zbiorniki mogą wpływać na zmianę klimatu, słoneczne elektrownie refundowane jak w Czechach (był artykuł) bywają stawiane na glebach o wysokiej jakości, a wszystko to i tak nie zastąpi konwencjonalnego pozyskiwania energii, co najwyzej DROGO uzupełni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czytelnik Wiwat miller, wiwat pawlak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.10, 10:18 i nic więcej w tym temacie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H2O PGNiG - silne, rosyjskie lobby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.10, 10:19 Od stycznia Rosja zacznie dostarczać gaz na podstawie nowego kontraktu, obowiązującego do 2022 roku. Obowiązujący kontrakt zapewnia dostawy do końca października. Co nie pozwala dokupić gaz w tym krótkim okresie między kontraktami? Jeżeli Rosja nie zechce nam go sprzedać, to znaczy, że mamy odczynienia z wrogim działaniem. A w takim razie, czy można mieć gwarancje, że wróg będzie przestrzegał umów? Czy wszelkie "kontrakty" z wrogiem nie są tylko kawałkiem papieru - a ich realizacja zależy od "widzi mi się" dostawcy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bruno PGNiG straszy gazową apokalipsą. Mogą pękać rury IP: *.c149.petrotel.pl 21.09.10, 10:27 A wystarczyło dać Guzowatemu wybudować podłączenia do niemieckich rurociągów... A już wiem, to komuch i do tego z naszymi nie chciał się podzielić. Typowe myślenie "strategiczne" polskiego polityka. Mimo kilkunastu lat "dywersyfikacji" co raz bardziej jesteśmy uzależnieni od Rosji. Po wybudowaniu Nord Stream będzie można wreszcie zakręcić tę przeklętą rurę i na dobre "uniezależnić" się od Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja PGNiG straszy gazową apokalipsą. Mogą pękać rury IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.09.10, 11:31 Czy ja dobrze zrozumiałem? Podpisujemy nową umowę gazową z Gazpromem bo ten nie wywiązuje się ze starej? To znaczy dostaw zaprzestała firma której Gazprom jest głównym udziałowcem? Odpowiedz Link Zgłoś
carol4210 PGNiG straszy gazową apokalipsą. Mogą pękać rury 21.09.10, 12:02 Oto wypowiedzi złodziejskich firm, energetycznych tez. Jak rosną ceny to wygadują głupoty ze muszą inwestować w przesył, wiem jedno ze za kilka lat wszystkie gazociągi i linie energetyczne rozsypią się i wtedy dopiero będze skamłanie , teraz to muszą prezesi nabić sobie kabzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thz dzięki panie prezesie Szubski IP: *.gorzow.mm.pl 23.09.10, 19:14 Chce pan zwiazać pracowników z akcjami na dłużej, bo ich wycena na WIG-u będzie śmieciowa? To trzeba tak pier dolić co tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś