Gość: paweł
IP: *.mddp.pl
22.09.10, 08:51
głupiutki komentarz GW. Czym innym jest deficyt budżetowy a czym innym sektora finansów publicznych (gdzie dochodzą samorządy terytorialne). A więc ta różnica pomiędzy 52 a 100 ni ejest niczym dziwnym i rzeczywiście, tak jak tłumaczy Rostowski, jest wszystkim znana.