Dodaj do ulubionych

Sprzedaż detaliczna rośnie szybciej od oczekiwań

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.10, 10:13
Jak to się ma do długu, "sukces" na kredyt?
zegardlugu.pl/
Obserwuj wątek
    • Gość: Macho Re: Sprzedaż detaliczna rośnie szybciej od oczeki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.10, 10:26
      Nie tylko, że na długu, ale forsa jest wydawana na rzeczy z importu. Dług + konsumpcja z importu = problem
      • Gość: milosz Re: Sprzedaż detaliczna rośnie szybciej od oczeki IP: *.interkam.pl 24.09.10, 10:37
        Ludzie kupują żeby zdążyć przed podwyżką VAT-u, tzw. efekt utraconej ulgi, psychologia. Co dziś zyskamy, jutro stracimy.
        • Gość: firma Np. samochody z kratką IP: 178.73.48.* 24.09.10, 11:47
          Od 1 stycznia 2011 roku przedsiębiorca będzie mógł odliczyć maksymalnie 6000 zł podatku VAT od samochodu z kratką, kupionego na firmę, a nie tak jak obecnie cały VAT. W przypadku samochodów typu SUV można było sobie odliczyć np. 60 tys. zł. przy samochodach typu X5, ML, Tuareg, Cayenne. Dlatego kto planował kupić nowe drogie auto na firmę i odliczyć VAT musi zdążyć do końca roku. W przyszłym roku będzie bieda w salonach dealerskich i zerowa sprzedaż aut z wyższej półki.
          Niestety paliwa na zapas nie da się kupić, ale od nowego roku koniec z odliczaniem VAT za paliwo.
          • rydzyk_fizyk Patrycja nadal pędzi? 26.10.10, 10:41
            Wrześniowe dane z rynku pracy pokazały, że zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw przyspieszyło do 1,8 proc., a średnia pensja wzrosła słabiej niż w sierpniu - o 3,7 proc. Inflacja zjadła z tego 2,5 proc.

            Zapomniała tylko dodać, że chodzi o wzrost rok do roku :>
            • Gość: karol Patrycja"gosp.pędzi" jak zwykle bełkocze! IP: *.bredband.comhem.se 26.10.10, 11:32
              Polacy MASOWO kupują samochody!!! Nic dodać nic ująć!
          • Gość: barritus Oczywiście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.10, 11:40
            Sztuczne ożywienie wywołane niekorzystnymi zmianami w podatkach.Firmy na gwałt zmieniają floty,by zapłacić mniejszy VAT i odliczyć go w całości.Po Nowym Roku totalna klapa.
          • Gość: Czesiu Re: Np. samochody z kratką IP: *.chello.pl 26.10.10, 11:50
            Możesz mi powiedzieć kto kupuje Suv-a na firmę? Jeśli już to jakiś dostawczy.. Nie ma to jak wydać 300 tys. na nic nie wartego Suv-a (no bo co tym g.. przewieziesz? waciki?), byle tylko odliczyć 60 tys. Vatu.
            • Gość: Humbok Re: Np. samochody z kratką IP: 212.160.172.* 26.10.10, 12:57
              Większość aut z kratką nie ma nic wspólnego z dostawczakiem. Badylarstwo kupuje żeby się wozić, a że kulawe prawo umożliwia im omijanie płacenia podatków to korzystają.
              • skadjatoznam Re: Np. samochody z kratką 26.10.10, 13:13
                co masz do liudzi kupujacych auta na firme? skoro uznali, ze potrzebuja takie auto a nie inne, to co ci do tego? nie wszyscy chca uzytkowac w firmie stary i inne jelcze. a jesli zazdrosc nie pozwala ci normalnie funkcjonowac, to zaloz dzialalnosc, zarob i kup sobie suva rowniez
                • Gość: tadek Re: Np. samochody z kratką IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.10.10, 15:08
                  Dokładnie tak jak piszesz. Śmieszą i napawają mnie grozą goście, którzy uważają, że prawo do odliczenia VATu jest czymś nadzwyczajnym - otóż nie jest, to czy kupię sobie wóz za 50 kzł czy za 500 kzł to jest mój wybór jako przedsiębiorcy i moje pieniądze. W każdym cywilizowanym kraju VAT jest neutralny dla przedsiębiorców - u nas też, z wyjątkiem jednak samochodów i paliwa.
                  • Gość: xx Re: Np. samochody z kratką IP: *.171.102.236.static.crowley.pl 26.10.10, 16:53
                    Wcale nie śmieszą mnie tacy "interpretatorzy prawa" jak ty. Masz prawo do odliczenia VATu, jeśli używasz samochodu do celów działalności gospodarczej. A jeśli jeździsz tym samochodem prywatnie - a do działalności używasz starego Żuka (znam takich) - jesteś zwykłym oszustem.

                    Smutne jest powoływanie się na "inne cywilizowane kraje", nie mając pojęcia jak jest naprawdę. Na przykład w Holandii (wystarczająco cywilizowany kraj?) - samochody na firmę mają inny kolor tablic i wolno nimi wozić tylko dwie osoby. Kratki nie są potrzebne - wystarczy groźba, że jeśli się wiezie więcej osób - kara jest bardzo dotkliwa. I nikt tego nie robi. A w kraju złodziei i oszustów - trzeba było do tego wymyślić kratkę...

                    Wystarczyłoby wprowadzić egzekwowanie przez policje i straż graniczną przepisów, że samochód zarejestrowany jako ciężarowy - ma przestrzegać ograniczeń prędkości dla cieżarówek i stać w kolejkach z cieżarówkami na przejściach granicznych. I już te wszystkie SUVy z kratka przestałyby być tak atrakcyjne dla kombinatorów... Bo byle Cinquecento by je wyprzedzało na trasie...
                    • Gość: tadek Re: Np. samochody z kratką IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.10.10, 17:10
                      Ja własnie pisałem o wykorzystywaniu pojazdu do celów zawodowych. Wystarczyło zapytac jak miałeś wątpliwości, zamiast obrażać rozmówcę nazywając go oszustem (na marginesie, to jest pomówienie). Jestem przedsiębiorcą i codziennie jeżdżę autem w celach zawodowych. Przejazdy nie związane z dg to może 10%, bo powiedz mi jak wyodrębnić przejazd zawodowy od prywatnego, gdy po drodze do pracy lub z pracy podwiozę dziecko do szkoły? A co do Holandii to przyznałeś mi rację bo tamtejsi przedsiębiorcy mają prawo do pełnego odliczenia VAT. Krakti to jest najwiekszy idiotyzm, jaki wymyślono w celu obejścia fiskalizmu RP.

                      A skoro jesteś takim znaffcą to zapewne wiesz, że nieodliczony VAT idzie w koszty. Więc państwo wprawdzie zyskuje na vacie, ale traci na dochodowym. Przy okazji zaś wpływa destrukcyjnie na popyt na samochody. Jestem pewien, że gdyby można było odliczyć pełny VAT (w tym kraju nowe pojazdy kupują prawie wyłącznie przedsiębiorcy), to wprawdzie zmalałyby wpływy z Vatu, ale wzrosłaby sprzedaż aut, zatrudnienie oraz wpływy z podatku dochodowego.
                      • Gość: dlugi Re: Np. samochody z kratką IP: 178.73.49.* 26.10.10, 23:37
                        przejazd z domu do pracy to typowa prywata. W Niemczech, kolego, żeby już nie mówić o Holandii, takie przejazdy to prywatna sfera.Tam płaci się podatek od użytkowania samochodów dla celów prywatnych.Jest to 1% wartości katalogowej a nie zakupu samochodu brutto miesięcznie mówiąc w dużym skrócie.Ten podatek potrąca się z pensji brutto takiego gościa.Pryz lepszych markach to niemałe kwoty. Jak nie chcesz płacić tego podatku musisz prowadzić na bieżąco książkę wozu.Odnotowujesz tam każdy przejazd.
                        Kontrola z UKS sprawdza to potem z książką przeglądów, reperacjami, tankowaniami itp.W praktyce trudno udowodnić, że każsy przejazd jest służbowy, więc większość taki podatek płaci.Owszem koszty VAT w paliwie można odliczać, tak jak od zakupu samochodu.
                        A u nas, samochód służbowy jest dodatkiem nieopodatkowanym do pensji i to mnie wkur...
                        W jednej ze znanycch firm słyszałem, że opodatkowują użytkowników samochodów służbowych potrącając im z pensji.............200 zetó miesięcznie.To mnie normalnie powaliło.Gościu zasuwa służbowym audi i płaci 200 zeta, a brutto ma 30 pare tysięcy.
                • Gość: gari Re: Np. samochody z kratką IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.10, 16:46
                  > co masz do liudzi kupujacych auta na firme?

                  Czesiu się pytał kto kupuje Suv-a na firmę, to dostał odpowiedź.
            • Gość: miki Re: Np. samochody z kratką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.10, 13:09

              Gość portalu: Czesiu napisał(a):

              > Możesz mi powiedzieć kto kupuje Suv-a na firmę? Jeśli już to jakiś dostawczy..
              > Nie ma to jak wydać 300 tys. na nic nie wartego Suv-a (no bo co tym g.. przewie
              > ziesz? waciki?), byle tylko odliczyć 60 tys. Vatu.

              odp. Prezesi - do wożenia wlasnych i cudzych dup.
            • Gość: malkontent Re: Np. samochody z kratką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.10, 13:43
              > Możesz mi powiedzieć kto kupuje Suv-a na firmę?

              Informatyk, architekt, lekarz, trener...

              Bo biznes to nie tylko handel węglem. Jak chcesz sobie wozić kartofle to sobie kup jelcza.
              • Gość: cplus Re: Np. samochody z kratką IP: *.e-wro.net.pl 26.10.10, 19:16
                O przepraszam, ja jestem inżynierem - programistą (więc chyba informatykiem), mam parę lat doświadczenia i nie stać mnie na kupno nowego auta... taki lajf.
            • m-kow Czesiu... 26.10.10, 14:46
              Gość portalu: Czesiu napisał(a):

              > Możesz mi powiedzieć kto kupuje Suv-a na firmę? Jeśli już to jakiś dostawczy..
              > Nie ma to jak wydać 300 tys. na nic nie wartego Suv-a (no bo co tym g.. przewie
              > ziesz? waciki?), byle tylko odliczyć 60 tys. Vatu.

              A Ty chyba na księżycu byłeś aż do wyczerpania zapasów tlenu, prawda?
    • emigrant-kontratakuje Sprzedaż detaliczna rośnie szybciej od oczekiwań 24.09.10, 10:38
      Sprzedaz ruszyła. Płace zwiększone. Kryzys zażegnany, nastał dobrobyt!
      RADUJMY SIE!
    • nowaczynska_76 Sprzedaż detaliczna rośnie szybciej od oczekiwań 24.09.10, 10:58
      No właśnie pytanie ile w tym zakupów na kredyt związanych z podniesieniem Vatu w przyszłym roku? No i co z obniżaniem deficytu - naprawdę trudno mi wierzyć, że ktoś zrobi coś w kierunku jego zmniejszania.
    • Gość: 666 Ale paplanina to jest sezonowy skok IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.10, 11:19
      bo we wrześniu zaczynała się szkoła a to powoduje że rodzice muszą zrobić określone zakupy. To nie oznacza końca kryzysu, bo obecnie ludzie kupują tylko naprawdę niezbędne towary i usługi.
      • brody Re: Ale paplanina to jest sezonowy skok 24.09.10, 12:09
        To nie jest sezonowy skok, bo dane odnoszą się do porównywalnego okresu z ubiegłego roku.
        • Gość: olo Re: Ale paplanina to jest sezonowy skok IP: 151.59.19.* 24.09.10, 12:36
          jeśli to nie jest sezonowy skok albo przestraszonych podwyżka watu , to co to niby jest jeśli o 1,8 proc spada sprzedaż żywności? ,
          • Gość: olo Re: Ale paplanina to jest sezonowy skok IP: 151.59.19.* 24.09.10, 12:45
            a po opłaceniu mieszkania średnio 800zł i innych wydatków ,większości społeczenstwa przy sreniej 1500zł nie zostaje na nic jak tylko jedzenie.
            A ze ceny żywności wzrosły to i spożycie spadło.

            A to ze wąska grupa bogatszych (30% to ci co widza średnia 2300 na rękę i wzwyż) nakupiła mebli (tu był największy wzrost) w obawie przed wyższym watem , nie znaczy kompletnie nic , bo jak kupili te meble teraz to przez następne 5 nie kupią.
            • brody Re: Ale paplanina to jest sezonowy skok 24.09.10, 16:21
              Spadek sprzedaży żywności wytłumaczony jest w artykule - część ludzi, która w zeszłym roku nie wyjechała na wakacje za granicę (bo kryzys; drogie wycieczki przez drogie euro) pojechała na wakacje w Polsce (lub nie pojechała na wakacje i została w domu) JADŁA W POLSCE i kupiła to jedzenie też w Polsce (albo sama jeśli byli w domu albo kupiły żywność domy wczasowe, w których ludzie byli na urlopach). W tym (2010) roku euro jest tańsze i więcej ludzi wyjechało na urlop za granicę i tym samym kupowało jedzenie POZA POLSKĄ, czyli nie kupili jej w Polsce.

              olo napisał(a):
              "a po opłaceniu mieszkania średnio 800zł i innych wydatków ,większości społeczenstwa przy sreniej 1500zł nie zostaje na nic jak tylko jedzenie. A ze ceny żywności wzrosły to i spożycie spadło."

              Sprzedaż detaliczna podawana jest w złotówkach, jako suma wydatków poniesionych w danym okresie, czyli jeśli ceny żywności wzrosły to wydatki na nią (prawdopodobnie) też, bo jeść trzeba i ludzie nie kupią mebli, ubrania, samochodów, ale jedzenie kupią, bo by z głodu pomarli
              • Gość: olo Re: Ale paplanina to jest sezonowy skok IP: 151.59.16.* 26.10.10, 20:46
                Brody to czasem nie ty wypościłeś ten art?

                Napisałem tak:
                """""Gość: olo 24.09.10, 12:52
                To jest już szczyt głupoty (choć ja myślę ze oni tacy głupi nie SA, piszą tak specjalnie)
                A więc z powodu ze wiele osób nie wyjechało na wczasy (w większości zagraniczne) sprzedaż żywności spadła o 1,8 proc .
                """"""

                Więc o czym ty piszesz , tym bardziej nie po tą wypowiedzią i o godz 16:21 kiedy tego art już dawno nie było?

                Wynika ze napisane było wręcz odwrotnie:





                ?????
                • brody Re: Ale paplanina to jest sezonowy skok 27.10.10, 13:18
                  olo, zauważyłeś, że w tym wątku pomieszane są posty z dwóch (różnych) miesięcy - z września i października? Admin się pewnie bawił i podłączył posty (te wrześniowe) pod artykuł, który się ukazał w październiku. O ile dobrze pamiętam nasze posty były pod artykułem dotyczącym sprzedaży detalicznej, ale w sierpniu. Obecnie znajdują się pod artykułem o wrześniowej sprzedaży detalicznej. Dodatkowo pomieszana jest ich kolejność, co całkowicie czyni ten wątek bezsensownym.

                  Pokój tobie i mi.
                  PS. ja nie jestem autorem ww. artykułów.
                  Pozdrawiam
              • Gość: olo Brody plątasz się w zeznaniach IP: 151.59.16.* 26.10.10, 21:01
                brody napisał:
                Spadek sprzedaży żywności wytłumaczony jest w artykule - część ludzi, która w zeszłym roku nie wyjechała na wakacje za granicę (bo kryzys; drogie wycieczki przez drogie euro) pojechała na wakacje w Polsce (lub nie pojechała na wakacje i została w domu) JADŁA W POLSCE i kupiła to jedzenie też w Polsce (albo sama jeśli byli w domu albo kupiły żywność domy wczasowe, w których ludzie byli na urlopach). W tym (2010) roku euro jest tańsze i więcej ludzi wyjechało na urlop za granicę i tym samym kupowało jedzenie POZA POLSKĄ, czyli nie kupili jej w Polsce.


                Było napisane ze to w tym toku nie pojechali na wakacje dlatego sprzedaż spadła , dlatego artykuł powycinali.

                W tym roku Euro jest w podobnej cenie może zmiana o 10 groszy
                www.nbp.pl/home.aspx?f=/kursy/kursy_archiwum.html
                Po co ty tak manipulujesz?

            • Gość: michał Re: Ale paplanina to jest sezonowy skok IP: *.infotech.tu-chemnitz.de 26.10.10, 12:04
              Nie przesadzaj, średnia krajowa to ok 2500 na rękę, do tej średniej wliczają się także dorabiający studenci, emeryci i sezonowi robotnicy ze ściany wschodniej. Przeciętny 30-latek na rękę spokojnie w mieście wyciąga 6500, 5000 podstawy i 1500 kopertówki. Do tego małżonka ze 3500 i razem mają 10k na życie, więc chyba nie jest tak źle
              • Gość: olo Re: Ale paplanina to jest sezonowy skok IP: 151.59.16.* 26.10.10, 14:08
                Średnia krajowa to 2400zl ale jej nie osiąga blisko 70%
                GDYŻ najczęsciej pobieraną penją w Polsce to: 1500zł netto z sporymi nadgodzinami

                A minimalna TO 980zł
              • Gość: cplus Re: Ale paplanina to jest sezonowy skok IP: *.e-wro.net.pl 26.10.10, 19:19
                O przepraszam, ja mam 30 lat, jestem inżynierem programistą i wyciągam 3000 (bez dodatków, premii, benefitów, socjału - bo tego zwyczajnie nie mam). Tak się żyje we Wrocławiu, a ty masz niemieckie IP.
                • Gość: olo Re: Ale paplanina to jest sezonowy skok IP: 151.59.16.* 26.10.10, 19:27
                  Gość portalu: cplus napisał(a):
                  > O przepraszam, ja mam 30 lat, jestem inżynierem programistą i wyciągam 3000 (be
                  > z dodatków, premii, benefitów, socjału - bo tego zwyczajnie nie mam). Tak się ż
                  > yje we Wrocławiu, a ty masz niemieckie IP.

                  Proszę proszę jaki bystrzak he he programista!!!
                  ,jak ja mam niemieckie IP to ty jesteś Niemcem he he.

                  Ale co to zmienia nic sa tacy co 400K zarabiają ,i tak to całokształtu nie zmienia tylko zawyża średnią.


                • Gość: joszua Re: Ale paplanina to jest sezonowy skok IP: 89.204.153.* 26.10.10, 19:48
                  Nie wierzę, że inżynier-programista zarabia 3 kawałki tylko, bo tyle ma np. kierowca dostawczaka. Może masz krótki staż, może jesteś jakimś outsiderem, ale programista we Wrocku powinien wyciągać samej podstawy ze 5 kawałków. 3 kawałki to może ma się w Sieradzu albo Rzeszowie.
                  • hooligan1414 ... powiedział forumowy besserwiser-onanista 26.10.10, 19:59
                    nie wierzę... koronny argument każdego kretyna. kogo obchodzi w co wierzy kretyn? swego czasu Kopernik powiedział, że Ziemia krąży wokół Słońca. A papież z przydupsami: "nie wierzymy". A przeciez za nimi stał Bóg i Duch Święty. skąd możesz wiedzieć, ile zarabia kierowca dostawczaka? I za ile godzin i za jakie warunki pracy? koleżka debil powiedział ci nad monitorkiem w przerwie? (ten śp. Mirek co wiózł 17 osób pod Nowym Miastem pewnie by ci powiedział, jakie są realia).
            • Gość: czytelnik Re: Ale paplanina to jest sezonowy skok IP: *.tieto.com 26.10.10, 12:25
              "A to ze wąska grupa bogatszych (30% to ci co widza średnia 2300 na rękę i wzwyż)"
              haha nie wiem jak mozesz zaliczac ludzi z 2 300zl na reke jako waska grupe bogatszych, hahaha, przeciez za tyle to ledwo mozna przezyc (mowie bo mam cos kolo tego)

              w polsce +6tys/reke to dopiero jakies w miare rozsadne zycie, bez ciaglego szukania tanszych pomidorow w hipermarkecie

              a bogatsi to +12k/reke i wzwyz
              • Gość: olo Re: Ale paplanina to jest sezonowy skok IP: 151.59.16.* 26.10.10, 14:30
                oto zarobki w Polsce GUS

                artelis.pl/artykuly/15926/srednie-wynagrodzenie-w-polsce
                Wysokość średniej płacy krajowej 2318 ZŁ netto wywołuje często oburzenie i frustrację. Nic dziwnego skoro okazuje się, że "średniej krajowej" NIE osiąga ponad 65% zatrudnionych...
                ..większość Polaków zarabia mniej niż średnia krajowa. bo najczęściej pobieraną pensją jest kwota 2091,35 złotych brutto (około 1523 złote netto)

                Dodajmy ze Polak pracuje najdłużej w Europie prawie NR1 na świecie , o ponad połowę dłużej od Niemca 55% , i następny rekord 1/3 bez umowy na stałe.


                A tak wyglądają zarobki w małych miastach i innych częściach kraju , tyle ze o tym cisza a na forum ich nie widać , a to naprawdę spora cześć społeczeństwa.
                praca.wp.pl/title,Zarabiam-mniej-niz-wynosi-placa-minimalna,wid,11823814,wiadomosc.html
                300 zł netto pracownica recepcji w firmie ogrodniczej pod Elblągiem, pracuje 8 godzin
                800 zł netto, sprzedawczyni w sklepie spożywczym
                250 zł netto praktykant w tokarni, pracuje 3 razy w tygodniu po 6 godzin
                600 zł netto, sprzedawczyni w sklepie spożywczym


                • Gość: maniek Re: Ale paplanina to jest sezonowy skok IP: 212.2.126.* 26.10.10, 18:36
                  To może pora podnieść swoje kwalifikacje ? A nie być kimś podrzędnym na jakimś zadupiu. Po drugie ludzie godzą się na takie stawki!! Jeśli szef nie znajdzie sprzedawczyni w sklepie spożywczym za 600 zł, będzie musiał dać 700! Jak nie za 700 zł to 800 zł! Proste!

                  No ale niektórzy woleli olać naukę. Dlatego są sami sobie winni. W końcu każdy jest kowalem swojego losu..
                  • Gość: olo Re: Ale paplanina to jest sezonowy skok IP: 151.59.16.* 26.10.10, 19:04
                    tak tak pewnie same puste frazesy.

                    To nie jest kwestia wykształcenie a wszyscy nie mogą być inżynierami.
                    Tam pracy niema i tyle i czy masz wykształcenie wyższe czy zawodowe dla obu i tak pracy niema.
                    Nie każdy chce i może wyjechać.
                    Jeżeli już wyjeżdżają to za granicę a nie np. Wrocławia aby pracować za równowartość wynajęcia mini mieszkania przecie jeszcze trzeba za coś żyć,jaki to sens?

                    A jak się dokształci to co? zabierze pracę komuś w Warszawie? a następny w Wrocławiu? , bo przecie miejsca pracy mu nie stworzą nowego he he ,błędne koło.
                    To jest czcza gadanina błędne koło.
          • Gość: luk Pięknie IP: *.tktelekom.pl 26.10.10, 11:17
            Tylko za rządów PO polska się rozwija i nawet 30% Vat nie osłabi naszej gospodarki. Oprócz zabrania pieniędzy z OFE na ratowanie dziury budżetowej można jeszcze zabrać ludziom pieniądze jakie trzymają w bankach. Przecież banki i tak całą naszą kasę trzymają w obligacjach skarbowych. A nieliczną kasę trzymają w kredytach.
            Mamy około 800mld zł jakie może MF rozpierdzielić na nikomu niepotrzebne cele w tym wojnę w Afganistanie 2-3mld zł/rok.
    • forumowiecgwna Re: Sprzedaż detaliczna rośnie szybciej od oczeki 24.09.10, 12:19
      Uwielbiam te "eksperckie wypowiedzi" - to jest po prostu parodia. Jak oni zawsze sobie "cos" "czyms" wytlumacza - niska baza, bo wiele osob nie wyjechalo na wczasy :))))))). Sa na to jakies dane? Bo ja ich nie znam, a od zaprzyjaznionego pracownika biura podrozy wiem ze wszystko oni odczuli - ale spadku sprzedazy to na pewno nie.
      • Gość: olo Re: Sprzedaż detaliczna rośnie szybciej od oczeki IP: 151.59.19.* 24.09.10, 12:52
        > e sobie "cos" "czyms" wytlumacza - niska baza, bo wiele osob nie wyjechalo na w
        > czasy :)))))))

        he he racja
        To jest już szszyt głupoty (choć ja myślę ze oni tacy głupi nie SA, piszą tak specjalnie)
        A więc z powodu ze wiele osób nie wyjechało na wczasy (w większości zagraniczne) sprzedaż żywności spadła o 1,8 proc .
        • Gość: olo Re: Sprzedaż detaliczna rośnie szybciej od oczeki IP: 151.59.19.* 24.09.10, 13:22
          trzeba jeszcze zauważyć ze ceny żywności rok do roku wzrozły o ~15%
          a sprzedaż sadła (kwotowo) o --1,8%
          Co oznacza ze na jedzenie przeznaczyliśmy o 17% mniej.

          Ale żaden anlal... tego oczywiście nie zauważył.



          • Gość: XXX Re: Sprzedaż detaliczna rośnie szybciej od oczeki IP: 78.133.247.* 26.10.10, 10:42
            Wroc na matematyke na koniec gimnazjum, to ci wytlumacza, ze procentow w dwoch zaleznych od siebie danych sie nie dodaje.
            LOL
            • Gość: zenek Re: Sprzedaż detaliczna rośnie szybciej od oczeki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.10, 10:57
              a kto tu mówi o dodawaniu, policz sobie cieciu procent z procenta to ci wyjdzie
          • Gość: Tantrum Mylisz się. IP: 83.238.66.* 26.10.10, 16:42
            To oznacza, że za tą samą kwotę, co w ubiegłym roku, w tym roku możemy kupić 100/(100+15) zywności czyli ok. 13% mniej. Ponieważ sprzedaż spadła kwotowo o 1,8%, więc faktycznie kupiliśmy (100/115)*0,982 żywności mniej, czyli ok. 14,6 % mniej.

            PS. "wzrosły".
            • Gość: olo Re: Mylisz się. IP: 151.59.16.* 26.10.10, 17:22
              w tamtym roku wydaliśmy.. 100xxx.......po. 1xxx .......za sztukę 100/1...... = 100 ...sztuk
              w rym roku.......wydaliśmy ..98,2xxx......po 1,15xxx.....za sztukę 98,2/1.15 = 85,39 sztuk

              teraz 85,39 + 17,2%= 100

              • Gość: olo Re: Mylisz się. IP: 151.59.16.* 26.10.10, 17:33
                Co do obliczeń

                jak więc widać jest to te 17% dokładniej 17,2 %

                i oczywiście nie jak napisałem
                ...Co oznacza ze na jedzenie przeznaczyliśmy o 17% mniej. ..
                tylko kupiliśmy o 17,2% mniej jedzenia.

                Choć oczywiście to nie jest do końca prawda bo to nie wzrosło nagle o te 15% ;-)
      • brody Re: Sprzedaż detaliczna rośnie szybciej od oczeki 24.09.10, 16:29
        "Jak oni zawsze sobie "cos" "czyms" wytlumacza - niska baza,"

        O ile dobrze przeczytałem to w artykule (od jego ukazania się) jest mowa o wysokiej bazie, więc wszystkie wnioski analityków są poprawne.
    • Gość: X Re: Sprzedaż detaliczna rośnie szybciej od oczeki IP: 78.133.247.* 26.10.10, 10:40
      Tak, tak samo jak na calym swiecie od 100 lat.
    • paininthebass Sprzedaż rośnie jak na drożdżach 26.10.10, 10:54
      Zakupy zakupami - pytanie na ile jest to efekt powoli zbliżającej się gwiazdki a na ile jest to efekt zbliżającej się podwyżki podatków...
    • hooligan1414 chińskie TV i meble z paździerza - buahaha ahah 26.10.10, 10:55
      oto fundamenty polskiego dobrobytu - chociaż fakt, naród który musiał za PRL czekać miesiącami w kolejce pod sklepem na meblościankę albo zapisac się do PZPR, by kupic poza kolejką Rubina albo Heliosa ma prawo mieć kisiel w majtach z podniety, kiedy kupi dzisiejsze, podobne badziewie na "raty 0%". A że zadłużenie mrówek rośnie prawie tak samo szybko jak ta psrzedaż? Who cares - ważne, że Taniec z gwiazdami można obejrzeć na nowym LCD-eku. I wszyscy szczęśliwi. A że za 15-20 lat listonosz nie przyniesie emeryturki? przecież to dopiero za 20 lat. A może w międzyczasie umorzą wszystkie długi, albo da się spłacić za czapkę gruszek jak za Gierka?
    • Gość: RADA Re: Sprzedaż detaliczna rośnie szybciej od oczeki IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.10, 11:22
      rada polityki i cos tam cos tam, powinna skladac sie z ludzi, ktorzy nie siedza na kredycie. sami jednak siedza na nim, czesto po korek, stad siedzimy od -powoli juz lat- na najnizszych stopach. i tak bedziemy siedziec. az wszystko nie pie...ie.
    • Gość: $ Sprzedaż rośnie jak na drożdżach IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.10.10, 11:30
      ...no to RPP podniesie stopy procentowe, żeby się polaczkom w główkach nie poprzewracało od tego dobrobytu.
    • Gość: autorro Sprzedaż rośnie jak na drożdżach IP: *.dag.pl 26.10.10, 12:11
      super, oby tak dalej, żeby tylko giełda jeszcze szybciej rosła

      ---
      lepsza-lokata.blogspot.com
    • Gość: zenek ciekawe, bo patrząc na wskaźniki miesiąc / miesiąc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.10, 12:37
      to więcej pozycji spada niż rośnie. No ale w końcu horyzont można dowolny przyjąć..
    • Gość: masowy Sprzedaż rośnie jak na drożdżach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.10, 13:18
      "Masowo", "rośnie jak na drożdżach"... Propaganda sukcesu ma się dobrze.
    • Gość: GUSła Wg GUSu to i koszt budowy mieszkań nadal rośnie . IP: *.adsl.inetia.pl 26.10.10, 13:32
      Ludzie nie ma co się spieszyć , to w USA będą drukować 2 biliony nowych dolarów nie w Polsce.
      • Gość: OLO dlaczego artykuł został zmieniony? IP: 151.59.16.* 26.10.10, 14:22
        Wcześniej były w nim były dane zę sprzedaż żywności spadła o 1,8%

        MANIPULUJEMY NA CAŁEGO bo sie okazało ze to bzdury?

        Był tam jeszcze jakiś bełkot o wczasach , którego wynikało wręcz coś odwrotnego.

        A ceny EURO były takie same w tym jak i w tamtym roku 10gr różnicy:
        www.nbp.pl/home.aspx?f=/kursy/kursy_archiwum.html

        i o tym pisałem tu:
        Autor: Gość: olo IP: 1x1.x.x.* 24.09.10, 12:52
        > e sobie "cos" "czyms" wytlumacza - niska baza, bo wiele osob nie wyjechalo na w
        > czasy :)))))))

        he he racja
        To jest już szszyt głupoty (choć ja myślę ze oni tacy głupi nie SA, piszą tak specjalnie)
        A więc z powodu ze wiele osób nie wyjechało na wczasy (w większości zagraniczne) sprzedaż żywności spadła o 1,8 proc .


        tu

        Autor: Gość: olo IP: xxxxxx.* 24.09.10, 13:22
        trzeba jeszcze zauważyć ze ceny żywności rok do roku wzrozły o ~15%
        a sprzedaż sadła (kwotowo) o --1,8%
        Co oznacza ze na jedzenie przeznaczyliśmy o 17% mniej.

        Ale żaden anlal... tego oczywiście nie zauważył.


        I pojawia się artykuł ponownie ale już zmieniony aby dalej ludziom robić wodę z mózgu.

    • Gość: leming Normalnie druga Irlandia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.10, 14:11
      jest co raz lepiej.

      Tylko to zadłużenie
      • Gość: maria Re: Normalnie druga Islandia !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.10, 14:56
        rzad tsuke nie robi nic, to koniec ! Długi rosna, refory ZUSu jak nie była tak nie ma,a po autostradach bedzie hulał wiatr, chyba,ze jakiś wariat zapłaci 500 za przejazd ze Sląska nad morze i spowrotem.
        Prad najdroższy w Europie ,a bedzie drożej.
        Rzad rudego barana, precz!
      • Gość: klakier Re: Normalnie druga Irlandia IP: *.nyc.res.rr.com 27.10.10, 01:36
        Racja ! I będzie jeszcze lepiej. Gdy ten PRZEROST KONSUMPCJI spowoduje masowe bankructwa. Wtedy 1 złoty dzisiejszego długu będzie można kupić za 5 groszy.
    • ulanzalasem Sprzedaż rośnie jak na drożdżach 26.10.10, 15:23
      Czy Polak zarabiający minimalną ma lepiej niż 3 czy 4 lata temu? Nie? To reszta jest zbędna ;)
      Czy rząd zakłada że w przyszłym roku też będzie 3,5%? Bo żeby cokolwiek odczuć na plus potrzeba minimum 6-7% wzrostu. Nie mówiąc o rosnących podatkach xD
    • lava71 kredyt napędza PKB ... 26.10.10, 15:45
      i tyle w temacie. Smutne ale prawdziwe.
      • Gość: Macho Re: kredyt napędza PKB ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.10, 17:53
        A co się kupuje za te kredyty? Auta z importu.
    • Gość: karol O czy, dziennikarka-nieuk opowiada IP: 178.235.6.* 26.10.10, 16:54
      Odwrotnie, bezrobocie w tym samym okresie wynosiło 10,6% (wg GUS), dziś 11,5, a kto ma pieniądze kupuje teraz, bo w przyszłym roku zapłaci minimum 1% więcej. Czego poza manipulacją uczą na studiach dziennikarskich? A może taki nakaz obowiązuje w GW, aby perfidnie oszukiwać czytelników.
      • Gość: OLO Re: O czy, dziennikarka-nieuk opowiada IP: 151.59.16.* 26.10.10, 17:44
        Się nie denerwuj Karol to u nich normalka.
        Tu wszystkie fakty są naciągane wybierane tylko to co pasuje pasuje do wcześniej założonej tezy.

        Ten artykuł wcześniej tez wyglądał inaczej to go zmienili i teraz już wszystko do tezy pasuje he he.

        Wycieli spadek zakupów żywności "KWOTOWO" ,a trzeba pamiętać ze ta żywność tez sporo podrożała, a więc Polacy kupili jej dużo dużo mniej.
        • Gość: gość Re: O czy, dziennikarka-nieuk opowiada IP: 94.240.48.* 26.10.10, 19:43
          Polacy nie bądźcie głupi i ...kupujcie za granicą. Kto może osobiście a kto nie to przez Internet. Wystarczy wejść na przykład na angielskiego ebay-a aby się przekonać ile w kraju przepłacamy za te same rzeczy, na przykład: laptopy, markową odzież czy kosmetyki. Od niedawna na angielskim Amazonie przesyłka do Polski jest za darmo, gdy zakupy przekroczą 25 funtów - warto z tego korzystać. Skoro w tym kraju zarabiamy średnio 4 razy mniej niż na zachodzie nie ma sensu żebyśmy jeszcze płacili drożej za to samo.
    • sselrats Sprzedaż rośnie jak na drożdżach 26.10.10, 20:14
      Uff, no to po kryzysie.
    • ulanzalasem Sprzedaż rośnie jak na drożdżach 26.10.10, 21:07
      Gość portalu: maniek napisał(a):
      Po drugie ludzie godzą się na takie stawki!! Jeśli szef nie znajdzie s
      > przedawczyni w sklepie spożywczym za 600 zł, będzie musiał dać 700! Jak nie za 700 zł to 800 zł! Proste!
      > No ale niektórzy woleli olać naukę. Dlatego są sami sobie winni. W końcu każdy
      > jest kowalem swojego losu..


      Niby proste, ale zawsze będą takie prace, gdzie nie wymaga się praktycznie żadnych kwalifikacji, ba nawet szuka się inwalidów ;) Tylko musisz pamiętać, że świat nie opiera się na samych specjalistach, profesorach, naukowcach.
      Ktoś musi wykonywać te najprostsze, żmudne czynności w fabryce, sklepie, przy taśmie itd.
      Zawsze największą częścią są zarabiający najmniej, ale chodzi o to ile zarabiają i czy to starcza np. na pokrycie kosztów życia jak czynsz, gaz, woda, prąd, jedzenie, dojazdy, środki czystości, wymiana co jakiś czas ubrań czy może na coś więcej. W Polsce nawet na tą pierwszą opcję dużo ludzi nie stać.
      Chyba nie wyobrażasz sobie Polski z milionem lekarzy, dwoma milionami informatyków, milionem prawników, itd. Zawsze znajdzie się ktoś kto będzie bez pracy i lepsza będzie byłe jaka praca z niską pensją niż śmierć z głodu czy bezdomność. Oczywiście taka osoba sama nie pociągnie - mieszka z rodzicami, pracuje dodatkowo, zalega często z opłatami, bierze kredyty od banków na przeżycie...
      Gdyby rekomendacja T weszła 2-3 lata temu i kredyty/pożyczki nie były udzielane tak łatwo przez banki i inne szemrane firmy, a maksymalna łączna kwota rat w stosunku do pensji wynosiła np. przy 2000zł (netto) i jednej osobie 600zł to chyba prezesi sami musieliby rozdawać ulotki przed bankami xD
      2000-czynsz-(woda+gaz+prąd)-jedzenie-bilety-itd. = na minusie lub przy mieszkaniu z mamusią starczy na jedną ratę ;)
    • Gość: bezrobotny Sprzedaż rośnie jak na drożdżach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.10, 22:05
      ja bym kupił coś z RTV AGD ale nie mam pieniędzy
    • Gość: koniecpolski Sprzedaż rośnie jak na drożdżach IP: *.chello.pl 27.10.10, 05:33
      Dziwne ... , czyżby GUS , przed wyborami samorządowymi stosował księgowość wirtualną , kto i gdzie kupuje ?
    • Gość: opa Sprzedaż rośnie jak na drożdżach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.10, 06:59
      Ło kurde !
    • Gość: v8 Żeby dróg przybywało w takim tempie... IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.10.10, 07:41
      ... to byłoby zajefajnie!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka