Gość: gość
IP: 213.199.219.*
01.10.10, 12:46
Furgalskiemu gratuluję umiejętności manipulowania faktami i kłamania.
1. W Niemczech, Anglii podpisuje się umowy z przewoźnikami na 10-15 lat na obsługę jednej linii. Dzięki temu przewoźnik może zakupić dobry tabor, skalkulować koszty i zapewnić dobre warunki podróżnym. Nikt nie krzyczy tam o gwałceniu konkurencji
2. Konkurencja na trasie Gdańsk Warszawa Kraków przeciw Pendolino? Tzn. kto i czym ma konkurować PR ze swoimi EN57?
3. Bilety IR są tanie bo jeżdżą na u nich stare podmiejskie EN57. Są lżejsze, krótsze (niższe opłaty), to jednak za mało. Tani bilety załatwia się tak, że PR nie płacą za dostęp do infrastruktury, prąd, wynajem pomieszczeń itd. jazda na gapę? czy zwykłe złodziejstwo?
4. w IC udziały ma Państwo czyli my obywatele, PR mają samorządy czyli my obywatele. Płacimy za konkurencję dwóch firm naszymi pieniędzmi.
5. Przewozy Regionalne stworzono do wożenia ludzi na trasach lokalnych, a IC do międzywojewódzkich. Niestety PR nie chcą wozić ludzi na trasach regionalnych, nie wywiązują się z kontraktów, są rugowane przez firmy prywatne np. Arriva, lub samorządy zakładają dodatkowe spółki bo na PR nie mogą liczyć. PR wolą wchodzić na rasy między wojewódzkie by konkurować o prestiż z IC. Tylko że za te sny o potędze płacą podatnicy!
6. W PR spadły dochody po usamorządowieniu - tak zgadza się, ale po to dopłacamy do tras lokalnych żeby rachunek wyszedł na zero a nie żeby nabijać kasę PR. PR istnieją dlatego, że są firmą pożytku publicznego mają wozić ludzi do pracy, szkoły, a nie śnić o potędze, bo my podatnicy utrzymujemy ten syf.