Dodaj do ulubionych

Polscy emigranci wracają do Wielkiej Brytanii. ...

IP: *.chello.pl 03.10.10, 14:07
.
Obserwuj wątek
        • kosmiczny_swir Ceny sa podobne 03.10.10, 16:20
          Ceny sa podobne. Produkty produkowane poza Polska kosztuja i w Polsce i w Niemczech i w UK tyle samo. W Polsce tansze jest tylko mieso, cala reszta kosztuje niewiele mniej. Do tego, doliczyc nalezy ceny mieszkan w Polsce, ktore sa zupelnie kosmiczne w porownaniu do zarobkow.

          Co jest najsmieszniejsze, to to, ze wykonujac ta sama prace z ta sama wydajnoscia mozna w Niemczech albo w UK zarobic o wiele wiecej. Jednak polscy pracodawcy ciagle narzekaja ze pensje sa za wysokie.

          Nie jest to jednak wcale paradoks, zwazywszy na strukture polskiej gospodarki. Konkurencyjnosc polskiej gospodarki jest oparta na niskich kosztach, a nie na wysokiej wartosci dodanej. Dopoki to sie nie zmieni, to pensje w Polsce beda kiepskie, a nie zanosi sie na to, zeby struktura polskiej gospodarki miala ulec zmianie. Po prostu w mentalnosci polskich menagerow i przesiebiorcow nie ma miejsca na inwestowanie w rozwoj produktu. Dlatego, w Polsce jest niewiele firm ktore konkuruja czyms innym niz cena. Bodzcem do zmian moze byc emigracja sily roboczej z Polski, ale wtedy przedsiebiorcy z Lewiatana beda lobbowac za tym, zeby otworzyc rynek pracy dla imigrantow spoza UE i dalej bedzie tak jak jest.

          Wiec, nie nastawiajcie sie an to, ze w pracujac w Polsce na stanowisku jakimkolwiek innym niz manager, bedzie was stac na godne zycie. Oczywiscie, nie da sie zrobic tak, zeby polowa populacji byla managerami, wiec nastawcie sie na to, przez nastepne 20 lat w Polsce 70% ludzi bedzie zarabialo grubo ponizej sredniej krajowej.
            • Gość: klepson !!wyrównanie STĘŻeń!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.10, 23:16
              przecież to jasne. Tam zamożność zarobek poziom życia to dajmy na to 10. W Polsce jest to 3. WIĘC NAWET jeśli jesteśmy 'zieloną wyspą' i tu nagl rośnie do 4 lub nawet 5 lub nawet 6... to wciąż nie jest to 10. proste. i niestety jeszcze z conajmniej 10 lat nie będzie. WIĘC? CO MA POMYŚLEĆ KTOŚ KTO MA 20-30 lat? , że PRZECZEKA DO 40-tki? I wtedy MOŻE będzie dobrze? Jasne, że Polska 2010 to zupełnie inny kraj niż ten z 2000 i kompletnie inny niż ten z 1990. Jest zdecydowanie lepiej, prawdopodobnie nawet nigdy tak dobrze nie było. ALE do londynu to jeszcze bardzo daleko.
              • czarnykmin Re: ... 04.10.10, 12:14
                Zaiste, trudno w 20 lat nadrobić 200 lat życia społecznego z krótkimi tylko przebłyskami nie do du... Z drugiej strony świat pokazuje, że nadal jest coś nie tak z tą Polską. Singapur, Słowenia, Tajwan, Korea Pd. - to są przecież żywe dowody na to, że można więcej, niż "etatowym" politykom się wydaje...
            • hit.and.run Re: Ceny sa podobne 03.10.10, 21:26
              Gość portalu: driveruk napisał(a):

              > Ceny sa podobne???W Polscejako kierowca zarabialem 2500 zl, tu zarabiam 1400 fu
              > ntow, za laptopa zaplacilem 400.To mniej niz jedna tzrecia pensji, w Polsce kup
              > ilbym nowego za 800 zl? Albo za wysokosc pieciu wyplat trzyletnia Mazde 6???

              Ty lepiej zajmij sie kierowaniem bo czytanie ze zrozumieniem slabo ci wychodzi.
              A zwlaszcza odroznieniem pojecia "cena" od "sila nabywcza za godzine pracy"
                • hit.and.run Re: Ceny sa podobne 07.10.10, 12:49
                  >odpowiadalem na wpis kogos kto napisal o PODOBNYCH CENACH!

                  I co odpowiedziales ?

                  > Ceny sa podobne???W Polscejako kierowca zarabialem 2500 zl, tu zarabiam 1400 fu
                  > ntow, za laptopa zaplacilem 400.

                  Ktos pisal o podobnych cenach a ty odpowiedziales o sile nabywczej porownujac sily nabywcze pieniadza. Bo ceny to mamy podobne. Chyba jednak nie kumasz tej roznicy co ?

                  > Po za tym milo wiedziec, ze zawod wykonywany (kierowca) od razu stawia czlowiek
                  > a w rzedzie przyglupow
                  Tak ? Bo tak sobie dopowiedziales ? Ja napisalem zebys lepiej zajal sie kierowaniem a ty zrobiles sobie z tego takie lekkie uogolnienie ze to oznacza ze kierowca=przyglup. Akurat tak nie uwazam ale ty jednak masz taki khmm lekki problem umyslowy wynikajacy z niezrozumienia tekstu pisanego.
              • Gość: gość Re: Ceny sa podobne IP: 92.39.202.* 04.10.10, 00:46
                czytanie ze zrozumieniem...hahaha a ty wiesz co to oznacza?cena i siła nabywcza pieniądza są ze sobą w scisłej korelacji tłuku...za godzinę pracy w uk kupuję 8 litrów benzyny,litr kosztuje około 1.1 funta,czyli ledwie powyżej 5pln czy ty zarabiasz w polandii 45 pln na godzinę?jeśli tak to powiedz gdzie i za jaką pracę a chętnie wrócę do "ojczyzny"...matoł z ciebie i tyle
                • hit.and.run Re: Ceny sa podobne 07.10.10, 12:53
                  >a ty wiesz co to oznacza?cena i siła nabywcza
                  > pieniądza są ze sobą w scisłej korelacji tłuku.

                  ojejejej jak sie glupek rozkrzyczal ? W korelacji sa powiadasz ? Serio glupcze ? A wiesz co oznacza slowo korelacja ? Czy tez moze gdzies w gazecie przeczytales.
                  I wiesz moze czemu wbrew twojej "korelacji" w Polandii mamy ceny zachodnie przy zarobkach 4 krotnie nizszych ?

                  > 8 litrów benzyny,litr kosztuje około 1.1 funta,czyli ledwie powyżej 5pln czy ty

                  Jak to jest glupcze ze piszesz o korelacji ceny i sily nabywczej a za chwile sam sobie przeczysz ?
            • Gość: eurostat Ceny w PL są średnio połowę niższe niż w UK IP: *.acn.waw.pl 03.10.10, 22:36
              Tylko trzeba wziąć cały koszyk dóbr (statystyka) a nie pojedyncze produkty czy usługi. Na każdą rzecz o podobnej cenie znajdzie się towar/usługa znacznie droższa. Transport (miejski, kolejowy), usługi typu fryzjer kosmetyczka, ale także prywatne medyczne (np. dentyści), wszelkie produkty finansowe czy ubezpieczeniowe (np. ubezpieczenie samochodu), rozrywka (bilety wstępu, ale także kino teatr filharmonia itp.) - wszystko to jest znacznie droższe. Jeśli ktoś prowadzi życie-minimum tj. większość wydatków stanowi żywność no to fajnie, ale jak się chce żyć jak człowiek w mieście typu Londyn to już nie jest tak różowo. Wciąż się opłaca bo zarobki mimo wszystko wyrównują te wyższe ceny z naddatkiem, niemniej jednak czasy, gdzie można było zarobić, zaoszczędzić i wrócić żeby zainwestować (albo np. kupic mieszkanie) minęły bezpowrotnie, z każdym rokiem taki scenariusz jest mniej opłacalny. W efekcie jak już ludzie jadą to zostają na stałe. Dlatego moim zdaniem wszelkie teorie o powrocie emigrantów są błędne. Potrzeba z 30 lat żeby siła nabywcza zarobków w PL zniechęcała do migracji, ale to nie jest problem, z czasem w PL pojawi się zresztą zjawisko odwrotne - to nasz kraj stanie się celem dla emigrantów.
            • pal666 Re: Ceny sa podobne 04.10.10, 00:10
              Twoje porównanie jest niekompletne - nie codziennie kupujemy laptopy i samochody. Powiedz lepiej, na ile bochenków chleba, kilogramów sera, kiełbasy wystarczało Ci polskie 2500 zł a na ile wystarcza brytyjskie 1400 GBP. Jakie miałeś w Polsce koszty utrzymania mieszkania, a ściśle jaka część tej polskiej pensji finansowała Ci te koszty i jak to wygląda w UK. Tylko porównuj porównywalne, a więc weź pod uwagę koszt wynajęcia w UK mieszkania o podobnej powierzchni jak Twoje mieszkanie w Polsce, a nie koszt wynajęcia pokoju, w którym tam mieszkasz. Wtedy dopiero będziemy mieli w miarę rzetelne porównanie a z pewnością lepsze od przykładów z Twojego postu.
          • pal666 Re: Ceny sa podobne 04.10.10, 00:01
            pozwól, że nieco zmącę twój wywód: dziś w TV, z okazji zjednoczenia Niemiec, jakiś Niemiec mówił, że kiedyś chleb kosztował w Niemczech 2 DM, dziś - 3 Eur. U nas kosztuje 2-3 zł. wychodzi na to, że jednak nie wszystko kosztuje wszędzie tyle samo. "W chlebie" - jakby nie było podstawowym artykule - siła nabywcza gościa, który zarabia w Polsce 2 tys pln i może za to kupić 1500 - 2000 bochenków chleba odpowiada sile nabywczej Niemca zarabiającego 45000 - 6000 Eur. Weźmy pod uwagę, że nieważne jest, ile zarabiamy ale ile za to można kupić. W Polsce i na Zachodzie.
            • Gość: 4tech Re: Ceny sa podobne IP: 92.17.180.* 04.10.10, 03:09
              a umiesz liczyć? jeżeli zarabiam 2000 Pln a bochenek chleba kosztuje 3 Pln to ile kupie bochenków chleba? max 667 bochenków za 2000 pln ( 667x3 pln =2001 pln) gdy zarabiam 1670 GBP a chleb kosztuje 0,99 GBP to ile kupie bochenków chleba w UK? 1670:0,99=1687 bochenków chleba. taka jest różnica o której piszesz...tylko że nie w tę stronę policzyłeś.....
              • pal666 Re: Ceny sa podobne 04.10.10, 08:31
                a umiesz czytać ? To najpierw przeczytaj wątek, bo odpowiadasz nie na temat. I jeszcze jedno: nie nazywaj "chlebem" angielskiej waty. Jak już chcesz porównywać porównywalne, to powiedz, ile tam kosztuje normalny, polski chleb a nie jakiś ersatz.
                • tom.gorecki Re: Wot, żuliki... 04.10.10, 09:18
                  Poównuje "watę" w Anglii bo taki tam teraz jest chleb. Inny też można dostać.
                  Ponieważ uważam, że za chwilę za "2-3zł" dostaniecie tu właśnie "chleb tostowy" a taki zywkły będzie kosztował bliżej 4 zł. Za jeszcze lepszy, "prawdziwy razowy" (który razowca będzie przypominał z wyglądu) zapłacimy ok 5zł a po wymianie... 2-3. EUR.

                  "Tyle w temacie" - jak to się mawia u was na dzielni.

                  Acha, uprzedzając atak: do UK nie wyjeżdżałem - wybrałem pracę tutaj i nie narzekam. Z tym, że ja miałem plany i szansę wyjechać ponad 10 lat temu, kiedy było to "nieco" problematyczne. Teraz pewnie miałbym dobrą pracę i szanse na włąsne lokum. Dopiero od paru lat odłożenie pieniędzy staje się trudniejsze.

                  Zawsze jednak uważałem, że emigrują obrotniejsi i rozsądniejsi. Ileż można dawać się oszukiwać przez politykierów? I nie wrócą - do czego?
                • molik1980 Re: Ceny sa podobne 04.10.10, 11:28
                  Chleb Baltonowski- cena w UK od 1,09f do 1.39f, cena w Polsce od 1,89zl do 2,39zl. Ostatnie zarobki z Polski 1800zl na 4 osobowa rodzine=952 chleby po 1,89 zl. Ostatnie zarobki w UK 1670f na 4 osobowa rodzine=1513 chlebow po 1,09f.
                    • Gość: Wiseman Re: Ceny sa podobne IP: 82.132.248.* 04.10.10, 14:23
                      A prosze Cie bardzo: Dom 3 sypialnie, salon, kuchnia, 2x lazienka, ogrod, zabudowane patio, garaz- 595 GBP miesiecznie, woda 30 GBP, prad+ gaz lato/ zima- 100/60 gbp, telefon+ Internet 24 gbp ( w tym darmowe rozmowy miedzynarodowe - TalkTalk International 2) road tax 64 GBP za samochod o pojemnosci 2.2 HDI, podatek od domu 109 gbp miesiecznie. Łączne wydatki około 900gbp- Dochod Rodziny 3350 GBP miesięcznie.
                        • tom.gorecki Re: Ceny sa podobne 04.10.10, 17:56
                          Gość portalu: wiseman napisał(a):

                          > Zapomniałem dodać ze road tax placony jest jednorazowo na rok lub co 6 miesięcy
                          > . 64 GBP to opłata roczna w moim przypadku.

                          No i adwersarz zamilkł.
                          Pewnie wróci z jakimś argumentem w stylu: "ale masło u was droższe a zasiłek pogrzebowy mniejszy" albo popyskuje nie na temat...
      • Gość: załamka powód emigracji jest tylko jeden-nazywa się POLSKA IP: 195.82.180.* 03.10.10, 14:45
        Pieniądze pieniędzmi, ale trzeba jeszcze doliczyć ogólną atmosferę w tym kraju. Jak widzę w jakich bólach rodzą się autostrady, stadiony i nowoczesne koleje, ile pieniędzy w związku z tym się marnuje (i ile musi iść pod stołem), tępe twarze urzędników (vide spółka euro2012), którzy n są bezkarni w swojej głupocie i kolejne durne ustawy które rodzą się w koszmarnych męczarniach po czym okazują się gniotami (ew. ustawami na zlecenie "lobbysty"), to ani trochę nie dziwi mnie fakt, że ludzie olewają ten smutny jak p***a kraj
          • Gość: Aspa Re: powód emigracji jest tylko jeden-nazywa się P IP: 62.40.36.* 03.10.10, 15:19
            Nie mieszaj do tego jakiejkolwiek polskiej partii. Były takie, co robiły Wielkie Reformy, z których nic nie wynikło poza kosztami, inne nie robiły nic albo koncentrowały sie na inwigilacji własnego społeczeństwa. Ci obecni coś tam robią, ale przyczyna jest inna niż to, kto aktualnie w Polsce rządzi - otóż w Polsce to człowiek jest dla państwa, nie zaś odwrotnie. Mieszkając nad Wisłą tego się nie dostrzega, także wyjeżdżając na zachód by pomieszkać chwilę w polskim getcie, zarobić kasę i wrócić. Ale dla każdego, kto osiedlił się w UK, Irlandii, Kanadzie, Australii czy gdziekolwiek i pomieszkał pięć czy dziesięć lat, posłał dzieci do szkoły, zrobił studia czy kupił dom - te róznice stają się oczywiste. W Polsce urzędasów o tępych, myślą nieskażonych ryjach zatrudniało się zawsze i bedzie się zatrudniać, kolesiostwo będzie funkcjonować jak funkcjonuje od zawsze, kafkowska biurokracja będzie się mieć lepiej. Ten kraj jest skażony a przekonanie o polskiej wyjątkowości tylko utrudnia przejrzenie na oczy...
            • lucusia3 Re: powód emigracji jest tylko jeden-nazywa się P 03.10.10, 19:27
              Oj zgadzam się, zgadzam. Właśnie przerabiam z urzędnikami miesiącami rozliczanie dotacji, bo panienka nie wie co to jest zmiotka (pozycja na rachunku), nie wierzy, że drabina może być trzyczęściowa, giną jej dostarczone dokumenty, nie zauważa kilku linijek tekstu czy kilu rubryczek w tabelce, więc każe sobie przynieś kolejne wyjaśnienia i uzupełnienia (MARR); kolejny rok z rzędu pójdę wezwana do skarbowego, że się nie rozliczyłam z podatków, i napiszę oświadczenie, że rozliczam się w innym możliwym dla mnie skarbowym, i pisze tak już wiele lat, a za każdym razem zostawiam oświadczenie, że będę się też tam rozliczać w przyszłym roku.
              Mieszkałam wiele lat za granicą, miała do czynienia z dotacjami unijnymi tam, z ubezpieczalnią, ze skarbówką. To inny świat. I to nie jest wina żadnego rządu, żadnych uregulowań prawnych, ale systemu zatrudniania za każdej ekipy swoich znajomych i krewnych, bez względu na kwalifikacje.
          • lord.wiader Re: powód emigracji jest tylko jeden-nazywa się P 03.10.10, 15:26
            > No bo odpowiedz sobie na pytanie kto buduje te autostrady, stadiony i koleje?
            Wyborcy

            > Kto zatrudnia coraz to nowych tępych urzędników?
            Wyborcy

            > Kto uchwala te durne ustawy? (już jednomyślnie, bez kłótni)
            Wyborcy

            Nic co sie dzieje w demokracji nie dzieje sie wbrew woli tych, ktorzy glosuja. Oczywiscie postawy i poglady mozna do pewnego stopnia urabiac poprzez media, co tez sie robi, ale tak samo dziala to w Polsce jak w Niemczech czy Anglii. Jacy wyborcy taka wladza. Dlatego uwazam, ze demokracja nie jest wlasciwym ustrojem dla takiego spoleczenstwa jak polskie.

              • lord.wiader Re: powód emigracji jest tylko jeden-nazywa się P 03.10.10, 16:08
                To przeczytaj to co napisalem jeszcze raz i sie zastanow. Tylko spokojnie, moze jakas kawa i ciastko do tego...

                Wedlug mnie tak dlugo jak bedziemy tkwic w antynomii oni - krzywdziciele, my - pokrzywdzeni, tak dlugo bedziemy mieli w Polsce bagno. To MY zrobilismy ten gnoj glosujac od 20 lat na te same twarzyczki. Nikt nam nie zrzucil Tuskow, Kaczynskich, Pawlakow czy Napieralskich na spadochronach. To nie sa kosmici. Moze nawet chodziles z ktoryms z nich do szkoly. To my ich wybralismy bo sa do nas podobni. Polskie wladze to nic innego jak "ekstrakt" polskiego narodu. I nadaja sie do rzadzenia tak skomplikowana organizacja jak panstwo dokladnie tak samo jak nadawalby sie kazdy z tych, ktorzy na nich glosowali - czyli wcale. I efekty tego mamy. Oczywiscie, istnieja grupy interesu, ktore korzystaja z takiego stanu rzeczy i sa w stanie wplywac na media kierujac preferencjami wyborcow, ale nic by nie zdzialaly gdyby Polacy nie dali sie robic w jajo. To naprawde jest sprawa jednego krzyzyka postawionego w odpowiednim polu aby zamiesc to towarzystwo do kubla.
                • dr_psychol Re: powód emigracji jest tylko jeden-nazywa się P 03.10.10, 16:31
                  Zgadza się. Głowa opiera się na tułowiu. Tułów się psuje i głowa się psuje.
                  Tacy jesteśmy jako społeczenstwo. Niedouczeni, obojętni,otępieni przez komunę i katolicyzm.
                  Nasze chłopskie społeczenstwo w dodatku przejęło najgorsze wady szlacheckie.
                  Czytamy najmniej w Europie, a jeśli już to byle co, albo bez zrozumienia. Nie należymy do żadnych organizacji i stowarzyszeń. Większość Polaków nie ma zadnego hobby, nie wychodzi nawet na imprezy, jak to się mowi między ludzi. Nie interesujemy się jako społecznosci lokalne życiem swoich miast,miasteczek i wsi. Przewaznie nawet radnych nie znamy,nie wiemy kto i co buduje i dlaczego np jeden może wybudować w miescie wszystko a drugi zaś nic :)
                  Panstwo to nie zaden abstrakcyjny twór. Panstwo to my wszyscy.
                  • mara571 trudno nie przyznac panu racji, ale nie ze 03.10.10, 17:57
                    wszystkim moge sie zgodzic.
                    Po pierwsze wielka wedrowka ze wsi do miast zaczela sie przed 60 laty. Dodajmy, ze z polskiej wsi, ktora byly wyjatkowo zacofana i pelna analfabetow. I moze pan mi wierzyc albo nie: ci ktorzy przyjechali do pracy w fabrykach, kopalniach, hutach nigdy sie w swoich nowych miejscach zamieszkania zakorzenili. Jako emeryci wracaja do swoich rodzinnych wsi. W moich rodzinnych stronach trwa wielki powrot do kieleckich wsi.
                    Hobby i stowarzyszenia: wladza ludowa scisle sterowala mozliwosciami zakladania stowarzyszen. Bo nad wszystkim trzeba bylo miec kontrole. Hobby najczesciej wymaga posiadania wolnej gotowki.
                    Relatywnie tanie jest wedkarstwo i wedkarzy nigdy nam nie brakowalo.
                    Inne nieslychanie popularne hobby to dzialka. Dzieki niej mozna bylo jeszcze sporo zaoszczedzic na wydatkach na zywnosc. I po dzien dzisiejszy setki tysiecy rodzin czekaja na mozliwosc wykupu dzialki, bo terenow na nowe ogrody dzialkowe nowe wladze juz nie daja. Wrecz przeciwnie beda likwidowac, aby miec nowe tereny pod budownictwo.
                    Byly jeszcze, przynajmnej na Slasku i w Zaglebiu domy kultury, ktore finansowaly zaklady pracy.
                    tam robotnicze dzieci mogly uczyc sie gry na instrumentach, malowac, majsterkowac przy modelach. Wszystkie zdechly wraz z firmami lub ich prywatyzacja.
                    Spedzam w kraju okolo 2 miesiecy w roku i powiem, ze powoli widze zmiany na lepsze. Jednak cos sie zaczyna dziac w miastach i miasteczkach i ludzie przychodza tlumnie na wszelkie imprezy. Pod warunkiem, ze wstep nie kosztuje duzo lub jest za darmo.
                    Co najwazniejsze internet dal mlodszym nowa platforme komunikacji: prosze sie przyjrzec ilosci stron Moje Miasto i spojrzec ile imprez sie tam promuje.
                    Mam troche doswiadczen z innych krajow. I powiem szczerze, ze gdzie indziej nie jest duzo lepiej.
                    Z jednym wyjatkiem: malych miasteczek w ktorych ludzie mieszkaja juz od kilku generacji. Tylko, ze one najczesciej wymieraja, bo mlodzi uciekaja za dobrze platna praca do duzych aglomeracji
                        • jacgg Ach ten polski kompleks Żyda 04.10.10, 03:29
                          Szefem UB w latach 1945-1954 był rdzenny Polak, chłop z Polesia - Stanisław Radkiewicz, agent sowiecki od czasów przedwojennych, główny organizator i nadzorca całości represji stalinowskich w Polsce powojennej (fakt, że jego z kolei "pilnował" Berman, ale od takiego Minca już był wtedy raczej dużo mocniejszy - a wszyscy bali się pewnego Gruzina jak samego diabła wcielonego :)... :)))

                          pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Radkiewicz
                          Ba! Sowiecką bezpiekę stworzył i kierował nią w pierwszych latach jej istnienia rdzennie polski szlachcic z d. Wielkiego Księstwa Litewskiego - Feliks Dzierżyński zwany Krwawym Feliksem... Gdyby nie jego budzące powszechne przerażenie/terror metody - całkiem możliwe, że ZSRR nigdy by nie powstało... Między innymi, nie licząc np. masowych mordów, to on odpowiada za Wielki Głód, który sprawił, że na Ukrainie słynnej z niezwykle urodzajnych czarnoziemów rodzice zjadali własne dzieci - zanim na ich kościach zbudowano kołchozy...

                          pl.wikipedia.org/wiki/Feliks_Dzier%C5%BCy%C5%84ski
                          Ktoś tu ździebko przecenia możliwości Żydków, a pomija niekwestionowane osiągnięcia polskiego ludu w sztandarowym poczcie czerwonego "proletariatu"... Ach ten polski kompleks Żyda (a także Niemca i Rosjanina)...

                          Paradny jest ten mit o wrodzonej, GENETYCZNEJ odporności Polaków na komunistyczną zarazę, siłą zainfekowanych przez Rosjan i Żydów :))) W powyższym kontekście... :)))

                          Stalin był Gruzinem, język rosyjski wybrali spontanicznie (bo tak było praktycznie - centrala wypadła w Moskwie, początkowo Petersburgu - no i Lenin był Rosjaninem dosyć skomplikowanego pochodzenia: rosyjsko-kałmucko-żydowsko-niemiecko-szwedzkiego! :))), ale ten system nie wykazywał sentymentów narodowych... Niszczył takie sentymenty jako przeżytek burżuazyjnej ideologii...

                          Sam jednak stworzył naród "radziecki" ów system. Dlatego Dzierżyński jest dziś bohaterem narodowym ostatniego sowieckiego zajazdu na Litwie - "Białorusi" (cudzysłów, bo Łukaszenka zaczął od zlikwidowania białoruskiej symboliki narodowej po przejęciu władzy - to jest teraz groteskowa resztka b. ZSRR, a nie Białoruś), gdzie Łukaszenko stawia mu pomniki, a niedawno odbudował dworek Dzierżyńskiego i zrobił tam jego muzeum.
            • Gość: Aspa Re: powód emigracji jest tylko jeden-nazywa się P IP: 62.40.36.* 03.10.10, 16:06
              lord.wiader napisał:
              > Dlatego uwazam, ze demokracja nie jest wlasciwym ustrojem
              > dla takiego spoleczenstwa jak polskie.

              Mylisz się, demokracja jest świetna, ale ELITY, nie społeczeństwo, muszą do niej dorosnąć. Skoro w Polsce jednak kretynka-posłanka publicznie mówi, iż są sprawy, o których nie może decydować "przypadkowe społeczeństwo", sędziowie Sądu Najwyższego boją się zrobić porządek z niekonstytucyjną ustawą, bo oznacza to iż Kościół będzie musiał oddać UKRADZIONE samorządom pieniądze, KRRiT udaje, że Rydzyk nie robi nic złego a lider opozycji kontestuje wynik wyborów prezydenckich i zarzuca urzędującemu premierowi zdradę stanu oraz udział w zabójstwie prezydenta, przyznając jednocześnie, że kandydował w wyborach prezydenckich NIEŚWIADOMIE i pod wpływem środków odurzających... Jedźmy dalej - minister sprawiedliwości wydaje wyroki bez sądu, prokuratury usiłują aresztować NIEWINNYCH ludzi w świetle kamer na polityczne zlecenie, emerytki dostają wyroki za ukradziony batonik podczas gdy pijani kierowcy mający tatusiów w polityce cierpią na "pomroczność jasną", księża i Kościół stoją ponad prawem a korupcja jest tak powszechna, że dotyka KAŻDEGO... Prace się ZAŁATWIA, nie zdobywa dzięki kwalifikacjom... Itp, itd - mógłbym pisac godzinę. Ale to wszystko dzieje się DZIĘKI elitom, które to akceptują, nie zaś zwykłym ludziom, którzy mają prawo głosować raz na kilka lat.
            • inkwizytorstarszy Re: powód emigracji jest tylko jeden-nazywa się P 04.10.10, 00:53
              lord.wiader napisał:

              > > No bo odpowiedz sobie na pytanie kto buduje te autostrady, stadiony i kol
              > eje?
              > Wyborcy
              >
              > > Kto zatrudnia coraz to nowych tępych urzędników?
              > Wyborcy
              >
              > > Kto uchwala te durne ustawy? (już jednomyślnie, bez kłótni)
              > Wyborcy
              >
              > Nic co sie dzieje w demokracji nie dzieje sie wbrew woli tych, ktorzy glosuja.
              > Oczywiscie postawy i poglady mozna do pewnego stopnia urabiac poprzez media, co
              > tez sie robi, ale tak samo dziala to w Polsce jak w Niemczech czy Anglii. Jacy
              > wyborcy taka wladza. Dlatego uwazam, ze demokracja nie jest wlasciwym ustrojem
              > dla takiego spoleczenstwa jak polskie.
              ...Re@ !!!No nareszcie mądry i rozsądny komentarz. Brawo!. Pozdrawiam.
              >
              • prawdaczasu PiS to też socjaliści tak jak PO, SLD i PSL 03.10.10, 17:50
                Dopóki ktoś będzie widział różnicę między partiami tylko po tym jaki mają stostunek do religii , świateł w autach czy seksu dopóty będziemy tkwić w socjaliźmie.
                I te socjalistyczne partie będą mówić czy lepszy podatek dochodowy 18 czy 19 a może 15% zamiast go zlikwidować i będą się prześcigać w "reformowaniu" "darmowych" służby zdrowia i szkolnictwa zamiast przestać zbierać kasę na te instytucje od narodu i zrobić je prywatne.

                Jako ,że już kilka osób wspomniało mamy demokrację gdzie rządy choćby i despotyczne sprawuje większość narodu. Większość ludzi jest niezdolna do myślenia ABSTRAKCYJNEGO, przez co nie ma szans by większość osób pojęło jak działa gospodarka rynkowa, nie ma szans im wytłumaczyć ,że prywatne szkoły i szpitale to de facto o wiele tańsze leczenie i nauka i że podatek dochodowy (za chęć do pracy i bogacenie się a NIE za bycie bogatym) to zabijanie chęci rozwoju.

                Prawdziwa prawica to NISKIE PODATKI i NIE WPIEPRZANIE SIĘ PAŃSTWA W GOSPODARKĘ.
                • mara571 to juz nie fukcjonuje w czasie globalizacji 03.10.10, 18:15
                  wielkich monopoli i oligopoli.
                  Wielkie koncerny dzialaja globalnie i ich dzialanosc ma jedyny cel: za wszelka cene osiagnac najwyzsze zyski.
                  Bez wzgledu na koszty spoleczne.
                  Juz dawno, bo w roku 1995 Zbigniew Brzezinski uzyl w swoim wykladzie pojecie "tittytainment" .
                  Wedlug Brzezinskiego w przyszlosci 20% ludnosci swiata bedzie w stanie wytworzyc wszystkie dobra i uslugi. Pytanie jak utrzymac w ryzach pozostale 80%
                  • Gość: 666 Re: to juz nie fukcjonuje w czasie globalizacji IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.10, 19:15
                    A czym jest tzw. sprawiedliwość społeczna albo koszty społeczne? Człowiek jest istotą rozumną i jeżeli tylko będzie chciał to w państwie praworządnym nie będzie miał problemu z utrzymaniem się. Wielkie monopole powstają i są sztucznie utrzymywane bo jest zbyt duży wpływ władz na gospodarkę. Wielkich koncernów już dawno by nie było gdyby państwo się nie wtrącało, niedawny przykład w USA i koncern GM.
                    Te wszystkie korporacje to są takie małe komuny, brak właściciela tak jak za czasów PRL'u, wtedy wszystko było wspólne, więc kto mógł brał to co było jego własnością :)
                    • mara571 Re: to juz nie fukcjonuje w czasie globalizacji 03.10.10, 19:49
                      po pierwsze prosze nie uzywac okreslenia korporacja w stosunku do koncernow.
                      Ponadnarodowe koncerny nie interesuje ani tzw. sprawiedliwosc spoleczna ani koszty spoleczne.
                      Wazne sa shareholder value i dywidenda dla akcjonariuszy. I przejecie konkurencji.
                      Od dawna zyski sa prywatyzowane a straty pozostawia sie panstwu, aby te z podatkow minimalizowaly skutki racjonalizacji zatrudnienia.
                      Ale tych podatkow koncerny tez nie chca placic i sa w stanie zawsze zyski zaksiegowac w kraju, ktory ma niskie stawki podakowe. Czasami rowne zero.
                      Politycy potrzebuja pieniedzy na kampanie wyborcze, a kiedy juz zostana wybrani musza sie odwdzieczyc.

                • Gość: aery Zależy co masz na myśli mówiąc "prywatne" bo IP: *.chello.pl 03.10.10, 19:25
                  w większości prywata działa tak że za pieniądze kupuje sobie monopol ... tak zawsze było i w UK 19 wiek i Teksasie gdzie przedsiębiorcy przychodzili do parlamentu wprost z pieniędzmi i mówili wprowadzcie prawo takie a takie ... itd ..itp... I niestety dlatego nikt się na tą "prywatę" nie zgodzi. Bo to juz ona ma do siebie że tylko w teori jest uczciwa , a w praktyce kupuje rządy.
                  • jacgg Re: PO, SLD i PSL to ten sam jeden syf 04.10.10, 02:27
                    Bardzo mi się podoba ten tak prędko zapominany przykład z Kulczykiem - specem od kupowania tanio majątku państwa i sprzedawania go po chwili kilka razy drożej prawdziwym inwestorom (nota bene niejednokrotnie państwowym, jak to z Tepsą było -to się nazywa prywatyzacja!...:). Mój ulubiony... Taka to była droga (do kapitalizmu) od pucybuta do milionera, najbogatszego dziś Polaka... :)

                    Aż omal nie wpadł przy okazji orlenowskiej afery...

                    Tym niemniej PiS słuszne i pięknie brzmiące założenia SAM obrócił w parodię i może jest to zbyt idealistyczne myślenie, że system jest w stanie funkcjonować jako moralnie czysty... Próby wprowadzenia tzw. sprawiedliwości społecznej na siłę zakończyły się parodią założeń ich autorów (a droga do tej parodii usiana była masowymi grobami). Z kolei ci, którzy występują w majestacie obrony prawa i sprawiedliwości często sami natychmiast je łamią - robiąc pierwszy krok.

                    Znasz zenon jakiś system, jakiś kraj - gdzie ludzie najbogatsi są najbardziej moralną, najuczciwszą częścią społeczeństwa? Znasz jakiś system, który działa (i to działa rozwojowo) - bo pozwala ludziom dążyć do zdobycia tego tak powszechnie pożądanego Złotego Cielca - oprócz kapitalizmu? Wyzwala w nich pokłady pomysłowości, energię do działania?

                    Na marginesie - to nie jest do końca tak, że chciwość go napędza i nic więcej - najlepsi biznesmeni po prostu mają potrzebę uprawiania biznesu, robienia czegoś z niczego lub byle czego (muszą mieć - jest to często powtarzane, że jeżeli chcesz po prostu tylko zarobić - to sukcesu w biznesie nie odniesiesz, musisz lubić ten sport), ludzie mają swoje ambicje - poza tym kapitalizm bez trzymania się jednak pewnych wartości przestaje funkcjonować, vide ostatni kryzys spowodowany niepowstrzymaną chciwością i przelicznymi oszustwami, lekceważeniem podstawowych zasad sztuki prowadzenia rzetelnego biznesu.

                    Weźmy takiego Sorosa. Facet dorobił się majątku na spekulacjach finansowych, ale ma ambicje żeby teraz uczyć świat, w którą stronę ma podążać. On już ma tyle szmalcu, że nie musiałby tego robić - ale nie chce być jedynie miliarderem-spekulantem. To oczywiście jest denerwujące, że taki ktoś ma czelność wygłaszać moralizujące hasła na tematy społeczne i gospodarcze - ale nie sposób przyznać, że trochę tej dosyć smrodliwej kasy wydał na projekty pożyteczne.

                    Berlusconi - najdłużej rządzący polityk w powojennych Włoszech. Bezczelny cwaniak kuty na cztery nogi, dziwkarz i łapówkarz - ale wydaje się być dosyć skuteczny jako zarządca państwa, szczwany lis chytrze moczący własny dziób na tyle powściągliwie, by jednak to państwo działało i syte społeczeństwo nie zaczynało na poważnie myśleć o robieniu rewolucji oraz stawianiu gilotyn (choć oczywiście połowa Włochów ci powie, że jeśli oni są sytym społeczeństwem to Berlusconi jest prawiczkiem).

                    Biznes to jest w sumie jednak dżungla, gdzie silni zjadają słabych na surowo i na żywca. Prowadzenie firmy to wielkie wyzwanie - nawet małej, rodzinnej firemki w miasteczku na prowincji. Duża odpowiedzialność. Dlatego większość nowo zakładanych firm pada po pierwszym roku od założenia. Tak jest na całym świecie. Zaś państwo to w sumie jest poniekąd taka ogromna, mało sterowna firma w pewnym sensie.

                    Ponadto przechodząc z komunistycznego syfu do nie pozbawionego wielu od dawna zdiagnozowanych wad kapitalizmu - chyba jednak nie sposób było uniknąć całego tego szamba cwaniactwa i złodziejstwa okresu przejściowego.

                    Przecież to społeczeństwo od dekad było uczone, że jak chcesz przeżyć to musisz kombinować i kraść, tym bardziej że wszystko było państwowe czyli niczyje (państwo było Ich, jak wiadomo - była Władza z kastą Świń i my, skromne żuczki uważające na gesty i słowa - sprawiedliwie zrównane w dół). Już sama II Wojna Światowa była niesłychanie demoralizująca dla społeczeństwa, jak każda wojna - a to było dopiero preludium.

                    Przy czym Kasta Świń musiała się nachapać, bo przez całe lata 80-te do tego się szykowała i pamiętała o świętej zasadzie lojalności między Szczeciniastymi. Próba wyrzucenia ich poza margines życia społecznego mogłaby się u nas skończyć tak, jak w Rosji - gdzie sfrustrowani 30-latkowie z byłego KGB, posłani na zieloną trawkę skrzyknęli się i przejęli władzę, dziś rządzą Rosją niepodzielnie. Rygorystycznie pielęgnując zasadę lojalności, jak każda szanująca się mafia (vide los Litwinienki, przykładowo skazanego na śmierć w męczarniach na oczach milionów), choć może przesadzam z tą spójnością rosyjskiego układu - to jest duża grupa, która musi się dzielić na frakcje i skrzydła.

                    Co można zrobić to zbilansować finanse naszego własnego państwa i w bólach budować najlepszy system, jaki jest możliwy na miarę naszych zdolności jako społeczeństwa (zmienić strukturę wydatków publicznych - one muszą iść w znacznie większym stopniu na utrzymanie i rozwój infrastruktury oraz edukację). Trzeba jeszcze pamiętać, że nie jesteśmy samotną wyspą (nieprzypadkowo użyte określenie akurat na tym oto forum :) - co dodatkowo komplikuje całą układankę.

                    Ergo oceny naszych polityków na tym forum uważam za nieco zbyt surowe (biorąc pod uwagę to, że nieoczekiwanie pojawiło się tu bardzo wiele ciekawych i na serio pisanych tekstów, bynajmniej nie rodem z magla - gdzie na ogół Tuskomatołki bluzgają na PiSdy i vice versa). Podobnie, jak oceny polskiej demokracji - z którą być może jest tak, jak ze zdrowiem. Nie cenimy tego, co już mamy...

                    Porównujemy się ze światem, który 20 lat temu onieśmielał nas swoim przepychem, kolorami, odmiennością - a dziś jest tylko chwilowo lepiej urządzoną częścią Unii Europejskiej, do której sami należymy. Dlatego niektórzy wolą siedzieć w tej lepszej części póki co (niektórzy już na zawsze), ale masowego eksodusu wyludniającego miasta i całe prowincje Polski nie widzę - chociaż nawet paszporty stały się czymś tak pospolitym, a jednocześnie mało potrzebnym (więc rzadko używanym), jak ...komunijne książeczki do nabożeństw... :)
      • Gość: ja Re: Polscy emigranci wracają do Wielkiej Brytanii IP: 208.53.168.* 03.10.10, 14:50
        Eksperci zaskoczeni!
        Przypomnijcie sobie wyniki wyborów na Wyspach. Oni po prostu łyknęli jak dzieci bajkę o zielonej wyspie. Kiedy zobaczyli co tu się dzieje naprawdę (nowe składki ZUS, rosnące podatki, likwidacja ulg) pokazali Donkowi środkowego palca i wrócili tam, gdzie osoby prowadzące działalność płacą składki na ubezpieczenie społeczne w wysokości 2 (słownie dwóch) funtów tygodniowo (dla porównania - w Polsce 840 zł miesięcznie), tam gdzie dochody do równowartości ponad 30 tys. zł są wolne od podatku dochodowego, tam gdzie firmy są zwolnione z VAT do przychodu o równowartości 300 tys. zł.

        Obietnica nr 8.
        Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu i inwestować w Polsce.

        www.tuskwatch.pl/index.php/obietnice-platformy/

        • Gość: Gosc987 Re: Polscy emigranci wracają do Wielkiej Brytanii IP: *.pools.arcor-ip.net 04.10.10, 00:01
          pal666 napisał:

          > czy aby naprawdę tak jest ? Dziś w TV słyszałem, że w Niemczech chleb kosztuje
          > 3 Eur. U nas na razie póki co - 2 - 3 zł. Wiem, że chleb to nie wszystko, ale t
          > o bardzo ważny artykuł. Wychodzi na to, że "w chlebie" 3 zł w Polsce = 3 Eur w
          > Niemczech.
          ______________
          Odkrycie Ameryki, co nie? Jak chcesz mieć dobry chleb musisz zapłacić więcej jak trzy Euro za bochenek u dobrego piekarza. Rozpiętość cen chleba jest wielka i zróżnicowaną według zarobkowy i wymóg kij enta. Ale jaki ma to związek z tematem, ze Polacy uciekają masowo z Polski?
      • Gość: mitja Re: Polscy emigranci wracają do Wielkiej Brytanii IP: 193.190.108.* 04.10.10, 01:02
        poza tym tam jest egzotyka,wakacje,stymulujace sytuacje no i INACZEJ.polska jest i biedna brwydka i plaska.taka praca to wakacje i zarobek.tam jest inaczej.slodka izolacja n:nie zawsze sie rozumi e co kto mowi,a nawet jesli to jest to dystans jezykowy.w polsce trzeba miec naprade bajke rzeby wrocic-fajna rodzine,moc odlozyc,nie sluchac kompletnie glupiego radia,nie ogladac telewizji z lukrowanymi idiotami...polska kuleje,a polska kulejaca bardziej pije bo nie zna jezyka i nie moze wyjechac.to chyba jasne ze jak ktos posmakowal to ma problem.tam jest troche jak w kinie i filmie i radiu.wszyscy mwia w jezyku dominujacej muzyki
        i dorzucajac pensje trzeba sie natrudzic rzeby nie wyjechac z powrotem.polska jzst biedna i smutna;chyba ze jest wesolo jak powiedzial autor.sam siedze w brukseli po ucieczce z podlej pracy na kanarach i nie wiem gdzie jechac.nie wspomne o hiszpanii bo tam jest nawet ladni ejak jest brwydko.to sa inne swiaty.kultura pracy.architektura.dziewczeta.muzyka.z dala od polski?jeszcze jedno -bylem tzw.chefem czyli gotowalem.hydraulik czy elektryk zarabia tam wiecej 3 razy ode mnie,a ja bez leku moglem jesc,pic,jezdzic i odlozyc i potem jeszcze raz to samo.bylem szanowany i wywalcwylem to,a w sumie od poczatku chodzilo o wujazd bo w kraju nie bylo mnie stac na lody.oczywisci ejakbym sie postaral to bylo by mnie stac,ale to osobna historia.mam 35 lat i jestem z wyksztalcenia plastykiem,b.dobrym ale jest w kraju b.dobrych plastykow w wieku innym i ,nie nikt nie prwyjmie juz.usmiecham sie tylko .
        dziewczyny zarabiaja ok 10000 zl na tydzien.takie to rzeczy sie dzieja od czasu do czasu na naszej malej planetce.tez chce byc dziewczyna... a luego chicas
      • Gość: polski inżynier Re: Polscy emigranci wracają do Wielkiej Brytanii IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.10, 11:54
        Taaak, w Niemczch cena chleba jest podobna jak w Polsce. Tylko, że tu chleb kosztuje prawie 3 Euro. 10 dkg szynki do wydatek około 3 euro itd. O ile, oczywiście, nie kupuje się w Aldim, tylko w normalnych sklepach, rzeźni, piekarni itd. Pewnie można naskładać jedząc konserwy z polski i przeceniony chleb a potem pokazywać w Polsce, jaki to gość jestem... tylko po co? Ja wolę żyć jak normalny człowiek, kupować przyzwoite jedzenie, czasami wyjść do restauracji. Nigdy nie będę miał więc domu w Polsce, bo w Niemczech dużo wydaję na normalne życie, tak jak Niemcy, nie dorobkiewicze-gastarbaiterzy.
      • Gość: MJ Re: szczury uciekaja z Atlantydy znaczy zielonej IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 03.10.10, 14:31
        a czy jakis madry instytut w Polsce moze podac ile z tych 12 miliardow jest transferowanych do Polski jako prezenty, alimenty, pozyczki, datki, zakupy, wakacje, inwestycje ?
        kiedy w koncu Polska ukleknie przed ciezkao pracujacym zmywaczem, hydraulikiem, itp?
        i kiedy ktos zrobi taka prosta reforme zus zeby dzialalo jak w anglii ze nie oplaca sie pracowac na czarno????
            • Gość: cdsvds haha IP: *.elpos.net 03.10.10, 20:01
              to radze mlodemu inzynierowi,z eby sie postaral i przemeczyl w poslce, niz lecial na zmywak. inaczej skonczy jak ci nieszczesnicy. nikt ich nigdzie nie chce, bo gowno umieja, a zarabiac to by chcieli ze hoho!
              rozbawila mnie linijka tekstu jakoby w anglii polacy zarabiali w 1 miesiac to cow kraju w 6. to jakies kpiny chyba. wiem, iel zarabiaja na reke polacy w uk i wiem, ze to cale gowno. nic nie doloza, tylko przezra, bo taki londyn to zabojstwo w pracy za min, wage...a takie roboty wykonuja nasi.
              • zetka2010 Re: haha 04.10.10, 12:31
                Nie ma Cie co rozbawiac, bo niektorzy zarabiaja w miesiac dziesieciokrotna srednia krajowa w Polsce, a sa tacy co duzo wiecej!
                Nie wszyscy w UK pracuja na zmywaku , pubie itp.
                • black_halo Re: haha 04.10.10, 13:34
                  Zeby jeszcze ten mlody inzynier mogl sie nawet za nedzna pensje zalapac gdziec i zrobic te 2 lata doswiadczenia - ale 90% absolwentow nie ma gdzie bo nie ma znajomosci. Np. do browaru dojlidy na mlodszego inzyniera przyjeto swego czasu przyszlego ziecia kierownika chociaz byl jednym najkiepscijszych studentow na roku; Ale on juz na 3 roku wiedzial, ze o posade martwic sie nie musi wiec jakos przepchnal sie do konca i dzien po obronie pracowal gdzie wielu by chcialo. A tymczasem mlody inzynier bez znajomosci idzie w najlepszym razie programowac sterowniki i na tych sterownikach zgnije bo to nie jest praca inzynierska tylko dla goscia po technikum. Jesli wyjedzie na zachod tak jak ja to wlasnie tego sie dowie: sterownki, cnc i kreslenie w CAD to nie jest praca dla osoby po studiach. A zaczac gdzies trzeba, poki co - zmywak jest najlatwiejszy.