Dodaj do ulubionych

Warszawa mało atrakcyjna dla firm, ale chcą w n...

05.10.10, 19:34
Warszawa,najbrzydsza stolica w europie.
Obserwuj wątek
        • zuzur Tania siła robocza i biura to są w Krakowie. 06.10.10, 08:40
          Do Warszawy można dolecieć prawie z każdego miejsca w Europie. W ciągu ostatnich lat infrastruktura biznesowa zmieniła się bardzo na korzyść. Telekomunikacja, Internet, to obecnie w Warszawie nie jest kłopot. Ceny za połączenia telefoniczne są niższe niż w Londynie. Niewątpliwie na niższe koszty utrzymania w sensie ogólnym miał wpływ kryzys. To wszystko sprawia, że Warszawa jest idealnym miejscem na przyczółek do ekspansji na Wschód. Najbardziej stabilnym miastem na wschód od Odry jest właśnie Warszawa. Obecność biznesu, dyplomacji, nauki, medycyny jest magnesem powodującym samonapędzanie się. W którą stronę się nie wyjedzie, to przez 20-30 km ciągną się jakieś magazyny, przedstawicielstwa, biura, centra handlowe. Nigdzie w Polsce tak nie ma.
    • czarnykmin ... 05.10.10, 21:10
      Londyn - "najlepsze połączenia komunikacyjne" :) Zwłaszcza wtedy, gdy któryś związek w metrze strajkuje
    • Gość: cobra01 Warszawa mało atrakcyjna dla firm, ale chcą w n... IP: *.chello.pl 06.10.10, 02:02
      Przede wszystkim stada taniej siły roboczej biegnącej rano do i wieczorem z biur z Domaniewskiej z Śródmieścia - to jest najważniejsze i tania powierzchnia biurowa. Szkoda że Napierlaski - Plastuś wyrób lewicopodobny nie poszedł rano na Domaniewską kanapki rozdawać, a poszedł tylko do jakiejś fabryki czegoś tam czy kopalni. Prawdziwy wyzysk jest właśnie w biurach praca po 12 h, mobbing, straszenie zwolnieniami itp. Kupa frajerów menadżerów, pseudo specjaliści z bełkotliwymi wtrąceniami pseudoangielskimi
    • Gość: GOść Duże miasta ogólnie są coraz mniej atrakcyjne i... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.10, 08:55
      Duże miasta ogólnie są coraz mniej atrakcyjne i coraz gorzej zarządzane, lepiej radzą sobie małe gminy i taniej wychodzi w nich rejestrowanie działalności.
      "Ponad połowa długu samorządów przypada na 10 procent najbogatszych gmin, czyli na dobrze prosperujące, duże miasta i na jednostki umiejące korzystać z pieniędzy unijnych. Najbiedniejsze gminy nie zadłużają się – mówi dr Wojciech Misiąg z Instytutu Badań nad Gospodarka Rynkową, były wiceminister finansów."
      www.obserwatorfinansowy.pl/2010/10/05/samorzad-zadluza-sie-rozsadniej-niz-rzad/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka