Dodaj do ulubionych

Ubezpieczyciele schodzą na ziemię. Model direct...

IP: 82.146.247.* 09.10.10, 10:30
Co za dyrdymaly! Nie kanal sprzedazy jest winien tylko jakosc obslugi! Szczegolnie po szkodzie. Cwaniacy z mBanku Axa czy Link4 beda sprzedawac polisy w realu ale szkody likwidowac tylko on-line. A co to oznacza to chyba nie musze mowic.
Obserwuj wątek
    • andrzejto1 Ubezpieczyciele schodzą na ziemię. Model direct... 09.10.10, 10:58
      Taak..
      Podejmują współpracę z firmami telekomunikacyjnymi, energetycznymi itp. I będą takie kwiatki jak w Limanowej, gdzie listonosz poubezpieczał ludziom chałupy, ale bez ryzyka osuwania się ziemi i zrobiła się skucha.
      Nie wspominam o tym, że znajomość prawa i ogólnych warunków wśród takich pożal się Boże "agentów" jest taka, że pytają się mnie co i jak maja robić.
      A potem płacze jak trzeba wypłacać odszkodowanie, a tu się okazuje, że kompetentny innaczej agent porobił bzdury i kasy nie będzie...
      • Gość: MonX Oj naiwny naiwny naiwny..... IP: *.wroclaw.mm.pl 09.10.10, 12:30
        Gdyby tam walnął samolot, to okazałoby się, że ubezpieczenie nie obejmuje katastrof lotniczych. Gdyby ich zalało, to okazałoby się, że nie obejmuje powodzi. Itd itp
        Ubezpieczałem przez kilka lat mieszkanie spółdzielcze własnościowe - od kradzieży i tzw. ubezpieczenie murów. I co się okazało? Że gdyby budynek się zawalił, to nie dostałbym ani grosza, bo to nie moje, tylko spółdzielni. Odszkodowanie dostałaby spółdzielnia, a ja mógłbym w sądzie walczyć, aby mi oddali z tego jakąś część.... Agent, u którego kupowałem ubezpieczenie, nie pisnął mi ani słówkiem na ten temat. Od tej pory, gdy jakiś agent próbuje mnie namówić na jakieś ubezpieczenie, walę bez dyskusji w mordę jak Bill Murray w Dniu Świstaka.
        • Gość: Ian Przecież to kwestia przeczytania umowy. IP: *.gdynia.mm.pl 09.10.10, 14:40
          Kto nie czyta sam sobie winien...

          Najtańsze OC
          • trombozuh Re: Przecież to kwestia przeczytania umowy. 09.10.10, 16:52
            Gadasz bzdury. W umowie nic na ten temat nie ma. Wynika to z innych przepisów, do których nie idzie się tak łatwo dokopać.
            • pakietsieradz Re: Przecież to kwestia przeczytania umowy. 09.10.10, 17:24
              Miałam taki przypadek, że klient zalał sąsiada w bloku i Towarzystwo (które, przemilczę) odmówiło wypłaty odszkodowania z tyt. odpowiedzialności cywilnej, bo (jak twierdziło) klient... NALEŻYCIE zadbał o stan pralki (nowa pralka na gwarancji - urwał się wężyk i zalał sąsiada na dole). Towarzystwo stwierdziło, że nie ma żadnej winy ich klienta (a co za tym idzie nie nie ma odpowiedzialności) i że takie zdarzenie to wypadek losowy, od którego powinien był się ubezpieczyć sąsiad na dole.
    • Gość: LOLEK Zmiencie jakosc obslugi to zwiekszycie sprzedaz IP: *.finemedia.pl 09.10.10, 11:15
      Ktos tu chyba nie zauwaza, ze bezposredni wplyw na niechec do zawierania umow przez telefon czy internet ma niekompetencja osob, ktore kontaktuja sie z klientem.

      Wiekszosc osob, ktore do mnie dzwonila nie potrafila wytlumaczyc najprostszych kwestii.

      Z kolei po zawarciu umowy, traci sie cale godziny na rozmowy ze studentami z call center, ktorzy po przejsciu standardowych pytan rozkladaja rece i tlumacza ze musza przekazac sprawe do konsultanta, a wiec kogos bardziej kompetentnego. Gdy dzwoni sie po raz kolejny, nie pomaga wytlumaczenie, ze osoba pierwszego kontaktu nie bedzie znala odpowiedzi, dlatego prosze od razu o przelaczanie do konsultanta - niestety procedure maja taka, ze musza przejsc przez check-liste a na koniec jak nie znaja odpowiedzi przelaczaja do konsultanta.

      Oczywiscie nie trzeba wisiec na sluchawce tylko mozna zamowic oddzwonienie, tyle ze na to zazwyczaj maja 7 dni, wiec nie ma co liczyc na szybka odpowiedz.

      A czas plynie....

      Dodatkowo nie spotkalem jeszcze firmy direct, ktorej ubezpieczenie byloby rzeczywiscie tansze od ubezpieczenia oferowanego przez mojego agenta (przy zalozeniu podobnych warunkow ubezpieczenia)

      Majac na uwadze powyzsze, zawsze wybieram swojego agenta niz bande z call center...

      Moze o tym powinny pomyslec zarzady tych super firm zanim zaczna tworzyc kolejne call center'a i zatrudniac kolejnych studentow, ktorzy maja te prace gleboko w d... im jednak tez nie nalezy sie dziwic - czego wymagac od pracy za takie grosze...

      • Gość: ddd Re: Zmiencie jakosc obslugi to zwiekszycie sprzed IP: 89.230.90.* 09.10.10, 11:37
        no właśnie. ja kupiłem kiedyś taką polisę przez internet (przez mbank). Jak potem musiałem pewną sprawę załatwić to w realu nie było do kogo pójść, a przez telefon to można było ocipieć - odsyłali od annasza do kajfasza. To przykład bo reguły pewnie nie ma ale jakość call center ma bezpośredni wpływ na chęć do zawierania takich umów przez telefon.
        • Gość: joj Re: Zmiencie jakosc obslugi to zwiekszycie sprzed IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.10.10, 14:56
          Potwierdzam. Też kupiłem za pośrednictwem mmarketu czy jak tam mbank to swoje gowno nazywa. Niestety w chwili, gdy potrzebowałem cokolwiek zmienić kontakt się urywał. W tym roku razem z moimi składkami mówię im czułe papa.
    • Gość: M Ubezpieczyciele schodzą na ziemię. Model direct... IP: 91.206.210.* 09.10.10, 11:43
      Tytuł artykułu to jakieś nieporozumienie. To nie jest tak, że sprzedaż direct się nie sprawdza. Kanał direct po prostu się nasycił i ci którzy opierali swój biznes wyłącznie na tym kanale muszą szukać innych kanałów dla zwiększenia swoich przychodów.
    • janczar42 Ubezpieczyciele schodzą na ziemię. Model direct... 09.10.10, 12:27
      Bo w Polsce nigdy się nie sprawdzi. O jakości usług ŻADNA firma nawet nie myśli. Rozpowszechniony call-center w rodzimym wykonaniu to jedno wielkie nieporozumienie. Próbowałem szukać przez internet i sromotnie się zawiodłem - ceny niestety bajońskie, w żądaniu danych takie szczegóły że głowa pęka /jedyne czego nie trzeba wpisać to imię psa sąsiada/, wyskakujące podpowiedzi nieadekwatne do prawdy i nie ma jak ich zmienić - a ich akceptacja byłaby niezgodna z umową!!. W końcu zawarłem umowę u dilera / dokładnie nawet o połowę taniej/ do tego o korzystniejszych parametrach, z dokładnym wytłumaczeniem szczegółów, czego w direct nie uświadczysz !!!!!!!! I teraz przynajmniej przez dalsze trzy lata będę tylko w ten sposób ubezpieczać.
    • Gość: mm Ubezpieczyciele schodzą na ziemię. Model direct... IP: *.nplay.net.pl 09.10.10, 12:55
      Ja również mam mieszane uczucia do polis telefoniczno/internetowych. Owszem OC w ten sposób można kupić (w końcu my z tej polisy nic nie mamy, niech martwi się ktoś inny), ale AC to już ryzyko i w przypadku szkody spore problemy. A cena...no cóż, często jest wyższa niż u agenta, który zresztą za to pośrednictwo kokosów nie zbija (5-7% składki), a jakość obsługi i informacji o wiele lepsza.
    • forumowiecgwna Re: Ubezpieczyciele schodzą na ziemię. Model dire 09.10.10, 13:12
      I od razu wysyp inteligentów-narzekaczy i naganiaczy - smród na kilometr...

      Od kilku lat mam swoje auta ubezpieczane w ubezpieczalni związanej z bankiem - wspomniano o nich zresztą w artykule. Miałem najróżniejsze przygody samochodowe i nigdy się na niczym nie zawiodłem, a jak słyszę o tym że "normalni" ubezpieczyciele liczą sobie jakieś zdrowe kwoty za assistance i to do najbliższego zakładu danej marki to nawet śmiać mi się nie chce - korzystałem ze śmiesznie taniego assistance już dobre cztery czy pięć lat temu a ponieważ miałem problem z przegubem w nowym aucie to zdarzyło mi się wieźć jedno z moich aut trzy razy na lawecie - raz było to aż 60km w jedną stronę... Nie miałem nigdy problemów z tym wyimaginowanym "złym" call-center, nie miałem nigdy problemu z rozliczeniem kasy.
      Za to miałem jakieś 4 lata temu rozliczanie szkody z OC zawartej w PZU - to był KOSZMAR! Kolejki, miłe-inaczej panie obsługi, idio+tyczne pytania i kosmicznie długi czas rozpatrywania, choć sprawa była prosta jak drut i nie dało się do niej w żadnym punkcie doczepić (babka wjechała mi w bok auta, podpisane piękne oświadczenie, zrobione zdjęcia)....

      GWno utrzymuje swój poziom - a i forumowcy jak zwykle na swoim miejscu.
      • Gość: Zbyszek Re: Ubezpieczyciele schodzą na ziemię. Model dire IP: *.sieradz.vectranet.pl 09.10.10, 13:40
        > Od kilku lat mam swoje auta ubezpieczane w ubezpieczalni związanej z bankiem -
        > wspomniano o nich zresztą w artykule. Miałem najróżniejsze przygody samochodowe
        > i nigdy się na niczym nie zawiodłem, a jak słyszę o tym że "normalni"...

        No to pewnie wiesz, że wspomniany bank nie posiada swoich produktów ubezpieczeniowych, ale sprzedaje polisy "normalnej" Hestii.
    • Gość: orator Ubezpieczyciele schodzą na ziemię. Model direct... IP: *.lublin.mm.pl 09.10.10, 14:22
      Bujda na resorach jak się mówiło dawniej.
      Artykuł sugeruje że klienci w Polsce wybierają usługę droższą!!! To chyba przeczy podstawowym zasadom kapitalizmu.
      Aviva Direct zaproponowała mi ubezpieczenie 500 PLN niższe niż agent, o czym tu gadać?
      • wyzbyty 500 PLN niższe 09.10.10, 14:37
        > Bujda na resorach jak się mówiło dawniej.
        > Artykuł sugeruje że klienci w Polsce wybierają usługę droższą!!! To chyba przec
        > zy podstawowym zasadom kapitalizmu.
        > Aviva Direct zaproponowała mi ubezpieczenie 500 PLN niższe niż agent, o czym tu
        > gadać?

        No to sprawdź, czy wykupiłeś udział własny albo amortyzację - mój agent powiedział, też może taniej sprzedać, tylko, że potem nie mógłby klientowi w oczy spojrzeć, a konsultant nie ma takich dylematów.
    • Gość: m Ubezpieczyciele schodzą na ziemię. Model direct... IP: *.chello.pl 09.10.10, 15:07
      Bo polak to idiota woli przepłacać u agenta.Nie potrafi przeczytac warunków umowy więdz idzie do agenta.Ten mu wciska kit i jest zadowolony do momentu kolizji.Wtedy się dowaiduje ze nic albo niewiele dostanie.
    • Gość: m Re: Ubezpieczyciele schodzą na ziemię. Model dire IP: *.chello.pl 09.10.10, 15:19
      do kredby czemu piszesz głupoty.mam ubezpieczenie z mbanku.Miałem szkodę bez zadnych problemów była likwidacja.Tak ja jak nie miał zadnych pretensji do ubezpieczyciela.
    • Gość: Puchatek Ubezpieczyciele schodzą na ziemię. Sam telefon ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.10, 15:49
      Gość portalu: m napisał(a):

      > Bo polak to idiota woli przepłacać u agenta (...)

      Co rozumiesz przez "przepłacać"? Bo dla mnie "przepłacać" znaczy płacić więcej za to samo. Od ładnych paru lat ubezpieczam auto za pośrednictwem takiego właśnie agenta. Jego przewaga nad metodą typu "direct" polega na tym, że gość ma lata doświadczenia i odpowiednie układy z firmami ubezpieczeniowymi - potrafi znaleźć mi taką ofertę której sam w życiu bym nie dostał.

      I nie mówię tego teoretycznie: parę lat temu skuszony reklamami pomyślałem, że spróbuję. Obdzwoniłem i sprawdziłem w sieci ...naście firm ubezpieczeniowych. ŻADNA z nich nie zaoferowała mi takiej propozycji, jak mój sprawdzony pan agent.

      Co więcej - wchodząca wtedy na rynek Liberty Direct, reklamująca się że "ubezpieczy nawet 30% taniej niż inni" zaproponowała mi ubezpieczenie NAJDROŻSZE ze wszystkich obdzwonionych (chcieli więcej nawet od PZU!).

      Tak więc w moim akurat przypadku "przepłacaniem" byłoby ubezpieczanie się w "directach"...

      No i - rzecz prosta, jak już ktoś wyżej napisał - absolutną PODSTAWĄ jest uważne przeczytanie ogólnych warunków ubezpieczenia. Nie wyobrażam sobie, że dopiero w sytuacji stłuczki dowiaduję się, że mam np. (jak standardowych umowach z w Link 4) 30% wkładu własnego w AC. Mam taki głupi zwyczaj, że NIGDY nie podpisuję czegoś, czego uważnie nie przeczytam...
    • pakietsieradz Jestem agentką 09.10.10, 16:31
      Jestem agentką i rzecz jasna żyję z prowizji. Mam umowy z ( różnie) 5-10 Towarzystwami Ubezpieczeniowymi. Moja praca nie polega na tym, żeby trafić klienta jeden raz, ale na tym, żeby do mnie wrócił za rok, a jeszcze lepiej w ciągu roku, a jeszcze lepiej polecił mnie znajomym.
      Na lokalnym rynku (miasto powiatowe 40 tys. mieszkańców) zadowolenie klientów jest bezcenne, a niezadowolenie bardzo groźne. To nie jest tak, że się popsioczy na anonimowego konsultanta z Warszawy, czy gdzie on tam mieszka, ja jestem stąd - wszyscy znajomi się u mnie ubezpieczają.

      Było mi przykro jak leciały reklamy Link4, jak to agenci (w domyśle zdzierający) byli żegnani bez żalu - ale za każdym razem jak przebiłam ofertę direct miałam swoją satysfakcję. Aktualna reklama mBanku też mi się nie podoba - to nie sztuka powiedzieć "inni rąbią cię na stawkach oc i ac". Dostałeś ofertę mBanku? Przyjdź do mnie (albo do multiagenta w swoim mieście)... jeżeli jej nie przebijemy, będziesz miał pewność. :)

      ---------
      Pakiet. Ubezpieczenia. Sieradz. Zapraszam.
      Sprzedałam już ubezpieczenie przez blipa, teraz czas na facebooka.
    • lisello Ubezpieczyciele schodzą na ziemię. Sam telefon ... 17.10.10, 21:07
      Polacy są tradycjonalistami i większość boi się jeszcze internetu, jednak według mnie tego typu transakcje będą stawały się coraz bardziej powszechnymi.
      • Gość: AldoRaine Re: Ubezpieczyciele schodzą na ziemię. Sam telefo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.10, 21:46
        ... napewno bo pozwalają zaoszczędzić czas

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka