Gość: benson
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
13.10.10, 08:00
Kolejna odsłona akcji "sukces w stoczniach". Skandal jest porównywalny do historii z Katarczykami. Tu jest jeszcze gorzej. Wtedy potencjalny kupiec był jeden i towarzysze z minissterstwa wychodzili ze skóry by mu pomóc. Tutaj było dwóch chętnych: jeden z własnymi pieniędzmi, drugi zadłużony po uszy. Temu drugiemu państwo dało jeszcze dodatkowe pieniądze i sprzedało dok. A nie powinno się tym zainteresować poza Unią także i CBA?