Dodaj do ulubionych

Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojnę ...

IP: *.morag.vectranet.pl 22.10.10, 10:05
A już miałem nadzieję ,że chodzi o pośredników pracy.Bo nieuczciwych pośredników pracy ,którzy tylko dają ogłoszenia pracy /której nie mają/jest mnóstwo .Jedyne na czym im zależy to wyłudzanie danych osobowych.Na takiej stronie praca 4 u ,ale nie tylko,takich cwaniaków jest pełno.
Obserwuj wątek
        • Gość: tomasz jak to po co? to wielki biznes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.10, 13:37
          cała rzesza ludzi bierze forsę za kursy, praktyki, szkolenia, egzaminowanie itp. ciężko z tego zrezygnować się wziąć się za jakieś konstruktywne zajęcie. Moim zdaniem licencję to ma mieć np. pilot. Ktoś kto pokaże mieszkanie, weźmie wypis z księgi i umówi termin u notariusza (to robota pośrednika nie wierzcie w bajki, że robią coś więcej) żadnej licencji mieć nie musi. Zresztą zweryfikował to właśnie rynek i ten artykuł - jak widać pośrednicy bez licencji radzą sobie równie dobrze jak ci ją posiadający.
              • Gość: bingo Re: jak to po co? to wielki biznes IP: *.wroclaw.mm.pl 22.10.10, 14:11
                jak ten z licencją coś spartoli to problem też ma klient!

                jest polisa ubezpieczeniowa.

                w umowie jest zastrzeżenie, że nie biorą odpowiedzialności za prawdziwość oferty, oświadczenia sprzedającego mieszkanie, itd. czyli, że nawet na oczy nie wiedzieli danego mieszkania i umywają ręce od wszystkiego...

                1. może jakiś prawnik się wypowie - jak się wpisuje do umowy punkty sprzeczne z prawem - to to nie obowiązuje, prawda? tak jak w przypadku umów deweloperskich niezgodnych z prawem?
                2. no każdy chyba czytać potrafi i nie podpisze takiej umowy? a tego pośrednika pośle w diabły?
                  • Gość: bingo Re: jak to po co? to wielki biznes IP: *.wroclaw.mm.pl 22.10.10, 14:31
                    no to jak ja mam jeszcze sprawdzać pośrednika to po co mam sobie dodawac roboty

                    ale jak sprawdzać? wrzucasz w wyszukiwarkę:
                    www.mi.gov.pl/2-482c0defdb3dc.htm
                    nazwisko albo numer licencji - i sprawdzasz czy się zgadza.

                    nie lepiej skupic sie na sprawdzeniu sprzedajacego

                    no póki rynek nie wyeliminuje nieuczciwych pośredników - obojętnie czy z licencją czy bez - to faktycznie lepiej się skupić na sprawdzeniu sprzedawcy.
        • hollowcat hahaha :D 22.10.10, 13:52
          > Nie wiem jak grzecznie odpowiedzieć, ale postaram się.

          Typowy bełkot pośredników, doradców finansowych myslących jacy to oni są ważni i niezbędni w życiu przeciętnego kowalskiego :D
          Prawda jest taka - pośrednicy są niepotrzebni bo nic nie robią. W dobie internetu ten zawód powinien zniknąć. Utrzymuje się tylko przez wciskanie ludziom kitu i zgarnianie z internetu ofert mieszkań. Oczywiście dzwonicie do każdego że jesteście neizbedni i że jak wystawicie jego oferte to będzie 20% drożej :D Najbardziej to własnie nie lubie tego obnoszenia się że "jestem niezbędny a nikt tego nie rozumie".

          Poszedłem raz do pośrednika czy załatwi mi wszystkie formalnosci włącznie z przeprowadzką i remontem - to mnie wyśmiał że on tylko oferty wyszukuje.
          • do_kompletu Re: Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojn 22.10.10, 13:06
            bardel
            no porównanie prawka jazdy i uprawnien lekarskich z licencją posrednika w obrocie nieruchomości to bardzo duze nieporozumienie. Nie sądzisz. Pośrednik nie robi nić takiego co wymaga jakichś ewiekszych umiejętności, nie daje też żadnych gwarancji bezpieczeństwa od tego mamy w Polsce NOTARIUSZY. Posrednik to jest zbędne ogniwo.

            • Gość: bingo Re: Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojn IP: *.wroclaw.mm.pl 22.10.10, 13:18
              Posrednik to jest zbędne ogniwo.

              Ok sama gdy szukam mieszkania do wynajęcia - też nie korzystam z usług pośrednika, bo po co?
              Ale nie dziwię się ludziom, którzy nie znają się na nieruchomościach, że chcą żeby ktoś ich poprowadził za rękę przy kupnie/sprzedaży.

              Pośrednik nieruchomości to taki sam zawód jak np doradca finansowy albo dietetyk.
              Teoretycznie każdy wie, że tłuste i słodkie tuczy, więc wystarczy to ograniczyć by schudnąć. Po co więc ludziom dietetycy?
              Instruktorzy na siłowni?
              Coacherzy życiowi?
              itd.
              • do_kompletu Re: Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojn 22.10.10, 13:33
                hmmm to życzę powodzenia jeśli tak ważną sprawę jak zakup nieruchomości zostawisz posrednikowi, bo się nie znasz hmmm to się poznaj w końcu to nie medycyna nie wymaga 6-cio letnich studiów.

                A posrednik raczej będzie chciał wcisnąć Ci to co akurat jest na składzie i z pewnościa nie wyjawi Ci minusów danej nieruchomosci....no nie bądź naiwna
                • Gość: bingo Re: Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojn IP: *.wroclaw.mm.pl 22.10.10, 13:49
                  hmmm to życzę powodzenia jeśli tak ważną sprawę jak zakup nieruchomości zostawisz posrednikowi

                  już dałam do zrozumienia, że JA osobiście nie potrzebuję i potrzebować nie będę.

                  w końcu to nie medycyna nie wymaga 6-cio letnich studiów

                  i dlatego ministerstwo określiło że wystarczą studia podyplomowe i odbębniona praktyka.

                  A posrednik raczej będzie chciał wcisnąć Ci to co akurat jest na składzie i z pewnościa nie wyjawi Ci minusów danej nieruchomosci....no nie bądź naiwna

                  dla jednego coś będzie plusem, dla innego minusem. więc nawet jeśli pośrednik coś sam uważa za minus/plus, to dla mnie może być to bardzo w drugą stronę.

                  pośrednik jest od czego innego. od tego żeby znaleźć mi mieszkanie za taką a taką kwotę, pojeździć ze mną pooglądać te mieszkania, posprawdzać ich stan prawny - żebym np. nie traciła czasu na oglądanie mieszkania, które ma wpisane prawo dożywocia w KW. itd.
                  • michalfront Re: Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojn 22.10.10, 14:11
                    > pośrednik jest od czego innego. od tego żeby znaleźć mi mieszkanie za taką a ta
                    > ką kwotę,

                    fakt, warto zapłacić kilkanaście tysięcy złotych za coś co można w minutę samemu w dowolnym portalu z nieruchomościami zrobić :)

                    > pojeździć ze mną pooglądać te mieszkania,

                    fakt, warto zapłacić kilkanaście tysięcy złotych za towarzystwo przy oglądaniu mieszkania :)

                    > posprawdzać ich stan prawny - żebym np. nie traciła czasu na oglądanie mieszkania, które
                    > ma wpisane prawo dożywocia w KW. itd.

                    fakt, warto zapłacić nawet kilkanaście tysięcy zlotych za coś co i tak trzeba zrobić samemu (naprawdę ktoś jest tak naiwny że uwierzyłby pośrednikowi mówiącemu "daję słowo, KW w porządeczku")
                    • Gość: bingo Re: Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojn IP: *.wroclaw.mm.pl 22.10.10, 14:26
                      fakt, warto zapłacić kilkanaście tysięcy złotych za coś co można w minutę samemu w dowolnym portalu z nieruchomościami zrobić :)

                      to chyba nie szukałeś mieszkania przez te wszystkie allegro, otodom, onet nieruchomości, gumtree, dla studenta, itd. plus ogłoszenia w gazetach - bo starsi ludzie dadzą ogłoszenie w gazecie lub u pośrednika, zamiast w necie.

                      fakt, warto zapłacić kilkanaście tysięcy złotych za towarzystwo przy oglądaniu mieszkania :)

                      towarzystwo? a może po prostu za posiadanie w biurze kluczy do mieszkań które mają na wyłączność (a właściciele mieszkają gdzie indziej).

                      fakt, warto zapłacić nawet kilkanaście tysięcy zlotych za coś co i tak trzeba zrobić samemu (naprawdę ktoś jest tak naiwny że uwierzyłby pośrednikowi mówiącemu "daję słowo, KW w porządeczku")

                      naprawdę masz czas, żeby przejrzeć KAŻDĄ księgę wieczystą mieszkania, które chcesz obejrzeć? naprawdę myślisz że sprzedawca poda człowiekowi z ulicy który TYLKO CHCE OBEJRZEĆ mieszkanie - numer swojej księgi wieczystej? masz czas jeździć do geodezji żeby ustalić numer KW mieszkań które chcesz obejrzeć?
                        • Gość: bingo Re: w jakiej agencji pracujesz? IP: *.wroclaw.mm.pl 22.10.10, 15:26
                          w jakiej agencji pracujesz?

                          w żadnej. jestem zarządcą nieruchomości.

                          Wiadomo, że są grupy interesu, które chcą ograniczyć dostęp do "zawodu" i ustalać wysokie marże. Agenci nieruchomości obok taksówkarzy to pierwsza rzecz do likwidacji.

                          są uprawnienia dla elektryków, budowlańców, architektów, prawników i wielu innych zawodów. dlaczego Was aż tak bolą uprawnienia pośredników?
                          • xxx80 Re: w jakiej agencji pracujesz? 22.10.10, 16:02
                            Gość portalu: bingo napisał(a):

                            > są uprawnienia dla elektryków, budowlańców, architektów, prawników i wielu inny
                            > ch zawodów. dlaczego Was aż tak bolą uprawnienia pośredników?
                            Mnie bolą wszystkie licencje. Licencje tam gdzie nie wchodzi w grę "BEZPOŚREDNIO" ludzkie życie/zdrowie powinny zostać zlikwidowane jak to szybko możliwe. Bardzo szybko rynek wybrałby dobrych pośredników, adwokatów, ubezpieczycieli itd.

                            • Gość: bingo Re: w jakiej agencji pracujesz? IP: *.wroclaw.mm.pl 22.10.10, 16:21
                              Mnie bolą wszystkie licencje. Licencje tam gdzie nie wchodzi w grę "BEZPOŚREDNIO" ludzkie życie/zdrowie powinny zostać zlikwidowane jak to szybko możliwe. Bardzo szybko rynek wybrałby dobrych pośredników, adwokatów, ubezpieczycieli itd.

                              Ok Twoje prawo.
                              Ja wolę fachowca, który chociaż raz musiał udowodnić, że nauczył się swojego fachu oraz regularnie musi brać udział w szkoleniach/kursach (bo ustawa wymusza).
                              Imo dopiero jak człowiek ma to absolutne minimum - papierek - może podlegać dalszej weryfikacji rynku.

                              Po co człowiekowi np. certyfikaty językowe? Żeby było wiadomo jaki mniej więcej ma zakres wiedzy.
                              • Gość: xx Re: w jakiej agencji pracujesz? IP: 87.205.149.* 22.10.10, 23:01
                                Nie wiem w jakim świecie żyjesz, ale ja nigdy od żadnego hydraulika, murarza, stolarza czy taksówkarza nie oczekiwałem żadnej licencji. Zupełnie inne kwestie decydują niż papierki. Zobacz sobie na taksówki i przewóz osób. Z jednej strony ceny spadły (niesamowite prawda?) a z drugiej pojawiły się doniesienia, że ktoś się przejechał 1 kilometr za 100PLN. No i co? Ja osobiście wolę płacić mniej i sam o siebie dbać, nie potrzebuję, aby państwo za mnie myślało.

                                > Po co człowiekowi np. certyfikaty językowe? Żeby było wiadomo jaki mniej więcej
                                > ma zakres wiedzy.

                                Certyfikaty językowe to zupełnie inna kwestia - kompletnie nietrafiona analogia. Tu chodzi o standaryzację a nie ograniczenia. Tu chodzi o to, że jak jest duża grupa takich samych umiejętności to przydatne (biernie i czynnie) jest obiektywne określenie poziomy umiejętności. Zauważ, że brak certyfikatu nie zabrania człowiekowi mówić w danym języku, a tak właśnie postulują agenci nieruchomości.
                          • polsz Re: w jakiej agencji pracujesz? 25.10.10, 09:22
                            no wylazło szydło z worka...Zarządca nieruchomości, kolejny "zawód" wymagający licencji. Ciekawe kiedy narzucą właścicielom domków jednorodzinnych zatrudnianie zarządcy nieruchomości. Przecież zwykły człowiek nie ma pojęcia o nieruchomościach, ani o ich zarządzaniu ani o ich sprzedaży..
                        • Gość: bingo Re: w jakiej agencji pracujesz? IP: *.wroclaw.mm.pl 22.10.10, 15:34
                          w jakiej agencji pracujesz?

                          w żadnej. jestem zarządcą nieruchomości.

                          Wiadomo, że są grupy interesu, które chcą ograniczyć dostęp do "zawodu" i ustalać wysokie marże. Agenci nieruchomości obok taksówkarzy to pierwsza rzecz do likwidacji.

                          są uprawnienia dla elektryków, budowlańców, architektów, prawników i innych zawodów. czemu Was tak bolą uprawnienia pośredników?

                          (sorry za ewentualnego dubla, ale mam problem z netem)
                      • a.ba sprawdzić KW w internecie to wielka problema 22.10.10, 15:23
                        Jakiś czas temu palant pośrednik z licencją nr < 10 - pokazał mi nieruchomość którą miał na wyłączność. Jakoś bidak nie wiedział że owa nieruchomość to samowola budowlana a sprzedająca jest w trakcie rozwodu i chałupa nie może być sprzedana.
                        Kolejny licencjonowany orzeł oferuje dom zbudowany w połowie na pasie drogowym a nie na działce właściciela.
                        Kolejny sprzedaje mieszkanie przechodnie jako samodzielne i dorzuca do niego balkon SĄSIADA.

                      • Gość: tomek Re: Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojn IP: *.chello.pl 22.10.10, 22:38
                        oferty na wyłączność to margines - tylko skończony idiota podpisze taką umową (raj dla pośrednika - czy się stoi czy się leży to 3% się należy) a odnośnie sprawdzania ksiąg wieczystych to, jakby Pan mądrala nie wiedział, obecnie można je sprawdzić w internecie a każdy sprzedający (poza oczywiście pośrednikiem krętaczem) poda numer księgi. Ludzie nie dajcie się naciągać, naprawdę nie warto, pośrednicy to archaizm wyginą jak cinkciarze i maszyny do pisania
                      • Gość: xx Re: Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojn IP: 87.205.149.* 22.10.10, 22:54
                        > naprawdę masz czas, żeby przejrzeć KAŻDĄ księgę wieczystą mieszkania, które chc
                        > esz obejrzeć?

                        Tak! - ekw.ms.gov.pl/

                        > naprawdę myślisz że sprzedawca poda człowiekowi z ulicy który TYL
                        > KO CHCE OBEJRZEĆ mieszkanie - numer swojej księgi wieczystej?

                        Tak. Po pierwsze nie jest to pierwszy element weryfikacji mieszkania, a jeden z kolejnych jak już inne kwestie takie jak lokalizacja, metraż, cena są mniej więcej ustalone. Osobiście robię to tak, że absolutnie wszystkie informacje na temat nieruchomości uzyskuję od właściciela (z usług agentów już nie korzystam) i dopiero jak wszystko jest zapięte (cena, warunki), to dane weryfikuję. Z podaniem numeru KW nie ma żadnego problemu.

                        > masz czas jeździć
                        > do geodezji żeby ustalić numer KW mieszkań które chcesz obejrzeć?

                        Oj, chyba nie bardzo wiesz o czym piszesz, bo geodezja nijak ma się do numerów KW, oni nie przechowują numerów KW.
          • Gość: autor Re: Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.10, 16:33
            Żeby zostać lekarzem wystarczy skończyć odpowiednie studia. Żeby mieć prawo wykonywania zawodu trzeba jeszcze odbyć roczną praktykę zwaną stażem i zdać egzamin państwowy. Co chyba jest słuszne zważywszy na fakt, ze mówimy o leczeniu ludzi, a nie o sprzedaży drukarek. Tak jest na całym świecie.
            To tyle o lekarzach.
            Natomiast licencje w przypadku pośredników nieruchomości to rzecz aż zabawna.
      • Gość: XXX Re: Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojn IP: 79.110.196.* 22.10.10, 12:55
        To mala wojna y jakby wykurzyc konkurencje bo zabieraja klientow,nie wierze ,ze sprzedajacy czy kupujacy sprawdza legalne i nielegalne posrednictwo jak atakuja go kilkudziesiecioma telefonami dziennie i proponuja sprzedaz jak tylk podpisze z nimi umowa bo na wszystko maja kupca wlasnie takie zachowanie mozna zaobserwowac u posrednikow jeden podkopuje przed klientem drugiego a jakosc uslug wiele pozostawiado zyczenia ,bez posrednika mozna sie spokojne obejsc ,co komu pasuje i czy chce placic za ich uslugi i korzystac z porednictwa.
    • wacikowa Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojnę ... 22.10.10, 13:33
      Zamiast walczyć z konkurencją proponuję popracować nad szkoleniem pracowników.
      Ostatnio aż za często mam do czynienia z pośrednikami. Zresztą każdy kto miał okazję wrzucić ogłoszenie w "neta" to pierwsze telefony zawsze są od hien-pośredników. Standard ten sam. Czyli mają w uj klientów zainteresowanych tylko trzeba podpisać umowę. Umowa podpisana i dalej nic nie muszą robić. Po 3 miesiącach okazuje się,że znajduję moje ogłoszenie z ceną już nieaktualną i z danymi wyciągniętymi z "lasu" na ich stronie. Oczywiście zdjęcia tez skopiowane bo po kiego się wysilić i zrobić samemu.
      Od kilku dni szukam lokalu. Dzwonie i pytam o konkretne ogłoszenie i konkretnie ulicę. Przykładowo pytam o ul Wielopole bo tak podane w ogłoszeniu. Pośrednik mówi,ze tak,wszystko pięknie cacy,oczywiście ,że Wielopole. Umawiam się bo wszystko mi odpowiada. Podpisuje umowę współpracy po czym koleś pokazuje mi lokal dwie ulice dalej i wmawia mi,że nie mówił,że to Wielopole. Banda idiotów i tyle. To samo jest kiedy dzwonię,pytam konkretnie jaka ulica i że odpowiada mi ta i ta. Oni nie mogą powiedzieć konkretnie . No to ja nie mam zamiaru korzystać z takich usług. Ale prowizje brać to oni pierwsi.
      I konkretnie piszę tu o 3 firmach znanych i z licencją na...no właśnie na co? Na robienie idioty z klienta.
      • speedylelek Re: Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojn 22.10.10, 15:48
        jestem osobą znającą bardzo dobrze rynek nieruchomości
        prawda jak zwykle leży pośrodku
        90 % pracowników biur nieruchomości pracuje źle i cały czas psuje opinię uczciwym pośrednikom normą jest, że pracownicy nie znaja ofert, powielają oferty znalezione w internecie, bo np. właściciel biura zmusza do "przyjęcia" np 15 obiektów w miesiącu
        ale też pośrednicy są potrzebni - przy umowach na wyłączność - wtedy sprzedający nie musi przeżywać inwazji miliona osób, które nie chcą kupić, a jedynie obejrzeć lub wpisać do bazy
        reprezentuję jedną stronę
        - jest też druga strona - wielu klientów mówi, po co korzystać z usług pośrednika ( znaczy zapłacić prowizję ) można ustalić adres nieruchomości dzwoniąc do biura, a potem iść do sprzedającego i nie zapłacić
        cały rynek nieruchomości jest chory
        tylko kiedy klienci będą pracować na zasadzie umów na wyłączność, to będzie normalnie
        • wacikowa Re: Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojn 22.10.10, 19:15
          Od 3 lat korzystam z usług pośredników efekt- poradziłam sobie bez nich. Nie pomogli mi w niczym.
          Chcąc brać kasę trzeba na to zapracować. Zawsze mówię,że szanuje czas pracy innych ale żądam tego samego. Jeśli mówię, konkretnie ta i ta ulica a gość pokazuje mi lokale 2,3 ulice dalej to niech z dala ode mnie i dziękuje. Działkę sprzedawali mi dwa lata.
          Jedno moje ogłoszenie w necie i poszła w ciągu dwóch tygodni. Było to jakiś czas temu. Ale na ich stronach działka nadal jest do sprzedania mimo mojego zgłoszenia ,że nieaktualne już.
          Dla mnie pośrednicy to nieudacznicy. Nikomu niepotrzebni.
    • Gość: K Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojnę ... IP: 212.180.165.* 22.10.10, 13:52
      Trzeba być ciężkim frajerem, żeby za tego typu "usługę" płacić ok. 15 tys. zł (średnia stawka od średniej wielkosci mieszkania w Warszawie). A jeszcze niektórzy probują wyciągnać tą kaśęi od sprzedającego, i kupującego.
      Jest internet - kupujmy i sprzedajmy bezpośrednio i olejmy te hieny. A jak ktoś ma dwie lewe rączki i lubi, to niech płaci jeśli chce.
    • Gość: kerad Żądaj okazania licencji IP: *.chello.pl 22.10.10, 13:55
      Sprawa jest prosta każdy zawód jest potrzebny i nikt nikogo nie zmusza do korzystania z usług pośrednika, potrafisz sam kupić-sprzedać to tylko pogratulować wiedzy i zdolności. Ale gdy się zdecydujesz żeby pośrednik zajął się sprzedażą twojej nieruchomości lub ci ją pomógł kupić to przynajmniej zadbaj oto żeby taka osoba okazała ci licencję, to przynajmniej masz pewność że korzystasz z usług profesjonalisty a nie jakiegoś agencika ( naganiacza ofert) który nie wie czym się zajmuje i plecie bzdury. Puki społeczeństwo nie zrozumie żeby sprawdzać czy osoba z której usług korzystamy ma odpowiednie uprawnienia i wiedzę to zawsze i wszędzie będzie narzekać i psioczyć.
      • Gość: koniecObludy Re: Żądaj okazania licencji IP: *.uni.lodz.pl 22.10.10, 14:05
        Wybacz stary, ale wszyscy pośrednicy (nawet Ci z licencją) to tylko psy na kasę.. Znam parę osób, które współpracowały z różnymi agencjami i szczerze tego żałowały. Jak już coś podpiszesz to przepadłeś.

        I nie wmawiajcie tutaj ludziom, że pośrednik posiada jakieś nadzwyczajne umiejętności... no chyba, że wciskania kitu i dojenia (zagubionych) obywateli.
        • plosiak Re: Żądaj okazania licencji 22.10.10, 14:49
          Człowieku. Nie generalizuj. To po pierwsze.

          Po drugie - ideą każdego biznesu jest zarabianie kasy. Możliwie jak najwięcej. Dla ciebie to jakaś sensacja ?

          Ja nie korzystałem z usług pośredników, bo potrafię się posługiwać internetem, rozumiem słowo pisane i szkoda mi było kasy. ALE - jestem prawnikiem i nikt mnie nie wydyma na numerze z kw, sprzedażą "prawa do najmu" za cenę równą własności itd.

          Wyobraź sobie, iż jest w tym kraju cała masa ludzi, którzy pojęcia nie mają o takich podstawach jak księga wieczysta, nie wiedzą, co to jest hipoteka, że jak się za szybko sprzeda to trzeba płacić podatek i z tysiąc innych problemów. Niektórzy po prostu nie mają czasu - jak mój znajomy pracujący poza granicami kraju. Taniej jest mu zapłacić prowizję, niż miesiąc spędzić na jeżdżeniu po urzędach, sądach, spółdzielniach, wspólnotach itd.

          Wyobraź sobie, że ludzie kupują i sprzedają nieruchomości warte dziesiątki milionów. Oni nie dają ogłoszenia do gazety "dom z basenem za 5 milionów sprzedam".

          Notariusz czuwa nad ważnością umowy. Od ochrony interesów strony jest sama strona, względnie prawnik.
      • unhappy Re: Żądaj okazania licencji 22.10.10, 14:54
        Gość portalu: kerad napisał(a):

        > Sprawa jest prosta każdy zawód jest potrzebny i nikt nikogo nie zmusza do korzy
        > stania z usług pośrednika, potrafisz sam kupić-sprzedać to tylko pogratulować w
        > iedzy i zdolności. Ale gdy się zdecydujesz żeby pośrednik zajął się sprzedażą t
        > wojej nieruchomości lub ci ją pomógł kupić to przynajmniej zadbaj oto żeby taka
        > osoba okazała ci licencję, to przynajmniej masz pewność że korzystasz z usług
        > profesjonalisty a nie jakiegoś agencika ( naganiacza ofert) który nie wie czym
        > się zajmuje i plecie bzdury. Puki społeczeństwo nie zrozumie żeby sprawdzać czy
        > osoba z której usług korzystamy ma odpowiednie uprawnienia i wiedzę to zawsze
        > i wszędzie będzie narzekać i psioczyć.

        Ale przeczytałeś artykuł? Agencja zatrudnia takiego licencjonowanego jako twarz i do podpisów wyłącznie. A rozmawiasz i tak z agencikami :D
    • Gość: ionen Licencje nic nie dają... IP: *.whb.pl 22.10.10, 14:28
      Nawet z licencją można oszukać.
      Sam kiedyś o mały włos nie zostałem oszukany przez jednego pośrednika z Piaseczna.
      Chcieli mi wcisnąć mieszkanie z komornikiem na hipotece. Strasznie chcieli szybko podpisać umowę przedwstępną, ale ja przed podpisaniem wziąłem wyciąg z ksiąg wieczystych gdzie było napisane, że toczy się sprawa o niespłacany kredyt i na mieszkaniu siedzi już komornik. Oczywiście twierdzili, że to jest żaden problem i da się załatwić wszystko, tylko to ja ryzykowałem dochodami połowy mojego życia a nie te cwaniaki.
      Taka to jest uczciwość pośredników. Najważniejsze to brak ufności do każdego - podstawowa zasada.
    • nowak37 Licencja / brak licencji = ten sam poziom usługi . 22.10.10, 14:30
      W BIURZE LICENCJE MA 1 OSOBA A RESZTA DZIALA POD TA LICENCJA . I tak ominą ten przepis wszyscy = wystarczy znalezc agenta z licencja dac mu np. 10 000 zł rocznie i juz mozna dzialac .
      Biura licencjonowane chcą zniszczyc konkurencje .

      Licencjonowane biura nieruchomosci czy to w wypadku wynajmu czy kupna/sprzedazy biora prowizje wlasciwie tylko za adres , nie wiem za co mam placic 2.9 % + vat , w razie jakichkolwiek problemow i tak musze isc do sądu , nie maja planow mieszkan , wielu istotnych informacji nt. mieszkania , czesto brak zdjec .
      Korzystalem z tych tzw. licencjonowanych w zakresie ogladania lokalu czyli mialem placic tylko za adres , wreszcie kupilem bezposrednio co przy cenie za mieszkanie 350 000 zł dało mi ponad 12 000 zł oszczednosci za co mozna zrobic remont np. kuchni .
      wszystko mozna sprawdzic osobiscie = taniej wyjdzie wziasc 2-3 dni urlopu i samemu wszystko sprawdzic .

    • Gość: a Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojnę ... IP: 195.116.30.* 22.10.10, 14:42
      Rynek nieruchomości jest w odwrocie - znaczy to mniej więcej tyle że ilość gotówki "na rynku" się zmniejszyła. Dopóki starczało jej dla wszystkich udawali że problemu nie ma. Jak zarobki spadły zaczynają się nawzajem zarzynać. Biura nieruchomości to przydatna rzecz pod warunkiem, że uczciwie pracują na rzecz klienta - takie niestety spotyka się rzadko. Reszta - licencjonowane czy nie - to zwykła banda naciągaczy.
    • Gość: rpp Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojnę ... IP: 87.204.243.* 22.10.10, 15:02
      Najpierw to niech się sami wezmą do roboty a nie szukają jak uwalić innych.

      W przeciągu ostatnich kilku lat dwa razy szukałem mieszkania. Miałem bardzo sprecyzowanie wymogi (niektóre zaznaczone, że nawet nie ma najmniejszej opcji na inny wariant - np. blok wyłacznie z windą i mieszkanie na parterze). I co z tego - albo agencje dzwoniły z jakimiś bezsensownymi ofertami albo pomimo, że widziałem w necie nową ofertę spełniającą moje wymogi (pod szyldem agencji gdzie już mieli mnie w bazie) nikt z tej agencji do mnie nie zadzwonił/nie wysłał maila.

      Jest dokładnie tak jak ktoś wyżej napisał - oferują to co mają w danym momencie dostępne i na siłę próbują wcisnąć lokal twierdząc, że jest super i w ogóle (tak próbowano mi wcisnąć mieszkanie w bloku gdzie w odległości paru metrów miałem okna sąsiada - twierdząc, że to przecież jest mało istotne).

      Generalnie pomimo kontaktu z kilkoma agencjami (średnimi i tymi dużymi) nie udało mi się nigdy trafić na rzetelnego pośrednika.
    • a.ba sprzedawcy adresów oburzeni konkurencją. 22.10.10, 15:06
      Lobby sprzedawców adresów musiało nieźle POdpłacić Posłom aby nie znieśli sprzedaży licencji a teraz chcą to sobie odbić.
      Najbardziej dziwię się jak można tak dać się otumanić aby zgodzić się na wyłączność jakiejś agencji?
      Parę fotek w internecie + ogłoszenie w gazecie to koszt do 50 zł a nie 5% z np. 500 000 =
      25 000!.

    • Gość: klient Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojnę ... IP: 158.52.254.* 22.10.10, 15:07
      Pośrednicy oszaleli stąd i rynek pośrednictwa szaleje!
      Kupiłem ostatnio działkę za prawie 200.000 i wiecie na czym polegała rola pośrednika? Ano na tym, że właściciel się pofatygował do bura pośrednika i zostawił swoją ofertę a klient znalazł przez net ofertę, pofatygował się do pośrednika i dostał namiar na właściciela. Od właściciela pośrednik za usługę zażądał 3% (6.000zł) i od klienta tyle samo! Razem 12.000zł za chwilę pracy polegającą na przekazaniu danych! Jak by coś takiego kosztowało kilkadziesiąt a nawet kilkaset zł to pośredników ludzie by nie omijali szerokim łukiem i nie kombinowali na inne sposoby!
    • Gość: realista Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojnę ... IP: 212.160.172.* 22.10.10, 15:51
      Zastanawiam się czemu ludzie tak masowo sprzedają swoje mieszkania poprzez AGENCJE NIERUCHOMOŚCI !?
      Przecież te patafiany czytaj agenci za dzień czy dwa pracy biorą 10000 zł i to od jednej tylko strony bo przecież i kupiec i sprzedający PŁACĄ !
      Czy naprawdę tak trudno sprawdzić księgę wieczystą i to kto jest zameldowany w mieszkaniu np w Spółdzielni? Ludzie nie dajcie się robić w balona !
      Ja kupowałem mieszkanie bez agencji i sprawdzenie wszystkiego i załatwienie notariusza zajęło mi 2 dni ! Czy aż tyle zarabiacie że Wam nie szkoda?
      Jest mnóstwo portali gdzie można wystawić ogłoszenie "sprzedam bezpośrednio"
      Teraz chcę kupić 3 pokojowe mieszkanie np w Pruszkowie i 99% ofert to AGENCJE lub Developer jak nowe :-(
      Czy sami przepraszam za wyrażenie ale debile sprzedają te mieszkania?
      Co takiego daje agencja? Bo przyznam że nie mogę tego pojąć jak można taką kasę własną i nabywcy wypierdzielić w kosmos ! Jak dla mnie GŁUPOTA do potęgi !
      • Gość: mamglobusa Re: Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojn IP: *.as.kn.pl 22.10.10, 17:18
        Podzielam Twoje zdanie w tej kwestii. Od kilku miesięcy próbuję sprzedać 2 pokojowe mieszkanie we Wrocławiu(centrum, cegła,niskie koszty ekspl.itd). W ogłoszeniach podaję wszystkie dane. Niczego nie pomijam. Efekt jest taki, że dzwonią sami pośrednicy. Jednemu udało się namówić mnie na umowę bez wyłączności. Instynkt samozachowawczy nakazał mi zawrzeć umowę tylko na 2 miesiące. Po podpisaniu umowy przyprowadzono mi jedną osobę do oglądania ale do dzisiaj mam wrażenie, że był to klient "podstawiony"... Potem nastała cisza. Tydzień po terminie obowiązywania umowy zadzwonił radosny pośrednik i chciał przyprowadzić klienta... Na grzeczną uwagę, że umowa wygasła padła propozycja podpisania aneksu... Pośrednik dostał grzecznę odprawę.
        Zachęciło mnie to do umieszczenia lepszej, własnej oferty w kilku portalach. Jakież było moje zdziwienie, kiedy moja nowa oferta "spotkała się" z ofertą tamtego biura. W osłupienie wprawił mnie widok daty zamieszczenia tego ogłoszenia... 6 dni po wygaśnięciu umowy...
        Nie jestem prawnikiem ale to chyba jest przestępstwo? Ta firma nie ma legitymacji do wystawiania mojego mieszkania do sprzedaży?
        Co sądzicie o tym?
        Nadal dostaję oferty od pośredników. Był u mnie tylko jeden, prawdziwy klient...
        Jakaś paranoja w narodzie. Sami analfabeci? Przecież wystarczy:
        1. sprawdzić mieszkanie osobiście ( z własnym ekspertem-budowlańcem),
        2. z właścicielem odwiedzić zarządcę budynku- sprawdzić ew.długi,
        3. sprawdzić w biurze meldunkowym osoby zameldowane (w obecności właściciela),
        4. sprawdzić księgę wieczystą - teraz nawet przez internet albo osobiście.
        Koniec pracy. Pracy na 1-2 dni. Trudne?
        Resztę załatwia notariusz.
        • Gość: mamglobusa Re: Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojn IP: *.as.kn.pl 22.10.10, 17:30
          W swoich nowych ogłoszeniach pokazuję na zdjęciach lokalizację. Dziecko potrafi po takim zdjęciu dotrzeć do mieszkania. Jest widok budynku, podane piętro, widok z balkonu. Nie trzeba być harcerzem..
          Ludzie! Szanujcie swoje ciężko zarobione pieniądze.
          Wiem, że pośrednik obiecuje Wam załatwienie kredytu , ponieważ mają swoje wtyki w bankach... Ale w końcu wypełnienie wniosku o kredyt nie jest trudne. Bankowcy doradzają również i to za darmo... To w czym jest problem? Niech mi ktoś wreszcie powie!!!
    • Gość: pośrednik Re: klienci wydaja wojnę posrednikom IP: 94.254.217.* 22.10.10, 16:29
      Tak a jak Kowalscy i Nowakowie trafiają na cwaniaków co umieją wszystko, to potem zostają wydojeni przez nich "ale po całości". Glazurę też samemu ułożyć można i nawet leczenie domowym sposobem wychodzi dużej części populacji (ta część, której nie wyszło nie protestuje). Wojne to trzeba wypowiedzeć nielegalnie działającym doradco-agencikom, którzy pojęcia o robocie nie mają, a bezczelnością i nagabywaniem zniechęcają ludzi do całej branży, jak w każdym zawodzie. Każdy zawód ma swój sens i miejsce i trzeba być bardzo niemądrym aby to negować. (Co do prawników i ich porady to kupa śmiechu- kto nie widział, jak mało ludzi orientuje się w zagadnieniach prawnych ten zrozumie) Generalnie życzę aby zawód wykonywany przez Ciebie cieszył się ogólnym poszanowaniem ( W Polsce to praktycznie nierealne, ale ...)
      • Gość: insp. Pront Re: klienci wydaja wojnę posrednikom IP: 80.50.155.* 22.10.10, 16:44
        Tak a jak Kowalscy i Nowakowie trafiają na cwaniaków co umieją wszystko, to potem zostają wydojeni przez nich "ale po całości". Wymienić koło też samemu można i nawet leczenie domowym sposobem wychodzi dużej części populacji (ta część, której nie wyszło nie protestuje). Wojne to trzeba wypowiedzeć nielegalnie działającym komisom samochodym, którzy pojęcia o robocie nie mają, a bezczelnością i nagabywaniem zniechęcają ludzi do całej branży, jak w każdym zawodzie. Każdy zawód ma swój sens i miejsce i trzeba być bardzo niemądrym aby to negować. (Co do prawników i ich porady to kupa śmiechu- kto nie widział, jak mało ludzi orientuje się w zagadnieniach prawnych ten zrozumie) Generalnie życzę aby zawód wykonywany przez Ciebie cieszył się ogólnym poszanowaniem ( W Polsce to praktycznie nierealne, ale ...)
      • Gość: am Re: klienci wydaja wojnę posrednikom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.10, 16:52
        Po pierwsze: skończ najpierw prawo panie pośredniku, zrób aplikację a potem wypowiadaj się o poziomie porad prawnych. Nie jestem prawnikiem, ale jednak sądzę, trochę więcej wysiłku trzeba włożyć w skończenie prawa niż w zostanie pośrednikiem w handlu nieruchomościami.
        Gratuluje też znajomości zasad erystyki: "Każdy z
        > awód ma swój sens i miejsce i trzeba być bardzo niemądrym aby to negować" Otóż, trzeba być bardzo niemądrym, żeby takie rzeczy pisać. Taka nowomowa stosowana przez wszelakich doradców i pośredników-czyli generalnie tych wszystkich, bez których możemy się spokojnie obyć. Ale którzy dla własnego przetrwania będą nam wmawiać, że jesteśmy zbyt głupimi frajerami, żeby wykonać proste skądinąd czynności.
        O wiele bardziej przydatny jest glazurnik...
        I są proszę pana pośrednika zawody w Polsce szanowane, jedne mniej inne bardziej, z reguły szacunek związany jest z wysiłkiem jaki w wykonywanie danego zawodu trzeba włożyć.
        • Gość: pośrednik Re: klienci wydaja wojnę posrednikom IP: 94.254.217.* 22.10.10, 17:36
          Koniczyłem administrację, jako drugi fakultet, nie wypowiadam sie na poziomie porad prawnych tylko bronie moja ciężką pracę wieczorami, w sobotę i inne najmniej wygodne dla życia godziny. A TAK NA KONIEC PROPONUJĘ WYMIENIĆ SZNOWANY ZAWOD - LEKARZ(głupek co wysila się tylko za kasę)- POLICJANT(bandzior, co nic nie robi), PILĘGNIARKA (umie strajkowac i spać jak jest potrzebna), URZĘDNIK (leń, łapownik), GLAZURNIK (zapity) ....prosze o podpowiedź statystycznie najbardziej szanowany jes profesor - jak bardzo unikatowy i niedostępny dla więszości populacji to zawód (chyba, ze ten profesor co musiał odejść). Pracuę w zawodzie 11 lat i uważam, ze obok sprawdzania dokumentów i innych bzdetów moje doświadczenie jest niezbędne wielu ludziom. Same procedury i następstwa jednego słowa w akcie notarialnym czy w zwykłej umowie mają różny, często negatywny skutek. Nie powiem o dzieleniu się wiedzą na temat, gradacji społecznej w miastach czy najzwyklejszym temacie sąsiadów z kwaterunków w "dobrych" dzielnicach miasta. Tematyka jest obszerna i dla wielu rozpoznawalna intuicyjnie, a dla wielu (szczególnie przyjezdnych nie i od tego proszę Pana jest Pośrednik za te 2-3% od wartości transakcji. Prawnicy mają jedna wieklką wadę "mają wygrywać" dlatego tak marnie sprawdzają się w tym zawodzie. Ja mam sprawić, aby ludzie się dogadali i za to biorę przyzwoitą kasę.
          • Gość: Komis Samochodowy Re: klienci wydaja wojnę posrednikom IP: 80.50.155.* 22.10.10, 19:30
            Koniczyłem administrację, jako drugi fakultet, nie wypowiadam sie na poziomie porad prawnych tylko bronie moja ciężką pracę wieczorami, w sobotę i inne najmniej wygodne dla życia godziny. A TAK NA KONIEC PROPONUJĘ WYMIENIĆ SZNOWANY ZAWOD - LEKARZ(głupek co wysila się tylko za kasę)- POLICJANT(bandzior, co nic nie robi), PILĘGNIARKA (umie strajkowac i spać jak jest potrzebna), URZĘDNIK (leń, łapownik), GLAZURNIK (zapity) ....prosze o podpowiedź statystycznie najbardziej szanowany jes profesor - jak bardzo unikatowy i niedostępny dla więszości populacji to zawód (chyba, ze ten profesor co musiał odejść). Pracuę w zawodzie 11 lat i uważam, ze obok sprawdzania dokumentów i innych bzdetów moje doświadczenie jest niezbędne wielu ludziom. Same procedury i następstwa jednego słowa w dowodzie rejestracyjnym czy w zwykłej umowie mają różny, często negatywny skutek. Nie powiem o dzieleniu się wiedzą na temat, kręcenia liczników, autach popowodziowych lub powypadkowych. Tematyka jest obszerna i dla wielu rozpoznawalna intuicyjnie, a dla wielu (szczególnie przyjezdnych nie i od tego proszę Pana jest Pośrednik za te 2-3% od wartości transakcji. Prawnicy mają jedna wieklką wadę "mają wygrywać" dlatego tak marnie sprawdzają się w tym zawodzie. Ja mam sprawić, aby ludzie się dogadali i za to biorę przyzwoitą kasę.
    • Gość: insp. Pront Jak kupiłem mieszkanie bez pośrednika IP: 80.50.155.* 22.10.10, 16:39
      1. Zrobiłem wywiadzik na osiedlu. Znalazłem mieszkanie, które stało puste i starszy pan podpowiedział mi czyje ono jest.
      2. Dotarłem do właściciela
      3. Ustaliliśmy kwotę.
      4. Udałem się do notariusza i zapytałem, na co mam uważać ( rada darmowa, bo i tak później musiałem mu zapłacić). Poradził mi sprawdzenie ksiąg wieczystych, sprzedających spytał, czy mają to mieszkanie dłużej niż 5 lat ( kwestia podatku ), sprawdzenie meldunku, sprawdzenie rachunków za czynsz, prąd, gaz, wodę, sprawdzenie w gminie osób zameldowanych w mieszkaniu

      Cała operacja trwała 3 tygodnie, ale obyło się bez pośrednika. Być może miałem szczęście.
    • Gość: xx Re: Pośrednicy ścigają "pośredników". Wydali wojn IP: 87.205.149.* 22.10.10, 16:46
      Mam doświadczenia z tzn. agentami nieruchomości zarówno jako sprzedający jak i kupujący. Mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że ta profesja jest zupełnie zbędna i utrudnia normalne transakcje na rynku nieruchomości. Ich sens istnienia polega na wyciąganiu kasy od naiwnych.

      Jako sprzedający miałem do czynienia z agentami przy okazji sprzedaży mieszkania w Warszawie. Po umieszczeniu ogłoszenia w darmowym serwisie rozdzwoniły się telefony od agencji. Z kilkoma pierwszymi rozmawiałem, później po prostu rozłączałem się. Agenci dzwonili w celu przekazania im oferty i zdjęcia własnego ogłoszenia. Niestety nie byli w stanie zaproponować żadnej korzyści dla mnie, a jedynie w sposób bezczelny sugerowali, że koniecznie powinienem im zlecić pośrednictwo.

      Jako kupujący miałem do czynienia przy okazji kupnem działki pod Warszawą. W tym przypadku głównym celem agentów było ukrycie przed kupującym informacji o lokalizacji działki. Dlatego dążyli za wszelką cenę do spotkania i podpisania umowy o pośrednictwie. Nic innego praktycznie ich nie interesowało. Po pierwszych dwóch wycieczkach 20km dalej niż faktycznie działka miała być przestałem w ogóle jeździć gdziekolwiek przed uzyskaniem podstawowych informacji na temat oferty. I tu w 90% przypadków pojawiał się problem, że agent miał średnie pojęcie np. czy są media, czy są WZ, jakie jest sąsiedztwo. Więc jak w takim przypadku efektywnie cokolwiek załatwić? Chyba nie jest normalne spotkanie się z 20 agentami, aby się dowiedzieć, że działka pod Żyrardowem jest faktycznie 30 na zachód?

      Cała ta sprawa wygląda dokładnie tak jak napisał przedmówca: walka mafii z kieszonkowcami.

      A co do oszustw, to od sprawdzania jest gmina, wydział budownictwa, geodeta, geolog, meliorant, prawnik, wydział ksiąg wieczystych, no i na koniec, najważniejszy, czyli notariusz.
    • Gość: a Donald Tusk osobiście obiecywał, że zlikwiduje lic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.10, 17:02
      Donald Tusk osobiście obiecywał, że zlikwiduje licencje itp. I co? Wiadomo, obiecanki przedwyborcze. Pośrednikom ani klientom licencje do niczego nie są potrzebne czego artykuł najlepszym dowodem. Licencje są niezbędne licznym dzialaczom żyjącym z działaczowania, firmom szkoleniowym i wykladowcom uczącym (przez Internet!) tego, co każdy może sobie w przepisach przeczytać. I urzędnikom MI rejestrujacym, sprawdzającym, ustalającym itd. Za to wszystko płacą pośrednicy (a dokładniej ich klienci) oraz podatnicy, nawet jeśli z usług pośredników nie korzystają. No i jak panie Tusk?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka