Gość: J.J-P.
IP: *.icpnet.pl
26.10.10, 21:28
Niestety to porażka. 50% koszty uzyskania to niesprawiedliwość społeczna, aby nie powiedzieć zachęta do przekrętów.
To czynnik demoralizujący społecznie, antypaństwowy i antyobywatelski.
W ogóle umowa zlecenie w dobie wysokiego bezrobocia to potwarz dla związków zawodowych. Podobnie wielkie limity godzin tzw nadliczbowych.
Pracą powinniśmy się dzielić, a nie swoim ładować umowę-zlecenie lub zarzynać pracowników nadgodzinami, po 300 godz w miesiącu.
Dobrze zaplanowana i zorganizowana praca nie pozostawia miejsca na improwizacje tzw. prac zleconych (bezosobowego funduszu płac).
Taka umowa zakłóca konkurencję na rynku.
Mając firmę przegrywam przynajmniej o VAT i zus, przy każdym projekcie z gościem robiącym to na umowę o dzieło na 50% kosztów uzyskania, czy na zlecenie na 20% kosztów u.
Tzw. bezosobowe fundusze płac winny zniknąć. Powinien być wprowadzony zakaz zatrudniania na kilka etatów w firmach (instytucjach) państwowych lub finansowanych ze środków publicznych.
Podobnie winien być zakaz zatrudniania emertytów i rencistów w firmach państwowych lub finansowanych ze środków publicznych, (pomijam inwalidów).
Obywatel powinien pracować 8 godzin/dobę, bo inaczej to jest przemęczony i niewydajny następnego dnia, (braki, wypadki przy pracy, kiepska jakość, odejscia od technologii, zapadniecia na zdrowiu).
Obywatel by stał się podmiotem musi sam płacić za siebie podatki, ubezpieczenia (emerytalne, zdrowotne), nawet nabywać podstawową odzież roboczą.
Wtedy jego wybory polityczne i samorządowe będą świadome.
Utrzymywanie płatnika to robienie z obywateli (pracowników, emerytów) niewolników , tzw. roboli, za których komunistyczne (totalitarne) państwo lub z jego nadania, pracodawca obliczają i uiszczają, lub nie, należności i którzy robolowi wystawiają kwitek (PIT-ek, RMUA).
W Uni nie ma takiego czegoś jak praca zlecona. Albo etat, albo firma, usługa.
Pracownik albo odbiera pensję brutto, albo wystawia fakturę (rachunek) pracowniczą
i odbiera brutto łącznie z VAT-em.
Potem zamiast obywateli świadomych kosztów funkcjonowania państwa (polityków i władzy)
mamy wyalienowanych roboli.
Pani Minister nie ma Pani z czego się cieszyć i czym chwalić.
Winna się Pani oblać rumieńcem wstydu .
Utrzymanie komunistycznego sposobu rozliczeń podatkowych w XXI w to porażka merytoryczna i organizacyjna.
Utrzymywanie akordu jako wczesnokapitalistycznego XIXw. sposobu organizowania produkcji i jako podstawowego w RP w r. 2010r., to porażka ministra pracy, związków zawodowych, lewicowych partii i nawet pracodawców .
Jeśli ma Pani zrozumie o czym tu zasygnalizowałem to służę pomocą i konsultacja społeczną :
w zespole, min. Boni, min. Fedak, min. Rostowski, Szefowie zwiazków zawodowych i ja. max 10-12 osób.
Taka debata winna być publiczna , czyli otwarta, raczej wieloetapowa (wieloproblemowa),
bez limitów czasowych (wielogodzinna) po ok. 6 godz.
Debata winna zakończyć sie protokołem wypracowanymi tezami (lub szczegółowiej) zmian (refarm).