Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka

IP: *.nyc.res.rr.com 05.11.10, 23:09
Racja ! Akcjonariusze to niepotrzebny balast. Niech sie ciesza ze ktos chce obracac ich smierdzacymi pieniedzmi. Trzeba skonczyc z bolszewickim prawem o nigospodarnosci. Wspolczesny rynek to kasyno i kazdy ma prawo przegrac.
    • Gość: zuśnik niech ten ku...ki ZUS u niego szuka pieniedzy IP: *.chello.pl 06.11.10, 10:44
      brakujacych

      a nie prześladuje maluczkich
      • Gość: oszust Re: niech ten ku...ki ZUS u niego szuka pieniedzy IP: *.000webhost.com 06.11.10, 13:05
        Polacy to obrzydliwy naród. Tak kłamać, tak oszukiwać?
        Co to za "profesorowie"?
    • ben-oni Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka 06.11.10, 10:52
      Niby profesor, a jednak głupek... panie profesorku, przy mocno rozproszonym akcjonariacie nie ma możliwości by mały akcjonariusz kontrolował działalność prezesa (już 60 lat temu zauważono na zachodzie, że firmami zarządzają niekontrolowane przez nikogo zarządy a nie rady nadzorcze, które coraz rzadziej mają cokolwiek do gadania w wielkich firmach). Radę Nadzorczą tworzą najwięksi akcjonariusze i to jest prosta droga do dymania drobnicy. Dlatego prawo zabrania działalności na szkodę spółki. Bo zazwyczaj jest tak, że gdy traci spółka to korzyści i tak płyną do największych akcjonariuszy a do wiatru wystawia się drobnych akcjonariuszy. Nie mówiąc już o interesie pracowników, kooperantów firmy czy budżetu państwa (np. przy celowym doprowadzaniu firmy do bankructwa).
      • Gość: no, no. Re: Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka IP: *.escom.net.pl 06.11.10, 11:15
        ben-oni napisał:
        > Niby profesor, a jednak głupek... panie profesorku,

        Grzecznie i na temat Pan pojechał.
        U nas zakaz działania na szkodę spólki i tak zwana "niegospodarność" są używane do rozgrywek personalnych, a nie chronienia udziałowców i do tego angażowane jest państwo. Państwo za pośrednictwem prokuratury używa słabo przygotowanych biegłych i składa akty oskarżenia, które normalny adwokat obala. Wiem co piszę, 15 lat byłem "oskarżony".
        To wszystko dzieje się za Pana i Pana i Pana pieniądze. I za moje też. Biegli kosztowali około 30 000 w sprawie o 300 000 zł. Na końcu biegły powiedział to, co ja mówiłem od początku... Czyli zaprzeczył sobie (jego opinia zaważyła o oskarżeniu). A - oczywiście zwrot kosztów procesu dostałem, w kwocie niewiele niższej, niż wydałem. Nie próbuję nawet mówić o stratach. "Wymiar sprawiedliwości" miał przez 15 lat zajęcie! I nie bylo niebezpieczne, zaden perszing. Prokuratorzy spokojnie przespali wszystkie rozprawy, i mimo, że biegły zmienił zdanie, to prokurator obudził się, wstał i rzekł: w trakcie przewodu sądowego wina została niezbicie udowodniona, i zażądał 3 lata zawiasach. To nawet sędzia miała kłopot z powagą.
        I warto coś z tym zrobić, Panie Teoretyku Teorii Wszechwiedzy.
        • Gość: z Re: Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka IP: *.chello.pl 06.11.10, 13:57
          Jednostkowe przypadki nie mają tu nic do rzeczy (pomijając już subiektywność oceny osoby zaangażowanej w sprawę)
          Kluczowe pytanie jakie pada w tym artykule brzmi następująco: Czy złodzieje mają być bezkarni tylko dlatego, że formalnie okradają jedynie własną spółkę, oraz że trudno im to udowodnić?
          Odpowiedź brzmi: nie, a ten profesorek albo jest kompletnym idiotą albo ktoś mu płaci za takie wypowiedzi.
          • Gość: bumcyk Re: Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka IP: *.range109-153.btcentralplus.com 06.11.10, 14:47
            profesor nie pisal ze maja byc bezkarni. pisal, ze sady karne sa o wiele gorzej przygotowane do prowadzenia takich spraw, i postuluje zeby sprawami o niegospodarnosc zajmowaly sie tylko sady cywilne.
      • andrzejto1 Re: Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka 06.11.10, 11:16
        A ty mądralo powiedz jak mają być ocenianie działanie działanie biznesowe. Błędy się zdarzają i prezesom spółek.
        Nie wspominam o tym, że prokuratorzy najczęściej nie mają najmniejszego pojęcia o obrocie gospodarczym.
        Ponadto bycie akcjonariuszem jest absolutnie dobrowolne, nikt nie zmusza do dożywotniego trzymania akcji. Jak się działania spółki nie podobają, to się akcje sprzedaje.
        • mada.kinhcim Rozumiem, ze zle dzialajaca prokuratura to 06.11.10, 11:34
          argument za jej likwidacja. Skoro np posterunek policji w Kozoilkowie (zbieznosc nazw przypadkowa) jest skorumpowany to nalezy zlikiwdowac postwerunek, po co policja? ;-)
          Czyli kto ma pilnowac, zeby wynajety menago nie wyrolowal akcjonariuszy, kontrahentow i urzedu skarbowego? Rozumie, ze bandytyzm to napad na bank, ale juz przestepczosc w bailych kolnierzykach to taka uczciwosc inaczej i to sprawa cywilna. Ciekawe czemu aresztowali managerow z Enronu, w tej Ameryce to widac czysty komunzim rzadzi. Mozemy zobaczyc liste klientow Kancelarii Pana Soltysinskiego?
          • abalysii Re: do piaskownicy dzieciaki spadać 06.11.10, 12:13

      • Gość: Edek Re: Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka IP: *.dip.t-dialin.net 06.11.10, 13:04
        Owszem tlumoku,ma mozliwosc kontroli.Zawsze moze pozbyc sie akcji spolki ktory jest zle zarzadzana.
        • ben-oni Re: Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka 06.11.10, 14:41
          widziszcw...u, problem polega na tym, że drobny akcjonariusz o przekręcie dowiaduje sie ostatni i jako ostatni zawsze na tym traci. Zarząd mami go pięknymi raportami a pod stołem robi wszystko, by wyciągnąć z firmy korzyść dla siebie, a nie akcjonariuszy. Obudź się dziecko, kapitalizm to nie raj a dżungla.
      • Gość: pisobolszewik Re: Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka IP: *.munitus.3s.pl 06.11.10, 13:27
        To dokup więcej akcji i nikt cie nie będzie dymał
      • Gość: rr Re: Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka IP: *.net-serwis.pl 06.11.10, 13:44
        Co od rozproszonego akcjonariatu to się zgadzam, mało to ma wspólnego z kapitalizmem.
        Z drugiej strony, to jest jakaś szansa na samo regulujący mechanizm, źle zarządzane spółki powinny z czasem wpadać w problemy co daje szanse nowym, mniejszym lepiej zarządzanym.

        Za to zupełnie nie kupuje argumentu o ściganiu tego przez prokurature za niegospodarności czy działania na szkode spólki.
        Od tego jest proces cywilny, w szczególności może być pozew zbiorowy.
        O ile w procesie karnym powinno, nawet musi obowiązywać domniemanie niewinności i interpretacja na korzyść oskarżonego to w cywilnym waży się argumenty obu stron.
        W praktyce oznacza to, że dramatycznie trudno udowodnić zarządowi (z dobrym prawnikiem) słabemu prokuratorowi (w 90% - jakby nie był słaby to by nie był prokuratorem) wine w skomplikowanym procesie.
        Ale w procesie cywilnym strona poszkodowana (kontrachenci, wierzyciele, akcjonariusze) mają szanse.

        Pozdr
        PM
        • ben-oni Re: Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka 06.11.10, 14:49
          Bo z chwilą powołania spółki kapitałowej, spółka ta jest autonomicznym podmiotem gospodarczym, który ma swoje zobowiązania wobec innych osób prawnych lub fizycznych. działając na szkodę spółki (nawet "własnej" - a tak naprawdę nie własnej... bo w kodeksie spółek handlowych nie ma "własnych" spółek, są tylko spółki w których ma się udziały!!!) działa się równocześnie na szkodę firm będących wierzycielami tej spółki a także na szkodę pracowników (którzy sa wynagradzani "z dołu" a więc są również de facto tej spółki wierzycielami). Ochrona spółki przed działaniami na jej szkodę służy przede wszystkim otoczeniu tej firmy i chociaż w niewielkim stopniu zwiększa zaufanie obywateli do trwałości warunków obrotu gospodarczego (na chłopski rozum: sprawia, że firma w której kupiłeś rano wadliwy samochód nie zniknie nagle wieczorem).
    • Gość: badziewiak66 Pan Profesor raczy żartować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.10, 11:02
      Czego to doktryna i praktyka nie wymyślą. Była już pomroczność jasna, będzie i decyzja "biznesowa". Zapomina Pan Profesor o tym ,że u podstaw prawa handlowego legła konstrukcja osoby prawnej jako pełnoprawnego podmiotu obrotu. Ja rozumiem że świat jest dzisiaj tak skonstruowany , że w podręcznikach ekonomii socjotechnika, nauka aktorstwa i psychologia oraz relacje interpersonalne winny zajmować 95% objętości, zaś 5% poświęconych ma być "pracy u podstaw". Wszystko zmierza w stronę różnych form hazardu. Dziś fortuny powstają w sekundzie po naciśnięciu guzika i w tej samej sekundzie te fortuny znikają. Jak zatem w tym świecie "bez ludzi", świecie super wydajnych procesorów i programów komputerowych o nadludzkich możliwościach, przyjąć realną odpowiedzialność na dotychczasowych zasadach ? Trzeba się Panie Profesorze sztywno trzymać zasad, inaczej płynne stanie się wszystko, a prawem zajmą się specjaliści od fizyki kwantowej.
      • ben-oni Re: Pan Profesor raczy żartować 06.11.10, 11:14
        Dokładnie tak!! Od wielu lat, jako ekonomista "starego chowu", domagam się w artykułach prasowych rzetelnej statystyki i diagnostyki ekonomicznej a nie sondaży i ankietowego badania poziomu "optymizmu konsumenta" czy "optymizmu przedsiębiorcy" (który nie wiadomo tak naprawdę czym jest...). Ale ekonomia coraz bardziej staje się dziedziną kawiarniano-plotkarską a nie poważną dziedziną życia.
    • kupiem3 a kto ma oceniac?W Panstwie prawa 06.11.10, 11:17
      jest wlasnie od tego prokuratura a nie koledzy czy sasiednie plemie.

      ciekawe ilu spolkom tego dzentelmena o nieskazitelnej reputacji pan profesor pomagal
    • Gość: franek Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka IP: 188.33.11.* 06.11.10, 11:19
      Jeśli mówimy o spółkach giełdowych to jeszcze mozna dykutowac o odpowiedzialności karnej za różne działania zarządu, ale odpowiedzialnośc karna za działanie na niekorzyść własnej spółki to jest jakiś idiotyzm.
      • mada.kinhcim Franku, jakiej wlasnej? 06.11.10, 11:44
        A nawet gdyby jesli zobowiazania spolki wielokrotnie przekraczaja jej kapitaly, a ja jestem nawet jej wlasicielem (a tutaj jest mowa o prezesie, nie 100% wlascicielu), to mam motywacje, zeby ja zbankrutowac ze szkoda dla kontrahentow, czy nie mam? Mimo, ze to moja wlasna spolka. Zastanow sie czy czyniac nie karanym przez prawo podjecie decyzji o nie zaplaceniu kontrahentom za towar wart 100, przy wlasnym kapiatale zaangazowanym w spolke 10 mozna mowic o normalnym biznesie?
    • morswin114b Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka 06.11.10, 11:47
      Panu Profesorowi wypada przypomnieć, że przepis dot. działania na szkodę spółki, znajduje się nie w Kodeksie karnym, lecz w Kodeksie spółek handlowych (art. 585). Skoro Pan Profesor współtworzył KSH to może już na tym etapie należało darować sobie wciskanie tamże przepisów karnych. W końcu ten kodeks nie ma nawet 10 lat...
    • Gość: obiektywnie Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka IP: *.chello.pl 06.11.10, 12:06
      p Profesor kreuje sie na guru polskich prawników a prawda jest taka ze jest biegły w sztuce pierdzenia pod siebie i tylko pod siebie
    • Gość: inwestor Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.10, 12:11
      Zainwestowalem w petrolinvest i bioton lacznie 1mln zl. Dzis trzymam akcje i nawet nie patrze na konto.
      Bioton kupowalem po 2.20 a petrolinvest w przedziale 500-600zl.
      Dzis bio kosztuje ponizej 20groszy a petrol ponizej 10zl.
      Powrot do tych poziomow wydaje sie nierealny wiec wrocilem do pracy, a mialem juz emeryture do konca zycia.
      • Gość: rr Re: Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka IP: *.net-serwis.pl 06.11.10, 13:35
        Witam,

        Milion złotych za żadne skarby nie da Ci stopy zwrotu na emeryture do końca życia.
        W miare bezpiecznie możesz mieć z tego 2% zysku rocznie, co daje powiedzmy 1800 pln/mc.
        Jak zarobiłes dotychczas 1m, to pewnie 1800 /mc jest mocno ponizej oczekiwan.
        Chyba że miałes zamiar zjadać kapitał, ale to jest ryzykowne bo mozesz pożyć dłużej niż myślałeś ..., i nie zostawisz nic dzieciom.

        Pozdr
        r
      • Gość: takitam Re: Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka IP: *.as.kn.pl 06.11.10, 14:03
        O stary wielki szacun dla Ciebie. Myslę że powinieneś dostać nawet list pochwalny od Krauzego.
        Też dużo straciłem na tych mających perspektywiczne pole do sukcesu spółkach. Ale Ty dal mnie jesteś gość. Wkładając taką monete i nie reagując na rynek to masz dużą dawkę optymizmu w sobie na pewno i pewnosć siebie, że co jak co ale to tylko pieniądze. Nie zarobię tu zarobię gdzie indziej. Pewnie większość mysli o Tobie inaczej. Ja mam szacunek do takich inwestorów.
    • Gość: MonX Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka IP: *.wroclaw.mm.pl 06.11.10, 13:18
      W tym artykuliku mamy do czynienia z kłamstwem na kłamstwie, z manipulacją na manipulacji. Otóż po pierwsze, każdy średnio rozgarnięty ekonomista od razu powie, że pan Krauze po prostu wydymał drobnych akcjonariuszy. Bioton to klasyczny, książkowy przykład takiego oszustwa. Robi się wielką reklamę, pompuje się giełdowe ceny, sprzedaje się mnóstwo akcji spółki za ciężką kasę. A po paru latach, gdy obiecane gruszki na wierzbach nie wyrastają, akcje tanieją o kilka tysięcy procent. Profesor o tym wie, ale udaje, że nie wie.
      Drugie kłamstwo jest takie, że ten proces nie ma sensu. Ale nie z powodów, o których mówi profesor. Ten proces może mieć różne cele - albo jakąś spekulację, albo ktoś komuś nadepnął na nogę, i ktoś się mści, albo ktoś chce się zrobić sławny. Na to, żeby Krauzemu zrobić jakąkolwiek krzywdę, nie ma najmniejszych szans, i to wiemy wszyscy. Wystarczyło popatrzeć jak minister sprawiedliwości krąży o północy na korytarzu przed gabinetem Krauzego niczym wystraszony uczniak przed pokojem nauczycielskim, by zrozumieć, że Krauze jest w Polsce kimś potężniejszym niż marionetki takie jak np. Tusk, Buzek czy Bielecki, nasi pożal się boże, premierzy.
      Trzecie, obrzydliwe kłamstwo to znana od 89 śpiewka Gazety Wyborczej i stojącej za nią post-ubeckich kapitalistów - że kapitalista ma prawo oszukiwać, że pierwszy milion trzeba ukraść, że nie ma nic złego w przestępstwach białych kołnierzyków i że szkoda czasu na ich ściganie, bo kapitalizm jest dobry. Nie, nie jest.
      Ale w obecnej bananowej Polsce na żadną sprawiedliwość szans nie ma. Prokuratura potrafi być silna i bezwzględna tylko wobec bezbronnych. Sama jest natomiast bezbronna wobec bezwzględnych i silnych.
      • Gość: bumcyk Re: Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka IP: *.range109-153.btcentralplus.com 06.11.10, 14:53
        "Otóż po pierwsze, każdy średnio rozgarnięty ekonomista od razu powie, [...]. akcje tanieją o kilka tysięcy procent"
        nie mam wiecej pytan panie ekonomie lol
        • Gość: DonX O co chodzi? IP: *.wroclaw.mm.pl 06.11.10, 17:32
          Cena maksymalna - ponad 7zł. Cena obecna - niecałe 0.3zł.
          7/0.3 > 2000%.
          Coś się nie zgadza, palancie?
          • Gość: bumcyk Re: O co chodzi? IP: *.range109-153.btcentralplus.com 06.11.10, 19:39
            wszystko sie zgadza oprocz tego ze powienies wrocic do szkoly na lekcje matematyki. maksymalnie akcje moga staniec o 100%. w tym przypadku akcje stanialy o 95,7%. (podpowiedz: (7-0,3)/7*100%
            ps. slowo palant z twoich ust naprawde brzmi jak komicznie.
            • Gość: MonX Radzę poczytać tu i ówdzie IP: *.wroclaw.mm.pl 06.11.10, 21:36
              Są dwa podstawowe sposoby liczenia procentu, marży, upustu itp - tzw rachunek do stu i rachunek w stu. Stosuje się je w zależności od wygody. W przypadku, gdy akcje stanieją o kilka procent, nie ma znaczenia którego rachunku użyjemy, ale gdy stracą większość swojej wartości, to możemy albo mówić, że staniały o 99,99994% wartości, (co jest kłopotliwe, bo mamy do czynienia z dziwnymi liczbami), albo użyć drugiego sposobu liczenia, i wtedy mamy do czynienia z liczbami normalnymi, czyli całkowitymi.
              Pozdrawiam kolegę, i więcej skromności w stosunku do własnej wiedzy życzę, a więcej pokory w stosunku do wiedzy innych, to się koledze przyda na przyszłość.
              • Gość: bumcyk Re: Radzę poczytać tu i ówdzie IP: *.range109-153.btcentralplus.com 06.11.10, 22:41
                rachuneki w stu i od sta to sposoby liczenia marzy, czyli ustalania cen (vaty itepe). jesli chodzi o zmiany kursow akcji nie ma innej metody liczenia spadku procentowego :)
                • Gość: MonX Re: Radzę poczytać tu i ówdzie IP: *.wroclaw.mm.pl 07.11.10, 00:46
                  Cholera, czyżby wydano jakiś uroczysty dekret, który zezwala na stosowanie rachunku w stu wyłącznie do jednego celu i zabraniający używania do innego? Nic o tym nie słyszałem. Będę musiał ostrzec kolegów, którzy też używają tego rachunku ;-))
                  Metody obliczeniowe i rachunkowe mają to do siebie, że używane są wtedy, gdy z jakichś powodów są wygodne. Naprawdę wygodniej powiedzieć, że akcje straciły na wartości 3000% niż 99.7%, kolego... Jest to wygodne również (a może przede wszystkim) z tego powodu, że gdy potem akcje odzyskują wartość (na śmieciowych akcjach ruchy o kilkaset procent w górę a potem w dół są całkiem częste), to jest jakieś porównanie - najpierw spadły o 500%, a potem poszły w górę o 300%. I wśród traderów, także profesjonalnych, tak się właśnie mówi - a znam ich trochę... :-)
                  • Gość: bumcyk Re: Radzę poczytać tu i ówdzie IP: *.range109-153.btcentralplus.com 07.11.10, 02:31
                    o to jak traderzy w polsce na to mowia klocic sie nie bede. u nas nigdy sie z czyms takim nie spotkalem. widac co kraj to obyczaj(a raczej co kraj to slang) :)
                    nic to, pozdrawiam :)
              • Gość: bumcyk Re: Radzę poczytać tu i ówdzie IP: *.range109-153.btcentralplus.com 06.11.10, 22:59
                zeby sie nie klocic bez sensu nad oczywistoscia : www.investopedia.com/ask/answers/03/100303.asp
                ps. nie idz w zaparte, po prostu walnales byka, wszystkim sie czasami zdarza :)
    • Gość: bez nika Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka IP: *.finemedia.pl 06.11.10, 14:27
      nic mu nie zrobia

      a od poniedzialku Petrol w gore

      zycie jest piekne :-)
    • Gość: wprost Sołtysiński: Nie odbierać prawa do ryzyka IP: *.chello.pl 06.11.10, 14:51
      Tak oto drodzy Polacy jestescie dymani od 20 lat przez polityków typu Bielecki Tusk Komorowski Belka Kaczyński Marcinkiewicz Balcerowicz których partie zakładali i kreowali ludzie cienia którzy swoich ludzi kreowali na prezydentow premierów ministrów a poprzez słupy operacyjne inaczej TW typu Kulczyk Solorz Czarnecki Weychert i paru innych kreowali kreuja i beda kreowac wasza rzeczywistosc i to jest cena grubej kreski oszusta Mazowieckiego reszta to bicie taniej medialnej piany dla naiwnych To te same twarze czasami inne maski PO =KLD=UD =AWS + PIS =ZCHN = PC PSL SDRP=SLD plus obrotowy z Watykanu KK który ze wszystkimi dla wlasnej chciwosci pazernosci Czy teraz dotarło ? Wynik 800 miliardów zlotych wyrzedaz bankow kapitału telekomunikacji zbrojeniówki farmacji stoczni a teraz LOTOSU KGHM POLKOMTELA PKO PZU CIECHU LOT w imie budowy demokracji z modlitwa na ustach Ten kraj to napis na mapie bez zadnej przyszłosci za 10 lat z paroma montowniami tania siła robocza i 2000 tysiacami kosciołów
    • 2berber Mniej prawa więcej rozumu i racjonalności. 06.11.10, 14:57
      Prof. Sołtysiński w ostatnim zdaniu szuka innych autorytetów (prawników).
      To błąd. Postęp, rozwój wymusi ograniczenie ingerencji prawa we wszystkie
      dziedziny naszego życia. Gospodarka najszybciej to udokumentuje.
      Pytanie - Komu uwierzycie: Zapisom w elektronicznej księdze hipotecznej
      czy sędziemu zarządzającemu Wydziałem ksiąg wieczystych?
      Co do ochrony interesu małych akcjonariuszy w spółkach - Po to jest SII,
      sędzia może się co najwyżej nie zbłaźnić a jego wyrok zweryfikuje
      praktyka gospodarcza.
      • Gość: klakier Re: Mniej prawa więcej rozumu i racjonalności. IP: *.nyc.res.rr.com 06.11.10, 18:30
        Racja ! Gospodarka zyje wlasnym zyciem. Ludzie sa jej zupelnie niepotrzebni. Prawo, etyka i zdrowy rozsadek to tylko ludzkie ulomnosci ktore sa niczym wobec trascendetalnej madrosci Gospodarki ktora jest samodzielnym bytem, alfa i omega wszelkiego istnienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja