dlaczego w szkołach

04.12.10, 22:50
nie uczy się skąd się biorą pieniądze?

nawet na studiach nieekonomicznych się tego nie uczy. Uczy się czym jest inflacja, deflacja, bezrobocie, czym są cykle koniunkturalne, różnego rodzaju teorii ekonomicznych jak np. krzywa Laffera ale o kreacji pieniądza przez banki już nie albo bardzo niewiele.

Pieniądz to podstawa funkcjonowania państwa, to że większość ludzi nie wie skąd się biorą pieniądze (większość myśli, że drukuje się w mennicy :D) jest po prostu przerażające...

W ogóle wiedza ekonomiczna ludzi (nawet tych po studiach) jest przerażająco niska. Ludziom się wydaje, że OFE pomnaża ich pieniądze a tak naprawdę większość pieniędzy OFE inwestuje w obligacje państwowe zwiększając zadłużenie państwa.

To tak jakby OFE przyszedł do nas, zapukał do drzwi i powiedział, że pomnoży nasze pieniądze. My się zgadzamy, wpłacamy dajmy na to 1000 zł aby je OFE pomnożył. OFE na dzień dobry za nic inkasuje od nas zwykle ok. 3.5% prowizji (przed 2010 prowizja wynosiła do 7%), czyli 35 zł. Następnie OFE inwestuje średnio 70% naszych pieniędzy w obligacje państwowe oprocentowane na poziomie około 5,8 % (specjalne obligacje emerytalne 10 letnie). Co to oznacza? Nic innego, że pomnażanie pieniędzy przez OFE w głównej mierze finansujemy my sami poprzez płacenie podatków. OFE nie pomnaża naszych pieniędzy, pomnażamy je sami poprzez płacenie podatków a OFE pobiera prowizje od tego pomnażania.

Czy nie lepiej byłoby wprowadzić prawny obowiązek aby ludzie musieli samodzielnie wykupować obligacje państwowe? Po co w tej całej transakcji pośrednik OFE, który inkasuje za bycie pośrednikiem 3,5%?

Złodziejstwo w biały dzień.

Ech, zacząłem od "skąd się biorą pieniądze" a skończyłem na OFE. Dobrze chociaż że mój OFE ma najniższą prowizję na rynku i od kilku lat jest na pierwszym lub drugim miejscu pod względem pomnażania (czytaj "ma najmniej wtop w inwestowaniu na giełdzie") kapitału wpłacającego :)
    • jan_hus_na_stosie Re: dlaczego w szkołach 04.12.10, 23:01
      mam dziwne przeczucie, że zaraz moderator wywali ten wątek "jako nie związany z tematyką forum" a głównymi wypowiadającymi się w tym wątku będą faceci :>
      • soulshunter Re: dlaczego w szkołach 04.12.10, 23:06
        ja chcialem tylko powiedziec ze zus i ofe mam 2 pietra pod soba. Dziekuje za uwage.
        • jan_hus_na_stosie Re: dlaczego w szkołach 04.12.10, 23:09
          a nie mówiłem? nie na temat ale facet :>
          • soulshunter Re: dlaczego w szkołach 04.12.10, 23:12
            jasq, zajecia nie sa prowadzone z banalnie prostego powodu - mianowicie spoleczenstwo niewyedukowane latwiej jest wydymac na kasie. Prawda ze proste? Po co kmiotki maja sie dopominao o ofe skoro mogo o krzyz lub jego brak.
    • lolcia-olcia Re: dlaczego w szkołach 04.12.10, 23:08
      Hmm zajęcia typu edukacja finansowa o ile są fakultatywne nie ciszą się w ogóle zainteresowaniem, większość ludzi uważa, że nie ma po co. A potem są na skraju upadłości konsumenckiej....
    • wredn.a.malpa Re: dlaczego w szkołach 04.12.10, 23:12
      Generalnie plany nauczania nie sa zaprojektowane tak zeby dostarczyc wiedzy potrzebnej w codziennym zyciu, ale zeby przygotowac do przyjecia wiedzy akademickiej.

      Niestety.

      Nie wiem dlaczego nie uczy sie:
      1. Wspolczesnej historii polski a co wazniejsze swiata (tak zeby przecietny czlowiek mogl jako tako ogarnac to co sie dzieje na swiecie i czego mozna sie spodziewac w przyszlosci).
      2. Ekonomii (tak zeby bylo wiadomo na czym polega branie kredytu, o co chodzi w stopach procentowych i generalnym funkcjonowaniu swiata).
      3. Zasad funkcjonowania procesu badawczego (bo mozna i powinno sie go stosowac w normalnym zyciu rowniez).
      • jan_hus_na_stosie Re: dlaczego w szkołach 04.12.10, 23:31
        wredn.a.malpa napisała:

        > 1. Wspolczesnej historii polski a co wazniejsze swiata (tak zeby przecietny czl
        > owiek mogl jako tako ogarnac to co sie dzieje na swiecie i czego mozna sie spod
        > ziewac w przyszlosci).

        jak to dlaczego, wyedukowany Polak mógłby wówczas podważać decyzje w postaci umów międzynarodowych naszych rządzących

        > 2. Ekonomii (tak zeby bylo wiadomo na czym polega branie kredytu, o co chodzi w
        > stopach procentowych i generalnym funkcjonowaniu swiata).

        gdyby ludzie lepiej znali ekonomie braliby dużo mniej kredytów a to nie jest na rękę bankom i finansjerze międzynarodowej

        > 3. Zasad funkcjonowania procesu badawczego (bo mozna i powinno sie go stosowac
        > w normalnym zyciu rowniez).

        no co ty, wówczas zwykły obywatel mógłby podejść do posła i lub np. prezesa NBP i powiedzieć - pan kłamie, niech pan to udowodni!
        • wredn.a.malpa Re: dlaczego w szkołach 04.12.10, 23:40
          Coz, sa tez odpowiedzi nie wymagajace wielkiego spisku przeciwko narodowi polskiemu!

          Moze po prostu ktos kiedys ulozyl programy nauczania i nakreslil wzor tego co powinno byc uczone w szkole. Ten program calkiem dobrze odpowiadal na zapotrzebowanie spolecznie w czasie kiedy byl ukladany (XIX wiek).

          Niestety sporo sie zmienilo na swiecie, podczas gdy glowna zasada nauczania szkolniego pozostala taka sama. I nikomu nie chce sie wykonac tytanicznej pracy przereformowania calego systemu nauczania, calego sposobu patrzenia na szkolnictwo.
          I sie nie dziwie - mi by sie nie chcialo - szczegolnie ze reformator na 100% oberwie za to po glowie.
    • happy_time Re: dlaczego w szkołach 04.12.10, 23:41
      Ten wątek jest o szkole czy o OFE?:) Jeżeli chodzi o szkołę to uważam, że takie zajęcia są jak najbardziej potrzebne. Możę nawet w podstawówce/gimnazjum.
      W liceum miałam taki przedmiot jak przedsiębiorczość. Prowadziła go pani od biologii. Podstawą zaliczenia była zbiórka surowców wtórnych. Trzeba było zebrać ileś tam kartonów (po sokach, mleku itp). W zalezności od tego ile się zebrało dostawało się ocenę :) W podręczniku było trochę interesujących rzeczy, ale nikt nam nie kazał tego czytać, a na lekcjach pani przerabiała z nami dodatkowy materiał z biologii. Szkoda bo można było ten czas zupełnie inaczej wykorzystać.
      A odnośnie OFE :) moja znajoma pracuje w dziekanacie państwowej uczelni. Kolega, który razem z nią pracuje jest też agentem ubezpieczeniowym. Kiedyś przyszła do nich studentka, która chciałą wziąć urlop dziekański, ponieważ dostała pracę. Wtedy ten kolega zapytał ją czy wybrała już OFE, bo jeżeli byłaby zainteresowana to może się z nim skontaktować. Na to studentka zapytała co to jest i ile za to trzeba płacić :) dziewczyna nie miała pojęcia co to jest i nie była w tym odosobniona. Ja rozumiem, że kierunek nie był ekonomiczny, ale....
    • efekt.uboczny Re: dlaczego w szkołach 04.12.10, 23:46
      zezorro.blogspot.com/2010/12/rzad-swiatowy-bankierow.html
      • kasiaczek181987 Re: dlaczego w szkołach 05.12.10, 00:23
        lnie wiem jak ylo w twojej szkole. Mnie uczyli o pieniądzach i wiem,ze eraz w szkole tez ucza na zajeciach nieobowiazkowych ( coś tam zwiazane z Unia )
    • jan_hus_na_stosie Re: dlaczego w szkołach 05.12.10, 01:44
      ciekawe jak wiele podobnych apeli zacznie się pojawiać i kiedy ten cały system bankowy świata się załamie biznes.onet.pl/cantona-apeluje-o-wycofanie-oszczednosci-z-bankow,18543,4016379,1,news-detal
    • jan_hus_na_stosie Executive order 11110 05.12.10, 01:57
      Czyli jak prezydent USA John Kennedy chciał wykiwać FED i dlaczego mu się nie udało, a w zasadzie udało do czasu jak nie dostał kulki w łeb...
      dwagrosze.blogspot.com/2008/06/executive-order-11110.html
    • gobi05 Re: dlaczego w szkołach 05.12.10, 08:28
      > nie uczy się skąd się biorą pieniądze?

      Bo szkoła nie ma za zadanie nauczyć dzieci czegoś potrzebnego, tylko przypilnować ich, żeby nie łobuzowały przez kilka godzin dziennie.

      A czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego głównym obowiązkiem wychowawcy jest pilnowanie frekwencji? Tak naprawdę wychowawca klasy nie ma dbać o dobro uczniów, tylko o dobro szkoły, a raczej o wypełnianie jakichś przepisów. Wychowawca nie wychowuje, tylko nadzoruje.
Pełna wersja