Dodaj do ulubionych

Chaos w polskim atomie. Nie wiadomo, kto prowad...

08.12.10, 10:34
Oj, głupie wy Polaczki...
Nie chodzi o to kto prowadzi politykę lecz o to kto bierze za to wynagrodzenie. Już dawno odkryto, że w Polsce na urzędzie nie trzeba nic robić. Wystarczy brać co miesiąc wynagrodzenie, co kwartał premię, a na koniec roku trzynastkę, czternastkę, piętnastkę, szesnastkę. A przed końcem kadencji warto też wziąść odprawę.
A głupie Polaczki tyrają za 300 euro i finansują to wszystko za możliwość głosowania na tych cwaniaków.
Ten naród jest tak głupi i naiwny jak żaden inny na świecie. Idealny do skubania przez swoich i obcych inwestorów.
Obserwuj wątek
    • prac124 Re: Chaos w polskim atomie. Nie wiadomo, kto prow 08.12.10, 22:51
      A cóż Ty Niemiaszku na ten temat możesz wiedzieć. Siedzisz sobie w Reichu. Nic nie robisz i beer popijasz pierdząc w stołek.
      W Polsce temat energetyki jądrowej jest na samym początku rozwiązywania ze świadomością, że rozwiązać się nie da. Podstawowym nierozwiązanym problemem jest odpowiedź na pytania: 1)skąd i za jakie pieniądze mamy kupować paliwo jądrowe. Przecież za Bugiem mamy monopolistę, który wcale nie musi nam paliwa sprzedawać, a więc może dyktować ceny dowolne, bo szkoda, żeby wybudowana elektrownia stała bezczynnie.
      2) którą gminę skaże się na niebyt z powodu martwej strefy? Wiadomo, że dzisiejsza wiedza nie gwarantuje sposobu w pełni bezpiecznego składowania odpadów po elektrownianych. Amerykanie mają swoją pustynię Nevada. Francuzi i Niemcy wywożą to do krajów 3.świata. A my musielibyśmy część Polski stracić na zawsze.
      Powszechnie wiadomo, że bez uwzględnienia kosztów ekologicznych energia jądrowa jest najdroższą ze wszystkich znanych i stosowanych. Z uwzględnieniem kosztów ekologii jej cena jest nawet kilkakrotnie wyższą. Elektrownie jądrowe rozwinęły się w krajach pozbawionych odpowiednich zasobów energetycznych innego rodzaju lub zużycie energii jest tak dużym, że inne źródła dławią się pod względem transportowym i technologicznym. Dla czego niema elektrowni jądrowych w Szwecji, w Szwajcarii? Przecież mają dużo wody do chłodzenia. Żaden z naszych decydentów nie zastanowił się nad odpowiedzią na tak postawione prościutkie pytania.
      Do roku 2020 możemy mieć wybudowane przynajmniej dwa kolejne energetyczne stopnie na Wiśle. Za mniejsze pieniądze i o najniższych kosztach energii, z pośród znanych źródeł. Czyściutko, z zerowymi kosztami ekologicznymi. Przy okazji problem powodzi w dorzeczu Wisły również z głowy.
      Ale jest sposób na rozwiązanie dylematu. Całkiem prosty. Potrzebna jest społeczna wola, której należy nadać moc prawną (ustawy do bezwarunkowego wykonania), by wszyscy decydenci optujący (oraz posłowie głosujący ZA) za bezpieczną energią jądrową zamieszkali z rodzinami na stałe na terenach należących do elektrowni jądrowej lub na terenie gminy składującej odpady - do wyboru. Od razu okaże się, jak bardzo ta energia jest czysta, korzysta i bezpieczna.
      • swarozyc Re: Chaos w polskim atomie. Nie wiadomo, kto prow 09.12.10, 12:43
        Francuzi i Niemcy wywożą to do krajów 3.świata.
        '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
        Francuzi bardzo chetnie przyjma zuzyte paliwo jadrowe do swego osrodka w La Hague, gdzie przerabiaja je na paliwo dla reaktorow samopowielajacych sie.
      • tweenk Re: Chaos w polskim atomie. Nie wiadomo, kto prow 09.12.10, 16:42
        > 1)skąd i za jakie pieniądze mamy kupować paliwo jądrowe. Pr
        > zecież za Bugiem mamy monopolistę, który wcale nie musi nam paliwa sprzedawać,
        > a więc może dyktować ceny dowolne, bo szkoda, żeby wybudowana elektrownia stał
        > a bezczynnie.

        Rosjanie produkują paliwo do reaktorów rosyjskich - VVER. U nas będzie inny typ reaktora, do którego rosyjskie paliwo nie pasuje. Dla każdego modelu reaktora paliwo ma nieco inne wymiary i skład. Ten argument nie ma więc większego sensu.

        > 2) którą gminę skaże się na niebyt z powodu martwej strefy?

        Jakiej martwej strefy? Składowisko odpadów radioaktywnych to nie poligon atomowy i ma znacznie mniejszy wpływ na środowisko niż zwykłe wysypisko śmieci. Do tego jakiekolwiek ewentualne wycieki (wysoce nieprawdopodobne) można bardzo łatwo wykryć i uszczelnić zanim będą stanowiły zagrożenie. Nawet jeśli nie zbudujemy EJ, to potrzebujemy nowego składowiska na odpady z medycyny i przemysłu, bo obecne w Różanie jest bliskie zapełnienia.

        > Powszechnie wiadomo, że bez uwzględnienia kosztów ekologicznych energia jądrowa
        > jest najdroższą ze wszystkich znanych i stosowanych.

        W polskich warunkach elektrownia jądrowa jest tańsza nawet od węglowej, nie mówiąc o tak kosztownych i dostarczających niewiele mocy rozwiązaniach jak elektrownie wiatrowe i słoneczne. EJ ma też bardzo niskie koszty zewnętrzne.
        atom.edu.pl/index.php/ekonomia/porownanie-dla-polski.html
        > Dla czego niema elektrowni jądrowych w Szwecji, w
        > Szwajcarii?

        Tyle że są. W Szwecji jest 10 reaktorów które produkują 34,7% elektryczności, w Szwajcarii 5 (39,5%) i planowane są 3 nowe.

        > Do roku 2020 możemy mieć wybudowane przynajmniej
        > dwa kolejne energetyczne stopn
        > ie na Wiśle. Za mniejsze pieniądze i o najniższych kosztach energii, z pośród z
        > nanych źródeł. Czyściutko, z zerowymi kosztami ekologicznymi.

        To prawda, że energia wodna jest jedną z najtańszych, ale zero kosztów ekologicznych? A zalanie ogromnych terenów, a przesiedlenia, a dramatyczny wpływ na ekosystem rzeki przez zablokowanie transportu osadów w dół rzeki? Negatywny wpływ elektrowni wodnych na środowisko jest dużo większy od jądrowych (choć i tak niewielki w porównaniu z węglowymi).

        > Ale jest sposób na rozwiązanie dylematu. Całkiem prosty. (...)

        Ja bym z przyjemnością zamieszkał koło elektrowni - ba, możliwe że celowo się tam przeprowadzę, aby w niej pracować (b. dobre zarobki). Składowisko odpadów też nie budzi we mnie żadnych obaw. Natomiast twój pomysł jest zupełnie bez sensu, bo w takim przypadku decydenci nie braliby pod uwagę tego, czy elektrownia jest bezpieczna (bo jest), tylko że nie chcą być zmuszani do przeprowadzania się.

        Pozdrawiam i przed dalszą dyskusją zalecam doinformować się na temat EJ, np. czytając stronę atom.edu.pl.
    • tweenk Błąd w artykule (mapa) 09.12.10, 16:47
      Na mapie jest błąd. Rozważaną lokalizacją (4. miejsce) nie jest Nowe Miasto nad Pilicą, tylko Nowe Miasto - na północ od Zalewu Zegrzyńskiego, mniej więcej w połowie drogi między Ciechanowem a Nowym Dworem Mazowieckim.
    • Gość: Nina2 Japonia: katastrofa była do przewidzenia IP: *.w86-198.abo.wanadoo.fr 16.03.11, 02:16
      "O ile nie zostaną przedsięwzięte radykalne środki by zmniejszyć wrażliwość central atomowych na trzęsienia ziemi, w Japonii w bliskiej przyszłości może zajść prawdziwa katastrofa nuklearna." To ostrzeżenie ukazało się 11 sierpnia 2007 w International Herald Tribune www.japanfocus.org/-Ishibashi-Katsuhiko/2495 .
      Autor, sejsmolog Ishibashi Katsuhiko, profesor uniwersytetu w Kobe, należał do komitetu mającego ustalić normy sejsmiczne dla japońskich central atomowych. Podał się do dymisji w proteście przeciw decyzjom komitetu. Uważał że przyjęte normy są zbyt swobodne. Innymi słowy, profesor Katsuhiko przewidział, co w tej chwili zachodzi w centrali Fukushima. Uprzedził autorytety swego kraju, że centrale japońskie cierpią na "podstawową wrażliwość" na seizmy. Lecz jego przestrogi zostały zignorowane tak przez rząd jak i przez Tepco (Tokyo Electric Power Company), pierwszy światowy prywatny producent elektryczności, użytkownik trzeciej części japońskich central atomowych, w tym Fukushima... "

      Nikt nie słucha Kassandry. Zwłaszcza, gdy w grę wchodzą pieniądze.
      • Gość: Mirwisz Re: Chaos w polskim atomie. Nie wiadomo, kto prow IP: *.dsl.bell.ca 16.03.11, 15:33
        Myślisz, że nawet dłużej niż z autostradami? Zresztą skąd wziąć na to miliardy € ... z Unii?

        Wystarczy jedynie podnieść sprawność przesyłową obecnej sieci energetycznej ze skandalicznego poziomu 35-40% i od razu prądu "przybędzie" jak za dotknięciem różdżki.

        Energetyka jądrowa może rozwijać się tylko w krajach bogatych albo średnio-bogatych z zasobami uranu. Inni szukają albo oszczędności albo źródeł alternatywnych albo jednego i drugiego. Jak na razie to w Polsce urzędy zużywają zdecydowanie za dużo prądu przy przerzucaniu stosów papierków z kupki na kupkę :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka