Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, ale...

IP: *.net.autocom.pl 08.12.10, 23:26
"O własne zaczną dbać lepiej - uważają przedstawiciele prywatnych TBS-ów."
No proszę, co za niespodzianka. A jak tym ludziom dawano/sprzedawano te mieszkania, czy jakkolwiek nazywa się procedura zajęcia mieszkania w TBS do zamieszkania - to się mówiło, że dobre i tanie - bo nie są własne, tylko wspólne. Coś pominąłem?
    • paul_winter Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, ale... 08.12.10, 23:26
      " ... Piotr Styczeń zapowiada, że nie wchodzi w grę wykup "za złotówkę". - Podstawą ceny sprzedaży będzie wartość rynkowa mieszkania ..."

      Nikt przy zdrowych zmysłach nie oczekuje, że za złotówkę kupi mieszkanie na własność. Ale DZISIEJSZA wartość rynkowa mieszkania jako podstawa ceny??? Przy absurdalnie wywindowanych cenach mieszkań w Polsce przez ostatnie 6 lat. WOLNE ŻARTY :\!
      I ta oferta jest niby kierowana do osób, które właśnie dlatego 6 - 10 - 12 lat temu zdecydowały się na TBS, bo nie miały pieniędzy/zdolności kredytowej, żeby kupić sobie mieszkanie na kredyt, przy cenach mieszkań sprzed 6 - 10 - 12 lat. To skąd, do cholery, mają mieć pieniądze TERAZ, żeby wykupić te mieszkania PO DZISIEJSZYCH cenach. Posły - osły, pomyślcie chwilę ...

      "Właściciele TBS-ów mogliby stosować bonifikatę, od której lokatorzy musieliby jednak zapłacić podatek."

      Jasne. Tu dowalić podatek dochodowy. Jakoś nie słyszałem, żeby fiskus kazał spółdzielcom wykupującym mieszkania za symboliczne pieniądze płacić podatek dochodowy od różnicy wartość rynkowa mieszkania a płacona cena. Czyli co: jak w ramach promocji kupuję dowolny towar po cenie niższej, niż cena sugerowana producenta, to od różnicy też powinienem płacić PIT?

      "Może się więc okazać, że nie wszystkich lokatorów będzie stać na wykup mieszkania!"

      No po prostu odkrycie Ameryki ... Drogi Autorze, na tych warunkach prawie nikogo z najemców TBS nie będzie stać!

      Czemu w Polsce zawsze tak musi być, że jak politycy mówią, że zrobią mi dobrze, to zaczynam się bać. I jednocześnie nerwowo łapię się za kieszeń.
      • eliksir Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a 09.12.10, 08:10
        Do wykupu nikt nie zmusza, zawsze mozna szukac szczescia na wolnym rynku, jak wiekszosc obywateli-frajerow, ktorzy mysla ze na mieszkanie nalezy odkladac ciezko zarobione pieniadze i za nie zaplacic zeby miec.

        Rodziny na swoim, mieszkania za zlotowke, TBS z bonifikata, co jeszcze nasz rzad wymysli zeby za pieniadze uczciwie pracujacych wspomoc kombinatorow?

        Najglupsze co mozna w tej chwili zrobic w tym kraju to kupic mieszkanie za gotowke/kredyt.
        • Gość: syrenka Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a IP: *.centertel.pl 09.12.10, 08:37
          Ludzie zapłacili po 30% wartości mieszkań i spłacają kredyt w czynszu. Tak jest napisane wartykule (co mniej - więcej pokrywa się z rzeczywistością). I nie mają swoich mieszkań. Teraz dochodzi wykup za cenę rynkową. Lokator TBSu zapłaci więc za nie-swoje mieszkanie kilkukrotnie, przy czym nażre się jeszcze fiskus. TBSy to nie żadna ulga dla biedaków a kolejna możliwość dojenia bez umiaru ludzi, którzy nie mają alternatywy. To wykorzystywanie cudzej słabości i zwykłe draństwo. Ale takie mamy czasy i władców. Czasy grabieży na każdym kroku. I nieumiejętności rozumienia tego co się czyta...
          • fan_pani_minister Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a 09.12.10, 08:50
            "Ludzie zapłacili po 30% wartości mieszkań i spłacają kredyt w czynszu.... "
            I co z tego? przecież takie były zasady znane od początku... dlatego nikt normalny kto nie liczył że da się kiedyś zakombinować na takie mieszkania się nie pchał. Idź wynajmij na wolnym rynku a po paru latach powiedz właścicielowi że przecież w czynszu spłacasz jego kredyt hipoteczny wiec powinien ci mieszkanie sprzedać za pól darmo, ciekawe jak głośno cie wyśmieje...
            • Gość: mm Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a IP: 80.94.16.* 09.12.10, 08:56
              fan_pani_minister napisał:
              Idź wynajmij na wolnym rynku a po paru latach powiedz właścicielowi że prz
              > ecież w czynszu spłacasz jego kredyt hipoteczny wiec powinien ci mieszkanie spr
              > zedać za pól darmo, ciekawe jak głośno cie wyśmieje.

              Subtelna różnica, ktorej twoj toporny rozum nie wylapie:
              1) wynajmujacemu nie wplacasz 30% na starcie;
              2) TBS nie jest instytucja komercyjna
              • jakbukda Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a 09.12.10, 09:31
                Gość portalu: mm napisał(a):

                > fan_pani_minister napisał:
                > Idź wynajmij na wolnym rynku a po paru latach powiedz właścicielowi że prz
                > > ecież w czynszu spłacasz jego kredyt hipoteczny wiec powinien ci mieszkan
                > ie spr
                > > zedać za pól darmo, ciekawe jak głośno cie wyśmieje.
                >
                > Subtelna różnica, ktorej twoj toporny rozum nie wylapie:
                > 1) wynajmujacemu nie wplacasz 30% na starcie;
                > 2) TBS nie jest instytucja komercyjna

                To zmiana zasad gry w trakcie, wiele osób nie zdecydowało sie na TBS właśnie dlatego, że nie miało szans na uzyskanie go na własność. Dla tych co się na to godzili, był tańszy kredyt do którego dokładał się skarb państwa i mieszkanie zbudowane "po kosztach", bo TBS, jako organizacja społeczna, miały działać non-profit (czy działają to inna bajka).
                Z pewnością wiele też zdecydowało się z nadzieją, że w końcy do głosu dojdą piewcy "prywatnje własności wszystkiego".
                A potem, po spłacie tego kredytu, czynsz miał pokrywać bieżące koszty eksploatacji i utrzymania, czyli w zasadzie tak jak we wspólnocie czy spółdzielni, ale nadal bez własności i szans na wykup, choć (poprawcie mnie jeśli trzeba) można zmienić beneficjenta, na np. pełnoletnie dziecko.
                Nie wiem jak jest z prawem wskazywania beneficjenta - czy partycypację można zbywać/przekazywać?
                Byłoby to de facto dziedziczenie prawa do zajmowania mieszkania, choć bez własności.
                • Gość: tomi_78 Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.10, 14:36
                  Tez nie lubie zmian zasad gry ale jakos nie zazdroszcze innym. Przeciez nie wykupia lokalu za 1 zl. Jak ktos wprowadzil sie do TBS, w czasie gdy kosztowal 150 tys, to dzis i tak wycenia mu na 300 tys. Odlicz 30 % i wyjdzie ze i tak trzeba zaplacic 210 tys. Do tego co miesiac czynsz 700 zl od 50m2. Sorry ale nie widze w tym dobrego biznesu.
                  • jakbukda Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a 09.12.10, 14:45
                    Bo na tym nie powinno być żadnego interesu.

                    A jesli juz,, to tak jak mówisz - po cenie rynkowej, niech będzie bonifikata.
                    Ale nie wliczamy tego co zostało już zapłacone - to były koszty na jakie się przygotowali najemcy TBS w chwili przystapienia do Towarzystwa.
              • fan_pani_minister Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a 09.12.10, 09:41
                Dzięki za komplement, świadczy bardzo dobrze o twoje kulturze, ale różnica jest żadna. CAła argumentacja jest słuszna w odniesieniu do 70% procent własności, więc jej zdecydowanej większości. A czynsz choć duży tez jest mniejszy niż wolnorynkowy Zasady to zasady jak ktoś był głupi i się na nie zgodził to jego problem...
                • Gość: Mroov Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a IP: *.cisco.com 09.12.10, 10:55
                  No teraz to juz przeszedles sam siebie :) Czynsz placony w mieszkaniu okolo 60m2 w TBS jest o niebo wyzszy niz najem na wolnym rynku!
                  • Gość: jakles Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a IP: *.129-78-194.adsl-static.isp.belgacom.be 09.12.10, 12:12
                    Też niekoniecznie... W artykule podano stawkę bodajże "nawet do 14.3 PLN/m2", która jest chyba (przynajmniej w odniesieniu do Wa-wy, Wrocka, Krakowa i raczej także reszty dużych miast) relatywnie niska- ciężko byłoby tam znaleźć mieszkanie o takiej powierzchni-60 m2- za ok. 860 PLN czynszu na m-c. Chyba, że znasz inne TBSy, które stosują wyższe czynsze za m2...
                    Pzdr.
                    • Gość: ksenia kiedy znikna czerwone mafie TBS i spółdzielnie m ? IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.10, 14:17
                      .
          • pit_sam_pras Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a 09.12.10, 09:03
            ty bylas trzezwa jak to pisalas??
          • eliksir Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a 09.12.10, 09:16
            1. Ludzie moga zrezygnowac z mieszkania i odzyskac swoje 30%
            2. TBSy nie sa dostepne dla kazdego, dlatego razi mnie niestrawiedliwosc jaka przebija z tej ustawy.
            3. Ludzie nie splacaja kredytu w czynszu! Ludzie placa wyzszy czynsz, bo to nie jest ich mieszkanie! Nie zaplacili za nie, wplacili jedynie kaucje 30% ktora moga odzyskac wyprowadzajac sie z mieszkania (patrz punkt 1), co wiecej, jak wartosc mieszkania spadnie do 10% wartosci w momencie zamieszkania w TBS to odzyskasz tyle ile wplacilas, a nie 30% wartosci mieszkania!
          • eliksir Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a 09.12.10, 09:28
            Zamieszkujac w TBS wiedzialas, ze mieszkanie nie bedzie Twoje, pomimo tego zgodzilas sie wplacic (nie zaplacic) 30% oraz placic wyzszy czynsz. Dlaczego uwazasz wiec ze ktos probuje Cie oszukac/oszukal Cie?

            Oszukana moze sie poczuc cala reszta (i slusznie), ktora sie nie godzila z warunkami TBS i nie skorzystala z ich oferty wiedzac , ze takiego meiszkania nie da sie wykupic.
            • Gość: mimi Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a IP: 178.73.50.* 09.12.10, 09:38
              eliksir -
              Ludzie nie "zapłacili 30 procent kaucji " tylko BEZZWROTNĄ partycypację plus kaucję w wysokości rocznego czynszu.
              Jeśli chcą odzyskać kasę muszą znaleźć kogoś, kto zapłaci im w garść te pieniądze (refunduje) i wprowadzi się do mieszkania po nich, przekazują mu tez swoje prawo lokatorskie.
              Pieniądze z TBS nie są zwracane.
              • eliksir Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a 09.12.10, 09:42
                OK, nie bede sie sprzeczal, moze tak jest.
                Ale zgaduje ze o tym fakcie najemcy byli uczciwie informowani i mimo to sie zgodzili na taka forme, wiec nadal nie rozumiem skad pretensje, ze ktos zostal oszukany.
                Dlaczego ktos sie zgodzil na takie warunki wobec powyzszego jest dla mnie wielka tajemnica.
                • Gość: chór wujów Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a IP: 87.99.20.* 09.12.10, 11:57
                  Nie zawsze "uczciwa informacja" załatwia sprawę. Przykład: tzw. konsolidacja rynku hurtu rolno-spożywczego, ok. 10 lat temu. Do działających samodzielnie - aczkolwiek w nieco prymitywnych warunkach - giełd rolno-spożywczych i kwiatowych przyjeżdżali przedstawiciele jednej z rządowych agencji rolnych i oznajmiali: koniec z kontenerami i handlem z samochodu, odtąd będzie jak w Holandii, klimatyzowane hale, łączność satelitarna i ogólnie cywilizacja. Kto za to zapłaci? Ci, którzy przystąpią. A jak ktoś nie przystąpi? To wypadnie z rynku, bo giełdy w dotychczasowym kształcie zostaną zlikwidowane. A jak ktoś już zabrał się za robienie "cywilizacji" we własnym zakresie, na przykład inwestując we własny pawilon na giełdzie? To ma pecha. Przedstawiono umowy, wypisz, wymaluj, jak w TBS-ach, tylko jeszcze mniej korzystne, bo też i przymus był większy: wkład własny na poziomie 100% (porównując koszt podobnej powierzchni w powszechnie stosowanym pawilonie, tzw. obornickim), czynsz - jak za wynajem cudzej hali. Za wkład własny dostawało się akcje spółki i obowiązek płacenia czynszu do śmierci lub do znalezienia kupca na owe akcje. I o tym wszystkim potencjalni uczestnicy/akcjonariusze zostali oficjalnie poinformowani. Jak myślisz, dużo im z tej informacji przyszło?
                  • jakbukda Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a 09.12.10, 13:11
                    Powiedzmy, że nie do końca trafione porównanie.
                    OK, giełdziarze nie mieli wyjścia "jesteś z nami albo sam i wypadasz z rynku". Ale TBS, to raczej nie dylemat na poziomie "przystepujesz do TBS albo mieszkasz na parkowej ławce".
                    • Gość: chór wujów Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a IP: 87.99.20.* 09.12.10, 15:38
                      No to inny przykład: był sobie kiedyś tzw. argentyński system sprzedaży samochodów. Ludzie po "uczciwym poinformowaniu" o zasadach dobrowolnie przystępowali do grupy, płacili, czekali na losowanie, licytowali. Kiedy zaczął się sypać ( bo ludzie woleli zapłacić trochę więcej, ale jeździć samochodem, zamiast na niego czekać) - zdelegalizowano go. Bo nie zapewniał uczestnikom wystarczającej ochrony, bo znaleziono w umowach niedozwolone klauzule... Czyli państwo ma spore możliwości interwencji, jeśli jakaś konstrukcja prawno-biznesowa działa na szkodę obywateli. System TBS-ów kojarzy mi się z "akcjonariatem" HR-S głównie dlatego, że w podobny sposób eksperymentuje z formą własności nieruchomości. Ani to własność, ani dzierżawa. Niby moje, a jednak nie moje. Muszę zapłacić wkład własny, ale żaden bank mi go nie skredytuje, bo to nie moja nieruchomość. Niby jestem najemcą, płacę czynsz, ale gdybym zapragnął zmienić klimat, to nie mogę skorzystać z podstawowego przywileju najemcy - możliwości zabrania zabawek i zmiany piaskownicy. To w końcu jest to moje, czy nie?
                      • jakbukda Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a 09.12.10, 16:37
                        Przecież możesz zabrać zabawki i się wynieść.
                        A na twoje miejsce partycypant wyznaczy kolenjego beneficjenta, czyli najemcę.
                        Swoje prawo do wyznaczania beneficjenta-najemcy możesz komuś odstąpić, oficjalnie non-profit, a w rzeczywstości za jakieś tam "odstępne". Nawet niemałe jak na mieszkanie, które zawsze będzie niczyje, a mieszkać w nim będzie wydudkany najemca.
                        • Gość: chór wujów Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a IP: 87.99.20.* 09.12.10, 17:47
                          A co z wkładem własnym? Następca mi go zwróci? Podobieństwo do sytuacji do wykolegowanych giełdziarzy staje się jeszcze bardziej uderzające. Pierwszy z brzegu kryzys skłonił najsłabszych akcjonariuszy do poszukania następców, co zderzyło ich z bolesną prawdą - że ci ostatni z zimną krwią wykorzystają ich kłopoty, zmuszając do pozbycia się akcji ze sporą stratą. Tak też będzie i w przypadku TBS-u: klient obecnie może przebierać w mieszkaniach, kupując na własność - także w ofertach kredytowych (choć, oczywiście, nie tak dostępnych, jak przed kryzysem). Żeby wejść w TBS - musi dysponować gotówką, a klient dysponujący gotówką ma spore możliwości perswazji przy targowaniu się...
                          • jakbukda Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a 10.12.10, 08:27
                            Bo z założenia mieszkania TBS nie miały stanowić przedmiotu obrotu na rynku.
                            A co do wkładu - odstępne zazwyczaj jest wyższe od wkładu, więc idzie jeszcze na tym, jeśli nie zarobić, to wyjść na zero.
                            Pisałem o znajomych, którzy "odstąpili" swoje udziały w TBS i z tego mieli spory wkład własny na kredyt mieszkaniowy. I tu masz rację - klient z kasą może stawiać warunki - na mieskzanie za około 300k brali kredyt (prócz "odstępnego" mieli spore oszczędności odkładane z części różnicy miedzy czynszem TBS a rynkowymi stawkami) circa 120-130k, w większości na wyposażenie nowego mieszkania.
          • Gość: Ag Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a IP: *.cable.net-inotel.pl 09.12.10, 12:11
            Dokładnie! Zapłacono 30% wartości mieszkania. Jak wygląda 30% np. na rok 2002, a jak teraz??? Nie ma porównania! O wiele bardziej opłacało się w tym 2002 wziąć kredyt. Żaden bank nie policzył takich odsetek jak nasze państwo. Toż to LICHWA zwykła!!!! Przecież jak ktoś wyłożył 30 tyś, to państwo wyłożyło tylko 60 tyś., co więcej te 60 tyś. jest spłacane jako kredyt co miesiąc w czynszu. To jak teraz dopłacać np. 150 tyś.??? LICHWA i tyle. A do tego inni obywatele nie znający sytuacji obruszają się, że znów rozdawanie... Szkoda słów.
            • jakbukda Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a 09.12.10, 13:21
              Ale zasady były jasne od początku.
              Miałeś spłacić kredyt zaciągnięty przez TBS na budowę w czynszu płaconym do TBS, ale mieszkanie miało pozostac własnością TBS.
              Po części ono już jest twoje, jako partycypant jesteś de facto "założycielem-współwłaścicielem" TBS do którego należysz.

              Trzeba było skrzyknąć 5 kumpli, kupić albo wydzierżawić ziemię, wyłożyć razem 30% kosztów inwestycji, a resztę skredytować. Byś sobie mógł potem założyć hipotekę dla każdego mieszkania i nikomu by nic do tego, bo takie było założenie od początku.

              Chciałbym, przy okazji, żeby było jasne - nie jestem przeciwnikiem wykupienia przez tbsiarzy mieszkań, jeśli prawo na to zezwoli. Jestem przeciwnikiem ustanowienia prawa, które będzie na ten wykup pozwalało, jako niezgodnego ze społeczną uczciwością i stanowiącego jedynie wyborczą kiełbasę - swoją drogą może najpierw poczekajcie na taką ustawę, a potem zagłosujcie z wdzięczności, zamiast zagłosować w nadzieji i narzekać, że jednak nic się nie zmieniło. Za kolejne 4 lata znów obiecają.
        • Gość: olo Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a IP: 151.59.17.* 09.12.10, 09:50
          eliksir napisał:
          > Do wykupu nikt nie zmusza, zawsze mozna szukac szczescia na wolnym rynku, jak w
          > iekszosc obywateli-frajerow, ktorzy mysla ze na mieszkanie nalezy odkladac ciez
          > ko zarobione pieniadze i za nie zaplacic zeby miec.

          Ale jaka znowu większość? cóż ty za brednie prawisz?
          wyborcza.biz/finanse/1,105684,8719192,Ponad_polowa_Polakow_mieszka_w_ciasnych__przeludnionych.html
          Mniej więcej co drugi Europejczyk jest właścicielem nieruchomości, w której mieszka. Z tego jedna czwarta korzystała z kredytu hipotecznego, najwięcej w Szwecji, Holandii, Norwegii i Islandii. W Polsce kredytami obciążone jest tylko 4,4 proc. populacji.

          Zdolność kredytową ma góra 10% rodzin z tego 7% już kupiła.
          A sytuacja jest taka ze z roku na rok biednieją i zdolność spada, utrzymanie mieszkania + żywność ~18-20% rocznie.
        • dar.net Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a 09.12.10, 10:03
          eliksir napisał:

          > Najglupsze co mozna w tej chwili zrobic w tym kraju to kupic mieszkanie za goto
          > wke/kredyt.

          no oczywiście, że najgłupsze bo co?? mieszkania będą mieć cenę zawsze, głód mieszkaniowy jest tak ogromny, że przez najblizsze 10 lat nie liczyłbym na jakies drakońskie spadki cen. Wole kupić mieszkanie na kredyt i je spłacać, niż w takiej samej wysokości płacić komuś za wynajem !
          • eliksir Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a 09.12.10, 10:13
            > > Najglupsze co mozna w tej chwili zrobic w tym kraju to kupic mieszkanie z
            > a goto
            > > wke/kredyt.
            >
            > no oczywiście, że najgłupsze bo co?? mieszkania będą mieć cenę zawsze, głód mie
            > szkaniowy jest tak ogromny, że przez najblizsze 10 lat nie liczyłbym na jakies
            > drakońskie spadki cen. Wole kupić mieszkanie na kredyt i je spłacać, niż w taki
            > ej samej wysokości płacić komuś za wynajem !

            Najglupsze, bo okazuje sie, ze aby stac sie wlascicielem mieszkania nie trzeba go kupowac. Mozna bylo wykupic spoldzielcze za zlotowke? Mozna bylo! A ze ktos bardziej zaradny wczesniej wykupil kosztem wyrzeczen rodziny to byl frajerem!
            Teraz sie okaze, ze to samo z TBS'ami, ktos kto sie zgodzil na warunki TBS teraz dostanie szanse na wykupienie, ktos kto z TBS zrezygnowal bo chcial miec swoje a TBS na to nie pozwala - byl frajerem, bo nasze kochane panstwo po raz kolejny zmienia reguly.
            Pomine milczeniem mieszkania socjalne, gdzie ludzie pracujac na czarno i nie placa zadnych podatkow, leczac sie na koszt panstwa za kare dostaja mieszkania, bo przeciez im sie nalezy.
    • Gość: dzięki Tusk! Definicja mafii spółdzielczej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.10, 07:58
      Definicja mafii spółdzielczej
      Mafia spółdzielcza - organizacja przestępcza rekrutująca się często ze środowisk postkomunistycznych (byłych członków aparatu państwa totalitarnego), o strukturze hierarchicznej, funkcjonująca najczęściej w spółdzielniach-molochach liczących kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Działalność organizacji jest oparta na wyzysku lokatorów spółdzielni mieszkaniowych w wyniku pobierania zawyżonych opłat czynszowych. Istnienie organizacji charakteryzuje się nieusuwalnością i nietykalnością władz, nadmierną konsumpcją środków finansowych przez tzw. "zaprzyjaźnione firmy" oraz przerośnięty aparat administracyjny, kominowymi płacami członków zarządu, inwestowaniem spółdzielczych funduszy w przedsięwzięcia nie związane ze statutowymi celami spółdzielczości, degradacją społeczności spółdzielni-molocha (powszechny brak prawa własności, podwyższona przestępczość, skupiska biedy, duża liczba eksmisji, dewastacje mienia).

      Głównym narzędziem finansowania organizacji i rozszerzania jej wpływów jest mechanizm wyprowadzania środków finansowych ze spółdzielni poprzez stosowanie systemu zakupu towarów i usług w zawyżonych cenach oraz księgowania fikcyjnych faktur usługowych. Legalizacja procederu jest możliwa dzięki kreatywnej księgowości i skutecznemu pozbawieniu członków spółdzielni możliwości realnego nadzoru nad wydatkami i polityką finansową dzięki manipulowaniu obsadą stanowisk w zarządzie i organach SM. Wielomilionowe budżety spółdzielni-molochów są źródłem łatwego pozyskiwania i transferowania pieniędzy do "zaprzyjaźnionych firm". Z powodu ogromnych kwot do rozdysponowania, niemożliwe jest księgowanie w spółdzielni wyłącznie fikcyjnych faktur (tylko usług, bez obrotu materiałowego), dlatego klasyczną metodę stanowią zakupy towarów po zawyżonych cenach (zawyżenia średnio od kilkunastu do kilkudziesięciu procent zależnie od czynników lokalnych). Niejednokrotnie też, w celu zagospodarowania rocznego budżetu realizuje się całkowicie pozbawione sensu ekonomicznego roboty (np. remonty elewacji budynku rok po roku).

      Organizacja, manipulując kryteriami wyboru dostawców w praktyce eliminuje z zaopatrzenia spółdzielni oferentów z wolnego rynku. Dostęp do zleceń zachowuje jedynie wyselekcjonowana, uprzywilejowana grupa tzw. "zaprzyjaźnionych firm" - często firm członków rad nadzorczych, rad osiedli, pracowników spółdzielni, członków rodzin zarządu, osób powiązanych z wpływowymi środowiskami. Wskutek eliminacji konkurencji i pozyskiwania wykonawców jedynie w zamian za łapówki i podział wynagrodzenia za zlecenie, roboty są niskiej jakości, niejednokrotnie wykonywane niezgodnie z zasadami sztuki budowlanej i powodujące straty finansowe na szkodę spółdzielców.

      Organizacja w celu zapewnienia sobie bezkarności i hegemonii w lokalnej społeczności przenika do struktur organów wymiaru sprawiedliwości, samorządu, jednostek administracji państwowej, środowisk naukowych i biznesu. W celu zabezpieczenia swoich interesów i uzyskania gwarancji nietykalności korumpuje sędziów, prokuratorów, funkcjonariuszy policji, lokalnych polityków, urzędników samorządowych i państwowych szczebla terenowego oraz aktywnie działa w środowisku biznesowym. Ważnym narzędziem wywierania wpływu i pozyskiwania zwolenników jest uznaniowe rozdawnictwo, bądź sprzedaż po zaniżonych cenach lokali i mieszkań z zasobów spółdzielni, a także organizowanie "przedsięwzięć biznesowych" opartych na zawyżaniu cen zakupu. Lokalni decydenci mają np. pierwszeństwo w przydziałach i zakupach w spółdzielni oraz w dzierżawie w atrakcyjnych, nierynkowych cenach lokali usługowych. Proceder ten odbywa się kosztem najuboższych członków spółdzielni pomijanych w kolejce oczekujących.

      Organizacja zniechęca zwykłych członków do brania udziału w życiu spółdzielni. Fałszuje głosowania i manipuluje wyborami do organów SM zapewniając nieusuwalność prezesom oraz stałe członkostwo w radzie nadzorczej osobom odpowiedzialnym za chronienie systemu. W wyborach biorą udział pracownicy spółdzielni, ich rodziny, przedstawiciele "zaprzyjaźnionych firm", osoby podstawione nie będące członkami spółdzielni, a "wypełniające wakaty" po członkach nie uczęszczających na wybory z racji podeszłego wieku, wyjazdu za granicę, itp.

      Spółdzielniane organizacje przestępcze z całego kraju komunikują się ze sobą uzgadniając generalne kierunki polityki organizacji, angażują się też w działalność polityczną, tworząc silne lobby parlamentarne oparte na strukturach partii postkomunistycznych. Naczelnym zadaniem lobby jest przeciwdziałanie reformom w spółdzielczości i torpedowanie wszelkich zmian, które mogłyby doprowadzić do demokratyzacji w funkcjonowaniu spółdzielczości i dać członkom - poprzez uwłaszczenie i podział spółdzielni-molochów - prawo samostanowienia i godnego życia.

      sm.mafia.mixxt.pl/networks/content/index.Definicja+mafii+sp%C3%B3%C5%82dzielczej

      • Gość: k Re: Definicja mafii spółdzielczej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.10, 08:00
        Spółdzielcza pętla


        Numer: 32/2004 (1132)
        Skończmy z wyzyskiem 12 milionów Polaków!
        Około 30 proc. dzieci w Neapolu i jego okolicach nie chodzi do szkoły. Oficjalne bezrobocie w regionie sięga 60 proc. Ale edukację i pracę zapewnia tam neapolitańska mafia kamorra, licząca ponad 100 rodzin oraz 5 tys. tzw. członków honorowych. Rząd w Rzymie wie, że de facto nie sprawuje nad regionem żadnej kontroli. W Polsce na straty spisano znacznie większe połacie kraju - rządzą tam bossowie jednej z najgroźniejszych polskich mafii, prezesi największych spośród około 5 tys. spółdzielni mieszkaniowych.

        Tak jak szefowie kamorry są oni nietykalni, bo mogą zaoferować po preferencyjnych cenach - wedle uznania - mieszkania oraz atrakcyjną pracę (w spółdzielczej administracji). "Myślicie, że sędzia czy prokurator nie potrzebują mieszkania?" - miał się zwrócić do grupy chcących go odwołać mieszkańców Tadeusz Stachowski, prezes największej w kraju Spółdzielni Mieszkaniowej Osiedle Młodych w Poznaniu (odznaczony przez prezydenta Kwaśniewskiego Srebrnym Krzyżem Zasługi). Zenon Procyk, prezes SM Pojezierze w Olsztynie, dla prokuratora, sześciu sędziów, prorektora uniwersytetu, członka rady miasta i komendanta policji przeznaczył mieszkania w specjalnym bloku (za metr kwadratowy płacili 1511 zł, czyli mniej więcej 800 zł mniej, niż wynosi cena rynkowa w mieście). Pracujący na zlecenie "Wprost" fotoreporter Kacper Pempel, który 23 lipca zrobił zdjęcia Procykowi, osobie publicznej, został zatrzymany przez wezwaną przez prezesa policję (spisała dane Pempela).
        Niepokornych lokatorów prezesi wyrzucają ze spółdzielni i próbują skompromitować w oczach lokalnej społeczności. Za wszystkim kryją się gigantyczne pieniądze, bo 12 mln Polaków, lokatorów spółdzielni mieszkaniowych, płaci rocznie około 18 mld zł czynszów! Nie wiedzą, za co dokładnie płacą i dlaczego akurat tyle, bo spółdzielczych kacyków nikt naprawdę nie rozlicza i nie kontroluje - poza związkiem rewizyjnym, do którego sami należą i którego działalność opłacają. Włoskim mafioso grozi przynajmniej więzienie; ich polskim odpowiednikom w spółdzielniach mieszkaniowych - grzywna w wysokości trzech miesięcznych pensji!

        Omert'a po polsku
        "Gdybyśmy chcieli odnaleźć początki wspólnot mieszkaniowych w Polsce, prosty ślad zaprowadzi nas do Biskupina" - czytamy w albumie Zuzanny Śliwy "Spółdzielczość mieszkaniowa w Polsce". Takimi bredniami władze spółdzielni karmią nas, by uzasadnić utrzymywanie państwa w państwie, czyli poddanych ich władzy "małych miast", bo tym są spółdzielnie liczące nawet 10-40 tys. członków (trzeba jeszcze doliczyć ich rodziny).
        Gra toczy się o pieniądze równe 10 proc. rocznego budżetu Polski, które do dyspozycji mają spółdzielnie mieszkaniowe. Wobec mieszkańców władze SM-ów stosują swoistą omert?, czyli zmowę milczenia. Alfons Łykowski, członek Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, zażądał wglądu w jej bilans roczny, by się dowiedzieć, ile zarabia zarząd. Następnego dnia nie wpuszczono go na zebranie członków spółdzielni, a "nieznani sprawcy" grozili na ulicy jemu i jego koledze. We wrześniu 2003 r. wyrzucono z Osiedla Młodych 11 członków (m.in. posłankę PiS Annę Borucką-Cieślewicz), po tym jak wygrali w sądzie sprawę o odrzucenie bilansu spółdzielni. - W tej spółdzielni kwitnie kreatywna księgowość. Sądy odrzuciły już bilanse spółdzielni za trzy lata! - wyjaśnia Borucka-Cieślewicz. Prezes Stachowski znalazł sposób na załatanie dziur w budżecie: w połowie 2003 r. spółdzielnia narzuciła lokatorom jednorazową podwyżkę opłat za wodę (w wysokości 100-300 zł), rzekomo konieczną ze względu na błędy w rozliczeniach w poprzednich latach.

        Niedobory planowane
        Zarządy spółdzielni skrzętnie skrywają swoje rachunki, by nie wyszło na jaw, że z pieniędzy mieszkańców utrzymują się rodziny prezesów spółdzielni i setki ich znajomych. Ustawione przetargi, mieszkania za półdarmo dla znajomych, tworzenie niepotrzebnych etatów - to katalog środków dostępnych szefom SM-ów. Według grupy lokatorów SM Pojezierze, domagającej się usunięcia Procyka, powolny prezesowi zarząd i rada nadzorcza naraziły spółdzielnię na stratę około 1,2 mln zł przy przetargu na wymianę podzielników ciepła (wygrała go firma, której przedstawicielem był szef rady nadzorczej spółdzielni; jej podzielniki kosztowały 53,5 zł, a oferowane przez konkurenta nowocześniejsze urządzenia - 35 zł) oraz 2 mln zł z powodu przydzielania mieszkań po zaniżonych cenach "znajomym królika". Takie mieszkanie - z "odzysku" po wyrzuconych ze spółdzielni lokatorach - otrzymał m.in. były komendant policji w Olsztynie.
        Krzysztof Gosławski, prezes warszawskiej SM Wyżyny, z naruszeniem statutu przewidującego, iż SM Wyżyny zajmuje się wyłącznie budownictwem wielorodzinnym - wybudował też dla siebie dom jednorodzinny, a rada nadzorcza przyznała mu rabat w należnościach wobec spółdzielni w wysokości 71,9 tys. zł (w rezultacie zapłacił za dom znacznie mniej niż szarzy członkowie spółdzielni za mieszkania w blokach).
        SM im. Ignacego Paderewskiego w Katowicach, kierowana przez Elżbietę Zadróż, tworzy "fundusz kosztów ogólnych" lub "fundusz niedoboru planowanego" (sic!). W biurze zarządu tej spółdzielni (4 tys. członków) pracuje ponad 60 osób. Zygmunt Władyka, ekonomista i jeden z członków spółdzielni, szacuje, że zatrudnia ona dwukrotnie więcej pracowników, niż potrzebuje, na czym traci 500 tys. zł rocznie. Nawet z niewielkich spółdzielni da się coś "wycisnąć".
        - Była prezes oddała kotłownię wybudowaną z pieniędzy lokatorów miejscowemu zakładowi ciepłowniczemu. Czy to zbieg okoliczności, że niedługo potem kupiła sobie dom? - pytają Marian Mróz i Aleksander Kłak, mieszkańcy SM w Grodkowie. Kolejnego prezesa (już byłego) oskarżają o przywłaszczenie 20 tys. zł ze spółdzielczej kasy.

        Przejmij to sam
        Przerażające jest, jak łatwo można zdobyć nieograniczoną władzę nad spółdzielnią liczącą kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców. Władze spółdzielni, zwłaszcza tych mających co najmniej 5-10 tys. członków, tylko teoretycznie pochodzą z wyboru. Walne zgromadzenie członków spółdzielni (a w większych spółdzielniach ich przedstawicieli) wybiera radę nadzorczą, a ta zarząd. By głosowanie było ważne, na zebraniu musi się zjawić co najmniej połowa uprawnionych do głosowania, "chyba że statut stanowi inaczej". Statuty zaś niemal zawsze stanowią inaczej. Według szacunków Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców, walczącego o prawa członków spółdzielni, ponad 90 proc. statutów spółdzielni w Polsce jest niezgodnych z konstytucją!
        Zenon Procyk, specjalista w dziedzinie uprawy buraków, rządzi Olsztynem (Pojezierze ma około 40 tys. lokatorów w mieście liczącym 170 tys. mieszkańców) metodami iście orwellowskimi. - Sprzątaczki, elektrycy i inni pracownicy administracji zbierają informacje o tym, który z lokatorów zmarł czy wyjechał na dłużej za granicę. Później na zebraniach pojawiają się zamiast nich podstawione osoby, nawet spoza Olsztyna! - mówi Lidia Staroń ze Stowarzyszenia SM Pojezierze, walczącego o prawa członków spółdzielni. Dzięki temu wśród 100 "przedstawicieli mieszkańców" wybrano w 2002 r. około 70 pracowników administracji spółdzielni, którzy do dziś przegłosowują jedynie słuszne uchwały. Mieszkańcy poznańskiego Osiedla Młodych nie mogą od siedmiu lat odwołać prezesa Stachowiaka (karierę w SM zaczynał w PRL jako hydraulik), mającego na koncie wyrok sądowy i karę grzywny za łamanie prawa spółdzielczego! Oporni są wykluczani ze spółdzielni na podstawie art. 24 pkt 1 prawa spółdzielczego, za "naruszanie zasad współżycia społecznego". Zdaniem władz spółdzielni, zasady współżycia społecznego narusza podanie ich do sądu lub publiczna krytyka! Z olsztyńskiego Pojezierza wyrzucono na mocy tego paragrafu 600 osób.
        Z opozycją nie patyczkuje się także prezes SM im. Ignacego Paderewskiego. W październiku 2002 r. Zadróż zlikwidowała spółdzielczą gazetkę "Sami u Siebie", bo jej autorzy pisali o nieprawidłowościach popełnianych przez zarząd (m.in. o potajemnej sprz
        • Gość: k Re: Definicja mafii spółdzielczej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.10, 08:02
          Lewe plecy
          Co roku prezesi największych spółdzielni mieszkaniowych odbywają kilka narad, które służą głównie opracowaniu metod blokowania prób ukrócenia ich samowoli. Anna Grabska, działaczka Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców, który walczy z nadużyciami zarządów SM-ów, w połowie maja 2004 r. wzięła udział w ogólnopolskim zjeździe Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP w Kazimierzu nad Wisłą. - Byłam w szoku, gdy odkryłam, że wśród 70-80 delegatów ledwie 10 proc. stanowili faktyczni przedstawiciele mieszkańców. Reszta to byli prezesi spółdzielni - mówi Grabska. Grono to odrzuciło wiele wniosków korzystnych dla lokatorów, m.in. ten, by delegat na zgromadzenie przedstawicieli nie mógł być jednocześnie członkiem rady nadzorczej spółdzielni (bo w ten sposób sam ocenia własną działalność w radzie).
          Mieszkańcy kamienicy (100 mieszkań) należącej do SM Bałtyk w Gdyni od lat bezskutecznie próbują się oderwać od molocha, który drenuje ich kieszenie. - Spółdzielnia bierze od nas pieniądze, ale nic za nie nie robi. Budynek jest zaniedbany, dach przecieka, w piwnicy jest woda, niektóre mieszkania są zagrzybione - opowiada prof. Janusz Zaucha, mieszkaniec kamienicy. Lokatorzy skierowali sprawę do sądu, ale ten nie zgodził się na przeprowadzenie podziału, gdyż będąca u władzy lewica zlikwidowała przepisy umożliwiające oddzielanie się mniejszych wspólnot mieszkaniowych od wielkich spółdzielni. Lobby prezesów od lat wspierają aktywnie SLD i PSL. Szefem Krajowej Rady Spółdzielczej, "najwyższego organu samorządu spółdzielczego w Polsce", jest Jerzy Jankowski, były poseł SLD. To SLD i PSL uchwaliły art. 3 prawa spółdzielczego, stanowiący, że majątek spółdzielni jest prywatną własnością jej członków. Efekt? NIK straciła prawo do kontrolowania spółdzielni, a prezesi stali się bezkarni. Taki przywilej włoskie państwo oferowało tylko skruszonym gangsterom.

          www.wprost.pl/ar/64290/Spoldzielcza-petla/
    • Gość: wwww Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a IP: 222.128.41.* 09.12.10, 08:01
      Sorry, ale ja juz nie czaje sensu tego TBS.

      Jesli on bierze kredyt, a potem buduje i sprzedaje mieszkania to to jest po prostu zwykly developer. Po co cokolwiek do tego dokladac?

      Jak juz robocie ustawe to ja proponuje taka, ktora robi specjalne gwarancje dla firm, ktore chca budowac mieszkania na dlugoterminowy wynajem.

      W zamian za to, ze taka firma ma gwarancje czynszu 10% mieszkan byloby dla lokatorow socjalnych. Oni placiliby czesc czynszu, a miasto reszte doplacalo.
      • Gość: TBS Kręcenie lodów... IP: 212.160.157.* 09.12.10, 08:11
        Najpierw budujemy za publiczne pieniądze, potem niby spłacamy, a po kilku latach kładziemy łapę na mieszkaniu ("z bonifiaktą").

        I tak podatnik po raz kolejny wy*uchany!
        • Gość: płatny elektorat.. Dziwisz się? W przyszłym roku wybory więc... IP: 91.193.160.* 09.12.10, 09:46
          Gość portalu: TBS napisał(a):
          > Najpierw budujemy za publiczne pieniądze, potem niby spłacamy, a po kilku latac
          > h kładziemy łapę na mieszkaniu ("z bonifiaktą").
          >
          > I tak podatnik po raz kolejny wy*uchany!
      • Gość: ass Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a IP: *.cbr.tp.pl 09.12.10, 08:12
        To ja Ci wytlumacze o co biega. Teraz firma, ktora wybudowala TBS jest zblokowana kredytem (przynajmniej czesciowo) do momentu calkowitej splaty. Wymyslono sobie, ze skoro sprzedadza te mieszkania i splaca dlugi, yo bedzie mozna rozpoczac kolejne przekrety TBS-owe, ale juz beda sie nazywac np TBS-2.
        Co ciekawe panstwo dawalo za darmo dzialki na bodowe i chyba gwarancje kredytowe. Wiekszosc tych mieszkan jest wynajmowana przez zameldowanych "wlascicieli" osobom trzecim z zarobkiem kilkuset zlotych miesiecznie. Przynajmniej w Warszawie. I tak sie to kreci...
    • Gość: ytr Wykup mieszkań po cenie rynkowej, ale z... boni... IP: *.stansat.pl 09.12.10, 08:15
      od samego początku TBS śmierdział ,wtajemniczeni dostawali mieszkanka luksusowe w najlepszych lokalizacjach od początku dobrze wiedzieli że je wykupią za grosze.
      • Gość: HuGo W. Re: Wykup mieszkań po cenie rynkowej, ale z... bo IP: *.multimo.pl 09.12.10, 08:25
        jest możliwe, że wreszcie coś poprawią

        [ rdir.pl/r9pck | bit.ly/brZWqJ | rdir.pl/wahml | rdir.pl/wahh8 | rdir.pl/waheb | rdir.pl/wahd0 | j.mp/fV4YZA | rdir.pl/wfzgb ]
    • Gość: joanka Rudnickiego Warszawa IP: *.ip.netia.com.pl 09.12.10, 08:22
      niby TBS....a juz kilka lat temu mieszkancy wykupili mieszkania na wlasnosc ;-)
      ziemie dostali od miasta za darmo, miasto wybudowalo blok za grosze i mieszkanka w super punkcie Bielan sprzedane za 1/3 ceny rynkowej. To sie nazywa zloty interes. Ale bylo - minęlo....
    • Gość: kkkk hm... TBS IP: *.jmdi.pl 09.12.10, 08:34
      żąda od mieszkańców co 2 lata PITów, aby sprawdzić czy aby na pewno mieszkańcy zarabiają tak mało, że należy im się dalej mieszkanko. Natomiast z drugiej strony potraktuje swoich lokatorów jak osoby, które zapłacą za mieszkanie grubą kasę.... ?! no cóż myslenie ma przyszłość, drodzy właściciele TBSów nie można zjeść ciastka i mieć ciastka. Zagryzam zęby i płacę haracz TBSowi za mieszkanie, ale nie zamierzam nabijać im kasy, pomieszkam dopóki mieszkanie nie zacznie się sypać, a potem oddam chłam wezmę swoja kasę, wezmę kredyt i kupię nowe - jesli mam wykupić coś co jest jedną fuszerką wolę dopłacić i kupić nowe - wg. filozofii właścicieli TBSów stać mnie na to.
      • forumowiecgwna Re: hm... TBS 09.12.10, 08:38
        Obudz sie - zyjesz w Polsce. TBS nigdy nie byly "dla biednych" i na 100% zostana "oddane". Tak jak ogrodki dzialkowe. To tylko kwestia czasu.

        Takich ludzi wybiera ten narod do wladz - wiec to jest decyzja ludu. Tyle tematu.
    • forumowiecgwna Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a 09.12.10, 08:35
      Spoko, nasi rzadzacy uwielbiaja "dawac", "budowac", "robic socjal" - a ze placimy za to wszyscy podwyzkami vatu i innymi ukrytymi podwyzkami - wyborcow to nie interesuje. Bo to i tacy wyborcy, ktorym wystarczy piekna geba w telewizorze. I skoro tak jest - to niech tak bedzie.
      Podpowiem tez ze mozna "dac" kase na to zeby firmy budowaly dla "biednych" i zeby to bylo z budzetu a mieszkania byly za darmo. To was na pewno ucieszy.
    • Gość: Marka Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.10, 09:03
      Ciekawe ilu poslow w PO ma mieszkania w TBS?
      • Gość: real Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.10, 09:34
        > Ciekawe ilu poslow w PO ma mieszkania w TBS?

        Np. John Godson z Łodzi/Nigerii. Wielokrotnie gardłował za wykupieniem (swojego) mieszkania TBS.
    • rojberek Najpierw korzystano z kasy miejskiej... 09.12.10, 09:21
      ... na budowę tych mieszkań, a teraz chce się je "oddawać" (sprzedawać z bonifikatą) ich lokatorom? I za parę lat znowu będą tworzyć nowe TBS'y, bo będzie brakować mieszkań?
    • Gość: mimi Dlaczego tak drogo? Bo nie oszczędzamy! IP: 178.73.50.* 09.12.10, 09:27
      W TBS Praga Południe na Osowskiej światło na klatkach pali się przez CAŁĄ DOBĘ!
      Nie można zamontować usprawnień - które w zależności od pory roku - włączałoby światło na klatkach wcześniej lub później.
      W śmietniku nie ma kontenerów na segregowane surowce wtórne, choć miasto wydaje kasę na promowanie (reklamy) takich rozwiązań.
    • kotek.filemon By żyło się lepiej! (b/t) 09.12.10, 09:44

    • Gość: hmm Wykup mieszkań po cenie rynkowej, ale z... boni... IP: 156.17.60.* 09.12.10, 09:57
      a Polacy jak zwykle, nie mają pojęcia ale co drugi to mądrzejszy, na wszystkim się zna. Nie jeździ mercedesem ale wszystko o nim wie, nie jest pilotem ale wie co taki powinien zrobić w czasie lotu, nie mieszka w TBS0wskim mieszkaniu ale już wie, że ktoś z jego podatków mieszka w luksusowym 100 metrowym mieszkaniu i dostanie je za darmo. Polak ta taka kurw. jeba.. jak sam tego nie ma to wymyśli 1000 pretekstów i teorii, żeby innemu zabrać, zniszczyć lub wypomnieć. Tak mam za wasze pieniądze te luksusowe 40 metrów, z takimi niedoróbkami, że do dziś to wychodzi, i wpłaciłem za nie jedyne 30% wartości rynkowej (też pewnie z waszych podatków), płacę ponad 600 zeta czynszu (w tym spłacam kredyt za pozostałe 70%, trwa to już 10 lat i też pewnie jest z waszych podatków), i o dziwo to mieszkanie jednak nie jest moje (chyba za mało podatków płacicie). I nawet nie wynajmuję to mieszkanie za kilkaset złotych tylko w nim mieszkam, pewnie wolelibyście, żebym brał zasiłki z waszych podatków i miał lokal socjalny też z waszych podatków, może wtedy byłoby lepiej. Nie potrzebuję jałmużny w postaci wykupu za 1 zł, ale nie mam zamiaru płacić pełnej rynkowej kwoty skoro ja te mieszkanie już i tak w co najmniej 40% spłaciłem i sporo w nie zainwestowałem. Tak więc szanowni podatnicy odpierd... się od moich pieniędzy.
      • Gość: 98k Re: Wykup mieszkań po cenie rynkowej, ale z... bo IP: *.stansat.pl 09.12.10, 10:10
        rata kredytu to średnio 1200 zł ,więc te twoje 600 zł czynszu i zawarta w nim spłata kredytu to totalna ściema ,
        • Gość: hmm Re: Wykup mieszkań po cenie rynkowej, ale z... bo IP: 156.17.60.* 09.12.10, 11:38
          ale płacąc ratę kredytu spłacasz swoje a ja spłacam coś co nie jest moje
          • eliksir Re: Wykup mieszkań po cenie rynkowej, ale z... bo 09.12.10, 12:58
            hmm, a ja za wynajem 37m "apartamentu" place 1500zl miesiecznie, po ilu latach mam poprosic wlasciciela o akt walsnosci? place wiecej niz kredyciaz i 2,5 razy wiecej niz Ty.
          • jakbukda Re: Wykup mieszkań po cenie rynkowej, ale z... bo 09.12.10, 13:25
            Gość portalu: hmm napisał(a):

            > ale płacąc ratę kredytu spłacasz swoje a ja spłacam coś co nie jest moje

            Jak nie jest twoje?
            Jesteś partycpantem, czyli współuczestnikiem TBS. Z założenia TBS jest spółdzielnią, więc majątek TBSu stanowi majątek spółdzielców. W tym także twój. Zatem, jednak płacisz za swoje.
            Nie jest to własność, ale zbywalne prawo dysponowania lokalem przez wyznaczenie beneficjenta.
      • eliksir Re: Wykup mieszkań po cenie rynkowej, ale z... bo 09.12.10, 10:20
        A kto trzymal pistolet przy Twej skroni ze wpakowales sie w tak kiepski interes?
        Ja bym go podal do sadu!
      • Gość: Latelarus Re: Wykup mieszkań po cenie rynkowej, ale z... bo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.10, 10:53
        Nic dodać nic ująć, w tym jebnietym kraju wszyscy na wszystkim się znają i wszystko wiedzą mimo iż sami nie widzieli na oczy nawet...

        Gdy wieczorne zgasną zorze,
        zanim głowę do snu złożę,
        modlitwę moją zanoszę,
        Bogu Ojcu i Synowi.
        Dopie...lcie sąsiadowi!
        Dla siebie o nic nie wnoszę,
        tylko mu dosrajcie, proszę!
        Kto ja jestem?
        Polak mały! Mały, zawistny i podły!
        Jaki znak mój? Krwawe gały!
        Oto wznoszę swoje modły do Boga, Maryi i Syna!
        Zniszczcie tego sku...syna!
        Mojego rodaka, sąsiada, tego wroga, tego gada!
        Żeby mu okradli garaż,
        żeby go zdradzała stara,
        żeby mu spalili sklep,
        żeby dostał cegłą w łeb,
        żeby mu się córka z czarnym
        i w ogóle, żeby miał marnie!
        Żeby miał AIDS-a i raka,
        oto modlitwa Polaka!
      • jakbukda Re: Wykup mieszkań po cenie rynkowej, ale z... bo 09.12.10, 11:41
        Ale dlaczego miałbyś zapłacić rynkową cenę, jej 20 czy 75 procent, skoro, zgodnie z zasadami na jakich wszedłeś w TBS, nie miałeś, nie masz i miec nie będziesz (w świetle obowiązującego nadal prawa) możliwości zostania jego właścicielem?

        Spłacasz kredyt jaki zaciągnął TBS na budowane przez siebie mieszkania.
        Jesteś członkiem TBS, więc również ty zaciągnałeś ten kredyt i go spłacasz.
        Jak TBS spłaci zaciągnięty kredyt, to będzie mógł sobie zaciągac kolejny na kolejne budowy - TBS nie jest firmą deweloperską, która MUSI z definicji budować cały czas mieszkania. Bliżej mu do spółki celowej - zbudujemy np. 100 mieszkań i koniec.

        Jako partycypant masz w pewnym sensie prawo (mocno) ograniczonej własności cząstki całego zasobu TBS. Partycypację i prawo do korzystania z lokalu (bycie beneficjentem TBS) możesz de facto sprzedać (odstąpić za kasę i to wcale nie małą), znam osoby, które tak zrobiły - na początek TBS, jak zarobki im poszły w górę, to odstapiły swoje udziały w TBS, a odstepne wykorzystali jako wkład własny na kredytowane mieszkanie. Uważam (oni zresztą też), ze i tak zrobili interes życia.

        TBSy, więc i Ty, korzystały z szerokiej pomocy ze strony państwa (grunty, gwarancje kredytów, itp), więc - idąc tropem rozumowania sporej części forumowiczów - za naszą kasę RP robiła komuś dobrze. Akurat mi to nie przeszkadza, bo dla mnie układ był czysty - mieszkasz taniej, na jasnych zasadach, nikt cię nie wywali za rok czy dwa, ale nie jest twoje. I za to, w imię polityki społecznej, moge płacić.

        Więc dotrzymaj układu jakiego się dotrzymac zobowiązałeś względem nas!
        Mi ten układ nie pasował, więc wynajmuję szykując budowę własnego gniazda za własne pieniądze bez pomocy RP, a tym bardziej bez pomocy sektora bankowo-deweloperskiego.
    • abdrucik Wykup mieszkań po cenie rynkowej, ale z... boni... 09.12.10, 10:55
      Ja zwykle dużo jadu na forum, ale to już typowo polskie.
      Nie wiem jaka jest sytuacja z TBS, ale wiek jak jest z mieszkaniami spółdzielczymi w mojej spółdzielni. Spółdzielcy otrzymywali klucze za 30% wpłaty i obiecywano im!, że na pewno mieszkanie będzie można po spłacie zobowiązań wykupić. Wielu na to poszło widząc w tym alternatywę dla kredytów, które 10 lat temu sięgały ponad 20%. Mieszkania w spółdzielni były dosyć drogie, za ok. 40 m. trzeba było wpłacić ok. 30 tys. zł (30%) podczas gdy używane mieszkanie można było wtedy kupić w granicach 50-60 tys. Resztę zobowiązań spółdzielca spłaca w kredycie (fakt śmiesznie niskim ok. 220 zł miesięcznie) na co jest oddzielna książeczka kredytowa. Teraz ustawodawca chce, żeby spółdzielcy spłacili wszystko co dostali od państwa - 10% bonifikaty przy budowie bloku, dopłatę do kredytu, ew. cena ziemi + wartość rynkowa mieszkania. Może wyjść tak, że za te 70%, które nominalnie jest warte ok. 70 tys. spółdzielca teraz zapłaci strzelam 200 tys. minus jakaś bonifikata (opodatkowana!). To nie wygląda na pomoc państwa a raczej złupienie jakiejś zdesperowanej grupy. W mojej spółdzielni nie widać żeby ci ludzie mieli na to pieniądze. Samochody stare, ale generalnie czyściutko i teren zadbany. Oczywiście nikt nie zmusza do wykupu, ale alternatywa jest taka, że za 30 lat spłacą ten kredyt (raty co kwartał zaczynają wyraźnie rosnąć) i nie będą mogli wykupić mieszkania za 1 zł (jak reszta spółdzielców) tylko po cenie rynkowej, a więc możliwe że zapłacą 2 razy za mieszkanie. I powiedzmy wszystko ok, bo niby czemu państwo ma coś dawać, ale daje wykup za 1 zł, daje Rodzinę na Swoim, daje rożne dopłaty, preferencje i tysiące innych rzeczy a tu chce wyłączyć z pomocy grupę wcale nie najbogatszych Polaków
    • Gość: mieszkanka TBS Wykup mieszkań po cenie rynkowej, ale z... boni... IP: *.28.171.77.spray.net.pl 09.12.10, 11:48
      Niech będzie wykup po cenach rynkowych, tylko proszę uwzględnić przy wycenie stan budynków i infrastruktury. TBS Marki, o którym mowa, już jest slumsem. Budynki zostały postawione niedbale, z najtańszych materiałów. Po 10 latach wszystko się sypie: odpadają tynki, przeciekają dachy, wentylacja jest niesprawna, każdej zimy są problemy z ogrzewaniem, a kilkanaście razy w roku wybija szambo. Zarząd TBS, spodziewając się, że opisana ustawa przejdzie, rozpoczął pseudoremonty - tynki kładzione są na jesieni i w zimie, już widać zacieki, a w mieszkaniach pojawia się grzyb i pleśń. Teraz właściciel kombinuje, jak pozbyć się problemu i jeszcze na tym zarobić. A lokatorzy to w większości osoby, których nie było stać na komercyjny zakup mieszkania. Ci, których było stać już dawno się wyprowadzili, a na ich miejsce przyszli następni. Tak naprawdę wygląda sytuacja w tym konkretnym TBS i myślę, że w innych jest podobnie, więc to żadna okazja dla lokatorów, tylko kolejna próba wyciągnięcia od nich pieniędzy i przerzucenia na nich kosztów utrzymania rozpadających się budynków!!!
    • martica ale po 1pln to by sie kupowalo, nie? 09.12.10, 12:10
      Pytanie za 100 punktow - czy ktos nie wiedzial ze TBS nigdy nie bedzie jego? Ze zajmuje/dostaje tylko mieszkanie pod wieczny wynajem? nalezalo sobie odlozyc kase na kredyt i kupic swoje meiszkanie. Ze 14 zl/metr to duzo, mmh - jaki metraz meiszkania? Jesli duzy to ceny powyzej 10PLN/metr sa w stolicy norma.
      Ale ja w tym projekcie PO widze drugie dno - sporo TBSow to mieszkania o podwyzszonyms tandardzie, szczegolnie w cenie w stolicy. Krewni i znajomi krolika je odkupa za bezcen a potem zarobia. Bo i tak do odkupeinia beda za pol darmo. A w TBSach nie kazdy dostawal mieszkanie, oj nie. nawet jak sie kwalifikowal, to czasem odpadal bo ktos 'z lepszymi znajomymi' sie pojawial

      Gość portalu: Ahk4iePaiv8u napisał(a):

      > "O własne zaczną dbać lepiej - uważają przedstawiciele prywatnych TBS-ów."
      > No proszę, co za niespodzianka. A jak tym ludziom dawano/sprzedawano te mieszka
      > nia, czy jakkolwiek nazywa się procedura zajęcia mieszkania w TBS do zamieszkan
      > ia - to się mówiło, że dobre i tanie - bo nie są własne, tylko wspólne. Coś pom
      > inąłem?
    • Gość: Matka Re: Niech wykupią mieszkania po cenie rynkowej, a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.10, 12:24
      Bardzo proszę o odpowiedz.
      A co z wykupem mieszkania tbs z 1957r. nawet z bonifikatą mnie nie stać, czy wyrzucą mnie na bruk
    • Gość: realista Wykup mieszkań po cenie rynkowej, ale z... boni... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.10, 13:55
      A ja mam pytanie.
      Zgoda, może cena rynkowa. Ale wyliczona uczciwie biorąc pod uwagę przede wszystkim to, że mieszkania te nie są PRZEDMIOTEM OBROTU WOLNORYNKOWEGO. Do tego zobowiązują przepisy dot. wycen nieruchomości.
      Każdy najemca ma umowę na czas nieokreślony a więc w zasadzie jest nieusuwalny z tego mieszkania. I tylko on jeden będzie miał prawo pierwokupu tego lokalu (jak będzie chciał) a TBS nikomu innemu też nie może sprzedać. Moim zdaniem te ograniczenia dysponowania mieszkaniami w TBS-ach spowodują, że cena rynkowa tych mieszkań powinna być około 30%-40% niższa od cen porównywalnych mieszkań na wolnym rynku.
      Bo, powiedzmy sobie, kto chciałby kupić mieszkanie z lokatorem, który może nigdy się nie wyprowadzić.
      Chyba nikt. Ja bym nie kupił nawet za 10% ceny rynkowej.
      • jakbukda Re: Wykup mieszkań po cenie rynkowej, ale z... bo 09.12.10, 14:37
        Ale celem umożliwienia ich wykupu jest wprowadzenie ich na rynek obrotu nieruchomościami.
        Zatem należałoby najpierw uwzględnić fakt, że nie są w obrocie. Sprzedać 30% taniej, a potem wziąć świeżo upieczonych właścicieli pod nadzór - jeśli sprzeda po cenie rynkowej, to znaczy, że wzbogacił się w sposób nieprawny i wyciągnięte powinny zostać wszelkie konsekwencje z tego wynikające.

        Obecnie sytuacja wygląda następująco - mieszkania w TBS są w obrocie. Z racji, że nie mają wydzielonej własności ich ceny są niższe od rynkowych cen mieszkań własnościowych, nie można także wziąć kredytu na "zakup" takiego mieszkania (co nie do końca jest prawda chyba, bo można wziąć kredyt na wkład partycypacyjny). Jednak kwitnie obrót udziałami partycypacyjnymi za tzw. "odstępne", czyli de facto prawem do dysponowania lokalem przez wyznaczanie beneficjentów - najemców.
        Jeśli chodzi o sam fakt mieszkania, to jest to praktycznie tożsame z własnością. Problem pojawia się w chwili gdy zaczyna się liczyć kasę. A raczej na kasę.
        • Gość: realista Re: Wykup mieszkań po cenie rynkowej, ale z... bo IP: *.adsl.inetia.pl 09.12.10, 20:23
          Nie myl pokątnego obrotu wkładami partycypacyjnymi z możliwością wykupu lokalu na własność. Wystarczyłoby aby Zarządu TBS "uczciwie" prowadziły sprawy nowych partycypantów i byłoby po problemie.
          A w sprawie wykupu lokali to ustalać się będzie wartość rynkową lokali uwzględniającą istnienie stanu powiązania i zależności obu stron przyszłej transakcji. A że może być ona mniej korzystna dla prezesów TBS-ów to ich problem. Z korzyścią dla najemców - i bardzo dobrze. To ma zrekompensować zamrożenie ich 30% wkładu. TBS powstawały przecież dla zabezpieczenia mieszkań dla rodzin z tzw. średniej półki a nie dla zysku.
    • bronimir Znowu przekręt mieszkaniowy? 09.12.10, 14:05
      Członkowie spółdzielni tez spłacali kredyty zaciągnięte przez spółdzielnie w czynszu. Po spłacie kredytu powiedziano im ze mogą wykupić swoją własność od spółdzielni. Zapomniano po prostu że to członkowie spłacali kredyt. Co śmieszniejsze pogląd podzielił również Sąd Najwyższy. Uznał że właścicielem mieszkań jest spółdzielnia, zapomniał tylko wykazać skąd spółdzielnie miały środki na spłatę kredytu. W Polsce to typowe, składki na Fundusz Ochrony Zdrowia stają się środkami publicznymi, podobnie składki emerytalne, nic dziwnego że środki płacone w czynszu spółdzielniom, stają się społecznymi środkami spółdzielni.
    • Gość: Rychu Wykup mieszkań po cenie rynkowej, ale z... boni... IP: 212.160.172.* 09.12.10, 15:02
      Z tego co pamiętam w w uzasadnieniu projektu (I) ustawy o TBS-sach (formalnie ustawa trochę inaczej się nazywała), miały to być mieszkania dla osób wchodzących na rynek pracy, których jeszcze nie stać na zakup mieszkania, bądź dla takich, którzy nie otrzymają kredytu , a przede wszystkim miały to być mieszkania WYŁĄCZNIE pod wynajem!!!
      Pewnie ktoś chce znajomym oddać parę mieszkań za parę złotych, z tego co wiem w Poznaniu większość mieszkań rozdzielano wg klucza, klucza partyjno-koleżeńskiego i teraz ci znajomi kupią za parę groszy mieszkania, które są naprawdę w dobrych miejscach.Super!
    • bolkowiak TBS to dziwny twór 09.12.10, 15:54
      TBS to w ogóle dziwny twór.

      TBS = Totalna Bzdura Socjalistyczna

      Wpłacasz pieniądze, spłacasz w czynszu kredyt i kiedy to wszystko spłacisz mieszkanie nie jest twoje !!!! Ten system jest chory.

      Przecież lepiej kupić używane mieszkanie niż pchać się w TBS.

      Na FAVORE.pl i innych stronach można znaleźć doradców, którzy pomogą i doradczą co i gdzie jak kupić.

    • Gość: monika tbs24.pl wszystko o mieszkaniach TBS IP: *.zamek.net.pl 09.12.10, 17:00
      Zainteresowanym TBS-ami polecam portal budownictwa społecznego tbs24.pl
    • Gość: Krew jasna zalewa Wykup mieszkań po cenie rynkowej, ale z... boni... IP: *.internetia.net.pl 31.01.11, 14:44
      - Bardzo intensywnie pracujemy nad rozwiązaniami, które rozstrzygną ten problem. Prawdopodobnie w styczniu projekt będzie gotowy - powiedziała nam poseł Bożenna Bukiewicz, która kieruje pracami grupy posłów PO. Pani poseł nie kryje, że chodzi o odzyskanie choć części z ponad 6 mld zł, które budżet państwa wyłożył na budowę czynszówek. - Pieniądze będą przeznaczone na budowę kolejnych mieszkań - zapewnia Bukiewicz.

      Przecież to roczny budżet kościelny, ile lat się jeszcze będzie spłacało majątek kościelny "do końca świata i jeden dzień dłużej"
      To jest chore że w przeciągu 20 lat wydano na budowę czynszówek 6 mld złotych a a rocznie różnym kościołom i związkom wyznaniowym lekka ręką daje się ponad 5mld. Chory kraj, poniżej film wary obejrzenia. Kościół był ciemiężony 1945-1989, naród polski jest nadal ciemiężony 1945 - ??
      www.youtube.com/watch?v=dAKdqc2AGOE&feature=player_embedded
Pełna wersja