Polskie uczelnie daleko w tyle za USA

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.10, 22:10
Lepiej na naszych uczelniach szybko nie bedzie. Wystarczy przyjrzec sie kadrze profesorskiej np na naszych politechnikach. Panowie Ci nie maja zadnego praktycznego doswiadczenia, sprawdzaja sie za to swietnie jesli chodzi o tytulomanię. Towarzystwo wzajemnej adoracji. Sa oczywiscie wyjatki ale niestety nieliczne.
    • Gość: jaan Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.dhcp.insightbb.com 11.12.10, 00:59
      Zmiany w dobrym kierunku, tak trzymac Panie i Panowie!
      • Gość: Pan ze WSI za to mamy najlepsze zimnioki i buroki na świecie IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.10, 11:00
        a cała nasza młodzież ma magistra
        no chyba, że bardzo nie chce, to nie ma
        • Gość: peggysue Re: za to mamy najlepsze zimnioki i buroki na świ IP: 192.168.4.* 12.12.10, 15:00
          Problemem nie są magistranci, lecz doktorzy i profesorowie, którzy prowadzą badania naukowe. Tylko mały procent spośród magistrów kontynuuje karierę naukową. Niestety najczęściej są to Ci, którym nie chodzi o wkład w naukę, ale o zdobycie ciepłej posadki na uczelni i prestiż dla samego prestiżu.
          • pdf.com Re: za to mamy najlepsze zimnioki i buroki? 12.12.10, 15:06
            Nie narzekaj! Zmienia sie na lepsze!
            Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, wraz z ekspertami z tej dziedziny, opracowało pakiet ustaw reformujących sektor nauki i szkolnictwa wyższego, który wszedł w życie 1 października. W 2010 r. z budżetu państwa przeznaczono na ten cel 5,6 mld. Ministerstwo podpisało też umowy na unijne dotacje (na lata 2007-13) i uzyskało 16 mld zł. Dotychczas wypłacano już 13 mld zł.

            Co się zmieni? Od nowego roku jednostki naukowe, które uzyskują najlepsze efekty, będą dostawały więcej pieniędzy niż te, które funkcjonują słabo. Głównym celem będzie zacieśnienie współpracy państwowych instytutów badawczych z przedsiębiorcami.

            Kto może zgłaszać się po dotacje? Instytucje naukowe, uniwersytety, a zwłaszcza przedsiębiorstwa. Dodatkowo 20 proc. środków będzie musiało trafić do młodych naukowców, czyli takich, którzy nie ukończyli 35. roku życia.

            Powołano dwie instytucje - Narodowe Centrum Nauki i Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Ta druga zajmuje się podziałem grantów budżetowych i unijnych na badania dla polskich naukowców.
            wyborcza.biz/Firma/1,101618,8801751,Polskie_uczelnie_daleko_w_tyle_za_USA.html
        • Gość: ff Re: za to mamy najlepsze zimnioki i buroki na świ IP: 189.180.234.* 12.12.10, 17:16
          tylko ze w stanach zeby miec magistra musisz zapi.. 7 lat, same studia licejcyjne maja 5 lat wiec to co w polsce uczelnie robia to smiech na sali
          • ajent.007 Re: za to mamy najlepsze zimnioki i buroki na świ 12.12.10, 17:18
            Wydaje mi sie, ze 6 lat wystarczy na MA czy MSc.
          • Gość: Moka Re: za to mamy najlepsze zimnioki i buroki na świ IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.12.10, 03:17
            trudno to tak bezposrednio przeliczac -
            magister to troche mniej niz master's degree, za to troche wiecej niz bachelor's degree

            licencjat, za to, to mniej niz bachelor's degree

            na ogol bachelor's degree dostaje sie po 4 latach studiow uniwesyteckich, a masters po kolejnych 2 latach (oczywiscie sa wyjatki np. architektura - BArch po 5 latach)

            • Gość: Kagan Re: za to mamy najlepsze zimnioki i buroki na świ IP: *.dsl.telepac.pt 13.12.10, 10:55
              Jest bowiem Bachelor 'zwyczajny'=polski licencjat (BA, BSc, BComm etc.) i Bachelor with Honours=polski magister czyli BA(Hons) etc. Master (MA, MSc etc.) to dzis opowiednik polskiego doktoratu, a zachodni doktorat cxyli PhD to dzis wiecej niz polska habilitacja a nawet belwederska profesura.
              Pozdr.
              lech.keller@gmail.com
    • redix68 Przydałoby się trochę krytycyzmu. A na co idą 11.12.10, 13:28
      dotacje? Z pewnością nie na same badania naukowe, część pewnie idzie na wynagrodzenia i remonty. Mamy kwotę 2-3 mld na rok. Podzielmy kwotę choćby na 20-30 większych ośrodków/instytutów i uzyskujemy pieniądze jak na odśnieżanie Warszawy. Jak się okazuje budżet nauki polskiej jest porównywalny z budżetem University of Columbia:
      giving.columbia.edu/faqs/endowment.html#endowment_more
      To i dochody porównywalne, mamy mniejsze, bo na tamtej uczelni nie mają iluś tam nikomu niepotrzebych uczelni wojskowych i akademii marynarki.
      Dodajmy do wypowiedzi, że poza 5 latami badań i gronem asystentów konieczne są jeszcze boje z admisntracyjnymi nonsensami na każdym etapie aktywności.
      • ajent.007 Re: Przydałoby się trochę krytycyzmu! 12.12.10, 13:03
        Nie zgadzam się, iż można poprawić tę tragiczną wręcz sytuację polskiej nauki zwiększając w obecnej sytuacji nakłady na tęże polską naukę, gdyż jakakolwiek zmiana w systemie polskiej nauki i wyższej edukacji musiałaby się zacząć od usunięcia wpływu na nią obecnej polskiej profesury, wykształconej i uformowanej w PRLu i przez ludzi wykształconych i uformowanych w PRLu. A do tego, to potrzebna jest rewolucja, zgodnie z tym, co głosił V. Pareto. Polska profesura, a za nią docenci, adiunkci, asystenci, doktoranci i studenci głoszą więc potrzebę zwiększenia nakładów na polską naukę i polskie szkolnictwo wyższe, choć w obecnej sytuacji praktycznie kompletnej zapaści owej nauki i owego szkolnictwa, należałoby, z punktu widzenia interesów gospodarstwa narodowego, zmniejszyć owe wydatki do zera, gdyż w obecnej sytuacji to każdy grosz wydany na polską naukę i polskie szkolnictwo wyższe jest groszem straconym.

        Co więc robić? Moim skromnym zdaniem nauce polskiej potrzebna jest dość radykalna, a więc i bolesna reforma. Aby ją uratować przed kompletną zapaścią, należy więc:
        1. Zlikwidować wreszcie te dożywotnie, ‘belwederskie’ profesury - przeżytek nie tyle nawet PRLowski, jak iście feudalny.
        2. Zlikwidować habilitację, kolejny feudalno-„komunistyczny” przeżytek, powodujący iście feudalne stosunki w polskiej nauce i polskim szkolnictwie wyższym, a jednocześnie zweryfikować nadane już doktoraty i podwyższyć wymogi ich uzyskiwania.
        3. Nie uznawać dyplomów z podejrzanych uczelni (np. ze Słowacji), choćby były one unijne, a natomiast uznawać dyplomy czołowych wyższych uczelni świata, niezależnie od kraju, w którym zostały one uzyskane.
        4. Wprowadzić uczciwe, otwarte konkursy na stanowiska od asystenta do profesora, w których jury składałoby się z cudzoziemców, wylosowanych przez komputer z puli ekspertów (na to musza się znaleźć fundusze) – inaczej grozi nam chów wsobny naukowców i związana z tym degeneracja kadry naukowej.
        5. Wprowadzić w Polsce jako prawo Europejska Kartę Naukowca oraz Kodeks Postępowania przy Rekrutacji Pracowników Naukowych: 64.233.183.132/search?q=cache:lXz9qRRQ4OUJ:europa.eu/eracareers/pdf/kina21620b8c_pl.pdf+karta+naukowca&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl
        6. Zlikwidować autonomię uczelni państwowych - są one finansowane przez podatników, więc przed podatnikami muszą one odpowiadać. Autonomia oznacza przecież także finansową niezależność i odpowiedzialność.
        7. Wprowadzić ostre ograniczenia w wieloetatowości naukowców, gdyż nie można prowadzić poważnych badań naukowych i wysokiej jakości zajęć dydaktycznych na więcej niż jednym etacie.
        8. Zlikwidować PAN (dyrekcję, nie instytuty, które powinny być połączone z uczelniami wyższymi) jako kolejny przeżytek feudalno-PRLowski.
        9. Zamiast rozpraszać fundusze na finansowanie małych laboratoriów, przeznaczyć je na udział Polski w takich instytucjach międzynarodowych jak CERN czy ESA. W ten sposób polscy naukowcy będą mieli może jakiś kontakt z nauką światową.
        10. Przestać w kółko gadać o tej reformie, a zacząć ją wreszcie wdrażać!

        Problem polega więc głównie na tym, że w Polsce nie ma dziś absolutnie żadnych motywacji do dalszego rozwoju osobistego po habilitacji, dlatego też rozwija się chów wsobny, tworzą się towarzystwa wzajemnej adoracji i koterie, które grają doktorantami i asystentami oraz adiunktami jak pionkami na szachownicy. Zakłamanie, kumoterstwo i dekadencja określają dziś polskie środowisko naukowe. A później załamuje się ręce, że doktoraty są słabe i że nie ma polskich wyższych uczelni w czołówce światowej! Hipokryzja środowiska tzw. samodzielnych pracowników nauki przekracza (niestety) dziś w Polsce wszelkie granice.
        lech.keller@gmail.com
        • ja20034 Re: Przydałoby się trochę krytycyzmu! 12.12.10, 15:20
          Dokładnie tak jest!
          Przyklad z mojego podworka: ekipa mlodych naukowcow (mgr+dr) wpada na pomysl czegos innowacyjnego w skali kraju (świata takze sadzac po miedzynarodowych opiniach). Wielki szef i wielki profesor lekcewaza temat rzucajac klody pod nogi "bo tym sie nie bedziemy zajmowac" (nie, bo nie).
          Mloda ekipa na przekor wszystkiemu podejmuje temat, znajduje partnerow, zdobywa pieniadze, robi pilotaz pracujac glownie w prywatnym czasie. Jest sukces: w calym kraju i europie spotykaja ja slowa uznania zaskakujace samych autorow. Wielki szef i wieliki profesor są w szoku: ze u nich w firmie dzieje sie cos z takiej wysokiej polki, ze maja takich zdolnych ludzi.
          Wiec co robia?
          Zrzucaja mlodej ekipie robienie mnostwo nowych rzeczy - wszak trzeba ich wykorzystac skoro sa tacy dobrzy. A licza sie przeciez jedynie pomysły szefa i wielkiego profesora. Zonk polega na tym, ze sa to akurat tematy, ktore mlodej ekipy absolutnie nie interesuja, chca isc za ciosem i rozwijac to co zaczeli widzac w tym sens, przyszosc, innowacje.
          Efekt: mlodzi nie mogac robic tego co ich interesuje odchodza - moze gdzies indziej nie beda robic tego co lubia, ale przynajmniej beda dobrze zarabiac.
          Miejsce akcji: Warszawa, instytut badawczy.
          • Gość: kagan Re: Przydałoby się trochę krytycyzmu! IP: *.dsl.telepac.pt 12.12.10, 15:52
            To czemu oni nie wyjada na Zachód albo do Chin?
            Zdecydowałem się na (ponowną) emigrację, nie widząc dla siebie miejsca w Polsce, choćby z tego tylko powodu, iż w Polsce nie uznaje się zachodnich magisteriów i doktoratów, a ja mam magistra ekonomii (Masters) z The University of Melbourne i doktorat (PhD) z nauk politycznych z Monash University. Mimo iż oba należą do ścisłej czołówki australijskich uniwersytetów i są w pierwszych setkach światowych rankingów, to odmówiono mi nostryfikacji tychże dyplomów w Polsce, a moje skargi na tak jawną dyskryminacje spotkały się w Polsce tylko z szyderstwami i niewybrednymi komentarzami na temat mej osoby. Może to i dobrze, gdyż w relatywnie biednej Portugalii (najbiedniejszy kraj tzw. starej Unii i Zachodniej Europy) zarabiam dokładnie 10 (słownie dziesięć) razy tyle, co w Polsce, na praktycznie tym samym stanowisku, czyli adiunkta (przy praktycznie tych samych cenach co w Polsce).
            lech.keller@gmail.com
        • Gość: edek racja najpierw wy*bać ku... z prof. nadanym w PZPR IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.10, 16:53
          okopali się na stanowiskach i nie dopuszczą do zmian
          • ajent.007 Czystka wsrod Polskiej profesury... 12.12.10, 17:18
            ... jest niezbedna. Najwyzsza pora POzbyc sie z panstwowych wyzszych uczelni i PAN osobnikow z doktoratami i habilitacjami uzyskanymi w PRLu, oraz pod 'swiatlym' kierownictwem PRLowskiej profesury!
        • olias Re: Przydałoby się trochę krytycyzmu! 12.12.10, 19:35
          ożesz ... Noc Długich Noży to pikuś przy twoim programie. mały pikuś. A najtragiczniejsze jest że Ty masz rację. Polska nauka nie jest zżerana przez rak, ona jest rakiem.
          Polski przemysł już dawno doszedł do sciany , już nie ma możliwości wprowadzania nowych technologii własnym sumptem (co się działo szczegolnie w latach 90. Dziś stoimi i zewsząd żadnej pomocy. Jak mam rozmawiac o rozwiązaniu którego potrebę widzę jak k... mać polscy naukowcy nie znają zagadnienia? A gdy już im wyjaśnie to powiedzą że w tym nie ma nic co by się nadawało na publikację.
          • ajent.007 Re: Przydałoby się trochę krytycyzmu! 12.12.10, 20:12
            Niestety, ale ty OLIAS masz racje! POlska nauka nie jest zżerana przez raka, ona jest rakiem na ciele Polskiej gospodarki i POlskiego społeczeństwa. A raka należy w tym zaawansowanym stadium, USUNĄĆ, i to jak najszybciej, ostrym hirurgicznym cięciem.
            Pozdr. z Portugalii!
            lech.keller@gmail.com
    • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 11.12.10, 14:05
      Ale za to w POlsce nie uznaje sie do dzis dyplomow z czolowych wyzszych uczelni swiata. Czemu? Po prostu polityka gospodarcza Zachodu wzgledem Polski zakladala zawsze uczynienie z niej polkolonii: rynku zbytu dla swych nadwyzek i rezerwuaru wglednie taniej sily roboczej, na dodatek malo klopotliwej, gdyz bedacej z podobnego kregu kulturowego.
      I stad sie biora te, na pozor niezrozumiale meandry polityki ekonomicznej Balcerowicza i jego nastepcow, np. to slynne juz "schladzanie" polskiej gospodarki, kiedy sie ona zbyt dobrze rozwijala, to niszczenie rdzennie polskiej przesiebiorczosci czy tez nieuznawanie w Polsce dyplomow najlepszych zachodnich uniwersytetow. Po prostu Polska nie moze sie zbyt dobrze rozwinac, aby nie mogla stanowic konkurencji dla Zachodu, a z drugiej strony to ow Zachod pomaga jednak troche Polsce, np. via UE, aby Polska nie byla zbyt biedna, aby mozna bylo przez nia wygodnie przejechac w drodze do Rosji oraz aby Polacy nie emigrowali na Zachod w zbyt duzych ilosciach, ale z drugiej strony aby w Polsce zbyt dobrze nie zarabiali, bo wtedy by nie chcieli pracowac na owym Zachodzie i przynosic zyski tamtejszym kapitalistom.
      Pozdr.
      Kagan czyli lech.keller@gmail.com
      • trzy.14 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 11.12.10, 15:19
        Panie Kagan, w IV PiSolsce nie było wcale lepiej!
        • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 11.12.10, 17:34
          A gdzie ja PiSałem, że za PiSu było lepiej? Przecież od roku 1989 POlska nauka nie POPiSuje sie żadnymi realnymi osiągnięciami...
          • valana Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 11:36
            ajent.007 napisała:

            > A gdzie ja PiSałem, że za PiSu było lepiej? Przecież od roku 1989 POlska
            > nauka nie POPiSuje sie żadnymi realnymi osiągnięciami...

            Ściślej rzecz biorąc, to właściwie od 2 wojny nasza nauka nie popisuje się niczym specjalnym. "Fachowcy" z rządzących po 1989 roku partii niewiele tu zmienili- ani na wyraźnie lepiej (bo że trochę lepiej jest, to fakt), ani na wyraźnie gorzej.


            • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 12:12
              Bez przesady. W PRLu mielismy w Polsce conajmniej dwoch ekonomistow najwyzszej swiatowej klasy: Kaleckiego i Langego, prawdziwych uczonych na poziomie wyzszym niz wiekszosc obecnych laureatow nagrody im. Nobla z ekonomii. A dzis mamy Balcerowicza, Belke, Kolodke i Rostowskiego... :(
            • Gość: bdbasdsbs1 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.dip.t-dialin.net 12.12.10, 15:05

              ... a jeszcze scislej rzecz biorac, to polska nauka nie istniala nigdy, ona "zaistniala" wtedy, gdy narodzila sie tradycja opowiadania sobie bajek "ku pokrzepieniu serc". rozprawiacie tu Panstwo o bycie wirtualnym.
        • Gość: Vampir Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.eimperium.pl 12.12.10, 05:33

          Za PIS PKB NOMINALNE TO OK 18000 USD, TERAZ ZA PO - to 11000 do 13000 USD / zależy jak dolar stoi!
          ______________________________________________________________________________

          Nie dziw że taka furią atakowali Kaczyńskiego
          • Gość: 000 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: 82.177.83.* 12.12.10, 11:32
            TERAZ ZA PO - to 11000 do 13000 USD

            ?? a jak to obliczyłes?
            Za PiS były tłuste lata, PO dostała recesje jakiej nie było od lat 30-tych panie kolego filozofie.

            PiS 'rządził' 1,5 roku, nie robił nic, nie zaczął i nie skończył, jak chcieli im pieniądze odebrać za kampanię to podali się do dymisji - chodziło o kasę... miliony których nie mieli i nie mają. o nic więcej.

            jak wejdzie brak finansowania partii z budżetu - to będzie koniec PiS.
            • Gość: postronny Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.multimo.pl 12.12.10, 12:01
              a może za PiS nie było kryzysu bo PiS dobrze gospodarzył, a jak do władzy dorwało się PO to wszystko popsuło?
              Liczby na to wskazują - i tłuste lata jak je nazywasz - to były za PiS z zasługi PiS i tyle, a chude lata za PO są z winy tylko i wyłącznie błędu ludzi, że wybrali PO
              • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 12:13
                Porownujemy raczej nie nominalny PKB, a PKB PPP, czyli wyrownany do poziomu cen...
              • Gość: ahahahhaahhah hahahaahhaha IP: 82.177.83.* 12.12.10, 19:08
                hahahaahaha - czyli za kryzys swiatowy to odpowiada PO, a pędząca gospodarka światowa to PiS, ślepy jesteś koleś, i omamiony... zacznij myśleć.

                Na szczęście im kazali oddać tę kasę z kampanii i nagle WYBORY, kasy brakło PiSowcom
                Jak by teraz nadal był PiS to byśmy mieli już 20% bezrobocia - jak w Hiszpanii.
                • ajent.007 Re: hahahaahhaha 12.12.10, 19:12
                  Co tu ma do rzeczy PO czy PiS? Czy ty wszedzie widzisz tylko POlityke na szczeblu POlskiego POdworka?
                  • ajent.007 Re: hahahaahhaha 12.12.10, 19:12
                    PS: Chciabym, aby w Polsce bylo tak zle jak w Hiszpanii...
                • Gość: Vampir Re: hahahaahhaha IP: *.eimperium.pl 12.12.10, 20:23
                  Przemysł to maszyny - technologie - a jeśli Polski przedsiębiorca w ciągu kilku zaledwie m-c ma koszt maszyny (z Niemiec) w cenie znacznie większej

                  To jak tu prowadzić interesy (w Polsce) kiedy nie można mieć pewności co do podstawowych elementów jak koszt np raty za maszynę - a to nie mieszkanko, koszt fabryki to gigantyczne pieniądze

                  dlatego w Polsce opłacalny jest handel pietruszką (Polską) i ziemniakami, one nie są kosztowne (tzn inwestycja) wystarczy stragan!!!!!!!!!!
                  • ajent.007 Re: hahahaahhaha 12.12.10, 20:58
                    W interesie Zachodu nie lezy istnienie nowoczesnego polskiego przemyslu. Jesli chcemy Polski nowoczesnej, silnej i bogatej, to musimy najpierw wystapic z UE!
                • Gość: Kagan Re: hahahaahhaha IP: 62.48.246.* 14.12.10, 09:30
                  Co tu maja do rzeczy klotnie w rodzinie POPiSuarskiej?
            • olias Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 13.12.10, 08:37
              za bardzo się podniecasz propagandą. PiS obniżył podatki, gdyby nie ten krok "zielona wyspa" byłaby głęboko w dupie. Czarnego Murzyna.
              Zabawne jest to że właśnie gospodarcze posunięcia PiS stały się najwiekszym hasłem rządów PO. Podobnie jak hasło PO stało się "czarnym PR PiSu ... wiesz o jakim haśle mowa? Nie wiesz, bo propaganda wyprała lemingom mózgi. Otóż słynna RP IV została stworzona przez PO. To pod hasłem IV RP szedł do władzy Tusku gdy przegrał w PiS wybory prezydenckie i parlamentarne.
              Niezła jest ta propaganda publikatorów polskojęzycznych, prawda?
              • Gość: Kagan Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.dsl.telepac.pt 13.12.10, 10:57
                PiS obnizyl podatki, a wiec koleje i drogi oraz nauka, edukacja i sluzba zdrowia zostaly jeszcze bardziej zdewastowane za jego nieudolnych rzadow.
    • trzy.14 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 11.12.10, 15:23
      Ja bym chciał, aby dociekliwy dziennikarz GW odkrył, co wygenerowało te 100 mln. przychodów. Zyski z patentów na Politechnice Wrocławskiej to niecałe 200 tys. zł rocznie (źródło: sprawozdanie Rektora PWr dostepne w BiP). Na tej podstawie mogę szacować, że cała polska nauka nie generuje więcej niż 10 mln. zł "dochodów" w pozycji "nauka". Byłoby tez miło, gdyby dociekliwy dziennikarz porównał to z dochodami w pozycji "dydaktyka" i wyciągnął wnioski.
    • trzy.14 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 11.12.10, 15:34
      Dlaczego jest tak źle? Politechniki "jadą" na dydaktyce i usługach wykonywanych na zakupionym za ciężkie państwowe pieniądze sprzęcie. Tzn. nie tworzą niczego nowego. Uniwersytety "jadą" na dydaktyce. Nieliczne wydziały reprezentujące mniej więcej światowy poziom (na uniwersytetach i politechnikach) koncentrują się na publikacjach, czyli teorii. Placówki PAN to teoria w stanie czystym. Koło niemożności się zamyka.
      • ajent.007 [...] 11.12.10, 17:40
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • redix68 nie trzeba bylo nic postanawiac. To jest wynik 11.12.10, 19:26
          poziomu rozwoju gospodarczego. Faktem jednak jest, że system szkolnictwa jest w dużym stopniu narzucony a on decyduje o poziomie umysłowym społeczeństwa. System boloński wykańcza poziom kształcenia na uczelniach.
          • ajent.007 Re: nie trzeba bylo nic postanawiac. 11.12.10, 19:36
            Rozwoj gospodarczy to dzis wynik odpowiedniej polityki rzadu - poczytaj cos na temat polityki gospodarczej Chin (ChRL i Tajwanu), Japonii i Korei Poludniowej...
            To nie system bolonski jest winny, a wymuszona na Polsce izolacja polskiej nauki, jej kompletna niemal ochrona przed jakakolwiek konkurencja z zagranicy i swieza "krwia", co powoduje wsobny chow polskich naukowcow, a wiec ich postepujaca degeneracje, co wlasnie obserwujemy wlasnymi oczami...
        • lava71 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA! 12.12.10, 11:20
          W Polsce wyższe wyższe wykształcenie nie jest potrzebne. U nas potrzebne są zawodówki do kształcenia pracowników linii produkcyjnych. U nas nie ma już R&D ... u nas są tylko montownie.
          • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA! 12.12.10, 12:03
            Też tak uważam. Jako iż Balcerowicz, na rozkaz Zachodu, zlikwidował POlską myśl techniczną, to POlsce nie potrzeba dziś inzynierów, a tylko monterów po dobrej zawodówce, gdyż u nas w POlsce nie ma już R&D, u nas są teraz tylko montownie.
        • Gość: Kagan Cenzura? IP: 62.48.246.* 14.12.10, 09:28
          Kto usuwa me POsty za PiSanie w nich prawdy???
      • Gość: ad Re: Poziom umysłowy w MSWiN jest zerowy IP: *.static.vip-net.pl 12.12.10, 11:51
        W Polsce szczególnie na uczelniach technicznych nie ma rozwoju i badań, nie ma powiązania nauki z przemysłem , jak pracowałm na uczelni starałem się to zrobić tworząc firmę i wyszukując problemy jakie może rozwiazać uczelnia i gdzie na to będzie miała zbyt. Okazało się że na radach wydziału pseudo naukowcy "onanizowali:" się kto i gdzie opublikował a nie co zostało zastosowane. Kiedy od profesora belwederskiego członka korespondenta PAN usłyszałem że nalezy znać angileski bo wystarczy przeczytać dwa trzy patenty i zglosić swoj własny to jest właśnie obraz kadry naukowej, któej publikacje powstają na podktawie wzajemnej kompiklacji z przeczytanych dwu artykułow. Tych co myśla i chca rzeczywiście kształcić kadre inżynierska i naukowa to się eliminuje bo mają więcej wiedzy niż utytułowani. Dlaczego zasad z USA się nie zastosuje w POlsce. Beton profesorski i zadufaniue tych wszelkich gremiów współczesną łaciną jest zbyt duże.szczególnie w małych gminnych uczelenkach z feudalizmem dawnej kadry PZPR owskiej i jej wychowanków
        • ajent.007 Re: Poziom umysłowy w MSWiN jest zerowy! 12.12.10, 12:09
          Stąd też nie ma szans w POlsce na realną reformę nauki i szkolnictwa wyższego, reformę polegającą głównie na:
          1) Zniesieniu habilitacji, jako opozniajacej rozwoj naukowcow i kierujacej ow rozwoj na manowce produkowania nikomu nie potrzebnych rozpraw.
          2) Zniesieniu belwederskiej, dozywotniej profesury, jako reliktu feudalizmu i PRLu.
          3) Zniesieniu koniecznosci nostryfikacji w Polsce dyplomow czolowych swiatowych uczelni wyzszych (np. mnie w Polsce nie uznaja doktoratu z nauk politycznych z Monash University w Melbourne, ktory jest na 25 miejscu tegorocznej swiatowej listy THES jesli chodzi o nauki spoleczne), a w zamian zaprzestaniu wreszcie uznawania doktoratow z Libii i habilitacji ze Slowacji.
          4) Wprowadeniu uczciwych, otwartych konkursow na stanowiska od asystenta do rektora i dyrektora instytutu. Nie mozna bowiem dzis wymagac od kandydatow na stanowiska samodzielne habilitacji, gdyz w ten sposob odcinamy sie od swiata, gdzie na czolowych uczelniach wyzszych nie ma przeciez ani doktorow habilitowanych ani tez dozywotnich profesorow z prezydenckiej nominacji...

          Najpierw wiec reforma (zniesienie habilitacji, belwederskiej profesury i koniecznosci nostryfikowania w Polsce doktoratow z czolowych uniwerytetow swiata), a pozniej dopiero zwiekszenie funduszy! Inaczej zostana one zmarowane przez Kudrycka, ktora potrafi za granica porozumiec sie bez tlumacza tylko w Ruzomberku!

          Pamietajmy tez, iz w USA nauke finansuje glownie Pentagon: bezposrednio i posrednio, poprzez skladanie olbrzymich zamowien w takich firmach jaknp. Boeing, ktore pozniej jest stac na finansowanie nauki, we wlasnym, dobrze pojetym interesie!

          Jesli wiec chcemy miec w Polsce prawdziwa nauke, to musimy miec wlasny przemysl, wlasna mysl techniczna! Fabryki moga byc za granica, ale musimy stac sie eskporterem netto mysli technicznej (know how, patenty etc.). Bez rozwinietego sektora badan (R&D) nie moze byc bowiem rozwinietych wyzszych uczelni.
          lech.keller@gmail.com
          • Gość: joemm Re: Poziom umysłowy w MSWiN jest zerowy! IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.10, 12:46
            Dokladnie, najpierw trzeba rozwalic beton. Zwiekszanie strumienia pieniedzy to mily dodatek.

            Te kilka profesorskich perelek bez problemu poradzi sobie w nowej sytuacji, cala reszta smiecia zostanie wymieciona pod dywan historii.
            • ajent.007 Re: Poziom umysłowy w MSWiN jest zerowy! 12.12.10, 13:05
              ZGODA!
              Gość portalu: joemm napisał(a): Dokladnie, najpierw trzeba rozwalic beton.

              Problem polega więc głównie na tym, że w Polsce nie ma dziś absolutnie żadnych motywacji do dalszego rozwoju osobistego po habilitacji, dlatego też rozwija się chów wsobny, tworzą się towarzystwa wzajemnej adoracji i koterie, które grają doktorantami i asystentami oraz adiunktami jak pionkami na szachownicy. Zakłamanie, kumoterstwo i dekadencja określają dziś polskie środowisko naukowe. A później załamuje się ręce, że doktoraty są słabe i że nie ma polskich wyższych uczelni w czołówce światowej! Hipokryzja środowiska tzw. samodzielnych pracowników nauki przekracza (niestety) dziś w Polsce wszelkie granice.
              Poza tym, to mamy dziś w Polsce po prostu za dużo uczelni wyższych, za dużo naukowców i za dużo studentów. Przykładowo: w roku akademickim 1937-1938 studiowało w całej Polsce 48 tysięcy studentów i nadawano wówczas niewiele ponad 200 doktoratów na rok. Habilitacje można było wtedy policzyć na palcach jednej, góra dwóch rak. Zaś w roku akademickim 2008-2009 studiowało w całej Polsce prawie dwa miliony (dokładnie 1,928 tysięcy) studentów, w tym ponad 32 tysiące na studiach doktoranckich i nadano wtedy w ciągu jednego jedynego roku 2008 ponad 5 tysięcy doktoratów i prawie tysiąc habilitacji. Biorąc wiec pod uwagę, ze w roku 1938 było nas 35 milionów a w roku 2008 tylko o 3 miliony więcej (38 mln), należy stwierdzić ogromną INFLACJĘ wyższego wykształcenia, szczególnie, iż gospodarka RP jest dziś tak samo zacofana w stosunku do czołówki światowej jak w roku 1938, a wiec nie potrzebujemy wcale aż tylu wysokiej klasy specjalistów. Po prostu studia wyższe, w tym tez i doktoranckie, są dziś w Polsce (i nie tylko) głównie sposobem na opóźnienie wejścia młodych ludzi na mocno niezrównoważony rynek pracy. Chodzi więc tu nie o wiedzę, a głównie o zmniejszenie oficjalnej stopy bezrobocia.
              lech.keller@gmail.com
        • tornson Re: Poziom umysłowy w MSWiN jest zerowy 13.12.10, 09:48
          Gość portalu: ad napisał(a):

          > W Polsce szczególnie na uczelniach technicznych nie ma rozwoju i badań, nie ma
          > powiązania nauki z przemysłem ,
          Z jakim przemysłem? Jakich technologii potrzebują montownie zagranicznych koncernów, oni wszystkie zaawansowane technologicznie podzespoły sprowadzają ze swoich rodzimych krajów. Przemysł w Polsce musi się najpierw odrodzić, dopiero potem można mówić o współpracy z uczelniami.

          > Beton profesorski i z
          > adufaniue tych wszelkich gremiów współczesną łaciną jest zbyt duże.szczególnie
          > w małych gminnych uczelenkach z feudalizmem dawnej kadry PZPR owskiej i jej wy
          > chowanków
          Od PZPR to się odwal. za jej czasów polska nauka stała bez porównania wyżej w świecie niż dziś.
          • Gość: Kagan Re: Poziom umysłowy w MSWiN jest zerowy? IP: *.dsl.telepac.pt 13.12.10, 10:58
            Zerowy? ja bym powiedzial, ze UJEMNY! MNiSW to strefa ANTYINTELIGENCJI!
      • Gość: niespodziewany Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.10, 14:22
        jakie do q r ..y wydzialy prezentuja swiatowy poziom?..chyba wydzialy kumoterstwa...........bo wszystko to jak i szpitale w polszy q wna warte..............brudne ,jedna lazienka na oddziele q rwa mac to jest polsza..........czyli qgwno
        • Gość: Kagan Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA! IP: *.dsl.telepac.pt 12.12.10, 14:35
          1. W Polsce nie ma dzis chocby nawet jednego wydzialu uniwersyteckiego, ktory by reprezentowal poziom swiatowy czy nawet chocby "tylko" europejski.
          Problem polega tu głównie na tym, że w Polsce nie ma dziś absolutnie żadnych motywacji do dalszego rozwoju osobistego po habilitacji, dlatego też rozwija się chów wsobny, tworzą się towarzystwa wzajemnej adoracji i koterie, które grają doktorantami i asystentami oraz adiunktami jak pionkami na szachownicy. Zakłamanie, kumoterstwo i dekadencja określają dziś polskie środowisko naukowe. A później załamuje się ręce, że doktoraty są słabe i że nie ma polskich wyższych uczelni w czołówce światowej! Hipokryzja środowiska tzw. samodzielnych pracowników nauki przekracza (niestety) dziś w Polsce wszelkie granice.
          2. Znam z odwiedzin chorych ten brud w lazienkach czolowych polskich szpitali, np. Kilinice Chrob Serca w Aninie czy sczegolnie w Szpitalu Wolskim... A ordynatorami sa tam prof. dr. hab.medycyny. Wstyd! Powinni oddac oni swe wszystkie dyplomy i tytuly i zatrudnic sie przy czyszczeniu owych lazienek!
          lech.keller@gmail.com
          • Gość: gosc Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA! IP: 87.115.210.* 12.12.10, 15:11
            Szanowny Kaganie,
            jesli chcesz aby Twoje skad inad rozsadne tezy byly traktowane powaznie przez osoby ze srodowiska naukowego, to sugeruja kontrolowac swoje emocje i nie pisac nieprawdy w stylu ze w Polsce nie ma wydzialu na poziomie swiatowym czy chocby europejskim. Takie wydzialy istnieja, choc jest ich bardzo malo - ich czlonkowie wygrywaja konkursy i zdobywaja prestizowe miedzynarodowe nagrody ktore statystycznie dostaje 1 na 100 startujacych naukowcow z czolowki europejskiej czy swiatowej.
            Tak jak pisalem, uwazam wiele Twoich postulatow za istotne i z zagranicy szczerze kibicuje reformie polskiej nauki (ktorej niestety poki co nie widac), ale nalezy byc obiektywnym i nie dyskredytowac wszystkich jak leci. Wrecz przeciwnie - trzeba zidentyfikowac i wzmacniac te jednostki, jako potencjalny fundament dla nowego systemu naukowego (o ile takowy powstanie). Z mojego doswiadczenia wynika ze wiekszosc uczelni w Europie i na swiecie jest mocno przereklamowana jesli chodzi o wyniki naukowe, natomiast bija polskie uczelnie na glowe jesli chodzi o zarzadzanie, kontakty z powaznym przemyslem i motywacja do rzetelnej pracy.
            • Gość: bdbasdsbs1 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA! IP: *.dip.t-dialin.net 12.12.10, 15:27
              ... a jeszcze scislej rzecz biorac, to polska nauka nie istniala nigdy, ona "zaistniala" wtedy, gdy narodzila sie tradycja opowiadania sobie bajek "ku pokrzepieniu serc". rozprawiacie tu Panstwo o bycie wirtualnym. cyt.: "motywacja do rzetelnej pracy", tego nie bylo i nie ma, nie tylko w polskiej nauce. mozna opowiadac sobie o np. paru matematykach i to traktowac jako polska matematyke ale gdy "lud" nie wie nawet co to "ksiazeczka prowadzenia gospodarstwa domowego" to chodzi po prostu nie o system i tradycje intelektualne, rozwijane pokoleniami, ale o jednostki, ktore byly czy sa "z innej planety". pochylacie sie Panstwo z troska nad polska nauka, wiec sadze, ze macie z nia cos wspolnego, ale jako "polscy naukowcy" to nie istniejecie, ewentualnie jako jednostki zajmujace sie nauka.
              • Gość: Kagan Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA! IP: *.dsl.telepac.pt 12.12.10, 16:10
                Doadam tylko, ze matematyka, wbrew obiegowej opinii, nie jest nauką, a tylko dogmatycznym i mocno sformalizowanym systemem dowodzenia (a raczej jednym z wielu możliwych), systemem opartym na niesprawdzalnych naukowo (czyli empirycznie) aksjomatach, czyli inaczej dogmatach, i że istnieje tyle matematyk, ile dogmatów (aksjomatów) leżących u ich podstaw, gdy np. istnieje tylko jedna mechanika techniczna, tylko jedna nauka o wytrzymałości materiałów czy tez tylko jedna teoria ruchu rakiet po orbicie okołoziemskiej...
                lech.keller@gmail.com
                • thauramarth Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA! 12.12.10, 16:51
                  Skoro jest gosciu taki madry, to sprobuj wytlumaczyc ktoras z tych teorii bez uzycia matematyki... Co do reszty malkontentow - proponuje np. poczytac najpierw o tzw. "normal science", zebyscie mogli zdobyc pewne wyobrazenie czym jest nauka i o tym, ze najwazniejszym celem naukowcow sa publikacje.
                  A poziom polskiej nauki jest taki a nie inny, bo na nauke w Polsce przeznacza sie minimalne srodki, jednoczesnie podtrzymujac mit o darmowej edukacji. A uklady i ukladziki sa na calym swiecie. W Polsce moze byc za to troche wiecej kompleksow...
                  • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA! 12.12.10, 17:20
                    Nie zrozumiales mnie. Matematyka jest uzytecznym NARZEDZIEM w reku dobrego naukowca,. ale nie robmy z niej od razu nauki!
                    • thauramarth Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA! 12.12.10, 18:49
                      o to pewnie nalezaloby zapytac matematykow;) Bo, matematycy i niematematycy posiadaja zupelnie rozne pojecie czym jest matematyka, co jest poniekad zwiazane ze stopniem wtajemniczenia:)
                      • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA! 12.12.10, 19:04
                        Jako iz niematematykow jest wiecej, to oni maja racje!
                        A na serio: twierdzenia nauki tym sie roznia od twierdzen religii, ze te pierwsze sa weryfikowalne empirycznie (albo "falsyfikowane", uzywajac nieco metnej terminologii Poppera). Zas twierdzenia matematyki w zaden sposob sie NIE daja zweryfikowac empirycznie. Pamietam, jak w szkole sredniej chcialem rozwiazac zadanie z geometrii mierzac katy i boki trojkata, i jak sie na to oburzyla nauczycielka matematyki...
                        • thauramarth Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA! 12.12.10, 21:39
                          Popper nie jest taki metny w porownaniu do Lakatosa:) A tak na serio, redukujac problemy do mniejszych czesci dochodzimy do momentu, w ktorym juz bardziej sie nie da i kiedy trzeba przyjac cos za pewnik, zeby moc na tym empirycznie budowac.
                          • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA! 12.12.10, 21:46
                            Nie zgadzam sie do konca z tym twoim redukcjonizmem, ale to jest temat na inne forum (nauka?).
                            Pozdr.
                            • thauramarth Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA! 12.12.10, 22:09
                              Ja tez sie nie do konca zgadzam z tym podejsciem, ale wyglada mi na to, ze tak sie wlasnie praktykuje nauke w dzisiejszych czasach (w duzej mierze). Z drugiej strony byc moze wiem niewystarczajaco duzo, zeby glosic co jest okay,a co nie jest.
                              • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA! 12.12.10, 22:11
                                Zalezy wszystko od tego gdzie, za ile i w jakiej dyscyplinie...
            • Gość: Kagan Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA! IP: *.dsl.telepac.pt 12.12.10, 16:03
              1. Niestety, ala ja piszę prawdę, i nie moja to już wina,że jest ona taka a nie inna. Gdzie są np. te Noble, gdzie są te patenty, gdzie jest polska myśl techniczna i polskie know how?
              2. Adresuję me wywody nie do doszczętnie skorumpowanego i kontrolowanego przez mafię profesorską polskiego środowiska naukowego, ale do myślących wyborców i do polityków, którzy w interesie Polski i Polaków powinni pozbyć się wreszcie z polskich wyższych uczelni i PAN prowodyrów tej mafii, czyli inaczej praktycznie 100% obecnej profesury.
              3. Polskie wyższe uczelnie i instytuty PAN są od lat nie tyle do tyłu, ale na bocznym, ślepym torze, a dalsza jazda po nim musi się skończyć katastrofą...
              4. Czemu wszycy moi adwersarze boją się ujawnić swe nazwiska? Przecież ten stan rzeczy potwierdza tylko moją tezę o tym,, ze polskie śroowisko naukowe jest doszczętnie skorumpowane i kontrolowane przez mafię profesorską...
              lech.keller@gmail.com
    • Gość: kerio Czołowe uczelnie świata są prywatne IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.12.10, 10:58
      Wniosek: prywatyzacja zapewnia wyższy poziom.
      • Gość: as Re: Czołowe uczelnie świata są prywatne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.10, 11:21
        wniosek błędny... na pocieszenie dodam, że większość myśli jak Ty. "Prywatyzacja dobra na wszystko" - szkoda, że nie na głupotę. Kiedyś wszystko było prywatne i nie pomogło. (upraszczam)
        • romad2447 Re: Czołowe uczelnie świata są prywatne 12.12.10, 14:11
          Pieprzyz jak maly kaziu po duzym piwie.Podaj przyklady i wtenczs pogadamy.
          • Gość: Kagan Re: Czołowe uczelnie świata są prywatne IP: *.dsl.telepac.pt 12.12.10, 14:37
            Czyzbys byl "romad" prof. zw. dr hab.? Bo masz takie same "argumenty" jak kazdy inny Polski prof. zw. dr hab. :-(
      • ajent.007 Re: Czołowe uczelnie świata są prywatne 12.12.10, 12:19
        Bledny wniosek.
        1. W Polsce (i nie tylko) prywatne uczelnie sa o wiele gorsze niz panstwowe.
        2. Najlepsze prwaytne uczelnie sa w USA, ale one sa tylko NOMINALNIE prywatne, gdyz ich budzet pochodzi glownie z dotacji, ktore otrzymuja one z Pentagonu (bezposrednio i posrednio), a wiec od panstwa czyli od podatnikow, na prowadzenie badan majacyh na celu dokonalenie istniejacych narzedzi zabijania ludzi i niszczenia ich mienia i na tworzenie nowych, jeszcze bardziej niszczacych narzedzi zabijania ludzi i zwierzat i niszczenia reszty przyrody oraz miena... A w zarzadzach tych uniwersytetow siedza glownie zaufani ludzie Pentagonu, a tym sporo emerytowanych wyzszych wojskowych...
        • Gość: bella96 Re: Czołowe uczelnie świata są prywatne IP: 195.82.180.* 12.12.10, 12:55
          Jeśli wydaje Ci się, że z prywatnymi uczelniami w PL jest inaczej to jesteś w błędzie.
          Większość budżetu uczelni prywatnych na dzień dzisiejszy stanowią wszelkiego rodzaju dotacje (a choćby i PO KL, granty Ministerialne czy 7 ramowy program KE) bo pieniądze z czesnego nie wystarczą od pierwszego do pierwszego.
          Gdyby mieli się samofinansować, to padną - przykład? Proszę bardzo - najlepsza prywatna Wyższa Szkoła Biznesu w Nowym Sączu - skończyły się dotacje, przyszedł niż, prawie padli - uratował ich Newag i prywatny kapitał rektora (Prezydenta) uczelni.

          Niestety ale czas spojrzeć prawdzie w oczy - nie da się prowadzić działalności naukowej i edukacyjnej na zasadach komercyjnych - to nigdy nie będzie dochodowe, zawsze w takiej czy siakiej formie jest dotowane - w PL czy USA - jeden kij, zmienia się skala.

          W Polsce z uczelniami publicznymi mamy jeszcze jeden problem dodatkowo - nauka jest nieodpłatna (w przeciwieństwie do USA), działy administracyjne są niewydolne i zatrudniają bardzo dużo niewydolnych umysłowo i intelektualnie pracowników, a pieniądze przypadające per capita z budżetu państwa na studenta są nieporównywalnie małe w stosunku do czesnego w uczelniach prywatnych. Jeśli pani minister Kudrycka wymaga od kadry naukowej zatrudnionej na uczelni publicznej, żeby przynosiła dochody jak w USA, konkurowała na zasadach rynkowych z uczelniami prywatnymi, to nie ma problemu, ale niech studenci płacą 8000USD/semestr studiowania, wtedy pensje ludzi, którzy faktycznie "odwalają" edukację pójdą w górę, nie będą musieli pracować na trzech etatach, żeby zapłacić za czynsz i edukację swoich dzieci, będą mieli czas na naukę i pracę na uczelni.

          Swoją stroną - jakoś nie widzę kolejki chętnych w polskim przemyśle do tego, żeby korzystać z wynalazków naszych uczelni - czas spojrzeć prawdzie w oczy i jasno powiedzieć - w polskim przemyśle NIE MA aż takiego zapotrzebowania na wynalazki i patenty, żeby można było na tym zarobić miliard dolarów rocznie. Czy da się eksportować patenty za granicę? Oczywiście, że tak - tylko to mogą robić ośrodki naukowe, których finansowanie jest zdrowe (komercyjne), a więc albo firmy R&D które z założenia jadą z komercyjnego kapitału albo nieliczne pochwały godne wyjątki, które trafiły albo na wyjątkowo dobry klimat na uczelni państwowej, gdzie ktoś nadstawił karku, żeby mieli spokój albo są na uczelniach prywatnych (wątpię).

          Pozdrawiam,

          P.
          • ajent.007 Czołowe uczelnie świata są prywatne, i co z tego? 12.12.10, 13:10
            No cóż. PUNKT SIEDZENIA OKREŚLA PUNKT WIDZENIA. A ja zdecydowałem się na (ponowną) emigrację, nie widząc dla siebie miejsca w Polsce, choćby z tego tylko powodu, iż w Polsce nie uznaje się zachodnich magisteriów i doktoratów, a ja mam magistra ekonomii (Masters) z The University of Melbourne i doktorat (PhD) z nauk politycznych z Monash University. Mimo iż oba należą do ścisłej czołówki australijskich uniwersytetów i są w pierwszych setkach światowych rankingów, to odmówiono mi nostryfikacji tychże dyplomów w Polsce, a moje skargi na tak jawną dyskryminacje spotkały się w Polsce tylko z szyderstwami i niewybrednymi komentarzami na temat mej osoby. Może to i dobrze, gdyż w relatywnie biednej Portugalii (najbiedniejszy kraj tzw. starej Unii i Zachodniej Europy) zarabiam dokładnie 10 (słownie dziesięć) razy tyle, co w Polsce, na praktycznie tym samym stanowisku, czyli adiunkta (przy praktycznie tych samych cenach co w Polsce).

            Stan polskiej nauki jest dziś zaś zatrważający, zawód naukowca ze względu na niskie uposażenia przestał być atrakcyjny, pogłębia się luka pokoleniowa, a ilustracją jest tu brak konkurencyjności polskich zespołów w zdobywaniu grantów międzynarodowych oraz miejsce polskich uczelni w różnych rankingach. W ostatnio opublikowanym rankingu The Times na liście dwustu najlepszych uniwersytetów na świecie nie ma żadnej polskiej uczelni (praca.gazetaprawna.pl/wywiady/463183,za_duzo_studentow_za_publiczne_pieniadze.html).

            I nie zgadzam się, iż można poprawić tę sytuację zwiększając w obecnej sytuacji nakłady na polską naukę, gdyż jakakolwiek zmiana w systemie polskiej nauki i wyższej edukacji musiałaby się zacząć od usunięcia wpływu na nią obecnej polskiej profesury, wykształconej i uformowanej w PRLu i przez ludzi wykształconych i uformowanych w PRLu. A do tego, to potrzebna jest rewolucja, zgodnie z tym, co głosił V. Pareto. Polska profesura, a za nią docenci, adiunkci, asystenci, doktoranci i studenci głoszą więc potrzebę zwiększenia nakładów na polską naukę i polskie szkolnictwo wyższe, choć w obecnej sytuacji praktycznie kompletnej zapaści owej nauki i owego szkolnictwa, należałoby, z punktu widzenia interesów gospodarstwa narodowego, zmniejszyć owe wydatki do zera, gdyż w obecnej sytuacji to każdy grosz wydany na polską naukę i polskie szkolnictwo wyższe jest groszem straconym.
            lech.keller@gmail.com
            • Gość: bella96 Re: Czołowe uczelnie świata są prywatne, i co z t IP: *.3s.pl 12.12.10, 14:27
              > No cóż. PUNKT SIEDZENIA OKREŚLA PUNKT WIDZENIA. A ja zdecydowałem się na (ponow
              Przyganiał kocioł garnkowi. Najpierw dostałeś darmowa edukację od PRLu z podatków m.in. moich rodziców, a potem dałeś nogę za granicę - brawo.
              Z jednym się zgodzę w Twojej wypowiedzi - jak zauważyłeś, to jest błędne koło - wystarczyłoby zrobić ankietę na zasadzie - chcesz pracować TYLKO na uczelni? OK - dostaniesz 3x tyle ile w tej chwili, ale masz siedzieć 10h/dzień na Wydziale i masz zakaz opuszczania murów Alma Mater w celach innych niż wypoczynek. Myślisz, że znaleźli by się chętni? Myślę, że tak, ja z pewnością.

              Swoją stroną - jak słyszę krzyki tych, co to opowiadają, że na uczelni jest tyle to a tyle wolnego, to mi się śmiać chce = policzmy tygodniowo:
              - dwa dni w tygodniu zawalone zajęciami od 8:00 (tak - od 8:00 nie 8:30) do 20:00 = 24rbh
              - w pozostałe dni konsultacje dla tej szerokiej rzeszy studentów wynikającej z ww. godzin: 4rbh
              - administracja siecią komputerową, porządki w laboratorium (mowa o sprzęcie i software): 2rbh
              - zebrania instytutu, zakładu = 3rbh
              - poprawianie prac testowych, kolokwia ponadprogramowe (poprawkowe) których nie da się przeprowadzić w czasie zajęć z powodu braku czasu = 1rbh (liczę ryczałtem, bo wiadomo, że to nie co tydzień)
              - przygotowanie prezentacji dla publiki (Noc Naukowców, inne cuda, gdzie co chwilę ktoś przychodzi, żeby "jeszcze pokazać, bo fajne", taka delegacja, siaka delegacja, szkoły wizytujące laboratoria) = 1rbh
              - przygotowanie papierów na przetargi na sprzęt, oprogramowanie + korespondencja służbowa = 4rbh
              - obrony prac dyplomowych = 1rbh (ryczałtem, bo czasem to 10 godzin a czasem bywa, że w ogóle)

              Uzbierał się cały etat. A teraz pytanie - gdzie tutaj jest czas na pisanie grantów, publikacji naukowych, itp? Przy takim modelu edukacyjnym to się NIE MA PRAWA sprawdzić.

              A za to wszystko dostaję nieco poniżej średniej krajowej - fajnie, prawda?
              Wiec proszę mi tutaj nie pi.... że "naukowcy" się obijają - może profesorowie. Adiunkci w PL zapieprzają, przynajmniej na mojej uczelni.

              P.
              • Gość: Kagan Re: Czołowe uczelnie świata są prywatne, i co z t IP: *.dsl.telepac.pt 12.12.10, 14:43
                1. Nie chodzi tu o siedzenie na uczelni, ale o wykazanie sie wynikami swej pracy. A zakaz wieloetatowosci latwo jest egzekwowac, gdyz kazda uczelnia musi przedstawic wykaz swej kadry naukowej do Ministerstwa, wiec komputer wieloetatowcow wykryje w ulamku sekundy...
                2. Nie zgadzam się, iż można poprawić tę sytuację zwiększając w obecnej sytuacji nakłady na polską naukę, gdyż jakakolwiek zmiana w systemie polskiej nauki i wyższej edukacji musiałaby się zacząć od usunięcia wpływu na nią obecnej polskiej profesury, wykształconej i uformowanej w PRLu i przez ludzi wykształconych i uformowanych w PRLu. A do tego, to potrzebna jest rewolucja, zgodnie z tym, co głosił V. Pareto. Polska profesura, a za nią docenci, adiunkci, asystenci, doktoranci i studenci głoszą więc potrzebę zwiększenia nakładów na polską naukę i polskie szkolnictwo wyższe, choć w obecnej sytuacji praktycznie kompletnej zapaści owej nauki i owego szkolnictwa, należałoby, z punktu widzenia interesów gospodarstwa narodowego, zmniejszyć owe wydatki do zera, gdyż w obecnej sytuacji to każdy grosz wydany na polską naukę i polskie szkolnictwo wyższe jest groszem straconym.
                3. To czemu siedzisz jeszcze w Polsce? W relatywnie biednej Portugalii (najbiedniejszy kraj tzw. starej Unii i Zachodniej Europy) zarabiam dokładnie 10 (słownie dziesięć) razy tyle, co w Polsce, na praktycznie tym samym stanowisku, czyli adiunkta (przy praktycznie tych samych cenach co w Polsce) i za znacznie mniejszą ilość godzin pracy (etat 100% badawczy)!
                lech.keller@gmail.com
          • Gość: niespodziewany Re: Czołowe uczelnie świata są prywatne IP: *.dynamic.chello.pl 13.12.10, 12:16
            BELLA,cos ci we lbie sie pomieszalo........powiedz mi gdzie to w polsce nauka na uczelniach jest bezplatna???????????????.......przyklady prosze..............
            • Gość: kagan Re: Czołowe uczelnie świata są prywatne! IP: *.dsl.telepac.pt 13.12.10, 12:39
              W POlsce nauka jest bezplatna dla dzieci elit rzadzacych POlska (w tym i elit pieniadza), w tym sensie, ze za studia tych elitarnych studentow placa wszyscy POdatnicy, a reszta studentow musi placic za swa nauke, "studiujac" na "studiach" zaocznych, wekendowych, wieczorowych czy tez na tzw. prywatnych "uczelniach". Innymi slowy socjalizm dla bogatych, kapitalizm dla sredniakow i biedakow...
              • Gość: Kagan Re: Czołowe uczelnie świata są prywatne! IP: 193.136.157.* 13.12.10, 14:24
                Na ogol nie jestem entuzjasta prywatyzacji, sczegolnie w dzisiejszej POlsce, ale uzwazam, ze produkcja i dystrybucja dobr luksusowych, a do takich na 100% zalicza sie wyzsze wyksztalcenie, szczegolnie tzw. humanistyczne, moze i POwinna byc sprywatyzowana. W POlsce szczegolnie ta prywatyzacja szkolnictwa wyzszego jest POtrzebna, gdyz nie widze innej drogi aby sie POzbyc z POlskich wyszych uczelni mafii profesorskiej, skladajacej sie w olbrzymiej wiekszosci z profesorow uksztaltowanych w PRLu albo przez profesorow uksztaltowanych w PRLu, a wiec osobnikow z wiedza i zwyczajami sprzed pol wieku...
                lech.keller@gmail.com
        • romad2447 Re: Czołowe uczelnie świata są prywatne 12.12.10, 14:18
          ajent.007 napisała:

          > Bledny wniosek.
          > 1. W Polsce (i nie tylko) prywatne uczelnie sa o wiele gorsze niz panstwowe.
          >

          > 2. [b]Najlepsze prwaytne uczelnie sa w USA, ale one sa tylko NOMINALNIE prywatn
          > e, gdyz ich budzet pochodzi glownie z dotacji, ktore otrzymuja one z Pentagonu[
          > /b] (bezposrednio i posrednio), a wiec od panstwa czyli od podatnikow, na prowa
          > dzenie badan majacyh na celu dokonalenie istniejacych narzedzi zabijania ludzi
          > i niszczenia ich mienia i na tworzenie nowych, jeszcze bardziej niszczacych nar
          > zedzi zabijania ludzi i zwierzat i niszczenia reszty przyrody oraz miena... A w
          > zarzadzach tych uniwersytetow siedza glownie zaufani ludzie Pentagonu, a tym s
          > poro emerytowanych wyzszych wojskowych...

          Jezeli zabijaja komuchow takich jak Aliende w Chile i dyktatorow jak Saddam Husain w Iraku to bardzo dobrze,szkodza tylko,ze nie sprzatneli jeszcze Fidala i Raula Castro.
          Nie bylo by wolnosci na swiecie bez USA.
          • Gość: Kagan Re: Czołowe uczelnie świata są prywatne IP: *.dsl.telepac.pt 12.12.10, 14:45
            Nie POPiSuj sie swa glupota na tym forum, romad2447!
            O jakiej ty wolnosci bredzisz?
    • Gość: adiunkt Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.10, 11:05
      Na polskich uczelniach właśnie eksploduje biurokracja. Za parę lat będzie jak w szkołach MEN-owskich - tysiące papierów do wypełnienia na wczorej i zero pracy merytorycznej.
      • Gość: ff Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.10, 11:15
        w pl błedem okazało się wprowadzenie uczelni prywatnych mimo , ze sa na całym swiecie w pl ich byc nie powinno
        • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 12:26
          Bledem bylo pozwolenie na wieloetatowosc wykladowcow. Gdyby wykladowca (profesor, docent, adiunkt a nawet asystent czy doktorant) panstwowej wyzszej uczelni mial zakaz pracowania na innej uczelni, to upadla by wiekszosc tych prywatnych psudowyzszych szkolek, pasozytujacych na panstwowych wyzszych uczelniach, a te, ktore by przetrwaly, mogly by byc lepsze niz panstwowe...
          Ale mafia profesorska, ktora opanowala tez MNISW, bedzie do upadlego bronic tej wieloetatowosci, ktora niszczy polska nauke i polskie szkolnictwo wyzsze!
          lech.keller@gmail.com
      • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 12:21
        I o to chodzi. Poczytaj PAMIETNIK ZNALEZIONY W WANNIE S. Lema. Jak nie potrafi sie wykonywac pozytecznej pracy, to sie wymysla biurokracje...
    • ulanzalasem Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 11:23
      ajent.007 napisała:
      > I co w tym dziwnego? W POlsce nie ma dziś zapotrzebowania na naukę, gdyż
      > nasi władcy z Brukseli i Waszyngtonu POstanowili, że POlska będzie rynkiem zby
      > tu na zachodnia technologie i zachodnie know how.


      W Polsce mają istnieć fabryki z pracą przy taśmie za 984zł (no dobra 100, 200zł więcej..) czy call center z całego świata...bo nie wypada mieć wszystkiego w Indiach więc część trzeba zostawić w Europie - np. w Polsce. I taką Polskę budują Balcerowicz z Tuskiem, stawiają na coś co stało się przeżytkiem lata temu. Za 15-20 lat nawet Chiny mogą być za drogie na produkcje tam ...wszystkiego...więc może "ucywilizują" Buszmenów i może oni będą chcieli robić za 100-300$. Tylko czym wtedy będą zajmować się Polacy jeśli nie będą pracować przy taśmach w LG, call center Capgemini czy w innych podobnych korporacjach/usługach :>
      • Gość: 0009 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: 82.177.83.* 12.12.10, 11:40
        jakbys mial pojecie o przemysle, to bys wiedzial ze warto produkowac w duzym kraju ktorym sie sprzedaje. Polska to 38mln rynek zbytu wiec postawienie fabryki ma sens ekonomiczny. nie ma w tym jakiegos spisku...

        Wszyscy narzekaja ze nie mamy wlasnych produktow. To dlaczego nie zaprojektujesz jeden z drugim czegos i nie zaczniesz sprzedawac. Wielu tak robi w Polsce. Tylko na forum siedza nieudole zyciowi i narzekaja.

        Polskie uczelnie to przechowalnie, nic wiecej. Przepisuja ksiazki i pozwalaja myslec studentom ze wyksztalenie ma znaczenie. BZDURA. Licza sie konkretne umiejetnosci a dokladnie zdolnosc ich wykorzystania. Trzeba cos zrealizowac do konca a nie mowic i pisac o tym.
        Liczy sie efekt i konkretne rozwiazanie dla klienta. Ale o czym mowimy jak 90% studentow nigdy nie zrobilo niczego praktycznie podczas 5 lat studiow. W technikach ludzie wiecej robia.








        • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 12:37
          1. Nie liczy sie ilosc ludnosci, a jej sila nabywcza. Miliard Hindusow ma np. mniejsza sile nabywcza niz 30 milionow Kanadyjczykow...
          en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(nominal)
          en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_GDP_(PPP)
          2. Nie PiSalem o zadnym sPiSku, tylko o tym, do czego prowadzi wolny rynek i brak ochrony rodzimej mysli technicznej w POlsce.
          3. Zaprojektowac to nie sztuka. Trudniej jest opracowac technologie produkcji, a jeszcze trudniej jest uzyskac KAPITAL do jej rozpoczecia, szczegolnie, ze nie ma dzis POlskich bankow, ktore by finansowaly polska przedsiebiorczosc.
        • Gość: joemm Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.10, 12:53
          Mow za siebie, swoja droga widac, zes z linii ekonomiczno-humanistycznej.

          Zdolnosc wykonywania konkretnych rozwiazan dla klienta przy wspolczesnym poziomie rozwoju techniki.... to wymaga zespolow badawczo-produkcyjnych idacych w setki ludzi.

          Niestety faktem jest ogolnym marazm studentow istnieje oraz, z jest to w 99% zasluga uczelnianego betonu.
          • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 13:14
            Oczywiscie, ze zdolnosc wykonywania konkretnych rozwiazan dla klienta przy wspolczesnym poziomie rozwoju techniki wymaga zespolow badawczo-produkcyjnych idacych w setki ludzi ORAZ miionow euro nakladow. Wiem to b. dobrze, jako ekonomista.
            Ale jakakolwiek zmiana w systemie polskiej nauki i wyższej edukacji musiałaby się zacząć od usunięcia wpływu na nią obecnej polskiej profesury, wykształconej i uformowanej w PRLu i przez ludzi wykształconych i uformowanych w PRLu. A do tego, to potrzebna jest rewolucja, zgodnie z tym, co głosił V. Pareto. Polska profesura, a za nią docenci, adiunkci, asystenci, doktoranci i studenci głoszą więc potrzebę zwiększenia nakładów na polską naukę i polskie szkolnictwo wyższe, choć w obecnej sytuacji praktycznie kompletnej zapaści owej nauki i owego szkolnictwa, należałoby, z punktu widzenia interesów gospodarstwa narodowego, zmniejszyć owe wydatki do zera, gdyż w obecnej sytuacji to każdy grosz wydany na polską naukę i polskie szkolnictwo wyższe jest groszem straconym.
            lech.keller@gmail.com
          • Gość: ???? Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: 82.177.83.* 12.12.10, 19:21
            '> Mow za siebie, swoja droga widac, zes z linii ekonomiczno-humanistycznej.'

            jestem inzynierem 15 lat w zawodzie - kilka działających patentów i kilka gotowych wyrobów sprzedających się w Europie koleś. Co więcej prototypy robię SAM.

            Wykonawstwo to pestka... widać że nigdy nic nie robiłeś
            Pomysł, konstrukcja i dopracowanie końcowe jest problemem. Więszkość elektroniki i oprogramowania robi się w domu, przy biurku, ZADARMO.
            kosztowniejsza jest część mechaniczna albo materiały specjalne. Ale docelowo można zrobić to z kimś, czy oszczędzić w prototypie.

            'to wymaga zespolow badawczo-produkcyjnych idacych w setki ludzi.'

            chyba cie cycki swędzą !!! prototypy mocno zaawansowanych urządzeń zwykle robi 1-3 osób. Oprogramowanie też i to po godzinach w garażu.

            Oczywiście późniejszy rozwój niesie koszty - ale wtedy są już inwestorzy.
            NIE MACIE POJECIA O CZYM PISZECIE.
            • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 20:18
              Daj sobie i nam spokój! Ty nie masz POjecia o przemyśle oraz mylisz naukę z kompilowaniem cudzych odkryć. Nie masz też Pojecia o przemyśle, gdyż dziś nie jest sztuką zaprojektować np. nowy samochód, ale sztuką jest opracować technologię i organizację jego produkcji, aby osiagnąc jednoczesśnie wysoką jakość i wysoką wydajność, a więc zminimalizowac koszty przy maksymalizacji jakości!
              lech.keller@gmail.com
      • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 12:29
        Juz nam uciekaja miejsca pracy do Rumunii... Konkurowanie niskimi placami prowadzi zas do recesji, gdyz niskie place=niski popyt, a niski popyt=wysokie bezrobocie, a wiec i recesja, czyli jeszcze wyzsze bezrobocie i jeszcze nizsze place...
    • Gość: Alek Niech oddady to co zrabowali podczas wszystki woje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.10, 11:28
      wojen....manuskrypty, starodawne druki. Badania bhahahh. Korzystają z wiedzy starożytnych.
    • Gość: teo Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.ikem.pwr.wroc.pl 12.12.10, 11:38
      przeznaczono pieniadze na granty... fakt, ale nikt nie pisze na jakiej podstawie sa rozdzielane. kase dostana ci co maja uklady i wchodza w d... najlepiej jak beda mieli duzo publikacji, nie wazne gdzie i jaka jest ich wartosc. zmiany trzeba zaczac od tego, czyli sposobu rozdzialu i kryteriow. reszta zmian w nastepnej kolejnosci. tym bardziej, ze jak ktos robi prace zwiazane z przemyslem (nieskromnie pisze o sobie) to nie ma szans na grant bo jego publikacje sa malo warte bo nie ma w nich nic nowego, gdyz takie cos potrafi zrobic kazdy inzynier (tylko, ze jak na Politechnike trafi ktos z zakladu i potrzebuje cos zrobic to nagle rozbiegaja sie profesorowie po pokojach i nie maja czasu na nic (nawet na dokonczenie kawy), a Potrzebujacy trafia do mnie
      • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 12:39
        Tak wiec moim skromnym zdaniem, to w obecnej sytuacji nie ma sensu wydawac pieniedzy na polska nauke, bez uprzedniej gruntownej reformy, polegajacej m. in. na:
        - zniesieniu habilitacji i zastapieniu jej PhD, na poziomie "zachodnim",
        - zniesieniu belwederskiej profesury i zastapieniu jej uczelniana,
        - uznawaniu w Polsce dyplomow z czolowki swiatowej (uczelnie z rankingow typu THES, a wiec glownie USA i UK), a nieuznawaniu doktoratow czy habilitacji ze Slowacji czy innej Albanii,
        - wprowadzenia angielskiego jako jezyka prac naukowych (poza filologiami nieangielskimi i historia Polski) oraz
        - last, but not least, wprowadzenia uczciwych, otwartych konkusow na kazde akademickie stanowisko, a decydowaly by tu opinie zagranicznych naukowcow, wybranych losowo...
        A tymczasem Pani Minister chce:
        1. Utrzymania habilitacji.
        2. Praktycznego uniemozliwienia zatrudniania cudzoziemcow w Polsce na
        stanowisku profesora, gdyz takowy cudzoziemiec musi podczas pracy za granica przez minimum 5 lat kierowac samodzielnie zespolami badawczymi, wypromowac przynajmniej 1 doktora oraz posiadac tzw. znaczacy dorobek i osiagniecia naukowe, ale bez zdefinowania co to znaczy "znaczacy dorobek i osiagniecia naukowe", a wiec zostawia sie pole do naduzyc i arbitralnych decyzji.
        3. Utrzymania belwederskiej profesury.
        4. Aby w dalszym stopniu nie byly uznawane w Polsce dyplomy doktorskie z USA, UK, Niemiec itp. panstw.
        INNYMI SLOWY: LIPA A NIE REFORMA!
    • Gość: ktn Re: Konieczn wnikliwa reforma i całościowa a nie p IP: *.static.vip-net.pl 12.12.10, 11:39
      Podjęte kroki powinny być jednoznaczne:
      1) Likwidacja dożywotnich belwederskich profesorów, profesor to stanowisko na uczelni a nie dożywotni tytuł jest to relikt komuny, a wiedza zmienia się galopujaco w niektórych dziedzinach, że profesorowie belwederscy za nią nie nadążają
      2)Praca tylko na jednej uczelni a nie objazdowy dydaktyk bo liczy się do możliwości funkcjonowania,
      3)Funduszy na naukę i badania nie jest potrzeba bo jest ich dosyć tylko są marnowane przez osoby nie kompetentne kierujące uczelniami o ministerstwie nie wspomnę, uczelnią powinien zarządzać ekonomista a nie koleś wybierany ze swojego grona, co w okresie kadencji uczy się zarządzać i zapewnia byt swoim wyborcom i koteriom.
      4) Wszelkie fundusze na badania powinny być w formie kredytu który poręcza uczelnia , obecnie zespoły utytułowanych wzajemnie się adorują przyznawaniem i przyjmowaniem tematów badawczych, tak jeżeli nic nie osiągnięto zespół zwraca otrzymane fundusze co świadczy że nie orientuje się w tym temacie.
      5) Wykładowcami w naukach technicznych powinny być a szczególnie na stanowiskach profesorskich osoby posiadające uprawnienia budowlane , eksploatatorskie lub projektowe z danej dziedziny. Śmiesznym jest kiedy specjalność prowadzą osoby nie mające żadnego kontaktu z rzeczywistością a posługują się tylko starymi notatkami.
      6)Kandydat na studia powinien otrzymywać ze świadectwem maturalnym bon edukacyjny , który pozwoli na to że fundusze idą za studentem a nie wg algorytmu wówczas naprawdę dobre uczelnie przygotowujące do zawodu szczególnie techniczne będą docenione bo te wszystkie algorytmy są gó... warte premiują układziki
      7) powinny być stosowane zasady: jedną uczelnię się kończy na drugie doktoryzuje a na trzeciej pracuje lub tworzy habilitacje które są zbędną bo służyły i służą do eliminacji osób z wiedzą .
      8) Na uczelni nie może być rodzinnych katedr jak to jest w szczególności w Lublinie gdzie tata pilnuje syna aby ukończył studia , później u kolesiów doktoryzuje , a następnie rehabilituje i rodzinka tworzy feudalna katedrę.
      9)Uczelnia ta normalna działalność gospodarcza i wszelkie badania naukowe powinny być finansowane w postaci kredytu zaciąganego przez zespół , poręczanego przez uczelnię. W przypadku błędnych założeń koszty ponosi zespół. Takie są normalne zasady działalności gospodarczej , a nie charytatywne finansowanie z naszych podatków. Fundacje czy firmy mogą w ramach odpisów podatkowych finansować dowolną działalność naukowa szczególnie w naukach humanistycznych czy politycznych
      • ajent.007 Re: Konieczn wnikliwa reforma i całościowa a nie 12.12.10, 12:40
        Pelna zgoda, KTN!
    • Gość: Ogień zaporowy Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.252.22.208.internetia.net.pl 12.12.10, 11:57
      Szykuje się kolejna, źle przygotowana reforma - tym razem szkolnictwa wyższego. Faktycznie, nie jest z nim najlepiej. Warto jednak pewne rzeczy dopowiedzieć. Ponieważ nie wszyscy zaglądają na forum "Nauka", więc przytaczam:
      forum.gazeta.pl/forum/w,87574,117980738,119759909,Re_Jak_uzdrowic_polska_nauke_via_MPK.html
      A zatem roczny budżet Columbii to ok. 8 mld złotych. Czyli niemal tyle, ile całej polskiej nauki. W tym kontekście porównanie nie wypada chyba aż tak na niekorzyść Polski? Z pustego i Salomon nie naleje...
      • Gość: MD Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: 78.133.215.* 12.12.10, 12:11
        Roczny budżet Columbii to 2,8 mld USD, co jednak daje dwukrotność budżetu polskiej nauki - ok. 4,2 mld PLN :)
      • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 12:44
        Tyle, ze w obecnej sytuacji nie ma sensu wydawac pieniedzy na polska nauke, bez uprzedniej gruntownej reformy, gdyz mafia profesorksa, trzesaca MNiSW, PAN oraz CK te dodatkowe pienadze po prostu ROZKRADNIE! Reforme nauki w POlsce trzeba wiec zaczac od likwidacji tejze mafii profesorskiej, a wiec od pelnej wymiany kadr na polskich wyzszych uczelniach, w PAN, MNiSW oraz w CK.
    • drugilukasz2983 Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 12:43
      Patologia systemu szkolnictwa zaczyna się już w gimnazjum i trwa poprzez szkołę średnią i studia wyższe. Brak zajęć praktycznych na każdym etapie edukacji. Tylko teoria, którą się zapomina po kilku latach od ukończenia szkoły.

      W szkołach stosuje się sprawdziany, klasówki, kartkówki, testy - wszystko to ma sprawdzić teorię. Nie wymaga się od polskiego ucznia/studenta prowadzenia badań, tworzenia, kreatywności.

      Nauczycielka (dowolny przedmiot humanistyczny):
      Na sprawdzian macie się nauczyć od strony 180 do 205.

      Nauczycielka (dowolny przedmiot ścisły)
      Na sprawdzian macie się nauczyć zadań od 3.10 do 4.15.

      Feminizacja zawodu nauczyciela spowodowała ukorzenie zjawiska wpajania teorii zamiast praktyki.
      • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 12:46
        Negatywna selekcja kandydatow na nauczycieli i szkodliwa feminizacjia tego zawodu (idelem bylobyok. 50% kobiet i ok. 50% mezczyzn) to glownie wynik niskich plac w tym zawodzie, a to sie ciagnie juz od czasow PRLu...
    • peterek59 Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 12:56
      Odpowiedzi na to pytanie nie uzyskamy analizując organizację czy sposoby zarządzania polskimi uczelniami. Odpowiedź tkwi paradoksalnie w typie religijności. Protestanci znacznie lepiej się organizują niż Katolicy. Z kolei Katolicy tylko troszkę lepiej niż Prawosławni. Nawet w czasach upadku religijności to jest czynnik ogromnie istotny. Różnicę między Katolikiem a Protestantem najlepiej widać na przykładzie Adama Małysza (Ewangelik) i Wojciecha Fortuny (Katolik).
      Nieliczny i skromny kler protestancki potrafił wychować swoje społeczeństwa. Liczny i bogaty Kler katolicki wychował posłuszne i podatne na strzyżenie owce. Im bogatszy kler tym głupsze i biedniejsze owce. Różnice widać nie tylko na przykładzie uczelni. Widać ją w organizacji administracji lokalnej i państwowej. W organizacji biznesu. Demokracja współczesna jest też wynalazkiem protestanckim. Ostoją normalności w świecie są kraje protestanckie. Kraje katolickie to bieda, korupcja, mafia, krwawe reżimy. Jeśli stężenie Katolików w społeczności nie przekracza 50% to dana społeczność ma szansę na rozwój (Szwajcaria, Niemcy).
      Dzisiaj najgorzej zarządzane kraje Unii Europejskiej to kraje prawosławne jak Grecja czy katolickie jak Hiszpania, Irlandia, Portugalia.
      • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 13:18
        Zgoda, zwycieztwo kontrreformacji w Polsce to byl pocztek konca I RP i zrodlo duzej czesci naszych obecnych problemow, w tym niedorozwoju gospodarczego i cywilizacyjnego.
        Co więc robić? Moim skromnym zdaniem nauce polskiej potrzebna jest dość radykalna, a więc i bolesna reforma. Aby ją uratować przed kompletną zapaścią, należy więc:
        1. Zlikwidować wreszcie te dożywotnie, ‘belwederskie’ profesury - przeżytek nie tyle nawet PRLowski, jak iście feudalny.
        2. Zlikwidować habilitację, kolejny feudalno-„komunistyczny” przeżytek, powodujący iście feudalne stosunki w polskiej nauce i polskim szkolnictwie wyższym, a jednocześnie zweryfikować nadane już doktoraty i podwyższyć wymogi ich uzyskiwania.
        3. Nie uznawać dyplomów z podejrzanych uczelni (np. ze Słowacji), choćby były one unijne, a natomiast uznawać dyplomy czołowych wyższych uczelni świata, niezależnie od kraju, w którym zostały one uzyskane.
        4. Wprowadzić uczciwe, otwarte konkursy na stanowiska od asystenta do profesora, w których jury składałoby się z cudzoziemców, wylosowanych przez komputer z puli ekspertów (na to musza się znaleźć fundusze) – inaczej grozi nam chów wsobny naukowców i związana z tym degeneracja kadry naukowej.
        5. Wprowadzić w Polsce jako prawo Europejska Kartę Naukowca oraz Kodeks Postępowania przy Rekrutacji Pracowników Naukowych: 64.233.183.132/search?q=cache:lXz9qRRQ4OUJ:europa.eu/eracareers/pdf/kina21620b8c_pl.pdf+karta+naukowca&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl
        6. Zlikwidować autonomię uczelni państwowych - są one finansowane przez podatników, więc przed podatnikami muszą one odpowiadać. Autonomia oznacza przecież także finansową niezależność i odpowiedzialność.
        7. Wprowadzić ostre ograniczenia w wieloetatowości naukowców, gdyż nie można prowadzić poważnych badań naukowych i wysokiej jakości zajęć dydaktycznych na więcej niż jednym etacie.
        8. Zlikwidować PAN (dyrekcję, nie instytuty, które powinny być połączone z uczelniami wyższymi) jako kolejny przeżytek feudalno-PRLowski.
        9. Zamiast rozpraszać fundusze na finansowanie małych laboratoriów, przeznaczyć je na udział Polski w takich instytucjach międzynarodowych jak CERN czy ESA. W ten sposób polscy naukowcy będą mieli może jakiś kontakt z nauką światową.
        10. Przestać w kółko gadać o tej reformie, a zacząć ją wreszcie wdrażać!
        lech.keller@gmail.com

        • peterek59 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 14:48
          Prawo, procedury i metody, które proponujesz muszą być w zgodzie z mentalnością społeczeństwa. Jeśli Buszmenom dasz kodeks praw zużyją go na podpałkę - i słusznie.
          Twoja reforma, gdyby ją wdrożyć, pochłonie sporo środków a efekt będzie identyczny jak z reformą służby zdrowia.
          Skorumpowane środowisko lekarskie zutylizuje każdą sumę przy dowolnym systemie prawnym i organizacyjnym.
          Być może wilczy kapitalizm przez kilka pokoleń zmieniłby naszą mentalność.
          Czyli:
          płatne studia, zero dotacji, wolny rynek. To jest moja recepta dla polskiej nauki i polskiej służby zdrowia.
          Taką metodę zaaplikowano polskiej gospodarce na początku lat 90tych i dzisiaj oceniam to jako najlepsze rozwiązanie. Bo po owocach!!!

          • Gość: Kagan Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.dsl.telepac.pt 12.12.10, 14:51
            ZGODA! Stąd też uważam, iż jakakolwiek zmiana w systemie polskiej nauki i wyższej edukacji musiałaby się zacząć od usunięcia wpływu na nią obecnej polskiej profesury, wykształconej i uformowanej w PRLu i przez ludzi wykształconych i uformowanych w PRLu. A do tego, to potrzebna jest rewolucja, zgodnie z tym, co głosił V. Pareto. Polska profesura, a za nią docenci, adiunkci, asystenci, doktoranci i studenci głoszą więc potrzebę zwiększenia nakładów na polską naukę i polskie szkolnictwo wyższe, choć w obecnej sytuacji praktycznie kompletnej zapaści owej nauki i owego szkolnictwa, należałoby, z punktu widzenia interesów gospodarstwa narodowego, zmniejszyć owe wydatki do zera, gdyż w obecnej sytuacji to każdy grosz wydany na polską naukę i polskie szkolnictwo wyższe jest groszem straconym.
            Pozdr.
            lech.keller@gmail.com
            • peterek59 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 17:19
              A co ma tu do rzeczy gdzie była formowana profesura. Patrz na służbę zdrowia. To jest dokładny analog. Do służby zdrowia weszło już nowe pokolenie. Dokładnie wpasowało się w chory system. Cycka go jeszcze wydajniej niż to stare ukształtowane w PRL.
              To nie ludzie są źli. To system jest do dupy. Jeśli stworzy się dobry system to ci ludzie się odnajdą.
              Dokładnie tak jak w gospodarce. Cóż z tego, że w prywatyzacji uczestniczyli złodzieje. Jeśli prywatne przedsiębiorstwo jest źle zarządzane to upada i jest wykupywane przez bardziej kompetentnych. Jeśli jest dobrze zarządzane to co nam do tego że na początku były nieprawidłowości.
              Usuwanie ludzi to jest pomysł dzierżyńsko i nie obraź się kaczyńsko-pisowski.
              • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 17:29
                Stąd należy się POzbyc obecnej profesury, także i w medycynie... Obecną generację naukowców i lekarzy kształują bowiem na swój obraz i podobieństwo ludzie ukształtowani w PRLu i przez ludzi ukształtowanych w jeszcze wcześniejszym PRLu, a tę "linię" trzeba po prostu PRZECIĄĆ!
                A że wyższe wykształcenie to typowe dobro luksusowe, to czemu nie skomercjalizować i nie sprywatyzować polskich wyższych uczelni i otworzyć je na konkurnecje zagraniczną, np.oferując każdemu Polakowi, ktory zda konkursowy egzpamin na studia wyższe, stypendium umożliwiające mu (jej) studia na dowolnie wybranej uczelni w UE (plus Szwajcaria i Norwegia)?
                • peterek59 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 22:27
                  OK g23 masz wolną rękę. Likwiduj tę profesurę. POwodzenia.
                  • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 22:41
                    Bez czystki na POlskich wyzszych uczelniach i w PANie nie bedzie mozliwa zadna reforma Polskiej nauki i Polskiego szkolnictwa wyzszego...
              • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA! 12.12.10, 22:52
                W kapitalizmie (w tym szczegolnie w USA) tez sie usuwa ze stanowisk zbednych ludzi, i to zwykle znacznie szybciej niz to bylo w tzw. komunie...
                peterek59 napisał: Usuwanie ludzi to jest pomysł dzierżyńsko i nie obraź się kaczyńsko-pisowski.
    • Gość: veron POdziekujcie nieudacznym Rzadom Tuska!! IP: *.11-2.cable.virginmedia.com 12.12.10, 13:18
      Ryzy nic nierobi dla Polski tylko sie obija i kluci z opozycja!!Wszyscy maja go dosc!!Afery i korupcje na pocztku dziennym i niewychodza na swiatlo dzienne!!Kiedy Polski Narod slaci dlugi Tuska?/Media i Prasa utrzymuje sztucznie schorowany i skorumpowany rzad Tuska!!
      • ajent.007 Re: POdziekujcie nieudacznym Rzadom Tuska!! 12.12.10, 13:27
        A trzeba:
        1. Zlikwidować wreszcie te dożywotnie, ‘belwederskie’ profesury - przeżytek nie tyle nawet PRLowski, jak iście feudalny.
        2. Zlikwidować habilitację, kolejny feudalno-„komunistyczny” przeżytek, powodujący iście feudalne stosunki w polskiej nauce i polskim szkolnictwie wyższym, a jednocześnie zweryfikować nadane już doktoraty i podwyższyć wymogi ich uzyskiwania.
        3. Nie uznawać dyplomów z podejrzanych uczelni (np. ze Słowacji), choćby były one unijne, a natomiast uznawać dyplomy czołowych wyższych uczelni świata, niezależnie od kraju, w którym zostały one uzyskane.
        4. Wprowadzić uczciwe, otwarte konkursy na stanowiska od asystenta do profesora, w których jury składałoby się z cudzoziemców, wylosowanych przez komputer z puli ekspertów (na to musza się znaleźć fundusze) – inaczej grozi nam chów wsobny naukowców i związana z tym degeneracja kadry naukowej.
        5. Wprowadzić w Polsce jako prawo Europejska Kartę Naukowca oraz Kodeks Postępowania przy Rekrutacji Pracowników Naukowych:
        64.233.183.132/search?q=cache:lXz9qRRQ4OUJ:europa.eu/eracareers/pdf/kina21620b8c_pl.pdf+karta+naukowca&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl
        6. Zlikwidować autonomię uczelni państwowych, gdyż są one finansowane przez podatników, więc przed podatnikami muszą one odpowiadać. Autonomia oznacza przecież także finansową niezależność i odpowiedzialność.
        7. Wprowadzić bardzo ostre ograniczenia w wieloetatowości naukowców, gdyż nie można prowadzić poważnych badań naukowych i wysokiej jakości zajęć dydaktycznych na więcej niż jednym etacie.
        8. Zlikwidować PAN (dyrekcję, nie instytuty, które powinny być połączone z uczelniami wyższymi) jako kolejny przeżytek feudalno-PRLowski.
        9. Zamiast rozpraszać fundusze na finansowanie małych laboratoriów, przeznaczyć je na udział Polski w takich instytucjach międzynarodowych jak CERN czy ESA. W ten sposób polscy naukowcy będą mieli może jakiś kontakt z nauką światową.
        10. Przestać w kółko gadać o tej reformie, a zacząć ją wreszcie wdrażać!
        lech.keller@gmail.com
      • Gość: trzeźwy Re: POdziekujcie nieudacznym Rzadom Tuska!! IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.10, 15:34
        Niech pisoidioci lepiej nie komentują!
        • Gość: Kagan Re: POdziekujcie nieudacznym Rzadom Tuska!! IP: *.dsl.telepac.pt 12.12.10, 16:11
          Masz tylko chamski atak ad personam w zanadrzu?
    • Gość: lombard Re: mozie pan prezio pomozie IP: *.pools.arcor-ip.net 12.12.10, 13:19
      nie wiadomo jeno czy dostol ta vize bo cus gledziol co trudno i wypisywoc musiol takie dyrdymala
      • ajent.007 Re: mozie pan prezio pomozie 12.12.10, 13:28
        Pan Prezio nie ma pojecia o nauce. On jest przeciez historykiem!
    • wiktor1235 Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 13:30
      Szanowni Państwo: porównujecie jabłka z pomarańczami. Polskie uczelnie są jedynie uczelniami tzn. nauczają i wszyscy tzw. naukowcy są tam zatrudnieni jako nauczyciele akademiccy i mają do wyrobienia wielogodzinne pensum. Badaniami naukowymi moga się zajmować w weekendy. W USA w tych sławnych uniwersytetach odwrotnie, znakomita większośc zatrudnionych jest do badań naukowych i tylko tym się zajmują. W zakładzie w którym przed laty pracowałem w Uniwersytecie Emory było 52 (słownie 52 profesorów), z których nauczaniem zajmowało się 2 (słownie dwóch), następnych 20 miało laboratoria badawcze i zajmowało się wyłącznie badaniami (w tym ja), a następnych 30 miało tzw. tenure, czyli dożywotnie zatrudnienie mimo, że już nie miało grantów na badania i laboratoriów. Oni chodzili głównie na seminaria, recenzowali prace itd. Kształcono o połowę mniej studentów niż w mojej polskiej uczelni. Polacy, którzy są wybitnie skuteczni w USA kiedy wracają do Polski tracą skuteczność. Po pierwsze, niesłychanie trudno jest zorganizować od początku laboratorium badawcze, co w USA zajmuje pół roku: uniwersytet zatrudniając daje pewną przestrzeń laboratoryjną (space) oraz pieniądze na rozruch tzw. seed money. Jako obecnie kierownik katedry i kliniki teoretycznie to ja powinienem dać taką przestrzeń mojemu asystentowi wracającemu ze Stanów. Ale ja sam, a ściślej nasza klinika nie ma ani jednego metra kwadratowego do badań naukowych: jest to w całości przestrzeń szpitala klinicznego do albo udzielania świadczeń medycznych albo nauczania. To co ja mogę dać? Mimo to robimy i publikujemy. Po drugie, jak musi przez cztery godziny dziennie zajmować się studentami, a przez następne 4 chorymi, to już mu później za wiele czasu na badania naukowe nie zostaje. Habilitacja jest przeszkodą tylko dla tych, którzy nie mają dorobku. Co to za przeszkoda: weź jeden z drugim swoją publikację z Science, ze dwie z JBC i coś tam jeszcze zepnij spinaczem i złóż w Radzie Naukowej. Oczywiście, jeżeli masz tylko spinacz to jest problem.
      • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 13:39
        To czemu siedzisz w POlsce? Wyjedź, tak jak ja to zrobiłem, szczegolnie iż zdecydowałem się na ponowną emigrację, nie widząc dla siebie miejsca w Polsce, choćby z tego tylko powodu, iż w Polsce nie uznaje się zachodnich magisteriów i doktoratów, a ja mam magistra ekonomii (Masters) z The University of Melbourne i doktorat (PhD) z nauk politycznych z Monash University. Mimo iż oba należą do ścisłej czołówki australijskich uniwersytetów i są w pierwszych setkach światowych rankingów, to odmówiono mi nostryfikacji tychże dyplomów w Polsce, a moje skargi na tak jawną dyskryminacje spotkały się w Polsce tylko z szyderstwami i niewybrednymi komentarzami na temat mej osoby. Może to i dobrze, gdyż w relatywnie biednej Portugalii (najbiedniejszy kraj tzw. starej Unii i Zachodniej Europy) zarabiam dokładnie 10 (słownie dziesięć) razy tyle, co w Polsce, na praktycznie tym samym stanowisku, czyli odpowiedniku adiunkta (przy praktycznie tych samych cenach co w Polsce), a mam stanowisko typu 100% research, czyli że nie muszę mieć zadnych zajęć dydaktycznych!
        lech.keller@gmail.com
      • Gość: x Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.10, 21:37
        Zgadzam się w 100%. Zniesienie habilitacji to przepustka do posad profesorskich dla ludzi bez dorobku naukowego ale ze słusznymi POglądami.
        • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 21:48
          Czemu uwazasz, ze habilitacja chroni przed przepuszczaniem do posad profesorskich ludzi bez dorobku naukowego ale ze słusznymi POglądami? Wlasnie do tego sluzy caly system habilitacji, opierajacy sie w 100% na subiektywnych ocenach recenzentow i mafii z CK.
          • Gość: x Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.10, 23:20
            PO zniesieniu habilitacji ocena kandydata do stanowiska profesora uczelnianego będzie leżała tylko PO stronie danej rady wydziału... A to jest prosta droga do zamkniętego kółka wzajemnej adoracji. Oczywiście dziś też jest wiele patologii, ale prawdę mówiąc kto normalny i bez pleców decyduje się na karerę naukową? Asystent, kiedy jest pracowity - 3-5 lata harówy do adiunkta za 1500 zł. Adiunkt 2500-3000 zł w wieku 30 lat, kiedy równie zdolni rówieśnicy mają 5000 zł w prywatnych firmach. Ciągła nagonka medialna na nieróbstwo naukowców, ciągła walka z biurokracją i urzędnikami itp... Jak ktoś szczerze lubi naukę i nie ma ochoty produkować dorobku naukowego łatwo może nabawić się nerwicy... A poza tym starokawalerstwo/staropanieństwo.... bo pracuje dla nauki nie dla domu i rodziny. Jak ktoś nie walczy o nagrody i stypendia (przyznawane są głównie za ilość publikacji) to jest FRAJEREM. Bycie ambitnym naukowcem w tym systemie się nie opłaca. CKK i habilitacja przynajmniej nie dają stanowisk profesorskich ludziom bez ŻADNEGO dorobku. Po zniesieniu habilitacji nastąpi równanie do dołu, czyli doktor bez stażu zagranicznego i doktoratem z macierzystej uczelni jak będzie wódkę pił z dziekanem to dostanie etat....
            • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 23:39
              Czlowieku! W krajach z najlepszymi uniwersytetami nie ma habilitacji ani państwowej ("belwederskiej") profesury. Jest tylko profesura uniwersytecka, a o jej uzyskaniu decyduje tylko i wyłącznie dany uniwersytet, niejako na swoje własne ryzyko i na swój własny rachunek. Najlepsze uniweraytety mają więc z reguły najlepszych profesorów, średnie takich sobie, a slabe-słabych, i to jest normalne.
              Przecież dziś to dostaje się w POlsce habilitację nie za zasługi dla nauki (bowiem przecież nikt w dzisiejszej POlsce ich już nie ma), a tylko za dobre układy z profesurą: i tą uczelniana i tą z CK. Ale jedna i druga jest dziś doszczętnie skorumpowana! CK i habilitacja dają dziś w POlsce stanowiska profesorskie ludziom bez praktycznie ŻADNEGO dorobku naukowego, ludziom którzy się za to dobrze podlizali mafii profesorskiej z owego CK i swej "alma mater".
              A habilitacja stanowi także skuteczna barierę przed umiędzynarodowieniem POlskiej nauki, gdyz, jak to już PiSałem, w krajach z najlepszymi uniwersytetami nie ma habilitacji.
              I nikt dziś już nie musi robic kariery naukowej w POlsce, skoro moze ja robić na Zachodzie, jesli tylko nadaje się on(a) do pracy naukowej...
              • Gość: x Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.10, 23:51
                Mylisz się twierdząc, że 100% polskich naukowców nic nie wnosi do światowej nauki. Około 10-15% reprezentuje poziom europejski (Włochy, Francja), a 0.5% poziom Wielkiej Brytanii Szwajcarii. Ci ludzie nie występują w telewizji... Umiędynarodowienie? Za 800 euro (assistant professor - adiunkt) bez znajpmości języka polskiego? Chińczyków mamy sprowadzać?
                Kto zaplaci za adiunkta, który nie może prowadzić zajęć? Znajomość języka angielskiego wsród polskich studentów nie jest powszechna.
                Profesor uczelniany 4000 zł bez znajomości języka polskiego? Słowak? Rosjanin na to pójdzie?
                Żarty....
                • Gość: Kagan Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: 2.80.24.* 13.12.10, 00:40
                  Zartujesz sobie. Moze jakies 5% POlskich naukowcow reprezentuje poziom swiatowy, ale to sa praktycznie w 100% POlacy pracujacy za granica! Ale oni by wrocili, gdyby mieli do czego!
                  I zauwaz, ze znalazlo by sie sporo chetnych z zagranicy, gdyby rozPiSac uczciwe konkursy na akademickie stanowiska i gdyby tylko stworzyc tym naukowcom dobre warunki do pracy. Bez otwarcia Polskiej nauki na swiat, to nigdy nie osiagnie ona swiatowego POziomu. A znajomosc jezyka POlskiego wcale nie jest dzis POtrzebna, aby pracowac w POlsce - zobacz jak to sie dzieje, ze zagraniczne korporacje zatrudniaja w POlsce pracownikow nie znajacych jezyka POlskiego! A student nie znajacy jezyka angielskiego nie ma dzis miejsca na wyzszej uczelni!
              • Gość: x Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.dynamic.chello.pl 13.12.10, 00:12
                Jakie swoje ryzyko? Student w Polsce nie jest zainteresowany wiedzą bo jest ona drugorzędna. Liczy się papierek i fajne miasto do studiowania. Dlaczego nie ma żadnego uniwersytetu medycznego albo politechniki prywantnych? Koszy są gigantyczne, a konkurencji pomiędzy takimi uczelniami nie ma i nie będzie. Polska jest za małym krajem na konkurencję w kształceniu np. lekarzy. Póki co kształcimy po polsku i w większości polaków. To nie USA... Idea sprowadzania amerykanów, chińczyków, francuzów w celu kształcenia polskich lekarzy czy architektów jest absurdalna i POpulistyczna.
                • Gość: Kagan Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: 2.80.24.* 13.12.10, 00:31
                  Mowa byla o ryzyku UCZELNI. I czemu nie ma na POlskich 'uczelniach' selekcji zlych studentow? I czemu sie ciagnie na POlskich 'uczelniach' na sile praktycznie kazdego studenta?
                  A prywatnej akademi medycznej czy tez politechniki nie ma, gdyz POlskie prywatne 'uczelnie' sa tylko pasozytami na ciele uczelni panstwowych i sluza tylko i wylacznie po to, aby kadra z panstwowych 'uczelni' mogla sobie gdzie dorobic "na boku"...
                  I czemu nie mielbysmy ksztalcic zagranicznych studentow po angielsku czy niemiecku albo hiszpansku? POlskich studentow bedzie przeciez z roku na rok mniej (niz demograficzny)! I czemu POlska nauka tak sie boi konkurencji ze strony zgranicznych naukowcow, i czemu tak sie broni przed otwarciem na swiat, a jednoczesnie wymaga coraz wiecej pieniedzy od POlskich POdatnikow?
                  • Gość: x Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.dynamic.chello.pl 13.12.10, 00:59
                    To wszystko prawda. Tylko rządanie zagranicznych Polaków: "zróbcie nam światowe warunki to my wrócimy i zrobimy światową naukę" jest nie fair w stosunku do polskich naukowców pracujących w Polsce. Wielu pracowałoby lepiej gdyby miało lepsze warunki. Wróci Pan na stanowisko profesora uczelnienego za 1000 euro i do prawie pustego laboratorium? Wątpię, bo poniesie Pan klęskę bez specjalnych dotacji. I kółko się zamyka. Polska jest biednym krajem i ma taką naukę na jaką ją stać. Protestuję przeciwko POpulizmowi typu: "zapłaćmy zagranicznemu 10.000 pensji i milion na badania to zrobi nam światową naukę" i pokaże krajowym nieudacznikom jak się pracuje... Żenada.
                    • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 13.12.10, 01:16
                      Jest fair, gdyz ci Polacy z zagranicy reprezentuja wyzszy poziom naukowy niz ci, co zostali w kraju. Bez konkurencji ze strony zagranicznych naukowcow pracujacych w Polsce, to polska nauka skazana jest na porazke. Niestety, jesli chcemy miec nauke, to musimy zapłacić zagranicznemu uczonemu te 10 tysiecy pensji i dac mu milion na badania, zamiast zaplacic 10 polskim pseudonaukowcom po tysiac i dac im po 100 tys. na psudobadania.
                      A teraz ide spac.
                      DOBRANOC!
    • Gość: Kagan Co się zmieni? NIC! IP: *.dsl.telepac.pt 12.12.10, 13:58
      <<Od nowego roku jednostki naukowe, które uzyskują najlepsze efekty, będą dostawały więcej pieniędzy niż te, które funkcjonują słabo. Głównym celem będzie zacieśnienie współpracy państwowych instytutów badawczych z przedsiębiorcami.
      Kto może zgłaszać się po dotacje? Instytucje naukowe, uniwersytety, a zwłaszcza przedsiębiorstwa. Dodatkowo 20 proc. środków będzie musiało trafić do młodych naukowców, czyli takich, którzy nie ukończyli 35. roku życia.
      Powołano dwie instytucje - Narodowe Centrum Nauki i Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Ta druga zajmuje się podziałem grantów budżetowych i unijnych na badania dla polskich naukowców.>>
      A więc Polska mafia profesorska połozy swe brudne łapy nawet na unijnych pieniądzach... :(

      I nie zgadzam się, iż można poprawić tę sytuację zwiększając w obecnej sytuacji nakłady na polską naukę, gdyż jakakolwiek zmiana w systemie polskiej nauki i wyższej edukacji musiałaby się zacząć od usunięcia wpływu na nią obecnej polskiej profesury, wykształconej i uformowanej w PRLu i przez ludzi wykształconych i uformowanych w PRLu. A do tego, to potrzebna jest rewolucja, zgodnie z tym, co głosił V. Pareto. Polska profesura, a za nią docenci, adiunkci, asystenci, doktoranci i studenci głoszą więc potrzebę zwiększenia nakładów na polską naukę i polskie szkolnictwo wyższe, choć w obecnej sytuacji praktycznie kompletnej zapaści owej nauki i owego szkolnictwa, należałoby, z punktu widzenia interesów gospodarstwa narodowego, zmniejszyć owe wydatki do zera, gdyż w obecnej sytuacji to każdy grosz (krajowy i unijny) wydany na polską naukę i polskie szkolnictwo wyższe jest groszem straconym.
      lech.keller@gmail.com
      • tornson Re: Co się zmieni? NIC! 13.12.10, 09:41
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > I [b]nie zgadzam się, iż można poprawić tę sytuację zwiększając w obecne
        > j sytuacji nakłady na polską naukę, gdyż jakakolwiek zmiana w systemie polskiej
        > nauki i wyższej edukacji musiałaby się zacząć od usunięcia wpływu na nią obecn
        > ej polskiej profesury, wykształconej i uformowanej w PRLu i przez ludzi wykszta
        > łconych i uformowanych w PRLu.
        Za PRLu poziom polskiej nauki w stosunku do reszty świata był bez porównania lepszy niż dziś.
        • Gość: Kagan Re: Co się zmieni? NIC! IP: *.dsl.telepac.pt 13.12.10, 11:00
          Byl lepszy, ale ci PRLowscy profesorowie maja dzis wiedze i nawyki sprzed ponad 20 lat! A POnadto, to najlepsi z nch wyemigrowali dawno temu z POlski, a wiec zostali w niej tylko nieudacznicy, ktorych na Zachodzie po prostu nie chciano!
    • progics Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 14:21
      ... i tak pozostanie,
      bo skad wziac pieniadze na inwestycje, ktore
      sa b. kosztowne. Prosze zauwazyc ze wszystkie
      wazniejsze projekty powstaja tylko w kilku krajach,
      ktore stac je finansowac. Reszta krajow to
      "konsumenci" tychze projektow. A zatem przestancie
      wszyscy bajac o slabosci polskiej hightec, gdzie indziej
      tez nie jest przewaznie lepiej.
      • Gość: Kagan Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.dsl.telepac.pt 12.12.10, 14:47
        Dobrze, że tych pieniędzy NIE MA, gdyż jakakolwiek zmiana w systemie polskiej nauki i wyższej edukacji musiałaby się zacząć od usunięcia wpływu na nią obecnej polskiej profesury, wykształconej i uformowanej w PRLu i przez ludzi wykształconych i uformowanych w PRLu. A do tego, to potrzebna jest rewolucja, zgodnie z tym, co głosił V. Pareto. Polska profesura, a za nią docenci, adiunkci, asystenci, doktoranci i studenci głoszą więc potrzebę zwiększenia nakładów na polską naukę i polskie szkolnictwo wyższe, choć w obecnej sytuacji praktycznie kompletnej zapaści owej nauki i owego szkolnictwa, należałoby, z punktu widzenia interesów gospodarstwa narodowego, zmniejszyć owe wydatki do zera, gdyż w obecnej sytuacji to każdy grosz wydany na polską naukę i polskie szkolnictwo wyższe jest groszem straconym.
        lech.keller@gmail.com
        • progics Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 15:09
          "rewolucja kulturalna" jest chyba nie wskazana.
          Ale juz rozroznienie jakosci tych lepszych i gorszych
          jest w polskich warunkach bardzo trudne.
          • Gość: Kagan Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.dsl.telepac.pt 12.12.10, 16:12
            Nie ma w tej krytycznej sytuacji innego wyjscia, tylko rewolucjne. Tak przynajmniej twierdzi Pareto.
    • Gość: gosc Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: 195.69.81.* 12.12.10, 15:12
      U nas Panowie "profesorowie" traktują bardzo często uczelnie jak prywatny folwark. A jak już coś wynajdą to patentują to jako zewnętrzna spółka i ciągną kasę do prywatnej kieszenie. Co z tego ze ich badania finansujemy wszyscy razem a rektorzy przymykają oko bo sami tak kręcą lody.
      • Gość: Kagan Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.dsl.telepac.pt 12.12.10, 16:13
        No cóż. W Polsce nie ma dziś absolutnie żadnych motywacji do dalszego rozwoju osobistego po habilitacji, dlatego też rozwija się chów wsobny, tworzą się towarzystwa wzajemnej adoracji i koterie, które grają doktorantami i asystentami oraz adiunktami jak pionkami na szachownicy. Zakłamanie, kumoterstwo i dekadencja określają dziś polskie środowisko naukowe. A później załamuje się ręce, że doktoraty są słabe i że nie ma polskich wyższych uczelni w czołówce światowej! Hipokryzja środowiska tzw. samodzielnych pracowników nauki przekracza (niestety) dziś w Polsce wszelkie granice.
        lech.keller@gmail.com
      • Gość: ad Re: Patrz przypadek profesora z Politechniki Lubel IP: *.static.vip-net.pl 12.12.10, 21:14
        Takie przypadki nagminnesa w Politechnice Lubelskiej małej gminnej POlitechnice utrzymujacej się z wychowu wsobnego gegnetycznych naukowców, i betonowym feudaliźnmie niby naukowców
        • ajent.007 Re: Patrz przypadek profesora z Politechniki Lube 12.12.10, 21:27
          Akurat znam dobrze tzw. Politechnice Lubelska, gdyz pracowalem w swoim czasie na UMC-S. To jest, niestety, ale tylko PARODIA politechniki...
          • ajent.007 Re: Patrz przypadek profesora z Politechniki Lube 12.12.10, 21:28
            Mialo byc: Akurat znam dobrze tzw. Politechnike Lubelska, gdyz pracowalem w swoim czasie na UMC-Sie. To jest, niestety, ale tylko PARODIA politechniki..
    • 0ion W Polsce niepotrzebne są uczelnie prowadzące badan 12.12.10, 15:16
      ...ia tylko zapewniające odpowiednią ilość miejsc "pracy" i dyplomy dla tubylczej ludności.
      Polska jest pojęciem geograficznym. Inteligencja została zlikwidowana w czasie i po wojnie. Na jej miejsce pozwolono się kształcić inteligencji zastępczej tzw. wykształciuchom, miernym ale wiernym i wdzięcznym. Większość ludności została zrusyfikowana (mówią po polsku ale mentalnie to ruskie) i w systemie demokratycznym ta większość będzie tu rządzić. A próby reaktywacji Polski (rząd Olszewskiego, PiS) to tylko ostatnie podrygi trupa. Witamy w Rosji, już na zawsze...
      • Gość: Kagan Re: W Polsce niepotrzebne są uczelnie prowadzące IP: *.dsl.telepac.pt 12.12.10, 16:16
        Jak to już PiSałem, mamy dziś w Polsce po prostu za dużo uczelni wyższych, za dużo naukowców i za dużo studentów. Przykładowo: w roku akademickim 1937-1938 studiowało w całej Polsce 48 tysięcy studentów i nadawano wówczas niewiele ponad 200 doktoratów na rok. Habilitacje można było wtedy policzyć na palcach jednej, góra dwóch rak. Zaś w roku akademickim 2008-2009 studiowało w całej Polsce prawie dwa miliony (dokładnie 1,928 tysięcy) studentów, w tym ponad 32 tysiące na studiach doktoranckich i nadano wtedy w ciągu jednego jedynego roku 2008 ponad 5 tysięcy doktoratów i prawie tysiąc habilitacji. Biorąc wiec pod uwagę, ze w roku 1938 było nas 35 milionów a w roku 2008 tylko o 3 miliony więcej (38 mln), należy stwierdzić ogromną INFLACJĘ wyższego wykształcenia, szczególnie, iż gospodarka RP jest dziś tak samo zacofana w stosunku do czołówki światowej jak w roku 1938, a wiec nie potrzebujemy wcale aż tylu wysokiej klasy specjalistów. Po prostu studia wyższe, w tym tez i doktoranckie, są dziś w Polsce (i nie tylko) głównie sposobem na opóźnienie wejścia młodych ludzi na mocno niezrównoważony rynek pracy. Chodzi więc tu nie o wiedzę, a głównie o zmniejszenie oficjalnej stopy bezrobocia.
        Prawdziwa rola tzw. uniwersytetów w polskim społeczeństwie to dziś niestety, ale nie działalność naukowa i naukowo-dydaktyczna, ale:
        1. dla młodych ludzi;
        - „dorosłe” wakacje na koszt państwa oraz
        - rynek matrymonialny.
        2. Dla władzy:
        - sposób na walkę z bezrobociem, szczególnie wśród młodzieży,
        - sposób na walkę z bezrobociem wśród fizyków i archeologów,
        - dyspozycyjny „autorytet” polityczny; na skinienie palcem,
        - przechowalnia dla polityków chwilowo na bocznym torze,
        - podkładka i przykrywka pod przekręty (...naukowo udowodniono...).
        4. Dla gospodarki:
        - nakręcanie rynku wynajmującym mieszkania i firmom produkującym środki antykoncepcyjne.
        3. Dla pracowników owych „wyższych” uczelni:
        - płatnik ZUSu dla urodzonych w niedziele,
        - biuro podróży (tzw. konferencje),
        - pretekst do towarzyskiej afirmacji (...jak wykładałem/byłem na Oxfordzie...).
        (forum.gazeta.pl/forum/w,245,102112498,102176585,W_wiezy_z_kosci_slonioniowej.html).
        lech.keller@gmail.com
    • Gość: POland Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.try.wideopenwest.com 12.12.10, 15:38
      "Powołano dwie instytucje - Narodowe Centrum Nauki i Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Ta druga zajmuje się podziałem grantów budżetowych i unijnych na badania dla polskich naukowców."

      Kiedyś był taki kawał o CCCP.
      - Co się pierwsze zbiera w żniwa?
      - Exekutywa.
      • Gość: kagan Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.dsl.telepac.pt 12.12.10, 16:18
        100% racji, POland.
        Narodowe Centrum Nauki i Narodowe Centrum Badań i Rozwoju powołano tylko po to, aby ułatwić mafii profesorskiej dostep do unijnych pieniędzy.
        Prawda jest bowiem taka, iż jakakolwiek zmiana w systemie polskiej nauki i wyższej edukacji musiałaby się zacząć od usunięcia wpływu na nią obecnej polskiej profesury, wykształconej i uformowanej w PRLu i przez ludzi wykształconych i uformowanych w PRLu. A do tego, to potrzebna jest rewolucja, zgodnie z tym, co głosił V. Pareto. Polska profesura, a za nią docenci, adiunkci, asystenci, doktoranci i studenci głoszą więc potrzebę zwiększenia nakładów na polską naukę i polskie szkolnictwo wyższe, choć w obecnej sytuacji praktycznie kompletnej zapaści owej nauki i owego szkolnictwa, należałoby, z punktu widzenia interesów gospodarstwa narodowego, zmniejszyć owe wydatki do zera, gdyż w obecnej sytuacji to każdy grosz wydany na polską naukę i polskie szkolnictwo wyższe jest groszem straconym.
        lech.keller@gmail.com
    • Gość: profesor Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.dynamic.chello.pl 12.12.10, 15:41
      Po pierwsze, nie University of Columbia, tylko Columbia University w Nowym Jorku. W pogoni za sensacją warto byłoby czasem sprawdzić podstawowe fakty, gdyż inaczej narażamy się na śmieszność. Po drugie, finansowanie badań naukowych w Polsce jest nieporównywalne z amerykańskim. Po trzecie, pensje polskich uczonych są nadal śmiesznie niskie i praktycznie bardzo trudniają poświęcenie się rzetelnej pracy naukowej. Wstydzę się przyznać moim amerykańskim kolegom ile zarabiam i nie przyznaję się do pracy na dwóch panstwowych uniwersytetach, bo przecież zabiera to tyle czasu i energii, że niewiele ich zostaje na własną twórczość, którą mimo to kontynuuję, choć pracuję dużo więcej niż 40 godzin tygodniowo. Po czwarte, nacisk na natychmiastową "sprzedawalność" wyników jest groźny, ponieważ neguje wartość badań podstawowych i spycha nauki humanistyczne i społeczne na zupełny margines. Po piąte wreszcie, mamy zbyt wielu studentów, którzy nie są przygotowani intelektualnie ani emocjonalnie do studiów wyższych, lecz w imię "wzrostu wskaźnika skolaryzacji" ministerstwo woli o tym nie wiedzieć. Tzw. "reforma" to szczyt hipokryzji.
      • Gość: Kagan Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.dsl.telepac.pt 12.12.10, 16:22
        Nie zgadzam sięz "profesorem", że można poprawić sytuację POlskiej nauki i POlskiego szkolnictwa wyższgo zwiększając nakłady na POlską naukę i Polskie wyższe szkolnictwo, gdyż jakakolwiek zmiana w systemie polskiej nauki i wyższej edukacji musiałaby się zacząć od usunięcia wpływu na nią obecnej polskiej profesury, wykształconej i uformowanej w PRLu i przez ludzi wykształconych i uformowanych w PRLu. A do tego, to potrzebna jest rewolucja, zgodnie z tym, co głosił V. Pareto. POlska profesura, a za nią docenci, adiunkci, asystenci, doktoranci i studenci głoszą więc potrzebę zwiększenia nakładów na polską naukę i polskie szkolnictwo wyższe, choć w obecnej sytuacji praktycznie kompletnej zapaści owej nauki i owego szkolnictwa, należałoby, z punktu widzenia interesów gospodarstwa narodowego, zmniejszyć owe wydatki do zera, gdyż w obecnej sytuacji to każdy grosz wydany na POlską naukę i POlskie szkolnictwo wyższe jest groszem straconym!
        lech.keller@gmail.com
      • Gość: J.J-P. Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA IP: *.icpnet.pl 12.12.10, 19:55
        Panie profesorze jak podejmowałem pierwszą pracę (80 rok) jako mgr inż. mój Pracodawca moją uwagę "że 2.500 zł na stażu, to śmiesznie mało" zbył takimi słowy : "najpierw Pan pokaż co potrafisz, po skończonym stażu porozmawiamy".
        Zwolniłem się 8 lat później, i nie ze względu na kasę, ale brak nieumiejętności szybkiego podejmowania decyzji przez Pracodawcę.
        =====
        Jako podatnik stawiam to samo pytanie "najpierw Pan pokaż co potrafisz".
        Tytuły prof. nie robią na mnie większego wrażenia. Liczy się jakość dorobku (nie chodzi o papier kredowy) i efektywność.
        =====
        Z punktu widzenia pracodawcy nie jest ważnym, ile zarabia pracownik, ale ile na nim (jego pracy) można zarobić.
        Jako podatnik pracodawca tracę na utrzymywaniu (finansowaniu) uczelni, a wysoki podadek pozbawia mnie możliwości równorzędnego konkurowania z zagranicą.
    • kotek.filemon Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 15:47
      A kto w Potato Republic of Bolanda, kraju hurtowni i montowni, będzie te pomysły wdrażał? Kto sfinansuje badania podstawowe? Wbrew pozorom taki University of Columbia też nie bierze pieniędzy z doopy, tylko dostaje je szerokim strumyczkiem od przemysłu. Pomysł pomysłem, ale kapitał trzeba mieć, tymczasem za czasów Zielonej Wyspy(TM) nakłady na badania i rozwój spadły nam poniżej poziomu Bangladeszu (w %PKB). Życzę powodzenia...
      • Gość: Kagan Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA! IP: *.dsl.telepac.pt 12.12.10, 16:25
        A cieszyliście się, kiedy Balcerowicz zamykał fabryki, że to nie wy, ważna profesura, a tylko "robole" tracą pracę, nie myśląc o tym, że bez przemysłu nie może być R&D (B+R) a więc też i nauki...
      • olias Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 18:13
        twierdzisz że firmy przemysłowe USA, Anglii czy Niemiec daja kasę na badania które im nie przynoszą zysku w postaci kokretnej możliwej do zastosowania technologii? No to zyczę Ci powodzenia w dalszym pisaniu wielu publikacji naukowych. Bo na rozum to chyba za późno.
        • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 18:26
          Oczywiscie, ze przodujace firmy przemysłowe USA, Anglii czy Niemiec daja kasę na badania podstawowe, a to z kilku powodow:
          1. Nigdy z gory nie wiadomo, ktore badania przyniosa praktyczne rezultaty.
          2. cCesto trudno jest zdecydowac, czy dane badanie jest podstawowe, (pure science) czy tez "wdrozeniowe" (applied science).
          3. Aby naukowcy zatrudnieni w danej firmie byli szczesiwi, a wiec i bardziej wydajni (dobrze karmiona krowa daje wiecej mleka).
          4. Ze wzgledu na ulgi podatkowe.
          I DAJ SOBIE SPOKOJ Z GLUPIMI ATAKAMI AD PERSONAM!
        • kotek.filemon Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 19:18
          olias napisał:

          > twierdzisz że firmy przemysłowe USA, Anglii czy Niemiec daja kasę na badania kt
          > óre im nie przynoszą zysku w postaci kokretnej możliwej do zastosowania technol
          > ogii?

          Oczywiście, że tak. Jeśli zajrzysz sobie, co sponsoruje IBM, BASF, Nestle, P&G, to zobaczysz, że czasem jest to totalnie odległe od zastosowań technologicznych.
          • ajent.007 Re: Polskie uczelnie daleko w tyle za USA 12.12.10, 19:21
            Tylko wielkie firmy sa dzis innowacyjne, gdyz tylko je stac jest na poniesienie wysokich kosztow badan. Stad tez Zachod u siebie POpiera duze firmy, a u nas forsuje male, aby nie stanowily one konkurencji dla zachodnich firm...
Pełna wersja