Dotacje z Unii Europejskiej. Jak je dostać

    • Gość: monkeysoundsystem 2 żyrantów IP: *.dynamic.chello.pl 26.12.10, 18:37
      trzeba miec.. :]
    • paininthebass Dotacje z Unii Europejskiej. Jak je dostać 26.12.10, 19:19
      Kurcze aż się boję co będzie jak się skończą fundusze unijne
      • Gość: Oli Re: Dotacje z Unii Europejskiej. Jak je dostać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.10, 19:27
        NIC - po prostu już nic nie będzie
        • Gość: Mojżesz Re: Dotacje z Unii Europejskiej. Jak je dostać IP: *.dsl.bell.ca 27.12.10, 00:03
          Będzie druga Grecja po drugiej Irlandii i drugiej Japonii -)
      • Gość: _AS Urzędnicy osiągnęli Gebelsowski sukces. Ludzie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.10, 23:31
        boją, że zabraknie dotacji, a przecież tylko wówczas pojawi się szansa na zdrowienie gospodarki. Z pisania wniosków i żebraniny nie ma dobrobytu.
    • korka123 Dotacje z Unii Europejskiej. Jak je dostać 26.12.10, 19:28
      I ostatecznie te fajerwerki nikogo nie uchronią przed bankructwem, one zwyczajnie świecą i stwarzają pozory, a statystyki pokażą resztę..
    • szeregowy_agent Jak NIE dostać dotacji 26.12.10, 19:37
      Fundacja Małych i Średnich przedsiębiorstw odmówiła dotacji z powodu braku wkładu własnego. Wystąpienie o dotację było poprzedzone szkoleniem. W trakcie szkolenia ani w regulaminie taki warunek nie był zawarty.
    • Gość: Adam Dotacje z Unii Europejskiej. Jak je dostać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.10, 21:52
      duża większość firm po roku likwiduje swą działalność bo nie stać ich na opłacenie ZUS-u
      w naszym kraju są za wysokie koszty pracy
    • Gość: ede Dotacje, dotacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.10, 22:13
      też jestem przeciwnikiem "rozdawania" pieniędzy, bo one się nie biorą z nieba-tylko z naszych podatków. Prowadzę od 10 lat małą firmę. Bez żadnych dotacji, pomocy etc.
      Zastanawiam się jednak czy mimo wszystko takie dotacje nie są w jakimś sensie w interesie nas wszystkich. Części z tych osób może się udać, będą płącić podatki a my nie będziemy finasować ich zasiółków, zapomóg czy czego tam.
      To co wkurza-na podstawie wielu postów i artykułu-nie ma chyba jasnych i klarownych systemów przyznawania tych dotacji. Tak, żeby wszyscy grali według tych samych reguł, a przyznanie pieniędzy nie było uznaniowe. Pięknie, że ludzie mają szkolenia. I co z tego? Nie bardziej przydałyby im się konsultacje dotyczące ich konkretnych pomysłów, zanim powstanie biznesplan. Od bardzo ogólnego: dlaczego właśnie taki pomysł, dlaczego uważasz, że ludzie właśnie od ciebie to kupią i jak można na tym zarobić? I tak dalej. Zwłaszcza, że 18 tys. zł to nie jest dużo.
      • Gość: ahk4iepaiv8u Re: Dotacje, dotacje IP: *.net.autocom.pl 27.12.10, 00:24
        Nieprawda, logika cię nie zawodzi ede, zaufaj swojej intuicji.
        Dotacje są wyłącznie w interesie osób, którym nie przeszkadza,
        że kogoś okradziono żeby mogli je dostać. Podatki jakie będą
        płacić plus dochody jakie będą uzyskiwać - będą siłą rzeczy mniejsze,
        niż zasiłki i zapomogi jakie są ci odbierane na poczet zapłacenia im.
        Z próżnego i Salomon nie naleje, jak to się mówi. System rozdawnictwa
        w zasadzie wyklucza sensowne ich rozdawanie, ponieważ sama idea
        rozdawania jest sprzeczna ze "sprawiedliwym" podziałem. Sprawiedliwy
        podział oznacza, że twoje pieniądze dostajesz ty, a każdy inny podział
        to zwykła ściema. Ktoś, kto ma dobry pomysł i potrzebuje konsultacji
        i pieniędzy mógłby przyjść do ciebie i pożyczyć je od ciebie, a nie
        za pośrednictwem urzędnika który skasuje swoje za pośrednictwo.
        18 000 zł to nie jest dużo, zgadza się - gdyby ten ktoś wziął je od ciebie
        za twoją zgodą, nawet w ratach, byłoby w porządku. Jeżeli ty sam nie
        jesteś w stanie ocenić czy warto w coś zainwestować twoje 18 000,
        to oznacza, że dla ciebie to coś po prostu nie jest warte 18 000 i już.
        • Gość: ahk4iepaiv8u Re: Dotacje, dotacje IP: *.net.autocom.pl 27.12.10, 00:36
          To bolesne, i w pewnym sensie okrutne, ale sprawiedliwość jest przeciwieństwem dobroczynności. Ludzie którzy domagają się dobroczynności sugerując że ona jest
          sprawiedliwa - wiedzą o tym, że dobrze ludziom życzysz generalnie, i właśnie
          na tym chcą cię naciągnąć. Pomyśl - gdybyś, hipotetycznie, chciał naciągnąć kogoś
          na pieniądze, powiedziałbyś mu że jest wstrętną kapitalistyczną świnią i jego
          pieniądze ci się należą, czy powiedziałbyś mu - ukrywając przed nim że twoją intencją jest naciąganięcie go - że "sprawiedliwie" będzie, jeżeli odda ci trochę swoich
          pieniędzy, i tak będzie dobrze?
          Jeżeli uważasz że jesteś w stanie komuś pomóc inwestując w czyjś biznesplan
          który uznasz za dobry - ogłoś to, niech ten ktoś do ciebie przyjdzie i umówicie
          się jasno i klarownie ile pieniędzy i na jakich warunkach możesz mu pożyczyć,
          oraz na jakich warunkach ma ci je zwrócić. W ten sposób przyjdą do ciebie
          w większości uczciwi ludzie z pomysłem, ponieważ kanciarze pójdą po dotację.
          Kanciarz i cwaniak będzie wolał dogadywać się z urzędnikiem, ponieważ urzędnikowi
          nie będzie musiał patrzeć w twarz jak komuś od kogo pożycza pieniądze,
          po prostu trochę go nakręci, naściemnia i dostanie - za darmo i bez poważniejszych
          zobowiązań.
          Piszesz, że prowadzisz swoją firmę już ładnych parę lat - zaufaj swojej intuicji.
          pozdrawiam.
          • Gość: ahk4iepaiv8u Re: Dotacje, dotacje IP: *.net.autocom.pl 27.12.10, 00:41
            >Podatki jakie będą płacić plus dochody jakie będą uzyskiwać
            > będą siłą rzeczy mniejsze, niż zasiłki i zapomogi jakie są ci
            > odbierane na poczet zapłacenia im.
            Tfu, pogubiłem się trochę. Łączny koszt zasiłków i zapomóg odebranych
            ci bezpośrednio będzie dla ciebie na pewno mniejszy, niż te same
            zasiłki i zapomogi przekazane komuś w formie dotacji, powiększone
            o urzędnicze pośrednictwo. A jednocześnie osoba która je
            zarobiła - czyli ty - zostanie pozbawiona prawa do
            decyzji, oraz praw wynikających z pozycji dawcy, darczyńcy.
            Coś, czego chcą, to odebrać ci pieniądze w ten sposób, żeby pozbawić
            cię nawet statusu ofiarodawcy - ponieważ tylko w tym przypadku
            odbiorca może dowodzić że "zarobił" je inaczej niż twoim kosztem.
            • Gość: ahk4iepaiv8u Re: Dotacje, dotacje IP: *.net.autocom.pl 27.12.10, 00:56
              Jeszcze raz powtórzę - zaufaj swojej intuicji. Kto według ciebie jest raczej
              naciągaczem, niż uczciwym człowiekiem: ktoś, kto przychodzi do ciebie, i mówi
              "słuchaj, edo, mam taki pomysł, według mnie on jest dobry bo to i to, czy pożyczysz
              mi 18 000 na jego sfinansowanie?" - czy ktoś, kto przychodzi urzędu i mówi
              "podobno macie pieniądze, nie wiem skąd je macie i nie obchodzi mnie to,
              ale mam dobry pomysł a nie mam pieniędzy, jeżeli mi je dacie, będę nimi
              dobrze i sprawiedliwie zarządzał", a następnie wypełnia jakiś wniosek i znika
              z kasą? No który, według ciebie? Urzędnik z tym kimś dogaduje się. Ponieważ
              urzędnik w ten sposób czuje się potrzebny, chociaż nie jest, a biorca dotacji
              dostaje kasę, na którą nie zasługuje - wyłącznie dlatego, że ktoś, kto mu tej
              kasy udziela, nie jest jej właścicielem tylko pasożytem żerującym na tobie.
              Na nim zresztą również.
              • Gość: ahk4iepaiv8u Re: Dotacje, dotacje IP: *.net.autocom.pl 27.12.10, 01:03
                Zastanów się. Czy po dotację idzie ktoś, kto mógłby przyjść do ciebie, postawić
                sprawę jasno, i dostać od ciebie prywatnie pożyczkę? Nie. Po dotację do urzędu
                idzie ktoś, kto albo nie ma jaj żeby się do ciebie zwrócić, albo był u ciebie, a ty
                powiedziałeś mu "słuchaj, ten twój pomysł raczej nie wypali, sądzę, że popełniasz
                błąd tu i tu, i dlatego ci nie pożyczę". Taki ktoś, kto nie dostałby pieniędzy od ciebie,
                albo po prostu w głębi duszy wie że jego pomysł to ściema i nie jest go pewien,
                mówi głośno "to niesprawiedliwe, że edo ma kasę i nie chce mi dać. sprawiedliwie
                będzie, jeżeli ja dostanę te 18 000 bo mój pomysł jest dobry, chociaż nie potrafię
                nikogo do niego przekonać, przekonam ludzi żeby ode mnie kupowali. dlatego powinienem dostać te pieniądze, one mi się należą, i urzędnik mi je da".
                Wszystko jasne? :)
      • szeregowy_agent niejasne kryteria furtką do korupcji 28.12.10, 14:49
        Szkolenia, przez które obowiązkowo trzeba przejść są miernej jakości, akademickie, zbyt ogólne.

        Biznesy często biorą się z pasji. Wtedy przydałoby się specjalistyczne szkolenie. Nie ma jednak takiej możliwości. Nie sfinansujesz wybranego przez siebie szkolenia z dotacji.

        Rodzi to przypuszczenie, że na "szkoleniach" zarabiają krewni i znajomi królika. Zwłaszcza, że kwota przeznaczona na szkolenia jest wielokrotnie wyższa niż na dotacje.
        • Gość: Mojżesz Re: niejasne kryteria furtką do korupcji IP: *.dsl.bell.ca 28.12.10, 23:52
          > Rodzi to przypuszczenie, że na "szkoleniach" zarabiają krewni i znajomi królika.
          > Zwłaszcza, że kwota przeznaczona na szkolenia jest wielokrotnie wyższa niż na dotacje.

          Wolska to najbardziej przejrzysty kraj w Eurokołchozie -)

    • Gość: krm Re: Dotacje z Unii Europejskiej. Jak je dostać IP: *.toya.net.pl 26.12.10, 23:49
      pracuję na etacie, mam pomysł na działalnosć, jednak z pensji wystarcza mi od 1 do 1. Dofinansowania nie dostane bo nie jestem bezrobotny, z pensji na start nie odłożę. Nie mogę podjąć pracy na czarno jak wielu "bezrobotnych". gdzie tu sprawiedliwość?
      • najlepszygeorge Re: Dotacje z Unii Europejskiej. Jak je dostać 27.12.10, 00:05
        Cała idea nie ma sensu, bo z dotacji wykluczone są osoby przedsiębiorcze i zaradne - bo takie osoby najczęściej mają pracę. I teraz osoby bezrobotne (oficjalnie) 'na siłę' próbują wymyślić jakąś działalność.
        W regionie, z którego pochodzę też działa program aktywizacji zawodowej. I jak to wygląda w praktyce? Tak, że każda sprzątaczka postanawia otworzyć działalność i zakłada, że będzie sprzątać Urząd Miasta. Oczywiście Pani w UP nie może jej odradzać, ma natomiast zadanie jeszcze takie pomysły wspierać.
        W teorii pomysł jest dobry, w praktyce dotacje dostają cwaniaczki i ludzie, którzy mają czas się biurokracją zajmować.

        Ponad 3 lata prowadziłem działalnośc. Obecnie nie mam dochodów i działalności, ale mimo to o taką dotację nie mogę się ubiegać, bo nie jestem wciąż bezrobotnym.
      • Gość: Ahk4iepaiv8u Re: Dotacje z Unii Europejskiej. Jak je dostać IP: *.net.autocom.pl 27.12.10, 00:47
        Znajdź więc taką działalność, na którą będzie cię stać z pensji, oprócz wyżywienia.
        Albo też zmień pracę na etacie na taką, na której zarobisz tyle, żeby otworzyć
        działalność którą chcesz otworzyć - w końcu według ciebie twój pomysł się sprawdzi,
        tak? Zatem sprawiedliwie będzie, jeżeli sam poniesiesz ryzyko, skoro uważasz,
        że go nie ma. Zamiast zgłaszać się po "dotację" od anonimowego dawcy którego
        okradziono, ewentualnie znajdź kogoś, komu przedstawisz swój plan i przekonaj
        go, żeby ci pożyczył. Jeżeli twój plan rzeczywiście jest dobry, uda ci się go przekonać,
        zobaczysz. Sprawiedliwość nie polega na tym, że ponieważ nie udało ci się
        zebrać / zaoszczędzić / zarobić pieniędzy na start pomysłu który uważasz za dobry,
        to masz je dostać od urzędnika. Sprawiedliwość polega na tym, że jeżeli uważasz
        swój pomysł za dobry i naprawdę w niego wierzysz - zmobilizujesz się do wysiłku,
        zarobisz, zaoszczędzisz, lub przekonasz kogoś, żeby zainwestował w twój projekt
        i twoją pracę. Może np. eda? :)
      • marcinwiecek Re: Dotacje z Unii Europejskiej. Jak je dostać 27.12.10, 16:39
        Gość portalu: krm napisał(a):

        > pracuję na etacie, mam pomysł na działalnosć, jednak z pensji wystarcza mi od 1
        > do 1. Dofinansowania nie dostane bo nie jestem bezrobotny, z pensji na start n
        > ie odłożę. Nie mogę podjąć pracy na czarno jak wielu "bezrobotnych". gdzie tu s
        > prawiedliwość?

        No właśnie. To jest paradoks który sprawia, że o takich systemach mowi się nawet na tym forum, ze sa niesprawiedliwe. Mam podobny problem.
        • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Dotacje z Unii Europejskiej. Jak je dostać IP: *.net.autocom.pl 27.12.10, 18:04
          Hmm, tzn na czym dokładnie polega ten problem? Na tym że się dofinansowania nie dostanie? Tzn ja to myslałem, że praca na czarno, to polega na tym, że zawsze można ją podjąć, mimo że prawo tego zakazuje, a nie na tym że nie można jej podjąć.. jeżeli z pensji nie starcza na start, jak pisałem wyżej, trzeba albo wykombinować taki start, żeby z tej pensji starczyło, albo wykombinować taką pracę, w miarę możliwości nie na czarno, żeby z niej się dało odłożyć - albo, w ostateczności, przykręcić sobie śrubę o ile to możliwe, i odłożyć z tej co się ma. Z tą śrubą, to żeby nie było że ja mam jakieś złudzenia, doskonale wiem, że są sytuacje, w których śruby nie da się sobie przykręcić, no bo jak kto zarabia naprawdę mało i raptem na kromkę chleba mu zostaje, no to z tego, że zamiast kromki będzie jadł pół kromki, choćby mu się to udało - to i tak efekt pożądany nie wyniknie..
          Jedno jest pewne - dofinansowanie, czyli darmowe pieniądze które odebrano innym, co postawiło ich w tej samej patowej sytuacji co Was, Panowie - to NIE JEST wyjście.
          ...
          • marcinwiecek Re: Dotacje z Unii Europejskiej. Jak je dostać 27.12.10, 22:51
            Zawsze sobie mówie, że wszystko jest względne. Nie mozna mierzyć jedną miarę wszystkich ktorzy maja marzenia. Notabene marzenia tym różni sie od celu, ze realizacji tego się nie spodziewany a pozostaje w naszej powiedzmy fantazji tudzież pozostaje pobożnym życzeniem. Cel natomiast to marzenie sprowadzone do płaszczyzny wdrażanych w życie i terminem realizacji. Nie wszyscy sa postawieni przed kwestią dofinansowania w tym samym rzędzie. Wydaje mi się, ze cały szkopuł w osobistych predyspozycjach warunkach i determinacji przedsiębiorców. Jedni mają łatwiej ale wiadomo, ze to nie jest wystarczający problem by się zniechęcić. Nie uważamżeby mi ktokolwiek zabrał moje podatki jezeli wyda je i dziki nim zarobi na utrzymanie kilku pracowników. Jestem w tej sytuacji, ze nie staralem sie o dotacje bo warunku podstwowego nie spelniam a nie mam zamiaru stac sie bezrobotnym by dostać względne dofinansowanie. To nie problem... poszukam innego rozwiązania.
            O to chodzi jedynie by naprzód wciąż iść śmiało bo zawsze się dochodzi. gdzie indziej niż się chciało.
            Pozdrawiam
            • Gość: Mojżesz Re: Dotacje z Unii Europejskiej. Jak je dostać IP: *.dsl.bell.ca 27.12.10, 23:28
              Jednym słowem alleluja i do przodu, jak mawia wujek grzybiarz Torunia. A propos dotacji, to niemal wyłudził od Unii 35 baniek na poszukiwania wody ... ta cała Unia to kiepski żart!
    • Gość: Lolo Unio wytrzezwiej IP: *.dclient.hispeed.ch 27.12.10, 00:55
      Rozdawaniem pieniedzy jeszcze nikomu sie nie pomoglo!
    • Gość: Vila Dotacje z Unii Europejskiej. Jak je dostać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 14:03
      Ludzie , dotacje to sciema kasa jest wyprowadzana przez szkolenia ktore robia 'zaprzyjaznione' firmy
    • Gość: dzieciuszek Panie Dyrektorze IP: *.toya.net.pl 27.12.10, 14:34
      40 tys. z działania 6.2? Od kiedy?
      Chyba raczej z 8.2
      Pan Dyrektor szybciorem na szkolenie douczające, żeby nie wyszło, że stanowisko ma po znajomości, a nie z racji wiedzy.
Pełna wersja