Dyskonty idą w wino

    • Gość: Leon Odpady? Chyba odpadem jest ten, który tak mówi!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.10, 14:10
      zamknięty
      Ciekawe co by powiedział na Okocim Mocny kosztujący w Lidlu 1,85 (wczorajsza promocja, Lidl Warszawa, Grochowska)w TAKIEJ SAMEJ puszce, z TEGO SAMEGO browaru co TEN SAM Okocim Mocny kosztujący w sklepach ok. 3,20? Że też odpad albo zlew produkcyjny? BZDURA! To się nazywa MARŻA - jedni mają na poziomi 10% a inni na poziomie 100% - proste jak konstrukcja cepa.....
    • forumowiecgwna Re: Dyskonty idą w wino 28.12.10, 14:11
      zamknięty
      Najzabawniejsze jest to że banda dyskutantów i "speców" od wszystkiego maltretuje temat jakości win, a nie potrafi zrozumieć prostego mechanizmu...

      Jakość wina od pewnego przedziału jakościowego nie ma kompletnie żadnego znaczenia dla 99,99% klientów. I tyle tematu. A co jest resztą "tematu"? To proste. To jest dokładnie ten sam mechanizm który powoduje że klient idzie do sklepu Alma i kupuje tam herbatę Lipton za 20pln/80torebek. Inny klient idzie do P&P i kupuje tam tę samą herbatę Lipton za 14,50pln. A jeszcze inny idzie do Biedronki i kupi tam TEN SAM produkt za 10pln. Mówimy tu o sytuacji drastycznie prostej - chodzi dokładnie o ten sam produkt zapakowany w to samo opakowanie. Idio}ta z Almy będzie do samego końca bronił jakichś wyimaginowanych teorii p.t. "to jest od razu wyczuwalna różnica", ten z P&P powie że "stać mnie na jakość" - choć wszyscy mają ten sam towar który ma też ten koleś z Biedrony. A to najprostsza sytuacja - nie mówimy tu o fakcie iż jakiś dyskont ma herbatę pod inną marką, która jest dokładnie tym samym co ten Lipton z Almy, tyle że kosztuje 6pln...

      Myślcie trochę więcej, to świat będzie prostszy. Jak słyszę teksty że "nie znacie dobrego smaku", albo "za jakość trzeba zapłacić" to od razu przypomina mi się historia Dajewo Lanosa w tym chorym psychicznie społeczeństwie. Auto-bliźniak Opla Astry, ale dodatkowo wyposażony w świetną ochronę antykorozyjną, nowocześniejszy silnik i co najważniejsze - trwalszy, a do tego w o wiele wyższym standardzie. Mówimy tu o porównaniu Lanosa z 99roku, z ABS, poduchami, wspomaganiem i 106KM pod maską i jego cenowego odpwiednika czyli Opla Astry z roczników 92-95, z archaicznymi silnikami, rdzewiejące już w fabryce i zwykle totalne golasy wyposażeniowe. Lanosy zawsze były "gorsze", "wieśniackie", jeździły wolno i kapelusznikowo - i dopiero dziś okazuje się że każdy normalny test wykazywał że jednak te Lanosy to były świetne i trwałe autka... Na dodatek zawsze były o kilka tysięcy tańsze.
      • Gość: gościu Re: Dyskonty idą w wino IP: *.gdynia.asseco.pl 28.12.10, 14:41
        zamknięty
        To nie do końca jest tak....
        W różnych sklepach mogą być te same produkty, tak samo paczkowane, różniące się jakością zawartości.
        W branży FMCG to niestety częsty zabieg.
        • Gość: FMCG Re: Dyskonty idą w wino IP: *.159.34.2.static.crowley.pl 28.12.10, 15:56
          zamknięty
          niestety masz rację... Kłaniają się centra konfekcjonowania. Przygotowujace również, dla odmiany, TE SAME produkty pod różnymi markami / znakami towarowymi...
    • Gość: Artur Antczak Co piąta złotówka wydana na wino wędruje do... ... IP: 83.142.202.* 28.12.10, 14:13
      zamknięty
      Ciekawe ile Lidl zapłacił za ten artykuł?
      • Gość: Oszukuja Re: Co piąta złotówka wydana na wino wędruje do.. IP: *.pools.arcor-ip.net 28.12.10, 14:27
        zamknięty
        Ciekawe ile Lidl zapłacił za ten artykuł?

        Zlodziej zawsze najbardziej podejrzliwy.
    • hollowcat Czy wino za 10zł to nie wino? 28.12.10, 14:14
      zamknięty
      Bo wg winiarzy to widać że poniżej 100zł to nie ma co szukać...
      • wtopek olać winiarzy 28.12.10, 14:20
        zamknięty
        i forumowych "znafcuff" co ze wstrętem odwracają się od wina tańszego niż 80 zl/butelka

        Ciekawe jaki procent ludzi stać na to oba kupować wino w takiej cenie?

        Leclerc - Tokaj za 13,50, Tesco - Sicilian za 8,99. Nie są to może arcydzieła winiarskie, ale do do obiadu i popicia wystarczą.

        A wieksze ilości kupują w Makro, duży wybór, a ceny nawet o połowę niższe niż w specjalistycznych sklepach.
    • Gość: madiran Co piąta złotówka wydana na wino wędruje do... ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 14:15
      zamknięty
      ja zaś w Biedronce widziałem wino z napisem na etykiecie:
      Appellation Saint Emillon Grand Cru Controlee
      laików informuję,że w Bordeaux nie ma takowej apelacji
      jeśli wszystkie wina tam sprzedawane są równie rzetelne to ja dziękuję
      • kissmygrass Re: Co piąta złotówka wydana na wino wędruje do.. 28.12.10, 14:50
        zamknięty
        en.wikipedia.org/wiki/Saint-%C3%89milion_AOC
        Nawet się na listę światowego dziedzictwa UNESCO załapała...
      • Gość: Piwosz Re: Co piąta złotówka wydana na wino wędruje do.. IP: unknown 28.12.10, 14:58
        zamknięty
        "laików informuję,że w Bordeaux":

        www.terroir-france.com/region/bordeaux_saintemilion.htm
        • Gość: Ekspertolaik Re: Co piąta złotówka wydana na wino wędruje do.. IP: *.pools.arcor-ip.net 28.12.10, 15:06
          zamknięty
          "laików informuję,że w Bordeaux":

          Dziekuje, ze zrobiles ze mnie eksperta.
    • Gość: muka Ciekawe - ale dlaczego nie? IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.10, 14:16
      zamknięty
      Największą przyjemnościa jest eksperymentowanie z winem i nauka smaku. Wiem co lubie i wiem co mogę kupic prawie w ciemno, co więcej nie muszą to być wina za największe pieniądze - jednak prawie zawsze pozwalam sobie na eksperyment w postaci zakupu nieznego wina za średnią cenę oraz jakiegoś 'taniego' - był czas, że za 9-11 PLN można było kupić niesamowite wina z Mołdawii, Macedonii, Gruzji, Libanu. Właśnie takie eksperymenty

      Dlatego opcja z winem 'z Biedronki' :) wcale nie jest taka głupia. Zawsze można zrobić z niego ocet albo sos do pieczeni
    • Gość: Papaleon Barolo z Biedronki to zwykły kwas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.10, 14:18
      zamknięty
      nawet 30 złotych nie jest wart.
      Otworzyliśmy butelkę i po 3 godzinach spróbowaliśmy.
      Kanalizacja to najlepsze miejsce dla takiego wina.
      We Włoszech takie wino za 1,50 Euro można kupić.
      • Gość: Rafał Re: Barolo z Biedronki to zwykły kwas IP: *.prod / 192.168.0.* 28.12.10, 14:55
        zamknięty
        Popieram, kupiłem i wylałem!!! To wino jest gorsze do win za 15 pln.
        • Gość: Wylewanie to przyj Re: Barolo z Biedronki to zwykły kwas IP: *.pools.arcor-ip.net 28.12.10, 15:01
          zamknięty
          Popieram, kupiłem i wylałem!!! To wino jest gorsze do win za 15 pln.

          O, bardzo madrze, tez tak zrobie. Czuwaj.
    • Gość: Szał Drożyzna IP: 178.56.77.* 28.12.10, 14:20
      zamknięty
      Ostatnio w Danii kupiłem 6 butelek Casillero del Diablo za równowartość polskich 100 złociszy - 16,70 za butelkę...Wystarczy teraz zestawić polską średnią płacę i duńską i już wiemy że Polska jest krajem winem płynącym...
    • Gość: rekin.finansjery Od kilku m-cy? Ja w biedronce od 3 lat kupuje. IP: 83.1.92.* 28.12.10, 14:23
      zamknięty
      Tak jak napisano wyzej, wino w Polszy jest bardzo drogie (jak prawie wszystko), i jezeli mam pic wino od obiadu to w cenie od 10-30 zl maksymalnie!
    • Gość: dyziek A Gruzja? IP: 188.33.40.* 28.12.10, 14:32
      zamknięty
      W artykule ani słowa o kolebce wina. Są tu jacyś fani gruzińskiego wina?
      • Gość: Aby Gruzja byla Gr Re: A Gruzja? IP: *.pools.arcor-ip.net 28.12.10, 14:52
        zamknięty
        W artykule ani słowa o kolebce wina. Są tu jacyś fani gruzińskiego wina?

        Tak, my wszyscy.
      • Gość: pijak Re: A Gruzja? IP: 193.43.77.* 28.12.10, 14:54
        zamknięty
        Są! Podbnie jak fani mołdawskiego czy rumuńskiego wina.
      • Gość: Jerry Re: A Gruzja? IP: *.toya.net.pl 28.12.10, 15:09
        zamknięty
        Picie Gruzji , ( przynajmniej dostępnej w naszy kraju ) to jak masturbacja z pomocą młota pneumatycznego.
        • Gość: Jak to mlotem po.. Re: A Gruzja? IP: *.pools.arcor-ip.net 28.12.10, 15:19
          zamknięty
          Picie Gruzji , ( przynajmniej dostępnej w naszy kraju ) to jak masturbacja z pomocą młota pneumatycznego.

          No nie powiem, kolega ma bardzo emocjonalne fantazje erotyczne. Gratulacje.
          • Gość: jerry Re: A Gruzja? IP: *.toya.net.pl 28.12.10, 15:40
            zamknięty
            znaczy się niesmaczne to jest i nieporęczne choć z założenia ma przynosić przyjemność
            • Gość: Monster_fuck Re: A Gruzja? IP: *.dsl.bell.ca 30.12.10, 05:50
              zamknięty
              Gruzja? Czy to nie tam leciał kiedyś najodważniejszy z polskich prezydentów? Ach, co to był za lot ...

    • dacapoalfine.1 Co piąta złotówka wydana na wino wędruje do... ... 28.12.10, 14:41
      zamknięty
      Chyba nie ma znaczenia gdzie się kupuje wino tylko czy spełnia oczekiwania. Jak smakuje to OK.

      Ale generalnie pęd do zakupów w dyskontach i obsesyjne ciśnięcie cen spowodował wyniesienie się producentów przemysłowych do Chin i bezrobocie w Europie.
      Na szczęście producenci wina nie mogą się tam udać :)

      Osobiście nigdy nic nie kupię w Lidlu bo to niemiecki sklep. A Niemcy wiadomo...okupacja itp. Możecie mnie nazwać burakiem, ksenofobem czy jeszcze gorzej ale nie będę wspierał niemieckiego handlu tylko dlatego, że tam coś taniej mają.

      • Gość: Okupowany swir Re: Co piąta złotówka wydana na wino wędruje do.. IP: *.pools.arcor-ip.net 28.12.10, 14:55
        zamknięty
        Osobiście nigdy nic nie kupię w Lidlu bo to niemiecki sklep. A Niemcy wiadomo...okupacja itp. Możecie mnie nazwać burakiem, ksenofobem czy jeszcze gorzej ale nie będę wspierał niemieckiego handlu tylko dlatego, że tam coś taniej mają.

        A po jakiego nam to oznajmiasz? Pytales czy chcemy to wiedzic?
    • Gość: _@/" tanie wina są dobre, bo są tanie i dobre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 14:51
      zamknięty
      :-)))
    • bodegasvalduero wino marki wino 28.12.10, 14:52
      zamknięty
      Zadna szanowana sie winirania nie zniszczy swojej marki na rzecz wspolpracy z dyskontem. Trzeba zrozumiec, ze stworzenie dobrego wina kosztuje winiarnie sporo pieniedzy. Sam zakup odpowiedniego rodzaju debu, oraz kilkuletni czas oczekiwania na wino jest drogi. Jezeli chodzi o ocene win hiszpanskich to polecam przewodnik Guia de vinos gourmets 2011 oraz R. Parkera
    • Gość: maro Co to jest dyskont IP: *.medford.tufts.edu 28.12.10, 14:57
      zamknięty
      Czy to cos z dyskoteki albo nowe konto bankowe bo nie moge takiego slowka w slowniku nigdzie znalezc? Prosze o pomoc.
      • daje_co_mam Naucz sie szukac 28.12.10, 15:02
        zamknięty
        sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2555746
      • Gość: Ja dyskont Re: Co to jest dyskont IP: *.pools.arcor-ip.net 28.12.10, 15:02
        zamknięty
        Czy to cos z dyskoteki albo nowe konto bankowe bo nie moge takiego slowka w slowniku nigdzie znalezc? Prosze o pomoc.

        To jest taki rzemieslnik co wszystko dyskontuje.
      • bodegasvalduero Re: Co to jest dyskont 28.12.10, 15:05
        zamknięty
        pl.wikipedia.org/wiki/Dyskont
      • Gość: Leon Re: Co to jest dyskont IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.10, 15:24
        zamknięty
        To takie konto bankowe, w które się ubierasz idąc na dyskotekę :P
      • Gość: maro dzieki za pomoc IP: *.medford.tufts.edu 28.12.10, 21:50
        zamknięty
        dziekuje za pomoc :) Widac ze ten nasz polski jezyk strasznie ubogi w slownictwo ze trzeba z innych jezykow zaporzyczac. No ale jaki jezyk takie spoleczenstwo :)
        • kissmygrass Re: dzieki za pomoc 28.12.10, 21:54
          zamknięty
          Gość portalu: maro napisał(a):

          > dziekuje za pomoc :) Widac ze ten nasz polski jezyk strasznie ubogi w slownictw
          > o ze trzeba z innych jezykow zaporzyczac. No ale jaki jezyk takie spoleczenstwo
          > :)

          I na dokładkę z niezmiernie skomplikowaną ortografią.
          MSPANC
    • nathan_brazil Co piąta złotówka wydana na wino wędruje do... ... 28.12.10, 15:05
      zamknięty
      W Biedronce było kiedyś Camaron 2007, może wysublimowanemu smaku eksperta sikacz, a moje kubki smakowe za to mile zaskoczyło. I kosztowało mniej niż 20 zł... Zauważyć trzeba za to w marketach masówkę polegającą na szybkich winach z 2009 roku, a nawet już z 2010. To ile to leżało w beczce?
      PS Płd Afrykańskie Simonsvlei smakuje dokładnie tak, jak w RPA.
    • Gość: jerry Co piąta złotówka wydana na wino wędruje do... ... IP: *.toya.net.pl 28.12.10, 15:07
      zamknięty
      Tu nie ma co komu wierzyć, wino ma smakować. Według mnie ten cały nowy świat jest wstrętny i taki sam , jakikolwiek szczep by to nie był. Wyróżnia się Iberia, Francja , Włochy. Można znaleźć jakieś perełki w Australii, Stanach, NZ, czy Afryce Płn i Płd ale to raczej wyjątki za dużą cenę i na pewno nie w naszych supermarketach. Ameryki Płd nie znoszę (przynajmniej nie próbowałem nic naprawdę dobrego, a na miejscu jeszcze nie byłem)
      Porównanie Barolo z Lidla za 30PLN z Barolem za 150PLN to jak porównanie dziennikarzyny , który to napisał z Kapuścińskim.
      Jak we wszystkim, trzeba wiedzieć co kupić żeby smakowało a smak karzdy ma swój ( czasami fatalny :-)).
    • zbujowachata Co piąta złotówka wydana na wino wędruje do... ... 28.12.10, 15:18
      zamknięty
      OK z tymi znawcami wina w RP to tak samo jak z uwielbieniem francuza do
      wina made in France ,,przerost formy nad treścią ,, Ja stary kon wychowany na
      węgierskim Tokaju , kilka lat temu jak przyjaciel w Paryżu zakończył wywody
      próżności po trzeciej butelce wina oczyw. francuskiego zadał mi pytanie - a na
      co miałbys jeszcze ochotę - wypaliłem , zakończyłbym to chętnie lampka Tokaju Aschu
      i usłyszałem ,, a co to jest bo to chyba nie ma nic wspólnego z winem ,,
      I od tego czasu wiem co to jest ,,nacjonalista od wina,,
    • Gość: lehoo Odpierdulta sim od Sofii IP: 62.69.229.* 28.12.10, 15:34
      zamknięty
      Odpierdulta siem od Sofii, to to bardzo dobre wino.
      • Gość: Aq Re: Odpierdulta sim od Sofii IP: 46.113.163.* 28.12.10, 15:58
        zamknięty
        O rany, żartujesz...powiedz,że żartujesz...
    • Gość: Azor Co piąta złotówka wydana na wino wędruje do... ... IP: 178.73.63.* 28.12.10, 15:34
      zamknięty
      Piłem raz Barolo z biedronki i wolę wydać na nie 130 w innym sklepie, poza tym widziałem jak w biedronce pani przede mną miała torebkę na wózku i gdy pojechała do kasy to kasjerka poprosiła o jej otwarcie. Więcej tam nie pójdę.
    • Gość: % Barolo w Barolo Co piąta złotówka wydana na wino wędruje do... ... IP: *.159.34.2.static.crowley.pl 28.12.10, 15:38
      zamknięty
      "konserwa mięsna" firmowana i sprzedawana przez Biedronkę ma w składzie ...32% mięsa. Sam widziałem tę informację na etykiecie. W przypadku Krakusa jest to bodajże 92%, Morlin 86%. Pytanie - ile % Barolo jest w Barolo sprzedwanym przez Biedronkę?
    • Gość: dlugi byłem wiele lat w Niemczech IP: 178.73.51.* 28.12.10, 15:46
      zamknięty
      i jak przyjeżdżałem do Polski nie mogłem się nadziwić, dlaczego w Polsce poślednie wino kosztuje krocie.
      Nie każdy w końcu chla wódę. Tak samo jest z winami musującymi popularnie zwanymi w PL szampanami. W Lidlu w Niemczech, Kauflandzie czy innym dyskoncie, b. dobre wino jest do kupienia już za 4-5 EUR, a wino musujące 3-4 EUR.Czy ktoś w Polsce widział np.Deinharda????
      U nas jeśli wino musujące to koniecznie słodki ulepek, względnie podróbka (obrzydliwa w smaku)pysznego "sowietskoje igristoje".
      Jak dotąd zarabiają na tym cwaniacy, jak choćby aktorzy reklamujący wina i swoje winiarnie.
      W Niemczech kosztuje to o połowę taniej.
    • gall.anonim.pn Re: Dyskonty idą w wino 28.12.10, 15:46
      zamknięty
      Tylko 20%? Przyznam, że Biedronka to chyba JEDYNY sklep w którym ceny są adekwatne do stanu polskich kieszeni a cena nie jest ustalana kosztem jakości. Na przykład wino Avaniel rocznik 2009 kosztuje w Biedronce 10 złotych, pomimo że w całej Europe kosztuje około 10 ale Euro (w Stanach około 15 dolarów), a nie jest to byle jakie wino bo uzyskało 88 punktów na 100 w rankingu Roberta Parkera. Podobnie z winami viticultora Javiera Sainza. Najzabawniejsze jest to, że niektórzy lubią przepłacać - takie wino Casillero del Diablo w Biedronce kosztuje około 30 złotych (piszę około, bo ja dostałem w promocji za 23...), w Tesco 50, a w sklepach winiarskich w Poznaniu 60-73 złote (miłosiernie nie napiszę których, choć może powinienem?).

      Po prostu polscy winiarze niemiłosiernie rżną swoich klientów, co wiem między innymi dlatego że zdarza mi się kupować wina za Odrą i dostanie tam dobrego wina w ludzkiej cenie nie nastręcza żadnych problemów. Tymczasem w Poznaniu wino Nero d'Avola które w Berlinie kupiłem w REGULARNEJ cenie 5,49 Euro w sklepie winiarskim w Poznaniu (ten sam producent i ten sam rocznik) widziałem w PROMOCJI za 49 złotych. Ludzie, litości!

      PS Wzruszył mnie pan od "braku apelacji". Domyślam się, że wniósł sprawę do sądu, bo przecież sprawę ma już praktycznie wygraną, prawda?
      • Gość: autochton Polscy kanciarze z winiarzami nie maja nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 23:58
        zamknięty
        wspólnego.
        W latach 70-tych byli cinkciarzami a teraz tytuły chrabiowskie sobie pokupowali ;-)
        I nadal kantują w ten sam prymitywny sposób.
        Tymczasem świat się zmienił i ludziska mogą za Odrą dobre wina sobie za pół ceny kupić.
        Niebawem dzięki ekspansji Lidla, Aldiego i Biedronki kupią sobie w Polsce i kanciarzy oleją.
    • Gość: jlk;kl Co piąta złotówka wydana na wino wędruje do... ... IP: 195.8.217.* 28.12.10, 15:55
      zamknięty
      Sami spece z bożej łaski!!!
      Jakby Wam jednemu z drugim nalać do kieliszów różnych win i tańszych i droższych to idę o zakład, że w 90% nie porozróżnialibyście czy dobre czy nie, tylko co najwyżej czy "smaczne".
      Mam kilku takich znajomych, kupują te wina od kilku lat, czytają różne bzdury i już im się w dupach poprzewracało. Ą, ę, doskonały bukiet, wspaniały rocznik, i inne bzdury. A Biedrona i Lidl to syf i do ust by tego nie wzięli. Tylko jak im zrobiłem ślepą próbę to się okazało jacy z nich znawcy. Błazny i tyle! I jakoś Lidlowe im przez gardło przeszły i jak mlaskali!!!
      Kwintesencją tego artykułu jest opinia sommeliera w ślepej próbie. W ogromnej większości tak by wyszło. I to niezależnie czy wino kosztuje 20 zł, czy 200. Biznes jest biznes i tyle w temacie, każdy chce zarobić.
      A pijmy to co nam smakuje, a nie to co ktoś napisze, że ma nam smakować bo kosztuje X PLN, więc jest och i ach!
      • Gość: dlugi Re: Co piąta złotówka wydana na wino wędruje do.. IP: 178.73.51.* 28.12.10, 16:18
        zamknięty
        b.trafna opinia.
        Znałem w Niemczech dyrektora wielkiej firmy i powiedział, że on osobiście kupuje wino głównie w Aldim, względnie w Metrze.Tzw. tanie wina wcale tak nie ustępują tym "super" z nazwy.
        Swego czasu namówiłem kolegę na degustację brandy z Francji - Napoleona.Kupiłem go za coś koło 2,5 EUR (było to 6 lat temu).Dałem do spróbowania nie mówiąc o cenie- stwierdził, że pewno coś koło 8-9 EUR!!!!!!!!!!!
        A zaznaczam, że gościu wyjątkowo gustował w alkoholach i to nie najtańszych.
      • Gość: ZuZa Re: Co piąta złotówka wydana na wino wędruje do.. IP: *.dip.t-dialin.net 28.12.10, 16:49
        zamknięty
        swieta racja...
        tez znam takich *znawcow* i kilka razy nabralam ich tak jat ty ;)
      • kissmygrass Re: Co piąta złotówka wydana na wino wędruje do.. 28.12.10, 17:18
        zamknięty
        Gość portalu: jlk;kl napisał(a):

        > Kwintesencją tego artykułu jest opinia sommeliera w ślepej próbie. W ogromnej w
        > iększości tak by wyszło. I to niezależnie czy wino kosztuje 20 zł, czy 200. Biz
        > nes jest biznes i tyle w temacie, każdy chce zarobić.
        > A pijmy to co nam smakuje, a nie to co ktoś napisze, że ma nam smakować bo kosz
        > tuje X PLN, więc jest och i ach!

        Niestety, ślepa próba dotyczyła tylko szampanów (optymistycznie zakładałam, że były to szampany zgodne z definicją, ale któż to wie...). O tym, że nie ma wyraźnej zależności między ceną a jakością (i "lubialnością") wina, to chyba nie ma co pisać (choć byłbym daleki od stwierdzeń, że sięganie po drogie wina to czysty snobizm) - sam wielokrotnie miałem w kieliszku wina oceniane przez recenzentów (Parker, Wine Spectator) na 90 punktów i więcej, a które plasowały się w kategorii cenowej od 35 do 55 PLN. System punktacji jest jakimś wyznacznikiem, ale nie wyrocznią, polecam fragment dokumentu Blood into Wine poruszający te kwestie.
    • Gość: Sraka Co piąta złotówka wydana na wino wędruje do... ... IP: *.138.246.94.ip4.artcom.pl 28.12.10, 16:10
      zamknięty
      Problemem w Bolandzie jest kupno taniego przyzwoitego wina na codzien!Nie ze slynnych,snobistycznych winnic.
      Robie zakupy-cos na kolacje i do tego do koszyka jedna,dwie butelki prostego,smacznego wina.
      Dzieki lidlom i innym biedronkom jest to mozliwe.
    • Gość: Smakosz Uwaga na wina z dyskontów IP: 178.73.49.* 28.12.10, 16:21
      zamknięty
      Casiliero nie jest moim typem wina, tym niemniej to paskudztwo, które zakupiłem w Biedronie i miało taką nazwę niczym nie przypominało spożytego kiedyś chilijskiego wina - następnego dnia uciążliwy kac (po wypiciu połowy butelki). Także uważajcie na dyskontowe radości - jeżeli podchodzę do winnej degustacji bardziej odpowiedzialnie, to nigdy w dyskoncie wina nie kupię.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja