Dodaj do ulubionych

Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, d...

IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.10, 22:44
Niestety Polska jeszcze nie dojrzała do standardów europejskich - bo faktycznie drogi /choć faktycznie fatalne/ są ważniejsze niż przyszłość narodu.!!!!!!!!
Rządcy z PO - obudźcie się nareszcie.!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
          • Gość: :/ Re: wkrótce w zjednoczonych emiratach europy .. IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.10, 13:29
            Nie wiem dlaczego o "problem dzietności" obwinia się kobiety. Problemem jest niechęć mężczyzn do posiadania dzieci, brak mieszkań, rozwody. 90% kobiet chce mieć dzieci, ale warunki do tego musi zapewnić mężczyzna, tak jak ona musi urodzić. Gdyby nie pomoc z ZUS (urlopy w czasie ciąży, porodu i marne pół roku na odstawienie od piersi, chociaż potrzeba na to 2 lat), byłoby jeszcze gorzej. Może czas zacząć przeliczać dzietność na mężczyznę, a nie na kobietę?
            • darr.darek Re: wkrótce w zjednoczonych emiratach europy .. 30.12.10, 17:55
              Gość portalu: :/ napisał(a):
              > Nie wiem dlaczego o "problem dzietności" obwinia się kobiety. Problemem jest ni
              > echęć mężczyzn do posiadania dzieci, brak mieszkań, rozwody.

              To prawda. Tyle, że wina za ten stan rzeczy leży w lewicowej ideologii rządzącej w Europie Zach. i Płn. od parudziesięciu lat, a w Polsce od kilkunastu lat.
              Lewi nigdy o tym nie piszą, ale w Europie Zach. i Płn. mężczyźni nauczyli się na przykładach mężczyzn uwalonych przez ideologicznych funkcjonariuszy sądowych. Tam mężczyzni widzieli od dziesiątek lat, że ideologiczna hołota zasiadająca w sądach jest w stanie przejąć majątek mężczyzny przy rozwodzie, dowalić wysokie alimenty (choćby nawet na cudze dzieci) i nie dyscyplinować w najmniejszym stopniu ex-żony, gdy ta likwiduje wszelkie kontakty ojca z jego dzieckiem.

              Czy może dziwić, że tam to WŁAŚNIE mężczyzni nie chcą się wiązać, nie chcą mieć dzieci i do starości "używają życia" wchodząc tylko w przelotne związki nieformalne z kobietami ?

              > 90% kobiet chce mi
              > eć dzieci, ale warunki do tego musi zapewnić mężczyzna, tak jak ona musi urodzi
              > ć. Gdyby nie pomoc z ZUS (urlopy w czasie ciąży, porodu i marne pół roku na ods
              > tawienie od piersi, chociaż potrzeba na to 2 lat), byłoby jeszcze gorzej. Może
              > czas zacząć przeliczać dzietność na mężczyznę, a nie na kobietę?

              No i dalej już dałaś typowo lewicowe "pierdu-pierdu" odnośnie podnoszenia dzietności "socjalnymi zdobyczami ludziów pracy".
              Jak to wygląda w realiach ? "Super-dzietne" Szwedki mają 1.7 dziecka na głowę. We Francji to nawet niby 2.. Tyle, że to, oczywiście, bez podziału na etniczne Europejki i na dzieci imigrantek muzułmańskich. Realia takie jak w Niemczech i w Polsce (tu: od 20 lat). Czyli 1.3 dziecka na etniczną Europejkę a reszta u muzułmanów.

              Przyszłe wojny domowe wyplenią lewicową ideologię do szczętu, bo lewactwo będzie wieszane po obydwu stronach walki. Zarówno u muzułmanów, jak i białych "szowinistów" męskich, którzy za kilkadziesiąt lat będą tu toczyli wojny o ochronę choć części Europy przed szariatem.



            • ukos To jak dróg było jeszczej mniej, dzieci nie było? 30.12.10, 14:24
              Gość portalu: xxx napisał(a):

              > (...) od tego dzieci nie przybędzie.

              Czyli zaraz po wojnie, kiedy było tylko trochę dróg, na ogół polnych, dzieci pewnie nie było prawie wcale. To skąd się wziął ten ówczesny ogromny przyrost naturalny? A może lepiej nie chrzanić byle pierdół?
              • nik-er Nie porównuj czasów i ówczesnej mentalności 30.12.10, 14:38
                dobre i szybkie drogi to wzrost gospodarczy, wzrost gospodarczy to ludzie bogatsi czyli mają forsę na utrzymanie i wykształcenie dzieci, jak i na żłobki, przedszkola czy niańkę.
                Minister powinna dostać kopa ze stołka bo przemawia przez nią nawiedzony kler.
              • Gość: ax Re: To jak dróg było jeszczej mniej, dzieci nie b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 14:41
                Po wojnie liczba ludności była znacznie mniejsza niż przed wojną, natomiast perspektywy dla nowych pokoleń - znacznie lepsze. Kraje się odbudowywały, a dzięki wojnie (tak, tak) nastąpił niewiarygodny postęp techniczny, który zapewnił gospodarce niewiarygodny napęd. Przez pierwszych kilkadziesiąt lat po drugiej wojnie światowej aż do czasów obecnych trwał jeden z najlepszych okresów w historii ludzkości, zwłaszcza w Europie i Ameryce Północnej. Duży przyrost naturalny miał sens, bo kolejne pokolenia miały pracę. Teraz ten "złoty okres" się kończy.
            • Gość: Gość Re: Żeby były dzieci, to tata musi dojechać do ma IP: *.chelmnet.pl 30.12.10, 14:32
              Z Twojego rozumowania można wywnioskować,że
              gdyby jechała komunikacją publiczną to wystarczyłoby tylko trochę dobudować dróg i miałaby czas na dzieci,ale widać że bardziej jednak zależy jej na drogach.Niestety trzeba wybrać dzieci lub drogi.Większość młodych wybiera budowę dróg,bo nawet 200m,które ich dzieli od przedszkola lub szkoły muszą pokonać samochodem.
      • Gość: Bernard+ Re: Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 16:51
        Decyzje które są teraz podejmowane przez rząd Tuska prowadzą do dalszego okradania pracujących Polaków aby nadal fundować uprzywilejowanym wczesne i wysokie emerytury oraz wypłacać emerytury rolnikom mającym 100 ha za symboliczne składki i za symboliczne składki ich leczyć podczas gdy reszta Polaków musi płacić 9% na NFZ. Rozpad każdego państwa zaczyna się wtedy gdy liczba osób uprzywilejowanych ze względów politycznych rośnie a liczba nieuprzywilejowanych którzy muszą na te przywileje pracować maleje. Rozpad przyspiesza wtedy gdy dochody uprzywilejowanych stale rosną a pozostali obywatele relatywnie biednieją. Tak zniknęły już z mapy świata niejedne mocarstwa.
        Po raz kolejny widać, że rozrzutna władza, która marnotrawi publiczne pieniądze nie cofnie się przed żadną niegodziwością, gdy w skarbcu ma już tylko same długi i już nie ma wokoło naiwnych, którzy by pożyczyli jej pieniądze na dalsze ich marnotrawienie. Państwo Polskie jest od 20 lat systematycznie psute przez kolejne ekipy zarozumiałych i nieuczciwych kłamców, którzy gdy dorwali się do władzy zatrudniają za pieniądze podatników zawodowych kłamców zwanych specjalistami od marketingu politycznego, publice relations, czy kształtowania wizerunku publicznego aby oszukiwać masy wyborców w celu ponownego wyboru do sejmu i senatu. Uchwalane w Polsce prawo najpierw powodowało stały spadek liczby pracujących Polaków i wzrost liczby niepracujących zdolnych do pracy ale otrzymujących emerytury. Prawo to równocześnie powodowało i nadal powoduje, że wzrasta liczba Polaków pracujących w sferze budżetowej oraz w usługach niematerialnych nieowocujących wzrostem PKB a PKB konsumujących.
        W ciągu ostatnich 20 lat nastąpił 4 krotny wzrost liczby urzędników, 10 krotny wzrost zatrudnienia w bankach i firmach ubezpieczeniowych oraz w instytucjach obrotu i pośrednictwa finansowego. Z powodu bylejakości w stanowieniu prawa rośnie ilość i skomplikowanie procedur biurokratycznych a to popaduje wzrost zatrudnienia w usługach prawniczych, podatkowych, księgowych, kadrowych, i rozliczeniach publiczno prawnych. Rośnie rozwarstwienie społeczeństwa bo zarobki w sferze budżetowej i usług niematerialnych rosną szybciej niż w produkcji i usługach materialnych. Prezes niczego nie produkującego banku otrzymuje 300 tysięcy złotych wynagrodzenia miesięcznego a prezes prywatnej spółki produkcyjnej czy budowlanej zarabia zaledwie 18 tysięcy. Pracownicy szeregowi banków w ich centralach zarabiają średnio 5000zł miesięcznie a pracownicy wysoko wykwalifikowani w sferze produkcji i usług materialnych zaledwie od 1317 do 2500zł miesięcznie. Tak więc doprowadzono do tego, że cały 38 milionowy Naród Polski jest utrzymywany przez zaledwie 5,5 miliona osób pracujących tam gdzie PKB jest wypracowywane, bo reszta pracuje tam gdzie PKB jest konsumowane. Jeżeli doprowadzono do tego, że 38 milionów Polaków potrafi rocznie wypracować PKB takie samo jakie wypracowuje rocznie 9 milionów Szwedów. To dlatego na wszystkie wydatki w Polsce będzie 4 razy mniej pieniędzy niż we Szwecji. Teraz gdy nawet ślepy ale rozumny Polak może wyczuć już zbliżającą się katastrofę finansów publicznych a głównie systemu emerytalnego Rząd zaczyna nerwowo poszukiwać sposobów okradzenia tych Polaków, którzy mają po przepracowaniu od 43 do 48 lat przejść na emerytury aby władza mogła dalej wypłacać sobie i swoim kolesiom wysokie apanaże. A powinno się natychmiast podjąć starania o zwiększenie produktywności polskiego społeczeństwa.
    • Gość: brb Re: Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.10, 22:59
      Pierwszy rząd, który się obudził. 20 lat błogiego snu. Co prawda, przebudzenie nie jest na miarę dobrze zapowiadającego się, słonecznego dzionka, a bardziej na skacowany poranek.
      Kto pozwoli sobie na dzieci, kiedy oboje małżonkowie muszą pracować, aby płacić ratę kredytu hipotecznego?
      Kto pozwoli sobie na dzieci, kiedy prawdopodobieństwo otrzymania wypowiedzenia w pierwszym tygodniu po powrocie z macierzyńskiego jest bliskie 1?
      Kto dziś pozwoli sobie na dzieci, kiedy do państwowego przedszkola trudniej się dostać niż na aplikację adwokacką?
      Jeśli dziś o macierzyństwie mówi ktoś, kto ma już dorosłe dzieci - przepraszam, ale nie ma o tym pojęcia i najzwyczajniej robi z siebie idiotę.
      Ze standardami demograficznymi nie dorośniemy PRLowi do pięt. Nie przed 2020 rokiem.
      • Gość: Edek Re: Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, IP: 80.54.33.* 30.12.10, 12:13
        > Pierwszy rząd, który się obudził. 20 lat błogiego snu. Co prawda, przebudzenie
        > nie jest na miarę dobrze zapowiadającego się, słonecznego dzionka, a bardziej n
        > a skacowany poranek.

        Gó*** prawda. Wiesz że premier-kominiarz rzecze: nie obchodzi mnie co będzie za kilka, kilkanaście lat, liczy się tu i teraz, dlatego m.in. zaciąga długi na przyszłe pokolenia i dzieci, które się rodzą będą musiały w zębach oddać pieniądze z odsetkami, które są teraz feraina przeżera.
        Wiesz co mówi minister finansów widząc 35-letnich emerytów, rolników z maszynami w garażu, których są więcej warte niż mieszkania klas średniej? Mówi, że tylko kryzys zmusi go do reform.
        Nikt się z niczego nie obudził.
          • Gość: Adam Re: Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, IP: *.dg-net.pl 30.12.10, 14:10
            gadanie o żlobkach i przedszklach slyszalem juz w poprzedniej kampanii PO - efektow zadnych, zadnej ustawy czy ulatwnienia zycia rodzicom majacych male dzieci. Jedyne co chcieli to zlikwidowac becikowe i zabrac ulge na dzieci w imi kryzysu. Podobnow iekszy krezys i bezrobocie 20% jest w Hiszpanii lecz tam nikt nie mysli nad odbieraniem przywilejow dla rodzicow malych dzieci. Tam becikowe w kwocie 2500 euro nie jest dla nikogo problemem. NIe zakrzyczysz prawdy, ze to wlasnie rzad PiS zrobil najwiecj dla rodzin z maly dziecmi poprzez wprowadzenie becikowego i ulgi na dzieci. Rzad PO od prawie 4 lat tylko mowi a efektow z tego 4 lat mowienia mniej niz z 2 lat rzadow PiS.
            • wj_2000 Re: Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, 30.12.10, 16:40
              Gość portalu: Adam napisał(a):

              > gadanie o żlobkach i przedszklach slyszalem juz w poprzedniej kampanii PO - efe
              > ktow zadnych, zadnej ustawy czy ulatwnienia zycia rodzicom majacych male dzieci

              Nie masz racji. Co do żłobków, to rzeczywiście, nie słychać specjalnie nic ciekawego, ale problem przedszkoli w znacznej mierze się rozwiązał. W Warszawie, bodajże 98% chętnych znalazło miejsce. W znanej mi sytuacji w Podkowie Leśnej, 100% chętnych ma miejsce w przedszkolu publicznym i to pomimo boomu urodzeniowego od paru lat. A osiągnięto to wykorzystując luzy w szkołach - hasło 6-latki do szkół spowodowało zrównanie (prawie) podaży miejsc z popytem.
        • Gość:   Re: Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, IP: *.zone3.bethere.co.uk 01.01.11, 20:01
          Gó*** prawda. Wiesz że premier-kominiarz rzecze: nie obchodzi mnie co będzie za kilka, kilkanaście lat, liczy się tu i teraz, dlatego m.in. zaciąga długi na przyszłe pokolenia i dzieci, które się rodzą będą musiały w zębach oddać pieniądze z odsetkami, które są teraz feraina przeżera.

          Nic nie będą musiały oddać, wystarczy że wyjadą za chlebem, pozostaje po prostu bankructwo
      • Gość: pepe Re: Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, IP: *.emea.cpwr.corp / 172.18.129.* 30.12.10, 12:36
        To jest niestety smutna nasza rzeczywistość. Trochę wina jest też naszych opóźnień cywilizacyjnych, bo duże porządne firmy wzięły sprawy w swoje ręce i same robią przedszkola i żłobki. Ale takich jest niewiele. Wypadałoby się przyglądnąć rozwiązaniom z Francji która odniosła na tym polu sukces. Zgadzam się z autorem postu trzeba coś robić w tym zakresie i to pilnie. I jest to jedna z najważniejszych spraw.
        • Gość: foksterierka Re: Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.10, 13:43
          Podstawowy błąd rozumowania pani Minister to mówienie, że należy pomagać rodzinom biednym, a nie dawać ulgi podatkowe klasie średniej. No do diaska, biedni się mnożą jak króliki, a chodzi wlaśnie o to, żeby dzieci miała klasa średnia, a tylko z tych będą w przyszłości ludzie utrzymujący emerytów a nie wręcz pasożytujący jeszcze na składkach naszych dzieci. Najlepiej cisnąć podatkami pracujących tak, żeby odechciało im się mieć dzieci, a rozdawać tym, którzy zajmą się rozmnażaniem na pelen etat..
          • Gość: wladek Re: Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, IP: 194.42.237.* 30.12.10, 14:05
            Prawidlowo funkcjonujace spoleczenstwo powinno miec jak najwiecej ludzi w klasie robotniczej, w klasie sredniej powinno byc ich o wiele mniej.
            Nam wmowiono, ze bez studiow to nic czlowiek nie osiagnie i tak mamy najwiekszy odsetek studentow i ludzi z wyzszym wyksztalceniem. Ale nie ma co z nimi zrobic. I wiekszosc robi rzeczy ponizej swojego wyksztalcenia (w kraju czy za granica). A zwykli robotnicy z dobrym fachem w reku (budowlancy, mechanicy) zarabiaja krocie i jest ich jak na lekarstwo.
            • Gość: podatnik Re: Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, IP: *.uznam.net.pl 30.12.10, 14:17
              Gość portalu: wladek napisał(a):

              > Prawidlowo funkcjonujace spoleczenstwo powinno miec jak najwiecej ludzi w klasi
              > e robotniczej, w klasie sredniej powinno byc ich o wiele mniej. (...)

              Może i tak, choć nie wiem z czego by ta prawidłowość miała wynikać. Na razie klasy średniej praktycznie nie mamy, klasa robotnicza w zaniku, zaś klasa bezrobotów w rozkwicie. Nie czas ograniczać przyrost nieistniejącej klasy średniej, kiedy klasa niepracujących przeżeraczy mnoży się w oczach.
            • Gość: ax Re: Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 14:27
              Gość portalu: wladek napisał(a):

              > Prawidlowo funkcjonujace spoleczenstwo powinno miec jak najwiecej ludzi w klasi
              > e robotniczej, w klasie sredniej powinno byc ich o wiele mniej.

              Klasa robotnicza istniała w Europie zachodniej i wschodniej 30-40 lat temu. Teraz fabryki są w Chinach, Pakistanie, Bangladeszu. W naszej części świata dawna klasa robotnicza jest teraz skazana na nędzne, beznadziejne życie, zasiłki, dorywcze zajęcia, zero szans na emeryturę, niedługo zostanie również pozbawiona opieki lekarskiej. Powinno jej być coraz mniej.
      • Gość: A&A Re: Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.12.10, 14:42
        Jest wiele małżeństw(!!!), które po prostu nie chcą dzieci.Dziecko to zagrożenie ich bytu.Jedna osoba nie wykarmi w tych czasach rodziny i nie spłaci kredytów.Więc decydują się na bezdzietność.Tak też można żyć.A na emeryturę to są odprowadzane składki.Wiele osób inwestuje również w filary emerytalne, ubezpieczenia. Można też przepisać mieszkanie na bank i za to mieć dodaek do emerytury.a starość rozwiąże odpowiedni majątek i wynajęte pielęgniarki.Tymczasem ci dzieciaci pospołu z podatnikami inwestują w nierobów, którzy albo zawsze bądą na łasce podatników, albo wyjadą i też znich ani rodzice, ani państwo nic nie będzie miało.
      • wj_2000 Re: Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, 30.12.10, 16:35
        Gość portalu: brb napisał(a):

        > Kto dziś pozwoli sobie na dzieci, kiedy do państwowego przedszkola trudniej się
        > dostać niż na aplikację adwokacką?

        Bodajże w ostatnich "Wysokich Obcasach" (albo w Świątecznej) był artykuł o założycielce prywatnego (dość ekskluzywnego) prywatnego przedszkola w Warszawie. W opowiadaniu całej historii, założycielka tego przedszkola uwypukliła, jak to jej "wiatr w oczy wiał". Mianowicie, gdy już przebrnęła biurokratyczne wymogi, zainwestowała w budynek i zaczynała rekrutację, przyszła reforma przenosząca 6latki do szkół (albo klas pierwszych, albo zerówek w budynkach szkolnych) i "nagle, w prawie wszystkich przedszkolach publicznych pojawiły się wolne miejsca", więc liczba chętnych na jej warunki była mniejsza od poziomu samofinansowania się interesu.
        Nie neguję, że na jednym, czy drugim osiedlu jest inaczej, ale problem przedszkoli jest marginalny.
        Moja córka z mężem zarabiają świetnie, dwoje ich starszych dzieci chodzi do prywatnego gimnazjum z czesnym 1000pln/miesiąc, a najmłodsze dostało miejsce w przedszkolu (i to dwa domy dalej na tej samej ulicy) publicznym bez żadnego kłopotu i to w wieku niespełna 3 lata.
        Oznacza to iż w tym podwarszawskim mieście NIKT z dochodem poniżej 5000 na osobę miesięcznie nie został odprawiony z kwitkiem. (To nie znaczy, że ktoś zamożniejszy został - nie mam na ten temat informacji).
        Nieskończenie trudniej jest ze żłobkami.
      • Gość: zenon Jest jak napisales IP: *.146.51.101.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.12.10, 12:40
        Wpadlismy w bledne kolo:
        niskie wynagrodzenia > brak dzieci > coraz wyzsze oblozenie podatkami by placic emerytury > coraz nizsze pensje > coraz wieksza emigracja > wieksze podatki > jeszcze nizsze wynagrodzenia > jeszcze mniej dzieci > jeszcze wieksza emigracja ...

        Zeby to przerwac potrzeba meza stanu i czlowieka z wizja a nie takiego nieuka i hochsztaplera jak Tusk.
        • Gość: ax Re: Jest jak napisales IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 14:48
          > Zeby to przerwac potrzeba meza stanu i czlowieka z wizja a nie takiego nieuka i
          > hochsztaplera jak Tusk.

          Problem polega na tym, że fabryki przeniesiono do Chin, a banki i sieci handlowe sprzedano zachodnim właścicielom, którzy wyprowadzają stąd zyski. Stąd się bierze nędza i bezrobocie, która jest prawdziwą przyczyną niskiego przyrostu naturalnego w Polsce.

          Potrzebny jest ktoś taki, jak węgierski Orban. Trzymam za niego kciuki. Łukaszenka to szaleniec, ale prowadzi o wiele mądrzejszą politykę gospodarczą niz nasze sprostytuowane rządy, które niszczą ten kraj od 20 lat.
          • wj_2000 Re: Jest jak napisales 30.12.10, 16:47
            Gość portalu: ax napisał(a):

            > Potrzebny jest ktoś taki, jak węgierski Orban. Trzymam za niego kciuki. Łukasze
            > nka to szaleniec, ale prowadzi o wiele mądrzejszą politykę gospodarczą niz nasz
            > e sprostytuowane rządy, które niszczą ten kraj od 20 lat.

            Gorzkie słowa, ale bliskie prawdy!
    • anty65 Jak mam wyrazić swoje zdanie jasno i dosadnie!!! 30.12.10, 01:01
      Ależ się wkurzyłem!!!
      1) Niech mnie pani minister nie rozśmiesza! Naród ma się rozwijać, a nie rozmnażać!!! Jest w tym subtelna różnica. Nawet jak były lata wyżu demograficznego to i tak państwo nie wiedziało jak tych ludzi zagospodarować. Wyjechali do Wielkiej Brytanii i Irlandii. Wyjadą i to młodzi i bardzo młodzi do Niemiec bo Niemcy startują z całą gamą środków żeby przyciągnąć do siebie siłę roboczą. W Polsce politycy tylko powtarzają słowa z ambon, żeby kobiety rodziły! I nikogo nie obchodzi w jakich warunkach i co potem z tymi dziećmi będzie. Gdzie do cholery przedszkola???
      2) Może jednak w złośliwym demotywatorze "W Polsce nawet kryzys się nie udał" jest szczypta prawdy? Może to, że byliśmy zieloną wyspą na mapie Europy to jednak złudzenie? Nie wiem czy do upragnionego przez wszystkich rozmnażania skłoni kogokolwiek wyższy podatek VAT. Zresztą ... lepsza infrastruktura też by się przydała :-) Do swojej dziewczyny jadę 3 godziny, może lepsza droga spowodowałaby, że miałbym więcej ochoty? ;-) A o konsekwencjach jazdy koleją w ogóle nie chcę myśleć :-D
    • anty65 ... i jeszcze jedno. 30.12.10, 01:09
      Dopóki będą takie zdecydowanie złe pomysły jak Min Kopacz o przymusowych badaniach kobiet to cały czas będziemy się dzielić na my i oni. Oni w rządzie i my kombinujący jak się wymigać przed głupim prawem.
      Społeczeństwo to nie stado owiec i to jeszcze głupich, któremu mądrzy ministrowie w trosce o ich dobro mogą nakazać: "róbcie tak, to dla waszego dobra!" Społeczeństwo zawsze zadba o swoje dzieci, żeby je chronić przed atmosferą w jakiej przyjdzie im wzrastać, a atmosferę robicie Wy rządzący państwem.
    • Gość: Ahk4iePaiv8u Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, d... IP: *.net.autocom.pl 30.12.10, 01:44
      "Dziś młode kobiety mają dylemat: urodzę dziecko, ale kto się nim zajmie, gdy wrócę do pracy?"
      Co to za pieprzenie? Dzieci ma się po to, żeby z nimi siedzieć - tzn żeby je "mieć", być z nimi, a nie po to, żeby ktoś z nimi siedział a ja żebym "mógł" albo "mogła" pracować.
      Problem nie polega na tym, że dzieci są , lub ich nie ma. Problem polega na tym, że jeżeli doimy ludzi na różne sposoby do tego stopnia, że - jak dowodzi statystyka krajów "rozwiniętych" - oni sami uznają, że ich nie stać na dzieci, no to siłą rzeczy nie będą ich mieć. Żeby ludzie mieli dzieci, muszą żyć w takich warunkach, żeby byli przekonani, że ich na to stać - czy to finansowo, czy czasowo.

      Całe to ględzenie rządowo-politycznopoprawne o dzieciach to jest mniej więcej ten sam szajs co "genialne" wymysły o obowiązkowych ubezpieczeniach. Po co ludzie mają mieć pieniądze, żeby się mogli wypłacić w razie wypadku? Lepiej wymusić na nich żeby płacili za ubezpieczenie z góry, niezależnie od tego czy spowodują wypadek, czy nie.
      Po co ludzie mają mieć czas i pieniądze żeby ich było stać na dzieci, i żeby chcieli je mieć? Lepiej zabrać im pieniądze, żeby się "wzięli do roboty", najlepiej po 16 godzin dziennie, wziąć ich w kamasze, a później przekonywać ich żeby je mimo wszystko płodzili, tak?
      Wedle takiego "pseudo-rozumowania" to NIE OPŁACA SIĘ żeby ludzie byli bogaci. Opłaca się natomiast, żeby byli biedni, płacili ubezpieczenie, i rodzili dzieci żeby ich z tego tytułu ubezwłasnowolnić i zapędzić w kierat.
      A problemy w stylu niżu demograficznego, to właśnie efekty takiego "rozumowania". Sardonicznie życzę powodzenia Pani Minister - jestem pewien, że guzik osiągnie, nie powodzenie.
      Oszustwo, oszustwo, oszustwo.
      • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, IP: *.net.autocom.pl 30.12.10, 01:51
        A najbardziej obrzydliwym przykładem takiego rozumowania jest przekonywanie ludzi, żeby rodzili dzieci, bo im się to "opłaci". W postaci, bo ja wiem, becikowego. Albo w postaci "posiadania" dzieci tj "robocików" na bateryjki, które, kiedy rodzicowi się odechce robić, a przez całe życie mu się na siebie nie udało zarobić - DZIECI będą go utrzymywać. Najlepiej od razu zabrać rodzicom pieniądze, pod hasłem "przyszłych emerytur", żeby za dużo nie odłożyli, a potem sprytnie ich przekonywać, że jak sobie nie urodzą, to będą na starość głodować. Obrzydliwe.
        Jaki rodzaj człowieka ma dzieci pod hasłem "żeby go utrzymywały na starość"? Bo ja sądzę, że tylko degenerat. Wszystko jedno czy samodzielnie doprowadzony przez się do takiego stanu, czy też ograbiony przez pasożytnicze państwo pod hasłem "robienia mu dobrze". Człowiek normalny jest przeciwny "robieniu mu dobrze" za jego pieniądze w kwocie odeń niezależnej i w sposób na jaki nie ma wpływu. Stąd nie należy się dziwić, że osoby które uważają że państwo powinno robić im dobrze, dają się państwu doprowadzić do stanu degenerata i pasożyta - którego to stanu naturalną konkluzją jest "płodzenie" w celu zapewnienia sobie "żywicieli".
        OBRZYDLIWE.
        • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, IP: *.net.autocom.pl 30.12.10, 02:12
          Pani minister proponuję "idealne" rozwiązanie - genialne w swej prostocie.
          Mianowicie należy wprowadzić małą ustawę (nie mylić z "ustawką"), na podstawie której każdy zdolny obywatel(ka) będzie zobowiązana do oddawania nasienia i komórek jajowych odpowiednio wykwalifikowanej państwowej placówce, wyposażonej w inkubatory, hipernowoczesne sztuczne macice, itd.
          A ponieważ wiadomo, że NIKT lepiej od PAŃSTWA nie wie jak prowadzić przedszkole, żłobek, szkołę podstawową lub wyższą - wniosek jest prosty. Następne pokolenie które "będzie na nas pracować" należy wyhodować, wyopiekować, wyedukować, wykształcić i zapędzić do roboty.
          Same plusy, pani minister, same plusy - jeszcze nam odpadnie problem z rodzeniem po ludzku - nie ma matek, nie ma problemu z porodem, tak?
          I jeszcze "zaoszczędzimy" na programach pomocowych!
          Pani Minister, niech Pani wprowadza ten program, czym prędzej, zasłuży Pani na brawa "opinii publicznej" za oszczędne rozwiązanie problemów demograficznych!
          "Aby wszystkim żyło się lepiej" należy spłodzić jak najwięcej dzieci, żeby na nas pracowały. Proste, prawda?
      • anty65 Re: Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, 30.12.10, 13:30
        Gość portalu: Ahk4iePaiv8u napisał(a):


        > Problem nie polega na tym, że dzieci są , lub ich nie ma. Problem polega na tym
        > , że jeżeli doimy ludzi na różne sposoby do tego stopnia, że - jak dowodzi stat
        > ystyka krajów "rozwiniętych" - oni sami uznają, że ich nie stać na dzieci, no t
        > o siłą rzeczy nie będą ich mieć. Żeby ludzie mieli dzieci, muszą żyć w takich w
        > arunkach, żeby byli przekonani, że ich na to stać - czy to finansowo, czy czaso
        > wo.

        Weź pod uwagę, że stabilność finansowa nie przekłada się na ilość dzieci. Niemcy mówią wyraźnie jedno dziecko więcej, jedno Porsche mniej. To akurat w najbiedniejszych rodzinach jest najwięcej dzieci, to najbiedniejsze państwa świata mają największy przyrost naturalny. Dlatego działanie rządów, żeby zwiększać obciążenia finansowe związane z tym, że żyjemy i zwiększać biedę, a nie dawać godne warunki finansowe obywatelom jest jak najbardziej uzasadnione :-)
        42 calowy LCD w pokoju może prowadzić do destabilizacji życia rodzinnego :-), bez niego jedynie sypialnia pozostaje :-)
        • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, IP: *.net.autocom.pl 30.12.10, 18:06
          @anty65
          Nie mam dzieci, chociaż chciałbym mieć i byłoby mnie na nie stać. Nie mam również telewizora ani porsche, chociaz pewnie tez moglbym sobie je kupic. W kraju, w którym rządowi opłaca się wpędzać mnie w nędzę, ponieważ biedacy mają więcej dzieci, i tą metodą rozwiązać problem przyrostu naturalniego - informuję że na mnie ta metoda jakoś
          nie działa. Zarówno poprzez próby wpędzania mnie w nędzę, jak i inne metody
          namawianie mnie żebym płodził. Lojalnie uprzedzam rządowych fachowców od
          ekonomii i demografii, że ustawiczne i usilne próby wpędzania mnie w biedę
          nie przyniosą jeżeli chodzi o mnie spodziewanego efektu. Podejrzewam, że
          osób w przypadku których spodziewany efekt nie wystąpi, jest coraz więcej.
          Chciałbym być rodzicem. Ale nie po to, żeby dawać żarłocznemu państwu
          do ręki broń do ubezwłasnowolnienia mnie drogą szantażu. Moje dzieci
          nie będą stanowić wobec mnie elementu przymusu. Jeżeli wprowadzą ustawę
          o obowiązkowych "darowiznach" nasienia - albo dam nogę, albo, jeżeli nie będzie
          innego wyjścia - utnę sobie wacka :P Ale nie będę na pasożytów robił.
          Mowy nie ma.
    • ben-oni Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, d... 30.12.10, 01:46
      Pindolenie bez sensu. Nowe hasło platformiaków: rób dzieci, żeby miał kto zasuwać na nasze emerytury!! Zrobić dzieciaka to 3 minuty roboty, ale później trzeba jeszcze to dziecko ubrać i wykarmić. Żłobki i przedszkola nic nie dadzą kiedy rodzina przymiera głodem. Poza tym... Polska wypędziła za chlebem 2mln. ludzi w wieku rozrodczym na Wyspy. Wkrótce ok. 1 mln ucieknie do Niemiec. Mamy 2 mln bezrobotnych dla których już teraz nie ma pracy. Po co nam robić kolejne pokolenie bezrobotnych? 100 000 dzieci polskich jest niedożywionych, a połowa dzieci w chwili urodzenia zagrożona jest skrajnym ubóstwem. Pytam więc: po co nam nowe rzesze głodnych dzieci?
    • Gość: amen Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, d... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 03:30
      Demografia jest nieubłagana. Mamy dwa miliony bezrobotnych, mimo że drugie tyle wyjechało. W ostatnich latach jedyna poprawa sytuacji gospodarczej odczuwalna dla NORMALNEGO człowieka, a nie świń, bandytów, prostytutek i złodziei z kręgów okołorządowych, miała miejsce po "wielkiej emigracji", gdy bezrobotnych ubyło, więc przestali obciążać budżet zasiłkami, a tym, którzy zostali, łatwiej było wynegocjować lepsze zarobki.

      Niska skłonność do posiadania dzieci jest więc zupełnie naturalnym, zdrowym odruchem mieszkańców tego nieszczęsnego kraju. Podobnie zachowują się populacje wielu gatunków zwierząt, jeśli widzą, że w środowisku jest mało pożywienia, a przeżycie wymaga zwiększonego wysiłku.

      Choć osobiście wolałbym, żeby zmniejszanie liczby ludności zacząć od rozwieszenia na latarniach wszystkich świń, bandytów, prostytutek i złodziei ze sfer okołorządowych. Zwłaszcza tych, którzy opowiadają podobne bzdury, podczas gdy sami doją podatnika jak się da, żeby nakraść jak najwięcej dla siebie i swoich bandyckich rodzin. W samej Warszawie jest tego ścierwa podobno około 100 tysięcy, ale latarni powinno wystarczyć.
    • Gość: amen Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, d... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 03:46
      "Problem leży gdzie indziej. U nas nie rodzą się "drugie" dzieci w rodzinie. A nie rodzą się drugie, bo pierwsze rodzą się późno".

      Rusz, paniusiu, choć raz dupcię z Warszawki, na przykład w weekend, i dowiedz się, jak żyją ludzie, a zwłaszcza - ile zarabiają i jak to się ma do cen mieszkań w ich miejscowościach. Bo nie masz o tym pojęcia, co zresztą łatwo zrozumieć, ponieważ obracasz się od lat w kręgu takich jak Ty, którzy luksusowo sobie żyją na koszt coraz bardziej okradanych podatników, czyli tych właśnie milionów ludzi, których NIE STAĆ - tak, wbij to sobie do swojej pustej makówki - NIE STAĆ na drugie dziecko, a czasem nawet na pierwsze. Nie dlatego, że jest za późno, ale ponieważ NIE MAJĄ PIENIĘDZY. Po pierwszym stycznia, z powodu wzrostu VAT i paru innych haraczy oraz cen, jeszcze bardziej nie będą ich mieć. No, ale coś za coś: Ty i Tobie podobne pasożyty podnosicie sobie pensje co roku i wypłacacie premie po kilkadziesiąt tysięcy, więc ktoś musi na to zarobić, nie dostając należytego wynagrodzenia.

      W wolnych chwilach zapytaj też swoich kumpli z PO, dlaczego sztucznie windują ceny mieszkań, dopłacając do kas deweloperów pieniądze ukradzione ludziom, których nie stać na dzieci.
    • Gość: j-50 A kasa? IP: *.internetia.net.pl 30.12.10, 05:17
      Jedno dziecko to konieczność odłożenia 300-400 tys. na mieszkanie. Alternatywą jest skazanie go na branie kredytu udupiającego na całe życie przyszłą rodzinę dziecka. Albo założenie, że dziecko będzie zarabiało w przyszłości tyle, że mu wystarczy na wynajem mieszkania (mało prawdopodobne w naszych realiach). Ja to przerabiam w mojej rodzinie. Z tym tylko, że sprawa przyszłości dotyczy już wnuków. Synowi pomagam spłacać kredyt na mieszkanie. A gdzie kasa na mieszkania dla dwójki wnuków? Jak mi się uda z żoną kopnąć w kalendarz w odpowiednim momencie, to nasze stare mieszkanie zostanie dla jednego z nich. Drugiemu nie da się już pomóc i będzie musiał też brać kredyt w przyszłości i spłacać go do swej emerki. Wynika z tego, że na dwójkę dzieci mógłby sobie pozwolić dopiero mój wnuk, gdyby on był tylko jednym dzieckiem. Jednak rozwój demograficzny wymaga TRÓJKI DZIECI! To skąd wziąć kasę na te dwa mieszkania dodatkowo? O kosztach ich wykończenia i urządzenia już nie wspomnę - a to są niemałe koszty.
      Przy okazji zwracam Szanownym uwagę, że w takiej sytuacji (ściubienie kasy na mieszkania) Polsce grozi znaczne osłabienie popytu wewnętrznego na wiele towarów i usług. To zjawisko wystąpi bardzo szybko! Kasę natomiast zgarną banki i deweloperzy i mogą ją następnie wyprowadzić na inwestycje za granicą. Szykujcie zatem swe dzieci i wnuki na dozgonne dziadostwo.
      • Gość: gosc Mt 6, 26: „nie sieja nie orza " IP: *.dynamic.chello.pl 30.12.10, 12:41
        jak slysze ze zlobek czy przedszkole ma zachecic do posiadania dzieci to zygac mi sie chce
        nie wiem jakim trzeba byc debilem zeby takie tezy wypowiadac
        dzieki wolnemu rynkowi 50 % ludzi w tzw wieku produkcyjnym osiagnelo wolnosc absolutna
        nic nie musza nawet zyc,
        pani minister powinna jeszcze zacytowac za Mateuszem Mt 6, 26: „Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi.
        • Gość: mrówa Re: Mt 6, 26: „nie sieja nie orza " IP: 62.233.165.* 30.12.10, 13:25
          Nie wiem dlaczego tak ci sie chce żygac, bo to akurat jest oczywista prawda. I nie trzeba byc debilem, tylko wystarczy byc kobieta która lubi swoja pracę i chciałaby połączyc wychowanie dzieci z ową pracą właśnie. Najchętniej aby nie tracic kontaktu z zawodem wróciłabym po macierzyńskim na pół etatu. Ale na drugie pół potrzebuję pomocy w opiece nad dzieckiem, bo przeciez nie zabiore go do biura. A że nie stac mnie na prywatny żłobek za 1500 zł miesięcznie, więc póki co dzieci nie mam. Jak się cos ruszy w tej kwestii to może się zmobilizuję.
      • wj_2000 Re: A kasa? 30.12.10, 17:30
        Gość portalu: j-50 napisał(a):

        > ków. Synowi pomagam spłacać kredyt na mieszkanie. A gdzie kasa na mieszkania dl
        > a dwójki wnuków?

        Takim rozumowaniem, to Ty się wypchaj.
        Najprostszy argument: Twój wnuk ma jeszcze drugich dziadków!

        > gdyby on był tylko jednym dzieckiem. Jednak rozwój demograficzny wymaga TRÓJKI
        > DZIECI!

        To nie prawda. Wystarczy, by na 10 kobiet jedna urodziła 3 a pozostałe 9 po dwoje. A i to tylko jako rezerwa na to, że jedno z 21 nie dożyje dorosłości.
        Należy myśleć o 2 dzieci. Jeśli przyjąć, że czas trwania życia, już dużo wyższy niż naszych rodziców i dziadków, wzrośnie jeszcze niewiele, to liczebność każdej grupy wiekowej pozostanie prawie stała! Takie społeczeństwo nie wymaga w ogóle budowy nowych mieszkań!!!!! Poza uzupełnianiem wyburzeń, czy pożarów. No i także, gdy się chce podnosić standard.
        Wniosek, że jeden "tatusio-dziadek", taki jak Ty musi zapracować na mieszkanie dla siebie, syna i dwoje z 3 wnuków (a gdybyś miał jeszcze córkę, to w sumie na 7 mieszkań) byłby śmieszny, gdyby nie był taki głupi.
        To tylko karykaturalny pretekst by nie mieć dzieci, a jeszcze móc ponarzekać na Władzę.
        • Gość: xxx Re: A kasa? IP: *.toya.net.pl 30.12.10, 19:53
          znowu gadasz o rzeczy, jednak warszawka odmóżdża

          >Jednak rozwój demograficzny wymaga TRÓJKI
          > DZIECI!

          >To nie prawda. Wystarczy, by na 10 kobiet jedna urodziła 3 a pozostałe 9 po dwoje. A i to tylko >jako rezerwa na to, że jedno z 21 nie dożyje dorosłości.

          to co przedstawiasz to utrzymanie istniejącego stanu rzeczy, tego uczą już w podstawówce, i to tez pod warunkiem, że cala 20 będzie mogła posiadać dzieci, a z badań naukowych wynika, że 20% ma z tym problem
    • Gość: hole biednie brednie IP: *.nsystem.pl 30.12.10, 11:37
      Jakieś rozdwojenie jaźni, co ma demografia do biednych rodzin
      cały czas wtrąca że ulga się nie sprawdza, że rozliczenie wspólne też nie itd. bo biedni nie skorzystają i inne bla bla
      A ja mam propozycje IM więcej zarabiasz TYM większe wsparcie dostajesz.
      1. Becikowe w wysokości rocznej pensji matki.
      - sprawiedliwe bo im więcej wrzucasz do system to więcej wyciągasz,
      - brak poczucia straty finansowej np pani urzędniczka która zarabia 1500 miesięcznie dostanie 18 tys. a pani dyrektorka dostanie np 80 000.( Pewnie trzeba by było zrobić jakiś limit ale wg mnie wysoki np 100 tysięcy)
      I dodatkowo np wymuszenie powrotu do pracy po urlopie macierzyńskim
      - inwestycja w dzieci jak każda inwestycja wymaga nakładów
      czyli wsparcia wymaga właśnie klasa średnia ,przecież jest większa szansa że dzieci zostaną lepiej wykształcone i będą dobrze zarabiać i w ten sposób będą również wspierać system emerytalny i zubożałych rodziców.
      Dodatkowo kobiety dbały by o to żeby dobrze zarabiać (np. unikanie brania wypłaty pod stołem , rejestrowanie dochodów lub zwykła presja na pracodawce ( wyrównywanie szans i płac) itd.
    • bling.bling Re: Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, 30.12.10, 12:00
      Kościoły są ważniejsze niż dzieci!! O drogach nie ma co wspominać. Bardzo ważna jest też posada pani minister. Najważniejsza. Wszystkie dzieci nasze są. A głodne dzieci są jeszcze ważniejsze niż najedzone. Dzieci są ważniejsze niż emeryci. Dzieci są też ważniejsze niż dorośli i psy i koty i rośliny i wszelakie pozostałe zwierzęta. Ważniejsze są też niż mężczyźni. Są prawie tyle warte niż kobiety. Dzieci dziewczynki są warte 1.5 raza tyle ile dzieci chłopcy.
      Nie warto wydawać pieniędzy na jedzenie, warto wydawać na podatki, bo z podatków rząd troszczy się o wasze dzieci lepiej niż wy. Jesteście nie warci tego rządu, wy wyrodni rodzice!! Rząd weźmie wasze dzieci i wychowa je sobie tak jak powinien. Będzie miał potem lepsze społeczeństwo. Ważniejsze. Brawo dla rządu, brawo dla pani minister....

      • Gość: ? cuda Tuska IP: 194.169.228.* 30.12.10, 12:28
        "cuda" Tuska:

        1. Mafia prawnicza (aplikacje po genach)
        2. Mafi spółdzielcza ( sm.mafia.mixxt.pl/networks/content/index.Definicja+mafii+spółdzielczej )
        3. Mafia piłkarska (pzpn i fryzjerzy)
        4. Córunia bohatera tego filmu europsłanką PO ( www.youtube.com/watch?v=dHXMILwtQTg )
        5. Orliki wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/315282,afera-wokol-orlikow-to-wola-o-pomste-do-nieba.html
        6. Budowa dróg (salomea-wolica)
        7. Modernizacja kolei (hehehe)
        8. Wykorzystywanie pracowników
        9. wysokość pensji
        10. Pewność zatrudnienia
        11. sobiesiakówna
        12. Pan Kierwiński - "apolityczny" ekspert od: kina, lotnisk i funduszy unijnych
        13. PSL = koalicyjny mafiozo bazujący na KUMOTERSTWIE I NEPOTYŹMIE !!!!
        14. Struzik - koalicjant budujący mosty w Płocku - do nikąd, zamiast wylotówki spod Warszawy (aleje jerozolimskie)
        15. KRUS = tryumf mafijnego koalicjanta PSL = wyzysk milionów obywateli uczciwych Polski przez zapijaczonych chłopków (niech oni robią dzieci)
        16. itd, itp


        któren nie chciałby rodzić i wychowywać dzieci w takim bagnie
                  • Gość: pelikanom nie:) Re: cuda Tuska IP: *.aster.pl 30.12.10, 15:13
                    Gość portalu: BartoszW napisał(a):

                    > Jeśli tego nie potrafisz zrozumieć to po prostu t
                    > ragedia.

                    Widzę że najlepiej dać argument ad personam:)
                    Jeśli Ci z tym lepiej to nic nie poradzę.
                    BTW skąd wziąłeś większe wydatki w punkcie 3?
                    Jeśli jest źle to wprowadza się plany oszczędnościowe, ale nasz jedyny i niepowtarzalny rząd obawia się zrobić coś co spowoduje że słupki spadną. Jakie reformy zrobił p. Tusk z p. Vincentem w ostatnich 3 latach?
                    • Gość: BartoszW Re: cuda Tuska IP: 193.201.167.* 30.12.10, 15:24
                      Podczas kryzysu jest więcej bezrobotnych i biednych, którym trzeba płacić zasiłki z budżetu. Co do burokracji to jest ona w dużej mierze niezależna od premiera (np. samorządy) i wg danych prof. Rybińskiego podczas 2 lat rządów PIS i 2 lat rządów PO wzrost był podobny po około 50 000.
                      • Gość: pelikanom nie:) Re: cuda Tuska IP: *.aster.pl 30.12.10, 15:37
                        Zasiłki wbrew pozorom nie stanowią aż tak dużego obciążenia żeby zadłużenie wzrosło do tego stopnia, jest to świadczenie dość krótkoterminowe. Rozdęcie administracji jest również zależne od p. premiera, sprawdź przyrosty w administracji centralnej, są naprawdę znaczne, ponadto spory wzrost wynagrodzeń w tej sferze. Jest mi obojętne kto rządzi, ale chciałbym żeby próbował chociaż robić cokolwiek dla ratowania państwa. A z obecnym rządem mamy taką sytuację, że przez 3 lata nie robi prawie nic, a teraz na rozpaczliwca próbuje ratować co się da i dotrwać do wyborów. Tyle, że mleko już się rozlało i podwyżka VAT-u sprawy nie załatwi. Potrzebne są szybkie i dość radykalne reformy, ale do tego trzeba jaj. Szczęście w nieszczęściu, że unia zgodziła się na naszą kreatywną księgowość bo byłaby amba.
                      • Gość: ax Re: cuda Tuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.10, 20:24
                        > Co do burokracji to jest ona w dużej mierze niezależna od premiera (np. samorządy)

                        Taaak??? To dlaczego premier już w kampanii wyborczej zobowiązał się do zredukowania biurokracji, a ostatnio, gdy okazało się, że jednak ją zwiększył - znowu obiecał, iż "co dziesiąty urzędnik zostanie zwolniony"?

                        Jeżeli tak mało zależy od premiera, to może po prostu zlikwidować ten urząd?
                  • wj_2000 Re: cuda Tuska 30.12.10, 17:12
                    Gość portalu: BartoszW napisał(a):

                    > Kryzys to 1. mniejszy wzrost PKB to 2. mniejsze wpływy do budżetu to 3. większe
                    > wydatki i 4. wyższy deficyt. Jeśli tego nie potrafisz zrozumieć to po prostu t
                    > ragedia.

                    Można tak, a można i inaczej:
                    1)Odprowadzanie do OFE miliardów złotych, których to miliardów OFE NIGDY nie odda. No bo gdy zaczną wypłacać emerytury, to będą je finansowali z dalszych kolejnych składek. OFE to przekręt na miarę tysiąclecia. Te pieniądze, to dziura Państwa, gorzej - dziura jest większa, bo dochodzą koszty zawyżania ceny obligacji państwowych. Przy wyższym zadłużeniu inwestorzy kupią obligacje jedynie za odpowiednio wyższą stopę oprocentowania.
                    2) W sytuacji deficyty obniżenie podatku najbogatszym, to ZBRODNIA. Bo ci płacący wysoki PIT to nie przedsiębiorcy, a raczej klasa próżniacza. Dostają więcej do przeputania na Karaibach.
                    3) W sytuacji deficytu obniżenie składek do ZUS o 6 czy 7 punktów procentowych to też kuriozum. Solidarna (podobnie ja wyżej) decyzja PO i PiS.
                    4)Niefrasobliwe przyznanie 5 rocznikom mężczyzn 1944-1948 prawa do emerytury o 5 lat wcześniej. Ni z gruszki, ni z pietruszki. Tu zadziałał durny Trybunał, ale rząd mógł jakimś kunktatorstwem zmniejszyć szkodliwość takiej wyrwy. Ani mu to było w głowie. Podnosił sobie słupki.

                    Gdyby zachowany był wzrost PKB na nieco wyższym poziomie, to dziura wynikająca z punktów 1,2,3,4 byłaby NIECO mniejsza, ale by była i to nadal dotkliwa.
            • po_co_mi_konto Re: cuda Tuska 30.12.10, 22:24
              Tak, Kaczyński nie podnosił podatków. Obniżył i natychmiast abdykował bo się przestraszył skąd weźmie pieniądze na funkcjonowanie państwa. Problem zostawił następcom.
        • mision Ad pkt 14-most płocki-mijasz się z prawdą 30.12.10, 14:50
          ...Wara od Płocka i Struzika. Most zaczęto budować w 2002 i to nie dzięki staraniom marszałka Struzika-nie wiem czy on wtedy był już marszałkiem. Teraz Płock - jak wiele innych miast czeka na obwodnicę-bo nie ma obwodnicy. Znaczy się jest pół obwodnicy-po jednej stronie mostu. 4 km. Most nie jest donikąd. I się należy.I nie rozumien słowa zamiast-nie może być coś zamiast czegoś-musi być i to i to. A na otwarcie tego mostu przyjechał a jakże sam Jarosław Kaczyński jak by to on budował. A więc jaki Struzik to budował i jaki Kaczyński to budował? Nie rozumiem. Punkt 14 to nie "cud" Tuska - tylko wynik wieloletnich starań.
      • Gość: Ahk4iePaiv8u Re: gdy bede mial 12tys na miesiac przy normie IP: *.net.autocom.pl 30.12.10, 18:29
        Guzik :) Jak będziesz miał 12h na miesiąc, kochaniutki, czego ci szczerze w nowym roku życzę (!) , zrozumiesz, że następnego dnia po tym jak walniesz sobie 4-te dziecko, kupisz im wszystkim obiadki, pieluchy i opiekunki - przyjdzie do ciebie pani minister i powie "Zostalo panu co w kieszeni, Panie Marcinie? To Pan da na podatek na poprawianie edukacji.. bo inaczej pogadamy inaczej.. słyszał pan o ustawie kontroli wychowawczej? Tak? A lub Pan swoje dzieci? No to co, daje Pan, czy mam przysłać inspektora, żeby sprawdził, na wszelki wypadek, czy im u Pana dobrze..?"

        Tak tak.. ja panie kolego mam te parę czy paręnaście tysięcy na miesiąc. I ja bym chciał mieć dzieci. Ale nie będę mial, niestety, bo ani mi w głowie dawać szantażystom broń do ręki.. pozdrawiam..
    • Gość: Kama Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, d... IP: *.3.pl / 10.100.0.* 30.12.10, 12:16
      Znacznie większym problemem niż powrót do pracy jest ogromny problem utrzymania 4osobowej rodziny z jednej pensji (zakladając, że przez 3-5 lat kobieta zajmuje się wychowaniem 2 dzieci a mąż zarabia na utrzymanie) oraz brak warunków mieszkaniowych - ceny mieszkań i wynajmu są dla większości nieosiągalne, a nie każdy się zdecyduje na życie w 6 osób w 50metrowym mieszkaniu :/
      Ponadto ludzie chcą zapewnić dzieciom dobrą przyszlość - angielski, zagraniczne wakacje, korepetycje, studia a to też kosztuje.
      Jesteśmy po prostu biedni i nie stać nas na dzieci. Sama pomoc w powrocie kobiet do pracy po urlopie wychowawczym to tylko kropla w morzu potrzeb.
    • Gość: inspektormarlowe Rząd wyłoży kasę na dzieci IP: *.217.146.194.generacja.pl 30.12.10, 12:19
      W przyszłym roku rząd trochę wyłoży dla mnie na dzieci, tyle tylko, że będzie to Rząd Federalny. Sami sobie realizujcie politykę prokreacji, was stać rządzący, więc dajcie przykład. Nas nie stać niekiedy spiąć podstawowe koszty egzystencji co miesiąc, a co tu mówić o uposażeniu dzieci. Przygoujcie się rządzący, że ze dwie bańki narodu wam pryśnie stąd, jak nie lepiej, bo tylko na to czekają z podpisanymi już umowami o pracę w Niemczech i Austrii (np.ja). Mówicie o ok. 400 tys. wyjazdowiczów? chyba tylko do samej Austrii, bo ja myślę, że ze 2,5 - 3 mln nawet. Najwyraźniej was to nie rusza, skoro np. Pani Fedak woli ułatwiać przyjazdy zarobkowe wschodniakom, niż zachęcać rodaków do pozostania w kraju. Olewam was i wasz bananowo-złodziejski grajdół. Kiście się w tym waszym sosie o smaku gówna sami z waszymi wschodniakami, których wolicie od swoich obywateli.
    • Gość: merek Ojej! Ale musi być naprawdę źle... IP: 193.179.215.* 30.12.10, 12:28
      Polaków nie stać na dzieci i już. Nawet Vatu na ubrania dla dzieci czy podręczniki nie potraficie obniżyć. Zabierać, grabicie każdą złotówkę od młodych i skwapliwie dajecie młodym emerytom lub KRUSownikom.
      Inwestujecie w starość i śmierć. I śmierć do was przyjdzie. Głupcy!
      Ale dzieci nie głosują, a 35 letni policjant tak. Młody górnik, też ma głos. Rolnik, żołnierz czy pan sędzia na duuuużej emeryturze też. No nic, moje dzieci na pewno wyjadą i nie będą was utrzymywać.
      Głupcy, głupcy, głupcy....

      • Gość: fg Re: Ojej! Ale musi być naprawdę źle... IP: 194.169.228.* 30.12.10, 12:32
        Gość portalu: merek napisał(a):

        > Polaków nie stać na dzieci i już. Nawet Vatu na ubrania dla dzieci czy podręczn
        > iki nie potraficie obniżyć. Zabierać, grabicie każdą złotówkę od młodych i skwa
        > pliwie dajecie młodym emerytom lub KRUSownikom.
        > Inwestujecie w starość i śmierć. I śmierć do was przyjdzie. Głupcy!
        > Ale dzieci nie głosują, a 35 letni policjant tak. Młody górnik, też ma głos. Ro
        > lnik, żołnierz czy pan sędzia na duuuużej emeryturze też. No nic, moje dzieci n
        > a pewno wyjadą i nie będą was utrzymywać.
        > Głupcy, głupcy, głupcy....
        >


        POPIERAM - 100% RACJI!!!
    • paininthebass Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, d... 30.12.10, 12:28
      Piękne słówka są jedyną rzeczą jaka super wychodzi naszym rządzącym (no może jeszcze orliki). Ale nie ma co wierzyć, że cokolwiek się zmieni - oni mają krótkoterminowe perspektywy - gdyby można ich było postawić przed trybunał za to co zrobili to zupełnie inaczej by myśleli i inaczej działali.
    • Gość: masi Minister kobiet: Demografia jest nieubłagana, d... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.10, 12:28
      W Szwecji pary mają bardzo często nawet trójkę dzieci, ponieważ mają ku temu wspaniałe warunki. Super wyposażone place zabaw, różne podjazdy dla wózków, windy, zasiłki na dzieci. W Polsce luksusem jest wychowanie trójki dzieci, owszem można mieć trójkę zarabiając 1300zł, ale to jest zesłanie dziecka na wegetacje. Bo jak zapewnić nawet podstawowe warunki życiowe za taką kwotę. U nas nawet zasiłek nie należy się każdemu dziecku.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka