Dodaj do ulubionych

Estonia: Wprowadzenie euro "bez usterek"

02.01.11, 16:06
No cóż, nam Polakom nie pozostało nic jak tylko złożyć kondolencje Estończykom.
Obserwuj wątek
        • Gość: mimi oczywiscie, ze trzecia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.01.11, 17:29
          ale jako materac redachtora nawet sie nie zajakniesz, ze SLOWACJA byla przed estonia

          do tego - jak nie wiesz, nie medrkuj
          trzeba bylo bywac w jugoslawii, rozmawiac (JEZYKI, to cie nieuku boli, prawda?) z ludzmi, by ROZUMIEC, a nie isc na lep latwej propagandy
          faktow, jak swojej glupoty, nie zmienisz

          mimo to powodzenia w nowym
          • wuzuwela Re: oczywiscie, ze trzecia 02.01.11, 17:52
            Gość portalu: mimi napisał(a):

            > ale jako materac redachtora nawet sie nie zajakniesz, ze SLOWACJA byla przed es
            > tonia
            >
            > do tego - jak nie wiesz, nie medrkuj
            > trzeba bylo bywac w jugoslawii, rozmawiac (JEZYKI, to cie nieuku boli, prawda?)
            > z ludzmi, by ROZUMIEC, a nie isc na lep latwej propagandy
            > faktow, jak swojej glupoty, nie zmienisz
            >
            > mimo to powodzenia w nowym

            widzę że pryszczyki zamiast do nauki biorą się do komentarzy:)))
            Postsowieckie to te z obszaru byłego ZSRR(Soviet Union)a reszta to albo postkomunistyczne albo postsocjalistyczne,jak komu wygodniej.
            Tak więc Estonia jako była republika ZSRR jest pierwszą,a teraz zrobić siku i spać!
              • Gość: Tomek Re: postsowieckie IP: *.home.aster.pl 02.01.11, 23:55
                > wg wlasciwej definicji jest wsio od uralu po ural, nie wylaczajac cuby i wysp k
                > urylskich

                Mimi, przystopuj troszkę :) Skąd wzięłaś taką "właściwą definicję"? Raczej mówiłaś o zgrubnym określeniu lokalizacji ZSRR.

                Przymiotnik "postsowiecki" to określenie na czas przeszły rzeczy, które określa się przymiotnikiem "sowiecki", a ten z kolei wywodzi się od dosłownego tłumaczenia CCCP, czyli Związek Sowieckich Socjalistycznych Republik (zastąpiony przez inną nazwę Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich). Mówiąc "postsowiecki" mówimy zatem o rzeczach związanych z dawnym ZSRR. A fakty wyniesione ze wspomnianych przez Ciebie zajęć mówią o tym, iż ani Słowenia, ani Słowacja nie były częścią ZSRR.

                Czasem warto otworzyć się na argumenty. I ogólnie bycie otwartym na wiedzę też wychodzi na dobre. Pokój! ;)
      • Gość: znawca Re: pierwsza? IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.11, 20:56
        mimi !!! a moze to ty jestes matolek,,, Ani Slowenia , ani Slowacja ,nie byla nigdy w bloku sowieckim,, a "redachtor" (i slusznie ) mial na mysli panstwo ktore bylo w granicach Rosji sowieckiej (blok sowiecki,,,Estonia,Litwa , lotwa,ukraina, Bialorus,itd. ,,,PONIAL ?) I Na drugi raz pomysl zanim cos chlapniesz, a nie wychylaj sie za szybko bo wypadniesz,,,Do szolki po "wiecej wiedzy" MATOLKU,,,sciskam w pasie ,,,
    • aboutblank >>> Artykuł jak zwykle czyli o niczym 02.01.11, 17:14
      Dobry artykuł można będzie napisać jak będą rzeczywiste dane - co ile podrożało, w jakim stopniu zubożało społeczeństwo, o ile mniej można kupić produktów za przeciętne wynagrodzenie. Bo takie są skutki przejścia na Euro.
      Ogólnie to współczuję Estończykom, skoro przelicznik jest 1:15. Mam trochę znajomych w Niemczech, gdzie przelicznik był 1:2 (1E = 2DM) i każdy z nich nie był zadowolony z konsekwencji przejścia na Euro. Społeczeństwo na tym straciło. W Estonii będzie chyba katastrofa.
      • Gość: hip Kolejny cymbał. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.11, 19:43
        Bo twój łeb ma h...owy przelicznik cymbale. 1:15 bo taki był kurs (zresztą sztywny) korony do Euro. Tak jak i marki w stosunku do ecu 1:2.

        Jeśli uważasz, że przelicznik walutowy powinien być jak 1:1 to znaczy, że jesteś ekonomicznym analfabetą i nadajesz się do Samoobrony. Oni lubią takich magików gospodarczych.
        • kamyk_wj Polak żyje w swojej klasie 02.01.11, 17:25
          Ciekawy artykuł i jeszcze ciekawsze komentarze.
          Wielu komentatorów atakuje status inteligencji lub kwestionuje jej istnienie. Faktycznie, trudno podać precyzyjną definicję inteligencji jako grupy czy klasy społecznej. Nietrudno natomiast szybko stwierdzić, czy ktoś do takowej przynależy, czy też nie.
          Kategoryczne a niekompetentne osądy, wulgaryzmy i zbędne osobiste złośliwości pod adresem redaktora i profesora oraz innych uczestników forum, o ile nie są specjalnym zabiegiem stylistycznym, raczej zmniejszają szansę na "załapanie się" na inteligenta.
          Kategoria inteligent/nieinteligent nie jest jedynym i pewnie nienajważnieszym kryterium przynależności do jakiejkolwiek klasy, kasty czy grupy. Zresztą, nie o inteligencji jest ten wywiad.
          Nie widzę nic złego w istnieniu klas społecznych, o ile możliwa jest dyfuzja między nimi. Awans społeczny i związane z tym snobizmy (krewetki* i te rzeczy) to nic złego. Problemem Polski jest raczej gwałtowna zmiana struktur społecznych, najpierw za komuny, później za demokracji. Wielu ludzi znalazło się w nowym otoczeniu, w którym nie zawsze wiedzą, jak się znaleźć. Stąd pewnie nadmierne przywiązanie do zewnętrznych oznak majątku i brak ogłady wśród ludzi o wysokim statusie majątkowym. No ale frak pasuje dopiero po dziadku. Na razie, w najlepszym wypadku, wdziewają go synowie.
          ---------------------------------------
          * snobizm na krewetki i owoce morza wynika, według mnie, z ich wysokiej ceny w Polsce. Kosztują 10-15 EUR/kg (Belgia), czyli są w cenie średniego mięsa i ryby. Co innego prawdziwy kawior czy ostrygi (~1EUR/szt.). Za to mule są tanie jak mało co, ~4 EUR/kg. Ceny w Polsce wynikają z kosztów transportu i wysokich marż detalicznych. Stąd można poszpanować, że się lubi owoce morza, a jeszcze bardziej - że się nie lubi, bo się przejadły. A najlepiej spróbować, wyrobić sobie własną opinię i jadać lub nie, według własnego gustu. Osobiście - uwielbiam i polecam, byle świeże i z dobrze dobranym winem.
    • Gość: kasia Tusk nas okrada i podnosi podatki!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.11, 11:28
      Estonia przyjmuje Euro a nam Tusek podnosi podatki!!! VAT w górę, prąd w górę, gaz w górę, benzyna w górę. U nas wszystko rośnie. Szkoda tylko że nasze pensje już od dawna stoją w miejscu!!!

      Ludzie, opamiętajcie się i przestańcie głosować na Tuska bo nas wszystkich w skarpetach puści a sam jakimś komisarzem w Unii zostanie (takie chodzą słuchy).
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka