Dodaj do ulubionych

"FT": Hiszpanie i Irlandczycy wycofali się z ni...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.11, 12:28
No sorry ale nigdy nie uwierzę że spekulantami na polskim ryznku nieruchomości mogli być irlandcy albo hiszpańscy farmerzy:) Juz takie brednie tu wypisują, że szkoda gadać.....
Obserwuj wątek
        • kretynofil Koniec swiata ;) 04.01.11, 12:52
          Jesli nawet Financial Times zaczyna dostrzegac wielka czarna dziure na warszawskim rynku nieruchomosci to znaczy ze naprawde musi zle sie dziac ;)

          No, smacznej pasztetowej, yyyyyynwestory, i powodzenia w dalszej realizacji yyyyyyynwestycyi zycia na ktorej nigdy sie nie traci ;)
          • wymiatator1 Re: Koniec swiata ;) 04.01.11, 13:01
            Nie słuchajta go, to sfrustrowany kartoniarz, którego nie stać na wspaniały apartament 40m^2 na kredyt do końca życia. On nie kupił i przegrał życie więc szybko, biegiem do homebrokera, oni wam dobrze doradzą i nic nie stracicie!
                  • asperamanka Re: ty sie o nas nie martw 04.01.11, 15:27
                    Rzecz w tym że Hiszpanie i Irlandczycy prawdopodobnie nic nie "kupili" tak naprawdę. Z wyjątkiem pewnych deweloperów którzy rzeczywiście kupili za chore ceny takie działki jak np. po zajezdni na Chełmskiej. Oni zapewne zadatkowali deweloperowi kilkanascie procent których ten potrzebował na pewne bieżące wydatk o których niżej, i nie do sfinansowania z kredytu bankowego w Polsce, bo byli zarejestrowani na Atolu Bikini w leju po bombie wodorowej jako spółka zagraniczna ze Skonfederowanych Stanów Ameryki przez Appomatox Court House, sędzia Robert E. Lee, (to ostatnie to autentyk, taki kwit na własne oczy w innej sytuacji widziałem), zobowiązali sie do odsprzedaży deweloperowi tych mieszkań za np. 2 lata po określonej cenie, niższej niz przewidywana przez dewelopera rynkowa na tę datę, na te kilkanaście procent ceny wzieli kredyt w jakimś banku w Irlandii, potem oddali zgodnie z umową mieszkania i skasowali zysk, wypłacili sobie ich szefowie i zarządzający premie, i jak to się mówiło "szafa gra".

                    Miałem taki budynek w Warszawie obok siebie. Dowcip polegał na tym że deweloper, znany, satrudniał na budowie dwóch Panów Kaziów na umowę o pracę którzy rzekomo go budowali, a faktycznie tam pracowali nasi ubożsi towarzysze ze wschodu którzy mieszkali na jednej kondygnacji a budowali drugą, i taka kasa była potrzebna żeby im pod stołem płacić, a i pewnie jeszcze komuś trzeba było w płetwę dać.

                    Na początku trzy lata temu mieszkania sprzedawano po 6.900,- za metr "do negocjacji", a dziś wisi wielkie ogłoszenie "ostatnia okazja, apartamenty po 10.000,- za metr, a obok otworzyły oddziały trzy dość znane banki. Śmiać mi się chce bo ja moje mieszkanie zaraz obok kupowałem kilka lat wcześniej po niecałe 4 tysiace za metr w tym piwnica i garaż.
                  • asperamanka Re: ty sie o nas nie martw 04.01.11, 15:48
                    Rzecz w tym że naiwnych nie brakuje. Obok mieszkania mojej kobiety w innej dość dobrej dzielnicy Warszawy widzę taki budynek, który trzy lata temu został w całości kupiony przez fundusze nieruchomościowe. Rzecz w tym że rok później wstrzymano budowę bo to faktycznie była samowola budowlana. Deweloper jakimś cudem potem uzyskał zgodę "na doprowadzenie do stanu surowego zamkniętego w celu zabezpieczenia", własnie widzę jak zamykają "stan surowy" montując windy, wykańczając elewację itp, a w miejscowych darmowych lokalnych pismach pojawiło się ogłoszenie "ekskluzywne apartamenty, pierwszy właściciel, bez pośredników, tylko za gotówkę". Tylko tu na razie nie lapie na czym numer polega bo pod samowole sie nie dostanie ani kredytu przeciez ani nawet STOEN energii nie wlaczy, chyba ze juz sa dogadani ze jakos to zalegalizuja.
                    • Gość: Młodzi Dynamiczni Młodzi i Dynamiczni IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.11, 16:08
                      >w miejscowych darmowych lokalnych pismach pojawiło się ogłosz
                      > enie "ekskluzywne apartamenty, pierwszy właściciel, bez pośredników, tylko za g
                      > otówkę". Tylko tu na razie nie lapie na czym numer polega bo pod samowole sie n
                      > ie dostanie ani kredytu przeciez ani nawet STOEN energii nie wlaczy, chyba ze j
                      > uz sa dogadani ze jakos to zalegalizuja.

                      I dlatego tylko za gotówkę :-)
                      • asperamanka Re: Młodzi i Dynamiczni 04.01.11, 17:49
                        Też tak myślałem, tylko mam wrażenie że albo trzeba jakoś wziąć kredyt pod coś w banku żeby na koniec dnia dostać gotówkę, albo ktoś kto ma akurat na tyle wolnej gotówki bez obciążeń na "ekskluzywny apartament", to ją ma nie dlatego że był na tyle głupi żeby wcześniej w lewe inwestycje wchodzić, i pewne rzeczy by sprawdził. Chyba że prowadził "przedsiębiorstwo pralnicze", ale taki ktoś też raczej ma na tyle głowę że nie inwestuje gotówki w mieszkania w Polsce.
            • wlodekzpoznania inwestorzy zagraniczni sprzedawali w 2007 04.01.11, 15:03
              Przynajmniej ci poważni z poważnymi pakietami. Ich napływ skończył się w 2006 roku, zatrzymanie wzrostu i początek spadków od połowy 2007 było niewielkie, gdyż popyt krajowy trwał do 2008. Być może ktoś się wycofywał jeszcze trochę później, natomiast na pewno podawanie informacji sprzed trzech lat jako newsa poważnym ze strony Gazety nie jest.
        • asperamanka Re: za komuny? buahahaha! 04.01.11, 16:00
          Spekulanci to byli za komuny i kupowali w Przemyslu kajzerki zeby je sprzedac ludziom we wsi w ktorej nie bylo GS 20 km dalej, i zgodnie z ustawa epizodyczna za to dostawali 5 lat bez zawiasow. A ty jestes dzis "powazny inwestor gieldowy"
      • pracownikxyz I ceny jeszcze spadną 04.01.11, 15:55
        Mimo zaklinania przez różnych ekspiertów z telewizji, choć to naprawdę są zawsze kolesie, którzy zarabiają na wysokich cenach (pośrednicy lub deweloperzy) więc niezależnie jaka jest prawda bredzą, że ceny będą rosnąć i rosnąć. Nie mają z czego rosnąć. Kasiastych nie ma aż tak wielu. Głupi, którzy wierzą w bajki o tym, że wysokie ceny to coś normalnego, leżą zakopani w kredytach (i dobrze, bo za głupotę trzeba płacić). Reszta nie kupi za tą cenę, bo po prostu ich nie stać. Zarabiamy, w przeliczeniu na metry mieszkania KILKUKROTNIE MNIEJ niż w reszcie krajów unii. Po prostu pazerne cwaniaki Was wykorzystywały przez ostatnie lata jak miło. Wszyscy, którzy kupiliście cokolwiek na górce cenowej UŚWIADOMCIE SOBIE TERAZ OGROM WASZEGO FRAJERSTWA patrząc jak ceny lecą, a frank drożeje.
    • Gość: olo "FT": Hiszpanie i Irlandczycy wycofali się z ni... IP: 151.59.18.* 04.01.11, 12:32
      A Polisy z tytułu ubezpieczenia kredytu będą droższe i trzeba je będzie płacić aż 17lat

      To oczywiście wersie optymistyczna

      biznes.onet.pl/polisy-od-kredytu-we-frankach-beda-drozsze-nawet-o,18493,4096373,3030295,52,1,news-detal
      Wysoki kurs franka szwajcarskiego oznacza nie tylko wyższą miesięczną ratę. Bank upomni się też o ubezpieczenie kredytu przekraczającego 70 – 80 proc. wartości nieruchomości. A to może kosztować klienta kilka tysięcy złotych więcej niż trzy lata temu - donosi "Dziennik Gazeta Prawna".

      Zaciągnięcie kredytu przy niskim wkładzie własnym w większości banków oznacza konieczność jego ubezpieczenia. Przeważnie taką polisę zawiera się na 3 lata, czasem na 5 lat, i płaci z góry.

      Prawdopodobnie większość z kredytobiorców o kolejnej racie ubezpieczenia w ogóle zapomniała. Liczyła, że po trzech latach spłaty wysokość zadłużenia spadnie na tyle, by ubezpieczenie okazało się zbędne.

      Najczęściej trzeba ubezpieczyć kwotę powyżej 80 proc. wartości kredytu. Według szacunków Open Finance, jeśli utrzymałby się dzisiejszy kurs franka (CHF 3,1235 PLN -1,75% 04.01.2011) i nie zmienią się ceny nieruchomości, to składkę na ubezpieczenie niskiego wkładu trzeba będzie płacić aż przez 17 lat, tak długo aż zadłużenie spadnie poniżej 80 proc. wartości nieruchomości.
    • Gość: kkk najlepszy fragment: IP: *.zurawinet.maverick.com.pl 04.01.11, 12:39
      "Wśród Irlandczyków nie ma już apetytu na inwestowanie w nieruchomości" - powiedział "FT" Padraic Coll, szef irlandzkiej grupy deweloperskiej, która zainwestowała w nieruchomości w Polsce 500 mln euro. Coll stara się zastąpić zniechęconych Irlandczyków - Polakami.

      Czyli: Irlandzcy farmerzy i inni nowobogaccy zarabiali na zwyżkach w Polsce - teraz już jednak wiedzą, że inwestowanie w nieruchomości ma krótkie nogi - i szukają jelenii - polską klasę średnią, która też by sobie chciała "łatwo się wzbogacić", a nieruchomości kuszą taką złudną obietnicą łatwego wzbogacenia (tylko, że to się udaje raz na 20 lat, na początku bańki).
    • Gość: hehehe ___________ dla mnie akurat to normalne, że farmerzy itp... IP: *.zurawinet.maverick.com.pl 04.01.11, 12:44
      jak ktoś się bardziej interesuje biznesem, to inwestuje właśnie w biznes - a jak ktoś nie ma do tego głowy, to szuka łatwizny - np. nieruchomość w kraju, gdzie ceny rosną o 30% rocznie - tylko, że ten wzrost szybko się kończy i zarabiają tylko ci pierwsi, a ci co się spóźnili, wtapiają pieniądze - jak w piramidce....

      nieruchomości, czy fundusze akcji to taka "łatwizna" - dla tych, co chcą się dorobić bez zbytniego główkowania

      tylko, że wystarczy trochę pogłówkować, żeby wiedzieć, że bardziej opłaca się zainwestować np. w startującą spółkę - albo w wykształcenie dzieci.
    • Gość: gosc wystarczy poszukac ofert na portalach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.11, 13:04
      nagly wysyp "apartamentow" oferowanych przez polskich posrednikow (im bardziej anglojezyczna nazwa tym wiekszy wybor:).

      osiedla wymarle typu chelmska/2 wieze/wilanow to tylko przyklady. w zasadzie kazde osiedla budowane np. przez budimex/fadese prokom itp to byla spekula.

      ceny dla "inwestorow" byly o kilkadziesiat % nizsze niz dla zwyklego kowalskiego.

      jedyna plus jest taki ze Ci inwestorzy czesto wchodzili w kredyty w CHF wiec mimo ze tanio kupili nie moga dzis sprzedac bo franek im cene zwiekszyl.

      dodatkowo nie wolno zapominac o polskich - ekspertach/doradcach od nieruchomosci ktorzy swoje % tez zarobic chca.

    • Gość: gosc Home broker : zachodnim spekulantom mowimy nie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.11, 13:26
      no po prostu mozna popuscic z radosci:
      brakuje jeszcze wypowiedzi z Home brokera
      "Homebroker :zachodnim spekulantom mowimy stanowcze NIE !"
      to juz drugi news ktory ubawil mnie dzisiaj do łez - zainteresowanych odsylam do wypowiedzi Pani Waltz jak na stronie tokfm: "nie mitologizujmy OFE"
      - Wszyscy uważają, że OFE to tak dobrze, a ZUS to tak źle - dziwiła się Hanna Gronkiewicz-Waltz w TOK FM. - Ja należę, ze względu na datę urodzenia, do grupy, która miała możliwość wyboru między ZUS a OFE i po przeliczeniu wybrałam ZUS - zaznaczyła była prezes NBP. - Większość moich kolegów zdecydowała się pozostać w ZUS, bo wiedzieliśmy, że OFE tyle nie zarobią, żeby wypłacić lepsze emerytury niż ZUS - mówiła Gronkiewicz-Waltz
      • rydzyk_fizyk Cool story bro 04.01.11, 13:38
        WASHINGTON (MarketWatch) — Home prices tumbled in October, according to data released Tuesday, with six cities setting new lows as the housing market remains divorced from the upturn seen in other parts of the U.S. economy.

        The non-seasonally-adjusted S&P/Case-Shiller 20-city composite home-price index fell 1.3% on a monthly basis and 0.8% on an annual basis in October. Economists polled by Dow Jones Newswires had expected a 0.6% decline in the annual figure.

        Prices hadn’t dropped on an annual basis since January and are 29.6% below their peak.

        “The double dip is almost here, as six cities set new lows for the period since the 2006 peaks,” said David M. Blitzer, chairman of the index committee at Standard & Poor’s. “There is no good news in October’s report. Home prices across the country continue to fall.”

        www.marketwatch.com/story/us-house-prices-tumble-in-october-2010-12-28
      • hooligan1414 niektorzy są całkiem odporni na argumenty 04.01.11, 13:45
        zrozum lamusie - co kupującego obchodzą ceny energii, paliw i robocizny. Każda rzecz jest tyle warta, ile ktoś ma chęć i jest w stanie za nią zapłacić. W polskich warunkach oznacza to wciąż niestety "ile bank moż udzielić kredytu". Bo duża część narodu, szczególnie wykształceni, młodzi z wielkich miast z krawatowymi aspiracjami po prostu nie śmierdzi groszem. Ale ze sa granice dla wszelkiego debilizmu, także oni w końcu przestaną szlifować korytarze banków i openfajansów i skompleć o kredyty jak psy do zaciekanej suki
        • libero72 Re: niektorzy są całkiem odporni na argumenty 04.01.11, 13:58
          >Ale ze sa granice dla wszelkiego
          > debilizmu, także oni w końcu przestaną szlifować korytarze banków i openfajansó
          > w i skompleć o kredyty jak psy do zaciekanej suki

          No ja bym takim optymistą nie był...znająć rodaków to swój " sen o betonie" nawet w providencie zrealizują a co tam. Przecież w tv to tacy ludzdzcy dobroczyńczy... tylko jeden mały telefon wystarczy...
      • Gość: olo Re: Straszenie, inwestorzy nadal wykupują co leps IP: 151.59.18.* 04.01.11, 13:47
        Gość portalu: makary napisał(a):
        > i po okazyjnych cenach mieszkania. A Polak jak zwykle będzie mądry po fakcie gd
        > y ceny znów podskoczą o kilkadziesiąt procent. Jak mają tanieć skoro ceny energ
        > ii, paliw, robocizny rosną?

        O to jest pytanie?
        A jak mają drożeć jak pensje stoją a inflacja przyspiesza? (zarabiają mniej realnie)
        Człowieku teraz każdy będzie patrzył aby się utrzymać aby mieć co do gara wrzucić.
        W wyniku realnego zubożenia 15~20% rocznie coraz mniej jest tych z zdolnością kredytową.

      • Gość: Edek Re: Straszenie, inwestorzy nadal wykupują co leps IP: 94.254.174.* 04.01.11, 13:50
        Otóż to. Polskę zaludnią tabuny ludzi pragnących żyć w dziczy. Kto z nich nie chciałbym wchodzić przez okno do PKP i stać przez 8 godzin w kiblu z 10-cioma innymi ludzmi na 2m2 i jechać z mega prędkością 20km/h? Kto nie chciałby płacić przez 40-ci lat na swoją emeryturę i w zamian nie dostać nic albo jakich ochłap z którego na bułki nie wystarczy? Tylko tu można wyleczyć się samemu albo zdechnąć. Szybciej niedługo dostaniemy się do szamana niż do lekarza. Można się kształcić na uczelniach z których najlepsza jest już w 4 setce, czy płacić jedne z największych obciążeń fiskalnych. Przecież nas zaleją za chwilą ludzie lubiący żyć w takich warunkach i ceny mogą tylko pójść w górę.
        • dzia-dzio Re: Straszenie, inwestorzy nadal wykupują co leps 04.01.11, 14:16
          Całkowicie się zgadzam dodać jeszcze tylko należy, że młodzi wyjadą do np. Niemiec gdzie właśnie otwiera się nowy rynek pracy. Gdzie młodzi wykształceni ludzie mają szansę wykonywać zawody, które w Polsce są zarezerwowane dla licencjonowanych monopolistów broniących się przed młodą wykształconą kadrą dzięki regulacjom prawnym.
        • asperamanka Re: Straszenie, inwestorzy nadal wykupują co leps 04.01.11, 15:00
          Nie bądź takim pesymistycznym malkontentem. Do Polski przyjadą "byli Polacy" z krajów o trochę wolniejszych pociągach i wiekszym zagęszczeniu na metr kwadratowy kibla, "developerzy" przekonają "finansistów" żeby ustalić kryteria kredytowe na poziomie jak w Stanach kilka lat temu "jeśli masz wyczuwalny puls to masz zdolność kredytową", "doradcy" z banków "dojadą i załatwią", dostaną ci ludzie "kredyt bez marży na 99 lat" na "apartament o powierzchni 25 metrów kwadratowych w tym loggia" (to akurat autentyk mi znany)) i interes się kręci. ;-). Potem podatnik zapłaci.
            • asperamanka Re: jeśli masz wyczuwalny puls to masz zdolność 04.01.11, 16:40
              Dziękuję za komplement. Ale akurat na przykład dowcipem nie jest że pewna znana mi kobieta w wieku, jak to się kiedyś w Warszawie mówiło, "mocno trolejbusowym" (młodszym warszawiakom i niewarszwiakom wyjaśniam że kiedyś numery trolejbusów zaczynały się od 50) dostała ostatnio kredyt w pewnym banku na 50 lat na 400 kPLN na apartament w "Miasteczku Wilanów". Dlatego tak opisałem kryteria oceny zdolności kredytowej.

              I skoro pozwalamy sobie na humor, to mi się przypomniał taki angielski dowcip chyba z lat 1980-tych z którego się bardzo śmialiśmy:

              "Czym się różni aktuariusz (matematyk ubezpieczeniowy w towarzystwach ubezpieczeń na życie, głównie) Angielski z Londynu od aktuariusza Włoskiego z Sycylii? Tym że aktuariusz Angielski zna statystyki i tabele prowadzone w UK od wieków i wie ilu ludzi z jakich kategorii wiekowych i jakich płci w jakim czasie umrze i wobec tego jakie ustalić składki ubezpieczenia. Aktuariusz z Sycylii nie zna tabel ani statystyk ponieważ nie są one na Sycylii prowadzone, ale za to wie dokładnie kto umrze, którego dnia i gdzie i o której godzinie, i wobec tego kogo w ogóle nie ubezpieczać." ;-)

              Pozdrawiam
        • Gość: tomi_78 Re: Straszenie, inwestorzy nadal wykupują co leps IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.11, 15:23
          Przy okazji, przypomniało mi się jak Giertych straszył w Sejmie, że jak od 1.01.2007 r. nie wprowadzimy okresu przejściowego to zaleją nas Rumunii i Bułgarzy :-)))
          Bo ci rzeczywiście nie umieją liczyć i garną się do roboty 1390 brutto, płacone z opóźnieniem. Nawet jakoś ostatnio mniej bułgarskich prostytutek przy doorgach (nie chodzi o zimę), widać też przeniosły się do tzw. Starej Unii.
          W niektórych regionach w Polsce, po wsiach jest coraz więcej porzuconych gospodarstw, a średnia wieku 60 lat. W Łodzi, rok w rok ubywa 7-8 tyś mieszkańców, a niż dopiero się zbliża. Już lecę kupować jednopokojowe apartamenty, bo taniej nie będzie.
      • libero72 Re: Straszenie, inwestorzy nadal wykupują co leps 04.01.11, 14:01
        Gość portalu: makary napisał(a):

        > i po okazyjnych cenach mieszkania. A Polak jak zwykle będzie mądry po fakcie gd
        > y ceny znów podskoczą o kilkadziesiąt procent. Jak mają tanieć skoro ceny energ
        > ii, paliw, robocizny rosną?

        Taaaa... cena cepów na targu w Koziej Wólce też musi rosnąć bo cena energi rosnie, paliwa, robocizny a i wypić by sie chciało po robocie też...
    • Gość: yankes Gorączka ziemi w Kansas pod koniec XIX wieku. IP: *.wi.res.rr.com 04.01.11, 14:43
      Wówczas ceny ziemi poszybowały bo każdy kupował i sprzedawcy mówili, że ta ziemia bedzie tylko drożec. Nastąpił krach i przez ponad 120 lat ceny już NIGDY (po uwzglednieniu inflacji) nie wróciły do tamtych poziomów. Podobnie w Baltimor w stanie Maryland. Goraczka na rynku nieruchomości w latach 1920 tych. Krach i ceny nie wróciły do tych poziomów DO DZISIAJ
    • Gość: resztki zaufania media też się obłowiły IP: *.scansafe.net 04.01.11, 14:43
      przecież gdyby taki artykuł ukazał się 3 lata temu histerii by nie było, a większość ludzi ślepo słuchających mediów typu gw poszukałoby rozumu przed wzięciem kredytu na 3 pokolenia. zamiast tego były nagonki na kupowanie, a przecież prostytucja kosztuje. Dopiero teraz najwyraźniej można pisać o tym że byli spekulanci, skąd i dlaczego przyszli. ciekawe tylko czy przywróci to zaufanie naiwnych do gazeciarzy, czy też trzeba będzie zmieniać szyldzik? na razie się trzymają dzięki prowokacyjnym artykulikom typu niniejszy w necie, ale co będzie dalej? Może czas zmieść te fusy z medialnej sceny bo już chyba nawet media kontrolowane przez władzę ale przyjazne obywatelowi są lepsze, bo te obecne wpędziły w koszmarne długi niezłą część społeczeństwa...
    • Gość: Damn Nie ma ani jednego powodu dla wyższych cen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.11, 14:43
      Ostatnio, w wolnych chwilach czytam książkę napisaną przez inwestora z USA, który od prawie 30-lat inwestuje w nieruchomości. W tym czasie przeżył zarówno czas euforycznych wzrostów, jak i spadków.

      Biorąc pod uwagę sytuację, w jakiej się znajdujemy, nie widzę powodów, dla których ceny nieruchomości miałyby rosnąć:
      - popyt jest ograniczany przez coraz trudniej dostępne kredyty (patrz Rekomendacje S2 oraz T),
      - w 2011 prawdopodobnie nastąpi wzrost stóp procentowych -> wyższy koszt kredytu -> mniejsza zdolność i dostępność.
      - wyż demograficzny, który napędzał popyt, kupował głównie w latach 2005-2008, czyli jak wychodził w tzw. samodzielne życie
      - obecnie jest rynek kupującego i jest sporo gotowych mieszkań na rynku do wzięcią od ręki.
      - ceny w PL w porównaniu z innymi krajami są nadal b.wysokie

      Wiele osób, które kupiło mieszkanie, nie bierze pod uwagi opcji odsprzedania go ze stratą, np. 10-20%, czyli postępują w sposób typowy dla początkujących, niedoświadczonych inwestorów.

      A wystarczy uważać na lekcji matematyki, zeby pamiętać, że:
      - jesli cena spadnie o 30%, to następnie musi wzrosnąć o ponad 42%, żeby wróciła do poprzedniego poziomu!
      - ale jeśli cena spadnie o 50%, to następnie musi wzrosnąć o 100%, żeby wróciła do poprzedniego poziomu!!!

      I właśnie tu się kryje haczyk, wiele osób obserwuje jak wartość inwestycji spada, modląc się, że kiedyś wzrośnie, jednak z pogłębianiem się spadków, coraz trudniej jest wrócić do pierwotnego poziomu.

      Kupno mieszkania to taka sama inwestycja jak inne i zasada minimalizacji strat także tu obowiązuje.
      • danny.ainge Re: Nie ma ani jednego powodu dla wyższych cen 04.01.11, 15:23
        A ja szukam w Wwie mieszkania ok. 100-120 m2, najlepiej wyposażonego. mam b. określone wymagania i od 2 lat nie mogę znaleźć niczego poniżej miliona w fajnej lokalizacji (przeważnie ceny oscylują w okolicach 1,3 - 1,5 mln). Pomimo że mnie stać, uważam że to zbyt dużo. Tylko że na tym forum od bodajże 5 lat wszyscy piszą że ceny już, natychmiast spadną. I co? I nic, nie spadają. Tak krakać jak wy tutaj każdy umie - w końcu kiedyś spadną (albo wzrosną) - tak to już jest z cyklami. Tylko że tutaj sami znawcy (jest takich kilku, nicki wszyscy znają) przytaczają swoje teorie od tak dawna; tylko jakoś te ich teorie się nie chcą sprawdzić. Mieszkanie chcę zmienić z prostego powodu: ze względu na dzieci potrzebuję przynajmniej 3 pokojów. Nie uśmiecha mi się płacić ok. 10 tys/m2 przynajmniej, ale gdybym słuchal waszych rad, to może za jakieś 10 lat ceny spadną. Tylko że za 10 lat to ja może w Wwie lub w Polsce wcale już mieszkać nie będę. Sami esperci na tym forum.
        • Gość: tomi_78 Re: Nie ma ani jednego powodu dla wyższych cen IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.11, 15:35
          To sobie sam odpowiedziales, po co ci kredyt na 30 lat, jak za 10 sie wyprowadzasz? Wynajmij wyposazone rata bedzie mniejsza o jakies 1000 PLN miesiecznie.
          A teraz liczby z portalu Trader.pl specjalnie dal ciebie:
          Warszawa, mieszkanie 100-120 m2, rok pbudowy po 2000, pokoje co najmniej 4, cena do 1 mln złotych - liczba ofert 1347, przykłady:
          1. Wankowicza (Kabaty) - 110 m2 za 860 tys.
          2. Jara (Wilanów) - 116 m2 za 945 tys,
          3. Wojska Polskiego (Zoliborz) - 105 m2 za 997 tys, stan deweloperski, rok budowy 2009.

          Mieskzanie z wielkiej płyty na Bemowie o wielkości około 100 m2 kupisz za 600 tyś.

          Budowa domu 100 m2 - 300 tys + 600 działka 1000 m2 = 900 000 PLN
          gotowe szeregowce, w stanie deweloperskim - Wawer, Białołeka - 650.000 PLN.

          Powodzenia.
        • Gość: Damn Re: Nie ma ani jednego powodu dla wyższych cen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.11, 15:36

          Przede wszystkim pisząc o spadających cenach ma się na myśli pewien trend dotyczący mieszkań ogółem, metryką w takim przypadku może być średnia arytmetyczna albo mediana. Jest to wielkość statystyczna. Co więcej, pomimo że ceny spadają, mogą być mieszkania, których ceny będą rosnąć, ale średnio trend jest spadkowy.
          Nie wiem na czym polega specyfika Twoich wymagań, ale być może jest bardzo małych mieszkań tego typu, które szukasz albo ktoś kto wybudował je na górce, liczy że te mieszkanie utrzyma cenę i ktoś je kupi.

          Zobacz jak długo wiszą te mieszkania. Jeśli długo to odwiedź sprzedającego i zaproponuj mu swoją cenę.
        • Gość: rekin Bo ty szukać nie potrafisz. IP: 178.73.48.* 04.01.11, 16:05
          Na mokotowie gotowe nowe wykończone mieszkania są poniżej 7000 zł / m2 z miejscem parkingowym w cenie.
          nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=114468508
          na Białołęce czy w Wawrze 4 nowe pokoje kupisz za 400-500 tysięcy
          a za milion to możesz sobie kupić nowy wykończony dom (segment) 200 metrów kw z działka na Wilanowie.
          nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=192&ID=110727422
          To oczywiście ceny ofertowe bo transakcyjne są znacznie niższe (średnio o 20%). I nie pisze tego na podstawie bzdurnych artykułów z GW mawiego, tylko z własnego doświadczenia.
      • asperamanka Re: "FT": Hiszpanie i Irlandczycy wycofali się z 04.01.11, 17:14
        Na początku 1994 roku (specjalnie pomijam konkrety milczeniem, ale piszę to z mojego własnego doświadczenia bo byłem uczestnikiem zdarzenia) kiedy nastąpił pierwszy krach na warszawskiej Giełdzie i WIG leciał co dzień "o taryfę", prezes pewnej instytucji finansowej na posiedzeniu pewnej instytucji państwowej powiedział żartem, to był taki czarny humor, że "nie ma problemu, przecież ludzie zarobili na Giełdzie po 300% a stracic mogą co najwyżej 100% tego co dziś mają." Problem jednak był, bo z posiedzeń tejże instytucji państwowej prowadzono stenogramy, a NIK i potem prokurator nie mieli poczucia humoru.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka