Dodaj do ulubionych

Budżet państwa jak budżet domowy?

05.01.11, 15:03
Bardzo popieram emitowanie takich edukacyjnych cykli! Może gdy zaczniemy edukację ekonomiczną i obywatelską od dzisiejszych przedszkolaków, skończy się era, w której politycy wcisną "zwykłemu obywatelowi" każdy kit! I obywatel będzie wiedział, że pieiądze państwowe nie biorą się z nigąd, nie będzie myslenia życzeniowego i każdy będzie mieć świadomośc, skąd się bierze jego emerytura. No i skończy się myslenie, że jakieś grupie w państwie coś sie "należy po sprawiedliwości"! Może też taka edukacja obywatelska to zadanie dla Prezydenta?
Obserwuj wątek
        • Gość: Autor Re: Budżet państwa jak budżet domowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.11, 19:27
          raczej chodzi o to, że minister finansów po ciężkiej pracy nad budżetem może ogłosić: deficyt w tym roku wyniesie 50mld złotych! to mniej niż zakładałem, bo mogło być 60mld! a teraz pokażcie rodzinę, która ochoczo sobie planuje budżet zakładając, że będą na minusie? nie ma tak, ogranicza się wydatki, aby nie trzeba było się zadłużać... a w przypadku budżetu państwowego jest to zupełnie normalne, że co roku nie starcza 'do pierwszego'...
        • Gość: olo Re: Budżet państwa jak budżet domowy? IP: 151.59.17.* 09.01.11, 19:39
          Gość portalu: polish-crap napisał(a):
          > Nie moze byc. Gospodarka polska sie "rozwija" (PKB rosnie z roku na rok) a Pola
          > cy biednieja.

          Dokładnie biednieją i to w tempie ekspresowym 15-20% rocznie (INFLACJA) , a oni tu jakieś bajeczki dla ciemnego luda wypisują.


          Cena gazu z 80groszy w 1999r wzrosła do ponad 3zł w 2010r
          www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/sa;nowe;ceny;gazu;obnizka;symboliczna,49,0,449585.html
          Czyli o 280% tak samo WODA ,ENERGIA, PALIWA 200%, ponad 200% ŻYWNOŚĆ ,300% MIESZKANIA i WYNAJEM.
          Płace wzrosły od 1999roku: o 100% minimalna ,o 90% średnia.

          Polak w 1999roku za minimalną 490zł mógł kupić 612 M3 gazu obecnie 326 M3 (podobnie z wodą gazem)
          Benzyny 1999roku 1,9zł za minimalną 490zł mógł kupić 258 LITRÓW obecnie za 5zł 196 litrów

          Chleb 900-1000gram 1999r kosztował 1,2zł (mógł kupić 408) obecnie 5,5zł (kupi tylko 178)

          Obecna cena ziemiaków 0,5Eu tyle co na zachodzie zwala znóg, a to podstawowy składnik wyzywienia Polaków 120kg rocznie 1/3kg dziennie wzrost ceny o 100% tylko w tym roku,podobnie jak innych warzyw owoców.

          Kiedy w Włoszech po podwyżce makaronu o 25% do protestu przystąpiło 67% procent Włochów i nie kupiło ani nie jadło w czwartek makaronu. (CENY SPADŁY)
          Tyle ze w WŁOSZECH 500gram makaronu durum kosztuje 22centy a w Polsce 80 centów ,ziemniaki są w tej samej cenie.
          turystyka.wp.pl/kat,1,title,bojkot-makaronu-we-wloszech-,wid,9207979,artykul.html

          itp.. itd.. etc..

          Wy dalej wierzcie w dobrobyt i rozwój jaki wam w mediach serwują,kiedy po cichu stajecie się nędzarzami.
          Będą wam wmawiać że teoretycznie stać was na więcej butelek wódki czy telewizor hi hi,
          Tyle ze pod warunkiem ze nigdzie przez ten czas nie będzie mieszkać jeść i jezdzić itp.
          Utzrzymanie mieszkania obecnie 900zł jest juz najdrozsze w Europie , tak jak prąd ,gaz woda itp.
          A niedługo najdrozsze na swiecie przy zarobkach wiekszosci 300-400EU.
          finanse.wp.pl/kat,43956,title,Utrzymanie-mieszkania-w-Polsce-najdrozsze-w-Europie,wid,12608799,wiadomosc.html
          finanse.wp.pl/gid,12990432,galeria.html?T[page]=3
          W tym roku przykładowo:
          Woda (za m3)
          Tyle kosztuje: 4,50 zł + 35%
          Tyle zapłacisz: 6 zł

          Ścieki (za m3)
          Tyle kosztuje: 5,20 zł + 75%
          Tyle zapłacisz: 9 zł

          Wywóz śmieci (1 miesiąc)
          Tyle kosztuje: 6 zł + 100%
          Tyle zapłacisz: 12 zł



          g.forsal.pl/p/_wspolne/pliki/283000/i02_2010_220_000_008a_001_283233.jpg
          z 350 w 2007 do ponad 500 w 2010 to tylko sama energia opłaty przesyłowe itp. wrosły jeszcze więcej a to ponad połowa rachunku.



          www.dzienniklodzki.pl/stronaglowna/311018,lodzkie-zywnosc-droga-jak-nigdy,id,t.html
          kartuzy.info/wiadomosc,7809,Powiat-Owoce-i-warzywa-tylko-dla-bogatych.html
          ceny.rolnicy.com/ceny-ziemniakow/ceny-ziemniakow-06-12-10.html
          ceny.rolnicy.com/ceny-kapusty/ceny-kapusty-bialej-06-12-10.html
          ceny.rolnicy.com/ceny-cebuli/ceny-cebuli-w-skupach-06-12-10.html

          Inflacja dla większosci w ostatnich latach to ponad 15%
          Niech nikt nie wierzy w tą oficjalną bo przyniej manipulują jak mogą.

          www.money.pl/gospodarka/inflacjabezrobocie/wiadomosci/artykul/nbp;bedzie;obliczal;inflacje;w;nowy;sposob,184,0,349368.html
          stojeipatrze.blogspot.com/2011/01/humor-i-cytat-dnia-ministerstwo.html

          Wykres inflacji realnej
          www.wprost.pl/G/_cache/img_inline_thumb/63aa6b240b176cf6050414a00cc586cc.jpg
          Ciekawy artykół
          www.wprost.pl/ar/132970/Tajna-inflacja/?O=132970&pg=0
          Na przykład w USA obliczono, że gdyby nadal stosowano definicję inflacji z lat 70., zasiłki społeczne byłby obecnie dwukrotnie wyższe.

          Gdyby ktoś w Polsce poszedł w ślady Waltera J. Williamsa, najprawdopodobniej dokonałby podobnego odkrycia: że faktycznie ceny rosną u nas niemal dwukrotnie szybciej, niż wmawiają nam politycy. Czyli inflacja roczna naprawdę sięga już 9-10 proc., co oznacza, że nie tylko wyciąga z naszych kieszeni sporo pieniędzy więcej, ale także zeżre ogromną większość naszych podwyżek płac.

              • Gość: olo Re: Budżet państwa jak budżet domowy? 10/10 @olo IP: 151.59.17.* 09.01.11, 20:39
                Tu nikt niczego zdaje się nie zauważać :

                PKB zostało zbudowane w tym roku na "AUCIE Z KRATKĄ" + częściowo strach przed wyższym WAT. Przyznał to nawet sam rząd.
                A to wszystko przy ogólnym zubożeniu społeczeństwa


                Myślałem ze ci co kupowali AGD TV bo WAT pójdzie o 1% to jacyś wariaci!!!
                Okazało się ze byli mocno przewidujący.
                biznes.interia.pl/news/ceny-agd-w-polsce-mocno-w-gore,1578546
                Ceny AGD w Polsce mocno w górę!
                Błąd popełnili ci, którzy chcieli kupić pralkę, lodówkę czy żelazko w ubiegłym roku, a tego nie zrobili. Teraz zapłacą 10-15 procent więcej. Wzrost VAT-u jest tu tylko pretekstem. Tak naprawdę zdrożało kilka innych elementów, składających się na sprzęt AGD. I dlatego lodówka, pralka czy żelazko są droższe.



                --------------------------------------------------------------

                Po tym jak w piewrszym krartale sprzedaż spadała, RTV AGD -16%, samochodów -14,1% żywności -7,7%!!!!! ksiązki prasy -20% !!!

                Rząd ogłosił koniec aut z kratką a później wzrost VAT
                Nagle sprzedaz ruszyła z kopyta, mebli + RTV a głównie "aut z kratką"
                Ale cały czas sprzdez zywnosci, prasy ksiązek była mniejsza.
                Zywnosc I kwartał - 7,6 ,II kwartał -4% ,III kwartał -2%
                Prasa książki podobnie ~-20%.
                www.wpolityce.pl/view/4422/Donald_Tusk_komentuje_dane_PKB__Polska_zdaje_egzamin_z_kryzysu_.html
                ""Jakub Borowski, główny ekonomista Invest Banku, wzrost PKB zawdzięczamy głównie konsumpcji w gospodarstwach domowych.""

                www.pkpplewiatan.pl/opinie/aktualnosci/2010/1/konsumpcja_prywatna_ciagnie_wzrost_gospodarczy
                www.wirtualnemedia.pl/artykul/konsumpcja-prywatna-ciagnie-wzrost-gospodarczy
                We wrześniu sprzedaż detaliczna była wyższa od prognoz. Gospodarstwa domowe kupiły więcej samochodów, mebli, sprzętu RTV i AGD. Sprzedaż samochodów, spowodowana głównie zakupami aut z kratką, wzrosła o 21,2 proc., a mebli, sprzętu RTV i AGD o ponad 30 proc."


                www.eurobankier.pl/news/article.html?article_id=2250896&type_id=1
                Impulsem do wzrostu chęci zakupowej była ogłoszona przez rząd w lipcu podwyżka stawek podatku VAT od nowego roku. Wywołana tym obawa o znaczący wzrost cen, szczególnie towarów luksusowych i trwałego użytku, skłoniła wielu Polaków do zwiększonych zakupów np. samochodów czy sprzętu RTV AGD. Podobnie postąpiło wiele firm, które dodatkowo obawiają się także modyfikacji sposobu odliczania VAT-u od początku 2011

                www.pb.pl/a/2010/11/30/PKB_wzrosl_w_III_kwartale_o_42_proc?readcomment=1
                Zgodnie z naszymi przewidywaniami konsumpcja prywatna ponownie przyspieszyła w trzecim kwartale. W końcu roku, w związku ze zwiększonymi zakupami z powodu m.in. podwyżki stawek VAT
              • czasnapiwo kłamliwa propaganda sukcesu - czyjego??? 09.01.11, 20:42
                Gość portalu: loki napisał(a):

                > @olo 10/10
                >
                > Ja się dziwie ze ludzie tego nie widzą?
                > Jakies pierdoły o wczasach zagranicznych itp. bzdury. kiedy:
                > 50% dzieci w Polsce jest niedożywionych dziedzi
                > 1/4 Polaków żyje w skrajnej biedzie
                > Ponad połowa ponizej minimum socjalnego.
                >
                > Propaganda a nie gazeta..
                >

                masz 100% racji - ściema na całego, że wszystkim się dobrze dzieje - ja w ogóle nie mam wakacji a tamci tylko zagranicznych i jakie to porównanie - kpina

                robi się wszystko żeby odwrócić uwagę ludzie od prawdziwych problemów tego kraju!

                i tak się robi we wszystkich mediach! nie mam już słów

                zapraszam do wypowiedzi na:

                czasnapiwo.blogspot.com/2011/01/jedzenie-ma-znaczenie.html
                • Gość: olo Re: kłamliwa propaganda sukcesu - czyjego??? IP: 151.59.17.* 09.01.11, 20:55
                  czasnapiwo napisał:
                  > masz 100% racji - ściema na całego, że wszystkim się dobrze dzieje - ja w ogóle
                  > nie mam wakacji a tamci tylko zagranicznych i jakie to porównanie - kpina

                  Nie tylko ty, praktycznie nikogo nie stać na wakacje na które kiedyś jeździli prawie wszyscy + dzieci kolonie, zimowiska.

                  praca.wp.pl/title,Wiekszosci-Polakow-nie-stac-na-wakacje,wid,11870121,wiadomosc.html
                  63% Polaków nie stać, by raz w roku pojechać przynajmniej na tydzień urlopu poza miejsce zamieszkania - wynika z najnowszych, opublikowanych danych Eurostatu o biedzie w Unii Europejskiej.

                  Na normalne (morze, góry) 2tyg i z rodziną 4os stać pewnie tylko garstkę 12% społeczeństwa.
                  Reszta ma się z roku na rok coraz to nędzniej, ale mamy "Wyspę Zieloną Panie" hi hi
    • opinia_publiczna_online Re: Budżet państwa jak budżet domowy? 09.01.11, 16:17
      > sajgon22 napisała:
      > Bardzo popieram emitowanie takich edukacyjnych cykli! Może gdy zaczniemy edukac
      > ję ekonomiczną i obywatelską od dzisiejszych przedszkolaków, skończy się era,

      Pomysł dobry. Tylko tekst taki zostanie przeczytany przez max. 0,01% procenta użytkowników internetu. Zginie w natłoku innych ważnych i sensacyjnych niusów typu TzDW (Tematy z d... wyjęte).

      --
      Nie klikać. Dozwolone dla myślących.
          • m4t Re: Budżet państwa jak budżet domowy? 09.01.11, 18:33
            A jaka część użytkowników internetu czyta po Polsku? Polska Diaspora to jakieś 60M, a polskich portali informacyjnych po polsku jest niewiele... więc ciężko cokolwiek powiedzieć... ale myśle, że

            Ale myślę, że gazeta ma statystyki ile osób czytało to, myślę że jest to więcej niż 1,5k jak piszesz (przy założeniu że 25% ludności kożysta z internetu).

            Inną sprawą jest, intencja w jakij to zostało napisane przez Ciebie, tzn: przeczyta, zrozumie, wyciągnie wnioski i podejmie stosowne decyzje...
            • opinia_publiczna_online Re: Budżet państwa jak budżet domowy? 09.01.11, 21:17
              m4t napisał:

              > Inną sprawą jest, intencja w jakij to zostało napisane przez Ciebie, tzn: przec
              > zyta, zrozumie, wyciągnie wnioski i podejmie stosowne decyzje...

              Bez podtekstów. Interesuje mnie ile przeczyta w internecie. Bo wersję papierową to można łatwo oszacować.
              A reszta Twoich wątpliwości pozostaje milczeniem... Ciąg malejący...


              --
              Nie klikać. Dozwolone dla myślących.
    • Gość: inwestor Budżet państwa jak budżet domowy? IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.11, 16:21
      Artykuł znowu pisany przez mieszkańca Warszawy, który widzi wszystko przez pryzmat stolicy i nie dociera do jego świadomości, że większość Polaków nie mieszka i nie zarabia w stolicy.

      Stąd oczywiście te absurdalne dramaty typu: dziecko musiało pójść do publicznej szkoły lub to, że już 2 lata (oh my god!) nie byliśmy na wakacjach za granicą.

      No i standardowo jak to w GW musiała być wzmianka o szczurkach z kredytem hipotecznym i kredytem w CHF.
    • olo-international Re: Budżet państwa jak budżet domowy? 09.01.11, 16:39
      sajgon22 napisała:

      > Bardzo popieram emitowanie takich edukacyjnych cykli! Może gdy zaczniemy edukac
      > ję ekonomiczną i obywatelską od dzisiejszych przedszkolaków, skończy się era, w
      > której politycy wcisną "zwykłemu obywatelowi" każdy kit! I obywatel będzie wie
      > dział, że pieiądze państwowe nie biorą się z nigąd, nie będzie myslenia życzeni
      > owego i każdy będzie mieć świadomośc, skąd się bierze jego emerytura. No i skoń
      > czy się myslenie, że jakieś grupie w państwie coś sie "należy po sprawiedliwośc
      > i"! Może też taka edukacja obywatelska to zadanie dla Prezydenta?

      Brawo!!! POPEIRAM!!!
    • 1stanczyk Kraj postwiony na glowie: po dwudziestu latach 09.01.11, 16:48
      wspólnego beztroskiego szabrowania na koszt czy to przeszłych (wyprzedaż za pol darmo skromnego PRL-owskiego dorobku, niemiecka "zaplata" za niewolnicza prace w czasie wojny), czy tych przyszłych pokoleń ( astronomiczny dług pewnie dwukrotnie droższy /w %/ niż ten niemiecki) zaczyna uczyć się liczyć ?

      Ten fakt jest świadectwem zwykłego kalectwa umysłowego, tych co w tym kraju przez ostatnich dwadzieścia lat rządzili. Zniesiona matura z matematyki, nie wspominając już o "lądowaniach" w Mirosławcu i Smoleńsku, była i jest tylko kolejnym potwierdzeniem skrajnego niedowładu umysłowego rządzących w naszym kraju postokrągłostołowych pomiotów.

      Swoje skrajne ułomności umysłowe, za które płaci nasz kraj, kompensują wzajemnym odznaczaniem się, oczywiście rowniez na koszt naszego kraju


      Budżet państwa jak budżet domowy?
    • lord.wiader Re: Budzet panstwowy NIE jest jak budzet domowy + 09.01.11, 16:51
      > Natomiast niepolscy lichwiarze zalichwiaja budzet panstwowy bez zgody pod
      > atnika ( za posrednictwem puppetow jak tusk) a potem niewinnemu podatnikowi kaz
      > a bezczelnie placic odsetki.


      Bzdura. Podatnik sam sobie takich zarzadcow wybral. Podobnie jak wczesniej Zyte a jeszcze wczesniej Belke, Kolodke, Balcerka itd. Ponad 90% glosujacych chce zadluzania wlasnych dzieci. Nawet jezeli przy wodce twierdza cos innego, to raz na cztery lata w jedynym realnym akcie "sprawowania wladzy przez narod" pokazuja, ze chca zyc na kredyt. Wladza Misu to nic innego jak "usredniony" wyborca. Jacy wyborcy tacy rzadzacy, kropka.
    • 1stanczyk "ile procent budżetu idzie na spłatę lichwy" 09.01.11, 17:05
      "ile procent budżetu idzie na spłatę lichwy"

      % od naszych państwowych pożyczek zależy od oceny naszej sytuacji ekonomicznej jako panstwa i co za tym idzie od klasyfikacji przez światowe agencje ratingowe.
      Byliśmy w lipcu sklasyfikowani jako A-:

      biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/436889,najwieksza_agencja_ratingowa_swiata_ostrzega_polska_bez_reform_traci_zaufanie.html

      Obsługa (same %) "naszego" długo (długo jakim opłacały swoja żądzę władzy i swoje "sukcesy" postokrągłostołowe pomioty) w lipcu oceniana była na 35 mld złotych.
      Pod koniec roku ta suma wzrosła do blisko 40 mld złotych czyli niemal tyle samo ile wynosi bezzwrotna unijna pomoc dla tych, jak my, co nie potrafią sobie radzić sami.

      Na ocenę agencji ratingowych wpływ mają nie tylko aktualne dane ale wiele parametrow makroekonomicznych charakteryzujących gospodarkę, wydajność pracy, długość czasu pracy, wiek emerytalny (to głownie dlatego by nie utracić oceny AAA a przez to możliwości zaciągania co najmniej dwukrotnie tańszych niż my pożyczek Francja podniosła wiek emerytalny z 60 do 62 lat)


      Re: Budzet panstwowy NIE jest jak budzet domowy +
      • Gość: EkumenicznY Znakomity post przedmowcy ++++++++++++++++++++++++ IP: *.dsl.bell.ca 09.01.11, 17:28
        Gdy tusk uwolni wreszcie Polakow od swojej osoby, jego dlugi zostana. I jego nastepca bedzie mial bardzo male pole manewru. Musi zaciagnac nowe pozyczki na splate starych. A te nowe pozyczki beda kosztowne bo ZYDOWSKIE organizacje rankingowe "ocenia" ze nowy rzad to duze "ryzyko" dla NIEpolskich lichwiarzy. Tak wlasnie zrobiono z wegierskim obecnym rzadem.

        NIEpolscy lichwiarze, zabierzcie sobie tuska, jego rodzinke, ministrow i ich rodzinki do kraju kwitnacej LICHWY. Niech tam w kolchozie ( nie mylic z kolchozem radzieckim ) splacaja dlugi ktore zaciagneli.

        Zydzi z cenzury zablokowali profile ekumenicznego zeby mogli mydlic Polakom oczy oraz zeby ich pieski forumowe (jak np. janeks-dwa) mogly pisac o wrzucaniu do Kosciolow koktaili molotwa.
        • Gość: Ekumeniczny Budzet domowy vs budzet NIEpolskich puppetow +++++ IP: *.dsl.bell.ca 09.01.11, 17:36
          W budzecie domowym jesli nawet gospodarz bierze lichwe, to wydaja ja na konkretny przynoszacy pozytki cel ( mieszkanie, samochod itd)

          natomiast NIEpolacy zalichwiaja poprzez sprzedajnych puppetow, na splate poprzednich dlugow i zbytki. Gdzie sa rezultaty zaciagnietych przez puppeta tuska dlugow? Na co one poszly? Ile wydano na "konsultacje" u NIEpolskich "ekspertow" ???

          Zydzi z cenzury zablokowali ekumenicznego w obawie przed takimi pytaniami. Oni takie pytania przewrotnie nazywaja "antysemityzmem". Ale NIEpolska podlosc.
      • tadeusz542 to dokładnie jest to samo nawet z przemocą 09.01.11, 17:13
        Budżety państw są jak budżety domowe.
        Rozsądnie prowadzony budżet domowy z biedą nawet się bilansuje i wystarcza od pierwszego do pierwszego ale bywa ,że w domu prócz rozsądnie gospodarującej pani domu pojawia się pijak który nie dosyć ,że sam nie zarabia to przemocą zawłaszcza pieniądze domu , wynosi sprzęty sprzedając je za grosze i terroryzuje domowników - Zupełnie jak rząd Donalda Tuska.
        Odnoszę wrażenie ,że tenże jest przedstawicielem wrogich sił które reprezentuje w podbitym kraju.
        Nie dosyć ,że nie ma z nich pożytku to wyrywają z nas ostatnią kasę i twierdzą ,że to dla naszego dobra.
          • myslacyszaryczlowiek1 Re: to dokładnie jest to samo nawet z przemocą 10.01.11, 04:11
            To samo chciałem napisać. Dodałbym tylko że ten pijak Tusk poganin (do wyborów żył bez ślubu) utrzymuje na boku szereg nałożnic którym płaci kupę kasy. Te wszystkie koncerny zachodnie które zainwestowały w Polsce płacą w Polsce marne podatki nie wykazując dochodów, który jest wykazywany dopiero w kraju macierzystym koncernu. Przykładem są chociażby hipermarkety których rentowność jest o wiele niższa niż na zachodzie. Kiedy Polska doczeka polskiego Orbana.
      • wj_2000 Re: Budżet państwa jak budżet domowy? 09.01.11, 19:38
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Chciałbym zobaczyć taki dom w którym od 20 lat budżet jest na minusie.
        > I nie mówimy tu o jednym kredycie na 30 lat, tylko wydawania KAŻDEGO roku więce
        > j niż się zarabia. :D

        Dziwne jest, że (prawie) wszystkie państwa UE, a także Stany Zjednoczone postępują tak samo.
        Pewnym (choć dość chromym) wyjaśnieniem, że tak się da bez końca, jest obserwacja, że PKB też (na ogół) rośnie. Jeśli rosnący (w walucie) dług jest stale takim samym PROCENTEM produktu krajowego, to taka sytuacja może trwać bez końca. Nieprawdaż?

        Gdyby w budżecie domowym ktoś co rok dostawał podwyżkę, a dług na karcie rósłby mu tak jak pensja, czyli stale był równy, na przykład, jednomiesięcznemu zarobkowi, to ten facet, czy ta rodzina nie musiałaby się martwić, że co roku wydaje więcej niż zarabia :-)
        --
        "Wesołe jest życie staruszka, wesołe jak piosnka jest ta."
    • Gość: nix Budżet państwa jak budżet domowy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.11, 17:21
      "O ile prywatnie możemy - choć nie powinniśmy! - działać trochę "na wariata", o tyle państwo musi mieć plan finansowy".

      No to wyobraźmy sobie rodzinę obejmującą, powiedzmy, 5 dorosłych, zdrowych i zdolnych do pracy osób.

      Dwie z tych osób harują od rana do nocy i przynoszą do domu pieniądze. Trzecia - w ogóle nic nie robi i nie zarabia, ale mieszka i jada w domu, a ponadto zabiera część pieniędzy dwóm pierwszym. Czwarta gdzieś chodzi i podobno pracuje, ale nie przynosi do domu żadnych pieniędzy, tylko jeszcze każe sobie płacić za tę rzekomą pracę dwóm zarabiającym domownikom. Piąta gdzieś zarabia, ale do domu nie przynosi nic, mimo że w nim mieszka i jada na koszt dwóch pracujących.

      Gdyby takie układy panowały w rodzinie, to te dwie pracujące osoby po niedługim czasie wywaliliby pasożytów na zbity pysk. Tymczasem tak właśnie działa polska gospodarka: jakieś 40% zap*dala w sektorze prywatnym lub w tej niewielkiej części budżetówki, która jest rzeczywiście potrzebna, reszta to lewi renciści, pseudorolnicy, 35-letni emeryci, urzędnicy na fikcyjnych stanowiskach i szara strefa.
            • Gość: Edek Re: Budżet państwa jak budżet domowy? IP: 46.113.229.* 09.01.11, 22:40
              Fajnie zakuty łbie. Na pewno cieszy się z Twojej postawy np. co 10 pracujący Polak na którego garba wrzucasz mu kilku pasożytów praca.gazetaprawna.pl/artykuly/428221,co_dziesiaty_polak_choc_pracuje_zyje_w_biedzie.html
              Mało tego raduje się o wiele większa ilość osób: "Z sondażu przeprowadzonego przez serwis Praca.wp.pl wynika, że aż 51 proc. naszego społeczeństwa żyje na skraju ubóstwa! Po dokonaniu podstawowych comiesięcznych opłat, z pensji jaką otrzymują, pozostaje im maksymalnie 500 zł" praca.wp.pl/title,Czy-rzeczywiscie-zyjemy-na-granicy-ubostwa,wid,12950753,wiadomosc.html
              Ale dla Ciebie "W czarnym syfie ludzie nie mają co jeść i chodzą wyrzynać tych co mają. Lepiej już pozostawić taką hybrydę jak teraz. Przynajmniej nikt po mordzie nie dostanie". O jakim czarnym syfie mówisz, jakim zarzynaniu? Ja chce np. żeby praca nie było opodatkowana jak wódka, żeby kominiarz z resztą ferainy nie hulał na koszt moich dzieci, które będą musiały jak dorosną spłacać z odsetkami hucpę odstawianą teraz itd., ale dla Ciebie jest ok, bo masz jakieś zwidy i inaczej się nie da.
                • myslacyszaryczlowiek1 Edziu zakuta pało 10.01.11, 04:49
                  Dawniej na wsi cała rodzina miała co robić, ale odkąd gospodarz zakupił kombajn to tylko on ma pracę i tylko na parę miesięcy w roku. Upierdliwą robotę którą dawniej robiły dzieci zostawił Chińczykom, reszta rodziny pracuje w różnych miejscach. Jeden na urzędzie chcąc się wykazać robotą każe pozostałym członkom rodziny wypełniać bzdurne kwity. Drugi założył bank i każe pozostałym brać kredyty i wpłacać na lokaty, trzeci też coś robi i bez przerwy coś tam reklamuje i i zatruwa życie pozostałym członkom. W sumie to mógłby tylko pracować tylko gospodarz a inni by mogli nic nie robić, a chleba do podziału by było tyle samo. Znowu aby wszyscy po trochu pracowali na kombajnie to też nie dobrze, bo tak użytkowany kombajn często by się psuł, a i koszty przeszkolenia obsługi by były duże. Znowu dla każdego kupić po kombajnie to tego chleba by było za dużo i nikt by go był w stanie przejeść. Więc może to co jest może nie jest doskonałe, ale zostawić tak jak jest. Najlepszym chyba wyjściem by było aby ci pozostali zamiast wykonywać nikomu niepotrzebną pracę jako urzędnik , bankowiec, reklamiarz zaczęli pracować nad jeszcze lepszym kombajnem, takim np. który sam jeżdzi i wtedy może i ten gospodarz by był zadowolony.
    • rojberek Przepraszam, ale nie mogę zrozumieć ludzi, którzy 09.01.11, 17:22
      ... liczą każdy grosz, twierdzą że nie mają z czego odłożyć ani grosza ale kupują telewizor na kredyt. To co, potem na spłatę kredytu i dodatkowe procenty nagle da się odłożyć? Gdzie tu sens i gdzie logika - w szczególności, gdy odbiornik TV nie jest urządzeniem potrzebnym do życia.
    • prof_uj Budżet państwa jak budżet domowy? 09.01.11, 17:28
      Wszystko fajnie, tylko jest jeden szkopul - Minister nie zarabia pieniedzy ciezka praca tylko zachowuje sie jak bezkarny rzezimieszek, jak brakuje kasy to wysyla swoich "w miasto" aby podreperowac budzet. (przyklad plynie z gory i podobnie jest na mniejsza skale w malych jednostkach organizacyjnych - wide wsadzanie wplywow z mandatow "radarowych" do buzdetu)
      • wj_2000 Re: Co to za belkot?!? 09.01.11, 19:43
        z_uk napisał:

        > "Nie udaje mi się nic odłożyć, więc raty i pożyczki to jedyny sposób" - wiec ja
        > k splaca raty?

        Mam taką szwagierkę (od niedawna wdowę). To kwestia psychiki. Jak ma gotówkę to wyda na duperele. Jak weźmie pożyczkę, to ratę płaci i już nie ma pokusy, bo nie ma kasy od połowy miesiąca (no poza tym co na kartofle).
        --
        "Wesołe jest życie staruszka, wesołe jak piosnka jest ta."
      • z_uk Re: Co to za belkot?!? 09.01.11, 20:00
        Porownanie budzetu domowego do panstwowego jest wysoce niestosowne. Refinansowanie kredytow jakie przejadaja coraz to kolejne rzady moze trwac i trwac, gdzie w przypadku budzetu domowego w ciagu kilku lat skonczy sie niewyplacalnoscia i w efekcie bajka sie skonczy. Panstwo pociagnie jednak wozek dalej, daleko dalej az gumka w majtach pusci - panstwowa gumka jest znacznie podatniejsza na naciaganie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka