Dodaj do ulubionych

Niewiele więcej wolności niż w komunizmie

IP: *.morag.vectranet.pl 14.01.11, 10:06
Mamy nie tylko niewiele więcej wolności gosp. niż w komunie, ale iwolności obywatelskich.Przykłady?Proszę bardzo.Na początku lat 90 można było palić w o wiele wiecej miejscach niż teraz,nie bylo trzeba bylo jeżdzić cały rok na światłach,można bylo wypić piwo na ławce w parku i się straż nie przypie....a,posiadanie niewielkiej ilości marihuany nie bylło karane,Była wolność zgromadzeń pow.15 bezżadnej zgody urzędników.Po takim zgromadzeniu milicja /oficjalnie ,omyłkowo nazywana policją/nikogo nie spisywała jak to się dzieje teraz.MOżna by jeszcze parę rzeczy wymienić,ale i te pokazują ,że robi się jesczewiększy zamordyzam niż za komuny,.
Wczoraj podali w tv info ,że rząd będzie zmuszał ludzi do płacenia kartami za zakupy,żeby ludzie noe płacili gotówką.A zaczną od wprowadzenia w urzędach .Nie będzie możan płacić inaczej w urzedzie niż kartą.Głupota i kolejne zniewolenie.
Jest coraz gorzej ,i nie widać żeby miało się poprawiać Jedyną zmianą pozytywną ,jest w kierunku wolności i swobód jest zwiększenie prędkości na drogach/expresowych,autostradach/ale to marne pocieszenie.I jescze co do zmian w kodeksie drogowym ,wprowadzenie już niedługo ,nowych kat.prawa jazdy.Okazuje się ,ze dorosła osoba nawet na motorower będzie musiała zdawać egzamin.W latach komuny /przypomne tymco nie pamiętają /można było jeżdzić na motocyklu, np wsk ,bez kasku ,motorowerze.
Mamy zamordyzm tlumaczony przez urzędników naszym DOBREM.A tymczaasem idzie to w kierunku ubezwłasnowolnienia społeczneństwa.
Obserwuj wątek
    • joaninha23 Niewiele więcej wolności niż w komunizmie 17.01.11, 16:26
      No wlasnie! Ale kto to widzi??? Kto to wie??? Mam wrazenie, ze obecnie prowadzi sie wojny miedzypartyjne zamiast skupic sie na reformowaniu kraju. A rzad jest oceniany nie po owocach swojej pracy, ale po etykietce, ktora nalepil sobie na czolo. A wiec ten teoretycznie jest liberalny. Tylko, ze, jak dla mnie, okazal sie najwiekszym rozczarowaniem dekady, a moze nawet i dwoch dekad. Juz nie wiem gdzie szukac liberalow w polityce?
          • Gość: Virus_7 Re: Niewiele więcej wolności niż w komunizmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 20:56
            Masz "liberałów" w rządzie. Wystarczy!
            W UPR i WiP są konserwatywni-liberałowie, tj. konserwatywni w strefie moralnej, a liberalni w strefie gospodarczej. Wydaje mi się, że takie podejście jest najlepsze.

            Proponuje obejrzeć reportaż z jednym z kandydatów na prezydenta USA - Ron Paul.
            Mowa o gejach itp. www.youtube.com/watch?v=3KTwRSyCRPM&feature=mfu_in_order&list=UL Nie wiem, czy stanowisko WiP-UPR pokrywa się, ale myślę, że jest to podejście zdroworozsądkowe.

            Fragment rozmowy:
            - Czy geje powinni mieć prawo do ślubów?
            - Oczywiście.
            - Jeśli stan mówi, że tak uważa.
            - Oczywiście. Mogą robić co chcą i mogą to nazywać jak chcą, ale żeby nie oczekiwali, że mogą narzucać swoje związki innym. Nie mogą mnie zmusić, żebym akceptował to co robią, ale pary gejowskie mogą robić co chcą.
            Właściwie to chciałbym, żeby rząd w ogóle przestał się zajmować małżeństwami. Uważam, że nie jest to zadanie państwa, tylko religii. I kiedyś tak było, że tylko kościoły zajmowały się małżeństwami. I one to definiowały. Ale około 100 lat temu z powodów zdrowotnych twierdzili, że państwo nas ochroni jeśli będziemy wiedzieli więcej o naszych małżonkach. I robili badania zdrowotne i musiałbyś mieć pozwolenie, by się ożenić... Ja się z tym nie zgadzam.
        • tornson Neoliberalizm to ustrój dla niewolniczej biedoty. 18.01.11, 09:44
          Tylko kraje gdzie państwo w różny sposób kontroluje korporacje (Francja - państwowi liderzy, Niemcy - złote akcje, Japonia - totalna dyscyplina wobec państwa, itp.) są bogate i dostatnie. Kraje gdzie otępione społeczeństwo popiera gospodarczy neoliberalizm (Polska, wbrew temu zmanipulowanemu rankingowi to najbardziej neoliberalny kraj w Europie) robią za półniewolniczą tanią siłę roboczą dla kontrolowanych przez państwo koncernów z innych państw.
    • tornson Na początku lat 90ych nie był żadnego rozwoju, 18.01.11, 09:38
      a jedynie totalna komercjalizacja i zmiana sposobu liczenia PKB na ten stosowany w krajach kapitalistycznych, co sztucznie zawyżało ten współczynnik. W rzeczywistości jako państwo i obywatele jesteśmy dziś biedniejsi niż za Gierka. To że Azjaci trzepią dziś elektronikę na miliardy sztuk i jest ona tania jak guziki, a statystyczny Niemiec zamiast po kilku latach na złom to sprzedaje swoje auto biedocie z Polski, to nie oznacza zaraz że Polska dokonała jakiegoś skoku, poprostu samochody i elektronika są dziś śmiesznie tanie (zasługa naszego grajdoła w tym żadna), ale już artykułów podstawowej potrzeby Polak wcale nie kupi więcej, a rachunki to dziś dla ogromnej części Polaków nawet 100% pensji i więcej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka