Ballada o ziemniaczkach

14.01.11, 23:16
Autor jest naiwnym wychowankiem szkoły Balcerowicza i powtarza te same banały.
Po pierwsze, kapitałowy system nie był spowodowany niżem demograficznym tylko był zaplanowany już w 1989 roku jako jeden z fundamentów transformacji, proszę więc nie robić ludziom wody z mózgu.
Dzieci faktycznie zaczęło się rodzić mniej ale to skutek transformacji właśnie: brak perspektyw, bezrobocie, brak mieszkań, niskie płace.
A teraz co do "ziemniaczków":
Dziesięć lat doświadczeń i odkładania do kopca co pokazało? Otóż jednego roku przyszedł duży mróz i kopiec nam przemarzł, trzeba było wyrzucić połowe zebranych ziemniaczków. Okazuje się że nie ma takiego kopca, który w 100% chroni przed mrozem.
Na dodatek ten co opiekuje się tym kopcem zabiera sobie ciągle tą samą ilość ziemniaków, nie patrzy czy w kopcu przybyło czy nie.
Dlatego ja tam wolę stary, sprawdzony, stosowany w całej Europie i połowie świata system "bismarckowski".
Zgodnie z zasadą że kapitalizm czy demokracja nie są systemami idealnymi ale na razie niczego lepszego nie wymyślono.
To tyle drogi programisto, lepiej pisz to na czym się znasz.
    • Gość: klakier_rządu Ballada o ziemniaczkach IP: *.aster.pl 14.01.11, 23:18
      Dla mnie ta ballada jest zwykłym "ofowym" bajaniem o przewadze konstrukcji dwufilarowej (repartycja plus kapitalizacja) nad zwykłym systemem repartycyjnym. Ta konstrukcja jest rzekomo panaceum na wszystkie przyszłe bolączki naszego (szeroko rozumianego) budżetu; w szczególności ma rozwiązać problem nierównowagi między liczbą pracujących a pobierających emerytury. Tylko najpierw trzeba się zadłużać przez kilkadziesiąt lat w tempie ca 2% PKB rocznie, a potem jakoś będzie.. no nie jakoś, tylko palmy(?).
      Z oczywistych zdroworozsądkowych powodów "przyklaskuję" rządowi Tuska kierunek zmian; lepiej byłoby jednak, "zjechać" ze składką przekazywaną do OFE do docelowego poziomu 0%
      • Gość: Janek Za wszystko odpowiada Balcerowicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.11, 15:15
        Jak zwykle znajdą się tacy, którzy za wszystko obwinią Balcerowicza, transformację itd. itp. I najchętniej wyjdą na ulice, domagając się tego, co "im się należy".

        W bajce o ziemniakach jest jeden błąd. Populacja Polski nie rosła wystarczająco szybko, żeby kolejne pokolenia mogły utrzymywać się ze składek poprzednich. Po prostu wojna i powojenny wyż demograficzny sprawiły, że było mnóstwo ludzi w wieku produkcyjnym, a niewiele w wieku emerytalnym. Do teraz. Pokolenie urodzone po wojnie dopiero teraz przechodzi na emeryturę. I okazuje się, że ten system nigdy nie był wydolny - tylko tego nie było widać:
        pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Piramida_wieku_ludnosci_%28GUS_2007%29.jpg
        Przesuwanie składek w tę czy w tamtą niczego nie zmieni. Rząd kombinuje jak lepiej księgować długi, żeby można ich było zaciągnąć więcej, bo niewiele więcej może zrobić. Pieniędzy złożonych w ZUS już raczej nie zobaczymy. Tych w OFE zresztą też, bo cały ten cyrk skończy się pewnie bardzo widowiskową inflacją.
    • Gość: ejd-11 Ballada o ziemniaczkach IP: *.gorzow.mm.pl 15.01.11, 15:54
      Odkładanie ziemniaków w kopcu na przyszłą emeryturę to ciekawe porównanie, ale nieprawdziwe. Autor przyjmuje, że pieniądze odkładane w OFE mają pokrycie w ziemniakach (towarach). Niestety tak nie jest! Pomijam kwestię sposobu przechowywania ziemniaków, ile lat można przechowywać żywność itd. Na uwagę zasługuje fakt, że ziemniaki w kopcu nie mnożą się. Zaś w funduszach emerytalnych przyrost tego bogactwa jest imponujący, co nie dziwi, bo OFE na warszawskiej giełdzie są największym spekulantem. Upraszczając, należy wyprowadzić wniosek: OFE muszą być dobrowolne!
      Zapowiedziane rządowe zmiany w funduszach emerytalnych spotykają się z negatywnym przyjęciem w środowisku ekonomistów. W okresie dziesięciu lat to środowisko przymykało oczy na nieprawidłowości w OFE. OFE traktowano jak dojną krowę. To nie ekonomiczne autorytety wzywały do koniecznych zmian. Dlatego zasadne jest postawienie pytania: czy wiedza ekonomiczna służy państwu, czy jest przeciw? W debacie na temat OFE trzeba rozszerzyć zagadnienia, i spytać: ilu ekonomistów potrzebuje gospodarka? Dlaczego na studiach ekonomicznych płatnych i bezpłatnych wykształcono tak wielu ekonomistów? Kanclerz Otto von Bismarck mawiał: 150 profesorów i ojczyzna jest zgubiona.
    • Gość: beno Ballada o ziemniaczkach IP: 188.33.195.* 16.01.11, 00:09
      ziemniaczki? kopczyk? rozumek też masz drobny, człowieku?
      A teraz odpowiedz sobie na pytanie: jaki sens ma odkładanie tych ziemniaków, skoro żeby je kupić bierzesz kredyt, który będą spłacać twoje dzieci. Podobno to odkładanie ziemniaków miało odciążyć twoje dzieci. I jeszcze jedno pytanie: jakie są szansę, że w dłuższej perspektywie zyski z pomnażania ziemniaków (co za idiotyzm, ale trudno), będą wyższe niż odsetki jakie zapłacisz od kredytu, który wziąłeś na kupno ziemniaków.
    • alebiba Ballada o ziemniaczkach 16.01.11, 13:59
      Autor Ballady o ziemniaczkach coś tam jednak kuma. A tysiące innych (zobaczcie wpisy pod innymi artykułami) nie kuma zupełnie nic. Bredzą coś o "umowie społecznej", zagrabianiu "ich" pieniędzy, "pomnażaniu kapitału przez OFE".

      Nie było, nie ma i być nie może żadnej "umowy społecznej". Żeby powstała umowa muszą być conamniej dwie strony. Skoro demokratycznie wybrany parlament działa w imieniu i na rzecz obywateli, to kto się niby z kim ma umawiać? Umawiamy się sami ze sobą!

      Pieniądze gromadzone przez OFE nie były, nie są i być nie mogą własnością płacących składki. Ludzie, skąd wam to przyszło do głowy, że to są wasze pieniądze? Owszem, są potrącane z waszych wynagrodzeń, ale jako OBLIGATORYJNE składki na ubezpieczenie społeczne. Jeśli mówić tu o jakiejś własności, to tylko w takim sensie, w jakim własnością są PIT czy VAT. Skoro VAT jest potrącany z ceny artykułu, który kupuję, to jest on moją własnością?

      OFE nie pomnażały, nie pomnażają i pomnażać nie mogą gromadzonego kapitału, ponieważ gromadzą przede wszystkim obligacje (min. 60%). Obligacje czyli DŁUGI. Dodajmy: nasze długi. Nie Tuska, nie rządu, nie PO, PIS czy SLD tylko właśnie nasze! A co z pozostałym kapitałem? To też nie są pieniądze, tylko jednostki uczestnictwa, których wartość przeszłą i obecną znamy, ale przyszłej nie zna nikt. A przecież wartość przeszła i obecna nie ma żadnego znaczenia, bowiem tych papierków i tak nie można zamienić na gotówkę.

      Jeśli założeniem reformy było, że pieniądze wyciągane z systemu (i kierowane do OFE) miały być uzupełniane przez wpływy z prywatyzacji, to miało to jakiś sens, w każdym razie w sensie idei. Ale tak się nie stało. I myli się autor Ballady, że uzupełniane są z podatków, bowiem i przed i po reformie 100% wpływów podatkowych wydawanych jest na inne cele. Skąd więc biorą się pieniądze w OFE? Z kredytu! I to jest właśnie bez sensu.
      • Gość: Zawadiaka Re: Ballada o ziemniaczkach IP: 159.245.16.* 17.01.11, 12:16
        Pojawiły się się w dyskusji dwie fałszywe tezy
        1)że parlament działa dla dobra obywateli ,więc władza nie musi umawiać się ze społeczeństwem
        -wybory wygrywa się uzyskując 20-30 procent oddanych głosów.przy frekfencji 50% daje to 10-20% poparcia.Nie trzeba analityka aby stwierdzić czyje interesy reprezentuje rząd -właścicieli
        przywilejów.
        -składka do OFE nie jest własnością tego kto ją wypracował ,jest własnością państwa.Jako część wynagrodzenia jest ekfiwalentem za moją pracę.To że jest zabierana obligatoryjnie przez państwo ,świadczy tylko o tym że wciąż jedni będący akurat przy władzy zawłaszczają
        owoce pracy i wysiłku innych.To że ktoś mi siłą zabrał portfel nie oznacz,że ten portfel nie był mój.Ubezpieczenia emerytalne powinny być dobrowolne poza sferą wpływów państwa.

        ekwiwalentem wykonanej pracy .
        • alebiba Re: Ballada o ziemniaczkach 17.01.11, 22:00
          Gość portalu: Zawadiaka napisał(a):

          > Pojawiły się się w dyskusji dwie fałszywe tezy
          > 1)że parlament działa dla dobra obywateli ,więc władza nie musi umawiać się ze
          > społeczeństwem

          Nawet jeśli nie działa dla dobra obywateli, to działa w ich imieniu. Taki urok demokracji.

          > -składka do OFE nie jest własnością tego kto ją wypracował ,jest własnością pań
          > stwa.

          Oczywiście, że składka nie jest własnością tego kto ją wypracował. Tak mówi prawo i tak mówi logika.
    • Gość: sceptyk w chlopskim narodzie rzad poklask znajdzie IP: 94.75.121.* 16.01.11, 16:18
      smieszni jestescie z waszymi komentarzami. ofe maja tyle obligacji ile maja bo im panstwo zakazalo wiecej w inne rzezy inwestowac i tak ustawilo dodatkowe elementy systemu by je jeszcze dodatkowo zniechecic. czy ofe mialyby 55% w obligacjach gdyby panstwo tych obligacji nie emitowalo? czy wiecie ze gdyby nawet zlikwidowac ofe to ndal ponad 30proc trzeba do zus doplacic bo skladki nie pokrywaja emerytur? itd itp. szkoda gadac bo chlpskie spoleczenstwo nie lubi kapitalistow i cala tajemnica - wierzy ze dobry pan im umrzec nie da. dlatego tacy jak ja, co maja olej w glowie tak to zaaranzuja by podatkow nie placic na glupich kmiotkow jak komentujacy ten trzezwy artykul. w dzisiejszym swiecie wyjechac z kapitalem do przyjemnego miejsca z podatkami 5% od kapitalu nie jest zadnym problemem - pa glupki
      • janu5 OFE to ekonomiczne nieporozumienie 16.01.11, 18:07
        > smieszni jestescie z waszymi komentarzami. ofe maja tyle obligacji ile maja bo
        > im panstwo zakazalo wiecej w inne rzezy inwestowac i tak ustawilo dodatkowe ele
        > menty systemu by je jeszcze dodatkowo zniechecic. czy ofe mialyby 55% w obligac
        > jach gdyby panstwo tych obligacji nie emitowalo?
        Najlepsze OFE ma az 70% w obligacjach ( więcej nizpaństwo nakazało) i dlatego ma najlepsze rezultaty.
        Państwo musi emitowac oobligacje bo ustawa zostało zm,uszone do zabrania Zusowi składek i przelania do OFE więc zabrakło na wypłate emerytur. Czaisz???
        >dlatego tacy jak ja
        > , co maja olej w glowie
        Jesteś pewien ,ze to olej a nie ziemniaczki??
        • Gość: sceptyk zanim napiszesz - sprawdz IP: 94.75.121.* 16.01.11, 18:19
          oj kmiotku roztropku - zanim cos napiszesz o tym ile ma "najlepsze OFE" - sprawdz www.money.pl/emerytury/portfel/ (w googlu "portfel ofe"). To, ze Polak madry po szkodzie, to od dawna wiadomo, wiec istnienie polglowkow takich jak ty,ktorymi populistyczni politycy steruja jak chca, mnie nie zupelnie dziwi - ciao
          • janu5 OK ja miałem dane z 2009 16.01.11, 18:49
            www.money.pl/emerytury/raporty/artykul/ranking;ofe;zus;wciaz;lepszy;ale;dystans;maleje,77,1,487245.html
            Akurat mna populiści nie steruja , ale własnie ruszyła kampania propagandowa OFE do przewracania ludziom w głowach na temat opłacalności OFE.
            Odpowiedz na jedno pytanie Czy zabieranie pod przymusem pieniędzy zarobionych przez obywatela , przekazywanie do prywatnych banków które po odjęciu 3.5% ( wczesniej 7%) pozyczają te pieniąze do budzętu ( bo zabrakło na wypłate emerytur) , za ta pozyczkę budzęt będzie musiał zapłacic z pieniędzy zabranych podatnikom ma jakikolwiek sens ekonomiczny dla naszego kraju???
            Pytam bo deklarujesz ,ze nie jesteś kmiotkiem sterowanym przez populistycznych polityków??
            • Gość: sceptyk finanse w pigulce - wyklad dla kmiotkow IP: 94.75.121.* 16.01.11, 19:16
              1) obligacje sa chronione specjalnym prawem, sadownie, waloryzacja na kontach w ZUS nie - bo obligacje sprzedaje sie z dyskontem, a wiec cena jest znana w momencie sprzedazy, a ZUS nie - obiecuje sie ze cos sie tam w przyszlosci zindeksuje, a jak przyjdzie co do czego to moze tej indeksacji wcale nie byc
              2) portfel OFE w ciagu ostatnich 11 lat dal sredniorocznie 7.5proc juz po wszystkich oplatach, obligacje oprocentowane sa na 4,5%, a jesli reinwestujemy zyski w same obligacje to dostaniemy jakies 5-5.5% efektywnego zwrotu (tzw yield to maturity)
              3) roznica czyli 2-2,5% przez 40 lat to ogromna roznica w skumulowanej stopie zwrotu
              4) jesli konto w OFE bedzie oprocentowane tak jak obligacje to odsetki z niego beda oprocentowane tez tylko tak jak oblogacje, a w OFE te odsetki sa oprocentowane tak jak caly portfel, czyli o 2-2.5 wyzej

              wniosek jest prosty: emeryci musza stracic. Na oko z 10-20%. Jesli nie straca to bedzie znaczylo ze rzad oprocentuje to nowe niby konto wyzej niz obligacje skarbowe. Zeby te wyzsze odsetki splacic bedzie musial podniesc podatki - czyli kto straci? podatnicy.

              Rzad kugluje - to jest latwe w naszym kraju gdzie kmiotkowe niedouki sa w stanie wepchac sie w kredyty walutowe w szczycie aprecjacyjnym zlotego - bo ni w zab nie kumaja finansow. Jak sie kmiotkom powie ze nie bedzie oplat to sikaja w majtki z zachwytu, a reszty juz sie nie mowi.

              prawdziwa reforma polegac powinna na zwiekszeniu mozliwosci inwestycyjnych OFE a nie ich zmniejszeniu, na pzowoleniu zeby mogly inwestowac za granice, na podniesinieu wieku emerytalnego, na zaprzestaniu doplacania do emerytur gorniczych itd itp

              balcerowicz nie ma racji w jednym - polacy to sa barany i mozna ich prowadzic na rzez jak sie chce - rzad dobrze to wie, wiec to zrobi. historia stara jak swiat
              • alakyr Re: Od kmiota 16.01.11, 21:25
                1. ZUS faktycznie nie obiecuje tylko robi to rząd na mocy ustawy ustalając stawki
                rewaloryzacji. Sposób obliczenia emerytury czyli jej wysokość również określają przepisy
                państwowe i emeryta nie interesuje jak państwo sfinansuje świadczenia.
                2. Skąd te dane? Jak obliczyłeś ten średni zysk po opłatach? Obligacjami się nie fascynuj, to
                tylko jedno ze źródeł finansowania nota bene powodujące wzrost długu publicznego.
                Co z kasą, która wyparowała podczas kryzysu? Co w przypadku następnych kryzysów?
                Dlaczego Twoim zdaniem poważni ekonomiści kwestionują podstawy systemu kapitałowego i żadne państwo nie chce zaopatrzenia emerytalnego puścić na wolną amerykankę rynku?



                • Gość: sceptak o problemach kmiotkow czytania ze zrozumieniem IP: 94.75.121.* 16.01.11, 21:48
                  ja widac ze zrozumieniem kmiotkowy narod czytac nie umie, ani ekonomistow, ani prospektow emisyjnych, ani tego co mowi rzad, ani tego co ja napisalem itd itp.

                  1) nie "rewaloryzacja" tylko "waloryzacja"
                  2) obligacje sprzedaje sie z dyskontem - cena jest wiec znana teraz. Nominal obligacji jest 1000, obligacja roczna, sprzedajemy dzis za 995 tzn ze oprocentowanie jest nieco ponad 5proc - to jest zobowiazanie do wykupu po nominale, sad wie co zasadzic jesli rzad odmowi wykupu
                  3) sa tez obligacje kuponowe ale nie chce mi sie pisac szczegolow - kazdy sie moze sam finansow nauczyc - tak czy siak cena jest znana z gory w momencie zakupu i strony umowy (a wiec zwlaszcza nabywca) sa chronione prawnie przez sad
                  3) z waloryzacja jest inaczej - rzad moze sobie nowa ustawa zmienic waloryzacje jak chce - to juz z reszta robil pare razy odnosnie emerytur starego systemu i gwarantuje ze bedzie robil w przyszlosci. Skoro moze zmienic alokacje skladki to czemu nie waloryzacje?

                  co do drugiego pytania - chocby tu

                  www.money.pl/emerytury/porownanie/por=stopy/pro=0/
                  nie bede ci przeliczal na roczne kazdego OFE bo szkoda mi czasu - jak spierwiastkujesz (pewnie nie potrafisz) to otrzymasz cos miedzy 6% a 8% rocznie, zaleznie do OFE. Podpowiem ze rzad daje 4.5% rocznie, a bank 3.5%-5%. Na tym polega wolny rynek ze jedni inwestuja lepiej a inni gorzej. Zwazywszy na silny gorset inwestycyjny narzucony na OFE to i tak niezle te stopy maja.

                  generalnie na tym koncze moja akcje edukacyjna wsrod kmiotkow bo i tak wiem ze sie nie nauczycie
                  • janu5 Prymitywny trick dla kmiotków. 17.01.11, 10:57
                    Powołujesz się na stope zwrotu od początku działanosci OFE - 200%. To się dzisiaj wydaje wysoko . Tyle ,ze w 2000 roku banki oferowały lokaty po 17% rocznie. Dziś jest 5%. Przyjmując ,ze przez te lata srednia stopa na lokacie w banku była 11%, mamy zwrot po dziesięciu latach 284%.
                    No cóż jak się kmiotkom zamcha przed oczami porównaniem srednich stóp z dziesięciulat OFE ze stopami banku z 2010 roku to jest szansa ,że kmiotki kupią ten kit.
                    Ten twój Balcerowicz niech szuka baranów gdzie indziej. Tyle ,że z Gruzji i Azerbejdąnu też go pogonili???
                    • Gość: zi Po co machac wskaźnikami IP: *.dynamic.chello.pl 17.01.11, 11:32
                      Najlepiej porównać kasę, która wpłyneła do OFE z tą, którą mają na koncie. Gdzieś czytałem, że wpłynęło więcej niż jest.
                      • Gość: nie lubie histerii ale to jest nieprawda IP: *.u.itsa.pl 17.01.11, 14:18
                        kazdy sobie moze sprawdzic zmiast wierzyc jakims opiniom z drugiej reki. ja mam duzo wiecej w OFE niz wplacilem
                        • Gość: zb o znalazł się jakis kmiotek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.11, 16:23
                          >ja mam
                          > duzo wiecej w OFE niz wplacilem.
                          Rewelacja . Gratulacje.
                    • Gość: nie lubie histerii Re: Prymitywny trick dla kmiotków. IP: *.u.itsa.pl 17.01.11, 14:19
                      gdzies ty czlowieku wygrzebal takie lokaty? widac ze masz zerowe pojecie o finansach
              • janu5 PO 10 latach OFE były wyraźnie gorsze od ZUS 17.01.11, 10:20
                Wskaźnikami ekonomicznymi można łatwo kuglować aż do bankructwa. Wypisywanie ,że emeryci tracą 2.5 % rocznie bo zabroniono OFE grać całą kwota na giełdzie nie ma sensu.
                Ja nie gram w totolotka to ile już straciłem twoim zdaniem???
                Według wyliczeń własnych Money.pl www.money.pl/emerytury/raporty/artykul/ranking;ofe;zus;wciaz;lepszy;ale;dystans;maleje,77,1,487245.html Po dziesięciu latach działalności dla najlepszego OFE skumulowana stopa zwrotu w procentach dla najlepszego OFE była 38.74% ,a dla najgorszego 29,34% . Te wyniki były gorsze od waloryzacji prowadzonej w ZUS.
                Owszem na giełdzie mozna wygrać np Piskorskiemu się to ( tak on zeznaje) udalo .Karkosik nieźle przędzie. Ale to nie powód ,żeby system emerytalny opierać o hazard.
                Na razie do OFE dopływa duzo gotówki. Na koniec roku na giełdzie mogą sobie nawzajem wyciągać wskaźniki prawie dowolnie. Pytanie co będzie za 20 30 lat , gdy OFE będą musiały wypłacac emerytury. Ilość przelewów z ZUS do OFE bęzie mneijsza niż wypłacane emerytury.
                OFE będą musiały zacząć sprzedawać akcje . Co się stanie z cenami tych akcjii???? Co będzie się działo ze wskaźnikami???
                No cóz ale kmiotkom mozna dowolny kit wciskać.
                • letofon Re: PO 10 latach OFE były wyraźnie gorsze od ZUS 17.01.11, 10:56
                  to retoryczne pytanie, podaż zdecydowanie przewyższy popyt na te"wartościowe papiery" i zamienią się w "śmieciowe papiery".
    • janu5 Odkładajmy ziemniaczki na 40 lat. 16.01.11, 18:12
      Super sprawa. Nie wiem czy autorowi samo tak wyszło ,czy też chciał zgarnąć kase z funduszu propagandowego OFE (właśnie ogłoszono rozpoczęcie propagandowej kontrofensywy OFE) i jednocześnie zrobić oko do wtajemniczonych, żeby nie mysleli ,że on taki głupi żeby chwalić OFE bo OFE mają tyle wspólnego z opłacalnością co zakopywanie ziemniaków na 40 lat do kopca.
    • Gość: Beno Ballada o ziemniaczkach IP: 46.112.222.* 16.01.11, 22:40
      Poraziłeś mnie swoją wiedzą, wiesz nawet co to są obligacje kuponowe, nie no, naprawdę, szacun.
      Tylko zapomniałeś geniuszu odpowiedzieć na pytanie, jaki sens ma przekazywanie składki do ofe, skoro żeby to sfinansować państwo musi się zadłużać. Czy ty też grasz na giełdzie za pieniądze pożyczone z banku? Ale po co się pytam, na pewno tak, przecież z twoich obliczeń wyraźnie wynika, że to się opłaca. To lecę do banku po pożyczkę i całą kasę ładuję w wig20. I wam radzę róbcie to samo, bo sceptyk już skończył edukowanie kmiotków, w końcu ma tyle oleju w głowie, że nie bedzie tego dłużej robił za darmo.
      • Gość: sceptyk adieu frajerzy IP: 94.75.121.* 16.01.11, 22:54
        czyli jestes jednym z tych frajerow ktorzy uwielbiaja dostac mniej a nie wiecej? panstwo nie musi sie zadluzac - to ze sie zadluza to jego wybor. Deficyt w 2010 wynosi 8% PKB, z tego do OFE lacznie przekazano 1.6%PKB , zostaje reszta tj. 6.4%PKB - za nia tez oczywiscie odpowiadaja OFE tak?

        otoz kmiotki drogie - nie odpowiadaja ani za 6.4% ani za 1.6% - gdyby kobiety pracowaly nie do 58 roku zycia jak dzis, ale do 65 jak w innych krajach europy oraz gdyby gornicy nie dostawali dwa razy wiekszej emerytury niz wypracowali, gdybysmy do KRUS nie doplacali 16mld rocznie, a do wczesnych emerytur policjantow i zolnierzy 10mld, to by nie trzeba bylo zwlaac na OFE

        i tak dalej i tak dalej

        kmiotkowe plemie czapkuje dobremu carowi bo popedzil zlych kapitalistow - nie pierwszy i nie ostatni raz na swiecie ciemny lud wszystko kupi

        mnie to w ogole nie dziwi - nie jestem balcerowicz i wiem dobrze ze polacy to narod baranow, nic nie umieja, zyja ponad stan, zadluzaja sie, ida za tandenem tusk-kaczynski jak ten im zagra. zwykla bezmyslna ciemna masa. nic specjalnego

        a ja dziekuje, popatrze z boku, zadnych skladek na ZUS placic nie bede, kapital zakumuluje sam, bede inwestowal i nie bal sie gieldy i dobrze na tym wyjde - tak jak dobrze od wielu lat wychodze smiejac sie z takich glupkow ktorzy wierza ze im panstwo zalatwi emeryture z podatkow nalozonych na dzieci, ktorych nie bedzie

        • janu5 Dług wzrósł , obsługa długu też. 17.01.11, 10:33
          > czyli jestes jednym z tych frajerow ktorzy uwielbiaja dostac mniej a nie wiecej
          Na pewno nie jest tym frajerem który uwierzył ,ze OFE wygrają dla niego na gieldzie emeryturę pod palmami.
          > ? panstwo nie musi sie zadluzac - to ze sie zadluza to jego wybor. Deficyt w 20
          > 10 wynosi 8% PKB, z tego do OFE lacznie przekazano 1.6%PKB , zostaje reszta tj.
          > 6.4%PKB - za nia tez oczywiscie odpowiadaja OFE tak?
          Państwo przekazało 26 mld do OFE w 2010 bo tak nakazuje ustawa sejmowa. W ZUS powstała dziura kryta pozyczką. Oczywiście moznaby np całkowicie wstrzymac budowę autostrad,zamiast pozyczać. Jak myslisz byłoby lepiej??
          To są tłumaczenia złodzieja ,który się ząłi ,że gdyby jasiu nie zbił butelki z colą to nikt nie zauwazyłby ,że ja ukradłem drugą butelkę.
          Tak czy inaczej przez OFE wzrośł dług o 50% i deficyt tez o 50%. Wzróśł dług i nastapiły wszystkie negatywne czynniki związane ze wzrostem długu jak wzrost procentowy obsługi zadłużenia. To nastepne miliardy w plecy.
          • Gość: nie lubie histerii a co to za kolek z tego januszka? IP: *.u.itsa.pl 17.01.11, 14:20
            gosc mu czarno na bialym wytlumaczyl jak jest, ale ten nie przyjmuje do wiadomosci prostych faktow. Januszek kretynek
            • alakyr Re: a co to za kolek z tego januszka? 17.01.11, 21:02
              Dlaczego kołek? Raczej odpowiedzialny facet w przeciwieństwie do tych którzy swoje życie buduja na spekulacji. Ich społeczna wartość dodana równa się zeru.
      • Gość: sceptyk i zeby bylo jasne IP: 94.75.121.* 16.01.11, 23:27
        to ja sie tuskowi nie dziwie - jest profesjonalista. pewnie mu z badan wyszlo ze sie kmiotkowy narod nawet nie zorientuje jak sie go wycycka z kilkuset zlotych emerytury, a zawsze klopot z rejestrowanym deficytem bedzie troche mniejszy - wiec czemu mial tego nie zorbic?

        zaraz bedzie 3-4 lata dobrej koniunktury wiec zamiecenie pod dywan jest super opcja - w sam raz starczy na druga kadencje, a potem niech sie nastepcy martwia pasztetem jaki odziedzicza

        sam bym tak zrobil gdybym byl na jego miejscu - zimna polityka - jak mozesz cos zrobic po zerowym koszcie dla ciebie, a jednoczesnie alternatywa jest zrobienie czegos ryzykownego politycznie choc dobrego dla kraju, to czemu masz ryzykowac?

        tak dziala demokracjo - olchokracja - polityk rzadzi tak jaki ma narod. Jak narod jest kmiotkowy to nie ma powodu zeby go nie cyckac byle tak zeby sie nie skumal. gdyby narod byl wyedukowany to by sie na tanie chwyty z "brakiem prowizji od skladki" nie lapal bo by wiedzial ze te prowizje maja mikroskopijne znaczenie przy dwu procentowej roznicy w stopach zwrotu

        takze kmiotki - sami sobie jestescie winni, ale co mi tam - chetnie za kilkadziesiat lat wam cos do kubeczkow powrzucam jak was spodkam na ulicy z tabliczka "mam glodowa emeryture - prosze o pomoc"

    • needmoney OFE to stonka 17.01.11, 08:33
      OFE to stonka która kocha ziemniaczki zjada je i szybciutko się mnoży tylko jak przychodzą zbiory to ...
      • naiwnybardzo Re: OFE to stonka 17.01.11, 09:04
        A mnie się wydaje, że my ciągle mamy największy problem z burakami i tymi, którzy silnie okopany:P kopczyk burakowy chronią (żołnierze koniczynki), nawet za cenę bezczelnego złodziejstwa i wmawiania mi, że oto okradają mnie - ale wyłącznie dla mojego dobra. A może ja chcę stracić z OFE? Bo naiwny jestem bardzo?:P
        Zapominacie też, że ważny jest strażnik kopczyka, który w wypadku ZUSu jest mianowany partyjnie (zależy tylko od premiera). Tym samym premier ma władzę nad ZUSem. Strażnikiem więc może zostać każdy, nawet burak, pod warunkiem lojalności i przynalezności. Rysiek z Klanu też może być finansistą zarządzającym naszymi pieniędzmi lub żetonami (w wypadku ZUSu), jeśli należy do właściwej partii. Mariaż polityki i ekonomii jest trudny, w Polsce szczególnie. Bo my przecież wierzymy w cuda i czekamy na mannę z nieba. Chociaż wszyscy od wielu lat nam powtarzają, że manny nie będzie - z powodu niechęci do rozmnażania hodowców ziemniaków. Rzeczywiście, stał się kolejny cud: okradają Polaków (tych, którzy jeszcze uczciwie pracują), a oni się cieszą i powtarzają komunikaty manipulacyjne uruchomione przez złodzieja.
        Jaki wniosek wyciągam? Ano taki, że w Polsce wszystko się zmienia i nie warto liczyć na państwo w żadnym wymiarze. A jeśli nie mogę na kogoś liczyć w żadnym wymiarze, to może nie opłaca mi się rewanżować?
        PS Zawsze wiedziałem, że buractwo nas zniszczy.
        • Gość: zzz Re: OFE to stonka IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 17.01.11, 09:47
          Oto właśnie chodzi,Ty chcesz stracić/zyskać z OFE,inni z ZUS. A ja chcę mieć prawo wyboru,i nie chcę żeby mię jakiś Góra, Lewicka, czy inny Balcerowicz uszczęśliwiał na siłę.Komuchy robili to przez wiele lat,i co z tego wyszło.
    • witek7205 Ballada o ziemniaczkach 17.01.11, 08:55
      a ja mam gdzies wasze kopczyki
      Zabrałem swoje ziemniaczki tam gdzie wasza łapa ich nie dosięgnie.
      Swiezo wykopane ziemniaczki sprzedaje i zamieniam na sztabki.
      Sztabki duzo lepiej układają się w kopczyk niż ziemniaczki, po za tym sie nie psują.



    • Gość: Ahk4iePaiv8u ech.. Ballada o ziemniaczkach IP: *.net.autocom.pl 17.01.11, 09:02
      "Ten system nieźle funkcjonował przez ponad sto lat - kolejne pokolenia pracowały nad lepszą uprawą, a wszyscy dostawali w ramach tego systemu więcej ziemniaczków, niż wcześniej do niego włożyli."
      Zwłaszcza w czasie I i II wojny świetnie funkcjonował..
      "Pozwól mi mieć oddzielny kopczyk [..] z którego nie będę mógł wybierać [..]"
      Kolega po fachu, i taki wstyd.. miejże odrobinę godności człowieku :) Arytmetyka na gruszkach, słonikach i ziemniaczkach..
      • Gość: www Re: ech.. Ballada o ziemniaczkach IP: 222.128.41.* 17.01.11, 09:20

        System bismarcowski funkcjonowal swietnie!!! Wyobraz sobie, ze juz w 46 Niemcy dostawali emerytury! Rok po przegranej wojnie, stracie polowy terytorium, kilku milionow mlodych mezczyzn i polowy przemyslu.

        Mysle, ze problemem jest to, ze nikt nie odpowiedzial na pytanie

        Czego CHCEMY???

        Czy chcemy, zeby panstwo dawalo nam wysokie emerytury i zeby skladki byly wysokie? Czy, zeby byl tam element ryzyka?

        Ja wolalbym minimalna skladke. Np. 500 zlotych miesiecznie i za to minimalna emeryture. Reszte zrobie sam.

        Nie byloby problemow z emeryturami gdybysmy mieli dobra polityke prorodzinna!!

        Czy naprawde nie taniej jest zrobic przedszkola czynne do 18 i calodzienne szkoly i zlobki, ktorych koszty mozna odliczyc od podatku???

        Koszt przedszkola to 1000 zlotych na miesiac. Bardzo tanio mozemy dostac nowego obywatela. To jest prawdziwa inwestycja! Jak bedziemy miec dobra strukture to kazdy system emerytalny bedzie dobry.
    • comrade Re: Ballada o ziemniaczkach 17.01.11, 09:15
      Różnice między ZUS a klasycznym oszustwem znanym jako piramida finansowa (np. ta stworzona przez B. Madoffa na której naciął ludzi na parę mld dolarów):

      1) Udział w ZUSie jest obowiązkowy dla każdego pracującego, udział w piramidzie organizowanej przez szarlatana - nie.
      2) Z ZUSu nie można wyciągnąć kasy wcześniej niż po kilkudziesięciu latach brania udziału w zabawie. Z piramidy finansowej można wyciągnąć kasę wcześniej
      3) Do ZUSu dopłaca budżet państwa co roku kilkadziesiąt miliardów zł. Gdyby nie te dopłaty - budżet Rzeczpospolitej notowałby NADWYŻKĘ FINANSOWĄ (państwo mogłoby zmniejszać dług publiczny a nie zadłużać się!!). Kto nie wierzy - niech sprawdzi sam.

      Zauważmy jedną rzecz: te 3 różnice to nie są różnice ISTOTNE. Bowiem KAŻDA piramida upadnie prędzej czy później. To są różnice które powodują tylko jedną rzecz: odwlekają w czasie i rozkładają rozpad piramidy pod tytułem ZUS na lata (kilkanaście a nawet kilkadziesiąt lat). Zwykłe piramidki upadają w ciągu miesięcy tylko dlatego że a) nie ma wujka z miliardowym budżetem (państwo) który by dokładał do tego monstrualnego oszustwa, b) dopływ nowych frajerów nie jest wymuszany przez prawo, c) na zabranie kasy i wyjście z piramidki nie trzeba czekać 40 lat, jest dobrowolne.

      Nie do odparcia jest żelazny argument, który będę powtarzał zawsze i wszędzie, a który pokazuje najważniejsze PODOBIEŃSTWO zusu do oszukańczego charakteru piramidy finansowej: zależność od demografii. W przypadku zwykłej piramidy można mówić o demogafii lokalnej populacji - biorących udział w piramidzie. W przypadku zusu - należy mówić o demografii całego narodu (bo cały naród bierze udział).

      Piramida trwa tak długo jak napływ nowych członków do systemu pokrywa należne wypłaty. Nie da się temu zaprzeczyć. ZUS jest skonstruowany anachronicznie, od początku swojego istnienia jest zbudowany nie na zasadzie indywidualnego ubezpieczenia ale na zasadzie 'finansowania pokoleniowego'. Jest to największe oszustwo naszych czasów: uzależnienie jakiegokolwiek systemu od demografii czy sytuacji na rynku pracy jest zwykłą piramidą finansową. Różnica jest tylko taka że tą piramidę organizuje i utrzymuje państwo. Natomiast co do istoty rzeczy, piramida wciąż pozostaje piramidą - prędzej czy później g... trafi w wentylator.

      Dlatego jedynym wyjściem jest zerwanie z tym chorym systemem i budowa nowego - 100% niezależnego od takich czynników jak demografia czy sytuacja na rynku pracy! Będzie to bolesne i długotrwałe, ale to jest konieczne. Kto twierdzi inaczej - oszukuje samego siebie: społeczeństwo polskie dramatycznie starzeje się, odsetek pracujących jest najmniejszy w Europie. Prawie nikt do nas nie emigruje (niezbyt atrakcyjne warunki w porównaniu z zachodnimi sąsiadami) za to klin podatkowy jeden z największych.

      Pomysły typu "polityka prorodzinna" i zwiększenie liczby dzieci to mydlenie oczu. Jest to bowiem tylko leczenie SKUTKÓW a nie realnych przyczyn. Nawet gdyby jakimś cudem w Polsce udało się wywołać prawdziwy "baby boom" to tylko ODWLECZE to upadek systemu w czasie, bowiem taki wyż demograficzny też kiedyś zacznie przechodzić na emerytury. Pierwsze prawo przetrwania piramidy finansowej: żeby piramida mogła przetrwać - ilość uczestniczących w systemie frajerów musi stale rosnąć, najlepiej wykładniczo. Dlatego polityka prorodzinna jako remedium na emerytury to kolejne oszustwo, dym w oczy! Jedyne uczciwe wyjście to CAŁKOWITA NIEZALEŻNOŚĆ systemu emerytalnego od demografii - czyli dobrowolność udziału i przerwanie tego nonsensownego łańcucha zależności.
      • Gość: www Re: Ballada o ziemniaczkach IP: 222.128.41.* 17.01.11, 09:26
        Comrade
        Jedno pytanie?

        Jak sobie wyobrazasz niezaleznosc systemu emerytalnego od demografii?

        Bo wiesz. Starzy ludzie maja potrzeby, a nie maja mozliwosci pracy.
        Wiec nawet jesli beda mieli pieniadze, to ktos fizycznie bedzie musial im te prace swiadczyc.

        Czyli jesli mlodych bedzie malo, a starych duzo, to ci pierwsi beda chcieli (i mogli) zarzadac wiecej pieniedzy za swoja prace. Czyli inflacja. Czyli oszczednosci starych sa mniej warte.

        Podsumowujac, nie ma systemu, ktory bylby niezalezny od demografii, co nie zmienia faktu, ze ZUS to syf....

        • comrade Re: Ballada o ziemniaczkach 17.01.11, 12:14
          > Jedno pytanie?
          >
          > Jak sobie wyobrazasz niezaleznosc systemu emerytalnego od demografii?

          Bardzo prosto: każdy oszczędza na siebie. Może być nawet przymus takiego osczędzania do jakiejś kwoty, ale oszczędzanie musi być w żywej gotówce i innych instrumentach - jak lubi to bardziej ryzykownych jak nie to mniej. To tak jakby rząd zmuszał cię do odkładania kilku stów co miesiąc na twoje własne konto/lokate/akcje itp.

          Z czego wypłacać emerytury obecnym emerytom?
          1) Ze sprywatyzowanego majątku
          2) Z emisji obligacji (zwiększenie zadłużenia)
          3) Z kasy powstałej na oszczędności ze zwiekszenia wieku emerytalnego, ciecia przywilejów mundurówek, rolników itd.

          > Czyli jesli mlodych bedzie malo, a starych duzo, to ci pierwsi beda chcieli (i
          > mogli) zarzadac wiecej pieniedzy za swoja prace. Czyli inflacja. Czyli oszczedn
          > osci starych sa mniej warte.

          Ten argument mnie zawsze rozwala: sprowadza się to do zarzutu (!!) że emeryci mogą nagromadzić ZA DUŻO pieniędzy! A co ze wzrostem wydajnosci pracy importem i sprowadzaniem pracowników z zagranicy? Przysięgam, ze kazdy wolalby żyć w kraju w ktorym "problemem" jest brak rąk do pracy i błyskawicznie rosnące pensje niż permanentne dwucyfrowe bezrobocie i bida z nędzą. Wolny rynek i odpowiednie przepisy migracyjne same takie rzeczy załatwią, bez obaw, to tylko za komuny były problemy typu jest kasa a nie ma co za nią kupić.
          • alebiba Re: Ballada o ziemniaczkach 17.01.11, 21:54
            comrade napisał(a):

            > > Jedno pytanie?
            > >
            > > Jak sobie wyobrazasz niezaleznosc systemu emerytalnego od demografii?
            >
            > Bardzo prosto: każdy oszczędza na siebie.

            Ciekawy pogląd Comerade. Zwróć uwagę, że teraz częściowo już tak jest. Otóż osoby prowadzące działalność gospodarczą mają prawo płacić dowolną składkę, nie niższą niż minimum. I wiesz ile płacą - oczywiście minimum. I wiesz, że do nich też będziemy kiedyś dopłacać? No chyba że pozwolimy im zdychać z głodu na ulicy.

            System emerytalny może działać tylko jeśli jest powszechny i obowiązkowy. U nas nie jest ani powszechny (rolnicy, górnicy, mundurowi) ani obowiązkowy (przedsiębiorcy). I dlatego się sypie. A pomysł z OFE sprzed dziesięciu lat tylko go dobija.
      • alebiba Re: Ballada o ziemniaczkach 17.01.11, 21:02
        Piękny wykład. Ciekawa teza i błyskotliwy dowód. Tyle, że zbędny, bo każdy kto rozumie elementarne zasady działania systemu emerytalnego opartego na międzypokoleniowym kapitale uprawnień emerytalnych wie, że TO JEST PIRAMIDA FINANSOWA. Kolega comrade Ameryki nie odkrywa.

        Otóż kiedyś emerytur nie było. Ludzie pracowali jak długo mogli, a potem sobie spokojnie umierali w biedzie. Więc żeby przerwać tę niehumanitarną zbrodnię na ludzkości wymyślono, że państwo będzie płacić im emeryturę. Oczywiście ci pierwsi emeryci nie zgromadzili żadnych składek, więc opodatkowano ówcześnie pracujących na rzecz ówczesnych emerytów. A ówcześnie pracującym powiedziano, że na ich emerytury składać się będą ich dzieci. I to jest właśnie system repartycyjny, czyli innymi słowy piramida finansowa.

        Piramida dzisiaj trzeszczy w szwach, bo zawiodła demografia. I - teraz najlepsze - przyszedł fachowiec i powiedział, że jak z piramidy zabierzemy 7,3% składki, to ona zostanie uratowana. Szaleniec, bo nawet dziecko wie, że właśnie wtedy ona runie, co właśnie obserwujemy.
        • janu5 Z ZUS do OFE zabiera sie około 40% skladki 17.01.11, 21:12
          Wszytsko prawda tylko mała korekta liczbowa:
          > e - przyszedł fachowiec i powiedział, że jak z piramidy zabierzemy 7,3% składki
          > , to ona zostanie uratowana. Szaleniec, bo nawet dziecko wie, że właśnie wtedy
          > ona runie, co właśnie obserwujemy.
          7.3% pensji pracownika co stanowi około 40% całej skladki na ZUS.
          Eksperci od reformy byli szarlatanami , którzy zapewniali ,że anemicznemu pacjentowi (ZUS) nalezy upuścic 40% krwi ( składek). CZy było to szaleństwo, skrajna nieodpowiedzialność , czy zwyczajny przekręt , geszeft??
          • alebiba Re: Z ZUS do OFE zabiera sie około 40% skladki 17.01.11, 22:05
            janu5 napisał:

            > 7.3% pensji pracownika co stanowi około 40% całej skladki na ZUS.

            Tak, oczywiście, dziękuję za korektę.
            A swoją drogą, aż strach czytać ilu ludzi nadal w tę szarlatanerię wierzy...
    • Gość: AS Ballada o ziemniaczkach IP: 212.160.172.* 17.01.11, 09:40
      świetny tekst. Z humorem i odzwierciedla rzeczywistość, aczkolwiek - co martwi - pomimo że napisany prostym językiem, nie wzbudzi refleksji nad decyzjami polityków.
    • Gość: ignacy Zimnioczki łatwo gniją !! IP: 217.153.156.* 17.01.11, 09:47
      Autor pan, zimnioczki w kopczyku łatwo gniją. Jak Twój indywidualny kopczyk będzie pełen gnoju, to nie oczekuj od innych emerytów, że Cię nakarmią wyhodowanymi przez ich wnuki ziemnioczkami. Innymi słowy, system zbiorowego ubezpieczenia oparty na gospodarce jest zawsze bezpieczny, a wzrost gospodarczy dostarcza coraz więcej dóbr do podziału, dla emerytów też. Patologią było tworzenie OFE i okradanie gospodarki z środków na jej rozwój. W/g wciskanego nam kitu, przez sługi mamony, obrońców OFE, zmniejszenie przyrostu oznacza głód. A wydajność pracy to gdzie, przejście od epoki agrarnej do przemysłowej, zmniejszenie zatrudnienia w rolnictwie doprowadziło do głodu ???. ignacy
      • Gość: TerazTrwam Re: Zimnioczki łatwo gniją !! IP: *.ip.netia.com.pl 17.01.11, 10:01
        Widzę, że kolega opanował "Kapitał" Marksa
      • Gość: www Re: Zimnioczki łatwo gniją !! IP: 222.128.41.* 17.01.11, 10:10
        Tylko, ze OFE nie okrada gospodarki z kapitalu, ale wlasnie go w nia wtlacza.

        To pieniadze z ZUSu ida na biezaca konsumpcje i sa doslownie przejadane przez emerytow..
    • Gość: GęśIcka To chory z założenia system. IP: *.ip.netia.com.pl 17.01.11, 09:50
      Przed 1999 r. ZUS ściągał kasę ze składek, wypłacał świadczenia i miał jeszcze nadwyżki budżetowe. Po 1999 r. połowę tego co ściąga z ubezpieczonych oddaje prywatnym funduszom, ale nadal wypłace te same świadczenia emerytalne, rentowe itd mając do dyspozycji tylko połowę tego co miał wcześniej.
      Nie trzeba być Balcerowiczem, żeby się zorientować, że system pie...ie i że ZUS-owi nie starczy kasy na wypłatę świadczeń z tego co ma. Więc musi pożyczać, kombinować itp.
      No chyba, że przed reformą miał nadwyżek budżetowych powyżej 50% wpływów :)))
      Póki coprywatne OFE jeszcze nie wypłaca emerytur, tylko pożera kasę i się śmieje, a ZUS kwiczy.
      • Gość: wwww Re: To chory z założenia system. IP: 222.128.41.* 17.01.11, 10:10
        To jest wlasnie dyskusja "po polsku"

        Przed 1999 ZUS tez mial deficyt!!! Deficyt z ofe to 1,5 % PKB.

        A pomyslcie ile z niego wraca do budzetu przez inwestycje firm?

        ZUS zawsze mial deficyt bo jest zle skonstruowany i ludzie ida na emerytury w wieku 58 lat zamiast 65.

        Nie da sie tak, ze ktos pracuje od 25 do 58 z 5 letnia przerwa na dziecko, zyje i zyje na emeryturze do 80 roku. Po prostu zaden system tego nie wytrzyma...
    • Gość: Znawca tematu Ballada o ziemniaczkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.11, 10:07
      Reformę tworzono z założeniem, że część składek emerytalnych przekazywana do OFE jest prywatną własnością ubezpieczonych. Ostatnie orzeczenia sądowe wykazały jednak, że tak nie jest. Dla rządu też jest wygodniej traktować kapitały zgromadzone na kontach OFE jako część finansów publicznych. Tak więc reforma nie ma sensu ponieważ publiczne środki są przekazywane prywatnym podmiotom ale pozostają publiczne. Także akcje zakupione przez OFE są w dalszym ciągu państwowe (publiczne) a więc nie została dokonana prywatyzacja państwowego majątku. Korzyści z tego systemu uzyskują tylko OFE i ich właściciele pobierający prowizję od obrotu. Czyje są w końcu te ziemniaki w kopcu ? I w jakim celu są odkładane ?
      • alebiba Re: Ballada o ziemniaczkach 17.01.11, 21:34
        Gość portalu: Znawca tematu napisał(a):

        > Reformę tworzono z założeniem, że część składek emerytalnych przekazywana do OF
        > E jest prywatną własnością ubezpieczonych.

        Nigdy nie było takiego założenia. To jakaś kompletna bzdura, niestety wierzy w nią całkiem spory odsetek przyszłych emerytów.

        OBLIGATORYJNE składki na ubezpieczenie społeczne są tylko w takim sensie własnością je płacących, jak np. składki zdrowotne. A więc: płacę składki zdrowotne = mogę iść do lekarza za darmo. Płacę składki na ubezpieczenie społeczne = dystanę emeryturę. Ale z własnością to nie ma nic wspólnego. Podobnie jest z VAT, PIT, CIT, cłem i akcyzją. Tak jak płacone podatki nie są własnością płacących, tak i składki na ubezpieczenia społeczne nie są ich własnością.
    • ko_mentator Ballada o ziemniaczkach 17.01.11, 10:11
      Drogi Autorze.
      Tekst niezły. Szary człowiek, bez wykształcenia ekonomicznego, może we wszystko uwierzyć. Zapewniam jednak, że Twoi mocodawcy z OFE trwonią nasze pieniądze na akcję sprzeciwiającą się decyzjom rządu, gdyż bardzo przeceniają wpływ opinii publicznej.
    • Gość: Samiec Alfa Re: Ballada o ziemniaczkach IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.11, 10:17
      W kraju Baranow ciezko sie zyje - tak ludzie jestescie Baranami. "Ja wole ZUS" - po pierwsze to nie chodzi o to czy ZUS czy OFE jest lepsze - chodzi o to, ze Baranom rzad znowu cos zabral. Dlaczego przy wprowadzaniu reformy Barany nie podnosily glosu, ze 7% oplaty za zarzadzanie to stanowczo za duzo, dlaczego nikt nie przesledzil wykresow S&P np. z 40 lat, zeby zobaczyc jak to sie gielda waha i wtedy nic nie mowil, zrobili sieke z mozgu Baranom reklama z palmami, wypuscili akwizytorow i to pierwszy raz zrobili z Was Baranow. Drugi raz byl calkiem niedawno, gdy zlikwidowana zasadnicza zalete OFE, czyli dziedziczenie, zaden Baran znowu nie oponowal, ale dzieki temu teraz nie ma zadnego argumentu na to, ze OFE jest lepsze od ZUS, poniewaz jest taka sama loteria na dozycie i dodatkowo te wahania. Trzeci raz robia Baranow dzis, zabierajac wiekszosc skladki i Barany sie ciesza, ze zamiast dodatkowych pieniedzy oprocz ZUS, beda miec tylko podstawe - no dobrze Baranki jaka to bedzie podstawa, niech mnie ktorys oswieci, bedzie rowno dla wszystkich, albo prawie rowno bo maja byc spec. konta ZALEZNE OD ILOSCI PRACUJACYCH, dzis 4 na 1 emeryta, w 2030 1.5 Jakim Baranem trzeba byc, nie myslacym logicznie i nie potrafiacym liczyc, zeby sie cieszyc z tego, ze rzad cos zabiera. Nie ogarniam tego i wypisuje sie z calego systemu - ja na szczescie moge.

      PS. TFI tez pobieraja oplate manipulacyjna niektore nawet 4% + podatek Belki 19% z zyskow, a jednak niektorzy sie ciesza z 20-40% rocznego zysku. No ale jak ktos chce miec "darmowy", "tani", "swietnie zarzadzany" system jakim jest ZUS to od siebie radze dywersyfikujcie go w dzieciach.
      • alebiba Re: Ballada o ziemniaczkach 17.01.11, 21:40
        Gość portalu: Samiec Alfa napisał(a):

        > W kraju Baranow ciezko sie zyje - tak ludzie jestescie Baranami.

        Widzisz, kolego, to jest tak, że niektóre barany rozumieją, że pieniądze trafiające do OFE są POŻYCZANE. I niektóre barany rozumieją także, że żeby kiedyś pieniądze z OFE dostać, trzeba je będzie najpierw oddać. I dlatego te mądre barany wiedzą, że OFE są do dupy. Co nie oznacza oczywiście, że ZUS jest OK.
    • Gość: rysio Re: Ballada o ziemniaczkach IP: 46.134.84.* 17.01.11, 10:41
      Ziemniaczki były by ok, gdyby ofe inwestowało w pola kartoflane, maszyny, technologie przetwórstwa żywności, i infrastrukturę do ich transportu i przerabiania: drogi, elektrownie, koleje, magazyny i gorzelnie ;)
      Wtedy faktycznie po przejściu na emeryturę miał bym zapewnione że nie zdechnę z głodu.
      Obecnie OFE ma sam dług (obligacje) które będą musiały wykupić moje dzieci i akcje na których wartość będą musiały zapracować.
    • Gość: rozwiązanie przestańmy dyskryminować rodziny wielodzietne !!! IP: 212.160.172.* 17.01.11, 11:29
      Dobry tekst, ale całe problem z naszymi emeryturami nie polega na tym, że sobie nie odkładamy - POLEGA NA TYM, ŻE NIE DBAMY O TO ABY KTOŚ O NAS NA STAROŚĆ ZADBAŁ.
      Dziś jest tak, rodzina z 3 dzieci, a rodzina z 1 dzieckiem - podatki, obciążenia są takie same (ulga na dziecko to kpina) Rodzina z 3 dzieci wprowadza na rynek 3 osoby które będą pracowały na nasze emerytury osoba z 1 dzieckiem tylko 1. Sprawiedliwie było by więc aby ci co mają jedno dziecko wspierali dofinansowali 1 dziecko z rodziny 3 dzietnej bo statystycznie to 1 dziecko będzie pracowało na ich emeryturę. Rozwiązanie. Wprowadzić rozliczenie z podatku w zależności od dochodu przypadającego na rodzinę w tym dzieci !!! będzie bardziej sprawiedliwie.
      Chcą wprowadzić rodzinę na swoim dla singli - po co ? niech wprowadzą dofinansowanie do mieszkań dla rodzin z dziećmi !!!
      Ja mam to szczęście, że odkładam w na pracowniczym funduszu emerytalnym i inwestuje w ziemię (nawet rolną gdzieś setki km od Warszawy) w najgorszym przypadku będę będę miał co jeść, będę jadł swoją marchewkę, a że mam jej trochę więcej niż potrzebuję to zamienię trochę jej na środki płatnicze. Akcje, srakcje, obligacje i inne umowne instrumenty - to są tylko wirtualne pieniądze.
    • akiraxx Re: Ballada o ziemniaczkach 17.01.11, 11:43
      Skoro pieniądze w OFE są moje i nie idą na wypłatę obecnych emerytur, to znaczy że spokojnie mogły by być mi wypłacane do ręki. Część ZUS-owska + dopłaty z podatków i tak wystarczają na opłacenie obecnych emerytów. Zdaję sobie sprawę z tego, że rezygnując z odkładania do OFE obniżam swoją przyszła emeryturę i nie mam i nie miał bym do nikogo pretensji o to. Dlaczego nie może być po mojemu?
      • janu5 Chcesz pozbawic OFE zysku?? 17.01.11, 12:33
        Jak możesz?
        Wiadomo ,ze OFE przez 10 lat wykręciły mniejszy zysk niz na lokacie bankowej. Ty bys chciała sma zadbac o swoja przyszłość ??. Pomysl o tragedii bezrobotnych prezesów OFE.
      • alebiba Re: Ballada o ziemniaczkach 17.01.11, 21:47
        akiraxx napisał:

        > Skoro pieniądze w OFE są moje i nie idą na wypłatę obecnych emerytur, to znaczy
        > że spokojnie mogły by być mi wypłacane do ręki. [...] Dlaczego nie może być po mojemu?

        Bo to nie są żadne Twoje pieniądze.

        Ludzie! Skąd wam się w głowach wzięło, że to wasze pieniędze??? Przecież nigdy tak w OFE nie było, ani nigdy nie miało być.
    • Gość: Zawadiaka Re: Ballada o ziemniaczkach IP: 159.245.16.* 17.01.11, 11:47
      Akurat system bismarkowski z kapitalizmem i demokracją nie ma nic wspólnego .To wymuszone przejęcie przez etatystyczne państwo prywatnej własności obywateli i zarządzanie nią nie
      w interesie obywateli tylko samej władzy i ulubionych jej grup społecznych (resorty siłowe,
      budżetówka, u nas też rolnicy) A propos Balcerowicza to podaj swój dorobek naukowy,gdzie i
      jakie publikacje ,abym nie podejrzewał ,że to pies szczeka na księżyc.
    • Gość: JohnnyD Ballada o ziemniaczkach IP: *.159.56.18.static.crowley.pl 17.01.11, 13:03
      Czytając ten artykuł zrobiłem się głodny :)

      Autor ma trochę racji. Rząd manipuluje emeryturami jak może nie licząc się z tym, co będzie za kilkanaście lat. Kolejne rządy od dawna stosują zasadę "po nas choćby potop" i przerzucają problemy na przyszłość.
      • wowo5 Re: Ballada o ziemniaczkach 17.01.11, 20:33
        W artykule trzeba zmienic kartofle na cebulki tulipanow. To by go zblizylo bardziej do realnej sytuacji systemu emerytalnego w Polsce. Nikogo sie nie nakarmi obligacjami, swiadectwami uczestnictwa, czy obietnicami. Nie ma takiego systemu emerytalnego, ktory by zapewnil godziwa i emeryture kazdemu w sytuacji demograficznej Polski. Ani ZUS, ani OFE, ani zadne konta emerytalne, ani inwestycje w akcje, nieruchomosci, czy zloto. Koniec kropka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja