Gość: lemingi Donald ufamy tobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 08:18 jeszcze będzie druga Irlandia, jeszcze będzie się żyło lepiej. Kolesiom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie.płać.ZUS-u.pl nie.płać.ZUS-u.pl IP: *.dynamic.chello.pl 21.01.11, 08:48 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mark Re: Emerytalne "róbta, co chceta" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 08:55 Rozumiem, że autorzy tego artykulu chca isc sladem tworcy obecnego systemu emerytalnego i zalapac sie na ciepla posadke w radzie nadzorczej jakiego OFE, ale ta propaganda staje sie powoli nudna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bono Zlikwidować przymusowe OFE IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.11, 09:05 od razu poprawi się ich efektywność działania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antyk Emerytalne "róbta, co chceta" IP: 62.111.159.* 21.01.11, 09:21 Ja naprawdę nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie wciąż jeszcze naiwnie wierzą w JAKIEKOLWIEK emerytury. Pora sobie uzmysłowić, że ŻADNYCH emerytur po prostu nie będzie! 90% obecnych "młodych pracujących" nawet NIE DOŻYJE wieku emerytalnego. Dlatego nie rozumiem tej gorączki. Albo sobie odkładajcie sami, albo przestańcie bronić tych bandyckich OFE, bo to po prostu śmieszne. Ot, kolejny podatek, tyle tylko, że trafiający do prywatnej kieszeni (znajdującej się zresztą poza granicami Polski). Emerytur nie będzie! Koniec, kropka! Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Gazeta przyjęła zlecenie od OFE za pisanie głupot 21.01.11, 09:30 .Podobne głupoty jak ten artyjkuł niemal co drugi dzień sa publikowane w gazecie. Gazeta chce gospodarczo rozwalić Polskę.? Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Pokolenie nabite w OFE. 21.01.11, 09:37 Góra Balcerwicz , Lewicka, nabili obecne w OFE. W skrócie polega to na tym ,że obecne pokolenie musi pracowac zarównona emerytury swoich rodziców i dziadków i jednoczęsnie przymusowo odkładać ,ńa swoje emerytury w przyszłości. Odbywa się to kosztem ogromnego spowolnienia rozwoju kraju. Najciekawsze ,że przekręt jest tak medialnie ustawiony ,że ofiary przekrętu bronią swoich opraców. Odpowiedz Link Zgłoś
janu5 Ofiary OFE bronią swoich oprawców. 21.01.11, 09:42 Najsmutniejsze w tym wszystkim, jes to, ze pokolenie nabite w OFE jeszcze broni swoich oprawców. Ci redaktorzy z gazety robia to za pieniądze z OFE, ale niektórzy, ciągle myslą ,że OFE gwarantuje im emerytury pod palmami. Bronia tych którzy dla własnego zysku wymy slili ,że mamy odkładać w OFE biorąc na to(jako państwo w całości) kredyty . Tymczasem OFE wykręciło przez 10 lat zyski ponizej lokat bankowych. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Ofiary OFE bronią swoich oprawców i klamia. 21.01.11, 09:59 Cytuje: "Reforma emerytalna z 1999 r. ustanowiła model równowagi międzypokoleniowej." Nieprawda "W ciągu ostatnich 12 lat udało się zbudować strukturę instytucjonalną cieszącą się zaufaniem społecznym." Zaufaniem nie cieszy ani ZUS ani OFE "Ten system nie jest wolny od wad. W debacie publicznej udało się zidentyfikować szereg problemów i przedstawić różne scenariusze ich rozwiązania. Do najważniejszych należy: zniesienie ograniczeń inwestycyjnych OFE" ktore bedzie zaproszeniem do gry w miedzynarodowym kasynie finansowym i bedzie zwiazane ze zniszczeniem zgromadzonego kapitalu "włączenie wszystkich grup zawodowych do powszechnego systemu" zgoda, pod warunkiem, ze to bedzie model szwajcarski "• podział długu publicznego na klasyczny i emerytalny. " mozna, tylko co to zmieni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sakul Re: Emerytalne "róbta, co chceta" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 10:21 1. Ani ZUS ani OFE nie mają pieniędzy. W ZUSie mamy obietnice że ktoś w przyszłości zrzuci się na nasze emerytury. W OFE, że ktoś zechce odkupić zgromadzone przez nas akcje, obligacje... Ile będą one warte za 30 - 40 lat? Nie wie nikt. Ale wtedy OFE czy zakłady emerytalne będą musiały pozbywać się papierów, a nie pompować bańkę na naszej giełdzie (demografia bywa nieubłagana). 2. Dodatkowe dobrowolne wpłaty na OFE i związane z tym ulgi podatkowe - mamy upraszczać system podatkowy, podobno. Propozycja dotyczy osób które mogą sobie na oszczędności pozwolić, co z pozostałymi? 3. Inwestowanie za granicą - a co z ryzykiem, w Polsce moge jeszcze zagłosować za jakąś opcją polityczną, na to co się dzieje gdzieś indziej wpływu nie mam (wiem że jestem naiwny z tym wpływem). 4. W 1980 roku średnia pensja wynosiła 6100 zł - na dzisiejsze 0,61 zł, jeżeli babcia zakopała gdzieś w ogródku dla mnie taką kwotę, to od 3 tygodni miałbym zadrukowaną makulature. I w 1980 nikt pewnie nie myślał że dożyje upadku komunizmu, hiperinflacji itp. A dziś spece twierdzą - przez 30 lat przy inflacji 2-3% rocznie, stopie zwrotu 6-7 % będziesz miał tyle na starość. Przewrotów społecznych nie będzie,kryzysy mamy za sobą, inflacja zawsze będzie pod kontrolą, więc możemy spać spokojnie... 5. W co inwestować - nie wiadomo, poszczęści się jednostkom, większość będzie klepać biedę. Jak zawsze. Lepiej już było Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Znawca tematu Emerytalne "róbta, co chceta" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.11, 10:22 Uzależnianie wysokości emerytury od poziomu indeksów giełdowych jest chybionym pomysłem. Obecnie OFE posiadają pewien portfel akcji. Nie zostało do końca wyjaśnione, czy te akcje są własnością ubezpieczonych czy OFE a może ZUS-u. Podobno majątek OFE to sektor publiczny więc nie nastąpiła tutaj zakładana w reformie emerytalnej prywatyzacja majątku państwowego. Jest gorzej, bo akcje prywatnych spółek przechodzą w ręce sektora publicznego jakim są podmioty związane z reformą emerytalną. Trzeba też przyjrzeć się portfelowi akcji będących w posiadaniu OFE. Część z tych akcji może okazać się inwestycją nietrafioną. Wiele spółek powstało tylko dla wyciągnięcia pieniędzy z kieszeni inwestorów. Właściciele tych spółek opanowali do perfekcji metodę zarabiania przez organizowanie emisji akcji lub obiecywanie rozpoczęcia zyskownej działalności, która nigdy nie jest realizowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktorancik Re: Emerytalne "róbta, co chceta" IP: *.aster.pl 21.01.11, 10:34 Rację mają Ci którzy twierdzą, że OFE nachapały się znacznie, mając prowizje na poziomie 7 proc. a potem 3,5, podczas gdy na rynku w funduszach akcji, przy zobowiązaniu się do regularnych wpłat można spokojnie zejść na poziom 1,5-3 z prowizją, a w funduszach, gdzie większość stanowią obligacje nawet na 1 proc. Więc jest prawdą, że OFE się nachapały, nie ponosząc żadnego ryzyka prawie, a kasując kilkukrotność stawki rynkowej. I osobną sprawą jest to, że to konsekewncja niedopracowanych rozwiązań ustawowych. A nachapały się z pieniędzy ludzi, którzy się tu wypowiadają, więc nie ma się co dziwić, że są wkurzeni. Ale racje mają autorzy artykułu, twierdząc, że system OFE bardziej sprzyja długookresowemu rozwojowi i równowadze międzypokoleniowej. Dzięki ujawnianiu długu, nawet pomimo obecnej anty-reformy, zmusi to rząd do ograniczania długu, czyli przyszłych podatków. Niestety system OFE oznaczał również faktyczne jednoczesne finansowanie obecnych emerytur i odkładanie na własne. W założeniu miała temu pomóc prywatyzacja (sprzedaż kapitału zgromadzonego przez obecnych emerytów) ale nie wystarczyła ;) W sytuacji obecnej: podniesienie podatków dla sfinansowania świadczeń dla dzisiejszych emerytów przy nie zmienionej stopie oszczędności (wymuszonych przez system z OFE) albo obniżenie stopy oszczędności i przerzucenie podatków w przyszłość (poprzez powrót większości składki do ZUS) wybór jest nietrywialny. I nie ma co mieszać do tego faktu, że inne wydatki budżetu powinny zostać zmniejszone, co jest oczywiście prawdą. Wydaje się, że najkorzystaniejsze z punktu widzenia emerytów byłoby przeniesienie części obligacyjnej OFE do ZUS, przy zachowaniu rewaloryzacji o oprocentowanie obligacji (brak opłaty dla OFE, a nie zwiększa to kosztów ZUS, bo te pieniądze i tak zbiera i wydaje, tylko w obecnym systemie przekazując X do OFE i X otrzymując z budżetu), a to co zostaje w OFE, z znacznie zmniejszonym gorsetem inwestycyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Emerytalne "róbta, co chceta" IP: *.static.virginmedia.com 21.01.11, 10:48 i dlatego, mimo moich wczesniejszych zludnych planow, zdecydowalem sie na pozostanie w UK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asdsjkfg34 Rudy cudak pozdrawia swoich naiwnych wyborców IP: 141.129.1.* 21.01.11, 10:50 hahahah, chcieliscie ? TO MACIE ! A gdyby kaczor zrobil cos takiego kilka lat temu to ludzie chyba wyszli by na ulice Kiedy wy w koncu zrozumiecie że byliście potrzebni rudemu tylko do oddania głosu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Le.O.N. Re: Emerytalne "róbta, co chceta" IP: 193.174.94.* 21.01.11, 10:57 Czas sie zbierac - przynajmniej formalnie... trzeba sie zatrudnic w jakims innym kraju, przyjazniejszym podatkowo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rr Emerytalne "róbta, co chceta" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 10:59 Lobbyści za pieniądze OFE won! Pasibrzuchom z OFE mówię nie ! Najlepiej by było gdyby odkładanie na emeryturę była po prostu dobrowolne. Ale to nie przejdzie. Tak więc już lepiej by pieniądze szły do instytuacji państwowych, które nie wezmą takiej prowizji, a zainwesteją nie gorzej od OFE (co jest w zasadzie nietrudne bo OFE prowizje biorą duże ale inwestują generalnie do d.upy ). Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Kilka słów na korzyść ZUS 21.01.11, 12:23 > Gość portalu: końpolski napisał(a): > tym nie mniej uważam, że jest lepszym rozwiązaniem niż ZUS, który nie pr > zynosi żadnych zysków. Myśl, że ZUS nie przynosi zysków jest SAMOBÓJCZYM nieporozumieniem. Chcę podac przykład. W roku 1962 zaczynałem pracę z pensją bliską średniej kraj owej, wartą 25$. 20% od tego (składka emerytalna) to 5$. I tak przez wiele lat. To płacenie dało mi na dzisiaj prawo do emerytury, w której ten rok jest wart t akie same 1,3% jak rok ostatni, gdzie moja składka wyniosła rocznie ok. 15000pl n, czyli 5000$ czyli miesięcznie ponad 400$. Ostateczna wartość powstała przez przemnożenie pewnych wskaźników przez kwotę b azową (czyli aktualną przeciętną płacę po odjęciu obciążeń ZUS owskich) - prawi e 1000$. ZUS rozdziela bieżące składki, a te rosną i to szybko!!! Żaden fundusz nie ZAGW ARANTUJE dla CAŁEGO narodu stopy zwrotu, realnej, większej, czy nawet równej te mpu wzrostu PKB. Problem demograficzny jest PRZERYSOWYWANY przez te "tłuste koty" które zrobiły skok na kasę. Jest wiele mechanizmów, które mogą go złagodzić. Po pierwsze nie sposób uwierzyć, że naród wygaśnie liczbowo w postępie geometry cznym! Czyli, że z pokolenia na pokolenie będzie mniej dzieci. Takie coś może b yć chwilowe. Jak sie "rozrzedzi" nieco, nagle pojawi się mnóstwo mieszkań po dz iadkach. Małżeństwo z jednym dzieckiem ma potencjalnie w spadku 2 mieszkania dl a tego dziecka po dziadkach. A jego małżonek DRUGIE 2. Niektóre małżeństwa (jedynaków) mogą nawet mieć na starcie 4 mieszkania!!!. To fart szczególny, ale ogromna wiekszość będzie miała przynajmniej 1. Jak nie trzeba będzie brać kredytów, odchowanie trójki dzieci to będzie sama ra dość. Po drugie. Wzrost kondycji zdrowotnej i czasu życia w OCZYWISTY sposób MUSI prz ełożyć się na przesunięcie granicy przejścia na emeryturę. Zrobili to Niemcy, A merykanie, Francuzi, Grecy, etc. Zrobimy i my. Po trzecie ciągle są możliwości importu prężnych, inteligentnych imigrantów - n. p. Wietnamczycy dobrze się w Polsce czują. Mieszkam akurat w okolicy gdzie ulok owała się ich większość. W każdej klasie w miejscowej szkole jest 2 - 3 małych Wietnamczyków. To sa z reguły prymusi! Martwi mnie, że propaganda zaczadziła umysły Polaków wiarą w zalety systemu kap itałowego. A policzcie jakby wyglądała emerytura kapitałowa wypracowana w Polsce przed rok iem 1988? Pensja z czasów Gierka to na dzisiaj ..... 20 GROSZY. TAK TAK. 20 gro szy. Ewentualna wojna, na przykład. Zresetowanie systemu finansowego. Koniec emerytu r dla tych co przeżyli. A w systemie ZUSowskim, o ile zacznie się nowe życie, staną do pracy (też ci, c o przeżyli, tak jak było po II Wojnie) ludzie i JUŻ pierwszego miesiąca wpłacą składki do ZUS, z których będzie można wypłacić jakieś emerytury. Może niższe, gdy przeżyje więcej emerytów niż pracowników, albo gdy płace po tym hipotetyczn ym kryzysie będą niższe, ale BĘDĄ. To wielka zaleta, że składek ZUS owskich się nie "inwestuje" w giełdę. Dzięki t emu zawsze są i ROSNĄ tak jak rośnie PKB. Powołałem się na swój przykład, w którym dostaję emeryturę według "starych zasad". Nie chcę przez to powiedzieć, że nie należało w roku 1998 nic zmieniać. Dlatego, że stary system był za szczodry dla tych co pracowali krótko, a niesprawiedliwy dla tych co odchodzili na emeryturę w późnym wieku. Powowdowało to OGROMNE parcie na jak najwcześniejsze uciekanie z pracy. Wystarczyło (nie powołując żadnych OFE) zmienić wzór do obliczania emerytury wprowadzając ów logiczny i zbawienny element DZIELENIA wpłaconej przez lata wartości (mierzonej bieżącą płacą średnią) przez liczbę miesięcy OCZEKIWANEJ WARTOŚCI DALSZEGO TRWANIA ŻYCIA. Czyli z grubsza tak jak jest już w nowym sposobie liczenia części ZUS-owskiej. Podam inny przykład. Mało kto wie, że od 1 I 2009 roku, osobom odchodzącym na emeryturę urodzonym PRZED 1 I 1949 roku, mającym prawo do starej emerytury, ZUS z urzędu oblicza emeryturę według NOWEJ ZASADY, tj dzieląc ich kapitał (obliczony, tak jak tym młodszym z kapitału początkowego na 1 I 1999 rok + składki za wszystkie lata późniejsze) przez liczbę miesięcy wynikającą z FAKTYCZNEGO wieku początkującego emeryta. Otóż ten mój kolega, mój rówieśnik, gdy 6 lat temu zbliżał się do wieku 65 lat, sondował pracodawcę, czy go zatrudni ponownie, gdy zwolni się na ten 1 dzień niezbędny do wystąpienia o emeryturę. DOstał odpowiedż, że mogą mu zaproponować 1/2 etatu. To on zrezygnował i pracował do końca roku 2010, czyli gdy wygasała jego profesorska niminacja. Myśleliśmy wszyscy, że jego instytucja zachowała się jak "pies ogrodnika" i że koleś stracił wartość blisko 6-letniej emerytury. Tak "za nic". No i dochodzę do sedna. ZUS przysłał koledze dwa wyliczenia. Jedno stare czyli owe 24% kwoty bazowej +(5*0,7% +48*1,3%)*indywidualna kwota bazowa co dało ok. 75% jego ostatniej pensji i NOWE, które wyniosło UWAGA 110% ostatniej pensji. Czy ZUS jest "złodziejską instytucją"? Oczywiście nie każdy ma chęć i możliwości pracować do wieku 71 lat. Ale dopiero wtedy, emerytura może być "godziwa". To co było do niedawna, gdy niemal każda kobieta 55letnia szła na emeryturę po 30 latach pracy, mając statystyczną perspektywę pobierania jej przez 27 lat, czyli niewiele krócej niż wpłacała 20% składki do ZUS, co upoważniało ją do zwaloryzowanej płacowo emerytury wynoszącej 20%*30lat/27lat = 22,2% od jej przecietnej płacy, a dostawała 60% od jej OSTATNIEJ płacy było NONSENSEM. Taki system nie mógł nie generować absurdalnych braków w kasie ZUS. Ale tego już nie ma. A OFE to absurd, przekręt, a w ogóle KRYMINAŁ. Odpowiedz Link Zgłoś