Dodaj do ulubionych

"DGP": Złoty interes dla naiwnych

27.01.11, 08:55
Ludzka naiwność nie zna granic. Widziałem kiedyś reklamę owego skupu złota w tv i zastanowiło mnie, jakim trzeba być kretynem, żeby z tego skorzystać. A tu, jak to w Polsce, tysiące oszukanych....
Obserwuj wątek
    • kotek.filemon Re: "DGP": Złoty interes dla naiwnych 27.01.11, 09:30
      Widać metodą "na wnuczka" da się wyrolować nie tylko babkę-staruszkę. Rzeczona babka ma choć tyle na swoje usprawiedliwienie, że już stara, przygłucha i z rozumem nietęgo. Ale skąd się biorą frajerzy, którzy się łapią na taki ewidentny bullshit?
    • panbramkarz "DGP": Złoty interes dla naiwnych 27.01.11, 10:37
      Jak mozna wyceniac stara uszkodzona bizuterie? ....... przeciez to typowy zlom ........ sprawdza sie wage probe i mnozy przez cene za gram czy potrzeba tu wybitnych specjalistow?
      Nikt nie da 2 zyla za gram skoro cena jest 1 zyla:))))
      Prosciej chyba isc do punktu skupu zlota a jest ich cala masa przynajmniej przy nas waza i gotowke mamy w 5 minut:)))
      No ale ludzka chciwosc nie zna granic dlatego oszusci maja "zlote" zycie.
    • panbramkarz Re: "DGP": Złoty interes dla naiwnych 27.01.11, 10:42
      Reklama jest dobra:)))) jak widze jak "ci co sprzedali" rozwijaja pliki setek to sie zastanawiam skad mamy taki kryzys skoro ludzie trzymaja w szufladach takie ilosci zlomu zlota, z kasy ktora trzymaja wyglada ze sprzedali po kilka - kilkanascie deka zlomu zlota:))) to ile jeszcze maja tej nieuszkodzonej bizuteri?
    • Gość: ??? "DGP": Złoty interes dla naiwnych IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.11, 10:48
      Chciałbym zauważyć, że nie jesteśmy tu jakimś wyjątkiem, bo tego typu reklamy widziałem już rok temu w Hiszpanii, a podejrzewam, że nie był to ich początek, tak więć bluzganie na Polaków, że naiwni, jest nie na miejscu, bo w innych krajach jest tak samo. Po prostu zawsze część społeczeństwa jest zbyt..... naiwna, leniwa, czy może po prostu głupia, by załatwić to w inny sposób, a reklama dźwignią handlu. Tak samo, możecie mieć pretensje o reklamy firm parabankowych, które widzę co jakiś czas w gazecie, gdzie podane odsetki wynoszą niby 2,5% w skali roku (oczywiście nie jest to "oferta handlowa", więc resztę można sobie dośpiewać, bo na tych warunkach, to by się opłacało tę pożyczkę wsadzić na dowolną lokatę i zarabiać). Czyli zawsze trzeba myśleć, to nie boli!!!
    • Gość: Jonek Przerażające IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.11, 11:07
      Ludzka głupota jest przerażająca. Sprzedają choć nie wiedza po ile. Jakoś to do mnie nie dociera. Nie wierzę, ze ktoś może sprzedać lub kupić cokolwiek nie dogadując się wcześniej co do ceny. Więc albo ludzie naprawdę nadal potrafią mnie zaskoczyć swoją naiwnością albo autor coś pokręcił w artykule.
      • Gość: jom Re: Przerażające IP: *.fdk.abpl.pl 27.01.11, 17:24
        Przecież w reklamie jest wyraźnie powiedziane że wycena będzie jak najbardziej korzystna dla sprzedającego :)
        Myślę że problem dotyczy przede wszystkim ludzi starszych, którzy wychowali się w socjalizmie i nie bardzo rozumieją jak to wszystko funkcjonuje. Jak coś takiego leci w telewizji publicznej to traktują to jak jakieś ogłoszenie ,a nie reklamę. Jak jakąś akcję publiczną skupu. Nie rozumieją że ktoś wydaje grubą kasę na wyemitowanie tego, i robi to tylko po to żeby jeszcze większą kasę z tego wyciągnąć. Jak ktoś coś powie w telewizji publicznie to musi mieć to jakąś powagę itd.
        Zauważcie jak starsi reagują ze sraczką na wszelkiego rodzaju urzędy...
    • Gość: lolo Złoty interes dla naiwnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.11, 11:34
      Zlota bizuteria (taka normalna proby 585 czy 750 ze sklepu, nie te b. drogie i piekne unikalne sztuki) to jest najgorsza z mozliwych lokat. Zarabia na niej tylko jubiler. Po wyjsciu ze sklepu traci ona natychmiast 30 - 50% wartosci i nigdy jej nie odzyska.
      Jedyna dobra lokata w zloto to zlote monety o zawartosci zlota 0,5 lub 1 uncji, proby 999 lub 916, w bardzo dobrym stanie oraz oryginalnie zapakowane/zafoliowane sztabki firmy Degussa lub Unicore od 100g wzwyz.
      Polacy sie tego jeszcze nie nauczyli i stad rozmaite legendy o "wartosciowej bizuterii".
      • balbin79 Re: Złoty interes dla naiwnych 27.01.11, 13:00
        Lolo troche namaciles..
        Po 1 ktos kto kupuje bransoletke kolczyki czy inne swiecidelko u jubilera nie idzie tam z zamiarem 'bezpiecznej lokaty kapitalu'
        Wiadomo ze kupujac w sklepie u jubilera najwieksza czescia w cenie jest 'robocizna' czyt wykonanie swiecidelka.
        Chcac sprzedac owe swiecidelko-nastepny jubiler praktycznie nie bierze pod uwage robocizny tylko liczy cene kruszcu (no chyba ze te swiecidelko mialo jeszce jakis kamyk typu rubin diament etc) wiec to normalne ze cena po wyjsciu z salonu i probie sprzedazy w salonie obok jest inna:>

        I dalej juz piszesz slusznie ze lokata moga byc monety.sztabki - bo w tym przypadku nie ma mowy o 'robociznie' czy o 'artystycznym wykonaniu' etc
      • Gość: Jonek Re: "DGP": Złoty interes dla naiwnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.11, 11:47
        Ale gzie tu widzisz oszustwo? Dowiaduje się gamoń z telewizji że ktoś tam gdzieś tam skupuje złoto. Gamoń bez wcześniejszego dogadania się co do ceny pakuje swój pierścionek czy coś do listu i wysyła. Potem kupujący płaci wedle własnego uznania, no bo wcześniej nie było mowy o cenie i kropka. Gdzie tu jest oszustwo? zawsze mówię i tym razem powtórzę - z ludzką głupota i naiwnością nie wygra żaden urzędnik, policjant ani żadna ustawa i prawo. Naiwniacy i bezmyślne barany zawsze znajdą sposób aby dać się oskubać ale oczywiście potem wołanie o pomóc do wszystkich świętych. Winny premier, prezydent i prymas tylko nie bałwan, który nie pofatygował się aby sprawdzić aktualny kurs złota i aby podpisać wstępną umowę kupna/sprzedaży z zaznaczoną kwotą odsprzedaży błyskotek.
    • Gość: jarek "DGP": Złoty interes dla naiwnych IP: *.play-internet.pl 27.01.11, 12:16
      Nie jestem frajerem choć skorzystałem z takiej oferty. Najpierw zadzwoniłem pod wskazaną infolinię i tam nie powiedziano mi ile zapłacą za gram złota ale wytłumaczono jak wygląda cały proces i ewentualne wycofanie się z transakcji. Pani stwierdziła że cena zmienia się dwa razy na dzień i mogę cenę kruszcu sprawdzić w necie. Dlatego wiedziałem jakiej kwoty mogłem się spodziewać. Wycena i przelew odbył się kilka dni po wskazanym terminie co już mnie rozdrażniło. Oczywiście kwota jaka otrzymałem była śmiesznie niska, a że dokument odstąpienia od umowy od razu otrzymałem wraz z umową to ją wypełniłem i odesłałem. O dziwo otrzymałem jeszcze telefon z nową ofertą na moje złoto o ok 50 % wyższą od ceny pierwotnej ale i tak mnie to nie zadowoliło. Po kilku dniach otrzymałem moje złoto, a za wszystko nie zapłaciłem ani grosza. Złoto sprzedałem w skupie po cenie która nawet mnie zaskoczyła. Nie uważam żeby mnie ktoś oszukał, aczkolwiek wielu ludzi którzy nie są tak wnikliwi jak ja mogą się dać okraść. Ale do kogo tu pretensję jak się nie dba o swoje interesy i np nie czyta umów...
      • balbin79 Re: "DGP": Złoty interes dla naiwnych 27.01.11, 13:05
        Gość portalu: jarek napisał(a):

        > Nie jestem frajerem choć skorzystałem z takiej oferty. Najpierw zadzwoniłem pod
        > wskazaną infolinię i tam nie powiedziano mi ile zapłacą za gram złota ale wytł
        > umaczono jak wygląda cały proces i ewentualne wycofanie się z transakcji. Pani
        > stwierdziła że cena zmienia się dwa razy na dzień i mogę cenę kruszcu sprawdzić
        > w necie. Dlatego wiedziałem jakiej kwoty mogłem się spodziewać. Wycena i przel
        > ew odbył się kilka dni po wskazanym terminie co już mnie rozdrażniło. Oczywiści
        > e kwota jaka otrzymałem była śmiesznie niska, a że dokument odstąpienia od umow
        > y od razu otrzymałem wraz z umową to ją wypełniłem i odesłałem. O dziwo otrzyma
        > łem jeszcze telefon z nową ofertą na moje złoto o ok 50 % wyższą od ceny pierwo
        > tnej ale i tak mnie to nie zadowoliło. Po kilku dniach otrzymałem moje złoto, a
        > za wszystko nie zapłaciłem ani grosza. Złoto sprzedałem w skupie po cenie któr
        > a nawet mnie zaskoczyła. Nie uważam żeby mnie ktoś oszukał, aczkolwiek wielu lu
        > dzi którzy nie są tak wnikliwi jak ja mogą się dać okraść. Ale do kogo tu prete
        > nsję jak się nie dba o swoje interesy i np nie czyta umów...

        No i dokladnie tak to sie odbywa.
        zawsze mozesz zrezygnowac z transakcji nie ponoszac kosztow -twierdzenie ze ktos tu kogos oszukal jest nie na miejscu..
        A naiwini ludzie chyba mysleli ze oni za 'zloty zlom' zaplaca im cene conajmniej rynkowa:>

        A widzac te smieszna reklame gdzie pani trzyma plik stu zlotowek -mozna tylko sie zastanowic-ile ta pani musiala miec tego zlota by otrzymala tyle pieniedzy, na moje okolo conajmniej ze 20-30dg:>
    • Gość: Wardzal To tylko wierzchołek IP: *.net.stream.pl 27.01.11, 13:23
      góry lodowej.
      Już w TV można oglądać w reklamie ludzi "uszczęśliwionych" comiesięczną kilkusetzlotową rentą w zamian za sprzedaz mieszkania, w ramach tak zwanej odwróconej hipoteki. Tutaj oszukanych będzie 10 razy więcej i na dużo wiekszą sumę, niz w przypadku bizuterii.
    • bling.bling ale czemu naiwnych? 27.01.11, 17:32
      I w czym tutaj leży sensacja? przecież handel złotem to transakcja taka sama jak każda inna i zawierana w zgodzie z wolnorynkową zasadą swobody zawierania umów handlowych. Jeśli ktoś zgadza się na zawarcie takiej umowy bez znajomości oferowanej ceny kupna to jest jego święte prawo z którego korzysta. To czy sprzeda przez internet, pocztę czy na rogu ulicy u cinkciarza czy w lombardzie to nie ma znaczenia, to tylko forma zawierania tej samej umowy.
      Naprawdę już nie ma o czym pisać na tym żałosnym portalu?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka