Komu szkodzą piraci?

28.01.11, 21:00
Bo jak zwykle wytwórnie i ich propagandowe organizacje plotą 3 po 3.
Jak zauważono w artykule, każdy kto ściągnął, nie oznacza to, że kupiłby dany utwór.
"Gwiazdy-debiutanci". To nie są gwiazdy, tylko jakieś HGW. Wytwórnie same tworzą owe "gwiazdki 1 sezonu". Ich utwory nie są nawet nowe, większość kawałków to remake'i hitów lat 70-90. Tyle, że... nowe wersje nudzą się po kilku przesłuchaniach.
Przykład - "Last Christmas".
Wersja zespołu Wham nie starzeje się i wciąż jest bardzo popularna w TV czy radio, mimo iż w telewizjach komercyjnych promują n-te gniot-wersje, o których i tak szybko się zapomina.
Większość "artystów" ostatnich lat to niestety jakieś garkotłuki, którym się znudziło szare życie i żeby zaistnieć po "stworzeniu" (jakby w ogóle sami coś stworzyli) utworu robią szum wokół siebie.
Niech spojrzą na gwiazdy lat 80. czy 90. Do dziś ich hity są popularne na dyskotekach.
    • Gość: Aspa Re: Komu szkodzą piraci? IP: *.o2.ie 29.01.11, 00:38
      Okropnie śmieszą mnie biadolenia tzw. wytwórni. Nieco dziwi mnie wypowiedź Wojtka Waglewskiego, którego niezmiernie cenię i któremu dałem w życiu zarobić "krocie", kupując chyba wszystkie krążki nagrane przez niego lub z jego udziałem, również te gorsze. Jeszcze kilka lat tem ten sam WW chwalił się, że choć nie jest grany w komercyjnych stacjach, płyty sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Dziś narzeka, że musi żyć z koncertów. Ale czy to wina piratów? Nieczęsto widywałem u piratów akurat jego twórczość, nieczęsto słucha go też małolactwo, lubujące się w ściąganiu z Sieci. Może zamiast obwiniać "złych piratów" warto przyjać do wiadomości, że akurat miłośnicy jego muzyki wolą posłuchać live? Będąc artystą cieszyłbym się z takiego obrotu sprawy, wszak w dzisiejszych czasach niewielu potrafi zagrać i zaśpiewać na żywo skomponowane przez siebie utwory, które do tego mają niepowtarzalny styl i jakąś głębię, że o kunszcie instrumantalnym nie wspomnę.
      Wracając do wytwórni. Wskaźniki statystyczne to ci panowie z kosmosu chyba biorą. Nie mają niby kasy na promocję "nowych talentów", a wydają ją na produkcję wznowień, powtórek, składanek i przeróbek. A może zwyczajnie boją się zainwestować w gościa, który nie ubiera się tak, jak oni mu każą i nie śpiewa takiego "umpa-umpa", jaki mu dostarczą w wyniku badań marketingowych, tylko ma swoją sztukę i swój sposób jej prezentacji. Ale to już było, Johny Rotten nawet o tym śpiewał w ostatnim kawałku swojej debiutanckiej płyty, a to jakby dawno było i nie w Polsce...
      Ale lepiej poszokować setkami miliardów strat. Ja też tak mogę - moja żona piecze wspaniałe rolady, jestem skłonny zapłacić za każdą 25 euro, zaś w tygodniu żonka może ich spokojnie upiec 30 i sprzedać. Niestety, żona piecze jedną na kilka tygodni, gdy mamy gości. Jednocześnie w pobliskim markecie stoją podróbki przypominające żonine rolady, ale gorsze, po 5 euro sztuka i są ich setki!!! Prosty rachunek - w ciągu 12 lat pożycia straciłem 187200 euro przy założeniu, że 15 euro to koszt każdej rolady. Pójdę jutro na policję i będę się domagał zamknięcia marketu, aresztowania menadżera i pracowników oraz wypłaty odszkodowanie w wysokości miliona euro, bo gdybym stracone pieniądze zainwestował w produkcję pączków, moje zyski były by dużo większe a ludzie szczęśliwsi, pingwiny wyższe, makrele tłustsze a młodzi, obiecujący cukiernicy pławili by się jak - nomen omen - pączki w maśle dzięki mnie i mojej ślubnej...;-)
      No przecież mnie wyśmieją... A wytwórnie biorą na poważnie. Dziwne...
      • Gość: Psyko123 Re: Komu szkodzą piraci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.11, 06:56
        A co wytwornie oferuja ? Jakies POP gnioty, ktorych nie da sie sluchac. Polska muzyka komercyjna to calkowite dno i przypomina wesele w remizie. Na trzezwo tego nie da sie sluchac, po alkoholu moze ale wywoluje niezrozumiala agresje. Wole iTunes Store ktory daje mozliwosci zakupienia pojedynczych utworow ktore szczegolnie mi sie podobaja. Tym samy moge sluchac wielu wykonawcow nie wydajac miliona zlotych. Poza tym plyta CD to juz chyba lekki przezytek.
        • Gość: MMM @aspa - super tekst IP: *.dynamic.chello.pl 29.01.11, 09:13
          pzdr
          • Gość: winIO Nowa inicjatywa Pirate Baya na 78 urodziny IFPI IP: *.cust.vpntunnel.org 29.01.11, 13:37
            hacking.pl/pl/news-16253-Bomba_od_The_Pirate_Bay.html
            • heartpumper Dzieki bogu mamy internet=kanal dystrybucji 29.01.11, 14:19
              Ktorym mozna ominac pijawki=producentow i wytwornie. Oni sie boja jak nigdy. Inicjatywa TPB bedzie gwozdziem do trumny wielkich wytworni - dlatego tak ostro walcza z 'piractwem'.
              To dinozaury, w koncu wymra.
              Muzyka i dobry artysta wybronia sie sami.
              Na youtube sa miliony wejsc na np. gitarzystow akustycznych, grajacych zayebiste kawalki.
              Plyty mozna sobie sciagnac po uiszczeniu jakiejs mikrokwoty. A z reszta, placi sie bezposrednio artyscie a nie pijawkom, ktore przywlaszczaja sobie prawa do utworow!!!
              Trzeba sie tylko umiec wypromowac bez udzialu 'branzy'.
              • Gość: skate Internet zmienia wszystko IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.11, 17:20
                Te pijawki promują miernory ponieważ tylko tacy co zdają sobie sprawę z własnej miałkości gotowi są oddać większość profitów praktycznie generowanych procentowo w radio i telewizji i tłuką bez opamiętania tandetę do bólu. To dlatego dinozaury którzy trzymają się w rozgłośniach od komuny odpowiedzialni są za fatalny poziom dzisiejszego piosenkarstwa. Nawet najlepsi padli ofiarą tego polskiego kartelu jak Ewa Demarczyk a bryluje dziś Janowski sprzedając absolutny erzac.
            • Gość: ubawiony Tego gówna nie chce nawet za darmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.11, 15:19
              Bredzą i tylr
          • Gość: qqq sami są sobie winni IP: 195.82.180.* 29.01.11, 13:47
            Jak się promuje g.... to się tak ma.

            No sorry ostatnio w Polskiej muzyce NIC się nie dzieje. Tzn nie wątpię, że są artyści którzy wznoszą się ponad to łajno, ale co z tego skoro nie są promowanie w mediach -co świadczy o zupełnym braku profesjonalizmu wytwórni.

            A co jest promowane?

            Stare dziadki typu Bajm, Perfect, Lady Pank. Nie wątpię, że X lat temu coś ze sobą reprezentowali ale teraz są parodiami samych siebie.

            Lata 80 i 90 pokazują, że polska muzyka popularna ma potencjał
            • Gość: @@ ale te stare dziadki grały i śpiewały IP: *.dynamic.chello.pl 29.01.11, 14:10
              w przeciwieństwie do popierdywania paszczą jak Doda czy feel
              • Gość: zdegustowany Re: ale te stare dziadki grały i śpiewały IP: *.toya.net.pl 29.01.11, 15:43
                Tak GRAŁY i ŚPIEWAŁY, czego teraz nie czynią.
          • Gość: gracjan Re: @aspa - super tekst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.11, 14:27
            Też tak uważam. Tekst REWELACYJNY, pokazujący absurdalność artykułu.
            Ostatnio zakupiłem KSU-akustycznie bo lubię tą kapelę, a nie lubię "disko w polu", które chciałem podać za następny przykład. ZAIKS i inni złodzieje się za nich nie brali a mimo to w latach 90-tych ubiegłego wieku (jak to brzmi) zarabiali krocie. Jak widać mozna.
            Dodam, że w Polsce mamy największą umieralność w wypadkach komunikacyjnych, należy obwinić pracowników firm motoryzacyjnych. Gdyby nie produkowali samochodów to nikt by w nich nie ginął.
          • Gość: MACIEJ Re: @aspa - super tekst IP: *.nycmny.east.verizon.net 29.01.11, 21:42
            Z pingwinami przesadzil!
        • nie_czytaj_tego Mam czyste sumienie 29.01.11, 14:06
          Nie okradam polskich muzyków bo nie widzę nic wartościowego co można ukraść
      • vontrompka Re: Komu szkodzą piraci? 29.01.11, 11:23
        to o roladzie bardzo ładne :)

        ale co do Waglewskiego, to jego wypowiedź została chyba nieco zmanipulowana. on nie narzeka, że piraci i że ogólnie Zło - on stwierdza, że w tej sytuacji żyje z koncertów. i bardzo słusznie, to się nazywa dopasowanie do realiów. za dobrą muzykę ludzie będą chcieli płacić, nie w ten, to w inny sposób.
      • eryk-1964 Re: Komu szkodzą piraci? 29.01.11, 11:35
        Trafny komentarz, zresztą wszystkie dotychczas zamieszczone tu komentarze powinny stać się Biblią dla nieudaczników z owych pokrzywdzonych wytwórni fonograficznych.

        Zgadzam się, że "dzisiejsza polska muzyka" to tragedia, żenująca tragedia. Nie wiem, czy to dzieci rodzą się coraz głupsze, czy to artyści-muzycy robią nam na złość produkując toto...
      • Gość: rolnik. Re: Komu szkodzą piraci? IP: *.252.28.177.internetia.net.pl 29.01.11, 12:54
        Aspa brawo za rozsądek i logiczne myślenie. Pozdrawiam.
      • czarna-zaraza Re: Komu szkodzą piraci? 29.01.11, 13:10
        Brawo!!! Genialny komentarz!!! Popieram w 100000000000000000%
      • Gość: Pereiro Wypowiedzi jegomościa ze ZPAV są żałosne... IP: *.play-internet.pl 29.01.11, 15:30
        "Ile muzyki można wyprodukować za takie pieniądze, ile wydać płyt, ilu artystów wypromować?" - to ja mam pytanie. Jak ZPAV promuje mnie, młodego artystę? Jak sam się nie wypromuje, to nikt tego za mnie nie zrobi, więc niech pan Jagłowski przestanie pieprzyć. To samo tyczy się produkcji i wydawania płyt.
    • Gość: wój Piraci psują polską muzykę? IP: *.acn.waw.pl 29.01.11, 07:23
      Słabo grają, to nikt nie kupuje.
      Jakoś Unplugged Kultu się sprzedaje, a przecież odgrzewany kotlet. Ale jeśli wytwórnie mają do zaproponowania popiskujące pop-gwiazdki na poziomie show dla teledebili, to nic dziwnego, że nikogo to nie chwyta.
      Polska scena muzyczna nie istnieje. Tych kilka kapel, które mają coś do powiedzenia, radzą sobie pod szyldami małych wytwórni i na chleb z szynką zarobią koncertami. Wydania muzyki „poważnej” – klasycznej, orkiestrowej, współczesnej? Nie istnieją. Jazz? Kto ma odrobinę oleju w głowie, nagrywa i wydaje za granicą. A wytwórnie zalewają sklepy hitami lata i dziwują się…
      Dużo dobrej muzyki kupuję od niezależnych wydawców. Tam coś się dzieje, bo małego wydawnictwa nie stać na promowanie chały bezpłatnymi festynami. 10 euro za wydanie cyfrowe albumu, z czego połowa idzie do kieszeni artystów – a jaki udział proponują lamentujący wydawcy?
      Jesteście spasionymi dinozaurami, które wyżarły wszystko dookoła i nie mają siły się ruszyć.. Zdechnijcie wreszcie, żeby można było przewietrzyć.
    • Gość: spesz Piraci psują polską muzykę? IP: *.dynamic.chello.pl 29.01.11, 07:40
      Nikt tak nie psuje polskiej muzyki,jak pazerność wytwórni.
      • Gość: roberttoo Re: Piraci psują polską muzykę? IP: *.internetia.net.pl 29.01.11, 09:56
        czemu muza w Berlinie kosztuje 5-10 euro a to samo w polsce 40-80 zl q...........a moze tak zmniejszyc pazernosc kierownikow polskich oddzialow i zamiast raucze artystyczne i wydawac kase na dzziwwki , to zmniejszyc cene plyt na 20 zl to napewno malo kto by chcial piratowac za takie pienidze , smieszne jest jak HIREK WRONA bieg na golasa po miescie , po co , aby zmiejszyc piractwo ............. to bylo w jego interesie , bo sam jest producetem , wiec dla mnie sie osmieszyl na maxa ..................... CENA ZA PLYTE 20 ZL I NIE BEDZIE PIRACTWA kazdy bedzie zadowlony , bo wyprodukowanie CD , etui , ksiazeczki itd koszt ok 5 zl brutto , wytwornia niech wezmie 3-4 zl , 2 zl za reklame i tak maja reklame barterowo - radio logo itd , 5 zl dla artysty i 4-6 zl marza dla sklepu I PO KLOPOCIE ! lepiej miec te 5 zl NIZ NIC !
        • nie_czytaj_tego Czemu kasety kosztowały kiedyś 20 zł? 29.01.11, 14:17
          Pamięta ktoś jeszcze? Ja pamiętam bardzo dobrze, że kasety -nawet zagranicznych wykonawców- można było dostać w cenach 20-25 zł.

          Zaczęła się rewolucja CD i na początku myślałem "OK nowa technologia to i cena musi być wyższa", a teraz po 15 latach widzę, że ceny są wyższe niż kiedyś !

          No to jak to? Płytka CD kosztuje przecież kilkadziesiąt groszy - czyste kasety w swoich latach świetności kosztowały parę złotych!

          A już ceny wydań elektronicznych to zupełny skandal. Niech mi ktoś wytłumaczy jakim cudem produkt, którego nie trzeba wytłoczyć, nie trzeba wydrukować okładki, nie trzeba zapłacić robotnikom będą maszyn dogląć, nie trzeba zapłacić za transport, hurtowni, a w końcu sprzedawcy, może kosztować tyle ile jego odpowiednik na płycie CD !?
          • Gość: zdegustowany Re: Czemu kasety kosztowały kiedyś 20 zł? IP: *.toya.net.pl 29.01.11, 15:46
            100% racji nie mówiąc o jakości nagrywanyc obecnie płyt czy ściąganych mp3 (oficjalnie za kasę).
            Rąbią nas, aż miło.
        • 1492007gazeta Re: Piraci psują polską muzykę? 29.01.11, 14:45
          Popieram. A nawet jest lepszy pomysł. Polskie itunes, w którym utwór kosztuje 99 groszy. Jedyna sensowna cena biorąc pod uwagę różnicę w zarobkach naszych i Amerykanów. I wtedy można setki tysięcy razy jeden kawałek sprzedać (bo znajdą się nabywcy, jeśli będzie tego wart).
    • Gość: JT Piraci psują polską muzykę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.11, 10:09
      Wg mojej teorii wytwórnie prowadzą tzw podwójną księgowość i aby odwrócić uwagę gawiedzi, co jakiś czas podnosząc larum jakie to one są "biedne", bo okradają ich "piraci". A to właśni ci "piraci" przynoszą im największe dochody, bo gdyby wytwórnie miały się utrzymywać z oficjalnej sprzedaży płyt, to ich prezesowie i ich "gwiazdeczki" nie pławiły by się w luksusach.
      Na czym opieram swą teorię? Na obserwacji. Jak wytłumaczycie fakt pojawienia się u "pirata", kilka dni przed oficjalną premierą płyty, jej "piracką" kopię, która wygląda tak samo jak "oryginał", i jest podobno pilnie strzeżona w firmowych skarbcach?
      "Piraci" są opłacani przez wytwórnie.
      • Gość: Macho Re: Piraci psują polską muzykę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.11, 12:44
        Zawsze tak jest. To samo dotyczy piratów AV. W ten sposób np. wymusza się przejście na nowe systemy kodowania.
    • vontrompka Wytwórnie psują polską muzykę? 29.01.11, 11:19
      no się popłakałem i już pokornie idę do sklepu kupić najnowszy album Gosi Andrzejewicz.

      jeśli ktoś psuje polską muzykę, to wytwórnie generujące prodakty skrojone pod gust grup fokusowych
      (dla wszystkich czyli dla nikogo)
      oraz radiostacje puszczające ten szajs

      marketoidzi skutecznie zarżną ten rynek do końca.

      piraci? jeśli ktoś piratuje te Młode Talenty, to chyba z litości.
    • hub381 150 mln zł strat. Piraci psują polską muzykę? 29.01.11, 12:24
      Szanowni Redaktorzy i inne"pismaki"a szczególnie ci"radiowcy",zacznijcie od siebie.
      Kiedyś radia słuchało sie z przyjemnościa a szczególnie z rana,kiedy wybierałem się do pracy.
      A dziś jak słucham waszej"muzyki"w radiu to czasami"na wymioty"mi się zbiera.A więc pytam
      kto wybiera ten program muzyczny?Prawie wszystko zagraniczna muzyka a w większości nie wiem do jakiego gatunku ją można zaliczyć?Czasami jeden utwór"leci"przez 15 min.(i jedna i ta sama fraza).Tak obudćie się,bo zaprzestanę płcić abonament !

      • Gość: xx Re: 150 mln zł strat. Piraci psują polską muzykę? IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.11, 13:59
        Już nie mówiąc o tym, że pomiędzy każdymi dwoma kawałkami mizernej muzy lecą pomidory/mandarynki/pomarańcze w lidlu za równo 4 złote... W tym momencie puszczam pawia i włączam płytę.
    • Gość: Sraka 150 mln zł strat. Piraci psują polską muzykę? IP: *.138.246.94.ip4.artcom.pl 29.01.11, 12:41
      Sorry Music Polska.
    • Gość: Hop 150 mln zł strat. Piraci psują polską muzykę? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.01.11, 12:48
      Szkoda, że nikt w tekście nie wspomniał, że dzisiaj prawdziwą polską muzę wydają małe wytwórnie typu Mystic (Gaba Kulka, Czesław), SP Rec (Kult), Kayax czy QL Music (Brodka, Hey). Niech redaktorzy sprawdzą, jak Ci artyści radzą sobie ze sprzedażą...
      Inna sprawa, że to bezczelność wydawać polskie edycje zagranicznych płyt, gdzie brak książeczki powoduje podobno, że płyta jest tańsza o 40-50%. Niech się zamkną tzw. wielkie wytwórnie.
      • Gość: bolek Re: 150 mln zł strat. Piraci psują polską muzykę? IP: *.trzebinia.mm.pl 29.01.11, 13:26
        Z takimi artystami szturmującymi pierwsze miejsca list sprzedaży to już nie takie małe wytwórnie.
      • Gość: xyz Re: 150 mln zł strat. Piraci psują polską muzykę? IP: *.c193.msk.pl 29.01.11, 13:31
        Nie zapominaj o Metal Mind z Katowic, wydają np. SBB, a ogólny poziom wizualny wszystkich wydań jest bardzo wysoki.
      • Gość: roman Re: 150 mln zł strat. Piraci psują polską muzykę? IP: *.dynamic.chello.pl 29.01.11, 14:27
        z tego co wiem to ql music sie zwinał i stad biadolenie JJ, ze slabo, bo go piraci okradają.
    • ilirian Raz w życiu kupiłem oryginalną płytę Sony. 29.01.11, 12:52
      Zawirusowała mi komputer!
    • feurig59 Co to za bzdury? 29.01.11, 12:58
      "polska muzyka" w mainstreamie nie istnieje. to nie muzyka to wielkie śmierdzące g... obwinianie internautów za uniemożliwianie debiutów jest propagandowym odwracaniem kota do góry ogonem. odpowiedzialni za lansowanie wymiocin są wytwórnie i przekupione przez nie stacje radiowe/telewizja.
    • opos.trumna 150 mln zł strat. Piraci psują polską muzykę? 29.01.11, 12:58
      ...i bardzo dobrze, świnie muszą zdechnąć.
    • Gość: dziennikarz12 150 mln zł strat. Piraci psują polską muzykę? IP: *.cust.tele2.se 29.01.11, 13:01
      czy sie ktos kiedys zastanawial nad tym-kto kupuje polskie wypociny rockowo-szajsowate??kto wogole slucha tego polskiego badziewia wsi miast i cholera wie jeszcze co??nawet gdy sie sciagnie jakis utwor to nzaraz sie go wykasowuje bo sie sluchac tego nie da!!!!polski show busines to jeden wielki burdel publiczny-jakies gwiazdy ktorych nikt na swiecie nie zna bo gdyby nawet poznal to kompromitacja-DODA I JEJ PODOBNE!!! jakis wojewodzki chory czlowiek.Wogole brak slow aby pisac? stara gwardia sie wykruszyla a nowa wali w bebny gitary wyje do mikrofonu i zgrywa amerykanskich i angielskich rockmeonow!!porabana polska lady gaga-zreszta ta oryginalna to tez szjas-ale dobrze zrobiony i tanim kosztem-po co to malpowac??to samo z polskim filmem i aktorami z bozej laski!!!kolejny szajs!!!wiec nawet piractwo i jego zlikwidowanie niepomoze polskiemu badziewiu jaki jest w sklepach i internecie-amen
    • Gość: bzdura OZZ szkodzą muzyce IP: *.tvgawex.pl 29.01.11, 13:02
      OZZ odmawia wypłaty tantiem
      zaiks przegrywa przed sądem
      Straty przemysłu rozrywkowego wyssane z palca
      Piraci kupują więcej legalnej muzyki od osób niepobierających z Sieci

      I krótko z innego przemysłu, gier komputerowych - w ciągu ostatniego miesiąca kupiłem na Steamie 5 gier. W ciągu ostatniego roku (zanim założyłem tam konto) może jedną - kluczem jest po pierwsze cena, po drugie szybkość otrzymania towaru.
      Zobaczymy co będzie kiedy na dobre pojawi się u nas iTunes, bo na razie ani Muzodania ani Ovi Music nie szokują (ogromna liczba także starych albumów (z '60, '70, '80) w cenie ~35 zł - drożej niż za pudełka w niektórych sklepach i na aukcjach) - uważam, że w Polsce przełom zacznie się przy cenie mp3-jki poniżej 1.5 zł
      • Gość: burek Muzyce szkodzą korpole z przemysłu rozrywkowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.11, 13:39
        Tak zwany "przemysł fonograficzny" dyma artystów przy każdej okazji a do swoich kanałów dystrybucyjnych dopuszcza tylko najtańsze (czyt. najgłupsze) "młode talenty" z których najłatwiej ściągnąć dużą kasę zostawiając ich z niczym (każąc im żyć z koncertów). Jedyną alternatywą dla tej "taniochy" w korpolskich kanałach dystrybucyjnych są starzy wyjadacze produkujący n-tą wersję tego co wytworzyli wiele lat temu w początkach swojej kariery. Ta tania g**wniana muzyka jest następnie sprzedawana na przestarzałych nośnikach które mało kto na codzień używa (płytki CD) po absurdalnie wysokich cenach w sklepach do trzeba pójść (tracąc czas) lub czekać ileś dni (tygodni) aż nadejdzie przesyłka wyklikana w internecie. Tak zakupioną antyczną płytkę trzeba potem skopiować na komputer i skompresować - co w opinii idiotów z korporacji rozrywkowych jest piractwem.

        I kto tu szkodzi muzyce ? Piraci czy ograniczeni umysłowo "biznesmeni" którzy swoją nieudolność usiłują maskować podpierając się państwowym aparatem przymusu ?
        • johnny-kalesony Płyty CD nie są przestarzałe ... 29.01.11, 14:41
          Będą funkcjonować jeszcze długo, bardzo długo. Co więcej - prowadzone są prace nad standardem SACD, który wzbogaci płytę CD o dynamikę i głębię dźwięku, znaną z płyt winylowych. Wiesz, nie wszystkim wystarczy "muzyczka z ipodzika" czy innego plastikowego pudełka (nie wiem, jak to się nazywa, bo nie mam), przechowującego "ępetrójeczki".
          Mp3 to dźwiękowy ersatz, uboga kompresja, służąca tylko przechowywaniu dźwięku na dysku. Nie wiem, jak można tego słuchać bez zażenowania. Ja na przykład zgrywam mp3 na płytę CD ZAWSZE te pliki dekompresując.


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • Gość: wielebny Re: Płyty CD nie są przestarzałe ... IP: *.cdma.centertel.pl 29.01.11, 15:03
            o czym ty piszesz? sacd od wielu juz lat jest uzywany, i niestety nie moze sie jakos przebic na szerszy rynek. niestety u nas, ale nie tylko od dawien dawna oferowane plytki cd to chlam najgorszy, nagrany byle jak, byle gdzie, bedacy efektem tzw. loudnesswar im kto glosniej nagra plytke tym wg niego lepiej. przestery maksymalne, na normalnym sprzecie nie da sie tego po prostu sluchac. dlatego tez im kto ma lepszy sprzet tym bardziej musi uwazac na gowniane wydawnictwa, bo proba odsluchu takich wypocin konczy sie wyrzuceniem plytki do kosza.
            2ga sprawa - kiedys ciagle narzekano, ze nie mozna obnizyc cen bo ksiazeczka, bo wkladki, bo opakowanie itd. o ksiazeczkach w wielu plytkach mozna zapomniec, opakowania tez jakies takie kartonowe ostatnio porobili, o jakichkolwiek plakatach, dodatkach nie wspomne i co? nic cena pozostala ta sama, a nawet wyzsza, dlaczego?
            tak samo mozna zadac pytanie o cene albumow do sciagniecia w formacie mp3, czemu cena takiego czegos jest rowna lub mniejsza o max 5-10% od ceny normalnego, tradycyjnego wydania? przeciez oprocz opakowania i innych dodatkow odpada zupelnie element dystrybucji.
            takich pytan mozna by zadac wiele.
            po prostu ludziom z tzw. sceny w doopach sie juz poprzewracalo, chcac 1 lub 2 albumami ustawic siebie i rodzine do konca zycia, albo sa naiwni jak dzieci we mgle i daja sie rznac wszelkiej masci managerom, doradcom itd. pijawkom.
            o zaiksie i tym podobnych wypowiadac sie nie bede, bo nie chce sobie cisnienia podnosic.
          • nie_czytaj_tego Re: Płyty CD nie są przestarzałe ... 29.01.11, 15:11
            johnny-kalesony napisał:

            > . Wiesz, nie wszystkim wystarczy "muzyczka z ipodzika" czy in
            > nego plastikowego pudełka (nie wiem, jak to się nazywa, bo nie mam), przechowuj
            > ącego "ępetrójeczki".

            Racje- jedni słuchają muzyki, a inni swojego zayebistego sprzętu hi-fi, na swoich zayebistych CD. Widzisz różnicę?

            A z tym, że CD nie tylko nie jest przestarzałe ale i jeszcze długo nie będzie zgadzam się całkowicie,
          • Gość: bzdura co ty piszesz? IP: *.tvgawex.pl 29.01.11, 15:52
            > Mp3 to dźwiękowy ersatz, uboga kompresja, służąca tylko przechowywaniu dźwięku
            > na dysku. Nie wiem, jak można tego słuchać bez zażenowania. Ja na przykład zgry
            > wam mp3 na płytę CD ZAWSZE te pliki dekompresując.

            Przecież mp3 to kompresja STRATNA, więc na płytę nagrywasz dokładnie taką samą kupę :>

            Pięknie się przedstawiłeś przed milionami słuchaczy, panie audiofil :>>>
            (używaj pan flac/ape)
          • sprocket74 Re: Płyty CD nie są przestarzałe ... 29.01.11, 22:29
            Żenujące to jest to, że myślisz, że jak zgrasz mp3 na CD to będziesz miał lepszą jakość... Ręce opadaja...
    • Gość: Nololob To wspolczesna muzyka psuje wszystko. IP: *.15-3.cable.virginmedia.com 29.01.11, 13:02
      Wszystkie te trance, srans, rap i inne popiaki psuja polska muzyke, taka jest ta propaganda cholernej eski, ze ludzie wola sciagac niz kupowac tylko dla jednego utworu.
      Poza tym polska cena jest powalajaca - taniej sie z brytyjskiego HMV kupi.
    • tornson To nie tzw. "piraci", ale korporacje fonograficzne 29.01.11, 13:02
      i haracze jakie ściągają niszczy muzykę!
      Poza tym określenie piraci jest kłamliwe, piratów już nie ma! Piraci byli kiedyś, to ludzie którzy sprzedawali oprogramowanie czy muzykę i zyski ze sprzedaży szły do nich a nie do twórców (zresztą nawet oni nie powodowali takich strat u twórców jak haracze dla korporacji fonograficznych). Ściąganie muzyki za darmo i nie czerpanie z tego żadnych zysków to żadne piractwo!
    • Gość: Autumnproject 150 mln zł strat. Piraci psują polską muzykę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.11, 13:08
      Jestem kompozytorem / tekściarzem. Regularnie wydaję płyty ze swoją muzyką, a to pod szyldem małej wytwórni, czasami na własną rękę. Zawsze przed podpisaniem takiego kontraktu wysyłam demo do Wielkiej (ilu ich tam zostało?) Trójki (?). Chyba mogę obiektywnie stwierdzić, ze to nie są rzeczy złe, mam świetne recenzje i sprzedaję relatywnie dużo płyt na tzw Zachodzie. Czy myślicie, ze ktokolwiek mi kiedykolwiek odpisał, nawet odmownie? Przez ostatnie trzy lata przygotowywałem dość wysublimowany projekt komercyjny, w modnych trendach acz poziom wyżej od wszystkiego co wokół. Mam świetne kompozycje i rewelacyjnych wykonawców, niezmiernie jestem ciekaw czy tym razem ktoś odpisze... Bo odnoszę wrażenie - nie będąc zwolennikiem teorii spiskowych - że tak chyba MA być, że mamy mieć Stinga (z pełnym szacunkiem dla artysty) w każdym sklepie i kiosku, a o polskich nowościach (czasami wybitnych!) dowiadujemy się poczta pantoflową z netu. Naprawdę, jestem ciekaw jak będzie tym razem...
      • Gość: kono Re: 150 mln zł strat. Piraci psują polską muzykę? IP: *.dynamic.chello.pl 29.01.11, 16:57
        www.myspace.com/theautumnproject
        • Gość: aer ve Przypomina mi jeden projekt. IP: *.cdma.centertel.pl 29.01.11, 18:58
          "Na wokalu" był Dominic Appleton na 100%, ale nie pamietam, co to było. Moment, może pamiętam! Breathless, Three Times And Waving (chyba)...
    • Gość: antypojeb polska nędzota, a klezmery popiskują w kącie! IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 29.01.11, 13:09
      polska nędzota, a klezmery popiskują w kącie!
    • ann_alice 150 mln zł strat. Piraci psują polską muzykę? 29.01.11, 13:10
      Jak zaczną wydawać płyty i książki w cenie 20zł, to zacznę kupować. Jak widzę, że płyta sprzed xxx lat kosztuje u nas 40-60 zł, to chyba jasne, że jej nie kupie.
      • Gość: ichi51e Re: 150 mln zł strat. Piraci psują polską muzykę? IP: *.acn.waw.pl 29.01.11, 18:18
        sory - ale tego co maja do zaoferowania to ja nawet za darmo nie chce... i tak tego co mnie radio gwalci przezusznie mam dosyc...
    • Gość: rikku Re: Komu szkodzą piraci? IP: *.aster.pl 29.01.11, 13:12
      Ten rok był dla polskiej muzyki najlepszym od dawna, od niepamiętnych czasów wręcz. Zamiast prezentować typowy dla siebie poziom chodnikowego gówna ciągnącego się sto lat za murzynami wydała na świat wiele superowych piosenek jasno dowodząc, że 'polskie' nie musi być automatycznie synonimem słowa 'gorsze' (jak np. w 'Borewicz - polski james bond'). W linku świetna lista takich właśnie piosenek, jeśli ktoś nie słyszałeś/słyszałaś 2/3 z nich znaczy to że jesteś bucem w temacie polskiej muzyki powinieneś milczeć. Albo, że słuchasz radia.

      esensja.pl/muzyka/publicystyka/tekst.html?id=11168
    • bling.bling zamiast narzekać weźcie się do pracy 29.01.11, 13:12
      zamiast narzekać weźcie się do pracy. Muzykiem żyjącym z tantiem nikt nie ma obowiązku być. To zawód taki jak każdy inny. Jeśli nie przynosi zysków zawsze można zacząć żyć z jakiejś uczciwej pracy. Być może brzmi to okrutnie dla wychowanych w PRLu na ZPRach artystach ale tak działa kapitalizm, poważnie.
      Artystą się jest niezależnie od zysków. To chyba chęć dzielenia się jest paradygmatem bycia artystą. Tak właśnie z akcentem na dzielić się a nie na zarabiać. Kasa albo przyjdzie albo nie przyjdzie. Wasze ryzyko. Wasze życie, warto umieć się nim zająć samodzielnie.
    • Gość: xx Re: Komu szkodzą piraci? IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.11, 13:15
      Fakt jest taki, że tzn. "wytwórnie" trzymają się rękami i nogami na rynku chcąc panicznie uzasadnić sens swojego istnienia. Natomiast fakt jest taki, że w zmieniających się kanałach dystrybucji muzyki ich (wytwórni) rola będzie maleć aż do ostatecznego zaniku.

      Ich argumenty są tak irracjonalne i jawnie nieprawdziwe, że zdumiewa mnie jak ktokolwiek mógłby się podpisywać pod tymi bzdurami. Bezczelność, obłuda i dwulicowość wytwórni jest przerażająca.
    • Gość: Opar Absurdu To pseudo-artyści psują polską muzykę IP: *.aster.pl 29.01.11, 13:16
      Nie ma czego słuchać, nie mówiąc o kupowani. Same śmieci, żenujące teksty i posocjalistyczne sentymenty.
    • Gość: Tomasz Nastała era internetu, pora to zauważyć. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.11, 13:19
      Wszystkie utwory świata lądują prędzej czy później na youtube czy w internecie i tego się nie zmieni. W dzisiejszych czasach wielu muzyków czy grup muzycznych (zdarzają się całkiem nieźli) tworzą muzykę z pasji, nie dla pieniędzy, i niekiedy nawet sami chętnie udostępniają twórczość w internecie. W dobie sieci internetowej tak powinno być - tworzenie muzyki dla muzyki, a nie dla pieniędzy. W związku z tym żałośnie wyglądają pojękiwania niektórych wykonawców oraz "wykonawców", że stracili jakąś tam część zarobków, które i tak małe nie są, podczas gdy lepszym od nich muzykom za zapłatę wystarcza, że ktoś słucha ich muzyki. Muzyk dalej może zarabiać na muzyce, ale powinno się to raczej ograniczać do koncertów. A jeśli już bardzo chcą zarabiać jeszcze na albumach, to niech wytwórnie obniżą olbrzymie marże! Wielu Polaków nie stać na kupienie kilku albumów na miesiąc. Poza tym jeśli nie kupią albumu i nie zapoznają się z muzyką, to nie pójdą później na koncert. Wielu uczestników koncertów znajduje się tam dlatego, że muzykę wykonawcy poznało przez internet - więc ten miecz działa w obie strony. Ściąganie muzyki z internetu pomogło wielu ludziom, których nie byłoby na to stać, poznać różnorodną muzykę i wyrobić sobie własny gust muzyczny, a co niektórzy pewnie dzięki temu zaczęli tworzyć własną, wartościową muzykę.
    • rabbinhood na sterydach 29.01.11, 13:23
      sport i muzyka starają się stworzyć uzależnienie- to bez sensu. Sport w starożytnej grecji uprawiał kązdy bo należało to do kanonu cywilizacyjnego, oglądało się tylko czasem, tak samo w Ameryce najlepszego blusa grali w domowym zaciszu niewolnicy dla przyjemności a nie aby nabić kabzę prawnikom i pośrednikom, może pora wrócić do korzeni? Sytuacja przypomina Sport, tzn ludzie popijając piwo oglądaja mecze zamiast włożyć dres i pobiegać osobiście. Układy dot muzyki i sportu są mafijne i chcą zrobić z człowieka konsumenta bez prawa do wolności. W socjalizmie wolno było nagrywać na potrzeby własne wszystko co się słyszy, całe szczęście że wciąż to obowiązuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja