Gość: ktos
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.01.11, 06:09
Kobieto, pozwól że wyjaśnię Ci dlaczego Panu Jeremiemu jest wstyd za rządących:
Rząd wydaje znaczniej więcej niż ściąga podatków - różnice zasypuje zapożyczając nas. Tak dalej ciągnąc się nie da, trzeba cos z tym zrobić i co do tego nie ma generalnie sporu. Żeby zrozumieć gdzie jest spór, popatrzmy na wydatki rządu i podzielmy je na trzy kategorie: 1 - wydatki sensowne (straż pożarna, policja, itp, itd), 2 - wydatki bezsensowne (ulga na internet, emerytury dla 35 latkow, płacenie składki za bogatych rolników, itp, itd), 3 - oszczędności przekazywane do OFE.
Rząd słusznie mówi, ze tego się wszystkie nie da sfinansować i z czegoś trzeba zrezygnować. Rząd proponuje przestać oszczędzać, i słusznie mówi, że oszczędzanie za pożyczone pieniądze nie ma sensu.
A jego adwersarze (w tym ja), mówią: bez jaj, jak można mówić ze nie stać nas na oszczędzanie, skoro jednocześnie wydajemy na bezsensowne rzeczy.
Najpierw pozbądźmy się tych bezsensownych wydatków i dopiero wtedy zobaczmy czy nas stać czy nie na oszczędzanie. Rozumiemy i nie kwestionujemy oczywistych wad wybranej 11 lat temu formy oszczędzania. Te wady trzeba eliminować, a w skrajnym przypadku, gdy się ich nie da wyeliminować, być może trzeba zmienić formę oszczędzania na lepszą.
Krotko mówiąc spór jest o to co mamy ciąć: odkładanie zaskórniaków na przyszłość czy bezsensowne wydatki.
Z oczywistych względów polityczna decyzja w roku wyborczym może być tylko jedna - tniemy oszczędzanie, żeby wyrzucić bezsensowne wydatki trze baby się zawsze z kimś szarpać. I o ile rozumiem decyzje polityków, to pogląd Pani 'nieco' mnie dziwi.
Od dawna tez postuluję, żeby stworzyć jeszcze jedno OFE (najlepiej prowadzone przez ZUS), które 100% aktywów będzie inwestować w złoto. Jest pewna grupa ludzi w Polsce, dla których akcje przedsiębiorstw i czarna magia to jedno i to samo, dla nich potrzebujemy oddzielnego OFE, które będzie się trzymać z dala od akcji. Zaskoczyło mnie tylko, ze doktor ekonomii ma taki niesmak do akcji.