Państwo, głupku! - felieton

IP: *.g.pppool.de 22.04.04, 16:30
Brawo panie Gadomski. Trafil pan w sedno, czas rozliczyc politykow za
niedolestwo, i to niezaleznie od masci politycznej.
    • Gość: fritz Czesciowo calkowity brak realizmu p. Gadomskiego IP: *.adsl.solnet.ch 22.04.04, 17:50
      Odniose sie tylko do jednego punktu, a jest ich wiecej. Pan Gadomski napisal

      "Przegrywamy w rokowaniach kontraktu gazowego, ponieważ polscy negocjatorzy są
      niekompetentni (w najlepszym razie) i podpisują fatalną umowę, która daje
      wszystkie korzyści stronie rosyjskiej."

      Nieprawdopodbny idiotyzm zarowno gospodarczy jak i polityczny umowy z
      Gazpromem, wraz z dodatkowymi umowami dotyczacymi kosztow przesylki gazu przez
      Polske zanizone o 66% w stosunku do normalnych cen rynkowych oraz udostepnienia
      za darmo przesylania informacji miedzy Rosja a Niemcami swiatlowodem polozonym
      razem z rurociagiem (tylko mikroskopijna doslownie czesc zdolnosci przesylowych
      jest uzywana do kontroli technicznej), za co normalnie placi sie panstwu a wiec
      polskim podatnikom, zostala odkryta i ujawniona przez AWS, Buzka i
      Balcerowicza.

      Rzad Buzka doprowadzil do tego, ze z umowy mozna sie bylo wycofac albo zupelnie
      na innych warunkach zrealizowac, na normalnych warunkach. Rzad Buzka
      przygotowal rowniez alternatywne zaopatrzenie gazu z Norwegii.

      Problematyka tego ukladu byla znane nie tylko wybitnym specjalistom ale
      wszystkim normalnie myslacym ekonomistom i politykom.

      Rzad komunistyczny SLD, Millera popelnil w sposob jak najbardziej swiadomy
      wielkie przestepstwo gospodarcze, bedace wrecz zdrada stanu, w sposob jak
      najbardziej swiadomy. Komunistyczny, skorumpowany rzad Millera podpisal umowe w
      paru punktach jeszcze niedogodniejsza niz przedtem, np. obejmujac dodatkowe
      koszta budowania stacji pompowych poniewaz Gazprom nie wywiazal sie zupelnie z
      punktu umowy dotyczacego budowy drugiej nitki rurociagu.

      Nazywanie tego po prostu slaboscia ekspertow panstwowych przez pana Gadomskiego
      graniczy z kretynizmem autora artykulu. Musze powiedziec, ze pan G. swoja ocena
      zaskoczyl mnie bardzo negatywnie.
      • Gość: gosc Re: skad sie wziely opinie p. Gadomskiego? IP: 81.185.32.* 23.04.04, 18:29
        brawo fritz, trafil Pan w sedno ze swa analiza jednego tylko aspektu w artykule
        p.Gadomskiego. ale bo tez i chodzi tutaj o kompleks spraw zwiazanych z
        penetracja gazpromu do polski, ulatwiana przez wszystkie kolejne rzady oprocz
        gabinetu buzka, ktory za pozno zrozumial zagrozenie i choc staral sie, nie
        zdazyl. reszta byla logiczna. uklad kgb-owsko pzpr-owski na nowo odwrocil
        gazowniczego kota ogonem przy biernosci opinii publicznej, a wcale nie ze
        wzgledu na brak kompetentnych ekspertow - ci sa ! kolejne dyrekcje pignigu,
        oprocz p. Lipki, realizowaly gazpromowskie plany . z reka w nocniku obudzilismy
        sie wszyscy 19-go lutego. cisnienie w rurze spadlo. pewnie byloby mniej tego
        "halasu o nic" w mediach, gdyby nie zaszly wczesniej putinowskie przetasowania w
        gazpromie z mianowaniem millera. dzieki nim zmienil sie stary uklad dostaw gazu
        do polski oparty na p. gudzowatym i starej gwardii gazpromowej (czernomyrdin -
        wiachiriew), zatem sprawa mogla zostac odpowiednio naglosniona. sa to rzeczy
        powszechnie znane, wielokrotnie publikowane, a pomimo to p. gadomskiemu z niczym
        sie nie kojarza. wobec mafijnego zagrozenia konieczna jest przede wszystkim wola
        polityczna obrony interesow kraju, a wszelkie kwestie tyczace sie wolnosci
        gospodarczej musza byc jej podporzadkowane. i wcale nie jest tak, by gazprom
        mogl podkupic pignig poprzez jakis zachodni podmiot gospodarczy - prosze mi
        podac przyklad, jaki ? ruhrgas ? gaz de france? gasunie ? british gas? eni?
        edison? w zadnym z europejskich gigantow gazowniczych gazprom nie ma
        wiekszosciowych udzialow (o ile w ogole je ma) chyba ze p. gadomski ma na mysli
        sprzedaz pignigu "przekretowej" firme w stylu j&s investment z cypru (tzw. ruscy
        z cypryjskim nosem)albo mafioznikow z rotch energy. w wypadku przyszlej
        prywatyzacji pignigu trzeba patrzec na rece oferentom, a na europejskim rynku
        gazowniczym nie brak inwestorow strategicznych, ktorzy sami sa operatorami sieci
        i producentami gazu. to bardzo latwo sprawdzic. niestety zawsze znajda sie
        dyspozycyjni ministrowie i prezesi pignigu, by wymyslic partnera w krasnoj
        rubaszonoczkie z przyklejona broda i wasami. uklony
        • maly80 Re: skad sie wziely opinie p. Gadomskiego? 23.04.04, 23:19
          Panie Gadomski . Piszesz pan tłumaczysz , a tacy idioci jak fritz i gość dalej
          swoje.Przykre to , ale są to poglądy bardzo wielu polityków z pierwszych stron
          gazet.
          • Gość: gosc Re: skad sie wziely opinie p. Gadomskiego? IP: 81.185.35.* 24.04.04, 13:23
            maly to niestety chyba mozdzek. merytorycznie nic nie masz do powiedzenia, wiec
            lepiej zamilcz. zal mi naszego narodu. durdom, jakby powiedzieli przyjaciele
            malego. uklony
    • Gość: Silvo Re: Państwo, głupku! - felieton IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.04, 10:54
      wszystko co pan Gadomski napisal jest prawda, szkoda tylko ze naszą polityka
      kieruja ludzie pokroju "Nikosia Dyzmy" !
      • Gość: gudzowaty Re: Państwo, głupku! - felieton IP: 81.185.36.* 25.04.04, 15:05
        wszystko jest prawda oprocz interpretacji faktow dotyczacych odpowiedzialnosci
        za zle wynegocjowane kontrakty z rosyjskimi firmami sektora paliwowego. to nie
        eksperci sa winni, niestety, za spartaczone rokowania z gazpromem, ale
        bezposrednio min. pol, a posrednio premier miller. nawet dyrekcja pgnig'u jest
        tylko o tyle odpowiedzialna ze realizuje strategie rzadu. tu lezy sedno sprawy i
        stad wziely sie uwagi fritza, panowie
        • Gość: łysy Re: Państwo, głupku! - felieton IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.04, 23:02
          A co tu min. Pol czy premier Miler mieli do powiedzenia. Mogli jedynie prosić o
          zmniejszenie kontraktu , by nie płacić za nie odebrany gaz.
          • Gość: gudzowaty Re: Państwo, głupku! - felieton IP: 81.185.35.* 26.04.04, 12:28
            ma Pan racje, odpowiedzialnosc nalezaloby sprawiedliwie podzielic :
            glowna czesc winy spada na tych, ktorzy wynegocjowali kontrakt jamalski, a wiec
            po kolei : prezes pgnigu Findzinski z glownym negocjatorem Pawlem Holownia, pod
            kontrola min. przemyslu Pola w rzadzie premiera Oleksego. czy to wystarczy ?
            stad biora sie niedogodne warunki kontraktu na zakup gazu od gazpromu (zawyzona
            cena, klauzula "carry forward" przedstawiana jako rzekomo bardzo dogodna dla
            erlastycznosci dostaw, klauzula nieodsprzedawalnosci gazu).
            nastepni winni spartaczonej renegocjacji warunkow kontraktu, kiedy okazalo sie,
            ze zakontraktowane pojemnosci sa zawyzone (a o tym eksperci ostrzegali jeszcze
            w czasie przygotowywan do pierwszych negocjacji!) : znowu znajdujemy min. Pola,
            jako rzadowego zwierzchnika pgnigu w rzadzie premiera Millera. ten ostatni mogl
            ze wzgledu na bezprecedensowe zawalenie poprzednich negocjacji byc duzo
            bardziej ostroznym. a wynik okazal sie jeszcze gorszy, pomimo ze rosjanie juz w
            tym czasie nie dotrzymali warunkow umowy o budowie drugiej nitki gazociagu
            jamalskiego, a pgnig jeszcze nie musial odbierac zawyzonych ilosci gazu zgodnie
            z harmonogramem dostaw. na pewno na tym forum znajda sie osoby lepiej ode mnie
            wprowadzone w szczegoly tematu "kontrakt jamalski". przekonany jestem, ze
            nawet czastkowa wiedza ktora posiadam wystarcza by wyciagnac wnioski dotyczace
            odpowiedzialnosci. mam nadzieje na zywa dyskusje na ten temat.
            • Gość: łysy Re: Państwo, głupku! - felieton IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.04, 12:52
              Człowieku przeciez ta sprawa była juz wałkowana przez parę lat i jak widać
              oszołomstwo ciągle do niej wraca i szuka sensacji. Ileż to było mowy o
              zagrożeniu jakie stwarza światłowód , którym Niemcy mogły przesyłać informacje
              do Rosji i odwrotnie. Śmiech , śmiech i jeszcze raz śmiech.A wy ciągle o tym
              samym. A to gazprom chce ominąć Ukrainę , a to Jukos chce przejąc Orlen . Jak
              gazprom zechce to ominie i Ukrainę i Polskę , a jukos przejmie zarówno Orlen
              jak inne sprywatyzowane firmy , bo to jest kapitalizm gdzie polityka ma służyć
              gospodarce , a nie odwrotnie.Wy natomiast tkwicie dalej w komuniźmie i uważacie
              że gospodarka ma być podporządkowana polityce.To jest chore.
              • Gość: gudzowaty Re: Państwo, głupku! - felieton IP: 81.185.36.* 28.04.04, 12:23
                dobry czlowieku, zaluje w ogole ze ci odpowiedzialem serio. okazalo sie ze jest
                to rzucanie plew na wiatr. twoje podejscie do spraw sektora paliwowego jest na
                poziomie, o ktorym najlepiej zaswiadcza uwaga n.t. gazpromu i jego mozliwosci
                ominiecia ukrainy i polski. sprobuje to jednak wyjasnic bardziej szczegolowo,
                ale nie dla ciebie, tylko dla innych, by nie mieli wrazenia, iz otumanienie
                opinii publicznej we wspomnianych sprawach jest w polsce powszechne.
                co do twej uwagi n.t. mozliwosci gazpromu : tak, jak kazdy przewidujacy
                eksporter gazu, gazprom zapewnil sobie dwie trasy tranzytowe do swych glownych
                klientow, pierwsza istniejaca juz od dziesiatkow lat, przez ukraine i slowacje
                do austrii (terminal w baumgarten) transportujaca ca. 80% gazu na kierunku
                rosja-unia europejska, oraz druga tzw. gazociag jamalski przez polske.
                jak juz rosjanie udowodnili wielekroc wobec roznych partnerow w europie
                wschodniej, uzywaja tej dywersyfikacji nie tylko dla zabezpieczenia dostaw na
                zachodnie rynki, ale rowniez dla wywierania naciskow nie majacych wiele
                wspolnego z regulami gry rynkowej. mniej wiecej fair zachowuja sie tylko wobec
                odbiorcow z europy zachodniej (gaz de france, ruhrgas, wintershall). ze wzgledu
                na te praktyki, chcieliby stworzyc trzecia sciezke po dnie baltyku omijajaca
                kraje tranzytowe. technicznie jest to przedsiewziecie stosunkowo proste (wlosi z
                saipem kladli juz dla nich gazociag "blue stream" przez morze czarne na
                glebokosciach > 2000 m). sek w tym, ze obecne mozliwosci inwestycyjne gazpromu
                nie pozwalaja na realizacje gazociagu baltyckiego. dochody zapewnia gazpromowi
                wylacznie eksport za dolary do europy ( w tym i do polski). cena gazu na rynku
                rosyjskim jest kilka do kilkunastu razy nizsza (w zaleznosci od odbiorcy) od cen
                swiatowych. obecne zadluzenie gazpromu ze wzgledu na zrealizowane inwestycje
                strategiczne (m. in. "blue stream") osiagnelo poziom krytyczny.
                inwestycja typu gazociagu o mocy przesylowej rzedu kilkudziesieciu miliardow m3
                gazu rocznie i dlugosci kilkuset km jest kosztowna - kilka miliardow dolarow.
                zloza na zachodniej syberii (np.orenburg, urengoj) stanowiace podstawowe zrodlo
                dostaw weszly w faze schylku wydobycia. koszt wprowadzenia do eksploatacji zloz
                jamalskich jest 2-3 razy wiekszy niz obecnie eksploatowanych. firma wydobywcza
                musi myslec o utrzymaniu poziomu rezerw w stosunku do wydobycia rocznego
                (gazprom ok. 600 mld m3). priorytet maja inwestycje wydobywcze w azji srodkowej
                (uzbekistan , turkmenia) i to jest realizowane. a omijanie polski za pomoca
                baltyckiej gazrurki, to typowe strachy na lachy (akurat dobrze sie to nazywa),
                by czasem polaczki nie probowali sie dogadac z dunczykami, albo norwegami.
                niestety, rynek gazowniczy, szczegolnie ten w europie wschodniej, nie ma
                charakteru kapitalizmu wolnokonkurencyjnego ze wzgledu na stuprocentowy monopol
                dostawcy, ktorym jest gazprom. najblizszy idealowi gospodarki wolnorynkowej jest
                gazowniczy rynek brytyjski i tam rzeczywiscie polityka sluzy gospodarce. w
                niemczech istnieja dwa glowne podmioty : ruhrgas i wintershall zakupujace gaz z
                morza polnocnego - norwegia, holandia, wlk brytania i z rosji (ok. 20%). obydwie
                firmy staraja sie zapewnic sobie wlasne zasoby gazu poza granicami kraju.
                francja odbiera gaz z pieciu kierunkow geograficznych.
                zaden kraj w europie zachodniej nie zdal sie na monopol dostaw z jednego
                kierunku. nawet turcja zapewnila sobie dostawy z iranu, iraku, rosji, a teraz
                buduje gazociag z azerbejdzanu. finlandia buduje elektrownie atomowe, aby nie
                zalezec od dostaw gazu z gazpromu do elektrowni cieplnych i jakos nie zyczy
                sobie gazociagow przez swoje terytorium. czyzby finowie mogli kierowac sie czyms
                innym niz kalkulacja ekonomiczna ? a moze w gruncie rzeczy po wojnie
                sowiecko-finskiej w 1940 r. zostala im komunistyczna mentalnosc, jak by mogl
                przypuszczac lysy ? lysego podejrzewac mozna o chorobe , dziecieca chorobe
                naiwnosci. walkowali mu lysa glowe przez kilka lat, a w niej dalej trociny.
                biedna polska.
                • Gość: łysy Re: Państwo, głupku! - felieton IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.04, 19:35
                  Coś u ciebie nie tak z logiką. "Ruscy straszą nas rurą bałtycką po to byśmy się
                  nie dogadali z Duńczykami lub Norwegami".Taki wniosek może wymyślić tylko
                  idiota.
                  • Gość: gudzowaty Re: Państwo, głupku! - felieton IP: 81.185.34.* 30.04.04, 12:05
                    po raz ostatni odpowiadam gosciom na forum z powodu ostatniej wypowiedzi lysego
                    z kielc (jak mowil witkacy "tak sobie wyobrazam kielce, symbol, jako szczyt
                    szczyt ohydy, jako jakis paramount najgorszej malomiasteczkowej brzydy").
                    z przyczyn technicznych gazociagi podmorskie nie moga sie krzyzowac. jesli
                    gazprom zbuduje gazociag rosja - niemcy idacy od zatoki finskiej do
                    meklemburgii, to polska moze zapomniec o gazociagu dania-pomorze zachodnie. z
                    przyczyn geograficznych musialyby sie one bowiem przecinac. dwa gazociagi moga
                    sie krzyzowac na ladzie - wtedy wykonuje sie specjalnie uzbrojony odcinek na
                    miejscu skrzyzowania. do takiego odcinka musi byc swobodny dostep ze wzgledu na
                    wymogi konserwacji i remontow. byc moze w przyszlosci znajdzie sie rozwiazanie
                    techniczne w sytuacji skrzyzowan podmorskich. na razie jest tak, ze kto pierwszy
                    zbuduje, ten uniemozliwi to nastepnym. gazociag dania-polska musialby wtedy
                    korzystac z trasy ladowej na terytorium niemiec, na co wymagana bylaby zgoda
                    wszystkich wlascicieli na trasie gazociagu (tzw. right of way). zalozywszy, iz
                    taka zgode udaloby sie uzyskac, wymusiloby to ponadto umowe n.t. kosztow
                    tranzytowych. stad gazprom bojacy sie dywersyfikacji w polsce jak ognia wymyslil
                    gazociag baltycki. co do zagrozen ze strony rosji na rynku paliwowym zapraszam
                    do poczytania, co ma na ten temat do powiedzenia komisja europejska na szczycie
                    gospodarczym w warszawie "Cała debata w panelu "energetycznym" krążyła wokół
                    Rosji i jej roli, jako dostawcy ropy i gazu. Przedstawiciele zachodnich
                    koncernów paliwowych dali do zrozumienia, że chcą jak najbardziej zmniejszyć jej
                    dominującą rolę. -Konieczność dywersyfikacji źródeł dostaw ropy naftowej
                    podkreśla także Komisja Europejska. - Z uwagą śledzimy projekt rurociągu
                    Odessa-Brody - mówił Christian Cleutinx, dyrektor "paliwowej" grupy roboczej
                    UE-Rosja w Komisji Europejskiej." madry polak po szkodzie. to by bylo na tyle.
                    • Gość: łysy Re: Państwo, głupku! - felieton IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.04, 23:15
                      A co ty oszołomie wiesz o budowie gazociągów że piszesz takie
                      głupoty. "Gazociągi podwodne nie mogą się krzyżować". Jesteś głupszy niż ustawa
                      przewiduje.
                    • Gość: Manchester Re: Państwo, głupku! - felieton IP: *.umist.ac.uk / *.umist.ac.uk 08.05.04, 13:44
                      DO Gudzowaty:

                      Z uwaga sledzilem pana komentarze. Prosze nie pozbawiac innych przyjemnosci
                      pozyskiwania tak ciekawej wiedzy nt. europejskiego rynku energetycznego, tylko
                      ze wzgledu na to ze ktos ma niedojrzale horyzonty.

                      Pana komentarze rozszerzyly mi zdecydowanie rozumienie zjawisk zachodzacych na
                      tych rynkach.

                      Wielkie dzieki

                      PS
                      Mam pytanie, z mojej limitowanej wiedzy na temat Gazpromu, moge wyciagnac
                      wniosek ze ONI zdecydowanie potrafia dbac o zabezpieczanie swoich interesow,
                      pytanie nastepujace: w duzych koncernach prowadzi sie planowanie scenariuszowe
                      majace na celu przygotowanie firm do sytuacji np. kryzysowych w postaci analizy
                      ryzykownego czynnika, zatem czy Polski Rzad ma taki plan na wypadek przerw lub
                      strategiczny dlugo-terminowy?

                      Dowiedzialem sie ze np. obecne zloza gazu w USA wytarcza na 7 lat a w
                      najlepszym wypadku na 11 po wliczeniu dostaw z Kanady i Meksyku.
                      W Europie zachodniej wystarczy tez na 11 lat, ale Europa jest podobno w lepszej
                      sytuacji ze wzgledu na zloza w Rosji???

                      Czy mozliwy jest transport gazu statkami? To pytanie pojawilo sie w mojej
                      glowie gdyz ostatnio czytalem raport nt. mozliwosci inwestycyinych, ktory
                      argumentowal ekonomike dostaw gazu do USA statkami, w przypadku przekroczenia
                      cen gazu na rynku amerykanskim pewnego poziomu (nie pamietam o ile mial
                      wzrosnac, ale bylo to niewiele - i w takim wariancie transport statkami mialby
                      byc oplacalny, najbardziej z Rosji ze wzgledu na niska cene zakupowom surowca)
                      Czy moglby sie Pan rowniez do tego odniesc?
                      • Gość: gudzowaty wyjasnienia IP: 81.185.39.* 13.05.04, 22:03
                        milo mi bardzo, iz me krotkie z natury rzeczy objasnienia zlozonych spraw rynku
                        gazowniczego spotkaly sie z zainteresowaniem. bardzo ciekawie, a ponadto
                        miarodajnie rozwija te sprawy w swych analizach p. marcin janiec na stronie
                        www.mjaniec.org
                        pisze on na temat m.in. strategii gazpromu wobec europy wschodniej a takze nt.
                        branzy paliwowej (orlen etc).
                        jesli chodzi o panskie pytania, to pokrotce sprobuje naszkicowac niektore
                        zagadnienia bez pretensji o wyczerpanie tematu.
                        1. strategia bezpieczenstwa dostaw. oczywiscie musi ja miec kazdy koncern
                        gazowniczy, a takze kazdy kraj zalezacy w duzym stopniu od importu gazu.
                        najlepszym zabezpieczeniem jest posiadanie wlasnych zloz, badz na swoim
                        terytorium, badz za granica. drugim mechanizmem jest dywersyfikacja
                        geograficzna dostawcow. istnieja dwa glowne sposoby transportu gazu ziemnego :
                        rurociagi i transport gazu skroplonego metanowcami (statki o specjalnej
                        konstrukcji). wielcy importerzy gazu staraja sie o to, by nie uzyskiwac z
                        jednego zrodla wiecej niz 30% uzywanego gazu. stad tez ostatnio bardzo silnie
                        rozwija sie rynek skroplonego gazu ziemnego (projekty w zatoce perskiej,
                        krajach maghrebu, nigerii, azji pld-wsch) pozwalajacy na uwolnienie sie od
                        problemow zwiazanych z gazociagami. transport gazu skroplonego (tzw LNG) jest
                        oplacalny w stosunku do gazociagow przy odleglosci transportu > 3000 km.
                        stad tez kilka lat temu pojawil sie projekt importu LNG do polski (terminal
                        metanowy w swinoujsciu lansowany przez polimex-cekop). niestety, w obecnej
                        sytuacji projekt ten wydaje sie pogrzebany. co do norwegii, szczyt wydobycia
                        przewiduje sie w 2020, w uk spadek sie juz zaczal.
                        wspolnota europejska nie chce uzalezniac sie od rosji, promujac projekty
                        importu z algierii, libii, egiptu i morza kaspijskiego (z tego ostatniego
                        kierunku, prosze zapoznac sie z programem INOGATE - bylem z jednych z jego
                        ekspertow w 1992 - Interstate oil and gas transport to europe, eksport
                        weglowodorow z azji srodkowej z ominieciem rosji)
                        uklony
    • Gość: urzędnik Ma Pan rację, p. Redaktorze - oszczędzajmy dalej.. IP: *.nas7.vienna1.va.us.da.qwest.net 29.04.04, 19:29
      na wydatkach na administrację. Dokopujmy urzędnikom gdzie się tylko da, że za
      dużo zarabiają, używają telefonów (w tym komórkowych), jeżdżą samochodami,
      latają w delegacje zagraniczne itp.
      Jak Państwo nie będzie dbać o urzędników to dalej będzie słabe jak anemik. I
      niech politycy w końcu zrozumieją, że nic bez nas NIE ZROBIĄ! Oprócz zrobienia
      Krajowi i sobie krzywdy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja