Dodaj do ulubionych

Fiat przeniesie centralę do USA po fuzji z Chry...

06.02.11, 20:58
Brzmi jak dobry zart. Jesli sa jakies problemy ze zwiazkami we Wloszech to nic w porownaniu z balaganem w USA. To wlasnie zwiazki doprowadzily do krachu na rynku samochodowym w Stanach. Prawda jest ze politycy nie chca rozmawiac ze zwyklym wyborca, wola zorganizowanego, ale fakt pozostaje faktem. Jesli ktos przez 25 lat przykreca jedno kolo do nowego samochodu i dzieki zwiazkom dostaje za to 23$ na godzine plus wszelkie swiadczenia emerytalne i zdrowotne ile musi dostac pracownik zakladajacy instalacje elektryczna, co wymaga nieco wiecej umiejetnosci? Do tego zgodnie z przepisami nie wolno zalozyc wiecej niz 120 kol w ciagu zmiany, bo zmeczony pracownik staje sie maszyna a nie czlowiekiem. Jest to tylko maly przyklad a nie wolno zapominac o malej ale jednak armii zawodowych zwiazkowcow, zawsze obecnych w fabryce choc nie rabiacych nic przy montazu pojazdow?W Polsce robi sie podobnie, jak w komunie na calego, choc amerykanom tego nie wolno powiedziec. Raj na ziemi,dolary na drzewach ale szara rzeczywistosc inna.
Obserwuj wątek
      • asperamanka Re: juz sie kiedys Mercedes polaczyl z........ 06.02.11, 22:16
        Obawiam sie że nawet Włosi nie dadzą rady z nic zrobić, choćby posłali do związkowców w Chryslerze i polityków amerykańskich stu ojców chrzestnych z propozycjami nie do odrzucenia. Amerykanie w dziedzinie przemysłu samochodowego od lat 1970-tych osiągają same "sukcesy". GM rozłożył Saaba, Ford rozłożył Volvo i Jaguara prawie też, Chryslerowi prawie się udało zbankrutować Daimlera-Benza. Rozumiem że się koncerny motoryzacyjne pchają do Stanów, bo to ogromny rynek, ale jakoś sukcecu tej operacji nie wróżyłbym.
          • Gość: redneck Re: juz sie kiedys Mercedes polaczyl z........ IP: 83.238.109.* 07.02.11, 10:24
            sorry, ale dziadowskie samochody to robią amerykanie, zero innowacyjności, wielkie jak stodoła o estetyce czołgu, wykonanie i wykończenia na poziomie kołchoźnianym, paliwożerne, praktycznie nie występują w nich manualne skrzynie biegów.

            PS. problemem jest mentalność amerykanów którzy wychowani na wielkich samochodach nie są w stanie przełamać się mentalnie i zacząć jeździć małymi samochodami - to jest powód kłopotów europejskich marek. Muszą w dostać w dupę (już się to zaczęło jeszcze jakieś 25 lat) żeby zrozumieć że życie na kredyt się skończyło i czas zacząć oszczędzać i spłacać długi.
    • kosmiczny_swir Co na to Balcerowicz i MFW? 06.02.11, 21:49
      Co na to Balcerowicz i MFW? Przeciez to nie może tak być że jakis minister wzywa na dywanik szefa jakiegoś koncernu! Kapitał przecież nie ma narodowości.

      To ironia oczywiście była.

      Może Polacy by się obudzili, i zauważuly, że gospodarczy nacjonalizm święci na świecie tryumfy. Tylko Polacy mogą być takimi idiotami, żeby wprowadzić wyższy VAT na komputery krajowe niż na importowane (vide sprawa Optimusa)
        • kosmiczny_swir Czytaj! 07.02.11, 00:07
          cytat z art. : "Na dywanik w nadchodzącym tygodniu szefa Fiata wezwał minister rozwoju gospodarczego Włoch Paolo Romani".

          Prawda jest taka - gospodarczy nacjonalizm święci triumfy. Tylko Polacy dają się robić w wała wszystkim w koło.
          • zigzaur Re: Czytaj! 07.02.11, 01:38
            Na dywaniku też można robić bunga-bunga.

            Kadencja ministra to 4 lata, prawdopodobieństwo powtórki niewielkie. Kadencje prezesów koncernów przeważnie powtarzają się.
    • jwojnar On tylko tak powiedział... 06.02.11, 21:57
      Marchionne chce znowu jakichś miliardów od rządu USA, więc robi wślizgi pod tamtejszą publiczkę, przy okazji "motywując" swoich włoskich współpracowników. Oczywiście niczego nie przeniesie do USA, bo Fiatem nie da się zarządzać z Detroit, a zresztą nawet gdyby się dało, ten transfer kosztowałby kupę kasy, której ani Fiat ani Chrysler nie mają i prędko się jej nie dorobią przy takim szefie.
      • Gość: xymox Re: On tylko tak powiedział... IP: *.capitalpark.pl 07.02.11, 10:28
        akurat Marcchione jest chyba najlepszym szefem Fiata przynajmniej w ostatnich latach, wymienił zarząd pogonił włochów do roboty (na tyle na ile to możliwe), samochody Fiata mają coraz lepszą jakość, robią się coraz bardziej innowacyjne. Jego wypowiedzi działają na zasadzie prowokacji i są obliczone na włoski rynek (polityczny) a nie do komentowania przez durni z kraju który nie ma żadnej tradycji motoryzacyjnej.
    • ulanzalasem Re: Fiat przeniesie centralę do USA po fuzji z Ch 06.02.11, 22:32
      hvac1987 napisał:
      > Brzmi jak dobry zart. Jesli sa jakies problemy ze zwiazkami we Wloszech to nic w porownaniu z balaganem w USA. To wlasnie zwiazki doprowadzily do krachu na rynku samochodowym w Stanach. Prawda jest ze politycy nie chca rozmawiac ze zwyklym wyborca, wola zorganizowanego, ale fakt pozostaje faktem. Jesli ktos przez 25 lat przykreca jedno kolo do nowego samochodu i dzieki zwiazkom dostaje za to 23$ na godzine plus wszelkie swiadczenia emerytalne i zdrowotne ile musi dostac pracownik zakladajacy instalacje elektryczna, co wymaga nieco wiecej umiejetnosci? Do tego zgodnie z przepisami nie wolno zalozyc wiecej niz 120 kol w ciagu zmiany, bo zmeczony pracownik staje sie maszyna a nie czlowiekiem.


      A czemu nie powiesz, że z podatków ratuje się prywatne banki? Zapomniałeś, że ludzie związani z prezydentem (Bushem) i kongresem zarabiają np. na wojnie w Iraku ? Złe związki..każdy gra tak żeby ugrać jak najwięcej i tak samo robią zwykli prości ludzie.
      Chcesz kapitalizmu? Jedź do Wietnamu czy Tajlandii i np. pracuj w fabryce butów/piłek Nike'a :D

      Gość portalu: oly napisał(a):
      > Bo na zaden dywanik nikt nie zostal wezwany. Burmistrz miasteczka sobie moze wzywac na dywanik swoja sekretarke, a nie szefa firmy.


      Najpierw naucz się czytać i to ze zrozumieniem ;)
      wezwał minister rozwoju gospodarczego Włoch Paolo Romani.
      Może i powinien jeśli np. "prywatna" firma korzysta z państwowej kasy, ułatwień, udogodnień i jest częścią gospodarki państwa - bajki o wolnym runku i kapitalizmie są tyle warte co zapomniane hasła komunizmu.
      • wowo5 Chrysler stracil na fuzji z Daimlerem 07.02.11, 01:42
        Malo kto pamieta ale przed fuzja z Daimlerem Chrysler byl jedna z najbardziej dochodowych firm w branzy. Tuz przed polaczeniem z Daimlerem w 1997 roku, Chrysler mial $4,6 milarda zysku, a Daimler 2 miliardy wliczajac z produkcji ciezarowek i udzialy w EADS. Chrysler byl najmniejszy z "wielkiej" trojki ale najbardziej odwazny pod wzgledem wzornictwa i najbardziej dochodowy. Po polaczeniu z Daimlerem praktycznie cale kierownictwo koncernu odeszlo. Firma stracila kilka cennych lat na uporzadkowanie powstalego balaganu. To fuzja z Daimlerem wykonczyla Chryslera. Pod wodza Fiata Chrysler radzi sobie zadziwiajaco dobrze. Firma przetrwala najgorsze. Nowe modele prezentuja sie duzo lepiej od poprzednikow. Na przyklad nowy Jeep Grand Cherokee sprzedaje sie doskonale. W 2011 Chrysler ma znow przynosic zyski. Zobaczymy jak dalej.
        www.theautochannel.com/news/press/date/19980507/press012154.html
        • jwojnar Rzeczywiście nie pamiętam 07.02.11, 05:25
          Pamiętam, że Chrysler jeszcze przed Daimlerem co parę lat potykał się o własne nogi i ocierał o niewypłacalność. Jego ostatnie wyniki sprzedaży są dobre, ale tylko na tle katastrofalnych spadków z roku 2009, bo poniżej miliona samochodów Chrysler nie sprzedawał od bardzo dawna (chyba nie za mojego niemłodego już życia). Daimler nie wykończył Chryslera, zrobili to jego (Chryslera) akcjonariusze z Kerkorianem na czele, domagając się równorzędnego traktowania i zmuszając Daimlera do porzucenia swoich planów. Przyszłość Chryslera z Fiatem mogłaby być całkiem niezła, bo te firmy mogą się dobrze uzupełniać. Niestety, Włosi wybrali pozornie najłatwiejszą drogę zamiany znaczków na maskach, co pachnie tylko kolejną katastrofą: z Chryslera tą metodą nie zrobią porządnej Lancii ani Alfy, tak jak z Lancii nie będzie prawdziwego Chryslera. Pomysł sprzedawania Fiata 500 w USA jako taki był ciekawy, ale realizacja wygląda na próbę samobójczą. W dodatku Chrysler nie ma kasy, a jedynie długi, Fiat też dopiero co złapał oddech po ucieczce spod gilotyny i wychodzi na plus tylko dzięki działalności niezwiązanej z samochodami marki Fiat. Wygląda na to, że jeden kosztowny błąd może wywrócić ten cały bałagan, a ruchów, które mogą się takimi błędami okazać wykonano w ostatnim roku co najmniej kilka.
    • Gość: Samuel Zagadka nie na temat... I komentarz.. IP: *.ists.pl 07.02.11, 08:14
      Wiecie dlaczego żydzi są najinteligentnieszym narodem na ziemi? Bo nieustannie rozwiązują jakieś zagadki, rebusy, zadania matematyczne i logiczne, grają w gry, słowem ćwiczą umysł.

      Zatem bardzo łatwa zagadka dla was czytelników polaków /nie na temat ale kojarzy się z Fiatem/. Powinniście rozwiązać ją natychmiast.

      Oto zagadka:

      Kierowca Fiata ma brata, a brat kierowcy Fiata nie ma brata.

      Kim jest kierowca Fiata dla swojego brata?

      A co do artykułu, to cóż. Włosi są niemądrzy. Jeśli chcą mieć pracę u siebie powinni zrezygnować z komunizmu i obniżyć podatki /najlepiej w ogóle zlikwidować dochodowe a wprowadzić pogłówny/ a ponadto zlikwidować przymus ubezpieczeń. Wówczas zwali się do nich cała europejska produkcja z krajów opanowanych przez socjalistyczne utopie, zaś dochód narodowy mógłby rosnąć w tempie 50-100 procent rocznie !

      Ale ponieważ włosi są bardzo niemądrzy, to wkrótce będą mieli jeszcze gorzej niż polacy.

      Na głupotę nic się nie poradzi.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka