Przebieranie w faktach

IP: *.dynamic.chello.pl 07.02.11, 21:35
Oczywiście jest to racja, że skutkiem, mam nadzieję, że szybkiej likwidacji (nacjonalizacji) II filara i przeznaczenia tych ok. 230 mld zł na spłatę zadłużenia Polski, będzie w długim okresie niska stopa zastąpienia platnej tylko z I filara.
Jednakże inaczej wygląda stopa zastąpienia 25% od pensji minimalnej, a inaczej od ministerialnej.
I dlatego po nacjonalizacji tego złodziejskiego przekrętu OFE na kwotę 15% PKB trzeba rozważyć płynne przejście na system równych emerytur dla każdego, w określonej wysokości do przeciętnego czy minimalnego wynagrodzenia w gospodarce, przy wdrożeniu różnych bodźców do indywidualnego oszczędzania na starość.
W Polsce idzie się siedzieć za kradzież radia samochodowego, a banda złodziei/głupców/ekonomistów w białych kołnierzykach okradła nas wszystkich na grube miliardy złotych i jeszcze się poodznaczała orderami
Masz pan szczęście panie Jankowiak że Polska to nie Korea Północna.

    • Gość: bolszewik zlikwidować OFE! IP: *.aster.pl 07.02.11, 23:11
      Przejście w 1999r. z systemu zdefiniowanego świadczenia do systemu zdefiniowanej składki (całościowe, nie związane z podziałem na I i II filar!) udało się wprowadzić kuchennymi drzwiami, bez wywołania żadnych prostestów społecznych (bo Polacy chociaż nie są baranami jak chciałby Balcerowicz i jego drużyna, temperament mają łagodny jak baranki...). Zafundowano na OFE (filar kapitałowy) jako słodzik na tę gorzką pigułkę, ale nie za darmo: za szansę być może (nie wiadomo, nikt tego nie udowodnił i nie udowodni!) nieco wyższej stopy zastąpienia musimy się zadłużyć w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat na circa 100% rocznego PKB!
      Tak więc uraczono nas pakietem: zmiana sposobu obliczenia należnej emerytury na mniej korzystną (to w pewnym zakresie rzeczywiście wymuszone jest demografią!) plus "słodzik" czyli OFE - wiecie przecież matoły (nie barany!), że w pakiecie jest taniej!
      Sorry, nie mam już siły przekonywać forumowiczów, że rząd, za którym naprawdę nie przepadam, ma rację chcąc zdemontować (tak, zdemontować!) ten chory system - lepiej późno niż wcale.
      Jak czytam powyższe wpisy to utwierdzam się w smutnym przekonaniu, że jednak polacy zasługują na OFE!. Zazdroszczę Węgrom, że udało im się pokazać, że na to nie zasługują.
      A na koniec: kuchennymi drzwiami , w 1999r., wyrzucono z systemu emerytalnego elementy redystrybucyjne: chodzi mi o zasadę 30-krotności. Jako bolszewik odpowiedzialny za finanse państwa uważąm, żę był to całkiem niepotrzebny gest wobec dobrze zarabiających.
      Mam nadzieję, że 2,3% nie jest docelowym poziomem składki przekazywanej do OFE; nie rozumiem koncesji na rzecz OFE zakładającej powrót składki do 3,8% w 2017r.
      Tu nie ma miejsca na kompromis: liczy się długookresowa stabilność finansowa Polski - tako rzecze Bolszewik, sympatyzującey z poczynaniami pragmatycznych liberałów Z PO i również (jeszcze jak!) pragmatycznych ludowców.
      A na polityków proponuję się nie obrażać szanowni "niezależni ekonomiśći" jedyni depozytariusze prawdziwej wiedzy o gospodarce!
    • rraleighh Przebieranie w faktach - terminologia 08.02.11, 01:04
      Oczywiscie ma Pan racje :)

      Ze wzgledu na dosc szerokie audytorium postulowalbym uzywanie prostszych pojec. W szczegolnosci, zamiast "stopa zastapienia", chyba skuteczniej jest przytaczac dane gus na temat proporcji emerytow do osob pracujacych
      a) dzis (ok. 250 emerytow na 1000 pracujacych)
      b) i za 40 lat (ok. 750 emerytow na 1000 pracujacych).
      To "szokujace" zestawienie, dajace stope zastapienia na poziomie 26% w przypadku b), chyba niezaleznie od wyksztalcenia nie pozostawia zludzen, ze zus to dychawiczna szkapa, ktora moze nie dozyc roku 2050.
      • Gość: s OFE- zbrodnia na finansach publicznych. IP: *.dynamic.chello.pl 08.02.11, 10:34
        Stopa zastąpienia to stosunek emerytury do ostatniego wynagrodzenia.
        Skalę kantu z OFE pokazuje przykład osoby, która za 10 lat odejdzie na emeryturę zarabiając minimalne wynagrodzenie na poziomie ca 2000 zł. To będzie 25% z ZUS (I filar) czyli 500 zł oraz 50 zł z OFE nawet przy zachowaniu obecnych regulacji OFE, kobiety mniej, razem 550 zł czyli "gratulacje" dla p. Góry.
        W mojej ocenie Polska poniosła koszt i szkody cywilizacyjne po wprowadzeniu OFE z powodu wydatkowania w powietrze 230 mld zł i cofnęła się już w rozwoju o 10 lat i dalej się cofa.
        Te pieniądze można było wydać zupełnie inaczej, nie zadłużać się na taką skalę.
        Trwanie w OFE wygląda jak kamień młyński na szyi Polski, która musi pływać w świecie międzynarodowej konkurencji.
        Na OFE zarobiło i zarabia grono towarzyskie części polskiego establishmentu związane z zarządzaniem i akcjonariuszami OFE, spekulanci giełdowi i grono pseudointelektualistów którzy żyją z OFE dosłownie i w przenośni jak p. Góra, członek RN TFI ING oraz wykładowca SGH w zakresie systemów zabezpieczenie emerytalnego.
        OFE trzeba wyciąć do to jest rak polskich finansów publicznych (min. Rostowski ma pełną rację), nie można trwać dalej w błędzie.
        Lepiej teraz, bo za parę lat i tak nie będzie innego wyjścia, tylko że wtedy już może nie być tak spokojnie.
        • Gość: Ax222 Re: OFE- zbrodnia na finansach publicznych. IP: 213.192.80.* 08.02.11, 12:59
          Oczywiście, że nie będzie spokojnie: młodych wk..i, że PRLowskie lenie, które pracowały do 50-tki, mają emerytury 1500 zł, przez co ich emerytury (liczone od pensji ok. 2000 zł) bedą wynosiły tylko 500 zł... Bez OFE, jakby ktoś nie wiedział
    • alakyr Cieniutka ta riposta 08.02.11, 20:44
      Jakoś tak małokonkretnie, jak dziecka, któremu zabierają zabawki.
    • depei Przebieranie w faktach 08.02.11, 21:48
      Pan minister Rostowski swoim artykułem potwierdził, że prawdopodobnie jego jedyną kwalifikacją na to stanowisko jest znajomość angielskiego. Z matematyką jest już gorzej. Minister nie wie dlaczego stworzono drugi filar. Księgowemu się wszystko bilansuje. Ale mi nie. Pan Rostowski w swoim wywodzie okrada mnie z połowy moich pieniędzy - pensje wzrastają czterokrotnie w jego modelu, a moja składka, już jako emerytura tylko dwukrotnie - i to ma sie bilansować? Nigdy. To pokazuje tylko, że im mniej moich pieniędzy będzie włożone do ZUS-u tym mniejsza będzie moja strata. Działania Rostowskiego, Bieleckiego i Tuska doprowadzą do "zburzenia Bastylii" w ciągu kilku lub kilkunastu najbliższych lat. Młodzi nie będą płacić na starych darmiozjadów, którzy nie potrafili zadbać o swoją przyszłość. Gdybym jeszcze wtedy był po stronie młodych to pół biedy. Obawiam się jednak, że za sprawą tych dżentelmenów zostanę z niczym.
    • dejot7 Przebieranie w faktach 09.02.11, 01:26
      Jankowiak i "elementarne reguły intelektualnej uczciwości". Dobre. A tekst zaczyna się od "uczciwego" budowania przewagi; my ekonomiści, Rostowski nie wiadomo kto.
      Radzę panu panie Jankowiak nie używać zwrotów i pojęć, których pan nie rozumie.
Pełna wersja