Nie kradnij jest aż tak skomplikowane?

09.02.11, 06:07

Jeśli ojciec pomógł synowi zwracając mu swoje dzieciństwo, czyli „dając” wyżywienie miłość wykształcenie a syn tą pomoc zwrócił wnukowi oddając mu, co dostał rzekomo od ojca to nie trzeba być mocno rozgarniętym, czy profesorem z ekonomii by wiedzieć, że syn niczego nie dostał od ojca?
Jeśli matka pomogła córce zwracając jej swoje dzieciństwo a córka pomogła wnuczce oddając jej, co dostała rzekomo od matki to nie trzeba być mocno rozgarniętym by wiedzieć, że córka niczego nie dostała?
Syn i córka nic cię nie kosztują nie dotyczy to bezdzietnych homoseksualistów bezdzietnych singli bezdzietnych par bezdzietnych bezpłodnych a nawet par wychowujących tylko jedno dziecko. Czyli tych, co nie zwracają swojego dzieciństwa, czyli okradają dzieci, bo rozumują, że oni dzieciństwo dostali od rodziców? Dzieciństwa nikt dostać nie może, dlatego oni kradną i doprowadzają do kryzysów rzekomych ekonomistów!
W/w to złodzieje i powinni emerytury nie mieć, bo na nią nie zasłużyli na emeryturę można zasłużyć tak jak na emeryturę płacąc składki na swoje dzieciństwo, czyli dodatkowy ZUS!
Pełna wersja