Przesunięcie składki może zwiększyć dług

IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.02.11, 09:30

Panie profesorze, przy całym szacunku dla Pana, nikt nie likwiduje OFE, zmiany zmierzają tylko do tego, by środki za których wartość i tak odpowiada państwo, były również na II filarze, ale w ZUSie a nie w postaci obligacji skarbowych w OFE. Jakim więc cudem cokolwiek może się zmienić na niekorzyść dla gospodarki, czy Pana zdaniem mniejsze zadłużenie o 12mld zł, jest niekorzystne dla Państwa? Czy w takim razie Szwedzki system emerytalny jest zły i niesprawny, czy w takim razie popadli wszyscy w wielką panikę, w większym mniejszym stopniu ograniczając udział otwartych funduszy do granicy 3% pobieranej składki na ubezpieczenie emerytalne (u nas 19,5% wynagrodzenia)?
Apeluję do Pana, niech Pan wreszcie przejrzy na oczy, a nie kreuje fikcyjnych modeli ekonomicznych, oderwanych całkowicie od rzeczywistości.
Pozdrawiam
Michał
    • Gość: Accepted Przesunięcie składki może zwiększyć dług IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.02.11, 09:52
      Pański model jaki Pan był łaskaw zaprezentować, nie uwzględnia wzrostu płac. Słusznie Pan zaś zakłada że zadłużenie generowane w ZUS zostanie ujawnione w momencie wypłat świadczeń. To samo dotyczy OFE, z tymże, że koszty są rok do roku, bo obsługa obligacji taki obowiązek stawia na emitencie tychże papierów dłużnych, zadłużenie jawne otwarcie wpływać też będzie na oceny Polskiej gospodarki w odpowiedniej relacji im wyższe zadłużenie tym gorzej postrzegana polska gospodarka.
      Problem jaki Pan rozwinął w swoim modelu ekonomicznym, jest niwelowany corocznym wzrostem płac, a co za tym idzie także wielkością nominalną wartości składki emerytalnej.
      Należy rozróżnić dwie kwestie: rola waloryzacji względem PKB, oraz rola obligacji w wpływie na Polską gospodarkę.
      Wartość obligacji będzie wyceniana wyżej, w miarę pogarszania się wizerunku Polski, bardziej w oderwaniu od wzrostu PKB, a w relacji wielkości zadłużenia finansów publicznych do PKB Polski, co przy utrzymaniu bieżącego systemu jest nieuchronne, gdyż zadłużenie zmierza do 1000mld zł. A wszelkie zmiany których zaniechano, a które rząd musi wprowadzić przed przekroczeniem tej bariery nie uchronią. System emerytalny jest niewydolny, co odbija się też czkawką zmniejszenia składki rentowej przez Panią Prof. Zytę Gilowską. Nie mniej przyrost długu w finansach publicznych musi wpłynąć na ograniczenie wzrostu gospodarczego.

      Wielkość waloryzowana względem PKB na koncie ZUS, będzie związana ze wzrostem gospodarczym, także nie będzie tego wzrostu hamować generując dodatkowe zobowiązania Państwa rok/roku. Zapowiadana zaś dalsza reforma systemu informatycznego ZUS, zapewniająca wgląd ubezpieczonych w wysokość gromadzonych składek na indywidualnych kontach, pozwoli oszacować wartość środków, oraz posiada cechy systemu kapitałowego, gdyż wartość środków będzie jawna dla ubezpieczonych.

      Pozdrawiam
      • Gość: wert Ukryty dług to brednia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.11, 10:02

        Myśląc w ten sposób należałoby również wliczyć do długu choćby koszty opieki zdrowotnej, edukacji, zatrudnienia ludzi w administracji, armii czy policji. To też są zobowiązania państwa, czemu nie stworzymy Otwartych Funduszy Policyjnych, w których każdy będzie sobie odkładał na ochronę przed bandytami?
        • baalsaack Re: Ukryty dług to brednia 09.02.11, 14:18
          Słuszna uwaga.
Pełna wersja