Etatów nie ma i długo nie będzie

10.02.11, 08:22
"Zaledwie dwa miesiące po obronie dyplomu etat ma co piąty inżynier budownictwa."

To chyba nie jest powód do dumy skoro studia techniczne reklamuje się jako gwarantujące pracę, gdzie podobno na ostatnich latach przyszli absolwenci już są rozchwytywani przez pracodawców.
Niestety w realu nie ma bajek i sporo młodych inżynierów (głównie w biurach projektowych) ciągnie na umowach o dzieło. Oni i tak skaczą z radości, że pracują w zawodzie, bo nie wszystkim się to teraz udaje.
    • Gość: gość portalu Etatów nie ma i długo nie będzie IP: 62.29.163.* 10.02.11, 08:25
      mam 33 i nadal nie mam umowy o pracę :) ale jako samiec mogę sobie powiedzieć że dzieci mogą jeszcze poczekać
      • Gość: jtr Re: Etatów nie ma i długo nie będzie IP: 94.75.112.* 10.02.11, 08:49
        Gość portalu: gość portalu napisał(a):

        > mam 33 i nadal nie mam umowy o pracę :) ale jako samiec mogę sobie powiedzieć ż
        > e dzieci mogą jeszcze poczekać


        a komu w ogóle potrzebne dzieci? leśnym dziadom zarabiającym po naście tysi na miesiąc? to niech sobie sami robią - na zdrowie
        • Gość: senator z PZPR zamknąć ryje niewolnicy i zapie**alac IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.11, 10:00
          *&
    • Gość: Wesołek Tak źle jest? IP: *.net.stream.pl 10.02.11, 08:35
      Młodym, wykształconym, z wielkich miast? To skrzyknijcie się na Facebooku albo chociaż SMSami i demontsrujcie :-)
    • Gość: Czytelnik Etatów nie ma i długo nie będzie IP: *.mtu.de 10.02.11, 08:37
      Polski rynek pracy jest rynkiem skrajnie patologicznym. Wynika to z czterech faktów:

      1. Niskie wynagrodzenia: większość ludzi zatrudnionych na umowy o pracę zarabia w granicach 1000 - 1500 zł netto. Ażeby zarobić na mieszkanie i samochód, przynajmniej jedno z małżonków musi na kilka lat wyjeżdżać za granicę, poza tym bierze kredyty na 30 - 40 lat oraz korzysta z ciągłej pomocy rodziców i teściów. [Abstrahuję już od polskiej mentalności: zastaw sie a postaw się, czyli lepiej jeść chleb z cebulą i popijać wodą z kranu, byle sąsiad widział, że jeżdżę dobrym (albo przynajmniej dobrze wyglądającym autem) - ale to inne zagadnienie.]

      2. Ograniczenia wiekowe: prywatne firmy przyjmują na pełne etaty ludzi między 25 a 40 rokiem życia, co oznacza, że wiek emerytalny powinien być ustalony na 40 lat, a nie 65.
      40 letniemu mężczyźnie ( a czasami nawet 35 -letniemu) niezwykle trudno jest znaleźć pracę w prywatnej firmie).

      3. Struktura zatrudnienia: gro etatów poza pracą fizyczną dotyczy sprzedaży, a więc w 90 na 100 ogłoszeń odnośnie pracy nie fizycznej oferuje się stanowiska przedstawicieli handlowych.

      4. W Polsce jest drastycznie mało etatów dotyczących badań i rozwoju, co stawia nas na pozycji odpowiadającej krajom afrykańskim i Płd Wschodniej Azji.
      Przy okazji pojawia się tu konotacja z punktem 3: wystarczy wejść na którąś przeglądarek z ogłoszeniami o pracę i wpisać "biotechnologia" albo "biotechnolog": ukażą sie setki ogłoszeń pt. przedstawiciel handlowy albo przedstawiciel medyczny.
      • Gość: xxxx Re: Etatów nie ma i długo nie będzie IP: *.aster.pl 10.02.11, 08:52
        Dlaczego patologiczny? Jest jaki jest, trzeba brać co jest a nie narzekać że u nas nie ma zaawansowanych jednostek badawczych. Tak po prawdzie nasza nauka to dno i 3 m mułu, kliki profesorskie, Ci doktoranci udający że się doktoryzują, studenci udający że się uczą... a potem płacz że nikt nie chce zatrudniać.
      • drugilukasz2983 Re: Etatów nie ma i długo nie będzie 10.02.11, 09:45
        Zgadzam się z czterema punktami. Szkoda, że nasz pseudo rząd zajmuje się Smoleńskiem, Trzema Królami a nie widzi problemów na rynku pracy. No zwyczajnie Banana Republic of Poland.
        • olias Re: Etatów nie ma i długo nie będzie 10.02.11, 10:40
          Stowarzyszenie Republik Bananowych protestuje przeciwko zaliczaniu państwa o nazwie RP III do swojego grona. Informujemy że nigdy nie było naszej zgody na zapisanie w/w do naszego czcigodnego grona. Pomimo zgłaszanych licznie wniosków obywateli i rządów w/w państwa nie przewidujemy naszej zgody na jego akces do Stowarzyszenie Republik Bananowych.
          Równocześnie informujemy że jeśli nadal będą się zdarzać uporczywe przypadki wiązania naszego Stowarzyszenia z w/w państwem wystąpimy przeciwko autorom pomówień na drogę sądową.
          Prezes rady głównej Stowarzyszenia Republik Bananowych
          mgr dr Mbambba Makkumbba Obummba-a
        • Gość: xxxx Re: Etatów nie ma i długo nie będzie IP: *.aster.pl 10.02.11, 10:43
          No to się zgodziłeś i co i nic ha ha ha :)
          A tak na serio rządzący działają tak bo mają na to przyzwolenie, w Egipcie jest 9% bezrobocie i jest rewolucja a u nas jest 11 % a w śród młodych to chyba ze 30% i co? Cisza, spokój.
          Chyba jesteśmy narodem niewolników... i ja też jestem niewolnikiem :(
    • peperro Etatów nie ma i długo nie będzie 10.02.11, 08:43
      Trzeba koniecznie podnieść składki zusowskie. Niech comiesięczne pozwolenie na pracę dla prowadzącego działalność (bo do tego sprowadza się w praktyce haracz zusowski) wynosi minimum 2000. I niech będzie jeszcze obowiązek zatrudniania na etat dwóch pracowników. A tak na poważnie: dopóki istnieje zus - nie będzie pracy na etaty!
      • Gość: Wesołek Re: Etatów nie ma i długo nie będzie IP: *.net.stream.pl 10.02.11, 09:27
        ZUS istnieje nie od wczoraj. I przy tym ZUSie praca na etat jakoś zawsze była.
        Była, dopóki młodzi, wykształceni, z wielkich miast nie zapragnęli pokazać światu ile to oni znaczą. Sami sobie ukręciliście bat na wasze dupy. To i niech was nim smagają. Kiedy zaboli, to może zmądrzejecie.
      • tornson Polska ma jedne z najniższych podatków w UE, 10.02.11, 09:34
        więc nie pie...
        • Gość: niewolnik w sumie 40% na wejsciu dla etatowcow IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.11, 10:06
          www.money.pl/podatki/kalkulatory/plac/
        • Gość: Inżynier Ale bzdury piszesz gościu IP: 74.63.112.* 10.02.11, 10:25
          Praktycznie wszystkie kraje U.E. maja niższe podatni niż Polska, oczywiście nie dotyczy to osób zarabiających krocie, dla nich podatki są istotnie większe. Również kwota zwolniona od podatku jest nieporównywalna, w Niemczech można zarobić do 17.000 Euro rocznie i nie zapłacić ani grosza,w UK jest to 6.000 GBP, a w Polsce, cóż aż 3000,- zł !
    • Gość: Wojtek, lat 30 Etatów nie ma i długo nie będzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.11, 08:49
      Rany. Naprawde wszyscy muszą od razu pracować na etat. Bez przesady. Ja od 24 roku zycia pracowałem na zlecenia i dzieła i najpierw bez ZUS (jako student), potem już NIESTETY tak (nie uważam ZUS za godne zaufania, wolę odkładać sam, co też od 4 lat robię). Dopiero mają 29 lat dostałem 1,5 etatu, a teraz pracuję na cały (choć chyba coraz bardziej żałuję - praca 8h w biurze demotywuje mnie, chyba jestem stworzony do tego, aby wykonywać pracę kiedy chcę i jak chcę, bo taki jest charakter pracy umysłowej, kreatywnej. Zresztą po 4 latach takiej pracy, najwyrażniej dobrej jakości moje zlecenia bywały już 5 cyfrowe, na taki etat liczyć nie mogę). I od 4 lat jestem zonaty, od 2 lat mam dzieci. Można? można.
      • Gość: to nie jest kraj d to nie jest kraj dla młodych ludzi IP: 94.75.112.* 10.02.11, 08:49
        to nie jest kraj dla młodych ludzi
        • Gość: dziady mają nawet dziady mają nawet zniżki w komunikacji IP: 94.75.112.* 10.02.11, 08:50
          dziady mają nawet zniżki w komunikacji
        • tornson Re: to nie jest kraj dla młodych ludzi 10.02.11, 09:31
          Gość portalu: to nie jest kraj d napisał(a):

          > to nie jest kraj dla młodych ludzi
          To wogóle nie jest kraj dla ludzi, to folwark klechów i lumper-biznesu gdzie ludzi traktuje się jak bydło niewolnicze.
      • Gość: bz_1978 Re: Etatów nie ma i długo nie będzie IP: *.atr.bydgoszcz.pl 10.02.11, 10:26
        A powiedz mi Kolego, czy Ty się zajmujesz tymi dziećmi? Czy wracasz o 20 jak już śpią?
        I widujesz je tylko w niedzielę jak się wyśpisz czyli gidzieś od ok. południa przez 4-5 godzin.
        Słowo "Zajmujesz się" nie mam na myśli, że się pobawisz przez 15 minut, tylko znacznie więcej. A żona pracuje? Jak to wygląda?
    • naprawdetrzezwy A kto chciałby was zatrudnić? 10.02.11, 09:14
      "Młodzi mogą liczyć na etat dopiero po 30-tce"

      Co to jest trzydziestce-tce?
      ;>>>


      Zdajcie maturę, to może dostaniecie etat...
    • Gość: rosomak Robi się z nas biedaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.11, 09:24
      Beznadziejny system edukacji i jeszcze gorszy rynek pracy zrobił ze mnie biedaka. Nie mam stałej umowy o pracę, wszystko biorę na umowę o dzieło. To są grosze więc na nic nie mogę odłożyć, mam nijakie ubezpieczenie i całkowity brak widoków na poprawę. Jestem po licznych kursach, które doszkalały mnie ze wszystkiego co można było. Dziś w urzędzie pracy słyszę, że powinnam łatwo znaleźć pracę i nic dla mnie nie mają, a ja już 2 rok po studiach szukam czegokolwiek. Nadal mam tę odrobinę godności, że nie pójdę na kasę do Tesco ani na sprzedaż telefoniczną. Już tam byłam i wiem, że to wyzyskiwanie pracowników, niewolnictwo w czystej postaci. Jedyne na co mogę liczyć to na otworzenie własnej działalności i jej rozwój (choć na razie nawet na to mnie nie stać).
      • Gość: Radca Re: Robi się z nas biedaków IP: *.coopervision.eu.com 10.02.11, 10:13
        już 2 rok po studiach szukam czegokolwiek. Nadal m
        > am tę odrobinę godności, że nie pójdę na kasę do Tesco ani na sprzedaż telefoni
        > czną. Już tam byłam i wiem, że to wyzyskiwanie pracowników, niewolnictwo w czys
        > tej postaci

        Czyli z tymi co poszli do Tesco czy do TelePierdu roznicie sie tym, ze Ty masz odrobine godnosci a oni nie. Ale rowniez tym, ze oni od 2 lat pracuja, a Ty od 2 lat w CV jestes bezrobotna.
        Pytanie, czy "ciekawsi" pracodawcy (gdy sie troche polepszy) bardziej docenia "tasmowego" pracownika bez godnosci (z dyplomem X), czy dlugotrwale bezrobotna z takim samym dyplomem X?
        • sidian Re: Robi się z nas biedaków 10.02.11, 12:12
          > Pytanie, czy "ciekawsi" pracodawcy (gdy sie troche polepszy) bardziej docenia "
          > tasmowego" pracownika bez godnosci (z dyplomem X), czy dlugotrwale bezrobotna z
          > takim samym dyplomem X?

          Gdybym to ja decydowal o zatrudnieniu jednej z dwoch takich osob, to w ogole bym nie zwrocil na to uwagi. Znaczy zwrocilbym, a potem puscil to w niepamiec.
    • tornson Chcieliście kapitalizmu, chcieliście 10.02.11, 09:30
      post-solidarusze mendy u władzy, to macie teraz!
      • Gość: h kapitalizm to był w 19 wieku czerwony złodzieju IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.11, 10:04
        sumaryczne podatki 80%, koncesje na sranie w lesie, akcyzy vaty sraty, haracze ubezpieczeniowe, mafijne korporacje zawodowe, socjal dla pasożytów, biurokracja ....

        długo by wymieniać, ale po co

        pożyteczny idiota tornson wie lepiej, bo mu komuniści w szkole sprali łeb
      • Gość: Konkret Towarzyszu, za dużo jeszcze socjalizmu w tym IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.02.11, 10:51
        "kapitalizmie". Efekty widać dookoła.
      • Gość: asdf Kto chciał matole? IP: 195.82.180.* 10.02.11, 11:00
        Młodzi? Przecież to nie oni głosowali na kapitalizm w TAKIM wydaniu (czyli socjalizm light) dwadzieścia lat temu).

        Młodzi to by chcieli kapitalizmu ale takiego w którym każdy ma równe szanse, bez świętych krów typu Biedronka, Fiat czy Opel, które migają się od podatków oferując w zamian umowę o pracę za 1200 brutto
        • Gość: asdf Re: Kto chciał matole? IP: 195.82.180.* 10.02.11, 11:01
          Miało być umowę zlecenie
    • Gość: Waginiak A po co komu ci humaniści IP: 78.133.192.* 10.02.11, 09:50
      Produkuje się armie tumanistów bo te kierunki każdy przygłup jest w stanie skończyć tylko po co oni komu?
      • Gość: asdf Skończyłeś? IP: 195.82.180.* 10.02.11, 11:11
        Żeby tak mówić trzeba skończyć dany kierunek. Rozumiem, że nie? To wsadź sobie swoją opinię w d....

        Nie pozdrawiam
        student polibudy
    • Gość: insztalator Re: Etatów nie ma i długo nie będzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.11, 09:53
      za co 20sty artysta nie ma , czyli 95% artystów ma, a tylko 20% inżynierów.. taka prawda u nas, artysta może być prezesem, urzędnikiem, kierownikiem a inżynier popie...ć na umowe o dzieło w fabryce
    • Gość: lo-lo Etatów nie ma i długo nie będzie IP: *.akashanet.pl 10.02.11, 09:55
      no to wcześniej czy później musi się skończyć plagą...EGIPSKA
    • Gość: Inzynier Kryzys i polska mentalność IP: 74.63.112.* 10.02.11, 10:07
      Brak perspektyw nie dotyczy to tylko młodych ludzi z wykształceniem. Jestem osobą w wieku 40 lat z wykształceniem informatycznym, studiami MBA i wieloletnią praktyką za granicą. Jednak od ponad roku bujam się z poszukiwaniem pracy w Polsce, gdyż zdaniem wielu agencji jak i pracodawców po 40 można już tylko być emerytem ...
    • slonzokkk A ja mam gdzies ten dziki kraj. 10.02.11, 10:08
      Wyjechalem juz dawno i polecam wszystkim mlodym zrobic to samo. Jeszcze przyjdzie ten dzien ze "elyty" tego chorego kraju beda krzyczaly "mlodzi wracajcie" -bo nie ma nikogo co bedzie pracowal na nasze emerytury... Tylko ze wtedy bedziecie mogli nas "cmoknac"!
      • Gość: zerrooo po co iść na głupie studia? IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.11, 10:22
        tutaj wszyscy narzekają jak mało zarabiają a na innym forum kreują sie na bogaczy co IKEA jest badziewiem...i chcą dębowe meble. Dziwne co nie?
        Kurcze jak to jest... ja mam własną działalność na etat nie liczę bo w moim zawodzie tak prawie się nie pracuje.
        Mam 27 lat ale mam bardzo konkretny zawód. Też nie jest łatwo. Najbardziej przeraża mnie fakt, że mnóstwo osób idzie na studia i wychodzi po nich nic nie umiejąc i np. nie potrafi nawet wysłać listu poleconego.
        Tak tak, niestety tak jest z niektórymi osobami po niektórych kierunkach. A potem żalą się, że zarabiają 1500zł ale nie zasługują nawet na 1000 z tym co umieją. Studia były zbyt łatwe! Nie uczyły ich życia. Ja przy najmniej miałam studia nakierowane na jeden zawód a i tak jeszcze niewiele umiem choć pracowałam od 3 roku studiów pomimo, że kierunek trudny i dziennie.
        • sidian Re: po co iść na głupie studia? 10.02.11, 10:53
          O, i prosze. Da sie. Ja pracowalem jeszcze przed pojsciem na studia. Z poczatku na pol etatu, pozniej w trakcie studiow juz na pelen. Przez to w sumie zawalilem studia, ale to inna kwestia :). Dzis to ja zatrudniam ludzi a nie odwrotnie, wiec mnie studia obchodza mniej wiecej tyle co zeszloroczny snieg, a tych wszystkich 25 letnich gowniarzy po marketingach czy innych takich odwalam w pierwszej kolejnosci, jak juz kogos sobie szukam do roboty. Papierek jest, a wiedzy rowne zero, do tego swiete przekonanie, ze oni juz sie "nauczyli" a teraz beda "pracowac", wiec nowych rzeczy przyswajac im sie juz nie chce. Wiekszosci nie idzie przetlumaczyc, ze magisterka jest po to, zeby sobie kawa biurka nie usmarowac, a licza sie konkretne umiejetnosci, pokonczone kursy, doswiadczenie zawodowe i przede wszystkim podejscie do zycia i pracy. Jak jest projekt i trzeba zostac po godzinach, to mi tacy wlasnie smarkacze biadola, ze oni do domu, ze dziewczyna czeka (ew. chlopak), ze do kina byli umowieni i bla bla bla. Nie dziwota, ze pracodawcy preferuja umowy czasowe, mozna sie wtedy pozegnac od reki bez konsekwencji. Ja tez nie podpisuje bezterminowek, jesli juz w ogole zdecyduje sie kogos przyjac na etat (z wyjatkiem specjalistow), a nie kazac pacjentowi zalozyc dzialalnosc i rozliczac sie w fakturach.

          Zerowe place to juz zupelnie inna kwestia, ale jako pracodawca (z natury szczery) powiem wszystkim pracobiorcom: niskie place w wielu przypadkach nie sa fanaberia waszych szefow, tylko chamstwem rynkowym. Funkcjonujemy w chorym, dogorywajacym systemie, ktory z kapitalizmem ma tyle wspolnego, ze go wypaczyl. Wszyscy szukaja oszczednosci, a malo kto ma dosc rozumu, zeby spojrzec najpierw na swoje podworko i wywalic pare osob, ktore sie do niczego nie przydaja, wiec oszczednosci = obnizenie stawek dostawcom towarow lub uslug. Dla przykladu kilka lat temu stawka za strone encyklopedii ilustrowanej wynosila 145zl + VAT. W zeszlym roku za strone, coprawda dwa razy mniejsza, zaoferowano mi 10-11zl + VAT. Prawie oplulem biurko ze smiechu i pozegnalem sie uprzejmie. Nie ma sie zatem co dziwic, ze pensje sa, jakie sa.
          • szatek100 Re: po co iść na głupie studia? 10.02.11, 11:05
            Spokojnie . Ostatnie dwadzieścia lat to był wyż demograficzny z czasów PRL (zwłaszcza lata 80te) i tacy jak ty nabrali przekonania, ża tak będzie już zawsze- armia frajerów do tyrania za grosze i obrażania. Tymczasem już za parę lat ilość młodych frajerów na rynku
            - 40% i to tylko z powodów demograficznych (bo będą jeszcze ostre wyjazdy- zwłaszcza do Reichu, Austrii i Szajcarii, które wchłoną niemal każdą ilość). Cicik, Picik i Vacik coraz ostrzej w górę, bo nie będzie komu robić na ZUS i państwo będzie musiało coraz więcej dopłacać do emerytur. Po 2013 dotacje z UE mocno w dół (Lewandowski już nas przygotowuje psychicznie) co zmniejszy średni wzrost gospodarczy przynajmniej o 0,5- 1% rocznie. Powodzenia w biznesie.
            • sidian Re: po co iść na głupie studia? 10.02.11, 12:07
              Za grosze w swojej firmie tyram tylko ja. Kazdy z pracownikow ma wyzsza pensje ode mnie, bo jak przyszedl kryzys, to cialem koszty pracownicze na samym, szarym koncu. Nie wiem, dlaczego probujesz mnie obrazac, ja rozsadnych ludzi obrazac nie zamierzam. Mowie o tym, jak falszywe przekonanie sie pompuje w mlodych ludzi, ze do pracy dopiero po magisterce. 3/4 kierunkow nietechnicznych jest do niczego i taki pracownik to tabula rasa, a na starej tablicy gorzej sie pisze.

              Wyze i nize demograficzne mi raczej kolo czterech liter lataja, chetni do pracy znajda sie zawsze, bo po pierwsze fajna robota a po drugie dobrze platna. Jak juz kogos zatrudniam, to staram sie zaplacic mu najwiecej, jak tylko moge, bo wesoly pracownik to dobry pracownik :).

              O podatkach nawet mi nie mow, takie pieniadze odprowadzam co miesiac, ze mi sie slabo robi. Nic tylko mi dopieprzaja raz z lewej raz z prawej strony. Czasami sam nie wiem, czy jest dalej sens to ciagnac w Polsce.

              Dzieki za powodzenia, zanosi sie na dobry rok :). Pierwszy od "kryzysu".
    • szatek100 Re: Etatów nie ma i długo nie będzie 10.02.11, 10:30
      Jest źle a będzie jeszcze gorzej. Ćwierć wieku narastającego neoliberalizmu dokonało prawdziwego spustoszenia na rynku pracy- nie tylko w Polsce, ale również na zachodzie. Fabryki odjechały do Chin a zamiast nich powstały nowe miejsca pracy finansowane z kredytów - w usługach (USA, UK, Irlandia, Hiszopania) bądź w budowlance (USA, Hiszpania). Niestety nie mozna się zadłużać w nieskończoność i efekty neoliberalnych ekscesów w świecie zachodnim są coraz lepiej widoczne.

      W najbliższych dekadach na stabilną, dobrze płatną pracę będą mogli liczyć tylko specjaliści - i to nie wszyscy. Wyróżnić można dwie grupy

      1. Tych, którzy działać będą w segmentach wciąż przewyższających możliwości Chińczyków (czołowi informatycy, specjaliści od nowoczesnych leków, specjaliści od zawansowanej inżynierii etc.)

      2. Tych, których miejsca pracy trudno eksportować (lekarze, prawnicy, inżynierowie budowlani, główni księgowi w firmach etc)

      Te grupy cieszyć będą się dobrobytem aż do momentu, gdy III świat nie rozwinie dostatecznie własnego high - tech i nie wykształci bardzo specjalistycznych usług z zakresu offshoringu( w Rzepie jeden facet pisał, że już dziś Brytyjczycy zaczynają zlecać analizy prawne specjalistom w ... Indiach. W najbliższych latach nawet 1/4 kancelarii adwokackich w UK może paść. W Polsce coś takiego tez może mieć miejsce- np. Ukraińcy zaczną się uczyć polskiego prawa)

      Reszta - jakieś 80% - tyrać będzie na krótkich kontraktach za coraz niższe stawki. Tak będzie nie tylko w Polsce, ale we wszystkich krajach rozwiniętych. Chiny importują nasz potencjał produkcyjny a w zamian eksportują do nas swoją biedę.

      W prasie widzę coraz więcej artykułów, w których "autorytety" frasują się nad wzrostem radykalizmu w USA (Tea Party), Francji (Sarko), na Węgrzech (Orban), Niemczech (Zieloni 30% poparcia natomiast neonaziści - 10%). Już niedługo społeczeństwa zachodu podziękują swoim Friedmanom i Balcerowiczom. Idą ciekawe czasy
    • olias Etatów nie ma i długo nie będzie 10.02.11, 10:33
      nieprawda. ci najlepsi nie będą mieć żadnych problemów. wystarczy kupić bilet lotniczy w jedną stronę. na co tu czekać? na ucywilizowanie polskich beznesmenów i beznesłumenów? na to że tusku zacznie pracować? dajcie spokój - kupcie bilet.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja