Gość: Ron
IP: *.multimo.pl
14.02.11, 14:38
Jak wyżej, niech wprowadzi podatek od podatku. Np. dochodowego. Oczywiście podatek należy też płacić od podatku pobranego od podatku itd, itp. Niech wynosi on 10 proc.
I tak: ktoś płaci dochodowy 100 zł. I od tego musi zapłacić 10 zł. Od tej dychy 1 zł, od złotówki 10 gr, to dziesięciu groszy 1 grosz. I dalej myślicie schody? Nie. Zrobić ustawę/rozporządzenie, że wszystko zaokrąglamy do 1 gr w górę. I w ten sposób każdy ma w nieskończoność płacić po 1 gr.
Jak dalej będzie brakowało w budżecie, to zaokrąglajmy do 10 zł (albo i 100 zł).