cwana_myszka
21.02.11, 12:41
To ciekawe, bo słuchając, jak przedstawia to telewizja, a głównie TVN, można odnieść wrażenie, że Balcerowicz występuje w roli obrońcy i strażnika przyszłych emerytur, broniąc ich przed wrednymi zakusami minister Fedak. Najwidoczniej usiłuje się ratować - budowany na fałszu przez lata – wizerunek Balcerowicza w postaci nieomylnej wyroczni.
Czego chce Balcerowicz? Krótko mówiąc - pozostawienia wszystkiego, jak jest.
Jest za tym, by nasze pieniądze płynęły sobie nadal do kieszeni tzw. „obsługi”, armii prezesów, „specjalistów”, „analityków” i akwizytorów wreszcie. Reszta płynie sobie wartkim strumieniem do zamorskiego kapitału spekulacyjnego via GPW. Twierdzi, że w ZUS są pieniądze wirtualne. Przez wiele dziesiątków lat te „wirtualne pieniądze” stanowiły pewną emeryturę. Ktoś może się z tym nie zgodzić i wolno mu! Fedak właśnie postuluje możliwość wyboru. Ludzie, opamiętajcie się! Jak długo jeszcze będziecie dawali się nabierać rozmaitym Balcerowiczom?