Gość: frijk
IP: *.dmi.tut.fi
15.08.01, 08:08
Obecnie nie ulega juz watpliwosci ze ekonomia w Polsce bedzie w przyszlym roku
w stanie absolutnie wyjatkowym wskutek grozby zalamania finansow publicznych.
Calkowicie realne bedzie tango w stylu argentynskim: popyt krajowy gwaltownie
spadnie wskutek drakonskich restrykcji finansowych, zaniepokojeni inwestorzy
zaczna sie wycofywac, zlotowka duzo straci na wartosci, firmy ktore wziely
kredyty w walutach zaczna bankrutowac - i to wywola reakcje lawinowa.
Dla unikniecia tego czarnego scenariusza absolutnie niezbedne jest niezwykle
ostre zacisniecie pasa i wstrzymanie zadan zwiekszenia dochodow przez
wszystkich.
Rzad (nowy) powinien natychmiast oglosic ostry program (np. 3-5 letni)
ZROWNOWAZENIA budzetu panstwa oraz redukcji deficytu handlowego. To mogloby
podzialac uspokajajaco na rynki finansowe.
Wyjatkowy stan wymaga niezwyklego podejscia. To jest jak powodz, trzeba myslec
najpierw jak sie uratowac a o dobytku pomysli sie gdy napor fal minie.