paulhandyman
08.03.11, 16:34
Tusek jest zdeterminowany i chce wygrać wybory za wszelką cenę i dlatego zapewne zacznie zabierać od maja każdemu pracującemu 5% z jego pensji, obiecując mu jednocześnie, że ktoś kiedyś mu to wyrówna....
Tusek nie zdecyduje się na to, by powiedzieć prawdę np. nauczycielom, że nie ma w tym roku pieniedzy na podwyżkę a pożyczać więcej nie możemy bo przekroczymy dozwolony prawem próg.
Nie zwolni także urzędników, którzy są całkowicie zbędni i pałętają się bezczynnie w pracy - tu można uzyskać dużo więcej niż owe 11 miliardów, które zabierze Tobie, Mi, Pani, Panu....
Ps. W Wielkiej Brytanii także mają problem z deficytem budżetowym, jednak tam Premier Cameron powiedział wszystkim otwarcie w sposób bardzo odważny i zdecydowany, że między innymi zwolnionych zostanie 500 000 urzędników.... To jest "premier z jajami", którego można szanować, bo Tuska po mimo miłej aparycji i przyjemnej powierzchowności nie można szanować